Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. nurek1974

    nurek1974

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      874


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 906


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tak było na Pilsku w Niedzielę :biggrin: [video=youtube_share;Uvw63HqjP74] pozdrawiam
    13 punktów
  2. Soszów z ranaWyjazd o 7 i po godzinie melduje się przy kasieKupuje czasówkę do 13 za 55zł i jazda,dzieci do 8 lat freeA zapomniał bym przy okienku informacja że trasa 2 i automatycznie czarna 4 zamknięte :Zamknięte dzisiaj z powodu zawodów,szkoda że informacja podana tużprzed otwarciem kas Pierwsze 3 godzinki katuje się slalomką,warunki idealne,widać że dzień wcześnie padał śniegTrasy przygotowane wzorcowo,co nie jest tak oczywiste w Soszowie,brawo panowie,brawo :applause:Pogoda na lekkim plusie,ludzi troszku jest,w najgorszym razie 2-3 min stania po godz 11Po malutkiej przerwie zmieniam nartki na 80 pod butem i to jest to ,śnieg już troszkę zmiękczonyDo końca mojej jazdy na trasach żadnych przetarć, minerałów no może w niektórych miejscach troszeczke zlodowaceń
    5 punktów
  3. Jeszcze pare fotek z mega udanego wyjazdu Ps.To był jeden z najlepszych moich wypadów w polskie górki w tym sezonieZ całą odpowiedzialmością polecam Soszów w takich warunkach :smile:
    4 punkty
  4. Czantoria Dziś szybki wypad na czantorie, Jazda 12-14. Generalnie warunki bardzo dobre, na czerwonej trasie super, dużo śniegu, może jakieś małe skrawki lodu. Trasa przygotowana dobrze, świetnie się jeździło, warunki -5/5. Trasa niebieska już nie tak różowo, dużo śniegu, ale ratraka trasa nie widziała. Dużo mokrego/ciężkiego luźnego śniegu. Co sprawiało że już się tak przyjemnie nie jeździło. Ale brak minerałów i przetarć jak by to wyratrakować było by super, oceniam na 4/5. Jazda w tygodniu to bajka:) bez kolejek, puste stoki. Chyba pogadam z szefem żeby na okres zimowy przesunął mi weekend na poniedziałek i wtorek Miałem nie odparte wrażenie że dziś kolej jeździła wolniej niż w weekend. pozdrawiam Luce
    4 punkty
  5. tu wyjaśnienie zasad: http://eurosport.onet.pl/zimowe/narciarstwo-alpejskie/dziwaczne-zawody-na-poczatek-ms-takie-sytuacje-nie,1,5413406,wiadomosc.html wyniki zaliczaja i zawody mogą przerwać, gdy zjedzie co najmniej połowa zgłoszonych
    3 punkty
  6. faktycznie w ostatnią niedzielę na Pilsku było bardzo zimowo:smile: , poza trasami jest już całkiem , całkiem:tongue: mały suplement -krótka relacja z tego wyjazdu : "cześć dzisiaj razem z Nurkiem i kumplem Tomkiem (TCarving) wybraliśmy się na Pilsko .Rano miałem dylemat jakie narty zabrać , bo aura ostatnio kapryśna i ,na szczęście, zdecydowałem się na moje frirajdówki Line Influenece . Jak się później okazało , był to jak najbardziej słuszny wybór . Wyjazd z Andrychowa o godz. 7,15 , jazda przez Kęty ( zabieramy Tomka ) i na parkingu meldujemy się ok.8,30 . Kupujemy karnety na 6 godzin i jazda na stoki .Cały czas prószy śnieg . Pierwsze zjazdy na Buczynce i Solisku . Pod warstwą świeżego , trochę hamującego , śniegu czuć twardy , bardzo zmrożony podkład .Nie jest źle , ale naszym celem jest góra ośrodka . Zostawiamy Tomka na dole ( robi kurs PI ) i dawaj na szczyt z Nurkiem . Docieramy do Szczawin , a tam i śniegu więcej , no i mocniej pada . Wyjazd na Miziową , po drodze lustracja przerobionej czarnej i z Miziowej trasą na Szczawiny . po drodze sprawdzam jak wyglądają sprawy śniegowe poza trasą i okazuje się , że nie jest źle , rzekłbym nawet że jest całkiem ,całkiem . Następne zjazdy , to już off piste przy ciągle padającym , czasem nawet dosyć