Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.02.2016 w Odpowiedzi
-
Krynica - SłotwinyJestem od niedzieli w Krynicy. Dotarłem na 18:00, więc jedyna słuszna decyzja – Słotwiny. Nigdy jednak tam nie byłem i do tego padł mi tel., a miałem spotkać się z kolegą. Wsiadam szybko na wyciąg i się rozglądam. Kolegi brak, ale 300 m dalej drugi wyciąg, którego nie widziałem z dołu. Pytam kilku osób jak tam dotrzeć, ponieważ nie widać oświetlonego połączenia. I ZONK: Druga trasa należy do konkurencyjnej stacji. Cudownie. Polska: zamiast się połączyć, konkurują. II ZONK: Skoro mam karnet na 2 godziny to trzeba go jakoś wykorzystać. Sprawdzam slotwiny.pl. Wynik: dramat. Nie mogę sobie przypomnieć tak źle utrzymanej trasy. Nie ma przetarć, trasa szeroka, ale (nie mogłem uwierzyć) cała to jeden wielki lód. Nie twardy śnieg. Mam worldcup-ki świeżo po serwisie, ale nie jestem w stanie utrzymać się na krawędzi. Permanentny uślizg. Dużo ludzi się poddaje. Walczę, myślę, że to moja wina. Wydłużam skręt, ale nic – zsuwam się (ale byłem wściekły). Jedna z osób wskazała mi ścieżkę przez las, która prowadziła mnie do drugiej trasy („fantastycznie”: 300 m lasem bez oświetlenia, w oddali tylko światło, które mnie kierowało oraz kontury drzew). Docieram w ten sposób do Słotwiny Azoty. Trasa na tym samym zboczu, ale lodu brak, twardo i równo i kolega się odnalazł. Następnego dnia znowu Słotwiny Azoty. Śniegu dużo, przygotowana tylko jedna trasa czerwono-niebieska, ale naprawdę można się wyszaleć i slalom ustawić. Po nocy z samochodu odśnieżam 5-10 cm świeżego śniegu, w ciągu dnia też pada. Na tyle było dobrze, że postanawiam powrócić na stok o 18:00 (16:00-18:00 przerwa techniczna – dobrze pomyślane, bo trasa zdąży się utwardzić/zmrozić). Około 19:00 zaczyna padać deszcz. Mimo wszystko zabawa jest rewelacyjna. Ludzi garstka, warunki b. dobre. 3/4 trasy: twardo, końcówka: puszcza. Zdjęcia z rana. Ludzi tak mało, że podczas drugiego wjazdu mogę obserwować nienaruszony ślad z pierwszego przejazdu. Wieczór.12 punktów
-
Szczyrk SONCo prawda dzisiaj skiturowo, ale na trasy trochę się napatrzyłem :biggrin:Siódemka i widok na Golgotę - pojawiają się przetarcia, a o 13 mnóstwo typowo wiosennego mokrego luźnego śniegu Małe Skrzyczne - tutaj wyciąg nie działał i pomyśałem że pewnie szybko nie ruszy widząc środkowy odcinek trasy (pełno lodu i przetopów), a jednak jak zjeżdżałem wyciąg chyba uruchomiono : Wielkiego obłożenia nie było, a wpuszczanie narciarzy na tak wyglądającą trasę jest według mnie nierozsądne Wygląda to wszystko jak pod koniec marca zeszłego roku, trzeba mieć nadzieję, że przynajmniej z pół metra śniegu jeszcze spadnie :frown::11 punktów
-
Krynica cd. - Dwie dolinyNastępny dzień miał być już na Jaworzynie, ale uległem rodzinie i jedziemy odwiedzić Dwie doliny. Czuć, że w nocy nie było mrozu. Krawędź kroi zbyt głęboko, trasy szybko niszczeją. Śnieg robi się bardzo mokry. Przygotowany snow park. 2 duże hopy bez śniegu, a 2 mniejsza i powiedzmy średnia w bardzo dobrej kondycji – twarde równe wybicie i takie samo lądowanie, zabawa przednia, ale byłem jedyną osobą, która korzystała – dziwne. Na rail’e nie wjeżdżam, więc się nie wypowiadam. Śnieg się topi, ale do koca ferii mazowieckich wystarczy i myślę, że bez uszczerbku na ilości przygotowanych tras. Jutro Jaworzyna już na 100%.9 punktów
-
Środa. Skoro chcecie więcej proszę bardzo. Dziś po raz drugi Arena, daliśmy jej druga szansę skoro w niedzielę się nie popisała:wink:. Prognoza pogody nie była zbyt ciekawa dlatego postanowiliśmy wystartować razem z pierwszym wjazdem gondoli, niestety takich jak my było dużo więcej (10 min czekania). Na górze znowu zaskoczenie temp 0C a na stoku zmorożony beton! Na szczeście jeszcze mało ludzi więc szalejemy. Po godzinie beton dał sie zmielić i warunki rewelacyjne, stok szybki i trzyma. Niestety taki stan nie mógł trwać zbyt długo, o 11.30 zaczęło padać. Na początku tylko prószyć ale później to już prawdziwa śnieżyca. Odpuszczamy w nadziei że sie trochę przetrze i idziemy na małe co nie co. I rzeczywiście warunki poprawiaja się. zjeżdzamy jeszcze kilka razy do stacji pośredniej i wracamy. Na liczniku BMW mountain - 31 km, czyli norma wykonana.: A poniżej kilka obiecanych fotek. Trzymajcie się do jutra!8 punktów
