Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. Znalazłam Twoją relację zimową - fajne miejsce na zimowy wypad, chociaż ode mnie trochę za daleko. Jest też ośrodek przy samym Rużomberoku - Malino Brdo.
  2. Dokładnie - sympatyczna miejscówka na weekend, albo i dłużej. A w Tatrach jeszcze mnóstwo śniegu, który poleży co najmniej do wczesnego lata. Bo chyba mimo wszystko są mniej popularne, niż znani sąsiedzi. Aczkolwiek na szlakach 50% Słowacy i 50% nasi - tak więc są tacy, którzy słyszeli.
  3. tanova

    Polska - nowe inwestycje

    Jeszcze trzeba tam dojechać - w wielokilometrowym korku. Od prawie dziesięciu lat nie jeżdżę już w polskie Tatry, choć dawniej bardzo je lubiłam. Ze względów zawodowych wyjazdy poza sezonem nie wchodzą w grę, a długie weekendy i wakacje w tej okolicy to koszmar logistyczny. Ale to samo dzieje się nad morzem. Byłam na trzy dni w lutym w Pobierowie - ludzi było nawet wtedy naprawdę sporo, teraz na majówkę ponoć tłumy, że o wakacjach nie wspomnę. Też nie jeżdżę, choć mam blisko. Poza tym nie odnajduję się w tej nadmorskiej betonozie, w której rybackie wioski przekształcono w jakieś monstrualne kondominia turystyczne i dalej się buduje na potęgę.
  4. Chyba już czas odświeżyć wątki z działu "aktywne lato", więc na początek zapraszam na wycieczkę w Góry Choczańskie
  5. Dolina Prosiecka i Kwaczańska Na wschód od Wielkiego Chocza rozpościera się grupa Sielnickich Wierchów, a jeszcze dalej dwie urokliwe dolinki krasowe - Prosiecka i Kwaczańska. Obie doliny wraz z płaskowyżem Svorad na północy i Mariańską Cestą na południu okalają masyw Prosiecznego. I ta właśnie pętla była celem naszej drugiej wędrówki. Rozpoczynaliśmy z parkingu w wiosce Prosieczne. Płatny 3 euro, ale za to dostaliśmy papierową mapkę z opisem szlaku i najważniejszych atrakcji. Wlot do doliny Prosieckiej: Spektakularne Skalne Wrota - początkowy fragment biegnie przez drewniany mostek, a następnie kilka łańcuchów. Wkrótce jednak płynący dnem doliny potok Prosieczanka zanika gdzieś pod ziemią, a szlak biegnie to po jednej, to po drugiej stronie wyschniętego koryta. Na zboczach wiatrołomy, z których wyschnięte pnie co chwilę tarasują przejście. W górnej części woda znów się pojawia, a wędrówka staje się ciekawsza: Odbijamy nieco w bok do wodospadu Cervene Piesky, podziwiając po drodze kilka sasanek: Ostatni odcinek to ponownie wspinaczka - tym razem po drabince i skałkach ponad kaskadą małych stawów. Docieramy do węzła szlaków Svorad i najwyższego punktu wędrówki (945 m npm.). Od tego momentu krajobraz zdecydowanie się zmienia - otacza nas szeroka, widokowa polana z wysokimi górami na horyzoncie. To białe to chyba tatrzańskie pasmo Rohaczy. Za nami Lomne, a w oddali Wielki Chocz U podnóża przełęczy pod Prosiecznym pasą się krowy - jest sielankowo. Niestety psuje się pogoda - niebo zaciągnięte burymi chmurami, wieje i deszcz wisi w powietrzu, a my nawet jeszcze nie w połowie drogi. Dochodzimy do malowniczo położonej wioski Velke Borove - banery zapraszają do bufetu, który i tak jest zamknięty. Mijamy kilka tradycyjnych chałup i wiosenne łąki: Za starym cmentarzem i dawnym kamieniołomem zaczyna się kolejna dolinka - Borovianki, która dochodzi do Doliny Kwaczańskiej. Kwaczańską jechaliśmy rok temu na rajdzie rowerowym dookoła Tatr ze Szczecińskim Klubem Rowerowym "Gryfus". Faktycznie dolina uznawana jest za granicę między pasmem Gór Choczańskich a Tatrami Zachodnimi. Nie mogliśmy odmówić sobie ponownego odwiedzenia zabytkowych młynów Oblazy. Odrestaurowane młyny są obecnie atrakcją turystyczną, można je zwiedzać za dobrowolną opłatą, a kolejną atrakcją jest żywy inwentarz, bez żenady uprawiający natrętne żebractwo. Reczona koza wskoczyła na ławkę, zrobiła kopytkiem screen shota na leżącym smartfonie córki i nadwyrężyła nasz prowiant na drogę. A my ruszyliśmy dalej w stronę Kwaczan, po drodze podziwiając widoki wgłąb imponującego kanionu: Ostatni odcinek szliśmy żółtym szlakiem z Kwaczan do Prosieka, mając po lewej stronie piękne widoki na Zachodnie i Niżne Tatry. Ołowiane chmury wciąż kotłowały się na niebie, ale ostatecznie obyło się bez deszczu, który zaczął padać dopiero następnego dnia. Wspomnę jeszcze, że w Górach Choczańskich są również ciepłe źródła, z których korzystają aquaparki w Beszeniowej i w Luckach, a także jest naturalne kąpielisko termalne w Kalamenach. Nie sprawdzaliśmy, ale jak ktoś lubi, to można skorzystać.
