Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 699


  3. marek_kapica

    marek_kapica

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      450


  4. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 824


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.12.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Przyłęków odrodzenie Kilka dni temu dostałem cynk,że przebudowują gruntownie zapomnianą już stację narciarską w Przyłękowie koło Żywca.Ponieważ źródło było wiarygodne,pojechałem dziś sprawdzić co tam się dzieje,a dzieje się wiele! Nie wiem czy już ktoś coś pisał o tym,bo nie śledzę regularnie tego wątku,więc być może będę pierwszym. Wspomnę jeszcze tylko,że ten ośrodek należał do Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej,która zarządza m.in. ON "Cieńków".Ten ostatni nie sprzedali i zainwestowali w niego,czemu tego nie zrobili w Przyłękowie? Nie zrobili oni,zrobił kto inny. Z drogi Żywiec - Korbielów nie widać żeby coś się tam działo,wszystko wygląda jak dawniej,ale już kilkaset metrów przed tak,bo już tu nawijają regularnie ciężarówki ze żwirem,koparki itp.Mimo to udało mi się dojechać do samego ośrodka,co przynajmniej dziś nie było takie oczywiste.Niestety kompletnie nie było gdzie zaparkować,bo droga wąska,a właściciele działek obok poodgradzali swoje "parkingi".Wbiłem się więc nieco w błoto.Z resztą obok samego Hotelu. Może zacznę od niego.Hotel został gruntownie przebudowany.Posiada m.in. SPA i basen - to już zrobione!W ostatni weekend miało być otwarcie,ale patrząc na całość,raczej się nie odbyło - póki co wszędzie wszystko tonie w błocie.Ale o otwarciu za chwilę. Wszędzie gdzie kawałek terenu,zmagazynowano materiały budowlane itp. : Jeszcze nie zdążyłem się dobrze rozejrzeć,a już pojawił się sympatyczny pan z budowy,który grzecznie zasugerował,abym opuścił teren,bo jak mnie zobaczy kierownik budowy,to na pewno każe mi opuścić teren. Nie było szans,żebym choć podszedł parę kroków,więc jeszcze na szybkości pociągnąłem ów pana za język.O hotelu już wspomniałem,to o stoku.Miałem mało czasu,więc pytałem o to co najważniejsze.Już wykonane zostało oświetlenie stoku,które jest na prawdę wydajne - już je testowali w nocy. Zrobiona jest też instalacja do sztucznego naśnieżania,ale jeszcze nie zakupiono armatek (być może też lanc).Tu i ówdzie,a właściwie końcówkę trasy nieco zmieniono.Zniknął też jeden budynek - tak z moich obserwacji.Założono już orczyki na linę i przygotowują go do odpalenia.Ma ruszyć jeszcze w tym sezonie,ale kiedy?Ponoć prace mogą potrwać jeszcze 2 do 3 miesięcy i jak miły pan wspomniał,wtedy będzie można obejrzeć efekt końcowy. Orczyk na ten sezon pozostaje. Tu jeszcze hotel widziany z góry (zdjęcie z ich strony): Co dalej?Na przyszły sezon planowana jest budowa czteroosobowej kanapy,ponoć z osłonami od wiatru,więc może nawet wyprzęganej.No ciekawe... : Tu ich aktualna strona: http://www.hotel-zywiecki.pl/hotel Najfajniejszy jest wpis w galerii: "Będą zdjęcia,będzie galeria" :tongue: Kiedyś pisałem,że jest tu potencjał i może być fajna stacja.Teraz,patrząc na rozmach i tempo prac,jest realna szansa na to. :angel: PS.Odnośnie zdjęć - jeśli panowie nie pracują w niedzielę,to obok bramy wejściowej jest betonowa droga,która prowadzi na szczyt góry... :wink: Niestety dziś i ona nie była dostępna - wszystko pozastawiane,zablokowane i niedostępne.
