Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. Andi

    Andi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      638


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 041


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2016 w Odpowiedzi

  1. Wczoraj w mojej głowie rodziły się plany odległej wyprawy. Myślałem o podboju Babiej Góry z Oravskiej Polhory ze schroniska Slana voda, w planach miałem również wyjazd do Szwajcarii Bałtowskiej na godz. 9,00. Poważnie, nawet sprawdziłem mapki dojazdu - mam tam dokładnie 297km. Cóż, ale później wciągła mnie machina miłosna i obudziłem się o 10,00 rano. Było już za późno na odległe eskapady. Widząc jednak co się dzieje na zewnątrz, trzeba było szybko działać: Jako, że w planach miałem jeszcze wyjazd do Korbielowa szybko wyciągłem się orczykami z Soliska na Halę Skrzyczeńską wiedząc że w miękkim ciężko się pójdzie i dalej już na skiturach na Małe Skrzyczne. Warunki - pod orczykami miękko. Na długo to nie wystarczy, max ten tydzień. Od wtorku oziębienie i jakieś małe opady, może to sezon przedłużyć. Na "7" mokro i miękko ale przy zjeździe źle nie było. Powyżej hali warunki dobre bez mokrych przebić. Tam zdecydowanie najlepiej. Na górze jeszcze dość zimowo jak zawsze jak w bajce: Szybki zjazd, 10 min podróż do domu, przepakowanie nart na slalomki. Zabieram dziewczyny i w drugą stronę. W Korbielowie jak zawsze dobry obiad, i na stok do 19,00. Super jazda, bo choć warstwa już cienka ale brak muld i odsypów. Inna sprawa, że D2 SL tną wszystkie przeszkody. Ten stok utrzyma się bez opadów może tydzień. Baba, to chyba ostatni dzień.Czeka nas prawdopodobnie powoli zakończenie sezonu w Beskidach. Poza co tygodniowymi wypadami na Golgotę bo na trasie warstwa jeszcze dość gruba.Od jutra kamerki ustawiamy na Tatry. Hey.
    8 punktów
  2. Stożek Śnieg bardzo mokry. Na czerwonej ciemne plamy, na czarnej jeszcze gorzej. Niebieska początek ok. Nie jeździłem dzisiaj.
    8 punktów
  3. Dzisiaj trafiłem na Małą Czantorię do Ustronia. Warunki dobre. Bardzo mały ruch. Niestety to prawdopodobnie ostatni narciarski dzień w tym sezonie.
    7 punktów
  4. Dlatego śmigam ile się da. Wróciłem z Małego Skrzycznego, zabieram dziewczyny i lecę na wieczór do Korbielowa:
    6 punktów
  5. Bungee na nartach? Taka atrakcja we francuskim ośrodku Tignes :happy: [video=youtube;fEKd7IuBaqY] Z perspektywy narciarza: [video=youtube;Plbw61ouoak] Ktoś chętny?
