Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
12.04.2015 - 12.04.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.04.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
O godzinie 6,30 meldujemy się pod kolejką: Dzwonię do Mariusza jako zegarynka z pobudką, a tu niespodzianka, macha mi z okna naprzeciw kolejki.Po kilku chwilach wychodzi do mnie Maciek z Arturem, po oczach widzę, że wieczór był ciężki ale na pewno dadzą radę, w końcu sami zapaleńcy.Na górze jak zawsze bajkowo. Trochę wieje ale później się uspokaja: Twardo, trasa mocno zmrożona, jest szybko, poniżej ścianek na Gąsienicowej trochę nierówno:[video=youtube;lHo-jI74u7w] Przejeżdżamy na Goryczkową, w między czasie gubię trasę i zjeżdżam do Kuźnic, mimo ogromnej kolejki nie mam problemu z wjazdem na górę. Wchodzę do pierwszego wagoniku.Kiedy wracam po godzinie Goryczkowa już miękka ale jeszcze bez muld. Dalej jazda. Na spotkaniu ekipa trochę smutnawa, ja stronię od alkoholu więc zmęczenie mi nie dokucza, ale nastrój polibacjowy udziela mi się na stoku Goryczkowej, ponosi mnie moje góralskie usposobienie:[video=youtube;-aRCKBPs_uo] Na koniec jeszcze podejście na kopułę i zjazd po plecaki, trzeba wracać: Dziękuję wszystkim za liczne stawiennictwo, chyba, mało pogadaliśmy chociaż wy pewnie więcej ze sobą wieczorami. Chociaż tak drogo ale i tak zabawa była przednia. Do następnego, idę myć sprzęt i spakować na następny sezon.KONIEC19 punktów
-
Wczoraj postanowiłem wykorzystać piękną pogodę na Pilsku. Obudziłem się przed 5, ale ciężko było wstać – zwlekam się z łóżka dopiero o 5.40, przez co w Korbielowie jestem dopiero po 9. Myślałem, że ludzi będzie multum, ale już od wjazdu widać, że nie jest źle – parking przy mostku luźny, pobocza wzdłuż drogi powyżej też jeszcze wolne – można śmiało parkować. Idę w kierunku Strug a tu pełna wiosna – wszystko płynie a auta, które zaparkowały przy schodkach stoją w jednej wielkiej błotnistej brei. Na szczęście 2 kasy czynne, kolejek brak. Po wjeździe na Szczawiny trasa na pierwszy rzut oka wygląda dobrze – i tu również – od razu z marszu do orczyka. Na Miziowej też bez większych postojów. Na trasach śniegu w sam raz, żadnych przetarć (poza odkrytym plackiem przy schronisku), żadnej trawy, kamorców itp. – jeżdżę 5-ką i Kopcem, a po 11 już głównie górą 5-ki i Kopcem z przewagą na plus tego drugiego. Z prawej strony w cieniu poniżej Miziowej nawet można znaleźć zmrożone odcinki śniegu. Cały czas świeciło przepięknie słońce i spowodowało, że około południa jazda zrobiła się już trudna - narty chwytało-puszczało, chwytało-puszczało- taki system start-stop w jeździe:tongue: – wtedy pomyślałem sobie, że przydałby się teraz takie Armady lub Hellbenty:wink: – nawet 2 osoby widziałem z podobnymi łopatami. Trzeba było zacząć naprawdę uważać a widać też to było po frekwencji – do orczyków praktycznie zero kolejek, ponieważ większość ludzi już odpuściła jazdę i zajęła strategiczne miejsca przy starym schronisku, wygrzewając się na ławach i leżakach w słońcu. Ja w takim razie postanowiłem wybrać się na szczyt . Po 12 słońce, który dotychczas operowało na maxa zaczęło na jakiś czas zachodzić, więc ułatwiło to moją wędrówkę na szczyt. Na górze posiedziałem sobie godzinę, naładowałem akumulatory pięknymi widokami, ciężko było się zebrać, ale dość mocno wiejący wiatr nie pozwalał już na dalszą kontemplację:tongue: – a zjazd ze szczytu – najlepsze warunki śniegowe – narty fajnie jechały w tym nierozkopanym śniegu i tu najlepsze odczucia z całego dnia:smile: A na Miziowej i wokół – wiosna robi coraz większe spustoszenia – coraz więcej odkrytych placków z wystająca trawą a przy wejściu do schroniska zrobiło się małe bajorko:smile: Ja dychnąłem sobie po powrocie z góry, posiedziałem na leżaczku