-
Byłem dziś na złotym na wieczornym jeżdżeniu - miękko i mokro, ale w końcu jazda od 18 do 20 i temp +10... Natomiast pod tym cukrem twardo! Ponoć w czwartek ma być mrozik i super warun. Dziś byłem od 8 do 10 rano. Jazda bez kolejki. Miękko i mokro, ale bez tragedii. Szefostwo stoku mówiło, że w nocy ma być mróz, więc w czwartek spodziewają się świetnych warunków :)Ja wczoraj jeździłem SL, dziś GS. Muszę przyznać, że fajnie zorganizowany trening.Niestety zdjęcia tylko z dnia wczorajszego.[ATTACH]27107[/ATTACH][ATTACH]27108[/ATTACH][ATTACH]27110[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka7 punktów
-
Może kultową Górka w Zakopanem ruszy? http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/zakopane/jest-przelom-w-sprawie-przyszlosci-narciarstwa-na-nosalu/ Nigdy tam nie jeździłem,to może będzie szansa? :6 punktów
-
Skitourowa środaTo już staje się tradycją - skitourowa środa na Żarze.Jak zwykle po robocie cegła na gaz,fullwypasówka,Przegibek i parking pod Żarem.Niewątpliwie ta górka ma jedna przewagę nad choćby wiślańskimi - leży z dala od kurortów,cokolwiek to w naszych realiach znaczy.Do tego dojazd jest przyjemny.No,może po za dniem dzisiejszym,gdzie dziś akurat stali panowie "szuwarki" i suszyli zjeżdżających z Przegibka.Na szczęście dobra dusza mrugnęła światłami.Pod żarem melduję się o 17.40.czas założyć nowe buty,które nabyłem kilka dni temu.ładnie się prezentują,ale jeszcze ich ie użyłem.Zakładam i... stopa wpada coś zbyt łatwo.No,mało fajnie to wygląda,ale zobaczymy na stoku.Luzuję cholewkę,ale nie zauważyłem,żeby te buty były wygodniejsze w chodzeniu niż moje zwykłe narciarskie... są jakby strasznie sztywne.Zakładam foki i ruszam do góry.Początkowo idzie się zupełnie normalnie,nic nie przeszkadza,chyba nawet poluzowana cholewka się sprawdza,mimo,że czuć twardość buta.Jedynie zbyt wysoka temperatura przeszkadza.Natychmiast robię się mokry.Za to czuję,że te buty są lżejsze od normalnych narciarskich.Pierwsze wyjście poszło gładko,choć tempa nie narzuciłem.Gorzej ze zjazdem - nowe buty,do tego ich twardość... Jakoś nie mogę się szybko zaadoptować,ale nawet poszło.Drugie wejście też spoko,zjazd już wyraźnie lepszy.dopiero za trzecim razem coś nie za bardzo. Zacząłem odczuwać obtartą piętę w lewej nodze.Dojście do góry było mało fajne.Miałem zjechać i do domciu,ale było za wcześniej na powrót... No to jeszcze raz.Poluzowałem mocno buty i tym razem jakby lżej.Już bez większego kłopotu do samej góry.Jak warunki narciarskie?Wszystko co mogę powiedzieć,to że jeszcze się da pojeździć.Mówić,że są dobre nie będę,bo tak już być nie może.Pojawiają się przetopy,niektóre trudne do zobaczenia dla zjeżdżających,a trasa się wyraźnie zawęziła.Ale sama jazda dość przyjemna.Najlepsze jest to,że ratrak ciągle pracował i przy każdym zjeździe jechałem po sztruksie.Najlepszy był ostatni,bo pole wyratrakowane sięgało połowy stoku.Taka nagroda za dzisiejsze cierpienia. :angel: Ponownie wyszedłem 4 razy i zjechałem.Ludzi strasznie mało,to niewątpliwa zaleta,jedynie szkółki potęgują tłok.To znaczy robią wrażenie,że on jest... biorąc po uwagę aurę,nie jest najgorzej,ale daleki jestem od zachwytu.Pojeździć przyjemnie można,po wcześniejszym zapoznaniu się ze stokiem.Trening wykonany,puszka się cieszy.Gorzej lewa stopa - zdarty naskórek nad piętą. Chyba jednak nie zaprzyjaźnię się z moimi nowymi butami.Przede wszystkim przód stopy zbyt luźny.Do twardości też nie mogę przywyknąć,choć precyzja prowadzenia nart jest.Może dam im jeszcze szansę? Pozdrawiam,Johnny6 punktów
-
