Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. No to jedziemy dalej - sobota: Wreszcie zmiana pogody - chmury i mgłę zastąpiło słońce, ale wciąż mocno wiało ze wschodu, więc było rześko. Dobrze, że mamy z wiatrem. Zaglądamy na plażę w Grzybowie - jeszcze pustą rano. Kolejną miejscowością jest Dźwirzyno, gdzie szlak R10 poprowadzono ciekawą kładką przez pola wydmowe. Potem jedziemy DDR-ką wzdłuż drogi przez centrum Dźwirzyna, Rogowo aż do Mrzeżyna. Tutaj pierwszy postój w porcie u ujścia Regi, gdzie rybacy właśnie sprzedają świeżą rybę prosto z porannego połowu. Chętnych nie brakuje. Za Mrzeżynem charakter trasy zmienia się. Kiedyś tamtejsze obszary leśne to był teren wojskowy, na który nie było wstępu. Dalej jest tam wojsko, ale część lasów jest dostępna dla osób postronnych. Szlak biegnie szutrowymi i piaszczystymi krętymi ścieżkami oraz przez kilka kilometrów - starą brukową drogą. Na trasie oddano w tym roku MMOR - czyli Modelowe Miejsce Odpoczynku Rowerzystów. Jest wiata z wielkim stołem, gniazda zasilania na energię solarną, również dla e-bike'ów, wifi i tablice informacyjne. Pełen wypas! Mijamy kolejne miejscowości. Niechorze Trzęsacz Na plażach kolorowo od parawanów, w miejscowościach - tłoczno, na szlaku rowerowym - ruch umiarkowany. W Międzywodziu spędzają weekend nasi przyjaciele - umawiamy się, że wyjadą nam rowerami naprzeciw. Spotykamy się gdzieś w lesie za Łukęcinem i jedziemy razem aż do Międzywodzia. Jeszcze wspólną kawa, ale czas szybko mija, a przed nami spory kawałek drogi do Świnoujścia. Ten fragment szlaku w zasadzie jeszcze nie istnieje. Jest bypass drogami gruntowymi i - miejscami - lokalnymi albo wariant jazdy szosą. Na DW 102 przez Wisełkę do Międzyzdrojów na szczęście ruch umiarkowany, jedzie się dobrze - spore górki, można się rozgrzać, zwłaszcza z sakwami. Pogoda pod wieczór trochę się psuje. Lodowaty wiatr że wschodu wzmaga się i przynosi chmury. Dojeżdżamy do Międzyzdrojów. Jest już około 20.00, a przed nami ostatnia prosta - poboczem DK3. Paskudny odcinek i dłuży się niemiłosiernie. Jestem szczęśliwa, gdy docieramy na przeprawę promową. Takie widoki z "Bielika": Jeszcze tylko przejazd przez całe miasto, bo nocujemy w ośrodku prawie pod niemiecką granicą. Tutaj kończy się szlak R10, czyli polski odcinek Euro Velo 10 i 13. A potem krótki wypad na kolację i zakupy. Bardzo tłoczno, mimo późnej pory. Nie czujemy się tak do końca bezpiecznie w takim tłumie.
  2. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Chyba nie - wszyscy pojechali nad morze . Właśnie sobie z Darkiem dobitnie przypomnieliśmy, dlaczego od lat nie spędzamy urlopu nad Bałtykiem .
  3. tanova