w słońcu przed schroniskiem i po 16 zebrałem się na dół – 5-ka na całej szerokości do moje dyspozycji i tylko wjeżdżający ratrak kazał mi się na chwilę zatrzymać:smile: Trasa już mocno rozkopana, ale jakoś tak przy zjeździe lepiej mi się jechało, niż jeszcze parę godzin temu w słonecznym szczycie około południa. Po zjeździe od Korbielowa od razu na kwaśnicę - tradycyjnie 2 porcje zjedzone przy pięknej pogodzie na zewnątrz karczmy - słońce z powrotem pięknie świeci, ptaki ćwierkają, strumyk szumi – oooo nie – ja jeszcze nie wracam – szybko zapłaciłem i w tych okolicznościach przyrody udałem się na spacer w górę podziwiać spokój i ciszę Korbielowa przeplataną wiosennymi akcentami natury – szedłem w górę do samego końca ulicy, obejrzałem głucho stojący hotel Harnaś wystawiony na sprzedaż, potem przyjrzałem się jego wyciągowi i szedłem tak dalej sobie w górę aż minąłem Zacisze i aż mi się wracać nie chciało. Z nogi na nogę powoli wróciłem do auta i po 18 powrót już do domu. Jeżeli chodzi o warunki śniegowe, to od rana wszystko bardzo fajnie się trzymało i jak na tę pogodę to do południa było nawet super. Czy Pilsko wytrzyma do przyszłego tygodnia? Ciężko powiedzieć, bo na trasach śniegu jest dosyć – puszcza polana na Miziowej, górka przed i za nią ale reszta nawet po 16 dobrze wyglądała. Wszystko zależy od tego, jak mocno będzie świeciło słońce i/lub deszcz w przyszłym tygodniu. Tak czy siak – ja wróciłem pięknie wiosennie naładowany, twarz całą czerwona od słońca - w pamięci piękne widoki i wrażenia - i o to mi właśnie chodziło!:smile:13 punktów
-
WZF Kasprowy 2015 Fajnie było na spotkaniu, ciekawe dyskusje o nartach i nie tylko, podziękował Wszystkim.11 punktów
-
Kasprowa bajka - dzień 1 Mimo spotkania Janusza w piątek wieczorem,rano szybko się zebraliśmy,żeby być odpowiednio wcześniej być pod kasami.Już z okna widzieliśmy,że ściągają tu tłumy,więc szybka mobilizacja!Tam spotkaliśmy Górali spod Skrzycznego,którzy chyba byli pierwsi! Jaki wstyd,My tu spaliśmy,a już gdzieś tam w kolejce... Wzięliśmy karnet na jeden dzień,bo nie wiedzieliśmy co z pogodą drugiego dnia i... z powrotem do Hotelu na śniadanko.To miało być od 7.30,ale niestety okazało się,że będzie dopiero chwilę przed ósmą.Trochę to źle mają zorganizowane,nie ma szans zdążyć na pierwszą gondolę.Szybka konsumpcja,gramoling i do kolejki,a właściwie kolejki do kolejki.Łapiemy się na drugą gondolę od momentu stanięcia w kolejce do kolejki.Już wiemy,że ilość ludzi będzie zbliżona do tej w tzw. "Galeriach Handlowych".Tak zwanych,bo dla mnie Galeria to miejsce gdzie się wystawia sztukę,a nie nieco ładniejszy bazar.Docieramy na górę,pogoda cudowna,widoki piękne,ale już samo dojście gdziekolwiek jest problematyczne,nie mówiąc frekwencji na stoku... No to ruszamy! Z rana warunki na trasie dobre,ale od razu Gąsienicowa mięknie.W sumie dla mnie nawet lepiej,ale szybko tworzą się olbrzymie fale morskie.Nie wiem czemu,ale świeżo po serwisie jakoś nie mogę się przyzwyczaić do moich Progressorów.Przez to jeżdżę trochę jakbym nie umiał,ale przynajmniej na lodzie trzymają niesamowicie! Oprócz Forumowiczów,czasem jestem zagadnięty przez ludzi,którzy jedynie czytają to Forum,bądź są tu nawet zalogowani,ale się nie udzielają - pozdrowienia! Zastanawiałem się czy nie wrócić do auta i zabrać narty freeridowe,bo na trasie straszne tłumy.Tylko mi się nie chciało... Ale warun po za trasą całkiem fajny.Może trzeba było spróbować?9 punktów
-