    11 punktów
  2. Biały Krzyż - zima w pełni Dziś miałem zawitać na Nową Osadę,ale było mi nieco nie po drodze i do tego te ceny... Ruszyłem więc z rana kolejny raz na Biały Krzyż.Dopóki nóżka osłabiona,takie stoki są w sam raz. Jazda w środku tygodnia ma jedną zaletę - co najmniej połowa kierowców jedzie,jakby była już mocno spóźniona do pracy.Dzięki temu trasę pokonuję szybciej niż w weekend.Do tego ja jadę w przeciwnym kierunku niż większość. Fullwypasówka,później Rybarzowice (wolę taką trasę) i w końcu Szczyrk,który wygląda na opustoszały.Kiedy zbliżam się do Golgoty,droga robi się biała i jest nawet na niej niewielka ilość śniegu. Cyba tylko tutaj "czuć" początek zimy. Na miejsce docieram tuż przed ósmą.Jest -5 st. i wieje silny wiatr.Parking pusty,więc staję gdzie mi najwygodniej.Rozglądam się niepewnie,bo jakby tu pusto,ale na szczęście widzę już jedną osobę idącą w stronę kas.Skoro tak,to zakładam buty narciarskie i po karnet.Kto rano wstaje... - jest tu bardzo fajna opcja poranna od 8.00 do 10.00 za 20 zł. Później trzeba dać 3 dyszki.Jeszcze się nie pozbierałem,a już mi puścili "duży" wyciąg. Chodzą też dwie armatki śnieżne. Niestety nie zabrałem gogli,więc mimo szarugi, ubieram lekko przyciemnione okulary. Jak warunki? Śniegu już mają sporo i ciągle sypią. Trasa nie była ratrakowana,ale jest równo i przyjemnie.Chyba dzięki armatką,na wierzchu jest mała warstewka miękkiego śniegu,co mi bardzo odpowiada. Jeszcze lepsze jest to,że jeżdżę sam! Jestem jedynym klientem. Tak jest aż do 9.30 ,kiedy to pojawiają się pierwsi narciarze. Jednak jeździć zaczną kiedy ja już będę kończył. jak się okazuję duża większość z nich to narciarze biegowi i... skoczkowie. A rzucili się na śnieg,jakby go od wielu lat nie widzieli. :laughing: Pojawiła się też "skoczkinia" Do samego końca temperatura utrzymała się na poziomie -5 st. To chyba jedyne miejsce w okolicy,gdzie jest prawdziwa zima.Dziś był też chwilowy problem z prądem,ale na szczęście to tylko bezpiecznik. Dzięki temu wyłączyli jedną armatkę i już mi tak po oczach nie waliło... Jak tak samemu jeździłem, to nawet tak jakoś głupio,że dla jednego narciarza wszystko się włącza, ale po prostu dbają sobie o klienta! :applause: Po dwóch godzinach kolanko znów trochę pobolewało.Widać,że na razie nie ma co przesadzać,ale z każdym dniem widzę wyraźną poprawę i to cieszy! Ale to zdrowe też bolało...
    11 punktów
  3. Rozpocząłem sezon na Nowej Osadzie i to od razu z atrakcjami. Zaczęło się od awarii wyciągu i jego postoju do 12.20. Dotarłem na N.O. o 10.40 i dowiedziałem się ,że awaria trwa już około pół godziny ,czyli wychodzi ,że ponad dwie godziny N.O. dzisiaj stała. Czekałem godzinę 40 minut na usuniecie awarii i w tym czasie zdecydowałem się ruszyć z buta do góry bo nie było pewności czy awarię zdołają usunąć. Myślałem ,że mam lepszą kondycję ,ale lazłem do góry 50minut a to zaledwie 1 km.Szedłem w traperach a narty i buty narciarskie oraz plecak taszczyłem na plecach. W butach narciarskich bym nie wszedł. Zjechałem kilka minut po 12-tej a 12.20 ruszył wyciąg. Jako rekompensatę za stracony czas była godzina jazdy gratis bez odbijania na bramkach. Po godzinie darmochy dokupiłem jeszcze karnet na dwie (45zł). Narciarzy jeździło garstka (około 10 osób) ,jazda była na okrągło (oczywiście po usunięciu awarii wyciągu) ,śnieg zmrożony ,twardy i szybki, trochę przetarć u góry trasy ,ale jak na panującą pogodę warunki dobre a przy pustym stoku można pojeździć . Temperatura zero stopni, zachmurzenie umiarkowane ,bez opadów.Oczywiście to tylko jedna trasa i to zawężona o 50 procent, ale dzisiaj i następne 3-4dni mogą być ostatnie ,w których można w ogóle pojeździć bo wiosenna pogoda przed nami.Kilka fotek później. Aha . Auta nie mam zamiaru kupić a wczorajszy post o zabraniu się z kimś autem i poryciu kosztów paliwa był pod wpływem impulsu. To już się nie powtórzy.komunikacja publiczna funkcjonuje w miarę poprawnie .... Pozdrawiam
    8 punktów
  4. tumlin 09.12.14 czyli jak zwykle stok prywatnyChłopaki wyjeździli się w weekend a ja nie mogłem : Więc w związku z dzisiejszymi okolicznościami przyrody zameldowałem się z kolegą Wojtkiem na otwarcie bramek. Było nas dwóch przez jakąś godzinkę. ( Johnny miał dzisiaj lepiej :cheerful:) Ernest był więc stok zrobiony, śnieg zmrożony, twardy i szybki. Słonko rano świeciło. Cóż chcieć więcej. Potem trochę chmurek. Nawet po 13 śnieg był fajny. Ponoć ma to związek z naturalną zamrażarką tzn. skalnym podłożem pod trasą : Reasumując to lubię. Mimo,że górka mała to jazda na "prywatnym stoku" w takich warunkach dostarcza dużo przyjemności. :
    8 punktów
  5. Wróciłem nie dawno z Soszowa trasa fajnie przygotowana,żadnych muld i ludzi bardzo mało. Zdjęcia słabe z telefonu, ale zawsze coś.