obficie , śniegu . Testuję czarną , trochę po lesie . Następnie przerwa na małe co nieco w schronisku i dawaj do góry . Trochę zjazdów z Kopca , trochę z pod Pilska ,szukamy linii , kombinujemy po lesie, generalnie super . Jestem pełen podziwu dla Nurka , który dzielnie mi towarzyszy na swoich Zenitach . Kosztuje go to dużo więcej sił niż mnie , no i nie obywa się bez kilku , na szczęście niegroźnych , gleb .Ogólnie warunki na jazdę pozatrasową robią się już , w końcu , bardzo fajne , zwłaszcza w górnej części masywu Pilska . Gdyby nie mgła , to dzisiaj byłoby miodzio . Z góry zjeżdżamy ok. 13,30 , na Buczynce zwijamy Tomka ze szkolenia , no i do domciu , do żonek . Dzień mega udany , Nurek coś kręcił na Go Pro , więc może to zmontuje i zamieści na forum . pozdrawiam Andrzej "
    3 punkty
  7. Moim zdaniem to przerost formy nad treścią, no chyba że chcesz te narty mieć po prostu jako egzemplarz kolekcjonerski, w takim wypadku to rozumiem, a jeśli zamierzasz je kupić do jazdy, to bez sensu, nie wykorzystasz ich, bo żeby je wykorzystać to jest potrzebny kataklizm śnieżny i nawet jeśli się taki zdarzy to na narty nie dojedziesz ponieważ drogi będą pozamykane:tongue:. A czy te wywody o tej "zakrótkości" nart to czasem nie są powodem jakichś kompleksów i sposobem na podkreślenie/przedłużenie męskości?:tongue:
    2 punkty
  8. SON - trasa nr 6 - spora niewiadomaPotwierdzam, że dzisiejszy dzień na nartach w towarzystwie Mati1981 był bardzo udany.Korzystając z ok. 20 cm świeżego śniegu - puchu próbowaliśmy objeździć różne warianty i skróty tras.Np. trasa nr 6 : Hala Skrzyczeńska - Płoncycka - Lerówka - Młaki - Suche w dolnej części albo nie istnieje, albo zarosła bo nijak nie szło z niej dołączyć do trasy nr 4. Próbowaliśmy ten wariant 3 razy i zawsze lądowaliśmy w pewnym momencie w puchu w lesie między drzewami co wcale nie było nieprzyjemne.Pytaliśmy obsługę wyciągów to nikt nie miał pewnych wiadomości o szóstce, jeden gościu to nawet mówił, że chyba jest tam na trasie skład drewna i może być nieprzejezdna. Szóstka wydaje się, że leci w stronę Czyrnej lub hotelu Zagroń, ale do czwórki to w żaden sposób nie dochodzi. A może się mylę.Myślałem, że znam SON w 100%, a tu taka niespodzianka.Mapa SON 1 nasz zjazd z szóstki na czwórkę Widoczki w okolicah szóstki 2 nasz zjazd z szóstki na czwórkę
    2 punkty
  9. Suplement z filmikami: Rąblów: [video=youtube;0MW51RwKqwo]http://www.youtube.com/watch?v=0MW51RwKqwo Parchatka "Czerwona": [video=youtube;g7E3W0iO1u4]http://www.youtube.com/watch?v=g7E3W0iO1u4 Parchatka "Niebieska" [video=youtube;ac-HGnwnYDU]http://www.youtube.com/watch?v=ac-HGnwnYDU
    2 punkty
  10. Bo Ty jesteś po prostu Maciek... Hardkorem :biggrin: ...nie to, co na przykład ja :biggrin: hahaha
    1 punkt
  11. Dokładnie też lubię patrzeć na takich 70 czy nawet więcej letnich weteranów klasycznego stylu. Sam zresztą przez 90% czasu na nartach jeżdżę klasykiem, a esencja przyjemności w stylu klasycznym wychodzi właśnie na ściankach z nachyleniem od 60 stopni. A ta spora część karwingowców, o których mówisz to ludzie którzy nigdy nie mieli na nogach nart klasycznych bo zaczęli się uczyć narciarstwa już po wprowadzeniu karwingów, które wybaczają większość błędów i w krótkim czasie umożliwiają uzyskanie dużych prędkości, nad którą taki karwingowiec nie jest w stanie zapanować więc różnie się to kończy, a na klasykach w początkowej fazie nauki takich prędkości nigdy by nie rozwinął bo wystarczyłby mały błąd i już by leżał i zanim osiągnąłby takie prędkości jak na karwingach, nabyłby wiele umiejętności które pozwoliłyby mu na kontrole swoich poczynań.