    Sezon 20/21 - styczeń 2021

    Nie panikuj i odpuść sobie teraz rezerwację teraz na ostatni tydzień stycznia. To jest niski sezon i korzystnych miejscówek będzie multum. W okresie świąteczno-noworocznym zainteresowanie jest sporo większe, ale obstawiam, że większość gospodarzy i hotelarzy nie umieściła jeszcze swoich ofert z dwóch powodów: 1. czekają, jak się sytuacja rozwinie, 2. czekają na rezerwacje stałych klientów. Ja osobiście nigdy nie rezerwuję wcześniej niż wrzesień-październik, wtedy ofert jest więcej i zawsze coś fajnego można znaleźć. Zazwyczaj piszę jednak maila do lokalnej informacji turystycznej z regionu, do którego chcę pojechać i dostaję mnóstwo odpowiedzi zwrotnych - mniej lub bardziej przystających do określonych w zapytaniu kryteriów.
  4. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    @cyniczny - jak pusto o tej porze na Mazurach, pomimo długiego weekendu! Świetne tereny na rower, choć ode mnie jednak dość daleko i ciekawe pętle na rower. Dzięki za fajną fotorelację.
  5. Dzięki. Nie było problemu z noclegami - a ja jednak lubię mieć na noc ciepły i suchy pokój z łazienką, zwłaszcza przy takiej pogodzie. Ciekawa jestem, czy ciągnie Cię jeszcze czasem w tę krainę dzieciństwa? [Ciąg dalszy relacji nastąpi]
  6. E, takie tam prztyczki 😃. Udanego kręcenia o poranku, u nas dziś słońce, zbieramy się też. Pozdrawiam.
  7. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Na blogu "Rowerowa czterodniówka ..." umieściłam kolejną relację - z wycieczki trasą Białogard - Koszalin - Mielno - Kołobrzeg. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do lektury .
  8. Dzień drugi Pogoda dalej nie rozpieszcza - za oknem rano chmury i mgła. Ale nie pada i jest cieplej niż w czwartek. Od Białogardu Stary Kolejowy Szlak biegnie w dwóch wariantach - przez Koszalin do Mielna oraz przez Gościno do Kołobrzegu. Obydwa na około 50 km. My decydujemy się na pierwszy z nich. Ale najpierw runda po białogardzkiej starówce, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Potem szlak biegnie wzdłuż rzeczki Liśnicy. W odróżnieniu od odcinka Złocieniec-Białogard, ten do Mielna wcale nie jest oznakowany, a niektóre fragmenty jeszcze nie istnieją, a w zasadzie istnieją jako polne drogi albo leśne dukty: Pod Bialogardem: Niestety, @Bumer nie trafiłam nad jezioro, o którym piszesz. Pojechaliśmy w stronę Pomianowa, a potem zjechaliśmy z asfaltu w teren. Nad Radwią trochę pobłądziliśmy. Prawie pokłóciłam się z Darkiem i prawie zgubiłam telefon na jakichś leśnych wertepach. Ale Radew - bardzo ładna. Fajna byłaby na kajak. Do Strzekęcina dojeżdżamy przy pierwszych kroplach deszczu i pomrukach burzy. Postanawiamy przeczekać nawałnicę w tamtejszym Bursztynowym Pałacu. Oczekiwanie umila nam kawa i wykwintna szarlotka. A gdy przestaje padać, przechadzamy się po pięknym parku wokół pałacu. Darek przy balustradzie. Od Strzekęcina przez Koszalin do Mielna jedziemy nudną ścieżką rowerową wzdłuż drogi wojewódzkiej. Duży ruch, brzydko, dobrze że chociaż bezpiecznie. 25 km. A nad morzem? Inny świat - sztorm, mgła i lodowaty wiatr. Szlak R10 prowadzi miejscami przez las asfaltową autostradą, miejscami tuż przy plaży, a miejscami środkiem przez miejscowości. Wszędzie mnóstwo ludzi, niestety, chodzą i jeżdżą jak stado krów. Kiepska sprawa w długi weekend czy w wakacje. Sarbinowo: Pod Kołobrzegiem: Zdjęcia z Kołobrzegu wyszły średnio Nocujemy w Grzybowie. Jutro cdn.