Pilsko - 11.04.2015Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o dzisiejszy wyjazd... :7.50 pod wyciągiem, ludzi sporo, ale dwie kasy dają radę o 8.10 zasiadam na krzesełku.Pogoda bajkowa, tak jak pisał wcześniej JaroW do 10 twardo i równo, później już tylko gorzej.Dla mnie największym problemem był tępy śnieg, narty miejscami stawały, smarowanie w Szczawinach niewiele poprawiło. Od 13 do 14 praktycznie nie dało się jeździć. Po 14 niewielkie chmurki na niebie poprawiły sytuację przynajmniej na Kopcu. O 16 zjazd krzesełkiem, nie ryzykowałem masakry nart :.9 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Film chyba prywatny bo dostaję info że nie można odtworzyć.Moje wrażenia z dzisiejszej Białki pozytywne mimo ze śnieg był ciężki. Z racji dziecka byliśmy koło 10-tej na Kotelnicy, już było trochę grząsko ale dało się jeździć, w sumie z przerwami dotrwaliśmy do szesnastej, młody się po drodze zmęczył więc miał przerwę którą wykorzystałem na sprawdzenie Jankulakowskiego, tam było zdecydowanie lepiej więc tam też pośmigaliśmy. Jutro atakujemy od góry czyli dojazd bity do Jankulakowskiego? Tapa-talked7 punktów
-
Dzisiaj po przegranej walce z Kasprowym padło na Pilsko. Dotarłem z Zakopanego do Korbielowa na 11.30. Ludzi przy kasie - 0 Na krzesło zasiedliśmy z żoną punkt 12.00 Na górze ludzi dość dużo – ale przy knajpkach. Na stokach luz. Warunki jak na tą porę całkiem fajne – typowa wiosna. Jak wspominał kolega śnieg tępy ale ja taki lubię, więc było super. Jazda praktycznie na okrągło – widać na filmiku. W tak przyjemnych okolicznościach zeszło nam praktycznie do 16.00 Co mogę powiedzieć – Jechać!!!!!!!!!!!!! Trasy jeszcze są w dobrym stanie. Praktycznie brak jest przetarć. Pani w kasie zapraszała na przyszły weekend. [video=youtube;oyEm1T9eKEo] Po mimo złego początku wyjazd super przyjemny. Pozdrawiam7 punktów
-
cz.2 Po kilku zjazdach udajemy się na Goryczkową z nadzieją,że tam może mniej ludzi będzie.Po za tym chcieliśmy zaliczyć knajpkę.Początek Goryczkowej strasznie twardy i niestety bardzo nierówny."Ernest" się nie postarał.Dalej już puściło,więc dużo przyjemniej.W sumie tu się duże lepiej jedzie,a rano jeszcze nie ma tłumów.Najpierw udajemy się na konsumpcję,a później niezły Zonk! Kolejka do kolejki masakryczna! Przypomniał mi się mój pierwszy raz tutaj,kiedy po mega opadach był jeden z pierwszych dni pogody i niestety frekwencja była porażająca.Decydujemy więc,żeby zjechać do gondoli,bo może uda się szybciej wciągnąć.Niestety tu też kolejka,ale udaje się wbić na drugi wagonik. Tak było na początku: A tak nieco później: No to ciśniemy pod gondolę:6 punktów
-
Niestety nie było się dane dzisiaj spotkać z kolegami na Kasprowym Wierchu. Zostałem pokonany przez..........takich samych wariatów jak ja. Przyjechałem do Zakopanego punkt 8.00. Wjeżdżając na rondo przed Kuźnicami wiedziałem, że będzie dużo ludzi. Ledwo znalazłem miejsce w COS-ie. Po dojechaniu do Kuźnic lekki szok. Kolejka do kolejki z 50m poniżej schodów. Żona zaczyna lekko kręcić nosem:smile: Szybki telefon do Mariusza. Oni już w gondoli (mmmmm jak zazdroszczę) ale cóż stoimy. Po 40 minutach przesunęliśmy się o 10-15 metrów. Szybkie obliczenia:wink: do 12 się załapiemy:biggrin::biggrin: Decyzja mogła być tylko jedna. W tył zwrot, rura do busika i na parking. Szybkie pakowanie i jazda - Pilsko!!!!!! Zobaczymy jak będzie tam. Zdzwoniliśmy się z Mariuszem, dałem znać, że odpadamy i sorrrry ale szkoda dnia i takiej pogody. Co do Pilska to zaraz wlepię relację z dzisiaj. Kurcze szkoda, że nie dało rady. Pozdrawiam serdecznie ekipę i życzę miłej zabawy.6 punktów
-
Zakończenie sezonu 2014/2015 Pilsko 11-04-2015 Dzisiaj na Pilsku pogoda bajkowa. Warunki do 10 super, twardo i równo. Po 11 miękko i wiosennie. Ludzi w zasadzie średnio. Jednym słowem BAJKA. Filmik z dzisiaj: [video=youtube_share;VVUOtCnPYgU]http://youtu.be/VVUOtCnPYgU. Pozdrawiam JaroW6 punktów
-
Jakoś po słowackiej stronie, w Tatrzańskiej Łomnicy można było zrobić darmowy parking pod samą kasą wyciągu, kupno karnetu nie jest wyczynem, a ceny niższe niż na Kasprowym.5 punktów
