Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      1 110


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.12.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wczoraj sezon w Tumlinie k/Kielc rozpoczął Mifilim, wieczorem jeździli tu Marboru, Bumer i Expat, a dziś jak się okazało, że Mikołaj przyniósł mojemu młodemu nowe narty, a warunki do jazdy są świetne, więc nie było wyjścia, szybkie śniadanie, pakowanie, ubieranie i jazda. Na stoku byliśmy o 11 i jeździło dosłownie kilkanaście osób. Warunki do jazdy kapitalne, pogoda super, trasa przygotowana bardzo dobrze, zero kolejek, czego chcieć więcej. Przebieranie, kupno dwóch karnetów 2-godzinnych po 40zł każdy (szkoda, że nie ma dla dzieci karnetów ulgowych i w sumie uczący się jeździć 6-latek płaci tyle samo co dorosły), instruktor na godzinę dla Bartka, wielki uśmiech na twarzy i startujemy. Instruktor z Bartkiem, a ja przez godzinę na okrągło dół-góra. Stok równiutki, śnieg ubity, szybki, nawet o 12:30 było jeszcze trochę sztruksu, tak mogłoby być zawsze. W międzyczasie pojawia się Bumer z kolegą, trochę gadamy, robimy kilka zdjęć i ciągle jazda. No a generalnie tak obrazkowo to było tak.
    13 punktów
  2. Złoty Groń bez złotka na niebie Po wczorajszym udanym wypadzie na Nową Osadę,postanowiłem zajrzeć do Istebnej. Pobudka o szóstej i jazda w trasę.Niestety,kiedy wychodzę z domu,lekko mży.Trochę studzi to zapał,ale nie poddaje się.Drogi z rana puste,więc szybko osiągam Wisłę.Dalej coraz więcej samochodów i wszelkiej maści maruderów.Mimo wszystko ok. 8 osiągam cel.Jest już trochę samochodów,ale bez tłoku.Jak na razie tu nie pada.Co lepsze,czasami próbuję przebić się słoneczko.Uśmiech na twarzy rośnie. Kupuję karnet sportowy - teraz to 30 zł - i pod krzesełko,tj. kanapę.Tutaj puściuteńko!Na początku zawsze siedzę sam na 6 osobowym krześle.Można by się walnąć do spania.Tylko co komu z 2,5 minutowego snu?Lepiej spojrzeć na stok,co mnie tam czeka.Śnieg faktycznie jest,ale jego warstwa jest niewiele grubsza od żyletki,a najbardziej odstrasza górna część stoku.Mam wrażenie,że otwarli ten stok pod presją,jaką ludzie wywierają na fejsie,ciągle dopytując się kiedy otwarcie. Najmniej fajny jest zjazd z krzesełka... Nie ma tu śniegu,zjeżdża się po plastikowej macie.Normalnie nie jest to wielki problem,ale z moim kolanem już tak.Początek w miarę spoko do "ścianki",gdzie jest spora zwężka i do tego z przetarciami.Cóż,nie ma wyjścia,trzeba jakoś to objechać.Dalej jest już dobrze,choć tu i ówdzie nie zawsze to wygląda.Uśmiech zszedł z twarzy... Wieści o śniegu rozniosły się szybko i pojawili się też narciarze biegowi. Od razu spojrzałem też na Ochodzitą - niestety tam jeszcze nie zaczęli śnieżyć. Na szczycie Złotego Gronia wybudowali pensjonat.Nie wiem czemu,ale mi się on kojarzy z miejscowym supermarketem... Dziś ponownie spotkałem Górala spod Skrzycznego - pozdrówka - pojawił się z synem ok. 9.Tak więc znów starałem się za bardzo nie odstawać.Mimo bólu,nawet całkiem niezłe tempo udawało mi się utrzymywać. Stok,podobnie jak we Wiśle,na początku dość twardy,później szybko puszczał.Jednak obsługa Złotego Gronia się nie poddawała i sypali po śniegu jakiś biały proszek.Podobno to pomaga.W ogóle szacun dla nich za sporą pracę,jaką wykonali,żeby dziś się dało poszusować.Niektórzy nawet armatek nie odpalili. Czas mija szybko,tak samo,jak szybko odmawia mi posłuszeństwa moja słabsza noga.Na koniec popytałem jeszcze o nocleg na Sylwestra,ale niestety lipa.Zwłaszcza jak ludzie słyszą o jednej nocy... Trudno,trza będzie o suchym pysku,a później rura do domu. Luksusów nie ma,ale pojeździć się da.Radzę raczej nie brać porządnych nart,tylko coś z kolekcji "tych mi nie żal". :wink: Myślę,że jak po weekendzie pogoda się nie poprawi,to będą musieli zamknąć ośrodek. Na koniec pocztówka ze Złotego Gronia
    13 punktów