    8 punktów
  6. Ja już w domku :sorrow: Zal było wyjeżdżaćPogoda zmienna ,silny wiatr,ale też i słoneczko byłoTrasy przygotowane na 6,ludzi 1/6 tego co w KaprunDobrze że Kaprun ma taki dobry marketing,który pcha naszych rodaków w to miejsce :tongue: W podobnej odległości od południowych granic Polski jest dużo lepszy(nie tak reklamowany i znany,na szczęście) ośrodek lodowcowy na którym można sobie nieżle pojeżdzić a nie stać w kolejkach :happy:Parę dni na tym lodowcu polecam z czystym sumieniem
    4 punkty
  7. Szczyrk SON Wracając z Białego Krzyża zajrzałem do SON. Na Pośrednim mają już całe hałdy śniegu,ale najwidoczniej jeszcze jest za mało: Golgota - trochę śniegu tu już rozprowadzili,ale widać,że jeszcze za mało; Dziś byłem też sprawdzić jedno miejsce,bo dostałem cynk,że przebudowują pewną stację narciarską.Jak się okazało,wiadomość była prawdziwa! Relacja za chwilę w wątku "Polska - nowe inwestycje". :
    4 punkty
  8. Taaaaa.... Taki JC potrafi napisać, że Lara mu popsuła podium...
    4 punkty
  9. W drugiej połowie stycznia, w Nassfeld - jednym z największych i najlepszych ośrodków narciarskich w Karyntii - odbędą się niezwykle emocjonujące zawody. Mottem organizowanego w dniach 16 - 17 stycznia 2015 w dolinie Gailtal giganta jest "Beat the Best". W tym roku odbędzie się już 6. edycja tej jakże ekscytującej imprezy, a udział w niej weźmie ponad 800 narciarzy amatorów, zaproszonych gości oraz dziennikarzy. Trasa giganta mierzy - tak, tak, to nie pomyłka - 25,6 km, a do pokonania jest ponad 6400 m przewyższenia. Gigant nie jest oczywiście ustawiony "ciągiem"; miedzy poszczególnymi odcinkami trzeba przemieszczać się wyciągami, co nie zmienia faktu, że przeskakiwanie z krzeseł na bramki będzie raczej dość meczącym zajęciem. Kto się wybiera, bo ja prawdopodobnie tak. :applause: Więcej na temat zawodów
    3 punkty
  10. Dwa dni jazdy za nami przy sprzyjajacej pogodzie :smile:Piątek bajka,trasy przygotowane bez zarzuty,zero kolejekSobota do godziny 13 piekna pogoda ,potem młgiełki na przemian ze słoneczkiem i ludzi zdecydownie więcej,ale bez tragediPare foci dla spragnionych śniegu Jutro jest plan odwiedzić kameralny ośrodek Heiligenblut-Grosssglockner :Problem w tym że większość ośrodków w Karynti boryka się z niedoborem sniegu :Tak więc myśle że jutro wybirzemy się : mam plana,tam przynajmniej jest śnieg
    2 punkty
  11. Byłem w Przyłękowie w 2006 r.Wspominam ten wyjazd bardzo przyjemnie. Stok jest fajny o zróżnicowanym nachyleniu i kilku wariantach tras.Dojazd faktycznie bardzo wąską, stromą dróżką.Mam tylko jedno zdjecie. Wtedy jeszcze tyle zdjęć sie nie robiło co teraz.
