Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.11.2014 - 30.11.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.11.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Miejsce,gdzie czai się zima Dziś,po nartach,trochę pospacerowałem,żeby nacieszyć się piękną zimą,która na razie jest tylko wysoko w górach. Czantoria15 punktów
-
Biały Krzyż po raz trzeci Miałem sobie odpuścić,bo po wczoraj trochę kolano bolało,ale jakoś mam wrażenie,że to mi pomaga.Do tego dziś zapowiadała się piękna pogoda.Znów trzeba było podrzucić Żonę i jak wczoraj,szybko na fullwypasówkę.Dziś później,bo niestety (w tym przypadku stety),muszę się podporządkować mojej lepszej połowie.Tak z ciekawości zmierzyłem ile zajmuję objechanie B-B zgodnie z przepisami.Od skrzyżowania przy Castoramie do Mikuszowic (tam,gdzie do niedawna się kończyła) zajęło mi to 7 min,a do samych Rybarzowic równe 10 min.O tej porze pusto,więc szybko przelatuję kolejne miejscowości.Największe zaskoczenie to ostatni odcinek wspinaczki - wczoraj droga była czarna! Tak więc pierwsza jazda po śniegu samochodem.Na miejscu parkingi mocno wypełnione,ale znajduję miejsce przy samym stoku.Jest lekki mrozik i wreszcie świeci słoneczko.Dziś,jak zapowiadali,chodzi też dłuższy wyciąg.Buty założone,kierunek kasa i biorę tak jak wczoraj 300p za 22,5 zł,co oznacza 15 przejazdów dłuższym wyciągiem lub 20 małym.Dwa dni jeździłem na talerzyku,więc dziś tylko orczyk. Warunki na trasie bardzo fajne.Udało się im wystarczająco naśnieżyć całą trasę i ładnie ubić.Niestety brakło nieco śniegu przed bramkami wejściowymi do wyciągu.Tam wystawało sporo trawy i trochę straszyło.Dziwię się,że trochę tego nie podsypali.Dla mnie dodatkowym problemem było hamowanie na słabszej nodze.Jedna armatka ciągle jeszcze chodziła. Pierwszy mój dzień był kiepski,w drugim już jakoś to szło,dziś nawet całkiem fajnie.Chyba mi się noga wyrabia. O warunkach wspomniałem,to jeszcze o kolejkach.Na początku właściwie ich nie było,ale tak w połowie "mojego dnia" wyraźnie urosły.Na szczęście ja miałem karnet punktowy,więc nigdzie się spieszyć nie musiałem.Sama przyjemność w taki słoneczny dzień.Ale wspomnę,że przy talerzyku raczej kolejek nie było. Te 15 zjazdów starczyło na niemal równe 2 godz. jazdy.To mi wystarczyło.Po jeździe zrobiłem sobie spacerek.Na koniec spojrzenie na cały stok. Kiedy wracam do samochodu i tak patrzę na ilość aut,zastanawiam się gdzie ci wszyscy ludzie się tu pomieścili?Na stoku raczej nie widać aż takich tłumów.Może część to po prostu spacerowicze.12 punktów
-
Rąblów drugi raz, za dnia - jazda po drugiej otwartej trasie. Pobudka o 6:30, śniadanko, pakowanie sprzętu - tym razem nowego i w drogę w tym samym składzie na drugi, listopadowy dzień narciarski. Temperatura -6, humory dopisują, u mnie występuje lęk przed nowymi butami...w których zarówno w sklepie jak i w domu czułem się jak w imadłach. Wygrzewanie, dwie godziny chodzenia w domu, gruba skarpetka, było we mnie wiele wątpliwości, czy na mrozie, jeżdżąc, nie będę odczuwał jakiegoś dyskomfortu. Docieramy do Rąblowa parę minut po 9. Ponieważ w godzinach porannych karnet dwu godzinny nie jest dostępny (?), kupujemy za 45 zł karnety trzy godzinne. Krajobraz w ośrodku zimowy pomimo tego, że dookoła raczej jeszcze nizinna, szara jesień. Armaty chodzą na maksa tworząc, białą mgiełkę padającego śniegu - wszystkie skierowane na "główną" trasę i wyciąg tutejszego ośrodka. Od obsługi dostajemy info o otwarciu drugiego zjazdu w godzinach popołudniowych. Tym czasem patrzymy na naszą wczorajszą narciarską arenę... ...ludzi raczej niewielka liczba. Stok równy, twardy i przygotowany idealnie chociaż już na pierwszy rzut oka warstwa po której jeździliśmy