Słotwiny Arena ParkingWidzę, że dyskusja nt. Słotwin Areny wre. Jako, że są to moje rodzinne strony i znam ten stok jak żaden inny się wypowiem. Górkę bardzo lubię, idealna do wyszusowania się z rana po sztruksie, można tam doskonalić technikę, są momenty płaskie i strome. Jak pisał iski, przygotowanie od tego sezonu jest genialne. Z resztą popatrzcie jak wyglądają stoki na Podhalu, a jak na Arenie. :laughing:Co do parkingu! Panowie, było tak, że wyjazd do góry wiązał się z mandatem bo parkowało się na dziko przy tej knajpce jak WC. Od tego sezonu jest pełnoprawny parking nad "Chatą na stoku". Płatny 5 zł. Nie ma zagrożenia mandatu, nie trzeba dymać do góry 300m. Wysiadasz z auta i zapinasz narty. Jako, że droga dojazdowa jest wąska, zjeżdżając na dół pan parkingowy po konsultacji (przez radio) z drugim panem na dole puszcza lub chwilę wstrzymuje zjazd na dół (puszcza auta jadące do góry). Parking ten przetestowany kilka razy w ciągu ostatnich tygodni. Nie ma mowy o żadnych problemach. Foty zrobione z tego właśnie parkingu:6 punktów
-
Małe Skrzyczne po raz trzeciJak wspomniałem wątku o warunkach wybrałem się znowu do Szczyrku. Myślałem żeby w końcu zmienić miejsce, ale chyba nigdzie nie ma obecnie możliwości zrobienia 3,5 kilometrowej trasy, a że z Bielska blisko i lubię tę górę to decyzja nie mogła być inna. Nie ma w sumie co się rozpisywać, fajna dwugodzinna wycieczka z Soliska na szczyt i zjazd, tylko trzeba się za bardzo nie rozglądać, bo widoki nie za ciekawe :stupid: Beskid Mały cały bezśnieżny, na Klimczoku tylko płaty, a na Małym nawet na pół kijka, ale w zaspie po zawietrznej stronie. I teraz nie wiadomo, czy trzeba korzystać póki się da, czy czekać na lepsze warunki? :eek:6 punktów
-
Stożek Specjalnie dla Jaśka Cytat od koleżanki :shocked: "Beznadziejnie, śniegu nie ma, kamienie i ziemia. Czynna tylko ta główna trasa. Niebieska i czarna nie są naśniezone"4 punkty
-
johny ! Czytaj i pisz o warunkach. Nie próbuj robić czegoś co jest niemożliwe.:stupid: zaruski jest nienaprawialny od początku do końca.:frown:: : Wystarczy nie odpowiadać na zaczepki czy jak się to fachowo nazywa hejt.Niechaj sobie chłopak używa ile chce. Nie sądziłem,że kiedykolwiek coś takiego napiszę w stosunku do kogokolwiek.:eek: Jedynym sposobem na taki hejt to ostracyzm.:4 punkty
-
4 punkty
-
Sprawa parkingu jest nie do wyjaśnienia,nawet dla prawie miejscowego,jak ja.Ja używam 2 sposobów-wieczorem na trening wjeżdżam śmiało,bo straż już nie pracuje,w innych porach biorę kolegę inwalidę jako maskotkę.W tle jest konkurencja pana T. właściciela pierwszego stoku z panem R. który kupił i ma SłotwinyArenę.Ten drugi stok dużo lepiej przygotowany pod nowym właścicielem i robi ostre promocje,więc ten pierwszy cierpi finansowo.Ta droga ze szlabanem to prywatna pana T. druga gminna. Było podobno zebranie gminne z włąścicielami okolicznych interesów,ale nic nie ustaliło-parking sobie,gmina sobie-powiedziała,że znaku nie zdejmie... Jednym słowem-jak prawie wszędzie w Polsce,poza enklawą bukowińsko-białczańską,gdzie są oznaki zdrowego rozsądku,górującego nad głupota...4 punkty
-
Słotwiny - ważna informacje Parking na dole (8 zł) i konieczność podejścia około 300 m pod górę – wątpliwa przyjemność. Natomiast do wyciągu prowadzi asfaltowa droga, jednak przy parkingu postawiony jest znak zakazu wjazdu. Na górze jest jednak parking na około 50 samochodów (może trochę mniej). Koszt 5 zł. Parkingowy mówi, że kiedy on tam jest mamy ignorować zakaz wjazdu. Mam nadzieję, że policja tego nie kontroluje (chyba mają jakiś cichy układ, ponieważ policja jest obecna na stoku, ale z nartami na nogach i nie wystawia mandatów kierowcom). Korzystajcie koniecznie, ponieważ podejście to niezła rozgrzewka, którą jednak wolę zaplanować sobie sam.4 punkty
-
Witam wszystkich. Tak jak obiecałem melduję się z Zell. Dojazd tu okazał się zdecydowanie dłuższy niż zakładałem. Korek koło Monachium to standard, ale 1,5 godz. od Kramsach do Fugen to mnie zaskoczyło. W Austrii też zaczęły się ferie. Drugim zaskoczeniem to pogoda, temperatura bardziej wiosenna niż zimowa, nawet w nocy nie spada poniżej zera. Ale po kolei. Niedziela od rana pada gęsty śnieg, na termometrze 0, ruszamy na Arenę tam mamy najbliżej. Ludzi całkiem sporo do gondoli czekamy około 5 min. Na stoku 20 cm świeżego śniegu i po dwóch godzinach muldy, muldy, muldy. Jest to nasz pierwszy dzień w sezonie na deskach więc meczymy się niemiłosiernie, ale nie odpuszczamy. Po pięciu godzinach wracamy, mamy jeszcze w kieszeni 5 dni zjazdów. Zaskoczenie!!! prognoza pogody na następne dni zmienia