Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 091


  2. gajowy01

    gajowy01

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      903


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 900


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.11.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Właściciele planują otwarcie sezonu narciarskiego na Chopoku najwcześniej 5.12. 6.12 ma odbyć się muzyczne otwarcie sezonu. http://www.jasna.sk/winter-music-opening14/I kilka dzisiejszych zdjęć
    4 punkty
  2. Kolejny dzień , a pogoda nie daje za wygraną. Pochmurno, ale widoczność była przez większość czasu dobra do uprawiania narciarstwa :wink: Dechy po serwisie na Tuxie.
    4 punkty
  3. Pomyślałem, ze podzielę się czasem wczoraj akurat dzień był w Sölden boski - to grzechem byłoby się nie dzielić np. fotkami ...mam tego mnóstwo wiecej ale nie wiadomo jak to przyjmie system
    3 punkty
  4. Oczywiście, tylko trochę ...na pocieszenie dodam, że dziś już było zdecydowanie bardziej zimowo ...ale i tak OK
    3 punkty
  5. A więc jestem na miejscu. Dojechałem wczoraj wieczorem i na starcie przygoda. Trochę się zakręciłem szukając pensjonatu i krążyłem po centrum.Gdy już dotarłem na miejsce postanowiłem zadzwonić aby wywołać właścicieli. W tym momencie podjeżdża jakaś skoda, a z auta wysiada dwoch młodych chłopaków z dziwnymi fryzuram i wiszących dzinsach. Pomyślałem ze to dzieci właścicieli. Młody blondyn podchodzi do mnie i wyciąga blachę policyjną :eek:Poprosili o prawko, popatrzyła na blachy, poświecili do środka (szyby czarne jak smoła). Pytają "vacation"? Odpowiadam, tak właśnie stoję przed hotelem który w tym momencie znalazłem. Uśmiechnął się i powiedział ze ma nadzieję że mi ktoś otworzy bo jest ciemno, dobranoc :smile:A teraz trochę o pogodzie. Na dole jest ładnie,lekko pochmurno, ale słońce przebija się do miasteczka. Musze kupić coś do jedzenia dla rodzinki w mieście, co nie będzie łatwe, i spadam na Tux. i
    2 punkty
  6. Bode wypada do stycznia. Niestety:( http://eurosport.onet.pl/zimowe/narciarstwo-alpejskie/alpejski-ps-dluga-przerwa-bode-millera/0kx5x
    2 punkty
  7. Pomyła gdybym nie miał takiej to bym kupił
    1 punkt
  8. Jest cześć ośrodków które gwarantują jazdę do końca kwietnia w dobrych lub bardzo dobrych warunkach np:: Isgchl , Gurgle , Axamer , Kuhtai i nie tylko w Austrii ale również np we Francji : Val Torenns (najwyżej położony ośrodek w Europie ) , Tignes, Les 2 Alpes itd ... czy popularna na naszym forum Solda Dlatego szerokim łukiem omijam złą pogodę vs Lodowiec - wrażenie kiedy nie wiem gdzie jest góra a gdzie dół bezcenne .... i groźne.
    1 punkt
  9. Lekki powrót zimy W Tatrach sypie http://www.yr.no/place/Poland/Lesser_Poland/Rysy/long.html http://www.yr.no/place/Poland/Lesser_Poland/Kasprowy_Wierch/long.html Być może jutro i na Pilsku: http://www.yr.no/place/Poland/Other/Pilsko/long.html
    1 punkt
  10. Dojechałem na miejsce. Kwatera, jak poprzednia ekipa, ta co jej się wydawało, że coś widziała - Langenfeld. Teraz kolacja, jutro... narty tzn praca.