powiększyła się o nowe "pokłady" białego. Jeździmy! (wrażenia z jazdy na nowych deskach: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19539-Moje-nowe-zakupy?p=204197&viewfull=1#post204197). Banany na twarzach i radość. Rewelacja. Nic nie przeszkadza, wszystko jest ok - nawet długość stoku i niezbyt nowoczesny talerzyk nie mają znaczenia w trakcie drugiego narciarskiego dnia w tym roku. Mróz trzyma nieźle, a obsługa robi śnieżny armagedon po drugiej stronie. Widoczek w stronę "zgniłej" jesieni i otoczenia - prawda, że białe jakby radośniejsze? Po godzinie narciarzy zdecydowanie ubywa - czyżby wykupili karnety godzinne, bądź punktowe? Jeden z nielicznych narciarzy, którzy pozostali w tym czasie na stoku prosi mnie o zdjęcie. Przerwa. Wymieniamy doświadczenia. Okazuje się, że on również, podobnie do nas nigdy nie jeździł w Polsce w listopadzie - mówi, że potrzebuje fotki by przesłać mmesa znajomym, bo inaczej nie uwierzą, że jeździł na nartach. Jak się później okaże, Kolega robił nie tylko fotki ale również kręcił filmik. Kamera najpierw montowana na bucie, później przy kasku, ujęcia statyczne... ...ciekawe, co z tego powstało? Hej Kolego, może jesteś na forum? Zaprezentuj swoje dzieło. Przysługa, za przysługę i w ten sposób mamy i my pamiątkową fotkę. Jeździmy dalej, a tu expat mówi, że kmarcin wstawił na FB i Skionline zrzut z kamery ze mną w "roli głównej" hahaha Marcin ale jesteś Wariat :-) Zima... Armaty po drugiej stronie ośrodka stanęły... na dalszym planie widać, że zbiornik na wodę nadal jest pełny w wodę do śnieżenia. Widać również, że ostatnia część ośrodka i orczyk oddalony jest od systemu do produkcji białego i pewnie ruszy wówczas gdy pojawią się naturalne opady. Rusza drugi wyciąg. Pniemy się w górę podekscytowani niczym dzieci dostający nowe zabawki. Górna stacja drugiego, najdłuższego, tutejszego wyciągu kończy się kameralną budką. Tu w zaułku produkcja jak widać trwa dalej. Widok na trasę: Ponieważ czas naszego nartowania się kończy, to zdążyliśmy zjechać tutaj jedynie 5 razy. Za to w końcowej części stoku po twardym i przyjemnym sztruksiku. Trzy godziny minęły bardzo szybko. Po wyłączeniu endomondo okazało się, że pokonany dystans zbliżył się do 25km. Super! Jutro wszystko na to wskazuje, że kolejny trening wieczorową porą. Jak dobrze pójdzie, to pod koniec tygodnia być może ruszą kolejne ośrodki - tym razem w świętokrzyskim. Byłoby super zrobić jakieś forumowe spotkanie np. w Tumlinie, w niedzielę, bądź sobotę? Co Wy na to Chłopaki? pozdrawiam serdecznie marboru10 punktów
-
Pierwsze ruchy na super krótkim stoku Kupując deski w czwartek, nawet nie myślałem o tym, że pierwsza sposobność do jazdy będzie po kilku dniach. Może intuicyjnie podejrzewałem, że już czas i trzeba jechać do "źródełka" i przywieźć nowe? Po tylu dniach na rowerze w październiku i na początku listopada, kto by przypuszczał, że listopad to również będzie narciarski miesiąc. Na Salomonach X Race nie jeździłem nigdy wcześniej - wybór padł na nie, po testach slalomówek z poprzedniego sezonu w Bałtowie. Dokładnie, były to Elany SL z 11m promieniem skrętu. Jeździło mi się na nich rewelacyjnie - to wystarczyło do tego, by określić kierunek, w którym mam się narciarsko rozwijać. Choć...pewnie niedługo kupię drugą parę nart - zupełnie do czegoś innego... Główna moja droga będzie z zacięciem sportowym. Ponieważ jestem osobą, która raczej przywiązuje się do marek... ...a poprzednia narta, którą zjeździłem kawał Świata dostarczyła mi wiele radości - i byłem do pewnego momentu z niej bardzo zadowolony Aero X, R13 - pozostałem przy tym właśnie promieniu i marce. Już od dawna czułem jednakże, że przestałem się rozwijać - stąd zmiana narty