Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
10.12.2014 - 10.12.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.12.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
Przyłęków odrodzenie Kilka dni temu dostałem cynk,że przebudowują gruntownie zapomnianą już stację narciarską w Przyłękowie koło Żywca.Ponieważ źródło było wiarygodne,pojechałem dziś sprawdzić co tam się dzieje,a dzieje się wiele! Nie wiem czy już ktoś coś pisał o tym,bo nie śledzę regularnie tego wątku,więc być może będę pierwszym. Wspomnę jeszcze tylko,że ten ośrodek należał do Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej,która zarządza m.in. ON "Cieńków".Ten ostatni nie sprzedali i zainwestowali w niego,czemu tego nie zrobili w Przyłękowie? Nie zrobili oni,zrobił kto inny. Z drogi Żywiec - Korbielów nie widać żeby coś się tam działo,wszystko wygląda jak dawniej,ale już kilkaset metrów przed tak,bo już tu nawijają regularnie ciężarówki ze żwirem,koparki itp.Mimo to udało mi się dojechać do samego ośrodka,co przynajmniej dziś nie było takie oczywiste.Niestety kompletnie nie było gdzie zaparkować,bo droga wąska,a właściciele działek obok poodgradzali swoje "parkingi".Wbiłem się więc nieco w błoto.Z resztą obok samego Hotelu. Może zacznę od niego.Hotel został gruntownie przebudowany.Posiada m.in. SPA i basen - to już zrobione!W ostatni weekend miało być otwarcie,ale patrząc na całość,raczej się nie odbyło - póki co wszędzie wszystko tonie w błocie.Ale o otwarciu za chwilę. Wszędzie gdzie kawałek terenu,zmagazynowano materiały budowlane itp. : Jeszcze nie zdążyłem się dobrze rozejrzeć,a już pojawił się sympatyczny pan z budowy,który grzecznie zasugerował,abym opuścił teren,bo jak mnie zobaczy kierownik budowy,to na pewno każe mi opuścić teren. Nie było szans,żebym choć podszedł parę kroków,więc jeszcze na szybkości pociągnąłem ów pana za język.O hotelu już wspomniałem,to o stoku.Miałem mało czasu,więc pytałem o to co najważniejsze.Już wykonane zostało oświetlenie stoku,które jest na prawdę wydajne - już je testowali w nocy. Zrobiona jest też instalacja do sztucznego naśnieżania,ale jeszcze nie zakupiono armatek (być może też lanc).Tu i ówdzie,a właściwie końcówkę trasy nieco zmieniono.Zniknął też jeden budynek - tak z moich obserwacji.Założono już orczyki na linę i przygotowują go do odpalenia.Ma ruszyć jeszcze w tym sezonie,ale kiedy?Ponoć prace mogą potrwać jeszcze 2 do 3 miesięcy i jak miły pan wspomniał,wtedy będzie można obejrzeć efekt końcowy. Orczyk na ten sezon pozostaje. Tu jeszcze hotel widziany z góry (zdjęcie z ich strony): Co dalej?Na przyszły sezon planowana jest budowa czteroosobowej kanapy,ponoć z osłonami od wiatru,więc może nawet wyprzęganej.No ciekawe... : Tu ich aktualna strona: http://www.hotel-zywiecki.pl/hotel Najfajniejszy jest wpis w galerii: "Będą zdjęcia,będzie galeria" :tongue: Kiedyś pisałem,że jest tu potencjał i może być fajna stacja.Teraz,patrząc na rozmach i tempo prac,jest realna szansa na to. :angel: PS.Odnośnie zdjęć - jeśli panowie nie pracują w niedzielę,to obok bramy wejściowej jest betonowa droga,która prowadzi na szczyt góry... :wink: Niestety dziś i ona nie była dostępna - wszystko pozastawiane,zablokowane i niedostępne.7 punktów
-
Na Stubaiu spadła gondola:eek: :eek: Koledzy na innym zaprzyjaźnionym forum znaleźli coś takiego: http://tirol.orf.at/news/stories/2683332/ A narzekaliście na pękające koła w Szczyrku:rolleyes:::wink: Pozdrawiam6 punktów