    4 punkty
  6. GOLGOTA 28 luty - juz miękko ko a na MALYM SKRZYCZNYM podobnie a cześć tras zawiera czarną glebę ..
    4 punkty
  7. Ostatni tydzień przebywałem w Krynicy.Muszę przyznać, że jako miasto do dpoczywania jest super ale już do jazdy to ciężko. Pojechałem tam z myślą o nauce jazdy dziecka 5 letniego i co się okazało, Krynica to nieodpowiednie miejsce do nauki. Henryk w centrum ostry, Słotwiny warunki śniegowe straszne, Jaworzyna w taką zimę to totalne nieporozumienie. Tylicz to był strzał w 10 :laughing: Wiadome stoki już nie takie ale......... warunki śniegowe 100 razy lepsze. Nauka dziecka była w Tylicz.ski , świetny instruktor Pan Maciek którego bardzo polecam 2 godzinki i Borys śmiga aż miło. Potem przejście na Master Ski Tylicz - warunki super, stok wyratrakowany bez żadnej muldy. Fakt, może i łatwy ale szybka ławka, ludzi mało, miła obsługa, warun superrrrrrr :cheerful: Jak tylko zrobiły się warunki, mimo iż posiadali dużo śniegu pdpalili wszystkie armaty. Wg mnie to wzór do naśladowania, bo mimo końca ferii śnieżą aż miło :laughing: Niestety przyszedł czas wyjazdu do domu :sorrow: ale cel został osiągnięty :laughing: Borys śmiga a już w przyszłym tygodniu śmigamy na Złoty Groń .......... Co jak co ale narty sa super :applause:
    4 punkty
  8. Tu wideo z tego zabawnego ( dla nas) wypadku Andre :biggrin: , [video=youtube;WrZOC8_hXdI]https://www.youtube.com/watch?v=WrZOC8_hXdI&feature=youtu.be
    4 punkty
  9. W wyższych partiach Chopoka zapowiadają kolejne DUŻE dostawy śniegu, jak tak dalej pójdzie to będzie najlepszy marzec od kilku lat:) Od 01.03 Norwedzy przewidują nawet na dole spore opady. Tylko żeby to słońce zdążyło wyjść. Zapomniałem napisać że ostatnio co jadę od Korbielowa przez Zuberec, mijam po 3-4 patrole radarowe. W czwartek stali w Namestovie na 30ce:eek:, później w tej osadzie przy jeziorze ( pozdrawiam biedaka z niebieskiej mazdy z Mysłowic), dalej w Zuberecu, i oczywiście w Liptovskim. MIEJCIE SIĘ NA BACZNOŚCI.
    4 punkty
  10. Trochę to nie tak... Okładziny rolek wymieniało się do tej pory co max dwa lata. Były robione starą technologią rodem z lat 60 czyli z pełnej gumy, później utwardzanej kordem ale jednak gumy. Jak wiadomo guma nie lubi wyrobów ropopochodnych w tym smarów linowych od których po jakimś czasie się po prostu rozłazi. Jakiś czas temu ktoś poszedł po rozum do głowy i zaczęto produkować te wkładki z polipropylenu. Dokładnie tak samo jak samochodowe "polibusze" czyli wszelkiej maści silentbloki do zawieszeń czy poduszki pod silniki skrzynie biegów. O ile w samochodach ja osobiście wolę gumę bo jednak daje większy komfort o tyle w wyciągach ten komfort jest niezauważalny. Poliwkładki sprawdzają się znakomicie i są o połowę tańsze w produkcji. Tak wiec w kwestii psucia łorcyka - nie wydaje mi się, choć gdyby był objęty konserwatorem zabytków to byłoby to odejście od oryginału. Szkoda tylko, że nie robią tych wkładek z polipropylenu czarnego. Żółte póki nowe są ładne ale po kilku dniach pracy wyglądają po prostu na brudne... ;-( Co do inwestycji TMR w farby antykorozyjne to wydaje mi się, że poza tymi wyciągami, które na pewno zostaną jeszcze jakiś czas (krótkie górniki, szóstka i M. Skrzyczne) to chyba nie ma wielkiego sensu. Skoro za niedługo będą rozbierane i złomowane to poprawianie ich estetyki jest rozrzutnością. Są ważniejsze rzeczy na które można wydać kasę i TMR to wie.
    3 punkty
  11. JULIANY w Barze pod RUDYM KOTEM podaja dobre mięso . pyszna kiełbase oraz mocny napój 40 % .Kiedys tez jezdzilem na kreche na RYSACh o dlugości 205 cm ale miały troche inne zapiecie - z tyłu była spręzyna oraz nie było paska z rzemienia pelniącego funkcje SKI STOPU ..