    1 punkt
  11. To jest frustrujace... Jedni jadą w jedynym słusznym kierunku, inni dopiero co wrócili (i narzekają na złe warunki pogodowe), a ja siedzę w autobusie, deszcz wali w szyby, obok siedzi pani z mokrym psem, który śmierdzi. W tym autobusie spedze godzinę i 15 minut, bo jadę takim krajoznawczym z Mysłowic do Katowic. Na kolanach mam "SÜDTIROL MAGAZYN" i strasznie mnie korci, żeby robić zdjęcia tym pięknym fotografiom i Wam tu wklejać, żebyście tak, jak i ja z zazdrości pękali
    1 punkt
  12. A w TH biało http://www.turracherhoehe.com/pl/pogoda-obraz-kamery :smile:
    1 punkt
  13. To tak jak z wibratorem. Ersatzteil. :crazy:
    1 punkt
  14. Dla mnie osobiście rewelacja :smile: Właśnie dzięki Waszej wymianie zdań dowiedziałem się najwięcej. Sugestie SB i Piotra_67 dały mi wiele do myślenia. Obejrzałem niemal wszystkie padające tu propozycje. Jeśli ze względu na pogodę w Polsce wybierzemy Austrię to na pewno zdecydujemy się na niewielki, ogooglowany i oyoutubowany ośrodek. Wszystkim Wam bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc, a wątek będę śledził nadal.
    1 punkt
  15. Ee właśnie jestem na smarkfonie i tapatalk ładuje zdjęcia. Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  16. Gajowy01 - pomysł super - na bieżąco będziemy mieli info jak jest w Tyrolu Jedna prośba - wrzucasz zdjęcia jako załączniki .... co powoduje że nie są widoczne na komórkach ......
    1 punkt
  17. Porównując do innej dziedziny życia człowieka, także nastawionej jak narciarstwo, na czerpanie przyjemności, można sobie kupić np. kobitę ze skaju. Znaczy się stok! Co ja mówię kobitę, wybraną część kobity, i też na tym trenować! Też będzie taniej! Nie wydasz na wino, świece... Od razu możesz zabrać się do roboty i jeżdzić, a nie marnować czasu na "wyciągach"! To tak na marginesie tego symulatora. Bo gdzie szczypanie mrozu w policzki, gdzie skrzypienie śniegu pod nartami, gdzie powiew wiatru, widoki, zapach gór?
    1 punkt
  18. Może być. Tak samo jak każdy inny ośrodek. A jest tego jak siana,do wyboru,do koloru. Nie ma specjalnych przeciwwskazań aby nie jechać pierwszy raz w Alpy akurat do Soelden. Region do najtańszych nie należy,ale... to już inna bajka. Dla mnie problemem jest obłożenie tego topowego bądź co bądź ośrodka. Raczej udałbym się do bardziej kameralnego ośrodka.
    1 punkt
  19. Tak jak MB pisze, liczy się jak trasa jest przygotowana. Jak jest lipa to i po niebieskiej się "odechciewa". Przejechałem przypadkowo nie raz czarną trasę gdzie dopiero po zjeździe się zorientowałem że to "czarna" ...tak fajnie szło. No i czarne mają jedną najważniejszą zaletę ...najmniej jest tam narciarzy a nie ma nic lepszego jak pusty i przygotowany stok
    1 punkt
  20. JC w podróży Bo właśnie. Jutro obieram słuszny kierunek. Zagadki wielkiej nie będzie, bo jadę dołączyć do ekipy Start do Nart. A gdzie? Każdy wie.
    1 punkt
  21. 1 zdjęcie, nie jest to po prostu "nietypowy" Funifor? Właśnie, funifora zapomnieliście