-
tumlin 09.12.14 czyli jak zwykle stok prywatnyChłopaki wyjeździli się w weekend a ja nie mogłem : Więc w związku z dzisiejszymi okolicznościami przyrody zameldowałem się z kolegą Wojtkiem na otwarcie bramek. Było nas dwóch przez jakąś godzinkę. ( Johnny miał dzisiaj lepiej :cheerful:) Ernest był więc stok zrobiony, śnieg zmrożony, twardy i szybki. Słonko rano świeciło. Cóż chcieć więcej. Potem trochę chmurek. Nawet po 13 śnieg był fajny. Ponoć ma to związek z naturalną zamrażarką tzn. skalnym podłożem pod trasą : Reasumując to lubię. Mimo,że górka mała to jazda na "prywatnym stoku" w takich warunkach dostarcza dużo przyjemności. :4 punkty
-
Son Ruszyły kamerki w ośrodku .Na Golgocie i Pośrednim naśnieżają :smile: http://kamery.szczyrkowski.pl/solisko.html3 punkty
-
2 punkty
-
Zapoznałem się osobiście kiedyś tam ,kilka lat wstecz.:stupid: Ruszyłem do Flachau ale w Poysdorfie autko lekko zaniemogło. Na tyle,że mogłem zawrócić w stronę domu aby auto postawić na warsztat. Wykonałem telefon do właścicieli apartamentu,że nie przyjedziemy bo auto zdefektowało. Z domu napisałem e-maila ze szczegółami co i jak. Otrzymałem odpowiedź,z wyrazami współczucia z powodu uszkodzonego samochodu,ale również z prośbą o dokonanie wpłaty za zamówione wynajęcie apartamentu. Po szybkiej naprawie auta,znów ruszyłem do Flachau.Byłem 4 dni,a zapłacić trzeba było za zamówionych 7 dni. I ja to rozumiem. Inaczej jedna osoba rezerwowałaby kilka apartamentów a potem wybierała dowolny a reszta zostawałaby na lodzie.2 punkty
-
pod nosem masz uczelnie AWF KRAKÓW .... czy posiadasz wykszt. minimum średnie.... jazda od 4 roku zycia nie świadczy jeszcze o dobrej pozycji technice .. jazda w KLUBIE czy dobrej szkółce to co innego niz samouk . AWf robi kurs w KLUSZKOWCACh a potem jeszcze teorie u siebie .. powodzenia1 punkt
-
We Flachau-Wagrain byłem 3 razy, z czego 2 razy po tygodniu właśnie w terminie Bożego Narodzenia i pod każdym względem było super. We Flachau obecnie jest mróz i naśnieżanie idzie na maksa, co widać na kamerkach. A śnieżyć i przygotowywać trasy to oni potrafią !. Tak więc jeśli nie będzie jakiejś katastrofy typu fen/halny przez kilka dni, a na to się nie zapowiada, to będzie dobrze i bardzo dobrze.1 punkt
-
Dziekuje bardzo za wasze zaagazowanie i grzecznosc :wink: za przykladowe linki i za wszystkie odpowiedzi bardziej i mniej merytorycze. Pomogly w podjeciu decyzji... przyczaje sie na kolejna promocje i zapoluje na inne spodnie w tej cenie i o takich parametrach. Chociaz fajne w nich bylo to ze moglam je przyczepic do kurtki. No ale coz, nie mozna miec wszystkiego : Dzieki! Pozdrawiam! PS. Jakby mi sie nie udalo kupic drugich to pozostanie guma. Bedzie zgrabnie :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Tak Tradycyjnie jadę w Alpy Dlatego muszę "na ślepaka" coś wytypować w zawodach :1 punkt
-
1 punkt
-
Chyba nie ,ale nie zwróciłem uwagi bo przez ponad 1,5 godziny stresowałem się awarią a potem to odreagowanie jazdą w niezłych warunkach i chyba z niezłą szybkością (jak na starzyka). Można przedzwonić do nich.1 punkt
-
Ach, więc abyś nie myślała, że nam mało zależy i szybko rezygnujemy to umówmy się tak, ja Ci wierzę, ale kolega nie. Więc wrzucaj fotki, najlepiej przód i tył aby nie było niedomówień :wink: Pozdrawiam,1 punkt
-
Tymczasem dzisiaj pięknie sypnęło w Zillertal i podejrzewam, że w innych regionach też :happy: http://www.zillertalarena.com/pl/arena/winter/seilbahnen_live_cams.html1 punkt