    3 punkty
  12. Golgota od 29.02 zamyka jazde wieczorna. NA wyciagu ładne panie pytam o imię NA stoku starszych facetów pytam o wiek dzis GOLGOTA - facet fajnie jezdzi widzę włos siwy - kulturalne zapytanie o wiek - pada cyfra 75 .. ja delikatny szacun w mej glowei powstaje myśl chce tez jezdzić po Golgocie w wieku 75...... trzeba czekać jeszcze ćwierć wieku
    3 punkty
  13. Dziś szybki start, godz 8.15 w pełnej gotowości na Horbergbahn ( Mayrhofen) Szybki rekonesans, szału nie ma ...jest sztruks ale ze śniegu wytopionego popołudniową dodatnią temperaturą. Termometr wskazywał +10 o godz 14. Decyzja, cisnę wyżej na Rastkogel 2500m. Jest lepiej, fajnie, kilku ludków Szybki objazd tras 69,63,60,61,67,68. Biorąc pod uwagę sporą pauzę w nartach wybrałem sobie trasę 67 i 68 ( szczerze pisząc zawsze mi odpowiadały) idealne dla każdego:) Niestety radość nie trwała długo, od 10.30 inni chyba doszli do podobnych wniosków co ja że wyżej bedzie lepiej. Zaczęło robić się tłoczno, jakieś 4-5 min w kolejce. Wytrwałem do 13.30 bez żadnej przerwy. Na pierwszy dzień jest ok:) Oto rzut na trasę 67-68
    3 punkty
  14. BiałkaCześć, Z samego rana coś mnie naszło na nartowanie. Czasu nie dużo, ale trochę ruchu zawsze cieszy. Cel - Białka. O 7.30 w Nowym Targu było -12C. W Białce godzinę później już tylko -2C. Jeździłem 2 godziny po wszystkich trasach i złego słowa na przygotowanie nie mogę powiedzieć. Twardo, równo i szybko. Poniżej parę zdjęć. Pozdrawiam.
    3 punkty
  15. Przez przypadek trafiłem w necie na dosyć ciekawe ogłoszenie dotyczące nieruchomości. Dlaczego ciekawe? Bo dotyczy nie tylko domu, ale również własnego, małego prywatnego ośrodka narciarskiego. Gdzie? W Kanadzie. Cena $854,975.36 lub $1,590,000 (CDN) Spójrzcie na fotki i krótki filmik :happy: [video=youtube;CqyX5Zf4N_0] Co Wy na to?
    2 punkty
  16. Kilka lat temu oglądałem w Intersporcie narty Head, takie z grafiką słojów drewna, modelu nie pamiętam. Po dokładnych oględzinach zauważyłem jednak drobne różnice w stosunku do nart katalogowych. Pracownik Intersportu powiedział mi, że są to narty zrobione na specjalne zamówienie tej sieci i różnią się nieznacznie grafiką i nieco konstrukcją.
    2 punkty
  17. Przykro mi, że zdjecie @marboru odmieniło wyobrażany wizerunek, który, nota bene, był już kilkakrotnie publikowany na forum. Cóż, jeśli spodziewałeś się fizjonomii Wałujewa, czy choćby brody islamisty, tudzież wystających spod kasku pejsów, pomyliłeś się.
    2 punkty
  18. I Kiczera podzieli los Nowej Osady i Złotego Gronia i Czarnego Gronia. Znikają powoli ostatnie bastiony swobodnej, bezpiecznej jazdy na stoku bez tłumów. Ale na to raczej nic nie poradzimy.
    2 punkty
  19. Marketingowcy wiedzą ,że klienci chcą jeżdzić na topowych modelach nart. Intersport zamawia modele nart niższych grup o zbliżonej geometrii do topowych w szacie graficznej i nazwie prawie identycznej z topową do sprzedaży w swojej sieci. Narty mają oczywiście cenę adekwatną do rzeczywistego modelu.:redface:
    2 punkty
  20. Oj niewiedza twa wielką jest. Są nowe armaty Techno Alpin, przygotowywane są projekty budowy, sztab prawników walczy z umowami... To wszystko nie jest za darmo.