-
No i wróciłem Dotarłem do domu,więc trza by relację napisać,ale ta będzie nieco później. Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom WZF za super zabawę,wspólne nartowanie i miłe towarzystwo - było mega fajnie!!! : Miło też było poznać parę osób po za Naszym spotkaniem.Kilka razy zostałem rozpoznany i były fajne pogawędki.Nie sądziłem,że to forum ma taką nośność... Dziękuję za miłe recenzje moich relacji! Skoro tak się podobają,to postaram się je pisać co sezon. Specjalny dzięks dla Bończy za świetny namiar - Hotel pachnął świeżością,pokoje przestronne,ładnie wykończone,no i samo położenie!Lepiej spać chyba nie można. :applause: Ale Hotel to jedno,a super klimatyczna knajpka - Yurta - dosłownie obok Hotelu to następna atrakcja.Z zewnątrz wygląda niepozornie,ale w środku super! :applause: Wczoraj odwiedził nas Janusz,więc sorry za brak relacji! Postaram się dziś nadrobić. Trzeba było dotrzymać towarzystwa i nieco "szusować". Ale tu dobra wiadomość: zatrzasnęliśmy Janusza w pokoju bez klucza,więc nie powinien już więcej sprowadzać Forumowiczów na złą drogę. Naprawdę super udane spotkanie! :applause: Świetna zabawa przez cały weekend! Kto nie był,niech żałuję! Szkoda tylko,że Piotrek nie dał rady dostać się do nas,ale faktycznie ilość ludzi w sobotę to miazga! No i czas wrócić do rzeczywistości... :sorrow: Tak jak żegnałem kolejne osoby,tak od razu jakiś smutek mnie ogarnął. Na samym końcu pożegnałem Paulę i Mariusza - byliśmy jeszcze razem w Aquaparku,bo mieliśmy to w pakiecie.Nie są to Termy,ale ja się fajnie pobawiłem. :angel: Miło mi było Was poznać,razem poszusować i poimprezować.Mam nadzieję,że spotkamy się za rok,może nawet w większym gronie? Obecność obowiązkowa!!! :wink:4 punkty
-
Ja już w domu, Artix w hotelu. Dzięki wszystkim za spotkanie, wieczorne Polaków rozmowy i super atmosferę. Miło było poznać zacnych forumowiczów. Relacje pewnie lada chwila :wink:. Mam nadzieję, że niedługo będzie można powtórzyć spotkanie - może w jeszcze większym gronie .4 punkty
-
4 punkty
-
Moja żona by nie zdążyła zakręcić nosem, bo jak bym zobaczył jakąkolwiek kolejkę, to nawet z busa bym nie wysiadł:tongue: To są niektóre argumenty z powodu których raczej mnie tam nie zobaczą(żeby nie użyć słowa nigdy), nie mam zamiaru uczestniczyć w tej farsie, gdzie praktyki przypominają czasy z mrocznego okresu PRLu.4 punkty
-
cz.2 BMW - ładna kanapa,ale dziś się sp... i dobre 20 min. wisiałem.Dobrze,że słońce odpowiednio operowało... Wolne krzesło też fajne,bo krótki zjazd i dłuuugie opalanie Pod koniec miałem małego Zonka.Jeździłem "BMW",ale jak wracałem na główną trasę,tooo... nieco zmarzłem.Krzesło dowożące do głównej trasy jest wolne,do tego jedzie w cieniu... :eek: Później długa do auta,a tu cienia sporo... :wink: Ogólnie super! Jeden problem - chciałem oddać karnet,ale kasy zamknięte.Ok,jest automat,ale... nie działa.Próbowałem ja,próbowała jakaś pani i guzik! Zostanie pamiątka. A jutro Kasprowy! :angel:4 punkty
-
cz.3 Wróciliśmy na Gąsienicową,bo tutaj przynajmniej nie ma kolejki do kolejki.Niestety muldy niesamowite! Nie przeszkadzało by mi to,gdyby nie ilość ludzi,którzy się zsuwają albo wręcz stoją grupami na ściance.Nie lepiej wygląda sytuacja po zsiadaniu z krzesełka,gdzie po prostu trudno się przebić do początku trasy.Niestety trudno przez to było mówić o jakiejś większej przyjemności z jazdy.Oczywiście są fragmenty szersze i równiejsze,gdzie można sobie popuścić,ale niestety to trochę mało.Dziś najlepszą opcją byłyby tury i jazda po za trasą. : Po kilku zjazdach ponownie ruszamy na Goryczkową,żeby sobie coś zjeść lub napić się.Docieramy pod bar,a tam mnogo!Oj mnogo luda!Kolejka po żareło,czy po prostu po wybrowarowanie zaczyna się na zewnątrz! Proponowałem