-
Z tego co pisali na portalu, to spadła z 5m na skały. Nie chcę podawać linku bo to konkurencja.:wink: Wg info to gondola się źle zasprzęgliła z liną i automat wyłączył kolej. Obsługa zamiast ją ściągnąć na stacje (górną) z powrotem, to wysłała ją w dalszą drogę:smile: Dali ciała po prostu. Dobrze, że to był rozruch bez ludzi. Pozdrawiam1 punkt
-
Dobrze,że nie jestem strachliwy.:applause: Znam takiego jednego który bywał na tym forum kiedyś i po takiej informacji mógłby nie wsiąść więcej do takiej gondolki.:laughing:1 punkt
-
Górka Szczęśliwicka W listopadzie prezydent Warszawy*Hanna Gronkiewicz-Waltz*zapowiedziała pakiet inwestycji w obiekty sportowe, m.in. rozbudowę stoku na*Szczęśliwicach. Koszt modernizacji wynosi 8mln zł. Oto mające powstać nowości: ● nowa część do nauki jazdy na nartach ●specjalne stoki do snowboardu ●tor saneczkowy ●trasa dla narciarzy biegowych ● i być może wymiana krzesełek na kolei. http://www.izbasportu.pl/aktualnosci/441/Modernizacja-Gorki-Szczesliwickiej1 punkt
-
Dwa dni jazdy za nami przy sprzyjajacej pogodzie :smile:Piątek bajka,trasy przygotowane bez zarzuty,zero kolejekSobota do godziny 13 piekna pogoda ,potem młgiełki na przemian ze słoneczkiem i ludzi zdecydownie więcej,ale bez tragediPare foci dla spragnionych śniegu Jutro jest plan odwiedzić kameralny ośrodek Heiligenblut-Grosssglockner :Problem w tym że większość ośrodków w Karynti boryka się z niedoborem sniegu :Tak więc myśle że jutro wybirzemy się : mam plana,tam przynajmniej jest śnieg1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja już w domku :sorrow: Zal było wyjeżdżaćPogoda zmienna ,silny wiatr,ale też i słoneczko byłoTrasy przygotowane na 6,ludzi 1/6 tego co w KaprunDobrze że Kaprun ma taki dobry marketing,który pcha naszych rodaków w to miejsce :tongue: W podobnej odległości od południowych granic Polski jest dużo lepszy(nie tak reklamowany i znany,na szczęście) ośrodek lodowcowy na którym można sobie nieżle pojeżdzić a nie stać w kolejkach :happy:Parę dni na tym lodowcu polecam z czystym sumieniem1 punkt
-
Szczyrk SON Wracając z Białego Krzyża zajrzałem do SON. Na Pośrednim mają już całe hałdy śniegu,ale najwidoczniej jeszcze jest za mało: Golgota - trochę śniegu tu już rozprowadzili,ale widać,że jeszcze za mało; Dziś byłem też sprawdzić jedno miejsce,bo dostałem cynk,że przebudowują pewną stację narciarską.Jak się okazało,wiadomość była prawdziwa! Relacja za chwilę w wątku "Polska - nowe inwestycje". :1 punkt
-
1 punkt
-
"Liczyłem na jakieś porady np. dotyczące stosowania tych opasek stabilizujących - jak je dobrać,jakich i kiedy używać itp. Tu tylko parę porad odnośnie ułożenia się w czasie jazdy,do czego sam doszedłem szybciutko po pierwszych próbach." Witaj, żadna opaska stabilizująca i tym podobne rzeczy nie są skuteczne w zapobieganiu odniesienia kontuzji w przypadku skręcenia kolana. Siły które działają na staw podczas takich urazów są zbyt duże. Takie opaski spełniają tylko rolę psychologiczną ale jak coś się stanie to niczemu nie zapobiegną co grozi pozrywaniem kolejnych więzadeł i jeszcze większą degradacją stawu kolanowego. Jedyna metoda to wzmocnienie wszystkich mięśni wokół kolana bo tylko to jest gwarancją stabilności stawu. Jest jedna znana mi orteza którą można używać do czasu pełnej sprawności kolana i ona faktycznie w jakimś stopniu zapobiega wykoślawieniu stawu kolanowego. Używają jej zawodnicy motocrossu i na śnieg też się nadaje tylko trzeba pamiętać że jej używanie owszem chroni staw ale przy okazji "zwalnia" mięśnie z pracy i w konsekwencji go osłabia dlatego można jej używać tylko do czasu pełnej sprawności stawu. To orteza Asterix amerykańskiej firmy Cell. W necie znajdziesz jej opis i wygląd. pozdr1 punkt