    2 punkty
  21. Bylem dziś w Myślenicach. 80 % trasy - warunki dobre, ale na dole kupa i brązowy śnieg. Szkoda ze nie odpalili armat w piątek jak było -5. Pierwszy zjazd za darmo żeby zobaczyć jakie warunki. Mi się podobało bo było dosyć pusto i nie było muld. Generalnie jak ktoś chce tam pojechać jeszcze w tym sezonie to niech się spieszy, bo pociągną max kilka dni przy zapowiadanej pogodzie. Tapatalkiem z Lumii
    2 punkty
  22. Poniwiec - Mala Czantoria dzisiaj [video=youtube;54LATCjm3HY]
    2 punkty
  23. Tak, jest taka koncepcja. Jest wielce prawdopodobne, że stanie tam kanapa Bartholet
    2 punkty
  24. Dziękuję za opinie. Zdawałem sobie sprawę, że producent w jakiś sposób "zaoszczędził" robiąc narty na "zlecenie", ale miałem nadzieję, że skoro podpisują te narty swoim logo (w tym przypadku ATOMIC) to nie pozwolą by tak bardzo odbiegały jakościowo od innych swoich produktów. Widać myliłem się. Nie pozostaje mi nic innego, jak poodkładać trochę dłużej i nie brać pod uwagę takich eksperymentów. Swoją drogą przypomniała mi się taka historia z branży spożywczej, o której mogłem sobie wcześniej przypomnieć, bo tu pewnie zachodzi ten sam mechanizm. Bardzo bliska mi osoba, pracuje w jednych z większych zakładów mięsnych w kraju. Pewnego dnia przyszli do nich przedstawiciele znanej sieci sklepów (Ci co mają sklepy w każdym mieście i miasteczku). Przedstawiciele powiedzieli tak, "Potrzebujemy kiełbasy śląskiej i ma nas kosztować 3 zł za kilogram. zaproponujecie nam coś". I teraz musi wykazać się technolog by dobrać takie składniki by zmieścić się w cenie i by zakład jeszcze na tym zarobił. Jak mu się uda to czasem doda nawet mięso Potem ta kiełbasa w sklepie jest po 7,99. Przepraszam za offtopik.
    2 punkty
  25. Pan z obsługi powiedział, że jak chcę pracować przy kolejkach, to mam się uczyć, bo skończę na peronie i będę mówił ludziom, jak mają wsiadać :stupid: Jeszcze kilka zdjęć z garażu: I jeszcze schodki, z których łatwo jest zlecieć :
    2 punkty
  26. Szczęśliwie dotarłem po 12 godz. jazdy do "Zillertal". Info dla tych którzy "dotankowują" na ostatniej stacji BP w PL, w tzw Zgorzelcu. Litr oleju 4,35 zł - 1 euro = 4,65 zł. Droga do Monachium pełny luz, dopiero przy wyjeździe spowolnienia, bez postojów ale wolno. Lepiej zatankować dużo wcześniej jeśli nie chce się spędzić co najmniej pól godziny do dystrybutora Droga powrotna to ewidentne stanie! PSCiekawostka:) Jak ktoś zgubi drugą część od winiety to może tu ją znajdzie Tylko nie zabierać mojej Jutro postaram się coś zamieścić ale już w innym dziale
    2 punkty
  27. Słoneczne PilskoDzisiaj, a właściwie wczoraj wybór padł na Pilsko.Słońce, mróz i jakaś tam dostawa białego sprzed kilku dni skusiły nas (mnie, JaroW i Górala z bratem).Na parkingu przed 8 godz. sporo aut, ale jak zobaczyliśmy, że z prawie z każdego wychodzą skiturowcy to nam ulżyło.Okazało się, że na górze będą zawody skiturowe dookoła szczytu.Po wyjeździe na Szczawiny końcówka trasy z Miziowej wyglądała zachęcająco. Wyjechaliśmy na Miziową i widząc, ze orczyk na szczyt jeszcze nie działa więc zaliczamy czerwoną do Szczawin.Niby ładnie wyratrakowana, ale z powodu małej ilości śniegu ratrak nie zagłębiał się i powierzchnia była lekko pofalowana.Niestety zdarzały się poletka z leżącymi luźno minerałami, ale do ominięcia. Poz tym dość twardo i raczej bez lodu. Po