z AllR na SL. X Race - wykminiłem, że będzie dla mnie przyszłościową deską - to sztywna, ciężka narta, ponieważ Aero przy sporych prędkościach, na nierównym dawała odczuć po sobie, że nie jest twardą nartą. Jej dzioby lubiły wpadać w drgania, wibracje przy sporych prędkościach, traciłem stabilność. X Race na zielonej trawce: Ponieważ jestem laikiem jeśli chodzi o sprzęt narciarski, postrzegam wszystko przez pryzmat swoich doświadczeń. Brak dostatecznej stabilności prawdopodobnie związany był również z tym, że Aero miało 162cm (niby zwiększyłem długość jedynie o 3cm, ale te 3cm - to dla mnie spora różnica) - kolejna para nart free jaką kupię już niebawem, będzie miała co najmniej 170cm. Przy jeździe ze starym sprzętem czułem również, że nie zawsze to co chcę zrobić, robią nogi a narty nie. Wydumałem, że to pewnie przez buty w jakich jeździłem - flex 80, przeznaczenie do jazdy free. Stąd wraz z zakupem narty Race, wystąpiła konieczność zakupienia twardego, sportowego buta - wybór padł na tę samą markę i flex 120...130 zostawię sobie, do dalszej nauki w przyszłości :wink: Pierwszy raz na śniegu: Pierwszą różnicę poczułem w butach właśnie. Już w sklepie wrażenie jakbym miał imadła na nogach - imadła, które doskonale pasują mi do stopy i całej nogi. Po półgodzinnym chodzeniu w nich, wygrzaniu było wszystko ok. W domowych warunkach nogi po godzinie mi zaczynały drętwieć...stąd obawa, że coś z butami jednak nie tak... Jak się okazało, to zwyczajnie brak doświadczenia jeśli chodzi o odczucia w chodzeniu w tak twardych butach i temperatura, raczej bezruch w domu. Na stoku, po pół godzinie i rozgrzaniu - buty rewelacja - zero problemów takich jak w temp +22. Odczucia z jazdy w bucie - nareszcie narty mnie słuchają...i nie są "miękkimi kapciami". Jazda na krótkim stoku: Pierwsze odczucie, że narty są sporo szersze od starych Aero. Są po pierunie sztywne, a wykonywane skręty jakby dynamiczniejsze, stabilniejsze. Każdy skręt jakby dodawał energii kolejnemu. Krótki i dłuższy skręt o co najmniej 30% stabilniejszy niż w jeździe z poprzednim sprzętem. Czułem jakbym wpiął buty nie w narty, tylko pokręcone szyny. Doskonałe trzymanie krawędzi. Odczucie po pierwszym dniu jazdy - niemalże takie jak zmieniłem stare klasyczne narty na karwingi. Skąd taka równica? Może to przez te wszystkie bajery jakie są w narcie Salomon X Race? Jedyna rzecz dla mnie dziwna... ...starą Aero X przy hamowaniu potrafiłem stanąć w miejscu z dużej prędkości na bardzo niewielkiej przestrzeni... X Racem nie jest już to takie proste jak na razie... Kiedyś droga hamowania 4m, teraz 7m. ...cóż - widocznie muszę te narty ujeździć. To tyle, po trzy godzinnej jeździe na krótkim stoku - napiszę coś więcej, po jeździe na normalnych trasach narciarskich i przy dużych prędkościach po kolejnych doświadczeniach. O innych zabaweczkach napiszę wkrótce. Na koniec fotka do przemyśleń: marboru: ciuchy Kjus. expat: ciuchy z Lidla pozdrawiam Mariusz8 punktów
-
zorro nie spinaj się tak, nadeszła długo upragniona zima i my tu wszyscy jesteśmy w małej euforii, że jest śnieg (co prawda sztuczny), a nazwanie Białego Krzyża stacją narciarską jest może na wyrost, ale w PL mamy też takie właśnie mikro stacje... A Biały Krzyż od lat startuje pierwszy i chwała tej stacji za to. Wielu ludziom daje wiele frajdy na początek sezonu.7 punktów
-