  9. Spakować sakwy i jechać gdzieś, gdzie pięknie. Wyruszać rano, nie wiedząc, gdzie będę spała wieczorem. Taką włóczęgę rowerową uwielbiam i tak spędzam aktualnie długi weekend. Weekend zaczął się dzisiaj wczesną pobudką, bo o 9.06 odjeżdża polregio do Szczecinka, a mam na dworzec 17 km. Początkowo mieliśmy z Darkiem startować właśnie że Szczecinka, ale koncepcja zmieniła mi się jeszcze raz dzisiejszej nocy, po lekturze map i prognoz. W efekcie zaczęliśmy objazdówkę ze Złocieńca. Chcemy pojechać nad morze Starym Kolejowym Szlakiem R15, a potem z Mielna do Świnoujścia R10, czyli Velo Baltica i wrócić zachodnią stroną Zalewu Szczecińskiego. Ledwie wysiedliśmy z pociągu, a tu zaczęło mżyć. Schowaliśmy się pod wiatą, pogapiliśmy na procesję, a tu siąpi i siąpi. Trochę przestaje i znów kropi. Pokręciliśmy się po Złocieńcu - ładne miasteczko. W Złocieńcu R15 krzyżuje się z R20 czyli Trasą Pojezierzy Zachodnich. Stąd prowadzi również jeden ze starszych szlaków rowerowych - do Połczyna-Zdroju, zbudowany jeszcze w latach 90tych na nasypie dawnej linii kolejowej i włączony jako odcinek do długodystansowego Starego Kolejowego Szlaku. Dawne budynki kolejowe i infrastruktura turystyczna: Pierwsze 20 km jechaliśmy chyba trzy godziny, bo co trochę padało, czasem nawet mocno. Na popołudnie prognozy były trochę lepsze, postanowiliśmy więc przeczekać deszcz przy obiedzie. Trafiliśmy do sympatycznej agroturystyki z karczmą w miejscowości Toporzyk, nad rozlewiskiem, w którym właściciele hodują ryby. Pstrąg faszerowany warzywami i sielawa były pyszne i świeżutkie, a jeszcze piwo z lokalnego browaru z miodem drahimskim. Mhmhm 😋... No i prawie przestało padać. Dla odmiany świat spowiła tajemnicza mgła. Takie klimaty: Czyż to nie jest wymarzona pogoda, aby jechać nad morze? No to jedziemy dalej. Połczyn-Zdrój: Za Połczynem jeszcze kilka km nowej, "kolejowej" ścieżki: Druga połowa odcinka szlaku że Złocieńca do Białogardu prowadzi bocznymi, mało uczęszczanymi asfaltami, po bardziej pofałdowanym terenie. Trochę odmiany. Z atrakcji mieliśmy jeszcze taką W sumie odcinek Złocieniec-Białogard ma 70 km, nam wyszło trochę więcej, bo kręciliśmy się jeszcze trochę po okolicy. Łącznie z dojazdem na pociąg zrobiliśmy blisko 100 km. (cdn.)
  10. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    To przecież Boże Ciało - musi przekropić procesję . Generalnie to do soboty zapowiadają możliwość przelotnych opadów i burz, ale ciepło i słońce, więc może nie będzie źle. Udanego, rowerowego weekendu!
  11. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    No, u mnie zmiana planów - nie ma praktycznie żadnych szans na zakup biletów kolejowych z opcją przewozu rowerów w kierunku nadmorskim o sensownym czasie w długi weekend. Udało się kupić bilety na czwartek rano do Szczecinka, więc stamtąd pojedziemy sobie nad morze, ale to już raczej gdzieś w rejony Darłowa. Słowiński Park Narodowy będzie musiał poczekać na inne czasy. @mifilim - zupełnie nie moje klimaty rowerowe, ale fajnie to wygląda. Świetne zdjęcia! 👍👍👍
  12. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Wszystko można, tylko zależy ile masz czasu - cztery godziny w pociągu i razem z dojazdem na dworzec około 100 km w siodle, to trochę będzie na pierwszy dzień. A jeszcze po drodze warto coś zobaczyć i zakosztować tej lokalnej gastronomii. Sądziłam że ten odcinek od Gąbina do Smołdzina jest ciekawy, bo biegnie przy brzegu jeziora Gardno. Nie jest? Lepiej zjechać na Czarny Młyn?
  13. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    @wojgoc - wyguglałam sobie ten skrót, dzięki . Plażą czy wydmą to ewentualnie na lekko jakimś góralem, ale nie trekkingiem z sakwami.
  14. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    O, to z głodu nie pomrzemy! O bagnach na odcinku Kluki-Łeba czytałam, ale nie wybieramy się w tym kierunku, tylko do Czołpina i potem na zachód. W Czołpinie można gdzieś zostawić rowery z sakwami, czy da radę dostać się do latarni z rowerami? Bo na wydmę, to pewnie marne szanse?
  15. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tak mi przyszedł do głowy pomysł, żeby zrobić R10 w długi weekend, startując od Słowińskiego Parku Narodowego. Przy okazji zapytam - ze Słupska do Kluków jechałbyś przez DW 213 czy boczną drogą przez Gąbino? Może być na priv.
  16. No pięknie, pięknie. Fajna wycieczka, fajna pogoda, fajne góry - ale 6 czerwca, a tu dopiero pierwsza wycieczka rowerowa w roku?!
  17. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dobrze wiedzieć, wybieramy się w te strony niebawem .
  18. tanova