-
Biały Krzyż - zima w pełni Dziś miałem zawitać na Nową Osadę,ale było mi nieco nie po drodze i do tego te ceny... Ruszyłem więc z rana kolejny raz na Biały Krzyż.Dopóki nóżka osłabiona,takie stoki są w sam raz. Jazda w środku tygodnia ma jedną zaletę - co najmniej połowa kierowców jedzie,jakby była już mocno spóźniona do pracy.Dzięki temu trasę pokonuję szybciej niż w weekend.Do tego ja jadę w przeciwnym kierunku niż większość. Fullwypasówka,później Rybarzowice (wolę taką trasę) i w końcu Szczyrk,który wygląda na opustoszały.Kiedy zbliżam się do Golgoty,droga robi się biała i jest nawet na niej niewielka ilość śniegu. Cyba tylko tutaj "czuć" początek zimy. Na miejsce docieram tuż przed ósmą.Jest -5 st. i wieje silny wiatr.Parking pusty,więc staję gdzie mi najwygodniej.Rozglądam się niepewnie,bo jakby tu pusto,ale na szczęście widzę już jedną osobę idącą w stronę kas.Skoro tak,to zakładam buty narciarskie i po karnet.Kto rano wstaje... - jest tu bardzo fajna opcja poranna od 8.00 do 10.00 za 20 zł. Później trzeba dać 3 dyszki.Jeszcze się nie pozbierałem,a już mi puścili "duży" wyciąg. Chodzą też dwie armatki śnieżne. Niestety nie zabrałem gogli,więc mimo szarugi, ubieram lekko przyciemnione okulary. Jak warunki? Śniegu już mają sporo i ciągle sypią. Trasa nie była ratrakowana,ale jest równo i przyjemnie.Chyba dzięki armatką,na wierzchu jest mała warstewka miękkiego śniegu,co mi bardzo odpowiada. Jeszcze lepsze jest to,że jeżdżę sam! Jestem jedynym klientem. Tak jest aż do 9.30 ,kiedy to pojawiają się pierwsi narciarze. Jednak jeździć zaczną kiedy ja już będę kończył. jak się okazuję duża większość z nich to narciarze biegowi i... skoczkowie. A rzucili się na śnieg,jakby go od wielu lat nie widzieli. :laughing: Pojawiła się też "skoczkinia" Do samego końca temperatura utrzymała się na poziomie -5 st. To chyba jedyne miejsce w okolicy,gdzie jest prawdziwa zima.Dziś był też chwilowy problem z prądem,ale na szczęście to tylko bezpiecznik. Dzięki temu wyłączyli jedną armatkę i już mi tak po oczach nie waliło... Jak tak samemu jeździłem, to nawet tak jakoś głupio,że dla jednego narciarza wszystko się włącza, ale po prostu dbają sobie o klienta! :applause: Po dwóch godzinach kolanko znów trochę pobolewało.Widać,że na razie nie ma co przesadzać,ale z każdym dniem widzę wyraźną poprawę i to cieszy! Ale to zdrowe też bolało...1 punkt
-
1 punkt
-
Czarna Góra w niedzieleWprowadźmy pewną różnorodność do wątku i skoczmy na zachód naszego kraju.Dzisiaj jeździłem w Czarnej, od 9 do 14, karnet 4h, 61zł.Warunki były dobre nie licząc pogody, mgła niestety ograniczała widoczność do 30-50m.Niestety rzadko można było puścić się na większą prędkość.Główna czynna trasa to C Fis (1200m).Twardo było tak gdzieś do połowy trasy C Fis, dolna część miękka,rano równo, śnieg zmrożony, bez sztruksu. To niestety kwestia temperatury,na stacji górnej było -1 a na dolnej +1. Rano były pojedyncze osoby, gdzieś o 11 zrobił się trochę ruch na trasie,ale do krzesła bez problemu z marszu w kółko cały czas do końca