Start Sezonu narciarskiego na nizinach Tylko jeden dzień później od Białego Krzyża wystartował pierwszy ośrodek narciarski w centralnej Polsce. Lubelskie - Rąblów. Górka jest malutka ale po wielu miesiącach narciarskiej suszy - cieszy każdy metr białego. Ponieważ od samego rana musiałem trochę popracować w Warszawie, na miejsce w trzy osobowym, stałym, narciarskim składzie dotarliśmy na miejsce dosyć późno, bo ok 17 - start był o 14. Temperatura -4 i już z daleka widać, że kilku deskarzy i narciarzy jest obecnych a armaty cały czas pracują. Z jednej strony jeszcze zazieleniona trawa, a z drugiej pracujący orczyk. Szybko zakładamy buty, deski w ręce i do kasy. Ceny takie jak z zeszłego roku - w weekend karnet na dwie godziny kosztuje 35zł. Pierwsze kroki na dole i jesteśmy pozytywnie zaskoczeni - jest twardo a śniegu chyba tyle ile podaje ośrodek na stronie internetowej, bo ok 30cm. Dzisiaj ruszyła pierwsza tutejsza górka i najkrótszy zjazd - większość armat skierowana jest w chwili obecnej na dwa dłuższe zjazdy i na łączkę dla uczących się. Krótka rogrzewka i jedziemy w górę. Tam - ostrzał... Pierwsze cztery zjazdy, to przypominanie sobie właściwych i poprawnych, narciarskich ruchów. Później było już tylko lepiej :smile: Jest, ku naszemu zdziwieniu - doskonale, tak jak w środku mroźnej zimy. Równo, twardo i super fajnie. Ruch przy wyciągu cały czas był umiarkowany i płynny. Dwie godzinki śmigania i endomondo wskazało 15km jazdy. Towarzystwo zadowolone... Różowy Portek Expat - w swoim jakże gustownym i fajnym wdzianku z Lidla. W ostatnim czasie Kolega kupił sobie w tym że sklepie dwa komplety ciuchów narciarskich (dwie pary kolorowych spodni, dwie gustowne kurteczki) za niecałe 300zł :eek: Jak za tą cenę - sprzęt pierwsza klasa! ...i ja ze starymi nartami i butami. Nowe zabawki zostały w domu z obawy na kiepskie warunki... ...jutro z samego rana powtórka z rozrywki i tym razem zabieram je ze sobą na pierwsze testy. Dzisiaj był wieczorny Rąblów, rano będzie jazda w Słoneczku i na dodatek na porannym sztruksiku :happy: pozdrawiam marboru6 punktów
-
5 punktów
-
Marboru śmiga w Rąblowie na nowym sprzęcie, tak że pewnie i relacja i wrażenia przed wieczorem będą porządnie opisane :happy:5 punktów
-
Biały Krzyż po raz drugi Dziś bez zastanowienia ponownie ruszyłem na "beskidzki lodowiec".Odwiozłem Żonkę do roboty,a ja szybciutko na fullwypasówkę,cegła na gaz i kierunek Szczyrk.Ponieważ moje wczorajsze narty miały zbyt ostrą krawędź,jak na moje obecne możliwości,zabrałem inne,które już proszą o wizytę u SB... :wink: Po drodze na przełęcz widzę jakby nieco obsypało szczyty gór. Szybciutko docieram na Salmopol,a tu parking pełny.Nie jestem wybredny,więc parkuję na początku. Co ciekawe,podobnie jak wczoraj,nikt nie pobiera opłaty za parking.Jeszcze wczesną jesienią widziałem tu parkingowego. Nie tracę czasu,szybko przebieram buty i ruszam do kasy.Po drodze przypomniałem sobie,że trzeba by sprawdzić ustawienie wiązań,bo kiedyś je podkręciłem... Faktycznie,są skręcone za mocno!Osłabioną nogę nie jestem nawet w stanie wpiąć w nartę! Chwilowo nie myślę o tym,tylko udaję się do kasy.Biorę 20 wyjazdów za 22,5 zł.Do tego tradycyjnie kaucja za 10 zł za karnet.Powinno mi to wystarczyć.Pytam jeszcze,czy można gdzieś tu skorzystać ze śrubokręta.Są takie,ale niestety zbyt grube dla wiązań w Rictorach.Na szczęście mam odpowiedni w aucie,ale najpierw muszę się do niego dostać... Lód na parkingu mi tego nie ułatwia.Gdybym pomyślał przed wyjściem z domu,już bym śmigał,ale wrodzone lenistwo dało znać o sobie."Co masz zrobić dziś,zrób pojutrze,będziesz miał 2 dni wolnego"... Wiązania ustawione,czas ruszać na stok.Ten został wyratrakowany i wygląda dość obiecująco.Pierwszy przejazd i jestem zadowolony.Moje narty też idealnie dobrałem do możliwości.Niestety przy każdym skręcie w lewo pojawia się grymas na twarzy... Szybko znika,kiedy dojeżdża do mnie "Góral spod Skrzycznego".Jest ze swoim młodym snowboardzistą. Od tego momentu zaczynają się kolejne spotkania i dyskusję.Chwile po Darku (a właściwie