Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
Nesil

Przesiadka z Snowboardu na Narty

Recommended Posts

Witam! Po ośmiu sezonach spędzonych na snowboard zacząłem intensywnie rozmyślać o sprawdzeniu swoich sił na nartach. Lubię rozwijać głównie duże prędkości na krawędzi i myśle ze narty dadzą mi więcej frajdy niż deska, ale to nie jedyny powód. Chciałbym was prosić o radę jak się za to zabrać? Czy doświadczenie nabyte na desce ma przełożenie na jazdę na nartach  i mogę próbować jeździć bez instruktora? Nigdy nie miałem nart na nogach i nie mam pojęcia a niechciałbym zrobić sobie krzywdy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chyba nie to samo, ale jeśli ogólnie jesteś wprawiony w jeździe, a nie masz techniki na nartach to po prostu weź jedną lekcje, a później samo się rozwinie :)

Edited by matti82

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak edytować post a zapomniałem was o coś zapytać..

Mam w spadku po ojcu sprzęt na którym już nie jeździ i chciałbym wiedzieć, czy nada się na pierwszy kontakt z nartami:

Buty:  http://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,07-08,head,ezon2-7,1760.html

Nart mam dwie pary:

 http://www.skionline.pl/sprzet/narty,06-07,head,c-220-i-system,2332.html  dł. 149cm  (sięgają mi do brody)

i

http://www.skionline.pl/sprzet/narty,07-08,rossignol,zenith-z1-oversize,2731.html  dł. 154cm (sięgają mi do ust)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako ze przesiadlem sie kiedys z nart na deske (choc finalnie wrocilem do nart), to powiem ze doswiadczenie z jednego bardzo pomaga w drugim. Jesli czujesz krawedz, balans ciala to bedzie ci o wieeeeele latwiej. Mozesz probowac bez instruktora jezdzic i jesli dobrze ci szlo do tej pory, to pewnie dasz rade samodzielnie zjezdzac. Jednak radzilbym ci wziac lekcje, zapewne przyswoisz uwagi szybciej niz osoba zaczynajaca od zera, a i nie nabedziesz zlych nawykow pod okiem instryktora. powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz spotykam się z tym, że ktoś rezygnuje ze snowboardu na rzecz nart. Ja sam zaczynałem od jazdy na nartach, a po kilku latach zaczęła się moja przygoda z deską. Przez dłuższy okres wypożyczałem sprzęt, a teraz chce kupić własny. Myślicie, że deska burton  będzie ok? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No widzisz, a mnie już po tylu latach na desce zaczęło wkurzać ciągłe siadanie na dupie po wjechaniu krzesełkiem na górę i zapinanie butów co chwilę, tak samo na prostych odcinkach kiedy jest zbyt mała prędkość na desce nie masz kijków, żeby się odepchnąć i np. podjechać pod bramki :( Osobiście mam wrażenie(może błędne) że narty dają większy komfort chociażby ze względu na naturalną pozycję kierunku jazdy i są łatwiejsze do opanowania na trudniejszych trasach(tu mogę sie mylić). Te aspekty i fakt ze nigdy nie próbowałem zadecydowały o tym ze juz mam pierwsze lekcje z instruktorem za sobą :)

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja zmieniłam na odwrót... po 6 latach na nartach przeszłam na deskę i szczerze mogę przyznać, że w życiu nie wróciłabym do nart :)

  • Like 1
  • Confused 1
  • Downvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam dokładnie tak samo-od małego dzieciaka jeździłem na nartach i jakieś 8 lat temu spróbowałem deski-uczyłem się sam. teraz już potrafię jeździć na każdej trudności trasie  a nawet ogarniam niektóre "triki" na desce. mam już blisko 50 lat i odkąd nauczyłem się jeździć na desce to o nartach nawet nie chcę słyszeć :D pomijając, że subiektywnie uważam,że deska jest bezpieczniejsza(kontuzje stawów kolanowych). a co do siadania na śniegu po każdym wjeździe wyciągiem-to ja opanowałem technikę zapinania wiązań "na stojąco" i nie pamiętam kiedy siedziałem ostatni raz na śniegu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, kiki said:

a co do siadania na śniegu po każdym wjeździe wyciągiem-to ja opanowałem technikę zapinania wiązań "na stojąco" i nie pamiętam kiedy siedziałem ostatni raz na śniegu ;)