jednym zjeździe przenosimy się na orczyk pod szczytem. Tu warunki podobne jak na czerwonej do Szczawin, kamyczków tylko trochę na dole przed orczykiem. Następnie przenosimy się na trase przy talerzyku i tu zostajemy najdłużej. Warunki po obu stronach wyciągu znakomite. Naturalny ubity śnieg, piękny sztruks, zero minerałów. Szkoda, że traska taka krótka. Po 10 godz. miłe spotkanie z Góralem i jego bratem przy kiełbasce na Szczawinach.Szkoda tylko, że w sumie w takim małym gronie.Posileni wracamy na trasy przy talerzyku, gdzie nadal są bardzo dobre warunki.Jeżdżąc przyglądamy się skiturowcom i pstrykamy fotki. Po 11 godz. decydujemy się na Kamienną, ale nie jedziemy przez Buczynkę bojąc sie o nasz sprzęt.Zjeżdżamy krzesłem, potem 300 m niżej autem i zaliczamy 3 zjazdy w Kamiennej.Warunki całkiem dobre, ludzi mało. Na trasie po prawej jadąc do góry trochę minerałów, ale niegroźnych. Dzień narciarsko całkiem udany.Koledzy dzięki za spotkanie i wspólne narty
    2 punkty
  28. Ostatni bastion na nizinach - Szwajcaria Bałtowska Mróz w lutym na nizinach? Tak...w tym roku był może dwa, trzy razy... Ostatni dzisiaj w nocy. Cóż? Taka zima. Skutek? Wszystkie ośrodki narciarskie w lubelskim i świętokrzyskim padły i zakończyły sezon. Wszystkie...poza Bałtowem. Szwajcaria okazała się ostatnim bastionem zimy dla narciarzy nizinnych. Jak to możliwe? W okresie styczniowych mrozów ośrodek naprodukował mnóstwo śniegu i z całych jej zwałów, gór zrobił snowpark. Gdy mróz się skończył całe te zapasy zostały zużyte do ratowania funkcjonowania ośrodka. Snowpark zniknął ale za to trasy śmigają cały czas. Jak było dzisiaj? Z samego rana -1. Miłe towarzystwo: Marboru, Paula, Expat i Bumer. A górki i trasy wyglądały tak: Na całość relacji, wraz z opisem pięknej, dzisiejszej mojej gleby zapraszam do kącika marboru pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Bałtowska?p=234299&viewfull=1#post234299 pozdrawiam Mariusz
    2 punkty
  29. Zieleniec i KarpaczTym razem spróbowałem remiksu - dwa w jednym. Moja ekipa podzieliła się na dwie grupy. Pierwsza czyli ja, pojechałem do Zieleńca. Druga grupa, czyli Ania z rodziną i przyjaciółmi pojechała do Karpacza zdobywać Śnieżkę i okoliczne górki. Nocleg mieliśmy zarezerwowany w schronisku Strzecha Akademicka. Działo się to w ubiegłą sobotę i niedzielę. Pogoda w Zieleńcu była przyzwoita, lekkie zachmurzenie i temperatura od -2 do 1 stopni. Śniegu jednak nie było dużo. Bardzo dużo przetarć i kamieni. Wybrałem Zieleniec z uwagi na zawody, które miały się tam odbyć. Po zawodach miałem dołączyć do Karpacza i też pochodzić po Karkonoszach. Zawody na stoku Mieszko lekko opóźnione. Trasa łatwa i krótka. Zamiast oczekiwanego giganta, został ustawiony prawie slalom, oczywiście jak to zwykle ja, slalomek nie wziąłem, ale na szczęście miałem jakieś uniwersalne narty i nie musiałem zjeżdżać na gigantkach. Jakoś Zieleniec kojarzy mi się zawsze z tym Kościołem, a kiedyś jeszcze ze schroniskiem Pod Orlicą , choć obecnie wydaje mi się, że chyli się ku upadkowi (obym się mylił) Trzy kolejne zdjęcia, to miejsce, gdzie przed 40-u laty "ścigałem" się w dziecięcych zawodach i udało mi się stanąć na podium. Po ponad 40 latach prawie w tym samym miejscu znowu na podium. Miło było spiąć to czasową klamrą. Tego żółtego domku przed laty nie było, płot wymienili, ale lasek pozostał ten sam chyba. Wymienili