to Darek był przede mną) pojawia się Marcin.Najlepsze jest to,że twarz rozpoznaję,ale jakoś tak nie mogę skojarzyć nicka... Chyba zbyt wiele osób poznałem i czasem mi się pieprzy. :biggrin: No to kolejne zdjęcia pamiątkowe. Marcin niestety nie śmiga.Za to biega... za córeczką. Mówię,że na nartach byłoby mu łatwiej. :wink: Prawie jak gadamy,zatrzymuję się wyciąg i stoi.Marcin skoczył spytać co się dzieję i niestety brakło prądu. Cóż,czekam chwilę,już miałem uciekać,kiedy nadjechał traktor z agregatem.Trzeba przyznać,że prężnie działają i szybko uruchamiają wyciąg.Skoro tak,to i ja ruszam. Na stoku dostrzegam też... skoczków narciarskich,którzy śmigają na tych swoich dłuuugich nartach. Ledwie uporano się z problemem z wyciągiem,pojawił się kolejny,tym razem z bramkami - nie puszczały narciarzy do wyciągu.Długo nad tym nie myślano,tylko kazano obchodzić bokiem.Taka chwilowa darmoszka. Na szczęście,albo nieszczęście,bramki same się naprawiły.Patrząc na stok,zima zapowiada się kolorowo: Tuż przed końcem jazdy spotykam jeszcze Matiego z córeczką.Przyjechali na mały rozruch.Chwila pogawędki i czas kończyć jazdę. Mam nadzieję,że Maciek coś pośmigał,bo kiedy się zbierałem,znów stanął wyciąg,a narciarze szli z buta na górę. Jak na moje możliwości,to sobie pojeździłem.Niestety już wiem jakie stoki będę dominować w moim menu.Cóż,lepsze to niż nic. PS.Dzięki Tadeusz! Byłem ciekaw,czy choć puścili coś z tego.Dziś też była ekipa TVN i też wywiady robili. :-)4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Wczoraj - za sprawą Skionline (reklama na naszym portalu, forum) wróciłem z Częstochowy po zakupach narciarskich w sklepie www.24tanienarty.pl. Doskonały wybór sprzętu narciarskiego zarówno nowego jak i używanego, ceny naprawdę niskie i oczywiście wszystko do negocjacji :smile: Sporo kasków, kijów, rękawic - trochę za mało sprzętu free. Serwis na nowych maszynach. Wygrzewarka do butów. Młoda obsługa niezwykle miła i pomocna (obiecała, że na hasło Skionline będą rabaty). Polecam każdemu, kto szuka nowego sprzętu z dobrą ceną, sprzętu nieużywanego sprzed kilku sezonów. Można również znaleźć coś "używanego" a w rzeczywistości nowiuśkiego - polecam przejrzeć dokładnie wyżej wymienioną stronę. Kilka moich nowych zabawek :biggrin: PS. Mam nadzieję, że wpis nie zostanie usunięty - firma wykupiła reklamy na Skionline.pl1 punkt
-
A dzisiaj "morze mgiel", sloneczko i mrozik - http://www.tvp.pl/katowice/informacyjne/aktualnosci/wideo/30112014-godz1830/17870945 - od 11 minuty - musialo byc pieknie:)1 punkt
-
1 punkt
-
Projekt jest piękny i realny - tylko: - żyjemy w Polsce - mentalności nie zmienimy - wszyscy muszą mieć do tego zapał.... a nie mają - brak jest naprawdę dużego kapitału to przynajmniej 100-200 mln euro.... - powinna powstać jedna spółka która tym zarządza.... a patrząc na poczynania np: Jaworzyny której ktoś kiedyś zbudował gondolę i nadal nie umie tym teren zarządzać a poczynania ich są często dramatyczne .... brak połączenia z Azotami / Krynicą - nawet przecinki były , nadal problemy z wodą i chęcią należytego przygotowania ośrodka do sezonu , nie mówiąc również o braku solidnego oświetlenia i dziwnych jak na Polskę godzin otwarcia ośrodka ; bardziej byli zainteresowani pobudowaniem kolejnego Spa niż nowej trasy .... na czym sporo umoczyli ; zamkniecie trasy po prawej stronie od szczytu .... czy zlikwidowanie nartostrady .... oraz brak planów na rozwój ośrodka który ma wielki potencjał .... - Dwóch Dolin tylko z nazwy bo nadal połączenie jest żenujące a jedyne w co potrafią inwestować to Spa .... i kilka mniejszych ośrodków ..... którym jest dobrze jak jest .... - nie widzę szans dogadania się wszystkich stron zainteresowanych tym przedsięwzięciem oraz kapitału ( jeżeli by się w ogóle znalazł ) - dobry przykład : Słotwiny vs Azoty - tylko w Polsce te ośrodki mają oddzielne karnety..... Tylko uporządkowanie całego pomysłu od strony własności / podziału kosztów oraz jasna deklaracja stron zainteresowanych - daje szanse na sukces inwestycji .... Jeżeli powyższe tematy zostały by spełnione są szanse na toczenie bojów z eko-smrodami .... Na chwilę obecną szanse na ten projekt oceniam gorzej jak wybudowanie tunelu z Kołobrzegu na Borholm :biggrin:1 punkt