  3. Nowa Osada wystartowała! Powiem szczerze,że gdybym mógł wybierać,zapewne ruszyłbym na Rohace,ale kolano ogranicza mnie do łatwych stoków.To moje ograniczenie nie przeszkadzało by mi,gdyby te "łatwe ośrodki" wystartowały jak Rohace,dziś rano,albo choćby o 12 po południu.Dziś na Nowej Osadzie ok południa było piękne słoneczko,ale otwarcie postanowiono zrobić o 16.00. Zacznijmy od początku.Plan na ten weekend ustaliłem już wcześniej.Przewidywał właśnie na dziś Nową Osadę w pierwszej kolejności.Plan wypalił,ale miałem nadzieję pojeździć z rana,bądź choćby po prostu za dnia.Niestety to było niemożliwe,alternatywnie mogłem jedynie pojechać na Biały Krzyż,ale to byłoby już "skrzywienie"... Cóż,przynajmniej mogłem się wyspać.Ze względu na moje kolanko,chciałem zaliczyć po drodze jeden ze sklepów sportowy,żeby kupić taką opaskę,która ma stabilizować kolano.Wyjechałem więc wcześniej,ale to nic nie dało,bo nie było mojego rozmiaru.Straciłem tylko czas,przez co nieco spóźniłem się na otwarcie - to skandal! :wink: Na drodze do Wisły mnóstwo samochodów,niemal korek!Już w głowie miałem czarny scenariusz - wszyscy jadą na narty na Nową Osadę!Nic bardziej mylnego.Kiedy dojeżdżam pod stok,parkingi niemal całkiem puste.Ja wybieram górny,bo tam nie ma anni jednego samochodu.Parkuję w śniegu przy samym stoku.Wolę śnieg niż błoto na niższych parkingach.To rozwiązanie ma jeszcze inną zaletę - zawsze można podjechać bezpośrednio do auta na nartach.Później okaże się to pomocne.Tak więc szybki gramoling i do kasy.Tutaj niezbyt miłe zaskoczenie... ceny podskoczyły!Nie nie,to nie ja Żonę podrzuciłem,to ceny... :wink: Mam do wyboru 2 godz. za 45 zł lub 16 do 21 za 50 zł.Biorę opcję nr 2. Czas ruszać na wyciąg.Tutaj jakby bramka otwarta... jak się później dowiem,pierwsza godzina jazdy była za free.Udało się 3 razy,choć dla mnie bez znaczenia.Przy drugim podejściu do bramek zostaję rozpoznany prze kolegę Afrikaner,który jest z synem i kolegą Kaja45 ,jeśli dobrze zapamiętałem (nie zapamiętałem,ale już się poprawiłem).Na początku odstaję,bo noga słaba i stok robię na 5 razy.Po kilku przejazdach jest nieco lepiej i robię stok na raz.Od pewnego momentu jeździmy w grupie razem,bo choć ciągle szału nie ma,to jakoś tam staram się nadążyć.Najbardziej dziś cieszy ilość ludzi na stoku: Jak warunki?Śniegu mało,to niestety widać,ale Nowa Osada wykonała kawał dobrej roboty!Szacun panowie! Póki co,dziś nie widziałem kamieni na trasie,na początku było nawet dość twardo,mimo dodatnich temperatur,ale też szybko puszczało.Pewnie temu nie chcieli wcześniej otworzyć.Przy takiej frekwencji jak dziś było super,ale obawiam się,że jutro może to gorzej wyglądać.Z resztą u góry stoku było miejsce z plamami o niepokojącym kolorze.Stok naśnieżony jest jedynie w połowie,więc jak krzesełka się zapełnią,tooo... :eek: Nie było dziś jazdy w promieniach słońca,więc można był się delektować,choć tylko chwilę,widokiem księżyca w pełni.Ałuuuu... Niestety widać,że aparat się sypie... Jak widać,kanapa zasuwa: No i wszędzie te tłumy: W miłej atmosferze czas ucieka bardzo szybko,jakbym przyjechał i od razu się pakował.Jedynie moje kolano mi przypomina,że to i tak już było dużo.Nieco za późno załączam Endomondo (po dwóch wyjazdach i jednym zjeździe),które wskazuję: -dystans 32,96 km -średnia prędkość 10,3 km/h (pewnie przy przebieraniu zaniżyłem średnią ;-) ) -Prędkość max: 40,1 -łącznie w górę: 2926 -łącznie w dół: 3073 Zbliża się godzina 20,więc na mnie czas!Panowie poszli na kiełbaskę,ja nawinąłem jeszcze ze 3 razy i na dziś koniec.Gdyby nie Żona,to dziś śmigałbym do samego końca!No ale to nie jej wina,więc nie powinienem... ;-) Dla mnie bardzo udany dzień!Fajnie pojeździłem i jeszcze poznałem kolejnych Forumowiczów - pozdrawiam serdecznie!Najlepsze w tych spotkaniach jest to,że choć widzieliśmy się po raz pierwszy w życiu,gadaliśmy jakbyśmy znali się od wielu lat. Oby to był dobry początek pięknej, śnieżnej zimy!