  6. Dwa dni tegorocznej majówki spędziłam na trekkingu w słowackich górach, w niewielkim paśmie Gór Choczańskich, wciśniętych pomiędzy Tatry Zachodnie, Jezioro Liptowskie i Małą Fatrę. W przeciwieństwie do bardziej znanych sąsiadów nie ma tutaj parku narodowego, tak więc szlaki dostępne są cały rok, a nie od połowy czerwca - jak w Tatrach. Pomimo tego i pomimo bliskości polskiej granicy nawet w długi, słoneczny weekend nie było tutaj tłumów. Zapraszam na krótką relację z rodzinnej wycieczki: Wielki Chocz (1608 m npm.) Podobno z tego szczytu, dającego nazwę całemu masywowi, są najlepsze panoramy w całej Słowacji. Postanowiliśmy to sprawdzić w słoneczny poniedziałek, 1 maja. Na Chocz prowadzi gwiaździście kilka szlaków z różnych miejscowości. Najkrótszy i chyba najpopularniejszy jest niebieski, od zachodu - z wioski Valaska Dubova. My wybraliśmy trasę z północy, od strony Jasenovej, bo można zaliczyć pętlę (a właściwie ósemkę) z połączenia szlaków czerwonego i zielonego (do Dolnego Kubina). Możliwe - choć dłuższe - jest również dojście od południa szlakami z Likavki, Rużomberoka i Liskovej, a także od wschodu - z miejscowości Lucky. Jak widać - do pokonania jest ponad 1000 m przewyższenia i to przez większość czasu - stromym podejściem, a potem - takimż zejściem. A oto i bohater dnia: Początkowy fragment szlaku prowadzi przez błotniste leśne drogi wzgórza Bralo, widocznego na pierwszym planie, potem wychodzimy na planinę, a następnie zaczyna się ostre podejście już w granicach rezerwatu przyrody. Trudy podejścia wynagradzają nam krokusowe łąki - tam, gdzie tylko zejdzie śnieg, pojawia się zaraz liliowy kobierzec. Śniegu na szlaku jest jeszcze sporo - powyżej 1200 m npm. Niektórzy idą nawet w raczkach - niegłupi pomysł. Mnie z konieczności muszą wystarczyć górskie buty. Za to im wyżej, tym lepsze rozpościerają się widoki, jak na przykład tutaj - na Małą Fatrę: Ostatni fragment szlaku ubezpieczony jest łańcuchami, choć tak naprawdę nie są potrzebne, bo wejście po skałkach nie jest trudne. Na szczycie zaskoczył nas niezły tłumek ludzi. Ale widoki faktycznie super: Schodzimy zielonym szlakiem, tzw. letnią drogą. Śniegu tutaj faktycznie jakby trochę mniej. Z widokiem na Wielką Fatrę: Stredna Polana - to tutaj odbija niebieski szlak do Valaski Dubovej. My kontynuujemy zejście szlakiem zielonym. Po łagodniejszym fragmencie do polany Drapać zaczyna się długie, bardzo strome zejście wąską i krętą ścieżką przez las mieszany. Odzywają mi się kolana - z dezaprobatą. Chwila relaksu po zejściu na polanę Zasadce: Ostatni fragment to wędrówka szlakiem zielonym, a potem polną drogą bez szlaku do Jasenovej, z widokami na okoliczne wzgórza i formacje skalne. Na kolejnym zdjęciu - Ostra i Tępa Skała koło Vysnego Kubina, a w oddali ośrodek narciarski Kubinska Hola (chyba?): Około siedemnastej docieramy do punktu wyjścia. Zasłużyliśmy na dobry obiad - a że na trasie na Wielki Chocz nie ma żadnych schronisk czy kiosków z gastronomią, lądujemy w Valasce Dubovej w Janosikowej Karczmie na pysznej pizzy. Polecam. [cdn.]