Po każdej ,,glebie,, prawdziwy snowboardzista siedzi na śniegu 5 min.,koniecznie na środku trasy, najlepiej za załamaniem terenu,ewentualni towarzysze koniecznie siedzą razem z nim  🤣

  • Like 5
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, pasazer85 said:

Po każdej ,,glebie,, prawdziwy snowboardzista siedzi na śniegu 5 min.,koniecznie na środku trasy, najlepiej za załamaniem terenu,ewentualni towarzysze koniecznie siedzą razem z nim 

kiedyś myślałem,że jest jak to opisujesz...

ale prawda jest taka, że ucząc się jeździć i mając słabą technikę bardzo bolą mięśnie ud i nie da się w całości przejechać nawet niezbyt długiej trasy w całości na raz.

Uczące się grupy organizują sobie "odpoczynek"(a właściwie miejsce wyznacza instruktor) dla piekielnie bolących mięśni ud przed jakimś trudniejszym fragmentem trasy. a siedzi się dlatego bo zatrzymanie na stojąco na stoku powoduje ciągłe napięcie mięśni i nie da się w ten sposób odpocząć. a dlaczego z dala od krawędzi stoku? bo jak się człowiek uczy to potrzebuje bardzo dużo miejsca do zakrętu i zbliżanie do krawędzi stoku i drzew powoduje atak paniki ;)

ot i całe rozwiązanie zagadki :)

pozniej jak człowiek nauczy się panować nad deską i jeździć szybciej to już nie jeździ się tak siłowo i odpoczynki na trasie stają się zbędne

Edited by kiki
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeździłam pare lat temu również na desce, ale od 2 sezonów pożegnałam się z deska... Nie podchodzi mi, nie czuję tego luzu co na nartach i nie sprawia mi to przyjemności 

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minutes ago, Chrumcia said:

nie czuję tego luzu co na nartach i nie sprawia mi to przyjemności 

najlepsze, że ja mogę napisać to samo ale o desce! no i do tego komfort butów snowboardowych z zapięciem BOA-można chodzić w nich cały dzień jak w zwykłych-da się nawet prowadzić samochód...a skorupy narciarskie? szkoda gadać 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minutes ago, kiki said:

no i do tego komfort butów snowboardowych z zapięciem BOA-można chodzić w nich cały dzień jak w zwykłych-da się nawet prowadzić samochód...a skorupy narciarskie?

No właśnie, my narciarze jeździmy na nartach w tych naszych strasznie twardych i niewygodnych butach bo sprawia nam to niebywałą radość,ale zjeżdżamy na nartach  :D Snowboardziści w zdecydowanej większości jeżdżą na ... no właśnie :dupach,twarzach,plecach, mega sporadycznie na snowboardzie 🤣 Jakoś się nie dziwię,że po zejściu ze stoku czerpią radość z chodzenia w butach z zapięciem BOA 😁

PS. Moje twarde, niewygodne buty były dla mnie za miękkie , zamieniłem więc rzep na boostera :D A BOA mam ale w obuwiu roboczym :) 

Edited by pasazer85
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minutes ago, pasazer85 said:

my narciarze jeździmy na nartach w tych naszych strasznie twardych i niewygodnych butach bo sprawia nam to niebywałą radość,ale zjeżdżamy na nartach  :D Snowboardziści w zdecydowanej większości jeżdżą na ... no właśnie :dupach,

nie wiem czy jeździłeś na desce i masz możliwość obiektywnego porównania obu sportów.

Ja większość życia przejeździłem na nartach a dopiero ostatnie 8 lat na desce.

więc twierdzisz,że narciarze się nie przewracają? :D no weź...

przewracałem się i na nartach i kiedyś na desce. od ładnych paru lat moje niekontrolowoane upadki można w totalu można policzyć na palcach jednej ręki

polecam zapoznać się ze statystykami:

"W ubiegłym sezonie zimowym (2016/2017), na stokach obsługiwanych przez GOPR doszło do 3883 zdarzeń, w których ratownicy udzielili pomocy NARCIARZOM– 38 proc. z nich to interwencje, 62 proc. – poważniejsze akcje ratunkowe."