    10 punktów
  4. Wróciłem z Livigno, więc szybko naskrobię parę zdań na temat wyjazdu.Plany na początek sezonu były zupełnie inne. Miało być wyżej dalej i fajniej (czyt. nie jestem fanem Livigno) niestety ze względu na to, że 70% załogi się wykruszyło (tradycyjnie), rozpoczęliśmy sezon właśnie tam. Dokładniej to sezon wystartował dla moich współtowarzyszy, bo ja zaczynałem w pażdzierniku na Stubaiu :smile:Stratujemy z Gliwic w piątek przed północą. Podróż mija bez większych przygód w miłej (delikatnie zakrapianej alkoholem :wink: ) atmosferze. Docieramy do Livigno około południa.Apartament w fajnej lokalizacji, do gondolki na Mottolino 50 metrów do centrum 200 metrów. Szybki przegląd warunków narciarskich jaki możemy dostrzec z dołu. Widać, że nie działają dolne odcinki tras, jest za ciepło - temperatura znacznie powyżej zera. Nie działa też gondola po stronie Carosello. Chodzi o tą nowocześniejszą żółtą, usytuowaną po prawej stronie patrząc od dołu. Nie pamiętam nazw własnych wszystkich tras, więc ich nie wymieniam :Zaczynamy jeździć w niedzielę. Warunki w górnych partiach tras dobre. Brak minerałów, ilość śniegu wystarczająca, większość tras dobrze przygotowana. Na stokach i przy wyciągach pusto. Rano można było przejechać całą trasę i spotkać jedną, dwie osoby :smile: Niestety trochę gorzej z pogodą. Jeździmy cały czas w chmurach i we mgle. Od czasu do czasu w najwyższych partiach chmury się przecierają i pojawiają się takie widoki: jednak żeby doświadczyć takich widoków trzeba przejechać w dół i w górę przez to: Powyższe zdjęcie pokazuje sytuacje na granicy mgły, niżej było znacznie gorzej :frown::Taka sytuacja ma miejsce do środy, dodatkowo jednego dnia dosypuje mnóstwo ciężkiego śniegu (temperatura na górze plus 3 stopnie). Śnieg sypie przez cały czas co dodatkowo mocno ogranicza widoczność.W czwartek bomba :applause: :smile: W nocy dosypuje około 30 cm puchu temperatura poniżej zera. Cały dzień poza trasami (zresztą trasy wyglądały tak jakby ich nie było) coś pięknego :stupid: Jeśli miałbym być upierdliwy, powiedziałbym że brakowało tylko pełnego słońca. To słońce przywitało nas w piątkowy ranek. Najpierw do oporu "katujemy" Carosello 3000. Po południu przenosimy się na wspomnianą na początku relacji lewą stronę Carosello (tam gdzie nowocześniejsza gondolka) i zjeżdżamy do oporu po trasach i poza nimi :smile:Niestety bez zdjęć z ostatniego dnia, bo nie było czasu żeby je pstrykać.Wyjeżdżamy do Gliwic w piątek około 19, by o 6 w sobotę zameldować się w Gliwicach. Niestety w Szwajcarii ktoś tuż przed nami miał dużego pecha, a właściwie sporo szczęścia: Jeleń niestety go nie miał :frustrating:Dla wybierających się do Livigno forumowiczów. Jeśli pogoda się utrzyma, a konkretnie mróz, to w przyszłym tygodniu powinny ruszyć dolne części tras. Śniegu w górnych partiach jest pod dostatkiem i napewno go nie zabraknie :smile:
    9 punktów
  5. Może nie tak ładnie jak w relacjach Kolegów wyżej ale na kawałku śniegu w podkrakowskim Sieprawiu też dało się sezon rozpocząć
    9 punktów
  6. Kazimierz Wielki w Mikołajki Jeszcze wczoraj w planach była podróż do Bodzentyna, na Babę Jagę na narty ale dzisiaj rano wątpliwości co do otwarcia tego ośrodka szybko się rozwiały po jednym spojrzeniu na kamerę. Mimo, że włodarze chwalili się, że niebawem otworzą stok - śniegu naprodukowali tyle co kot napłakał. Szybki przegląd pozostałych miejsc w świętokrzyskim i tak... Krajno - czynna tylko króciutka trasa przy taśmie dla uczących się, Telegraf w proszku... Bałtów uruchomiony ale tam mam niedzielne nartowanie - gdzie zatem jechać? Dzwoni Bumer - jedzie z kumplem do Tumlina, potwierdza telefonicznie, to co widziałem na kamerach w Bodzentynie i Krajnie, KMarcin również pojechał do Tumlina - Chłopaki nartują w najlepsze a ja czekam na swoją drugą połowę, która dzisiaj pracuje. Postanawiam dać jej wybrać miejsce dzisiejszego popołudniowego nartowania. Dla niej wybór jest prosty - Kazimierz. Ja tam już byłem w czwartek: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19358-Polska-warunki-narciarskie-14-15?p=204653&viewfull=1#post204653 i super mi się jeździło - tak więc raz jeszcze jedziemy - tym razem, razem. Dzwoni Expat...