kolegom,żeby zjechać na sam dół do Yurty albo nawet do naszego Hotelu,ale się uparli. szacun dla Artixa,że mu się chciało stać. :wink: Ale nie tylko Artix,bo wspierał go Janusz,jak się później dowiedzieliśmy. :wink: Tak fajnie się siedziało,że już dalej się nie ruszyliśmy.To znaczy Mariusz z Paulą pojechali,a My dotrzymaliśmy towarzystwa Januszowi. Tak sobie siedzieliśmy i opowiadaliśmy,a tam cały czas ktoś łopatą naparzał... Po co najmniej godzinie,dalej pracował i się tak zastanawialiśmy po co to? Dla kilku skoków pół dnia zapinkalać? Mi by się nie chciało. :tongue: Nie mam ochoty "tropić węża",a później jeszcze jechać,więc zapraszamy Janusza na dół.My skończyliśmy.Co było dalej? Kto był to wie! : Na koniec taki parę moich spostrzeżeń. Od kiedy na karnecie jest wielokrotna jazda gondolą,poprawiła się komunikacja między Kotłami.Kiedyś ,żeby wrócić z Goryczkowej na Gąsienicową, trzeba było się wspinać.Teraz wystarczy zjechać pod gondolę i nie trzeba się męczyć.Druga sprawa,że kiedy nie chodzą oba krzesełka,a raz tak trafiłem,to na pocieszenie możemy sobie jeździć gondolą.Dla mnie to nie bez znaczenia,bo jak już wypalę paliwa za stówę,to fajnie by było cokolwiek pojeździć,a nie obejść się ze smakiem.No ale teraz to ja miałem ze sobą nawet tury,więc nie byłoby problemu. Nowy właściciel... Od kiedy Kasprowy został sprzedany,chyba coś się pozmieniało.Szatnia pozamykana na 10 spustów i chyba nie bardzo da się gdzieś zostawić swój "bagaż"?Przy wyjściu na zewnątrz był taki mały punkt serwisowy,ale tam też pozamykane! Chyba był na ten temat reportaż w TV.Tak mi go brakuję,bo tu kiedy dawałem smarować narty.O ile się nie mylę,pewna Pani prowadzi na "fejsie" profil Kasprowego - czy przypadkiem to nie ona w tym serwisie pracowała? Prędkość jazdy. Mam wrażenie,że ta gondola jeździ szybciej niż podobne w Alpach.Podejrzałem,że szybkość jazdy się wyświetla i wynosiła ona nieco ponad 7 m/s. Ponoć swego czasu wszedł w Polsce jakiś przepis,który określa maksymalną prędkość dla tego typu obiektów do 5 m/s.3 punkty
-
Dotarliśmy i my do domu :happy: Oczywiście po dzisiejszych nartach były Krupówki...a wcześniej jeszcze basen. Super wypad, super spotkanie, super Ludzie!!! Dzięki wszystkim. PS. Piotr, szkoda, że się nie udało spotkać - bardzo tego żałuję...cóż - następnym razem może się uda :applause:3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Z wczorajszego wypadu do "SON"Start 8:30, biorę karnet 4h. Pracuje jeden wyciąg na Pośrednim i Golgota. temp.powietrza +4 i z każdą minutą rośnie, lecz stok jeszcze zmrożony. Tak trzymał do ok 11 później coraz bardziej miękko.godzina 12 przetopy powiększają się "w oczach", słupek rtęci wędruje do 14C w cieniu w słońcu będzie z 20. śnieg zamienia się w breję z dużą zawartością wody, jazda nie jest już przyjemna - czas kończyć.3 punkty
-
Plaża w Białce Tak jak zapowiadałem,zawitałem do Białki.Z B-B wyjechałem ok. 12,drogi dość pełne,ale już przed 14 jestem pod stokiem w Białce.Grzeje jak jasna cholera!To już wiem,jak się ubiorę.Szybki gramoling,do kasy po karnet 4 godzinny i jadymy! Przy okazji zostałem rozpoznany przez naszego forumowicza - Tomasza.Niestety nicka nie zapamiętałem,ale wymieniliśmy się telefonami.Przy okazji pozdrawiam! Dziś działały tylko 4 krzesła,bo szybko śnieg im wytapia.Objechałem co się dało i wszędzie warunki podobne,tj. pućtra.Ale na piekielne warunki,zabieram narty z piekła rodem. Jedyna co nieco stroma trasa Temperatura idealna!3 punkty
-