się i mamy nadzieję na słońce. Poniedziałek. Po wczorajszym śniegu nie ma już śladu, wokół nasze apartamentu znowu zielono, temperatura 7C. Dziś na rozkładzie Hoch Zillertal. Warunki o niebo lepsze, równo ale miękko, nic dziwnego przy tej temperaturze. Na niebie słońce. Po kilku godzinach na koniec zjazd Złotym Eberharterem, czyli dzień zaliczony. Wtorek pogoda ma być piękna, ale ponieważ dalej ciepło (w nocy 5C) ruszamy na Hintertux! Dałem się namówić forumowiczom. Wjazd na górę i ... widok powala!!! Czegoś takiego nie da się opisać. Stok zmrożony równy po prostu- raj. Słońce świeci, śnieg się skrzy, sztruksik jeszcze gdzieniegdzie. Szalejemy. około 14.00 pogoda nagle się zmienia, zaczyna wiać i nadciągają chmury, uciekamy do gondoli ale szczęśliwi. CDN- jeżeli zechcecie.:biggrin:3 punkty
-
Niestachów k/KielcW Niestachowie jestem dość rzadkim gościem z racji tego, że to płaski stok i trochę się nudzę na nim, ale dziś postanowiłem tam pojechać, ponieważ młodemu przyszły nowe narty i jak na pierwszy raz wolałem, żeby tu się z nimi zaprzyjaźnił niż na Telegrafie, po drugie... mi też dziś przyszły nowe (stare) Rictory... a po trzecie, bo tu jest najtaniej i zawsze stok jest dobrze przygotowany :smile:Tak więc kilkukrotna obserwacja kamerek w dzień i w sumie to właśnie w Niestachowie jeździ najwięcej (choć ciągle mało) narciarzy, a do tego stan stoku zdecydowanie wygląda najlepiej ze wszystkich w okolicy. Tak więc z młodym startujemy po 16 na narty. Po 10 minutach parkujemy pod stokiem, szybkie przebranie i do kasy. Karnet na 2 godziny 30zł, a na 3 godziny 35zł. Bierzemy na dwie, bo do domu przed 19 trzeba wrócić, a że ludzi na stoku mało, kolejek zero i jazda na okrągło to swoje wyjeździmy się, a raczej młody się wyjeździ :wink: Obawiałem się trochę o warunki na stoku przez to, że od kilku dni brak mrozu, ciepło, deszcze, wiatry, no i to że jest już 16:30. Ale po pierwszym zjeździe jest radocha :smile: Stok przygotowany super, a warunki REWELACYJNE !!! Zero odsypów, muld, przetarć, minerałów, lodu, nic, po prostu nic :eek: Śnieg miękki, taki cukier trochę, ale jakby zmrożony sam nie wiem czemu. Jeździło się mega przyjemnie :smile: Może to przez te Rictory, które szły przez ten śnieg jak czołgi, a początkowo miałem wrażenie, że jazda na nich to jak kierowanie autobusem :crazy: :laughing: Może przez to, że nigdy wcześniej nie jeździłem na nartach typu all-mountain. Po jakimś czasie przyzwyczaiłem się jednak trochę do nich i nawet polubiłem trochę, bo jeździło się bardzo pewnie i bardzo przyjemnie, ot taki po prostu cruising.Zrobiłem kilkanaście zdjęć kamerką, ponagrywałem trochę młodego i... robienie zdjęć kamerką czy komórką na ustawieniach auto przy słabym świetle mija się z celem, no ale musiałem się przekonać :stupid: Tak, że tych zdjęć jest tylko dosłownie kilka, bo większość trafiła do kosza.Z ciekawości z młodym zjechaliśmy na krechę, on osiągnął 58 km/h, ja 69 km/h :crazy: :stupid:No i kilka zdjęć na koniec, a potem dodam jeszcze krótki filmik z dzisiejszej jazdy młodego w Niestachowie (młody ma 7 lat, więc bądźcie wyrozumiali :wink:) Filmik:[video=youtube;KF_LsXPvXyQ]3 punkty
-
Byłem na stoku wczoraj i dziś. Warunki bardzo słabe, śniegu jest góra 30 cm, przetarcia i masa kamieni, te większe pan z obsługi zbierał po południu :sorrow: Także tylko większy opad lub mróz i naśnieżanie są w stanie uratować ten stok przed totalnym roztopem. Jutro odpuszczam, w tym stanie to warunki tylko dla desperatów.3 punkty
-
W prognozie opartej na modelach GFS,ECMWF do 18.02.16 zdecydowana przewaga cyrkulacji strefowej (atlantyckiej)z tylko przejsciowym napływem powietrza chłodniejszego z Kierunku NW http://www.wetteronline.de/wetter/bialka-tatrzanska . Moja ,,prognoza''się z tą prognozą niestety zgodza, czyli mam przerwe w wyjazdach na narty do około 20 lutego:mad::Na pocieszenie . Wygląda na to ,że marzec może byc temperaturowo około 2 stopnie poniżej średniej ,czyli w górach mroźny, z niezłymi warunkami na stokach.Takie info z poważnego portalu ,,pogodowego'' i z własnych obserwcji.3 punkty
-