łapie nas tuż przed wyjazdem - czekamy na niego kilka minut i stałą ekipom podążamy do miejsca przeznaczenia. Po godzince jesteśmy na miejscu. Na parkingu niewielki ruch, co zwiastuje jazdę bez tłoku. Cena karnetu dwugodzinnego w weekend 35zł + 10zł kaucji za plastik. W trakcie ubierania - mały zoonk. Piotrek zapomina rękawiczek, cóż pośpiech nie jest wskazany. Co robić? Chwila zastanowienia i znajduje rozwiązanie - rękawice do tankowania LPG, które niedawno kupił, do tankowania auta. Cóż, nowe, czyste, a nawet do jego spodni kolorystycznie pasują hahaha Mogą być! Czynna niestety, nadal jest jedynie trasa numer 1 Na czerwonej. mimo sporej ilości śniegu - nadal nic się nie dzieje...wielka szkoda. No i w tym roku niestety nadal brak nazwy tutejszej knajpki, a byłą taka urocza "Pod psem". Zaczynamy jazdę. Podobnie jak w czwartek jest twardo, a sam stok idealnie przygotowany. Jazda jest szybka i mimo, że temperatura jest dodatnia +1, to trzyma dobrze przez cały nasz pobyt. Super fajnie. Góra: Dół: Od ostatniego mojego tu pobytu pojawiły się dwa elementy snowparku: Ponieważ jest weekend, to trzeba odpocząć od nartowania od czasu, do czasu... Przez cały nasz pobyt w ośrodku jest umiarkowana liczba ludzi, niestety jest również sporo miejscowych, narciarzy w jeansach...i nie byłoby nic w tym złego gdyby nie to, że raz na jakiś czas orczyk jest spowalniany, bądź wyłączany na skutek upadku, a to chłopaka, a to dziewczyny, osób, które na pierwszy rzut oka mają narty na nogach po raz pierwszy w życiu. Szkoda, że swoich pierwszych kroków nie zaczęli od wyciągu wyrwirączki i stoku dla uczących się. Dzisiejsza jazda - podsumowanie dnia 7 na nartach: Następnym razem zabieramy ze sobą kiełbaski. Przy skarpie i ławeczkach, jak zawsze, ognisko i przygotowane kije do pieczenia. Jak już wielokrotnie pisałem - klimat tego miejsca jest świetny, polecam każdemu narciarzowi. pozdrawiam marboru
    8 punktów
  7. Pozdrowienia z Jasnej Na górze mgła.
    8 punktów
  8. TUMLIN - The Grand OpeningObiecali, że otworzą więc przyjechałem. Nerwy straszne, bo przybywam spóźniony 3 po 12-tej. :stupid: Właściciel mówi,że jeszcze chwilę więc się uspokajam, tym bardziej, że póki co jestem pierwszy i ............jedyny. Podziwiam krajobrazy Henryk montuje jeszcze parę talerzyków W międzyczasie właściciel w ramach przeprosin, że muszę czekać, żeby otworzyć sezon u niego funduje mi browca :biggrin:Potem dostaje gratis kartę na 2 godziny :angel: i zaczynam jazdę...sam. Miło jest być pierwszym i mieć stok tylko dla siebie niestety po pół godzinie zlatują się inni i musimy dzielić stok we czterech : warunki jak na te warunki wyśmienite - ok 30 cm śniegu, ładnie wyratrakowane, temperatura -3, (prawie) zero miejsc z przetarciami Dokupuję jeszcze parę zjazdów i do domku, bo tsza iść do pracy :eek:Bardzo udany drugi dzień na nartach w tym sezonie - czekałem na niego prawie 5 miesięcy :biggrin:PSPodziękowania dla Pana Rogowskiego za miłe nastawienie do narciarzy :applause:
    8 punktów
  9. no to jeszcze kilka fotek z rozpoczęcia w Nowej Osadzie ode mnie: cennik: pierwszy wjazd - przygotowanie stoku: tłumy przy kasie i bramkach: Tak jeszcze raz podsumowując - mega udane rozpoczęcie. niesamowite uczucie w polskich górach - jedziesz po całej szerokości i przed tobą nie ma ludzi,możesz robić wszystko..... pozdrawienia dla johnnego_narciarza i kaja_45 miło było poznać i poszusować - (musimy zrealizować ten plan spotkania,o który dopominają się od kilku lat forumowicze!!!)
    7 punktów
  10. Zell am Tumlin wieczorową porą - świętokrzyski debiut 2014/15 Mimo, że próbowaliśmy się zgadywać dzisiaj - Chłopaki forumowe, na wspólne nartowanie i otwarcie sezonu 2014/15 - udało się z jednego punktu widzenia bardzo dobrze, a z drugiego - mogło być lepiej. Bardzo dobrze, bo wszyscy pojeździliśmy - Mifilim na otwarciu w Tumlinie (super relacja - dzięks), KMarcin na otwarciu w Niestachowie (również dzięks za bardzo dobre fotki), ja, Bumer i Expat wieczorową porą również w Tumlinie. Z drugiej strony WZF mogło być nie trzy a pięcioosobowe - cóż Panowie, mam nadzieję, że już niebawem uda się ustalić wspólny termin i nic nie stanie na przeszkodzie pobyć na śniegu w większej grupie. Na miejscu pierwszy był Bumer - wyjazd z Radomia popołudniu w piątek to niestety korek. Przybyliśmy na miejsce po 19stej. Niestety nie obleciał nas darmowy karnet ani browarek... ...za dwie godziny przyszło zapłacić nam 30zł - w weekend byłoby 40. Pod względem cen niestety województwo świętokrzyskie przegrywa z ośrodkami lubelskimi. Właściciel powitał nas