-
W obronie IMGW. Bzdury piszesz i do tego obrażasz większość solidnych pracowników IMGW np. synoptyków. Tu masz prognozę na jutro 01.12.2014 (na czas 01.12.14.godz. 07:30 do 02.12.14. godz.07:30) ze strony IMGW ''W dzień na południowym zachodzie zachmurzenie duże, na Przedgórzu Sudeckim miejscami słabe opady śniegu, możliwe opady marznącego deszczu powodujące gołoledź. Na pozostałym obszarze zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami. Temperatura maksymalna od -6°C na północnym wschodzie do -3°C w centrum i do -1°C, 0°C na zachodzie i południowym zachodzie. Wiatr na północnym wschodzie Polski słaby i umiarkowany, na pozostałym obszarze umiarkowany i dość silny, okresami porywisty, z kierunków wschodnich. W nocy na południu zachmurzenie duże, w górach miejscami słabe opady śniegu, a na Przedgórzu Sudeckim możliwe opady marznącego deszczu powodujące gołoledź. Temperatura minimalna od -10°C, -8°C na wschodzie do -7°C, -4°C na przeważającym obszarze kraju i do -3°C miejscami na wybrzeżu. Wiatr na północnym wschodzie Polski słaby i umiarkowany, na pozostałym obszarze umiarkowany i dość silny, okresami porywisty, z kierunków wschodnich" Moja prywatna ,,prognoza ''to zima będzie ciepła ,ale chłodniejsza niż poprzednia 2013/2014. Stawiam (narciarsko)na grudzień i pierwsza połowę stycznia 2015 . Pozdrawiam1 punkt
-
A poza tym, że Zieleniec ruszył z naśnieżaniem to troszkę dzisiejszej nocy tam przyprószyło...1 punkt
-
1 punkt
-
Na na koniec obraz, który mnie zaskoczył. Na Poniwcu - Mała Czantoria nic się nie dzieje! Czyżby właściciel nie wyciągnął wniosków z zeszłego sezonu?1 punkt
-
1 punkt
-
Super dla narciarza o sportowym zacięciu ,ale myślałem ,ze idziesz w kierunku narciarstwa turystyczno-poznawczego ,czyli również jazda na gorzej przygotowanych trasach,trochę poza? chyba ,ze zaraz nas zaskoczysz zakupem drugiej pary dłuższych i szerszych nart (AM)? Skoro postawiłeś na szybką jazdę na dobrze przygotowanych trasach to musiałeś ten wybór przemyśleć.Zadowolenia z nabytku życzę:smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę, że na lekcjach geometrii się z dziewczynami całowałeś w ostatniej ławce zamiast słuchać nauczyciela. Z 0,5 na 1 stopień tak jak mówisz się da zrobić i tak się robi. W drugą stronę nie da się i tyle. A jeżeli się da to zrobisz schodek na ślizgu, a z punktu widzenia efektu jaki ma to przynieść będzie zero, gdyż wysokość krawędzi wzgl ślizgu nie ulegnie zmianie. Pozdrawiam. PS Kajeran mnie uprzedził i to bardziej dosadnie.1 punkt
-
Polska - warunki narciarskie 2014/2015 Czas otworzyć ten wątek! Johnny_narciarz - zew natury Wstałem sobie dziś rano jak gdyby niby nic.Otwarłem kompa i zajrzałem na kamerkę na Białym Krzyżu.Co dalej?Chyba nie muszę mówić? Na początku widziałem narciarzy,ale wyciąg stał.Kiedy ruszył,wszystko potoczyło się błyskawicznie! Najpierw telefon i upewnienie się,że zdążę się załapać,szybkie kompletowanie sprzętu i już jestem w drodze.Jak dobrze,że wydłużyli fullwypasówkę. Błyskawicznie osiągam Wilkowice,później Buczkowice i dalej Salmopol. Droga,póki co,niezbyt ośnieżona. Szybko docieram na miejsce.Niestety nie widzę już narciarzy,za