  7. Szkoda, że ośrodek Hochzeiger już zakończył sezon, bo byłoby to fajne urozmaicenie. Ale i tak - fajny plan.
  8. tanova

    Alpy 19-23.02.2024

    @grimson - na taki rodzinny rekonensans w Alpach poleciłabym Wam dwa ośrodki do rozważenia z dobrym i w miarę szybkim dojazdem z Wlkp., co ważne, gdy jedzie się na mniej niż tydzień. Wbrew pozorom mam wrażenie, że po północnej stronie Alp wcale nie jest tak łatwo znaleźć ciekawy ośrodek z dużą ilością niebieskich tras, które nie byłyby nudnymi i wąskimi dojazdówkami, ale zwróć uwagę na te propozycje: 1) region Lungau - na jednym skipassie masz ośrodki Katschberg-Aineck, Grosseck-Speiereck i Fanningberg. Piękne, długie trasy o różnym stopniu trudności są szczególnie na Ainecku - w tym 6 km "autostrady" A1. Na Grossecku-Speierecku niebieskie zjazdy do dolin to co prawda raczej mało ciekawe leśne drogi, ale tamtejsze czerwone w kotle na górze nie są bardzo trudne. I jeszcze kameralny Fanningberg, gdzie także jest zróżnicowana oferta tras. Mnie się bardzo podobało - co prawda byłam ładnych parę lat temu, ale w tym roku relację zamieszczał bodajże @MarioJ, więc pewnie będzie najbardziej aktualnie poinformowany. 2) Hochkönig-Mariaalm w ramach Ski Amade. Również wszechstronny ośrodek - szerokie trasy, kompaktowy, dobra infrastruktura i bardzo, bardzo ładnie. A jeśli 120 km tras w tym regionie okaże się mało, to na tym samym skipassie można wyskoczyć np. w pobliską dolinę Gastein z trudniejszymi, bardziej sportowymi stokami. Fajne i klimatyczne knajpki dla małżonki znajdziecie praktycznie wszędzie. Na Waszym miejscu rozważyłabym jednak wyjazd na pełny tydzień i np. kupno skipassów 5/7 z opcją wolnego dnia w trakcie na zwiedzanie czy odpoczynek. W lutym - w szczycie sezonu - właściciele kwater mniej chętnie wynajmują na krótsze okresy, więc wybór miejscówek od soboty do soboty jest zdecydowanie większy, a różnica w kosztach może okazać się nieznacząca. Dla nas osobiście jest również lepszym wyborem podróż samochodem na dzień (nawet biorąc poprawkę na sobotnie korki), gdy człowiek jest wyspany, niż jazda w nocy - zwłaszcza w warunkach zimowych.
  9. tanova

    Val di Sole

    Sezon narciarski już co prawda na finiszu, ale w Alpach obudziły się głodne niedźwiedzie. Dla 26-latka spotkanie z jednym z nich podczas joggingu w lesie w Val di Sole skończyło się tragedią https://www.welt.de/vermischtes/weltgeschehen/article244703224/Val-di-Sole-Jogger-in-Norditalien-von-einem-Baeren-getoetet.html
  10. Tak, jak pisał @grimson w Dolnośląskim koniec sezonu, ale do 10 kwietnia jeszcze działa Harrachov (1 trasa), a to tuż za granicą DS.
  11. Jeśli ktoś się łudził, to pozbawiam złudzeń: https://szrenicaskiarena.pl/koniec-sezonu-narciarskiego-w-szrenica-ski-arena/
  12. Świeradów skończył w niedzielę 26.03 i tylko planuje uruchomić się na weekend 1-2 kwietnia. O ile to nie Prima Aprilis.
  13. Ostatni mój dzień na nartach w tym sezonie. W Jakuszycach rano wyratrakowali główne trasy, ale śnieg sypał do popołudnia, na przemian z rozpogodzeniami, więc tory szybko zasypało, albo ludzie rozjeździli. Choć z rana było puściutko, byliśmy sami na parkingu. Pokręciliśmy się po Górnym i Dolnym Dukcie, powtórnie zajrzeliśmy na kopalnię i do schroniska Orle. Wyszło 23 km. Pięknie, zimowo, aż szkoda wyjeżdżać.