później...ale na początku również, podobnie jak Mifilima wita ta sama postać: W pobliżu karczmy zero śniegu... ...zero kolejek... ...a za to dosyć sporo śniegu :smile: Ogólnie jakoś tak po luzacku jest, tak jakby się nikt nie spodziewał tak wczesnego sezonu... ...w karczmie jedzenia brak ale za to uśmiechnięty właściciel z żoną oferują ciepłą herbatkę. Obsługa jakaś taka roztargniona pałęta się to tu, to tam... ...nawet ratrak jakby miał całe to nartowanie w rzyci... Temperatura -2. Nawierzchnia jest twarda, trochę nierówna...a miejscami pod orczykiem prześwituje ziemia i drobne kamyczki - trzeba uważać. Ogólnie nie jest źle...a sama jazda jest szybka i po pustym stoku. Tumlin z pewnością się niebawem ogarnie i lepiej przygotuje... Hello!!! Panowie mamy sezon - dosyć roztargnienia! Robimy wspólną, forumową fotkę (expat, maboru, bumer): Gadamy dosyć krótko, ale rozmowa po letniej przerwie wydaje się kontynuacją wszystkich rozmów, które niedawno odbyliśmy w marcu. Dobrze się zobaczyć ponownie. Jeździmy każdy w swoim tempie i czas jak to zwykle bywa, mija bardzo szybko. Pierwszy odjeżdża Bumer, a potem my... ...może jutro uda się znowu gdzieś spotkać? Bodzentyn, Krajno a może popołudniowa repeta z Tumlina? Pewnie jutro się okaże - oby pogoda dopisała. Podsumowanie 6stego dnia na nartach: Pozdrawiam marboru
    7 punktów
  11. Mam już dostęp do szybszego internetu, więc jeszcze kilka zdjeć z Chopoka
    6 punktów
  12. Na tematy tych kijków pisała zarówno redakcja Skionline jak również forumowicze na niniejszym forum. Z pewnością temat tego sprzętu większości z Was jest znany... ...niniejszy tekst jest dla tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z kijkami i rękawicami firmy Leki z systemem Trigger S Tech. Od niedawna stałem się wraz ze swoją drugą połową właścicielem najnowszego modelu Wordcup 2014/2015 wraz z "pękarami" do kompletu. Co to jest system Trigger S Tech? To pierwszy, innowacyjny system szybkiego wypięcia kijków. Trigger S Tech to również pierwszy system bezpieczeństwa w kijach narciarskich Jakie są inne zalety tego sprzętu? - wykończenie Ultra sonic - to żółciutkie kółeczko z dziurką na zakończeniu każdego kijka ograniczające głębokość wbicia jak również (dziurka) do spięcia obydwóch sztuk razem w trakcie noszenia. - Carbide tip/aerodynamic - 18 mm Airfoil shaft Bardzo ostra końcówka kija, która zrobiona jest z bardzo trwałego materiału umożliwiająca wbijanie nawet w najbardziej zbity śnieg. - Materiał HTS 6.5 - materiał z jakiego wykonany jest sprzęt, stop aluminium? - Waga 534 g (120 cm) Ktoś, kto jest posiadaczem samych kijków z całego systemu może korzystać z wykorzystaniem załączonego do kijów funkcjonalnego paska. Pasek jest doskonale ergonomiczny z systemem mocowania wokół dłoni i kciuka: Z pewnością sprawdzi się na wiosnę do lekkich rękawiczek, bądź dla jeżdżących bez rękawiczek. Wybór rękawiczek cienkich i lekkich firmy Leki na wiosnę jest dosyć ograniczony...z tego co się orientowałem, najbardziej wchodzi w grę seria Shark. Jak to działa? W rękawiczkach Leki z systemem Trigger pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym jest wszyty okrągły fragment sznurka za pomocą którego wpinamy się w kijki... (podobno ten sznureczek potrafi wytrzymać obciążenie do 500kg): Do zamkniętego systemu w kijku... ...wpinamy rękawiczkę za pomocą mocowania w rękawiczce, w pasku - po wciśnięciu i kliknięciu urządzenia jesteśmy gotowi do jazdy. By się wypiąć naciskamy kciukiem na czarny przycisk w rękojeści kijka: W trakcie upadku system powinien wypiąć kijki z rąk narciarza - wywrotki jeszcze nie doświadczyłem, ze sprzętem, więc jeśli tylko to się zdarzy, opiszę działanie systemu w rzeczywistości. Do kompletu kijów, w zestawie dodawane są dwie osłonki na szpic oraz gadżet do spinania kijów razem. Wrażenia z jazdy? Po pierwsze olbrzymia wygoda przy wpinaniu i wypinaniu kijka do ręki - robi się to naprawdę szybko i wygodnie. Żaden pasek nie lata i nie plącze się wokół nas. Jest to niezwykle istotne przy podjeżdżaniu do wyciągu i jego opuszczaniu - jeśli nie ma kolejek i zależy nam na szybkiej jeździe. olbrzymia wygoda i ergonomia. W trakcie jazdy również nie mamy owiniętego żadnego paska na stale przymocowanego wokół ręki - w trakcie upadku z pewnością kij nie spowoduje jakichś dodatkowych urazów - Trigger powinien wypiąć nam sprzęt. Szpice są naprawdę ostre i zarówno w trakcie