 

a co do butów to do karczmy lub toalety bierzesz buty na zmianę? :D 

ja chodzę w snowboardowych i jest mega komfortowo a śliskie na marmurach lub lodzie skorupy narciarskie to mit? nie opowiadaj bajek bo ja akurat mam osobiste porównanie.

 

 

 

Edited by kiki

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, kiki said:

nie wiem czy jeździłeś na desce i masz możliwość obiektywnego porównania obu sportów.

tak dwa sezony. Jako samouk,być może tu jest mój błąd, ale patrząc na ogół snowboardzistów śmiem wątpić :P

4 minutes ago, kiki said:

Ja większość życia przejeździłem na nartach a dopiero ostatnie 8 lat na desce.

więc twierdzisz,że narciarze się nie przewracają? :D no weź..

Oczywiście że się przewracają na potęgę, można to przez ostatnie dwa lata pięknie obserwować w Szczyrku ( Świetne miejsce do badań :D  ) Mimo to widzę,że zbierają się szybciej, nie zdarzyło mi się zaobserwować grupy narciarzy siedzących na stoku, co u snowboardzistów jest normą. 

9 minutes ago, kiki said:

polecam zapoznać się ze statystykami:

"W ubiegłym sezonie zimowym (2016/2017), na stokach obsługiwanych przez GOPR doszło do 3883 zdarzeń, w których ratownicy udzielili pomocy NARCIARZOM– 38 proc. z nich to interwencje, 62 proc. – poważniejsze akcje ratunkowe."

No i gdzie w tych statystykach snowboardziści ? Chyba nie chcesz powiedzieć,że żaden sobie krzywdy nie zrobił ? 

10 minutes ago, kiki said:

a co do butów to do karczmy lub toalety bierzesz buty na zmianę? :D 

Absolutnie, co dla Ciebie jest wadą dla innych może być zaletą... Ja w butach narciarskich po śniegu wolę zjechać niż schodzić, na schodach nie mam żadnych problemów. Ale u mnie wizyta  w karczmie jest jedna w ciągu dnia, jakoś wolę dzień spędzać na stoku :)

Pozdrawiam

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, pasazer85 said:

Mimo to widzę,że zbierają się szybciej, nie zdarzyło mi się zaobserwować grupy narciarzy siedzących na stoku, co u snowboardzistów jest normą. 

nie zapoznałeś się z moim wcześniejszym postem w którym wyjaśniłem dlaczego tak się dzieje.

to po prostu standardowy element nauczania grup poczatkuacych snowboardzistow przez jednego instruktora który ma pod opieką więcej niż jedną osobę.

a co do czasu "zbierania się" ja wstaję, otrzepuję się ze sniegu i po maks 10 sekundach jadę dalej. narciarz za to szuka nart po całym stoku po czym w wersji gdy nie posiada kijków i punktu podparcia zapina narty z 10 minut (dokładnie widziałem takie zjawiska w białce)

Edited by kiki

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, kiki said:

nie zapoznałeś się z moim wcześniejszym postem w którym wyjaśniłem dlaczego tak się dzieje.

Zapoznałem się... moje zdanie  o parapetach wygrzewających dupskiem śnieg jest dokładnie takie samo jak Twoje o dwóch biednych kobietach które pokazałeś na filmie.Dokładnie tak widzę snowboardzistów na stoku jak Ty te dziewczyny na schodach  :D  Podaruje sobie wrzucanie filmów typu parapet a orczyku :P A i żeby było jasne, początkujący narciarz też używa mięśnie i też sprawia mu to ból...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

mylisz się-ja nie jestem po żadnej ze stron, może dlatego, że piękne chwile w górach dawały mi kiedyś narty a teraz deska.

każdy z tych sportów jest równie wspaniały. grunt, żeby wogole chciało się na czymś jeździć a nie patrzeć wzajemnie jak na wroga

i nie widzę narciarzy jako nieudaczników życiowych a ludzi na snowboardzie czyli jak to pogardliwie nazwałeś parapeciarzach jako "lepszy sort"

każdy z tych sportów ma swoje wady i zalety.