oczywiście wyrwirączkę na talerzyk i wydłużyli wyciąg do drogi, a kiedyś kończył się przy obecnym żółtym domu. Kiedyś wyglądało to miejsce tak: Niestety warunki narciarskie generalnie bardzo słabe, ja w Zieleńcu o tej porze roku nie pamiętam, żeby było tak mało śniegu, pod malutką warstwą śniegu czysty lód. Widać to dokładnie w miejscach po tyczkach, te ciemne plamy po skrętach są mocno oblodzone. Jak się warunki narciarskie nie poprawią to tym sezonie w Polsce nie pojeżdżę. Mam nadzieję, że cos jedna się zmieni na lepsze. Został jeszcze marzec i kwiecień. No, ale pora dołączyć do reszty grupy. Jestem mocno spóźniony. Jadę z Zieleńca do Karpacza przez Nachod i Trutnov , bo bliżej i melduję się na parkingu pod Wangiem około piątej. Trochę późno, ale jeszcze 2-2.5 godziny i powinienem być w cieplutkim schronisku. Śnieżki nie mam szans zaliczyć.:sorrow:. Trasa do Strzechy okazuje się trochę trudniejsza niż zwykle, bo strasznie wieje i śnieży. Widoczność słaba, ale mam czołówkę i pnę się do góry. Po drodze turystów mało, 2 schodziło na dół. Spotkałem za to dzika, ale nie był mną zainteresowany (nie dziwię mu się). Nie chciał się ustawić do fotki. Bardzo fajnie szło się w samotności i ciemności, muszę to jeszcze kiedyś powtórzyć (i to nie raz). Bardziej cieszę się z tego marszu jak zawodów.:stupid: Wreszcie przed 20 docieram do Strzechy Akademickiej. Załapuję się jeszcze na ciepłą pomidorową za 11 zł, bo bar czynny do 20. Nocleg w pokoju 6 osobowym bez łazienki to 30 plus dodatkowo pościel 7zł. Pokoje jak w PRL, ale najważniejsze, że ciepło. Nowe okna, reszta stara - łóżka piętrowe. Na sali przy barze fajny klimat i z zewnątrz też schronisko wygląda ładnie. Jak się wspomoże czymś organizm to i pokoje zaczynają się podobać. O 22 z minutami odpływam w ramiona Morfeusza.Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  30. Co to jest freeski, nie trzeba chyba tłumaczyć nikomu - kiedy mija główny sezon, narciarze rezerwując nocleg w którymś z górskich kurortów otrzymują karnety za darmo. Jest to forma, która z powodzeniem sprawdza się w wielu miejscach w Alpach. Nie ma oczywiście żadnych przeciwwskazań by taka oferta pojawiła się także i u nas. Od kilku dni narciarze mogą skorzystać z tego typu oferty prezentowanej na stronie freeskihotele.pl. Jest to miejsce, gdzie można znaleźć ciekawe i zróżnicowane cenowo propozycje karnetu gratis z ofertą noclegową na wybranych polskich ośrodkach narciarskich. Więcej informacji na naszej stronie
    1 punkt
  31. A ja w zeszłym roku w ferie byłem zapewniany na milion procent przez tę samą obsługę, że Muller GMD jest oczkiem w głowie prezesa Kotowicza i prędzej da on sobie rękę odciąć niż ten wyciąg zostanie zlikwidowany. To łgarze. Poza tym umówmy się... co obsługa może wiedzieć o planach firmy? To tak jakby windziarz w Mariocie znał plany rozwoju firmy..:stupid: Jak niby TMR miałby się wycofać z Soliska..? A Czyrna to co..? Przeca to jedno. Wyciąg w Jaworniku w Wiśle to chodzi o Kiczerę..? Tam jest wyciąg orczykowy ZnPPW (bliźniak Julianów, Pilska i Kopca). W zupełności wystarcza na ten stok. Ktoś pisze o poszerzaniu tej trasy.. Nie da się! Lasy, lasy lasy.... w ryży czuwa. Można by co najwyżej postawić tę kanapę środkiem jak w BT i pookładać podpory materacami ale co to da...? Chociaż, kto wie. Przy obecnym pędzie do kanapowania każdej górki...