    1 punkt
  12. Część III cd Celejów + Parchatka Droga dojazdowa polna – błoto…ale jest tu ratrak i jedna armatka, toy-toye, i szkółka narciarska w małej budce… Cóż… Bez komentarza. Wsiadam w auto i kieruję się do ostatniej „Doliny” Lubelszczyzny w okolicy Kazimierza nad Wisłą i Puław – Parchatki: http://www.parchatka.pl/ Po kilku minutach jestem na miejscu, parkuję, znowu ubieram buty i idę w stronę malowniczo położonego Ośrodka. Nim dotrę do kasy, trzeba pokonać kilka metrów przy fajnie wyglądającej od dołu trasie (czerwona na oznaczeniu na poniższej mapie): Budynki: kasa, karczma, agroturystyka – wyglądają fajnie: Mapka: Znowu karnecik na godzinkę i na górę… Mimo masakry odwilżowej, pod nartami ponad pół metra śniegu. Samo miejsce sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Jest zadbane i na pierwszy rzut oka – poukładane. Czynny jest jeden talerzyk, ze względu na niewielką liczbę narciarzy. Po dotarciu na „szczyt” udaję się w prawą stronę na trasę obok, której przechodziłem. Oto jej początek…znowu ławeczka… Zakręt… ...i mam widok na nią od góry: Podoba mi się Całą godzinę jeżdżę raz w prawo, raz w lewo opuszczając wyciąg w tym właśnie miejscu: Druga trasa jest bardzo szeroka: …i prowadzi do tego samego punktu: Godzinka szybko mija. Zaczyna się szarówka, więc pora wracać do domu. Pomimo tego, że lubelskie „Trzy i pół Doliny”, nie są tym co we Francji…wracam do domu narciarsko spełniony. Z moich wyliczeń wynika, że dzisiaj zrobiłem na nartach ok. 35km – nieźle! Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  13. Kręci, kręci...ale wtedy trochę jeżdżę tyłem, by ją odkręcić :wink: Nartoholik musi sobie jakoś przecież w życiu radzić :biggrin:
    1 punkt
  14. Nie kręci Ci się czasem w głowie?
    1 punkt
  15. Złota czcionka dla Witolda Domańskiego! Pomijając bardzo przykre wydarzenia na stoku związane z wypadkiem Lindsey Vonn podczas MŚ w Schladming, nieźle się ubawiłem kiedy nasz czołowy komentator narciarstwa alpejskiego Witold Domański przeszedł samego siebie komentując dzisiejsze zawody. Mianowicie scenkę w której Lara Gut przyjmuje gratulacje od samego Didiera Cuche'a i stojącej obok niego prezenterki Eurosportu Kari Anne Saude (prowadzącej Skipass) skomentował następująco: Lara Gut z rodzicami! :eek: Uważam, że jest to wyczyn zdecydowanie zasługujący na złotą czcionkę! Chyba, że czegoś nie wiem! Didier? Czyżbyś ..... ??? Nieeeeee ......! :biggrin:
    1 punkt
  16. Fajna relacja Szczególnie dziekuję Ci Marboru za filmiki, bo po relacji ze zdjęciami błędnie oceniłam długość tras
    1 punkt
  17. Mnie bardzo często kolana nap... bo zazwyczaj katuję się do wyczerpania sił. :wink: :biggrin: Bywa,że siadam do samochodu i mam mały problem z jazdą.