    2 punkty
  12. "Liczyłem na jakieś porady np. dotyczące stosowania tych opasek stabilizujących - jak je dobrać,jakich i kiedy używać itp. Tu tylko parę porad odnośnie ułożenia się w czasie jazdy,do czego sam doszedłem szybciutko po pierwszych próbach." Witaj, żadna opaska stabilizująca i tym podobne rzeczy nie są skuteczne w zapobieganiu odniesienia kontuzji w przypadku skręcenia kolana. Siły które działają na staw podczas takich urazów są zbyt duże. Takie opaski spełniają tylko rolę psychologiczną ale jak coś się stanie to niczemu nie zapobiegną co grozi pozrywaniem kolejnych więzadeł i jeszcze większą degradacją stawu kolanowego. Jedyna metoda to wzmocnienie wszystkich mięśni wokół kolana bo tylko to jest gwarancją stabilności stawu. Jest jedna znana mi orteza którą można używać do czasu pełnej sprawności kolana i ona faktycznie w jakimś stopniu zapobiega wykoślawieniu stawu kolanowego. Używają jej zawodnicy motocrossu i na śnieg też się nadaje tylko trzeba pamiętać że jej używanie owszem chroni staw ale przy okazji "zwalnia" mięśnie z pracy i w konsekwencji go osłabia dlatego można jej używać tylko do czasu pełnej sprawności stawu. To orteza Asterix amerykańskiej firmy Cell. W necie znajdziesz jej opis i wygląd. pozdr
    2 punkty
  13. Pamiętam, jak w rok po masywnym złamaniu w kolanie (druty, płyty, przeszczep kości, naciągnięte ACL, naderwane PCL, poprzecinane MCL - gdzieś to opisywałem na forum) nie wytrzymałem i zacząłem jeździć w ortezie ortopedycznej, którą notabene miałem włąśnie przestać chodzić na codzień. Byłem na Chopoku, impreza firmowa, chłopaki jeżdzą a ja siędzę na dupie i sie nudze, warunku zajebiste..... no i w końcu szlag mnie trafił i poszedłem do wypożyczalni. Przez tą orteze nie mogłem ubrac buta, no to wsadziłem szyny do buta i docisnąłem :stupid: Ale ja byłem głupi.. noga słaba jak flak... w zasadzie jechałem na jednej nodze, spociłem sie jak szczur, spięcie pośladów i jazda jak z połkniętym kijem. Porządnie się wystraszyłem jak kilka razy "złapało" mi w muldzie narte, a ja kompletnie nad tym nie panowałem, wtedy odpuściłem i szukałem przecinek, żeby tylko dojechać do hotelu. Deko za szybko po takim urazie (w kolanie jeszcze śruby i płyty), no ale zew śniegu zwyciężył. Tyle co się nauczyłem, że jeszcze duuużo pracy przede mną, mieśnie i kontrola czucia. Oczywiście teraz jest o wiele lepiej, ale kolano już zawsze będzie "nieteges", dlatego od 2-3 lat co roku przed sezonem regularna rehabilitacja pod okiem fachowca. Muszę się wyjeździć dopóki resztki chrząstki funkcjonują. Co do ortezy - ja jeżdżę w niej do dzisiaj (ale nie tej ortopedycznej - :wink:), ale to aktualnie bardziej chyba komfort psychiczny niż poważne zabezpieczenie. Zabezpieczenie jakieś pewnie też, ale głównie poprawa stabilizacji w moim wypadku. Przed błędami technicznymi raczej nie chroni, a przed drobnymi skutkami tych błędów i owszem. Nie mniej czuje się w niej pewniej niż bez niej :stupid: Takie uzależnienie.
    2 punkty
  14. Jak planowaliśmy tak zrobiliśmy.Dzisiaj odwiedziliśmy Kaprun i lodowiec KitzsteinhornPogoda cały dzień puw,puw,puw i do tego mega mgła :sad:Ale najgorsze to chyba ilość narciarzy.pierwsze dwie godzinki dało się pojeżdzić,potem to szkoda gadaćPrzygotowanie tras,jednak zdecydowanie gorsze niż na Moltku( mniejsza ilość śniegu)Po 4 godzinkach odpuściliśmy.Jutro zdecydowanie Molltaler :smile: Ps.Dzisiaj jeszcze odwiedzili nas kolędnicy austryjaccy :happy:
    2 punkty
  15. Andora zasypana! Dzisiaj cały region Grandvalira był zamknięty, bo w nocy spadło 45 cm śniegu.
    1 punkt
  16. Ale po co odwoływać, spadło trochę śniegu, armatki pracują na całego, będzie gdzie jeździć. Obertauren już otwiera prawie wszystkie wyciągi.