to obsługa coś tam majstruję przy wyciągu.Jeszcze nie wysiadłem z samochodu,a pan na drabince się już śmieje... Nieśmiało zapytałem,czy puszczą wyciąg."Tak,będzie działał" - odpowiedział.Poubierałem się,porobiłem testy jak kolano to znosi i już w tym momencie wiedziałem,że nie poszaleje.Ale powinienem dać rady.Pierwsze spojrzenie na stok. No to ruszam! Tak się jakoś złożyło,że dwa dni temu wróciły do mnie narty,które już kilka razy próbowałem podarować,żeby inni się wkręcili.Niestety nieskutecznie.Narty wróciły do mnie.Skoro tak,to postanowiłem je samemu naostrzyć różnymi dziwnymi narzędziami,które mam w robocie.Dobre dwie godziny się bawiłem,ale efekt wyglądał obiecująco. Powiem więcej - wyszło lepiej niż mogłem przypuszczać! Pierwszy przejazd i na twardym narta ani myśli "zejść z toru".Przy mojej nodze to niekoniecznie dobrze,ale jakoś daję rade. Trasa nie była jeszcze przygotowywana,ale ratrak już coś tam jeździł.Trzymam się więc tych utartych szlaków,tam jest najlepiej. Pojawia się drugi narciarz,a zaraz po nim przyjeżdża znana mi już ekipa TVN. Na początku jeździmy we jedynie dwoje.Nie wspomniałem jeszcze,że nikt żadnych karnetów nam nie sprzedawał,po prostu powiedzieli żeby jeździć,bo i tak testują,poprawiają itp. Pogoda,jak widać,taka sobie.Widoczność dobra,ale widać chwilami lekką mgiełkę.Temperatura trzyma się od -1 do -2 st.To jednak nie przeszkadza,bo i prędkości niewielkie.Chciałoby się,żeby zawsze mieć tak cały stok dla siebie... Po chwili TVN wkracza do akcji.Wyciągnęli kamerę i zaczęli przygotowania. Reporter ubrał narty i się zaczęło.Niektóre ujęcia powtarzali kilka razy,bo chcieli,żeby wszystko było perfekt!Muszę przyznać,że miło było popatrzyć jak działają.Tak swoją drogą,to ta sama ekipa,co w zeszłym roku przeprowadzała wywiad ze mną na Skrzycznem,kiedy budowali tam nową kanapę.Przypomniałem się... Pogadaliśmy trochę,sam się zaoferowałem do różnych ujęć,żeby pomóc ekipie TVN.Mam nadzieję,że wyszło to fajnie. TVN w akcji: Po tych ujęciach zostałem zaproszony do wywiadu.Ponoć szło to wszystko na bieżąco.Wywiad fajnie poszedł,może coś z tego puszczą w wieczornych wiadomościach.Serdecznie pozdrawiam całą sympatyczną ekipę TVN! Może za rok znowu się tu spotkamy? Podczas jazdy włączyłem Endomondo,a to zmierzyło mi łącznie 20,58 km jazdy.Całkiem nieźle jak na początek.Pojeździłem nieco ponad 2 godziny i kiedy kolanko coraz mocniej się odzywało,zrezygnowałem.Równo ze mną skończył również sympatyczny kompan.Daliśmy panu z obsługi po 2 dyszki,podziękowaliśmy i czas do domciu. Uwaga! Co jutro? Jutro wyciąg ma działać już całkiem normalnie i pewnie będą już dostępne normalne karnety.Śniegu dość,minerałów brak,dziś jeszcze mają przejechać to ratrakiem.Chyba Fanatyk pytał o kosiarki za traktorami.To nie kosiarki,to takie wielkie szufle,którym zbierają śnieg skąd się da i zwożą go na stok.Zapas mają spory,więc jutro powinno być bardzo fajnie! Tu jeszcze dedykacja dla Mostostala - gondolka z Szyndzielni: Podsumowując,bardzo fajny dzień!Było wesoło,trochę pojeździłem i przy okazji jeszcze byłem w TV.Była też pierwsza gleba!Wiedziałem,kiedy pojechać...1 punkt
-
Cześć Przepraszam za opóźnienie ale pracy nawał. Postaram się przejrzyście i szybko. W każdym sporcie obowiązują pewne reguły doboru sprzętu. Nie pograsz w tenisa rakietą za lekką jak i za ciężką. Piłki do nogi maja różne rozmiary i wagę w zależności od wieku zawodników itd. Dobór uzależniony jest od płci. wzrostu, wagi, poziomu, wieku, charakteru człowieka itd. dlatego też rady sieciowe są trudne bo trzeba sporo czytać między wierszami. Narta za krótka +: -lekka i poręczniejsza w noszeniu -łatwiej wchodzi do samochodu -łatwiej nią siłowo sterować co ma