białka powder alert 07.04.15Rozpoczęcie sezonu poszło pomyślnie :stupid: więc zaraz po Świętach tj. we wtorek melduję się w Białce. Rano Podhale totalnie zimowe - napadało świeżego i jest -3. Ilość ludzi na stokach itd. opisywałem w relacji z czwartku - było podobnie :angel:Nowością był fakt, że w nocy był spory opad i rano nie było ratrakowane [ATTACH=CONFIG]22129[/ATTACH]Pogoda bajka - na lekkim minusie i słonko. [ATTACH=CONFIG]22128[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22130[/ATTACH]trochę nas przeraża brak ludzi :eek:- czy to Białka???[ATTACH=CONFIG]22126[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22127[/ATTACH]Szybka decyzja i przesiadamy się na coś szerszego - jest okazja bo w wypożyczalni mają m.in. stoeckli nówki sztuki. [ATTACH=CONFIG]22110[/ATTACH]dają nam Y 85 pod butem. Próbujemy wszędzie tam, gdzie są resztki "puchu". Wrażenia zaskakujące - oprócz oczywistych właściwości "puchowych" nartki te zaskakująco dobrze radzą sobie na ubitym i to na większych prędkościach a zmiana krawędzi nie nastręcza problemów :biggrin: Jest fajnie :[ATTACH=CONFIG]22123[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22124[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]22125[/ATTACH]Gdy stoki już ubite ja biorę jeszcze Laser CX - inna bajka i kolejne zaskoczenie - dynamiczna jak typowa slalomka i krawędź trzyma, że hej. znów jest fun:biggrin:[ATTACH=CONFIG]22121[/ATTACH]Dajemy przez 6 godzin i do domku. W drodze powrotnej już wiosna :frown::3 punkty
-
dzień drugi czyli dziś Przed dniem dzisiejszym były wahania,czy jeździmy na Kasprowym,czy może do Białki.Jednak Bończa szybko Nas przekonał,że tu przynajmniej jest prawdziwe narciarstwo,po za tym nie wiem czy ktoś byłby w stanie siąść z rana za kierownicę? Janusz był bardzo aktywny wieczorem,więc trzeba trochę odpuścić.Jednak znów z rana szybciutko do kas,żeby przypadkiem nie utknąć przy kupowaniu skipassu. Tym razem bierzemy opcję czterogodzinną,bo i tak szybciej będziemy się zbierać.Niestety na dole mżawka,a na górze mgła.za to ludzi zdecydowanie mniej.Powiem tak: wczoraj mieliśmy widoki,a dziś super jazdę! W nocy nie było chyba nawet żadnego przymrozku,jest miękko,ale nam to odpowiada.Większość jeździmy na Goryczkowej,bo nie ma kolejek,a i jazda jest ciekawsza.Później nawet słońce zaczęło wychodzić,ale niestety My już uciekaliśmy.Trza było się pozbierać z Hotelu i jeszcze zaliczyć Aquapark w Zakopanym.Zdjęć mało,bo i co tu zrobić we mgle? PS. Marionen,również dziękuję za super towarzystwo na krzesełku! Czas podczas wyjeżdżania leciał szybciej niż na szybkiej kanapie!2 punkty
-
może dlatego że u góry było mleko... a do kabiny wchodziło się bez kolejki i się mijaliśmy...pogodę to się zobaczy w czwartek ...foty z dzisiaj , sorry ale tylko z tel. Tak się prezentuje na obecną chwilę Chopok, śnieg wytrzyma spokojnie 2 tyg. więc jeśli ktoś jeszcze nie wyciągnął roweru to śmiało ...pozdr.Torres2 punkty
-
Pomijajac WZF to ciezko jest pojac "fenomen" Kasprowego...jedna z droższych gór na planecie Ziemia, bo stosunek ceny do arealu narciarskiego juz raczej z kosmosu...no ale kto bogatemu zabroni:)2 punkty
-
Poszło kiepsko,kasza i duże dziury to nie moja bajka,parę błędów i czas kiepski...2 punkty
-
Tak od konika za dwie stówy:mad:::wink: Miałem dużo czasu aby poczytać tablicę świetlną z napisami, żeby nie kupować biletów poza kasami. Tak szczerze mówiąc to ja prosty człowiek jestem i kombinacji mi się robić nie chce. Pozdrawiam2 punkty
-
Świetna technika odnaleziona na jednym z filmików na vimeo... i to na jakich nartach :smile: na dodatek w damskim wydaniu :applause: [video=vimeo;123894832]1 punkt
-
Nie wiecie jak zjeżdżać trudne zjazdy/strome ścianki itp? Wystarczy zobaczyć zjazd Andrzeja Bargiela Przypomnę tylko że Świnicka Przełęcz to żleb o nachyleniu 39st, zawsze ze sporym nawisem na grani, wyceniany na S2 w skali trudności www.facebook.com/video.php?v=783819658381324 Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
Kilka fot (kolegi Szymona) z soboty, głównie żleby Pozdrawia Tomek1 punkt