    1 punkt
  17. Johnny, naczytałem się teorii na ten temat... W większości opinii fachowców wyczytałem, że po przejściu prawidłowej rehabilitacji i wzmocnieniu mięśni, nie powinno się stosować żadnych ortez czy opasek. Jednak ja do dzisiaj jeżdżę w ortezie. Podobnie jak Dembus po prostu pewniej się czuję... :smile: Pozdrawiam.
    1 punkt
  18. http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/12085-FIS-Masters,
    1 punkt
  19. Może i początek sezonu trochę słabszy... ale cóż z tego? I jeszcze taki pakiecik
    1 punkt
  20. Cześć Jako w miarę zaprawiony w bojach powiem tak: - ortezy na dłuższą metę bez stałego kontaktu ze specjalistą odradzam. - przy felernych kolanach podstawa to siła mięśni okalających staw - jak jest to będzie dobrze jak nie to słabo - nie naganna technika jazdy - przy jeździe technicznej znacznie ograniczamy użycie siły w jeździe a przez to odciążamy stawy. - dobór dłuższych nart oraz obecnie szerszych - choć tu chyba nie ma reguły. Ale dłuższe narty spisują się znakomicie - któryś z kolegów powyżej pisał o kłopotach spowodowanych wygięciem do tyłu - na dłuższej narcie bardzo mało prawdopodobne. - jeżeli już nie nienaganna technika to zwrócenie uwagi na kwestie odciążenie/dociążenie oraz przenoszenie ciężaru z narty na nartę, dobra synchronizacja i - podstawa - miękka jazda Jeżdżę od 97 roku bez więzadła krzyżowego i z popękanymi łąkotkami. Oba Achillesy po rekonstrukcji a do tego ostatnio poważne kłopoty z lewym biodrem (jak się okazuje wynik wrodzonej wady) ale zapewniam da się bez problemu i z przyjemnością więc nie mędzić tylko do roboty. Pozdrowienia
    1 punkt
  21. Johnny, polecam wizytę u dobrego rehabilitanta. Opasek, ortez i stabilizatorów rożnej maści jest od groma, potrzeba fachowca żeby coś dobrał, najlepiej tego, który zna lub pozna twój uraz. Sam bym nie dobierał. Prosty przykład, że stabilizator jeden a "montuje" się go inaczej w zależności czy delikwent ma problem z przednim, tylnym wiązadłem czy też z łękotką.
    1 punkt
  22. Wstydziłbyś się Chytrusie ! Dla takiego widoku warto poświęcić takiego maxa :tongue::wink: Najpiękniejszy widok weekendu. No na równi z jeszcze jednym, bo Tina Weirather zrobiła takie małe "conieco" :redface:
    1 punkt
  23. Niestety bywa różnie. Zależy jaka aktywność, jakie sporty i jakie przypadki. Wiem po synu (15,5 roku), który nie miał wyraźnych kontuzji, ale niestety już były pewne niepokojące i powtarzające się symptomy, wynikające z obtłuczeń, skopań, obić, zderzeń etc. Regeneracji i powrotu życzę. Choć łąkotki się same naprawią. Dobre tyle jeżeli nie popsuła się bardzo, nie dostanie mocniej w "kość" i nie będzie się dalej "sama psuła" :smile:
    1 punkt
  24. Takie okazje zdarzają się, ale na zasadzie wygranej w totolotka. Zazwyczaj mają miejsce, gdy komuś kto miał kwaterę zabukowaną z dużym wyprzedzeniem, posypią się plany urlopowe (choroba, praca itp.). Wówczas kwaterodawca wystawia ofertę "last minute" po cenie obniżonej o pobrany zadatek.
    1 punkt
  25. Pamiętam Przemku, pamiętam - rozmawialiśmy wówczas o tym. Sam byłem po kontuzji kolana i moje pierwsze zjazdy na Jaworzynie, w zeszłym roku - środek ciężkości na jednej, zdrowej nodze - ze strachu. A teraz jak oglądam film Marcina - to się okazuje, że to jednak duży błąd był.