    1 punkt
  32. Nad tym pracują i pieniędzy nie oszczędzają. : Mają bardzo sensowne podejście do sprawy,ale o wszystkim nie będę pisał,bo po co utrudniać im życie? "Wróg" też tu zagląda... :wink:
    1 punkt
  33. No w porównaniu do soboty to słabo...ale nie było tak źle i ku zdziwieniu nie było tłoku.Daj chwilę bo walczę z ciemnym Sarisem :tongue:...Włączali i wyłączali krzesło z szarą "bubliną" aż w końcu zaparkowali to krzesło do garażu- za mocno wiało.No to jedziemy :smile:Sobota - Super pogoda lekki mrozik super warunki no może poza końcówką FIS bo tam lód...Jak ktoś się wybiera w weekend to 8:20 najpóźniej na parkingu Lucky ... potem albo podjazd i stanie gdzieś wzdłuż drogi na Zahradky albo zjazd na dół i ostatni parking. W sobotę byliśmy 8:40 i zajęliśmy ostatnie miejsce vis-a -vis parkingu Lucky, Lucky zamknęli dosłownie 3 auta przed nami.Teraz powinno być lepiej, my skończyliśmy ferie Słowacy za tydzień. W ten weekend duża ilość Węgrów ale to normalne oni lubią tam jeździć ale dużo tablic z Łotwy, Litwy ...A rano się nie śpieszymy :wink: bo policja czeka np. przy wjeździe do Demanovskiej po lewej stronie - szkoda kasy ...Kilka zdjęć z soboty Trasa nr 2 - tam będzie koniec slalomu i GS widok z bliska ww. trasy wygładzona, wymuskana na "cacy" prace przy trybunachCóż pisać Jasiek wszystko opisał. Dodam tylko że sobota lekki mrozik słoneczko więc warunki super. Pojeździliśmy i pogadaliśmy z Jaśkiem na Południu. Na początek 33 potem tel. do Jaśka i po spotkaniu pod gondolą przeskakujemy na 32 (chyba ulubiona Jaśka) na nie mniej ludzi niż na 33. Potem zjeżdżamy freeride obok Kamiennej Chaty i szczytu Chopoka i dalej na 32 bardzo przyjemnie i tak kilka razy...Następnie przerwa na mały Złoty Bażant i zjazd Majstrovską. Potem przeskok na Rovna Hola i zjazd na Lucky - przejechane tylko 38 km ale w super warunkach i miłym towarzystwie.Niedziela: pobudka 6:45 szybkie śniadanie, parę minut po ósmej parking Lucky ...Wjazd krzesłem i w połowie drogi "fuka" strasznie...osłona zamknięta po wyjściu :smile: halny ale nic to na 11 FIS tam super równo,świeży śnieg - super szpula na sam dół do Zahradek.Na Zahradky działa tylko krzesło z pomarańczową osłoną, ludzi brak...ok. to do góry i zjazd 12 ponieważ nigdy nią nie jechaliśmy - jest ok. na górze trochę lodu a potem spoko do samego dołu ...obracamy kilka razy wyżej się nie wybieramy ponieważ Lukovej nie widać:tongue:W między czasie pada deszcz, śnieg i wychodzi słońce i tak na zmianę jedynie co się nie zmienia to wiatr który silnie wieje ...a poniżej zdjecia z dzisiaj że nie było tak tragicznie... tęcza :smile: gdzieś na trasie 10a widoki z "5" turystycznej jak zjeżdżaliśmy na parking.Podsumowując teraz bedzie tylko lepiej koniec ferii i fajna pogoda...Pozdr.Torres
    1 punkt
  34. Jesteś niepoprawnym optymistą (obyś miał rację), bo do prawomocnych pozwoleń na budowę jeszcze daleko. Swoją drogą TMR jak do tej pory nie zainwestował w Szczyrku nawet w farbę antykorozyjną, Czyrna drugi sezon stoi odłogiem -nawet nie próbowali naśnieżać, a lance stoją. Obawiam się że TMR w Szczyrku nie ruszy dopóki nie będzie miał kompletu pozwoleń: - budowa kolejek - wylesienia na nowe i poszerzane trasy - budowa zbiorników wodnych i zapewnienie ich zasilania. W naszych realiach to może potrwać jeszcze ze 3 lata,a pieniądze mają gdzie wydawać - TMR wydal 30mln na Śląskie Wesołe Miasteczko i ma zamiar tam zainwestować 120mln zł.