  14. Wczoraj wieczorem na mapy.cz pojawił się świeży ślad ratraka w okolicach doliny Mumlavy, natomiast Bieg Piastów (utrzymujący trasy w Jakuszycach) rano napisał na FB, że rozważą ratrakowanie, o ile spadnie więcej śniegu. Wybór był więc jasny. Śnieg zaczyna się aktualnie powyżej 800 m npm, więc pierwszy i ostatni odcinek trzeba pokonać pieszo. Doszliśmy do Kladovej cesty od strony Ryžovišté. Na Kladovce w schronie turystycznym można schować się przed zimnem i wiatrem, a nawet zanocować cieplejszą porą roku. Im wyżej, tym więcej białego, a tory do klasyka miejscami były całkiem zawiane. Wtedy torujemy w dziewiczym śniegu. Jest pięknie. Najwyższym punktem na trasie jest Heliport, ponad 1080 m npm. Stamtąd zjazd prowadzi malowniczą przecinką w kopnym śniegu do końca doliny Mumlavy. Jest go tutaj mnóstwo, spokojnie wytrzyma do Wielkanocy albo i dłużej. Na końcu doliny jest węzeł szlaków i kiosk z barem (nieczynny). Można wybrać stromą trasę na północ do schroniska Vosecka bouda, pod główną granią Karkonoszy, trasę Terex przeciwległym zboczem do Kladovej cesty albo piękną trasę wzdłuż Mumlavy. I choć do samego wodospadu Mumlavy nie spotkaliśmy na szlaku nikogo, to tutaj już były przynajmniej ślady narciarzy i pieszych. Trasa wzdłuż rzeki jest przepiękna, a po drodze mieliśmy zarówno słońce jak i śnieżne zadymki. Śnieg skończył się ok. 300m powyżej schroniska i wodospadu. W schronisku zjedliśmy obiad i piechotą wróciliśmy na parking.
  15. Szczerze wątpię w ponowne otwarcie, skoro od czwartku idzie kolejna odwilż.
  16. Biegówki w Harrachovie. Ski Arena zakończyła sezon w ubiegłym tygodniu.
  17. Biały poranek w Szklarskiej Porębie 😃 I sypie dalej.
  18. Sezon biegówkowy w Jakuszycach już na samej końcówce - po tygodniowej odwilży śnieg jest już tylko na kilku najwyżej położonych trasach - na kopalnię, na Dolnym Dukcie, Samolocie i Na Bagnie. Warunki dla koneserów - 90% na nartach, 10% przenoszenia nart przez wytopy. Dzisiaj kilka stopni na plusie, przelotny deszcz, deszcz ze śniegiem, ale były i przejaśnienia. Jest nadzieja na kolejne dni, bo na jutro w prognozach 10cm opad śniegu, we wtorek kolejne 5cm i mróz, więc sytuacja powinna się poprawić. Zostaję do wtorku.
  19. Szrenica dzisiaj tylko z oddali. Już zakończyli sezon
  20. @Michas222k - rzeczywiście szkoda już dobrych nart, jak piszesz. Miałam zamiar wybrać się jutro do Harrachova, ale odpuszczam zjazdówki w takich warunkach na tej jednej jedynej trasie. Zabrałam tylko narty biegowe - poślizgam się trochę przez najbliższe trzy dni po okolicznych szlakach w Jakuszycach i może też po czeskiej stronie.
  21. Wybieram się sobota-wtorek, głównie na biegówki, ale w któryś dzień chciałam wyskoczyć na stok, jeśli będzie sens.
  22. Reszta czyli jedna trasa czerwona przy skoczni - na to wygląda, bo wywiesili cennik do 2 kwietnia. Od przedwczoraj zniżki -5% za każdy kolejny tydzień. https://www.skiareal.com/cz/zima/cenik-skipassu-harrachov/
  23. Czesi z Harrachova wrzucili informację, że kanapa na Ryżovište kończy działalność w niedzielę 26 marca. Patrząc na kamery - jazda po białym na zielonym, ale na razie wygląda lepiej niż Szrenica.
  24. O tyle dobrze, że chyba jednak nie będzie mocnych opadów deszczu w tym tygodniu, które zapowiadano jeszcze parę dni temu. W każdym razie właśnie zarezerwowałam przedłużony weekend, choć nie wiem czy będą sensowne warunki na Szrenicy, czy jednak w Harrachowie albo Świeradowie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...