A to słynne spotkanie w Rogatej i oferta pracy? Jak by to mogło wyglądać oczami filmowca? :stupid: [video=youtube;BD7DCepoKU4]3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj wracając z młodym ze szkoły zajrzałem na kielecki Telegraf i bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie warunki na nim :smile: Mimo, że była godzina 13, temperatury cały czas na plusie, to śnieg wydawał się bardzo przyjemny. Może przez bardzo małą ilość narciarzy jeżdżących po stoku. Ale dziś tam nie jeździliśmy, a z premedytacją udaliśmy się do pobliskiego Niestachowa, ale o tym będzie później :wink:A tu jedno jedyne dzisiejsze zdjęcie z Telegrafu:2 punkty
-
Potwierdzam, jestem w Korbielowie, generalnie jest bardzo słabo. Dzisiejsza jazda na BABIE to walka o nie zaliczenie padu, albo o nie zjechanie ślizgu. Jak nie dopada przez te 2 dni, a wszystkie prognozy mówią o niewielkim ochłodzeniu , albo nie uda się uruchomić armatek, to wszystko popłynie, dużo już nie zostało, stok rozmiękły. Nie widziałem jeszcze takiej zimy2 punkty
-
Mnie na Nosal zawiódł ojciec, miałem 8 lat i poniemieckie drewniane narty w bieli maskujące.Było to bardzo, bardzo dawno.Nigdy wcześniej nie siedziałem na wyciągu, bo koło mnie ich nie było.Wsadzono mnie na krzesło i wysłano w górę. Na górze dostałem ataku paniki, bo nie mogłem się uwolnić od krzesła-pchałem pałąk a on nic.Obsługa zatrzymała wyciąg i wyekspediowała mnie na trasę.Zjechałem na 4 lub 5 etapów, cały czas na plecach, ale był to relaks po wyciągowej traumie.2 punkty
-
Mnie się na Kasprowym baaaardzo podoba,szczególnie zimą. Tyle,że nie narciarsko.:cheerful: Cóż taka już moja uroda - wygodnictwo. A tego na Kasprusiu nima. :angel: Ale nikomu nie odradzam. :smile: P.S. Służba w LWP nie zostawiła żadnego złego piętna na mojej psychice.:biggrin: A już pobyt w Zakopanem to był raj.Szkoda,że tylko dwa miesiące tam byłem.Ale za to przenieśli mnie d Krynicy.:crazy:2 punkty
-
Tak,tylko ta koło kościoła to droga publiczna. Pan R. chciał kupić też stację pana T. by mieć całość do rozwoju,ale ten się nie zgodził.Parę dni temu widziałem ich obu,razem spacerujących po gruntach,więc może jakoś się dogadają. Pan R. ma spore plany rozwoju-6 osobowa kanapa stanie i ma być połączenie z Czarnym Potokiem i Jaworzyną. Ale przyszłość pokaże,czy nie ściągnie za sobą z Czarnego Gronia np.ekologicznych przyjaciół ze słynnej pracowni i Ci, trafiając na podatny grunt mixu zawiści z absurdami utopią wszystko-nothing is impossible...2 punkty
-
Ja tam akceptuję wszystkie posty na Forum oprócz twoich i to od początku twojej ,,działalnosci'' na Forum. Jezeli by to ode mnie zależalo to...:angry:2 punkty
-
2 punkty
-
Witam. Relacja zatytułowana St.Anton ale to tylko dlatego, że Antek był głównym celem wyjazdu. W planie mieliśmy odwiedzić Ischgl, Pitaztal, Fiss, St.Antoni Lech-Zurs. plany zniwelowała niestety pogoda. W pierwszy dzień byliśmy zmuszeni jechać do Nauders bo po stronie włoskiej miała być lepsza pogoda, w Austrii sypało i tak właśnie było cholera coś mi się klepło i jest chaos....na początku miały być zdjęcia z Pitztal ale niestety jest do góry nogami. Pitztal ludzi mało brak kolejek e co tam pisze nie było nikogo. pogoda jak widać Lampa.trzeci dzień w Fiss - zaległości z poprzednich sezonów ale niestety Direttissima pogoda trochę gorsza ale dzień ogólnie udany. W środę prognozy znowu gorsze i byliśmy zmuszeni na Nauders ale stwierdziłem że do Sulden do końca dnia.Następny dzień padło na St. Anton ośrodka, tutaj trochę kolejek do wyciągów i zorane trasy, więc meldujemy się w Stuben ludzi mało i trasy sztruksik.Ostatni dzień w Lechu ludzi mało, spokój tam na kończy się dzień wracamy do Lecha zjeżdżamy na parking i do hotelu.Ogólnie ośrodki super ale dwa razy nam się zdarzyło że nawaliły wyciągi raz gondola w Zurs, kilka starych wyciągów takie a la goryczkowaminus płatne parkingi w St.Anton.Wyjazd udany, trzy dni lampy reszta w miarę ok co dziennie jeździliśmy, droga powrotna do Krakowa masakra 12 godzin biało na autostradzie życzę każdemu takiego udanego wyjazdu.Ps. jak mi ktoś podpowie jak podpisać załączniki to bym może te zdjęcia poukładał.2 punkty
-