    Maska

    Jestem kobietą - myślałam, że to widać po avatarze, po nazwie i randze . Z faktu, że niektórzy profesorowie są "zerem" jako ludzie, wcale nie wynika, że wykształcenie nie jest wartością. Osobiście uważam, że jest i zazwyczaj pozwala trafniej ocenić rzeczywistość. Choć faktycznie jak popatrzeć, jakich celebrytów serwuje się nam w mediach jako wzory osobowe, to już sama nie wiem. A i chciałam Ci jeszcze napisać, że jest mi naprawdę przykro, że Twoja firma się znalazła w takiej sytuacji przez lockdown. Szczerze współczuję i mam nadzieję, że z czasem się podniesiesz.
  19. tanova

    Maska

    Kiedyś robienie błędów ortograficznych czy ogólnie językowych, to był po prostu wstyd i oznaka nieuctwa, a teraz - jak widzę - można mieć "szacun" i bez znajomości ortografii czy składni . Od osoby chociażby z maturą można chyba jednak oczekiwać, że będzie potrafiła składnie wypowiedzieć się w mowie i w piśmie w swoim ojczystym języku. To po pierwsze, a po drugie - elementarna edukacja humanistyczna pozwala na czytanie ze zrozumieniem - również tekstów użytkowych, przetwarzanie informacji i wyciąganie logicznych wniosków.
  20. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    @Wujot - lubię czasem trochę industriala, szczególnie w połączeniu z naturą. Kamieniołomy są super! Ciekawa trasa tematyczna. Pozdrawiam z tarasu wyłożonego kostką ze Strzegomia @Mitek - konkretny, męski wypad na trochę innym sprzęcie i w innym gronie niż zwykle, fajnie się czyta i ogląda. Tak, takie wiejskie sklepiki - to skarb, szczególnie jak człowiek jest odwodniony, czy coś . U nas pogoda o niebo lepsza, choć też wiatr łeb urywał. Wycieczka była, napiszę jak się obrobię z pracą. A jak się miewa relacja z kajaków?
  21. tanova

    Rower na szosę dla amatora

    No cóż, wobec aktualnej sytuacji plany zakupowe zostały odłożone, obserwujemy rynek, a dotychczasowy rower posiadacza jakoś zreanimowano w serwisie - to co najpilniejsze, żeby jeszcze trochę posłużył.
  22. tanova

    Rower na szosę dla amatora

    Z jednej strony mniejsza podaż z powodów, o których pisze @Cosworth240, ale chyba i popyt jednak znacznie większy niż zazwyczaj. Swoją drogą ciekawe, czy ta przesiadka na rowery to będzie słomiany zapał z powodu ograniczenia innych alternatyw aktywnego wypoczynku, czy trwalsza tendencja? Może za parę miesięcy będzie wysyp ofert sprzedaży rowerów z drugiej ręki, bo się jednak nie sprawdziły?
  23. tanova

    Rower na szosę dla amatora

    Coś się porobiło w tym roku 🤔... Bliska mi osoba chce kupić sobie szosówkę, średnia półka. Nie dość, że rowery podrożały lekko licząc o 10% od zeszłego roku, to te tańsze i średnie modele - wymiecione, a jest dopiero maj. Taka sytuacja jest i w Polsce i w Wielkiej Brytanii i w krajach niemieckojęzycznych. Pewnie na jakiekolwiek przeceny posezonowe w wakacje czy po wakacjach nie ma co liczyć. Na "dyżurnej" asfaltowej trasie w mojej przygranicznej okolicy - ruch rowerowy jak nigdy dotąd, o każdej porze dnia i tygodnia. To jeszcze jestem w stanie sobie wytłumaczyć zamkniętymi granicami, bo nie można korzystać z alternatyw po tamtej stronie. Czyżby branża rowerowa przeżywała teraz aż takie złote żniwa?
  24. tanova

    Kto żegluje

    @Maria - pływasz jeszcze czasami?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...