znacznie dla osób początkujących Narta za krótka -: - daje złudne poczucie panowania i wyższych niż rzeczywiste umiejętności - jest mniej stabilna a przez to wymaga użycia większej siły do tłumienia drgań i utrzymania jej w torze jazdy - trudniej na niej złapać balans - większe użycie siły do regulowania balansu - nie przenosi wszystkich sił jakimi jest w stanie zadziałać na nią narciarz tzn. nawet jeżeli Twoje działania będą poprawne narta nie zareaguje prawidłowo tylko wejdzie w uślizg lub zacznie się obracać - wszelkie manewry hamujące (pług, skręt stop, krawędziowanie w ześlizgu) są na niej mniej skuteczne i wymagają więcej siły a czasami (twarde podłoże, stromy stok) są niewykonalne - z racji lekkości i krótkości znacznie więcej drgań, uderzeń itd przenosi się na stawy - zdecydowanie szybciej się zużywa Tak pokrótce. W razie czego będę kontynuował. Pozdrowienia Tommy1 punkt
-
Małe porównanie cen w większych, a właściwie największych, ośrodkach w naszym kraju. Nie mogłem wkleić obrazka więc jest on dostępny pod linkiem, jak ktoś ma ochotę może poprawić: https://drive.google.com/file/d/0B_jR8O5nJQ7QdHBFZjRBSzQ2X0U/view?usp=sharing Na przykładzie karnetów 1-dniowych i 6-dniowych kolorami zaznaczyłem progres cen. Im kolor bardziej czerwony tym drożej i jak widać PKL tu przoduje już nie tylko na Kasprowym, ale też na Jaworzynie. Najtaniej na pojedynczy dzień wypada Karpacz, choć nie ma tu żadnej kanapy i z tego przede wszystkim wynika niska cena, natomiast przy karniecie 6-dniowym, tu niespodzianka biorąc pod uwagę ilość tras, połączony COS+SON, i to ze sporą różnicą do kolejnego Zieleńca. To pewnie już niedługo się zmieni więc warto korzystać póki czas :smile: Nie we wszystkich wybranych przeze mnie opcjach dostępne są dane warianty karnetów więc przy nich starałem się wybrać opcję jak najbliższą pozostałym i np. przy składaniu karnetów kilkudniowych najtańszą. Tabela zawiera ceny dla sezonu wysokiego, dla osoby dorosłej i nie uwzględnia dostępnych promocji. Mam nadzieję, że niczego nie pominąłem.1 punkt
-
Cześć Właśnie przez tego typu porady, powielanie obiegowych opinii i marketingowych sloganów większość ludzi jeździ jak jeździ. Pozostań w temacie o Solden chłopie - tam mniejsza szansa, że się komuś zrobi krzywdę. Drogi Tommy narty przykrótkie stosujemy - jeżeli w ogóle - na samym początku narciarskiej drogi. Ty już masz ten etap za sobą. Po pierwsze - kup buty - to jest podstawa sprzętowa. Nie zwracaj uwagi na flex (80,90 czy nawet 100 może być) ważne żeby były dobrze dobrane długościowo. Skorzystaj z miarki w sklepie i jej zaufaj. Narty dla Ciebie to sprzęt długości minimum 175cm - 180cm. Przy narcie krótszej na dodatek dedykowanej dla początkujących nauka nie będzie miała żadnego sensu bo narta nie przeniesie tego co powinna. Nawet gdy będziesz się starł jechać poprawnie narta będzie się obślizgiwała i skręt przybierze formę obracania nart w dowolny sposób - tak jak to miało miejsce do tej pory. Po drugie szukaj w grupie nart określanych od średniozaawansowanych do zaawansowanych - to sa w tej chwili narty dla Ciebie + szkolenie w poprawnej jeździe. Osobiście proponuje skupić się na butach. Co myślisz i czy chcesz robić postępy czy żeby Ci się "łatwo jeździło"? Pozdro1 punkt
-
Bierz poprawkę na to co wypisują na tych stronach prodecenci. 170 cm to przy tym wzroście mógłby sobie kupić slalomke a nie allrounda. Dłuższa narta da mu większe oparcie, stabilność i co za tym idzie nie będzie walczył o życie czując się jakby jechał na łyżwach tylko będzie mógł zająć się doskonaleniem jazdy. A za krótkie narty tylko pozornie to będą ułatwiać - wszak jazda na nartach nie polega na przepychaniu ich bokiem.1 punkt