    1 punkt
  18. :eek: :stupid: To nie patrz,nikt Ci nie karze... :tongue: A ja bardzo lubię patrzyć na takich,zwłaszcza 70 letnich dziadków,którzy pomykają z takim tempem,do tego w pełni kontrolowanym,imponujących opanowaniem techniki i precyzyjnie wybierający tor jazdy jak zaprogramowany komputer.Nie ważne przy tym czy są muldy,lód,puch czy idealny sztruks,technika jazdy zawsze idealna i przede wszystkim nie zagrażająca innym użytkownikom stoku. Za to jak patrzę na sporą część karwingowców,a zwłaszcza na ich panowanie nad tym co robią,to nie dziwi mnie,że podczas ferii w szpitalach idą tony gipsu... :eek:
    1 punkt
  19. Dziś do 14 godz rewelacja, po 14 bardzo dużo opadów a widoczność na kilka metrów. Jutro zapowiadają cały dzień słonce :)Więc jak ktoś jest w okolicy to warto:)
    1 punkt
  20. Oj SB. My nie mieszkamy w Wielkopolsce. To i oszczędzać nie umiemy. :crazy:
    1 punkt
  21. Nie wypowiem się na temat Katowic,ale w Częstochowie Intersport zniszczył mi Elany SLX,zaniosłem je tylko do regeneracji zoli z nałożeniem struktury,a nadgorliwy kolo zrobił jeszcze ostrzenie,krawędź górną brało prawidło i to nie wszędzie 3*,później żeby wyprowadzić dechy poszło ponad 20 razy na maszynie ,także był to pierwszy ,a za razem ostatni duży serwis moich nart,jeśli takie usługi świadczy cała sieć to dziękuję bardzo,tak na marginesie to szykuję sobie narty sam,no ale są pewne rzeczy których się w domu nie zrobi,moje zdanie jest takie-od wielkich serwisów marketowych jak najdalej.
    1 punkt
  22. Kolego nie pisz pierdół i nie rób ludziom wody z mózgu.
    1 punkt
  23. Janek żeby tak jeździć jak ten Pan , to pół roku to trochę mało:smile: podstawowa zasada to ćwiczyć , ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć polecam wzięcie kilku lekcji u dobrego instruktora . Zobaczysz w którym miejscu jesteś i co musisz poprawić w swojej jeździe wbrew pozorom , w Polsce jest wielu dobrych Instruktorów , ale też nie brakuje "instruktore" co to wydaje im się , że mają "papiery" żeby nauczać
    1 punkt
  24. Następnym razem się odezwij. Ja całe dnie spędzam na Szczęśliwicach :laughing:
    1 punkt
  25. Tumlin k/Kielc Wczoraj Marboru był w Tumlinie k/Kielc, a dzisiaj ja tam zawitałem. Dłuuugo wahałem się co wybrać Telegraf (2 min drogi) czy Tumlin (25 minut drogi), ale zdecydowałem się na Tumlin, bo... oprócz swoich nart podkradłem narty żonie, żeby sobie na nich pojeździć. O takie Blizzardy Shark 150 cm (05/06) http://www.skionline.pl/sprzet/narty...b-52,1510.html (w sumie to ta sama narta, tylko inna szata graficzna). W nocy trochę popruszyło, wczoraj od popołudnia trzymał mały mróz ok -3, więc mogło być nieźle. Na dzień dobry małe zaskoczenie. Dojeżdżam do stoku o 11:30, a na parkingu stoi tylko 1 samochód !!! Ale patrzę, wyciąg chodzi, a na nim i na trasie w sumie całe 2 osoby. Dużo czasu nie miałem, bo musiałem synka z przedszkola odebrać, tak że wziąłem karnet 2-godzinny za 30 zł (3-godzinny jest za 35 zł), do samochodu, sprzęt