Może ktoś zorientowany wyjaśni sprawę tego parkingu. Czytałem tu na forum, że dojazd do parkingu jest już dozwolony. Jak byłem tam oststnio obie drogi prowadzące do w/w parkingu były oznakowane znakami zakaz ruchu. Jedna dodatkowo miała szlaban. Kiedyś rozmawiałem z byłym właścicielem CN Azoty a ten stwierdził, że cały problem z dojazdem wywołał konkurent, ten z dołu. To on monitował u władz, że narciarzy mu autami porozjeżdżają. Ustawiono więc znaki. Obecnie zmienił się właściciel Azotów. CN Azoty słały się Słotwiny Areną, wybudowano chodnik wzdłuż drogi dojazdowej, której nawierzchnię też poprawiono, ale czy właściciele wyciągów się dogadali, nie wiadomo? Raczej nie! Będąc tam ostatnio wjechałem na samą górę, na parking koło knajpy i hotelu. Była to sobota, jak się okazało dzień łowów dla straży miejskiej. Przypadkowo spotkany kierowca/narciarz poinformował mnie o obławie. Sidła zakłada się na dole, żeby nikt nie uciekł. Zamyka się szlaban, zastawia drogę boczną koło GOPR. Straż wędruje do góry i łoi, podobno po 300 zł!!! Przerwałem więc jazdę na nartach, szybko zdjąłem buty i rozpocząłem ucieczkę. Płotki sobie odstawiłem, pojechałem dalej, a tam szlaban. Dobrze, że nie było zbyt dużo śniegu, a i auto takie trochę terenowe mam, poszedłem więc na skróty, po nieczynnym stoku, przez rowy, po podwórkach!!! Udało się zaoszczędzić 300 zł. Tylko po co mi takie stresy skoro ośrodek Słotwiny Arena ma swój parking? Dla kogo?2 punkty
-
A ja tam bardzo lubię tę naszą jedyną "alpejską" górę - bez względu na ceny karnetów, właściciela i tego jak blado wypada narciarsko przy Dolomitach. Pobyt w Tatrach na nartach, to dla mnie zawsze magia, klimat i bardzo pozytywne przeżycie. Co najmniej raz w roku staram się na Kasprowym być... ...a jak jeszcze uda się skrzyknąć wyśmienite towarzystwo i trafi się na słoneczną i śnieżną pogodę - jest wyśmienicie. Spójrzcie jak pięknie tam. Jak świetne to mogą być chwile... [video=youtube;LzvEzmMkJ0E]2 punkty
-
Od kolegi, który nartuje w Dwóch Dolinach. Warunki słabe, sporo muld. Ciepło +9, śnieg się szybko topi. Dla każdego "warunki słabe" i "dużo muld" znaczy co innego. Zdjęć póki co więcej ni ma.2 punkty
-
Ja bym prosił o uściślenie forumowiczom, czego ta wypowiedź się tyczy, czy: czy: Nie chał bym się sam tłumaczyć, a czuję się poprzez zaistniałą sytuację nie komfortowo:stupid: Produkcja, to istotne, hodowla to co innego:rolleyes:: Ha, spytaj MB(dawniej Figo) jak SB potrafi kopać w roślinki, on zresztą też:biggrin: pssst, będziesz cicho, czy dać bana?:tongue: A bo Ty masz ogólnie inne wrażenia które wybiegają głęboko poza normę, np. że można jeździć na nartach po błocie, stać w kolejce, korku i stwierdzić że dzień narciarsko udany:biggrin:, albo "obkuć" ręczny serwis nart za poklepanie po ramieniu:tongue: O właśnie musiałem w Twoim poście naprawić cytat, bo ścięłaś polecenie Ale przyjemność po mojej stronie A w tajemnicy Wam powiem, że miałem opcje na zupełnie inną odpowiedź dużo krótszą, to miała być wycinka jednej z scen z polskiego filmu Pasikowskiego, ciekawe czy ktoś zgadnie która(MB i DZW się nie bawią:stupid:)2 punkty
-
Weekend dla tych, co nie mogą spać Sobota 06.02. 03:45 Korea Południowa – zjazd mężczyzn (90min) 11:00 Garmisch Partenkirchen - zjazd kobiet (120min) Niedziela 07.02. 03:45 Korea Południowa – supergigant mężczyzn (90min) 10:30 Garmisch Partenkirchen - supergigant kobiet (105min)2 punkty
-
Pierwotnie planowałem Chopok, ale okrutny los :biggrin:rzucił mnie wcześniej do doliny Stubai, a konkretnie do stacji narciarskiej Schlick 2000. To co daje się zauważyć niemal od razu, to skromna pokrywa śniegu, wysokie temperatury i stosunkowo mała frekfencja na stoku - to ostatnie można zaliczyć oczywiście na plus. Mimo, że trasy przygotowane są perfekcyjnie, znalezienie miejsc z przetarciami, czy pojedynczych minerałów nie jest rzeczą niemożliwą. Do południa twardo i równo, później bez większych zmian :stupid:, no może za wyjątkiem miejsc z łatami lodowymi (niewielkie i nie stanowiące większego problemu). Podsumowując: warunki w porównaniu do rodzimych, czy słowackich stacji narciarskich - bardzo dobre, jednak jak na Austrię w końcówce stycznia... mogło być lepiej, brakowało przede wszystkim warstwy świeżego puchu... Jedynie w stu procentach egzamin zdała pogoda, naprawdę było bajecznie.2 punkty