    1 punkt
  22. Jest też tęczowa gondola wahadłowa, kombinacja gondolek i 6-osobowy orczyk (do Szczyrku by się przydał ).
    1 punkt
  23. Widzieliście Cousineau jaka kulka?:biggrin:
    1 punkt
  24. Ok, to w takim razie chociaż filmiki wrzuć :biggrin:
    1 punkt
  25. W zeszłym tygodniu wpadł do mnie przyjaciel, który jechał z synem i zaproponował mi wspólny wyjazd na Stubai na cały tydzień - od soboty, do soboty. Ponieważ jednak wiele rzeczy trzymało mnie w Krakowie - głównie rodzinne obowiązki - stwierdziłem że nie mam szans wyjechać z nim na tak długo. Przyjaciel nie odpuszczał i zaproponował, że on mi weźmie narty, kije, buty, a jakoś tam do niego dojadę. Zaczęło się główkowanie - w sumie mógłbym pojechać we wtorek w dzień niepodległości, na noc autem i dojechać na środę rano - no ale samemu jechać autem, gdy powrót mam zapewniony uznałem za zbytnią rozrzutność, poza tym po całonocnej samotnej eskapadzie nie widziałem siebie nartującego w środę na stoku. Samolot - w jedną stronę lot KRK-Innsbruck prawie 1800 zł - też nie bardzo zachęcał. Loty do Monachium nie lepiej. W końcu czerpiąc wzór z jednego z forumowiczów, który jeździ ze Śląska w Beskidy środkami masowej komunikacji uznałem, że trzeba myśleć bardziej przyziemnie, i tak powstał plan:1. Wyjście z domu 11.11.2014 o 20:30 i przejazd taxi na dworzec autobusowy w Krakowie - koszt 25 zł2. o 21:15 siedziałem w autobusie do Katowic, z którego przesiadałem się na autobus do Wiednia - w sumie było to zestawione jako jedno połączenie, ale autobusy dwa osobne - koszt 146 złautobus przyjeżdżał do Wiednia 12.11. o 4:55 rano tu był newralgiczny moment całej wycieczki - musiałem złapać metro U3 ze stacji Erdbergstr. do stacji Westbahnhof, gdzie o 5:30 miałem pociąg do Innsbrucka 3. udało się zdążyć biegiem na metro U3 o 5:01, co spowodowało że na stacji metra Westbahhof zameldowałem się 5:17 - koszt 2,20 EUR. 4. Szybki marsz na peron 7 dworca powoduje, że z 8-mio minutowym zapasem łapię pociąg Railjet 364 jadący docelowo do Zurychu, ale m.in. przez Innsbruck - koszt 66,10 EURW pociągu dwa zaskoczenia - prędkość z jaką ten niepozornie wyglądający pociąg się poruszał: Tutaj akurat uchwyciłem 220 km/h, ale jechał i 230 km/h. Toteż po 4h zameldowałem się z Innsbrucku, ale zauważyłem także, że pociąg ma mocno narciarskie akcenty, wystarczy popatrzyć na kolejne po Innsbrucku przystanki: W efekcie o 9:38 zameldowałem się na dworcu kolejowym w Innsbrucku. Stąd w zasadzie było już z górki, a w zasadzie pod górkę patrząc na wysokość n.p.m.5. Autobus linii ST sprzed dworca o godz. 10:05 dowiózł mnie z bambetlami o godz. 11:27 pod dolną stację gondol na Stubaier Gletscher - koszt 9 EUR.Zostało przebieranie w ciuchy narciarskie w toalecie, odbiór sprzętu zostawionego przez kumpla w Intersporcie. Zostawienie bambetli w tymże samym Interspocie. Odbicie 2,5 dniowego karnetu, który upoważniał do wyjazdu od godz. 12-tej w górę, no i przed 12:30 już zacząłem nartowanie.Czyli da się używając środków przyziemnych bardzo dotrzeć z Krakowa na lodowiec Stubai. Zajęło to od drzwi domu 20:30 pod dolną stację gondoli 11:27 - 15 godzin z czego w sumie najwięcej w porównaniu do auta straciłem na przejeździe autokarem KRK-VIE (zamiast 4-4,5h jechał ten interes ponad 7,5h). Reszte straciłem na transfery. W sumie koszt wyniósł: 171 zł i 77,30 EUR. A jakie warunki na samym lodowcu:- Temperatura -3C- Śnieg bardzo fajny, naturalny, nawet niezbyt miękki - jedynie przy dojeździe do stacji pośredniej gondolek, ostatni kawałek robił się trochę miękki;- zabawę nieco psuła widoczność. Kontrast był słaby i - przynajmniej ja tak mam - człowiek jest wtedy jakiś taki spięty, bo nie do końca widzi co przed nim.- rano podobno mocno wiało i gondole puścili dopiero po 10tej. Jak ja tam byłem o 12-tej to wiatr był ale bez przesady. Dzień wcześniej w ogóle nie włączyli wyciągów.Może jutro uda wrzucić się zdjęcia z samego nartowania. Pogoda ma być jutro lepsza, a na piątek zapowiadają lampę - liczę na nagrodę po wyzwaniu actimela jakie podjąłem.