w desce urzekła mnie między innymi wygoda i lekkość butów ale brak mi czasami kijków albo możliwości jazdy łyżwą na bardziej płaskich odcinkach którą miałem na nartach.

no i też wygodą jazdy na nartach jest brak konieczności ciągłego zapinania i rozpinania wiązania jadąc wyciągiem.

z czasów jazdy na nartach pozostała mi sympatia do wybitnie narciarskiej marki SCOTT której sprzętu używam zamiast bardziej trendy Burtona i innych snowboardowych marek.

a buc może być zarówno narciarzem (co pokazał przypadek połamanego dziecka w białce przez tchórzliwego narciarza) jak i ktoś jeżdzący na desce 

 

Edited by kiki
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, kiki said:

mylisz się-ja nie jestem po żadnej ze stron, może dlatego, że piękne chwile w górach dawały mi kiedyś narty a teraz deska

Tu widzę konsensus i koniec oftopu. Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku 👍 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

dawno temu na grupach dyskusyjnych przy takich rozmowach o tym "czy się toast wznosi czy się wygłasza"  zwykłem wklejać:

 

Na straganie w dzień targowy 
Takie słyszy się rozmowy:

„Może pan się o mnie oprze, 
Pan tak więdnie, panie koprze”.

„Cóż się dziwić, mój szczypiorku, 
Leżę tutaj już od wtorku!”

Rzecze na to kalarepka: 
„Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!”


Groch po brzuszku rzepę klepie: 
„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”

„Dzięki, dzięki, panie grochu, 
Jakoś żyje się po trochu. 
Lecz pietruszka - z tą jest gorzej: 
Blada, chuda, spać nie może”.

„A to feler” - 
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli, 
A cebula doń się czuli:

„Mój buraku, mój czerwony, 
Czybyś nie chciał takiej żony?”


Burak tylko nos zatyka: 
„Niech no pani prędzej zmyka, 
Ja chcę żonę mieć buraczą, 
Bo przy pani wszyscy płaczą”.

„A to feler” - 
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli: 
„Gdzie się pani tu gramoli?!”

„Nie bądź dla mnie taka wielka” - 
Odpowiada jej brukselka.

„Widzieliście, jaka krewka!” - 
Zaperzyła się marchewka.


„Niech rozsądzi nas kapusta!” 
„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”

A kapusta rzecze smutnie: 
„Moi drodzy, po co kłótnie, 
Po co wasze swary głupie, 
Wnet i tak zginiemy w zupie!”

„A to feler” - 
Westchnął seler.

Edited by ewangelizator
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By JC
      Informacja, którą znam już, a teraz została podana oficjalnie. Szkoda. Nie lubię takich sytuacji, mimo że to moja konkurencja. Wiele razy, razem jeździliśmy na nartach, poznając alpejskie ośrodki.
       

    • By Niedziela
      Witam, 
      Na nartach jeżdzę dosyć dobrze, lecz zafascynowałem się freestylem. Komplet nart do zjeżdżania mam, ale chciałbym kupić jakieś freestylowe. Mam dosyć mocno ograniczony budżet i zależy mi żeby wyszła w miarę przystępna cena. Znalazłem narty Völkl Revolt 95, tylko nie wiem czy warto je kupować - to moje pierwsze pytanie. Drugie jest takie czy jeżeli mam buty Rossignol Alltrack 110, to czy będzie miała sens jazda w nich na freestyle (zaczynam narazie z tym przygodę, więc czy na start będą miały sens) i czy będą pasowały do podanych wyżej nart. (próbowałem czytać o tym na różnych forach i buty mają flex 110 więc to chyba na plus). I ostatnie pytanie jakie wiązania miały by sens (w miarę możliwości budżetowe) bo domyślam się, że takie zwykłe zjazdowe, z poprzedniego kompletu nie wystarczą. I jaki rozmiar nart przy wzroście 180 i wadze 60? 
      Chciałbym na tych nartach nauczyć się skakania z hopek, i grindowania, ew czasem freeride po lesie.
    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...