jazdy tamże.Rano mieliśmy 1h gratis gdyż zepsuły się bramki i nie sprawdzano karnetów,licznik więc zaczął nam bić gdzieś od 10:05 kiedy naprawiono system.Pan z obsługi krzesła H bardzo nas przepraszał za te problemy. :DPod koniec naszego dnia przenieśliśmy się na talerzyk F1, gdzie naśnieżonotrasę o długości 400m (czyli końcówka trasy B fis) i jeszcze większej szerokościniż trasa C. Jeździło się tam swietnie, mało ludzi korzystało z orczyka.Można było się swobodnie puścić 50km/h na krawędzi. Nie było jakoś twardo,ale odbicie w skręcie dało się uskutecznić.Trasa C Fis jest naśnieżona na całej szerokości stoku i podobnieczerwona trasa przy talerzyku F1. Do tego krótkie krzesło F i talerzyk P3 (ośła łączka).Krzesło F (400m niebieska) na pewno chodziło, info z opowieści narciarzy.Na P3 nie sprawdzano karnetów, tak że jakby ktoś chciał to możnabyło z początkującym dzieckiem jeździć gratis.W sumie jak się wszystkie trasy zliczy to wychodzi 2200m tras sztucznie naśnieżonych,naprawdę gratulacje dla ośrodka CG. A wokoło totalnie brak naturalnego śniegu.Można jeszcze dodać że poza wyciągami, ruszyła cała lista usług: knajpy łącznie z ciepłymi posiłkami,wypożyczalnie, instruktorzy.Dzień narciarsko bardzo udany, typowe różnorodne polskie warunki śniegowe,czasami równo czasami wymagająco, ale na pewno ciekawie.Lubię jednak jeździć w naszych ośrodkach :)Jedyny problem, to brudny talerzyki, które uwaliły mi spodnie.Fototaki tłok był do 11 na trasie C trasa C najbardziej stromy kawałek C i najbardziej zjechany trasa przy talerzyku F1 trasa przy talerzyku P3 przy parkingu:1 punkt
-
Jak planowaliśmy tak zrobiliśmy.Dzisiaj odwiedziliśmy Kaprun i lodowiec KitzsteinhornPogoda cały dzień puw,puw,puw i do tego mega mgła :sad:Ale najgorsze to chyba ilość narciarzy.pierwsze dwie godzinki dało się pojeżdzić,potem to szkoda gadaćPrzygotowanie tras,jednak zdecydowanie gorsze niż na Moltku( mniejsza ilość śniegu)Po 4 godzinkach odpuściliśmy.Jutro zdecydowanie Molltaler :smile: Ps.Dzisiaj jeszcze odwiedzili nas kolędnicy austryjaccy :happy:1 punkt
-
Złoty Groń bez złotka na niebie Po wczorajszym udanym wypadzie na Nową Osadę,postanowiłem zajrzeć do Istebnej. Pobudka o szóstej i jazda w trasę.Niestety,kiedy wychodzę z domu,lekko mży.Trochę studzi to zapał,ale nie poddaje się.Drogi z rana puste,więc szybko osiągam Wisłę.Dalej coraz więcej samochodów i wszelkiej maści maruderów.Mimo wszystko ok. 8 osiągam cel.Jest już trochę samochodów,ale bez tłoku.Jak na razie tu nie pada.Co lepsze,czasami próbuję przebić się słoneczko.Uśmiech na twarzy rośnie. Kupuję karnet sportowy - teraz to 30 zł - i pod krzesełko,tj. kanapę.Tutaj puściuteńko!Na początku zawsze siedzę sam na 6 osobowym krześle.Można by się walnąć do spania.Tylko co komu z 2,5 minutowego snu?Lepiej spojrzeć na stok,co mnie tam czeka.Śnieg faktycznie jest,ale jego warstwa jest niewiele grubsza od żyletki,a najbardziej odstrasza górna część stoku.Mam wrażenie,że otwarli ten stok pod presją,jaką ludzie wywierają na fejsie,ciągle dopytując się kiedy otwarcie. Najmniej fajny jest zjazd z krzesełka... Nie ma tu śniegu,zjeżdża się po plastikowej macie.Normalnie nie jest to wielki problem,ale z moim kolanem już tak.Początek w miarę spoko do "ścianki",gdzie jest spora zwężka i do tego z przetarciami.Cóż,nie ma wyjścia,trzeba jakoś to objechać.Dalej jest już dobrze,choć tu i ówdzie nie zawsze to wygląda.Uśmiech zszedł z twarzy... Wieści