    1 punkt
  26. Z małych , tanich ośrodków mogę polecić jeszcze Muttereralm koło Innsbrucka - karnety 6-dniowe kosztują tam 148 e dla dorosłego i 86 e dla dziecka , a przy 2 wyjazdach w sezonie oplaca się kupić karnety sezonowe - w przedsprzedaży - 243 e dla dorosłego i tylko 49 e dla dziecka !!! Zakwaterowani w Axams mają również gratisowy wstęp na fajny basen i całą komunikację publiczną aż do Innsbrucka.
    1 punkt
  27. Parę fotek, na Tuxie dziś słońce walczyło z prawdziwą burza śnieżna. Tu te ładniejsze chwile.
    1 punkt
  28. He, he bo to fajna trasa. Ten filmik już był na SO ale nie mogłem sobie odmówić. To właśnie trasa 88 o której piszesz (89 to była czerwona poniżej), żona mnie kręciła z gondolki bo już miała dość jazdy:biggrin: Jeszcze fajniejszy był zjazd do samego Leogangu tą czarną. To do tej czarnej dojeżdżało się czerwoną 89 od stacji posredniej. [video=youtube;Y7Tv50oiaTU] pozdrawiam
    1 punkt
  29. Stubai 14.11.2014To już ostatni dzień narciarski podczas mojego spontanicznego wyjazdu na Stubai. Jutro rano wyjazd do KRK, tym razem na przednim siedzeniu samochodu. Mój wysiłek ktoś na górze docenił. Dzisiejszy dzień to po prostu 10 w skali 10-punktowej. Na ten dzień się szykowaliśmy, bo już od trzech dni zapowiadano, że piątek miał być najlepszym dniem. Postanowiliśmy nastawić budziki na 6:30, no i udało się nam być na górze zgodnie z planem o 8:15. Odmeldowaliśmy młodego w szkółce narciarskiej a my fru na Rotadla - dzień narciarstwa rozpoczęliśmy o 8:20: Nagrodą za krótki sen było to: Sztruks i piękne przez nikogo nieprzejechane trasy. Zresztą cały dzień był niesamowity. Sądziłem, że trasy do popołudnia puszczą, ale do samiutkiego końca było twardo i trasy były naprawdę extra. Dzisiaj włączyli krzesło Fernau, które cały tydzień nie jeździło, więc przy okazji pojeździliśmy tam, gdzie nas jeszcze podczas tego wyjazdu nie było. Tutaj trochę impresji z dnia dzisiejszego: A w snowparku dzień jak co dzień - na niektórych widać w tle piękne chmury, które tego dnia na Stubai nie dotarły, dawały za to piękny widok: Z ciekawostek. Koło górnej stacji Gamsgarten nagle pojawił się człowiek na takich oto nartach. Miały chyba ze 250 cm długości. Niestety nie udało mi się uchwycić człowieka, jak był w nie wpięty, bo widok był ciekawy. Tutaj same narty: Tak jak pisałem dzień bajeczny. Piękne słońce. temperatura na lekkim minusie. Trasy do końca dnia extra.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...