    1 punkt
  26. Wrzucam, bo potem nie będę miała czasu: Piątek 12.12. 09:45 Are, - Gigant kobiet, 1. przejazd (90min) 13:00 Are, - Gigant kobiet, 2. przejazd (60min) 18:15 Are, - Gigant mężczyzn, 1. przejazd (30min) 18:45 Are, - Gigant mężczyzn, 2. przejazd (75min) Sobota 13.12. 09:15 Are, - Slalom kobiet, 1. przejazd (75min) 12:30 Are, - Slalom kobiet, 2. przejazd (60min) Niedziela 14.12. 10:15 Are, - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (75min) 13:15 Are, - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (75min) Czwartek 18.12 12:00 Val Gardena - Groeden, - Zjazd mężczyzn, trening (90min) Piątek 19.12. 10:15 Val d'Isere, - Zjazd kobiet, trening (90min) 11:45 Val Gardena - Groeden, - Supergigant mężczyzn (105min) Sobota 20.12. 10:30 Val d'Isere, - Zjazd kobiet (75min) E2 12:00 Val Gardena - Groeden, - Zjazd mężczyzn (90min) Niedziela 21.12. 09:15 Alta Badia, - Gigant mężczyzn, 1. przejazd (75min) 10:15 Val d'Isere, - Supergigant kobiet (90min) E2 12:15 Alta Badia, - Gigant mężczyzn, 2. przejazd (75min)
    1 punkt
  27. 06.12. na Kitzsteinhorn też było ciekawie :stupid: http://www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=52298
    1 punkt
  28. Szwajcaria Bałtowska debiut w sezonie 2014/2015 Od połowy zeszłego tygodnia w niedzielnych planach narciarskich był kolejny, otwarty wczoraj świętokrzyski ośrodek - Szwajcaria Bałtowska. Pobudka z samego rana, by być na otwarciu i pojeździć na w miarę pustej górce. Temperatura rano, o godzinie 8:00, zero stopni. Kolega jest kilka minut przed czasem, mamy sporo czasu - podróż mija nam na narciarskich pogawędkach. W nocy musiał być przymrozek, ponieważ drzewa są pięknie pomalowane na biały kolor. Zjazd do Bałtowa, jar i niezwykła przyroda: Na miejscu orientujemy się, że jesteśmy ok 30 minut przed czasem... ...pusta droga, może to coś innego? Ośrodek dopiero budzi się do życia. Nim się poprzebieraliśmy i założyliśmy buty, wyskakuję zrobić kilka fotek pustej górki. Obsługa się krząta, podrzuca śnieg przy bramkach, powoli uruchamia wyciągi... ...panie z kasy dopiero wchodzą do swojej budki, a ja wykonuję szybką rundkę po okolicy, by sprawdzić co się zmieniło. Okazuje się, że namiot - jadalnia, został zamieniony na piękną, drewnianą karczmę: Na pierwszy rzut oka warunki są całkiem niezłe. Śniegu sporo, wszystko pięknie wyratrakowane, przygotowane... ...kilka kroków po powierzchni wskazuje na to, że nie jest tak twardo jak w Rąblowie, Tumlinie, czy Kazimierzu - ratrak przejechał, bo są ślady sztruksu ale jest jakoś tak miękkawo. Pewnie to dlatego, że naśnieżanie tutaj zaczęło się stosunkowo późno i nie ma odpowiedniego podkładu. Wczorajsze uruchomienie było w biegu, tak by się wyrobić na Mikołaja - podobno wczoraj właśnie na otwarciu pierwsza godzina była gratis, a po stoku śmigał Mikołaj i rozdawał cukierki. Cóż - w kasie przy zakupowaniu karnetów Mikołaja nie było. Koszt dwugodzinnej jazdy, to 45zł. Kaucja za plastik - 15zł. Takie ceny obowiązują również od poniedziałku - do piątku. Cena taka sama chociaż uruchomione są tyko dwie trasy1 i 2. Krzesło i główny zjazd jest nieczynny. Pół ośrodka chodzi...cena powinna być inna, a jest najdrożej w całym świętokrzyskim i lubelskim, ośrodkach z okolicy. Wydaje mi się, że nie będę częstym tu gościem. Dół przy wyciągu krzesełkowym wygląda całkiem nieźle, środek jako tako... ...a górna stacja - zielona trawka: Zaczynamy śmigać sporo przed oficjalnym otwarciem - obsługa się szybko sprężyła i puściła orczyki wcześniej. Pierwsze zjazdy po wyratrakowane powierzchni są bardzo fajne - pojedynczy narciarze. Kilka zjazdów ostrzejszą jedynką: Później, kilka łagodniejszą dwójką wokół lasu: Tu przez śnieg w niektórych miejscach przedziera się trawa. W miarę upływającego czasu robi się coraz bardziej miękko. Prędkość spada, przy ostrzejszej jeździe trzeba się pilnować by nie przytrzymało narty. Do naszej trzyosobowej ekipy dołącza Bumer z Kolegą - super, że znowu udało się nam spotkać na stoku i wymienić kilka słów, pogadać, podzielić się na żywo opinią na temat ośrodka i panujących w nim warunków, cen. Szusujemy ok godzinki razem i dochodzimy