-
Ogólny dzięks dla wszystkich których poznałem w Zajeździe Górskim oraz okolicy Yurty i Kasprowego !!! Głębsze przemyślenia później-ten szczur Janusz PS Miraz dziękuję Tobie i żonie za "Siwy Dym". Wszystko się sprawdziło. PS 2 Johnny dzięki , że towarzyszyłeś mi dzisiaj na krzesełkach i pozwoliłeś się wygadać. Jesteś Gość ( to za całokształt) PS 3 Bumer dziękuję za miłość do byłej Jugosławii i ich mieszkańców (uwielbiam bałkańskie klimaty) PS 4 Artix i KP dzięki za dotrzymanie towarzystwa do końca.... przepędziliście Janusza PS 5 Marboru a Tobie dziękuję za zorganizowanie tego WZF (cokolwiek to znaczy?) PS 6 Jak ja dzisiaj zasnę bez kołysanki chrapanej (uzależniłem się) cdn...1 punkt
-
1 punkt
-
Nie, nie - to wyciąg nieczynnego już, wystawionego na sprzedaż Hotelu Harnaś - przekraczasz potok przy ul. Zbójnickiej (bo to nią szedłem aż do samego końca) i tam na polu stoi unieruchomiony. Jak rozmawiałem z Panem Stefanem Dudą - autorem książki: "Ja i mój Korbielów" (zarobiłem przy okazji wtedy wpis na stronie tytułowej i autograf:wink:), to wspominał lata, kiedy z żoną jeździł to tego hotelu i jak ten hotel działał w okresie światęczno-sylwestrowym. Ostatnią imprezę, jaką Pan Stefan w tym hotelu rezerwował parę lat temu niestety odwołali (zbyt mała liczba gości). Kuligówka też już nieczynna od paru dobrych lat - a jeszcze w 2009 r. na niej jeździłem...1 punkt
-
...ale jeszcze prościej było wpisać się na puchar PKL,dostać zniżkowy skipass z wyjazdem i nie wystartować,jeśli ktoś nie chciał,tylko wyjechać na górę...1 punkt
-
Tak jeździ na ślizgu, że aż trudno odczytać napis na tym ślizgu nart -" ICELANTIC", może ktoś więcej zdąży przeczytać:Co tu oceniać, trzeba przyznać, że ta Pani jeździ na poziomie nieosiągalnym dla amatorów jak również dla niektórych instruktorów narciarstwa, nawet z STIN. Film trzeba wrzucić w zakładkę i oglądać kilka razy dziennie:tongue:Tu pokazuje pracę NW, pracę rąk, naprawdę nie ma jakiś niedoskonałości:rolleyes::Nie jeden narciarz jeżdżący na slalomce,chciałby tak się prezentować:wink:1 punkt
-
St.MoritzDobra spręże się z relacją bo trza stawić się w niedziele na Kasprusiu zobaczyć jak brać forumowa wygląda po dniu nartowania,znaczy apres ski:tongue:Dwa dni to zdecydowanie za mało aby objechać tip-top stacje w St.MoritzTeren narciarski a właściwie tereny podzielone są na 3 ośrodkiDwa duże w których to było nam dane jeżdzić Corviglia(ok 150 km tras) i oddalony o parę kilometrów po drugiej stronie doliny Corvatsch(120km tras)Dzien narciarski zaczyna się tutaj wcześniej,7.45 pierwsza gondolka zaczyna kursować i tak do 17 :smile:My na miejscu jesteśmy tuz po siódmej i nie jesteśmy pierwsi :redface:Jak się póżniej okazuje 70 procent narciaży to makaroniarze paru niemców i 3,tak trzy auta z polski :tongue:Płacimy po 7,50 za parking,tak tak to że karnety ciut droższe :biggrin:( 75 fraków za dzień) niż w topowych stacjach włoskich czy austriackich nic nie znaczy :stupid:Jak dla mnie to trochę pozostawia niesmak :frown::,oczywiście przyjeżdżając do Szwajcari człowiek jest nastawiony na inne ceny,ale ten parking eee.Przygotowanie, różnorodność,infastruktura tras wszystko tip top ale czy aby w Austri czy Włoszech jest gorzej :W ośrodku Corviglia zapomnieli o jednej rzeczy tak oczywistej dla mnie,bezpłatnego stałego łącza w centralnych punktach,dla mnie to ważna sprawa i nie chodzi tylko o rozrywkę. Podobno w następnym sezonie maja to zrobić tak jak to ma miejsce w ośrodku Corvatsch,porzyjemy,zobaczymy Ośrodek Corviglia z racji tego ,ze znajduje się troszkę bliżej a właściwie w centrum St.Moritz oblegany jest przez narciarzy i ludzi którzy tu przyjechali na różnego rodzaju konferencje,to widać na stoku.Nawet rozmawiałem z jednym hindusem w kurtce narciarskiej w