na nogi i głowę i na wyciąg. Skoro były tylko 2 osoby (ja trzeci) to kolejek zero, a generalnie warunki idealne. Sztruksik, równiutko, dosyć twardo, śnieg fajnie zmrożony, bardzo szybki, zero lodu, przetarć, minerałów. Chyba najlepszy śnieg po jakim kiedykolwiek jeździłem. Dobrze też, że wczoraj i dziś trochę przymroziło i przypruszyło ten parking, tak że było twardo i nie błotniście, bo to co pokazał wczoraj Mariusz to była jakaś masakra. Zacząłem od tych Blizzardów żony. Mam 180 wzrostu, ważę ok. 90 kg. Tych Sharków wogóle nie czułem na nogach. Krótkie to jakieś takie, w sumie bardzo łatwe, skrętne, lekkie no ale i miękkie. Jak się jechało wolno ok, ot taka zabawka, ale jak się bardziej rozpędziłem, to jednak krawędzi nie trzyma, stabilność słaba, po prostu nie czułem się na nich pewnie. Zjechałem trzy razy i do bagażnika po swoje Progressory. Przez praktycznie dwie godziny jeździłem bez przerwy. No może nie do końca bez przerwy, bo jedna krótka przerwa była na zmianę nart, a co zjazd na bramkach miałem wymuszone 15-20 sekundowe przerwy, ponieważ czas na karnecie czasowym na wjazd i zjazd przewidziano ponoć 4 minuty. Kiedy byłem na dole na bramce musiałem właśnie odczekać te 15-20 sekund, żeby bramka mnie znowu puściła :frustrating: W sumie nie liczyłem, ale zrobiłem na pewno co najmniej 25 wjazdów i zjazdów. A poniżej kilka zdjęć z dzisiaj (niestety tylko z telefonu): Na dzień dobry na Blizzardach żony: Widok stoku z dołu: I widok z góry ( w oddali na parkingu widać całe dwa samochody w tym jeden mój): Dzisiaj wyciąg pracował przeważnie bezobsługowo na dole, a w ogóle bezobsługowo na górze. Miejsce wyczepiania, w styczniu był tu ładny bałwanek: A dziś tyle zostało z bałwanka: Zmiana zabawek na swoje: I w końcu mam jakieś zdjęcie z nart (robione samemu, bo samemu, ale jednak): W międzyczasie przybyło kilka osób, zwłaszcza dzieci i w sumie na stoku w okresie największego tłoku było może max. 10-15 osób. I kolejka do bramek, jedyna jaką dziś spotkałem: Ostatnie spojrzenia z góry: Po małego do przedszkola i do domu.
    1 punkt
  26. Son Dzisiaj z Andym 5 godzin jazdy w SON non stop, bez kolejek. Ludzi chyba wystraszyła pogoda...Co do warunków to było wszystko:) Sztruks Puch Był też lód, zwłaszcza na Bieńkuli i Golgocie gdzie świeży opad nie związał się z podkładem. Ale gospodarze się starali, od rana ratraki jeździły tu i tam... Podsumowjąc warunki to były dziś różne, bardzo dobre, dobre, trudne. Zjeździliśmy wszystkie trasy, planowaliśmy 3 godzinki a wyszło 5! Tak więc nam sie podobało:smile: Pozdrawiam Maciek
    1 punkt
  27. Krótko na temat warunków na Stożku w sobotę.Temperatura - +5 stopni. Od połowy stoku mgła, z widocznością chyba do 20 metrów. Dodatkowo od godziny 11 coraz mocniej padający deszcz. Śniegu dużo, brak minerałów, miejscami na czarnej ściance pojawiają się delikatne przetarcia. Bolesne są te warunki meteorologiczne, szczególnie po tygodniu lampy we Włoszech. Najważniejsze, że kolejny dzień na nartach zaliczony.