do wniosku, że ceny tutaj są światowe...niczym w szwajcarskich Alpach. Włodarze chyba zapomnieli, że to przecież tylko... ...Porsche wśród ośrodków nizinnych jako całość, to może, to jest - ale z warunkami niestety nie. Więc jeśli tak jest - po co przepłacać? Wybór miejsc do nartowania mamy sporo. Polityka cenowa innych wspomnianych ośrodków, zwłaszcza w dniu powszednim jest bardziej przyjazna - przypomnę, że w Kazimierzu i Rąblowie karnet od poniedziałku do piątku kosztuje 25zł a nie 45. Może obydwa ośrodki nie posiadają krzesła...ale cóż po krześle, które stoi? Robimy pamiątkową fotkę przed pożegnaniem z Bumerem... ...i spadamy do domu umawiając się na kolejne narty w przyszłości. Wyniki dzisiejszego Endomondo: Dystans 23.22 km Czas trwania 2g:03m:19s Max prędkość 50.8 km/h Kalorie 1088 kcal Min wysokość 135 m Max wysokość 211 m Łącznie w górę 1776 m Łącznie w dół 1792 m PS. Dzisiejsza podróż autem Kumpla na i z nart - to była czysta przyjemność, niemal taka jak z szusowania... pozdrawiam marboru
    1 punkt
  29. Boże, Jodek!!!!! Nie dokończyłem Twojego wywodu. Nie warto. Piszesz, że w miejsce starego wyciągu nowy wprowadzono, tak? Trochę po innej trasie, z innymi kablami, naśnieżaniem....? A jak Ty w miejsce starej żony wprowadzisz nową, to co, staje się od razu legalna? Toż śpi u boku Twego w tym samym łożu, jak poprzednia. Po prawdzie bardziej zanieczyszcza kibel, bo załóżmy, że ma większą przepustowość z racji wymiarów, ale też codziennie robi to, co poprzednia.:smile: PS. Nie będę tu dyskutował bo nie znam szczegółów. Dodam, że od 30 lat prowadzę różne inwestycje i nie wyobrażam sobie czegoś takiego, aby bez prawomocnej decyzji przystępować do jakichkolwiek robót, szczególnie o trwałym charakterze!
    1 punkt
  30. Raportu skionline.pl o nowościach na polskich stokach w sezonie 14/15 Jako, że konkurencja opublikowała już informacje o nowościach na polskich stokach przyszedł czas i na nasze "małe" podsumowanie, bo wszystko już zostało wcześniej opisane i sfotografowane. Zapraszam do lektury - Raportu skionline.pl o nowościach na polskich stokach w sezonie 14/15
    1 punkt
  31. Podobno w Słupsku zaczął taki śnieg padać!
    1 punkt
  32. No jest w końcu zgoda i determinacja w Szczyrkowskim ON wsród właścicieli gruntów i ośrodka aby przygotować odpowiednio trasy i wyciągi do nowego sezonu. Jak nigdy wcześniej wykoszono już prawie wszystkie trasy: Trwa przygotowanie tras pod wyciągami: A przede wszystkim wymieniają bramki z kartami stykowymi na zbliżeniowe: Więc jeśli wspólny karnet to przez zieloną starą bramę na Jaworzynę: Nawet coś tam namierzyli, może nową trasę.
    1 punkt
  33. 1 punkt
  34. Miałem w sobotę wcześnie rano wyjechać, ale jak się obudziłem i spojrzałem za okno - szybko zmieniłem zdanie. Startuje zatem rano koło 8.30 z Bielej Put'ci. Na razie zero kolejek. Generalnie zauważyłem jakby mniejsze kolejki w tym roku w tym miejscu startowym, chyba nowe krzesło z Lucky rozładowuje poranny napór narciarzy. Gdyby nie miejscówka , to też bym nie zaczynał od Bielej Put , bo krzesło tu jest niemiłosiernie wolne.. Piękne słońce, twarde, "sztruksikowe", zmrożone trasy. Narty na nogach raczej nie "rejsowe", dlatego kieruje sie na południe. Na górze rzut oka w żleb "Centralny" (albo "Meteorologicky" - nie jestem pewien) Kiedyś tu zjadę ;-) No i jazda na południe - tu śnieg jest już miękki, ale mi sie tam taki podoba - w koncu wiosna! Mniej ludzi, kilka szkółek ćwiczy na tyczkach. "Retrans" kocioł No i jazda po terenach freeride - Derese i Konske. Gdzieniegdzie wystają głazy, ale można je spokojnie minąć. Śniegu trochę ubity, troche mokry, ale można fajnie pojeździć poza trasą, czasami znaleźć nienaruszoną połać - mi się podobało, narty nienaruszone, piekna pogoda i jazda "między kujokami" (cytując "klasyka")! Super. Koło 13.00 powrót na północną stronę, tu trasy zdecydowanie twardsze ale z dużą ilością ciężkiego cukru, a czym niżej tym większe muldy. No i zdecydowanie więcej ludzi. Fotka na koniec. A - zaliczyłem jeszcze "pareną buchte" Nawet nawet! Polecam południową stronę - mniej ludzi na trasach, więcej śniegu poza trasą,.