jazdy jak i w trakcie postojów nie ma problemu by je wbić nawet w najtwardszy śnieg. Sama rękojeść wykonana jest z bardzo przyjemnego materiału i również jest niezwykle ergonomiczna - leży w dłoni jak ulał! Wykonanie - najwyższa jakość, kolorystyka i stylistyka kijów jest niezwykle estetyczna i efektowna - nowa seria ma bardzo żywe kolory (czerwień, żółty). Na zakończenie krótki filmik pt "jak to działa?" [video=youtube;R10hy48H4cc] Ponieważ sam test nie jest pełny - ponieważ jeszcze nie wypróbowałem systemu bezpieczeństwa w trakcie upadku...jeśli będę miał takową nieprzyjemność - skrobnę kilka słów na ten temat. Interesuje mnie również w tym zakresie Wasze doświadczenie - tu prośba do tych z Was, tych którzy kije Leki z systemem Trigger S Tech użytkują już jakiś czas i są bogaci w doświadczenia z życia wzięte w różnych sytuacjach na stoku - prośba o kilka słów. pozdrawiam marboru
    5 punktów
  13. Maciek, to nie są "luksusy" tylko dramat i dziadostwo - otwieranie na siłę by kasę kosić... Start ośrodka z takimi warunkami w cywilizowanych, narciarskich krajach jest nie do pomyślenia! Dzięki za relację - jest jak zwykle super! Myślałem by niedługo gdzieś się wybrać na południe Polski...ale z tego co obserwuję, również dzięki Twojej wczorajszej relacji z NO - na razie nie ma sensu. W centralnej Polsce warunki są zdecydowanie lepsze. Pozdrawiam serdecznie Mariusz
    5 punktów
  14. Dzisiaj w świętokrzyskim mróz ok -2 do -3'c i w końcu ruszyły trzy stoki, kielecki Stadion, Tumlin k/Kielc i Niestachów k/Kielc. Miałem odwiedzić wszystkie trzy, z których dzisiaj Stadion (cały dzień) i Niestachów (14-16) działały za darmo, ale z pewnych względów i ograniczeń czasowych na początku pojeździłem trochę po śniegu na rowerze, a potem udałem się razem ze szwagrem jedynie do Niestachowa. Po przyjeździe o 13:45 na parkingu było już kilkanaście samochodów, a w pobliżu bramek kręcili się już narciarze i snowbordziści. Tak, że szybkie przebranie i dołączamy do nich czekając niecierpliwie na start wyciągu. Przed 14 pojawili się zarządzający ośrodkiem z szampanami, a następnie wszyscy wznieśliśmy toast za długi i udany sezon narciarski. Nadeszła godz. 14, ruszył wyciąg i tak się złożyło, że byłem na nim pierwszy. Tak, że wjazd na górę po dziewiczym sztruksie i zjazd w dół i tak na okrągło przez 1:45 godz. Kilka słów o przygotowaniu trasy. Moim zdaniem była przygotowana naprawdę dobrze. Równo na całej długości i szerokości, bez kamieni, prześwitów, brył lodu i innych mało przyjemnych niespodzianek. W kilku miejscach były jedynie małe i lekkie zlodzenia, które mogły minimalnie zaskoczyć. Pod orczykiem było generalnie ok. Do wyciągu praktycznie nie było kolejek i sporadycznie czekało kilka osób. Widokówek nie będzie, bo i zamglenie i pora dnia nie sprzyjały robieniu takich zdjęć, ale kilka zdjęć pstryknąłem i są poniżej:
    5 punktów
  15. Zjechałem z Chopoka. Ludzi sporo. Warunki... jest ciepło, więc przy dużej ilości ludzi spore muldy na trasie. Śnieg mokry. Na gorze mgła. Niżej widoczność dobra.
    4 punkty
  16. Dwa dni jazdy za nami przy sprzyjajacej pogodzie :smile:Piątek bajka,trasy przygotowane bez zarzuty,zero kolejekSobota do godziny 13 piekna pogoda ,potem młgiełki na przemian ze słoneczkiem i ludzi zdecydownie więcej,ale bez tragediPare foci dla spragnionych śniegu Jutro jest plan odwiedzić kameralny ośrodek Heiligenblut-Grosssglockner :Problem w tym że większość ośrodków w Karynti boryka się z niedoborem sniegu :Tak więc myśle że jutro wybirzemy się : mam plana,tam przynajmniej jest śnieg
    3 punkty
  17. I po nartach... :-) . Uzupełniając nieco JC - największa zaleta dzisiejszego dnia w Jasnej to prawie całkowity brak wiatru. Jutro ma być podobnie, a nawet zapowiadane są przejaśnienia i słońce, więc może być całkiem przyjemnie. Natomiast szkoda, że nie ruszyły Zahradky - właściwie można zjechać tylko trasą z Chopoka na Priehybę, a potem w lewo na Bielą Put' . Ludzi umiarkowana ilość (około 10.30 można było wjechać pod Grand Hotel, na dole parkingi puste), tylko mało otwartych tras, stąd tłoczno, no i spore muldy. Najdłużej cczeka się do kanapy na Bielej Put'i - do 5 minut i do "biedronki" na Priehybę - do 10 minut. Reszta kolei - na bieżąco. Po południowej stronie otwarty zjazd od Kosodreviny do Srdiečka otwarty, ale miejscami widoczne przetarcia. Generalnie warunki oceniłbym jako średnie. Od jutrzejszego wieczora ma podać śnieg, więc być może przyszły weekend będzie lepszy. Pozdrowienia spod Chopoka :-)