-
Nowa Osada lub Złoty Groń najlepsze warunki ale i ludzia sporo choć w środku tygodnia może być ok Pozostale stacje ciut gorsze warunki ale minej ludzi powinno być Skonlity zdecydowanie najmniej ludzi1 punkt
-
Mirek ty jesteś jednak wyjątkowy facet. Szacun! Zapraszam Cię zatem na całodniowe jeżdżenie na Kasprowym, zapewniam wszelkie wygody typu podwózka, odwózka, wódka we wsi itp. Oczywiście, łatwo się składa takie deklaracje, jak nie ma śniegu No ale może spadnie w końcu. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Oby się udało. Jeździłem tam w ciągu jakichś 10 sezonów, i z połowy, i starym jednoosobowym krzesłem, które było bardzo spoko - chętnie tam wrócę .Od rana na dobrze przygotowanym stoku jazda była miodzio, trasa naprawdę robiła wrażenie, szczególnie stromizna na górze, tuż po przejechaniu pod krzesłem :wink:.A po popołudniowym ratrakowaniu jazda po oświetlonym stoku od połowy wysokości była fajnym zajęciem na wieczór w Zakopcu.No i z tego co pamiętam, tam raczej jeździli ludzie, którzy umieją panować nad nartami :wink:.1 punkt
-
Najważniejsze to karta EKUZ a zaraz potem ubezpieczenie dodatkowe. Wszystkim jadącym na narty polecam załatwienie karty EKUZ-ubezpieczenie NFZ-każdy w swoim rejonowym oddziale(w przypadku braku rodzina może dosłać skan do szpitala). Pod linkiem informacje: https://www.ekuz.nfz.gov.pl/aktualnosci/sezon-narciarski-2016 Niestety EKUZ nie pokrywa, prywatnych lecznic oraz transportu medycznego, choć jeżeli leczenie po za granicami RP będzie wyższe to wtedy NFZ rozpatruje wniosek Pacjenta(Rodziny) i ewentualnie pokrywa koszty repatriacji do kraju. Problem pojawia się, gdy szpital w którym przebywa poszkodowany nie chce oszacować kosztów zwiazanych z leczeniem i pobytem pacjenta co się zdarza i wtedy NFZ odrzuca wniosek. Ubezpieczenie prywatne- tutaj należy zwracać uwagę na wysokość ubezpieczenia i jego treść ponieważ jak samo leczenie można pokryć z EKUZ to koszty specjalistycznej akcji ratowniczej(poszukiwania etc) oraz transportu do kraju już nie. W umowie należy zwrócić uwagę na zapis dotyczący transportu medycznego. Często bywa tak, że w umowie jest formułka mówiąca o tym, że jak stan pacjenta pozwala na transport to firma ubezpieczeniowa transportuje poszkodowanego pomimo zaleceń lekarskich mówiących, iz należy pacjenta operować natychmiast celem dojścia do pełnej sprawności. Dla ubezpieczalni jest to tańsze rozwiązanie bo nie ponosi kosztów a w kraju pacjent objęty jest ubezpieczeniem NFZ. Dodatkowo transport przed wskazaną operacją niesie ryzyko poważnych komplikacji. Dlatego uczulam na to by nie pozwolic się transportować jeżeli lekarz doradza operację w miejscowym szpitalu. W przypadku transportu medycznego proszę zwracać uwagę na to czy: -firma transportująca jest podmiotem leczniczym i posiada ubezpieczenie obowiązkowe od czynności medycznych(nawet podanie tlenu jest taką czynnością) -zespół karetki transportowej jedzie z noclegiem( Alpy) W razie pytań chętnie pomogę.1 punkt
-
Może znów oglądać będziemy zawody Pucharu Świata? Dla amatorskiego narciarstwa w Zakopanem, ta góra nie będzie miała znaczącego wpływu. Znów pojawią się "kozackie" opowieści o wyczynach na tym stoku. Trzeba by także pomysleć o wzmocnieniu zakopiańskiej ortopedii.1 punkt
-
Tak jak piszą wyżej, za 500 PLN się nie opłaca, ale generalnie narta jest genialna! Jeździłem na niej dwa sezony. Na miękkim trochę gorzej, ale ona ma 67 pod butem. Nartę samą w sobie bardzo polecam. Ps. Kurcze zobaczyłem na allegro i ciężko taniej będzie kupić te deski...trzymają wartość. Jeśli masz możliwość to jedź obejrzyj, jeśli krawędź i ślizgi w dobrym stanie to utarguj 100 i bierz Nie będziesz żałował.1 punkt
-
Nowe (aktualne), świeże, prosto z pod pióra wizualizacje nowej gondoli Krupova-Kosodrevina! :cheerful:: :angel:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