    1 punkt
  35. Witam.Szukajac po forum nic nie znalazłem na temat doliny Aosty wiec troche napiszę co tam słychaćByłem tam w połowie lutego, baza wypadowa ulokowana w Aoście.Dwa dni w stacji Pila do której jedzie się gondolką z samej Aosty trasy super przygotowane kilka tras dla wymagających szczególnie dwie czarne trasy, czerwone wcale nie gorsze, ogólnie ośrodek super, blisko Aosty z pieknymi widokami na najwyższe szczyty Alp Francji, Włoch i Szwajcari minus to trochę powolne krzesła i tłok w dni wolne od pracy, ale chciałbym mieć takie minusy u nas. Podobno w Pili trenuje kadra Włoska nie wiem czy to prawda, link do strony stacji http://www.pila.it/homepage.asp?l=e&id=75&s=iDwa dni w Cervini ok. 40 min jazdy z Aosty ośrodek napewno znany, na zboczach Matterhornu po włosku Cervinio, przygotowanie tras super, widoki też super, po prostu raj, brak kolejek, krzesła prawie wszystkie nowe. Podstawą jest tam pogoda bo ośrodek jest wysoko położonyi często zdażają sie przestoje z powodu wiatru, nie mówiąc o braku widoczności, bo wtedy żadna przyjemność z jazdy,dostając się w najwyższy punkt stacji mozna sobie zjechać na stronę Szwajcarską i zjechać do stacji pośredniej kolejki na Klein Matterhorn (żeby zjechać do samego Zermatt jest za mało czasu, trzeba pamiętać o karnecie na Zermatt - można go kupić po stronie włoskiej)i wyjechać na sam szczyt, widoki zapierające dech w piersiach. Matterhorn o wiele ładniej wygląda od strony Szwajcari potem jedziemy lodowcem i odbijamy w lewo na Włochy i jesteśmy ponownie w Cervini.Jeden dzień to mało na zaliczenie wszystkich tras.link do strony ośrodka http://www.cervinia.it/Dzień w ośrodku La Thuile 45 min jazdy z Aosty w kierunku Granicy z Francją,z którego roztacza się piękny widok na Mont Blanc, wg mnie najlepsze trasy dla wymagających szczególnie czarne o nachylenu 73% i czerwone też superowe oczywiście super przygotowane dobrze oznakowane, z La Thuile można sobie zjechać na strone francuską ( La Rosiere)bo to ten sam karnet, ale jak tam dokładnie jest to niestety nie powiem, bo nie było tam pogody do jazdy, po stronie włoskiej mieliśmy piękną pogodę, a we Francji sypał śnieg link do strony stacji http://www.lathuile.net/homepage.asp?l=1Dzień w ośrodku Cormayeur podobny czas dojazdu z Aosty 40 min, dolna stacja położona praktycznie przy wlocie tunelu pod Mont Blanc. Ośrodek wg mnie najgorszy, ale nie znaczy, że do kitu, największy problem w nim polega na określeniu jaka trasą sie jedzie, bo jest niedokładnie oznakowany czyli mapa w zasiegu oczu cały czas, przygotowanie tras super wyciągi też poza jednąkolejką na punkt widokowy, ona wygląda gorzej jak poprzednia na Kasprowy ale strach trzeba pokonać co nagradza nam wspaniały widok na najwyższy szczyt Europy, osrodek bliżej położony Mont Blanc niż La Thuile bliżej się poprostu nie da link do strony ośrodka http://www.courmayeur-montblanc.com/Wspaniały wyjazd który wspominam do dziś, przed wyjazdem śniło mi się ciągle czy będę miał pogodę, a teraz śni mi się jak tam pięknie było. Każdemu życzę takiego wyjazdu.[ATTACH]500[/ATTACH][ATTACH]502[/ATTACH][ATTACH]503[/ATTACH]pozdro daco
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...