spodniach od garnituru :eek:Ogólnie w Corvigli jest większe zagęszczenie wyciągów jak i tras narciarskich.Przeciwieństwem jest Corvatsch gdzie trasy są szersze trochę dłuższe a i ludzi chyba troszkę mniej i ten ośrodek to mój faworyt Co nie zmienia mojej oceny że oba ośrodki są ekstra i mam nadzieje że nie dlatego tak myślę że jest tu drożej :Mają coś w sobie i ja osobiście bardzo bym chciał tu jeszcze zawitać ale nie na dwa dni tylko na cały tydzień :smile:Tym bardziej że dobrą opcją jest wykupienie hotelu z wyżywieniem na tydzień( ok 500f) i kupno karnetów za 25 franków,co w tym rejonie Alp to darmocha :tongue:Mam nadzieje że dałem trochę do myślenia forumowiczom przynajmniej tym z południa Polski,bo odległość to 1000 km1 punkt
-
Czarny Groń za 1 złKilka fotek z dzisiejszej jazdy na Czarnym Groniu. Jazda za całe 1 zł więc nie było się nad czym zastanawiać. Niestety mogłem być tylko 2 godziny ale i tak było warto. Warunki super, przetarć i minerałów brak. Ludzi co prawda trochę było ale nie ma cię co dziwić.Jeszcze na pewno tam zawitam, tym bardziej, że od jutra również na wieczorną jazdę jest promo -50% :angel:1 punkt
-
Maso-CortoMaso wita nas mrożno z piękną pogodą :smile:Sama miejscowość jak ktoś szuka atrakcji po nartach to tu za dużo tego nie maJest basenik,mały supermarkecik,dobra pizza,fajna knajpka i to chyba na tyle :Natomiast sam teren narciarski jest warty zdecydowanie odwiedzenia i to nie tylko na jeden dzieńGłówny wagon startuje z ponad 2000 m, co gwarantuje warunki narciarskie bardzo dobre do końca dniaTrasy przygotowane perfekcyjnie,ludzi jak na święta tak sobie,kolejek brak ,no może o 9 rano z 2-3minCeny przyzwoite tak karnetów jak i w knajpkach1 punkt
-
WIELKA SOBOTA PILSKO 2015 - było bajkowo . musialem trzymac kijki córki i jechać wolno aby zdązyła nagrać1 punkt
-
To i ja co skrobnę A jak. Po cisnelismy z małżowiną na zakończenie sezonu do Soszowa. Pierwsze odbicie punkt 8 i dawaj do góry:D A na górze już tłok w sensie, dwie, góra trzy osoby. Puszczamy się czerwona w dół jest nieźle, jak na tą godzinę, późnej niestety z racji przebywającego śniegu coraz gorzej. Za drugim razem małżonka chce na niebieską 2 chyba tak też nie jest najgorzej, tyle tylko, że płasko jak diabli. Generalnie do końca prawie katowaliśmy 2, parę razy czerwoną i niby nieczynna 5 raz. Gdyby nie padający mega ciężki i obfity śnieg było by zaje... Generalnie warun niezły gdyby nie ten śnieg świeży. Myślę, że ze dwa tygodnie jeszcze dadzą radę Jak na zakończenie sezonu nie ma co narzekać. Zdjęć mało bo pojechałem na narty nie robić zdjęcia A na koniec my z bałwanozającem Tapatalkiem1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Filmik z wczorajszego wyjazdu na Pilsko. [video=youtube;9p8iIET-kGQ] Stałem w tej kolejce do kasy niewiele ponad godzinę, ale warto było ...1 punkt
-
1 punkt
-
Pilsko - Wielka SobotaNarty w Wielką Sobotę w PL to niezbyt częsty przypadek, ale przy takim śniegu nie można było odpuścić.Tak też pomyślało bardzo wielu freeriderów i deskowiczów.Pod Pilskiem czynne było tylko jedno okienko kasowe i kolejka była dokładnie na godzinę stania.Syn wypatrzył koleżankę przed samą kasą więc staliśmy tylko kwadrans - proszę mnie za ten występek nie rugać.Wyjazd na Szczawiny w śniezycy, która trwała ok. 1,5 godziny.Trasy wyratrakowane na których było ok. 5-10 cm swieżego suchego śnieżku czyli warun bajka.Oceniam, że 50% dzisiejszej frekwencji to freeriderzy i snowboardowcy wobec tego na trasach było pustawo :biggrin:.Za to w lasach i na polanach tłok:eek:Syn śmigał na szerokich nartach poza trasami, a ja grzecznie po trasach, które do końca były w przyzwoitym stanie.Na koniec zjazd czerwoną do samego parkingu co zdarza się niezwykle rzadko.Resztę powiedzą fotki.1 punkt