o śniegu rozniosły się szybko i pojawili się też narciarze biegowi. Od razu spojrzałem też na Ochodzitą - niestety tam jeszcze nie zaczęli śnieżyć. Na szczycie Złotego Gronia wybudowali pensjonat.Nie wiem czemu,ale mi się on kojarzy z miejscowym supermarketem... Dziś ponownie spotkałem Górala spod Skrzycznego - pozdrówka - pojawił się z synem ok. 9.Tak więc znów starałem się za bardzo nie odstawać.Mimo bólu,nawet całkiem niezłe tempo udawało mi się utrzymywać. Stok,podobnie jak we Wiśle,na początku dość twardy,później szybko puszczał.Jednak obsługa Złotego Gronia się nie poddawała i sypali po śniegu jakiś biały proszek.Podobno to pomaga.W ogóle szacun dla nich za sporą pracę,jaką wykonali,żeby dziś się dało poszusować.Niektórzy nawet armatek nie odpalili. Czas mija szybko,tak samo,jak szybko odmawia mi posłuszeństwa moja słabsza noga.Na koniec popytałem jeszcze o nocleg na Sylwestra,ale niestety lipa.Zwłaszcza jak ludzie słyszą o jednej nocy... Trudno,trza będzie o suchym pysku,a później rura do domu. Luksusów nie ma,ale pojeździć się da.Radzę raczej nie brać porządnych nart,tylko coś z kolekcji "tych mi nie żal". :wink: Myślę,że jak po weekendzie pogoda się nie poprawi,to będą musieli zamknąć ośrodek. Na koniec pocztówka ze Złotego Gronia1 punkt
-
Dzisiaj w świętokrzyskim mróz ok -2 do -3'c i w końcu ruszyły trzy stoki, kielecki Stadion, Tumlin k/Kielc i Niestachów k/Kielc. Miałem odwiedzić wszystkie trzy, z których dzisiaj Stadion (cały dzień) i Niestachów (14-16) działały za darmo, ale z pewnych względów i ograniczeń czasowych na początku pojeździłem trochę po śniegu na rowerze, a potem udałem się razem ze szwagrem jedynie do Niestachowa. Po przyjeździe o 13:45 na parkingu było już kilkanaście samochodów, a w pobliżu bramek kręcili się już narciarze i snowbordziści. Tak, że szybkie przebranie i dołączamy do nich czekając niecierpliwie na start wyciągu. Przed 14 pojawili się zarządzający ośrodkiem z szampanami, a następnie wszyscy wznieśliśmy toast za długi i udany sezon narciarski. Nadeszła godz. 14, ruszył wyciąg i tak się złożyło, że byłem na nim pierwszy. Tak, że wjazd na górę po dziewiczym sztruksie i zjazd w dół i tak na okrągło przez 1:45 godz. Kilka słów o przygotowaniu trasy. Moim zdaniem była przygotowana naprawdę dobrze. Równo na całej długości i szerokości, bez kamieni, prześwitów, brył lodu i innych mało przyjemnych niespodzianek. W kilku miejscach były jedynie małe i lekkie zlodzenia, które mogły minimalnie zaskoczyć. Pod orczykiem było generalnie ok. Do wyciągu praktycznie nie było kolejek i sporadycznie czekało kilka osób. Widokówek nie będzie, bo i zamglenie i pora dnia nie sprzyjały robieniu takich zdjęć, ale kilka zdjęć pstryknąłem i są poniżej:1 punkt
-
Ja bym był spokojny w sezonie 2011/12 o ile dobrze pamiętam było podobnie, a w tzw. okresie międzyświątecznym w Austrii spadło ponad 2 metry śniegu. Poza tym okres świąteczny jest najbardziej oblegany przez turystów więc zrobią wszystko, żeby co najmniej połowa tras była przejezdna, żeby się czasami nie przestraszyli i chcieli wrócić za rok. Ja w tym okresie jadę do Czech i jestem nastawiony optymistycznie :happy: przykładowo 2 lata temu w tym samym czasie jak przyjechaliśmy i szliśmy spać to mocno padał deszcz, a rano okazało, że później ochłodziło się i spadł śnieg. Zatem jak to w pogodzie, sytuacja może zmienić się z dnia na dzień, a są jeszcze 3 tygodnie.1 punkt