    3 punkty
  18. Nowa strona internetowa to zasluga nowego zarzadcy ośrodka. Pan Jerzy poprowadzi takze centrum testowe Fisher oraz bedzie odpowiedzialny za organizacje zawodów oraz PRZYGOTOWANIE TRAS. Udalo mi sie z nim nawiązać kontakt drogą mailową. Wystosowałem dosc dluga i wyczerpujaca wiadomosc. Probowalem wytlumaczyc ze wielu ludzi, ktorzy maja pojecie o branzy narciarskiej widza bledy w zarzadzaniu osrodkiem. Podkreslilem, ze mam do czynienia ze sztucznym nasniezaniem, a osrodek tak duzy jak Pilsko powinien miec automatyczny system z prawdziwego zdarzenia. W odpowiedzi dowiedzialem sie ze raczej innego nasniezania nie bedzie, a to co jest jest dobre. P.S. Ciekawe dlaczego kanapa, ktora miala byc juz dawno gotowa nadal stoi? Pozdrawiam
    3 punkty
  19. Zapraszam do dwóch nowych galerii zdjęć. Pierwsza prezentuje nową kanapę w Rohaczach z zewnątrz, a druga pokazuje nowe cacko Leitnera od środka (miałem okazję zajrzeć wszędzie )
    3 punkty
  20. byłem,spotkałem Johnnego i innych narciarzy w porywach może do 50sztuk. krótko napiszę: do 17 jazda za free, temp. im wyżej tym cieplej ,czyli tzw. inwersja,o 21.30 na plusie 2 stopnie, spodziewaliśmy się tłumów,a tu puste kanapy i stok, trasa naśnieżona jedna,ale zupełnie zaspokoiło to nasze potrzeby ,ponieważ za każdym zjazdem nikogo przed sobą nie miałem śnieg jakby to powiedzieć za twardy nie był,ale dobrze ubity i wyratrakowany - nie ma żadnych minerałów ,przetarć ,które kolega niżej na jakiejś kamerce dojrzał,wielki szacun dla obsługi. wyjeździliśmy się na maksa - lekko ponad 20 razy od 16 do 21.30 potem juz sił nie było. ogólnie polecam bo naprawdę warto,choć przy duzych temp. może być różnie. resztę na pewno dopisze johnny
    2 punkty
  21. Z takim podejściem, to nie warto wychodzić z domu, bo przecież i tak w końcu trzeba do niego wrócić :stupid: A co do naśnieżania to większości (niestety) narciarzy nie przyciągnie "nowy, wydajny i duży system naśnieżania", tylko "nowoczesna 4-osobowa kanapa z osłonami przeciwwietrznymi i przepustowością dochodzącą do 2000os/h, czyli 2 razy większą niż orczyki!". Właściciel widać uważa, że ważniejszy jest marketing niż zarządzanie :wink:
    1 punkt
  22. Będą,będą a ta focia najbardziej mi się podobała w przerwie na lunch :biggrin:
    1 punkt
  23. Zazdraszczam troszkę Marcinie :smile: Ty w jedynym, słusznym miejscu a tu, człowiek musi tłuc się po okolicznych górkach :wink: W innym wątku pytałeś: kiedy ja się pojawię, w tej pięknej dla narciarzy krainie? Otóż muszę jeszcze cierpliwie poczekać do 17 stycznia. Dzięki za super fotki i dawaj więcej w kolejnych dniach Waszego pobytu. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dobrego nartowania w słoneczku.
    1 punkt
  24. Ale o kijkach chyba zapomniał :eek: :wink:
    1 punkt
  25. Generalnie śniegu jest niewiele poza trasami, a i na trasach tylko tyle ile jest konieczne do w miarę normalnego jeżdżenia (oczywiście wszystko "sztuczne"). Nie ma żadnych zapowiedzi co do planowanego otwarcia Zahradek i Lucek, ale na razie jest chyba za ciepło na naśnieżanie (w dzień było na Priehybie 3 stopnie na plusie, w nocy - nieco powyżej zera), poza tym jest lekka inwersja. Natomiast na poniedziałek-wtorek zapowiadane są temperatury w granicach -3 do -6 i opady śniegu, więc szansa jest :happy: Ale wiadomo jak to jest z prognozami - jeszcze tydzień temu Słowacy odgrażali się, że na otwarcie czynny będzie prawie cały ośrodek, a wyszła z tego praktycznie jedna trasa ze szczytu do Bielej Put'i...
    1 punkt
  26. Napisz do dystrybutora Uvexa firmy Larix z Bielska...na pewno pomogą w rozwiązaniu problemu
    1 punkt
  27. Z mojego doświadczenia wynikają dwa minusy: 1) nie zawsze wypinają się w czasie upadku. 2) po upadku często trzeba trochę popracować nad odśnieżeniem zapięcia w kijku. Ale to chyba nie ma się co dziwić. Dodam jeszcze, że jest parę innych modeli tej firmy, które są całkiem fajne. Moja żona ma jakiś model zbudowany z tytanu. Kijka nie czuć w ręce, super lekki. Co mi się nie podoba, a jej bardzo. Nie zmienia to faktu... że tylko moja żona mogła skrzywić tytanowy kijek... ech kobiety :biggrin:
    1 punkt
  28. Mała poprawka- leki TRIGGER :smile: Recenzja fajna, kije też. Szkoda tylko ,że tylko w jednym zestawie kolorystycznym.