COSSON - wiatr rozdawał kartyWidać, że z Góralem mamy podobny gust narciarski i znowu bez umówienia spotykamy się na stoku. Tym razem Skrzyczne, ostatnio Pilsko.Ale do rzeczy. Czułem, że "bubliny" nie będą działac z powodu wiatru i tak tez było.Niestety działał tylko orczyk z Dolin na szczyt więc kolejka narciarzy do niego puchła za każdym zjazdem.Ja wytrzymałem tylko jedno 15 minutowe stanie i dwa zjazdy FISem. Pierwszy przez Jaworzynę, drugi przez "grzebień".Na trasie ubity cukier, który szybko przechodził w stan sypki. Natomiast FIS na zamkniętym (na zawody lekarzy) odcinku przez "grzebień" w znacznie lepszym stanie z powodu braku narciarzy. Po dwóch zjazdach przenosimy się na SON. Na szczycie "łeb urywa", ale jakoś dajemy radę. Śnieg na odkrytym terenie wytopiony i przewiany.W lesie w kierunku Małego Skrzycznego już spokojniej, a i śniegu dużo więcej.Widoki po drodze zacne. Docieramy do trasy z Małego Skrzycznego, a tutaj pusto ponieważ orczyk nie działa i idealnie zrobiona trasa, chociaż w jednym miejscu ledwo przejezdna z powodu przetopów. Zjeżdżamy do dolnej stacji orczyka i w tym momencie obsługa odbezpiecza kołowrotki, jesteśmy pierwsi do wyjazdu na górę.Jak się okazało ostatni. Wyciągowy lojalnie nas poinformował, że jak wyciąg zatrzyma się z powodu wiatru to mamy schodzić.Po ok. 500 m wyciąg stanął i to było na tyle dzisiaj. Nie zrażeni tym zjeżdżamy do Hali Skrzyczeńskiej i tu zastajemy otwartą czerwoną "7" i zamkniętą "4".Decyzja mogła być tylko jedna, czyli "4" . To był strzał w "10" .Trasa pusta, tylko dla nas, połacie sztruksu do końca czyli do 12.30 .Przez dwie godziny jak tam jeździliśmy to może było z pięciu narciarzy, za to wielu turowców.Żeby nie było tak idealnie to są na trasie dwa istotne przewężenia z wąskim paskiem brudnego śniegu, ale do przejechania bez szkody dla nart.Tutaj wyjeździliśmy się na maksa. Trasa nr 7 też zaliczona, nie była zła, ale 4 lepsza.Dzisiaj bramki na Suchym zaliczyły awarię. Na początku wyświetlały komunikaty o problemach z połączeniem i trzeba było przechodzić pod kołowrotkiem na co obsługa nie mogła nic poradzić. Potem bramki zostały wyłączone i narciarze przechodzili swobodnie przez kołowrotki. Być może był problem z internetem z powodu silnego wiatru. Ja zostałem jeszcze na dwa zjazdy a młody pognał autostopem po samochód zostawiony pod Skrzycznem.Teraz info dla SB i MB: wyjazd jak najbardziej udany :biggrin:Dzisiejsze warunki przypominały przełom marca i kwietnia.Góral jest optymistą, ale nie wiem czy za tydzień będzie na czym jeździć, a zwłaszcza pod orczykami.1 punkt
-
Trasa z Małego Skrzycznego ma się dobrze ale dziś orczyk nie działał z powodu wiatru. Warstwa śniegu nie jest za gruba ale wydaje mi się że tydzień wytrzyma a ma padać. Powyżej 1000m npm temperatura jest zupełnie inna więc może trochę sypnie. "7" wytrzyma nawet dwa tygodnie, obawiam się tylko o trasy pod orczykami bo tam jest śniegu mało z tym, że w tym roku obsługa staje na głowie żeby wszystko grało.1 punkt
-
Podróż na wiele uśmiechów.Dziś to nasz cel podróży. Dokładnie widoczna spod domu trasa FIS ze Skrzycznego: Ale na miejscu już wesoło nie było. Wiatr, czynny tylko orczyk Doliny II i jedna trasa przez Jaworzynę. Od Grzebienia trasa zamknięta - egzamin instruktorów. W kolejce spotykamy Andiego z Markiem jak zwykle ostatnio podążających za nami. Trasy na górze mają się świetnie, gorzej pod orczykiem: Dwa zjazdy i dochodzimy do wniosku, że trzeba przejechać do SON-u. Podchodzimy na szczyt wieje niesamowicie, nie da się utrzymać nart ale za to widoki jak z bajki, zdjęć jednak nie da się zrobić, można stracić narty, kijki albo telefon: Ze szczytu trasa nr "2" nie wygląda za dobrze ale dla nas to nie problem. Raz na nartach raz buta dojeżdżamy do Małego Skrzycznego a tam już luz, pustki i cała trasa nasza. Na Suchem oczywiście przerwa na przekąskę i jazda jeszcze dwie godzinki "7". W między czasie dociera Andrzej z Markiem. Wytrzymali pewnie dłużej, ja zazwyczaj tylko co 4 wyjazdy do COS wracam zadowolony, tam zawsze coś jest nie tak. Pozostaje jeszcze powrót pod kolejkę. PKS jednak jest na czas, wiele czasu nie straciliśmy a jazdy i tak wystarczy, do jutra pewnie:1 punkt
-
Odznacza się przyjemną powierzchownością i dobrą postawą.1 punkt