    1 punkt
  28. Po wczorajszej dosyć egzotycznym nartowaniu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/15838-Polska-warunki-narciarskie-2012-2013?p=165334&viewfull=1#post165334 …oraz po pięknym dniu z przed tygodnia: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16660-Kameralnie-z-widokiem-na-Kr%C3%B3low%C4%85...?p=164680#post164680 Postanowiłem, mimo deszczu i temperatury +5 eksplorować w dniu dzisiejszym województwo lubelskie. „Trzy i pół Doliny”…bo w tylu Ośrodkach Narciarskich dzisiaj byłem. Bo miejsca, które odwiedziłem znajdują się niedaleko od siebie – w promieniu 10km. Zacząłem z samego rana od Kazimierza Dolnego nad Wisłą: Ognisko ledwo co się tli…woda zewsząd… Ludzi niewiele…chyba jestem jednak hardkorem… Śniegu dramatycznie ubyło przez tydzień: Na „Oślej łączce” również pustki Śnieg, to ubity cukier. Trzyma może godzinę? Potem jazda po miękkim. Błoto: Klimat tego miejsca…tkwi w szczegółach. Ławeczka: Początek Czerwonej z pięknym widokiem na Wisłę Po trzech godzinach i chyba 50 zjazdach, pora na lunch w Restauracji „Pod Psem”: Pakuję narty do auta i kierunek, do kolejnej „Doliny” – Rąblowa: http://www.nartsport.pl/ Po przejechaniu 10km jestem na miejscu. Parking jest tu darmowy a odwilż powoduje to, że sporo jest tu błota: Kupuję karnet na godzinę za 20zł:
    1 punkt
  29. Część II cd Rąblów + Celejów Deszcz zgasił ognisko Jest tutaj pięć wyciągów narciarskich (cztery talerzykowe i wyrwirączka). Dzisiaj czynne są tylko trzy. Przy krótszej trasie i przy snow parku (160m), przy dłuższej trasie (420m) i na stoku dla uczących się. Ludzi jest sporo, sporo również dzieci i instruktorów narciarstwa. Pierwszy wjazd na króciutką górkę: W SnowParku „oprzyrządowanie” nie wygląda zbyt bezpiecznie… Widok z góry. Po drugiej stronie „ośla łączka”: Ośrodek ma sporo aparatury do produkcji śniegu: Do dłuższej trasy prowadzi…las…las nart: Widok z Talerzyka na Pizzernię i budynek z kasami i restauracją: Nowoczesna „stacja górna” wyciągu… Widok z „rozpędzacza” na główną trasę ośrodka: Końcówka tej trasy wiedzie prosto, bądź dookoła kilku drzew Jazda jest, podobnie jak w Kazimierzu po „cukrze”, w deszczu i dodatniej temperaturze. Nie ma jak – dobre warunki hahaha Ponownie pakuję narty do auta i wyruszam w stronę Parchatki. Po drodze planuję podjechać do Celejowa: http://www.ski-sport.pl/ – tu też jest malutka górka (300m) - była widoczna z drogi do Rąblowa. …przykra niespodzianka… Odwilż pokonał właściciela. Wszystko pozamykane, na górce wyraźnie brakuje śniegu Budynków pilnuje jedna osoba i pies – wszystko strasznie przygnębiające…
    1 punkt
  30. Dzisiejszy poranek byl mrozny i sloneczny. 840 startuje z Soliska, jest slonecznie i lekki mrozik, na stoku pustki, trasa przygotowana idealnie podobnie z trasa pod wyciagiem: Baba wyglada podobnie, czyli rowniotko Nastepnie kieruje sie na Buczyne, tam ciagle slonecznie, jednak na samej gorze wyciagu, czuc sporadyczne, ale mocne podmuchy wiatru.trasy tam rowniez przygotowane b.dobrze, brak lodu, wszystko pieknie wyratrakowane, o tej godzinie ludzi praktycznie brak, wiec mozna bylo niezle polatac nastepnie ok 10 przemieszczam sie na osle laczki, podobna sytuacja pogodowa utrzymuje sie jeszcze przez moze 30 min. Nagle, przychodzi mocny podmuch wiatru od Slowacji i zaczyna sypac mocny snieg, sypie przez 3-4 godziny, z roznym nasileniem. Niestety podnosi sie tez temperatura, wiec to co spada jest troche mokre i hamuje narty... ok 15 opad snigu ustaje, jest pochmurnie i dosc wilgotno, czyli nie zbyt dobra pogoda. Jutro prognozy mowia o wyzszej temperaturze i niestety deszczu... ale podobno po weekendzie ma byc spora dostawa swiezego puchu :)oby sie sprawdzilo.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...