    1 punkt
  29. Dzięki za pomoc. Wybrałem te: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,11-12,atomic,d2-race-gs,4973.html - 183cm Teraz pozostaje się tylko wybrać gdzieś i przetestować. Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. Grześ, w ubiegłym roku opowiadałem Ci i również pokazywałem, że nie tylko o naśnieżaniu nie mają pojęcia, ale o prowadzeniu hotelu również. Jedyne co potrafią perfekcyjne to orać ludźmi. Zbiornik wody prawie pełny. Przy obecnej liczbie armatek i sposobie ich użytkowania wody wystarcza na co najmniej 14 dni ciągłego "śnieżenia". Wtedy obie oświetlone nartostrady może będą naśnieżone. Pozostaje nam czekać na 14 dni mrozu poniżej -5, albo na naturalny opad, albo.... pojechać tam gdzie właściciel Ośrodka Pilsko sugeruje na swojej stronie fb. Bareja by tego nie wymyślił. Marszałek Piłsudski się kłania "wam kury szczać prowadzać, a nie..... ".
    1 punkt
  31. Potwierdzam relację johnny_narciarz tu Jata_70 :biggrin: a właściwie forumowy kaja45
    1 punkt
  32. Specjalnie dla Ciebie :happy:
    1 punkt
  33. Kazimierz Circus Wczoraj o 14 została otworzona kolejna po Rąblowie stacja narciarska w województwie lubelskim - Stacja Kazimierz http://stacjakazimierz.pl/ Z małym opóźnieniem, bo dzisiaj, na wieczornej jeździe odwiedziłem to miejsce :smile: Temperatura o godzinie 19:00 - 0 stopni a kałuże na drogach nadal zamarznięte. Dodatnia temperatura za dnia i obniżająca się wieczorem zwiastowały fajne warunki na stoku. Po ciężkim dniu w pracy, godzinka jazdy autem i człowiek może wszystko zostawić z daleka od siebie - coś wspaniałego! Ceny karnetów nie zmieniły się od tych z zeszłego roku. W Stacji narciarskiej Kazimierz w dzień powszedni można pojeździć dwie godziny za 25zł. Ponieważ ośrodek dysonuje trzema trasami oraz łączką dla uczących się, jest dosyć rozległy, jak na nizinne warunki - to niestety skutkuje wolnym naśnieżaniem całości. Na razie czynna jest jeden, główny, najdłuższy zjazd o długości 590m. Ta fajniejsza, czerwona "ścieżka", 470 metrowa niestety musi jeszcze zostać dosypana śniegiem i przygotowana: Przy czynnym jednym z trzech wyciągów kilka osób, na łączce, przy wyrwirączce pojedyncze sztuki. Już przy pierwszym wjeździe na górę... ...mogłem zaobserwować to, że ponownie, tak jak w zeszłym roku, w sezonie letnim górna stacja została nieco podniesiona i początek obydwóch głównych tras został poprawiony, uformowany od nowa - podobnie zresztą, jak zamknięta dzisiaj oddana dla narciarzy w zeszłym roku krótka traska w jarze: Pierwsze zjazdy i super! Jest dużo śniegu, warunki, przygotowanie trasy - idealne. W ośrodku pojawiło się również kilka nowych armat... ...naliczyłem ich w sumie ok 10 - przydało by się jeszcze kilka, by ogarnąć i przyśpieszyć śnieżenie w ośrodku. W sumie dziwię się, że w pierwszej kolejności nie uruchomiono połowy trasy czerwonej, przy najkrótszym wyciągu - ośrodek z pewnością ruszyłby co najmniej dwa, trzy dni wcześniej po skierowaniu na ten fragment całych mocy produkujących śnieg. Dziwna decyzja włodarzy. Ponieważ byłem dzisiaj na nartach sam - jeżdżę góra, dół - bez żadnej zwłoki, poza chwilami przeznaczonymi na robienie zdjęć. Trasa jest mega twarda, a na fragmentach troszkę lodu. X Race pokazuje swoją siłę. Doskonale trzyma krawędź i idealnie sobie radzi w takich warunkach. Jest moc w tej narcie! Pięknie: Uwielbiam klimat tego miejsca. Dwie godziny mijają niezwykle szybko...aż szkoda wracać do domu... Dzisiejsze wskazania Endomondo z treningu: Dystans 22.54 km Czas trwania 2g:07m:25s Max prędkość 48.6 km/h Kalorie 1124 kcal Min wysokość 106 m Max wysokość 192 m Łącznie w górę 1603 m Łącznie w dół 1574 m Niebieska odsłona Xsa: Po godzinie 21 włączono armaty na zamkniętych trasach. Po przebraniu się i odpaleniu silnika, przed drogą powrotną do domu auto wskazywało temperaturę -2. Jutro wieczorem kolejne nartowanie - gdzie? Najprawdopodobniej w Tumlinie. Czy będą jacyś chętni na wieczorną jazdę ok 19:00? Byłoby miło. pozdrawiam marboru
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...