    1 punkt
  35. Właśnie przejechałem obok Czantorii. Śniegu na dole bardzo mało. Zdjęcie niestety fatalne.[ATTACH]29085[/ATTACH]
    1 punkt
  36. Macie nawet duże szanse na dobre warunki śniegowe :happy:
    1 punkt
  37. Na Stozku sie raczej znajdzicie, znajac zycie was dwoch to bedzie dosc duzy procent w frekwencji:)
    1 punkt
  38. TRAGEDIA NA NARTACH - jest to kopia artykułu >> cytuję GO tutaj ku przestrodze Tragedia w Monte Bondone: 16-letni uczeń trzeciej klasy Gimnazjum Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego w Bielsku-Białej zginął tragicznie podczas obozu narciarskiego zorganizowanego przez szkołę we włoskiej miejscowości Monte Bondone. Do koszmarnego wypadku doszło na oczach wstrząśniętych kolegów chłopaka, w chwili, gdy chciał zrobić pamiątkowe zdjęcie. Beata Markowicz podkreśla stanowczo, że obóz narciarski został zorganizowany z zachowaniem wszelkich obowiązujących w tym względzie przepisów. Wyjazd, w którym uczestniczyło trzydzieścioro uczniów i troje opiekunów, w tym kierownik obozu, zgłoszono w bielskiej delegaturze Śląskiego Kuratorium Oświaty, które wyraziło zgodę na jego zorganizowanie. Piątek był przedostatnim dniem obozu we Włoszech. W sobotę 27 lutego grupa miała wracać do Bielska-Białej. reklama Marek Wójtowicz, wicedyrektor Gimnazjum Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego przyznaje, że był to trzeci lub czwarty wyjazd zimowy dla młodzieży. - Te wyjazdy zawsze organizowaliśmy w okresie zimowym w okolicach ferii. Jeździliśmy do Włoch. W tym roku uczniowie pojechali do Monte Bondone. Wyjazd miał miejsce 19 lutego, młodzież miała wracać 28 lutego – wyjaśnia. Przyznaje, że z informacji posiadanych przez szkołę 16-letni uczeń po zakończeniu zajęć narciarskich stanął gdzieś z boku, poślizgnął się i spadł ze stoku albo w przepaść - tu pojawiają się znaki zapytania. W wyniku doznanych obrażeń zmarł. - O robionym przez niego zdjęciu nic nie wiemy. To włoskie informacje – zaznacza. Marek Wójtowicz dodaje, że to ekstremalna sytuacja, z jaką muszą zmierzyć się i uczniowie, i nauczyciele. - Podejmujemy rożne działania począwszy od działań natury duchowej, bo jesteśmy szkołą katolicką. W sobotę jest odprawiana msza święta w intencji ucznia oraz jego rodziców. Pierwszy kontakt psychologiem młodzież miała we Włoszech. Od poniedziałku taką opieką obejmiemy ich w szkole – dodaje. - Musimy się z tym zmierzyć. Nie ma możliwości wycofania się. Na tym polega społeczność szkolna, relacje i wspólnota, że nawet w tak trudnych sytuacjach jesteśmy razem z uczniami i rodzicami – zaznacza wicedyrektor. Termin sprowadzenia ciała zmarłego gimnazjalisty do Polski, jak również termin i miejsce pochówku zostaną ustalone i podane do wiadomości, kiedy tylko czynności podjęte w związku ze zdarzeniem na to pozwolą. W sobotę 27 lutego o godz. 16.00 w kościele Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej zostanie odprawiona Msza św. o spokój duszy zmarłego ucznia a także o umocnienie i pociechę dla jego bliskich oraz kolegów. O śmierci 16-latka z Polski donoszą włoskie media: Chłopiec przebywał na wycieczce szkolnej. Poszedł z przyjaciółmi na górną część trasy 3. Zbliżył się do urwiska z aparatem. W pewnym momencie ominął bariery bezpieczeństwa, aby dotrzeć do punktu widokowego, a ze względu na zamarznięty śnieg pośliznął się. Ciało chłopca odzyskano po akcji ratowniczej z użyciem helikoptera, wyposażonego we wciągarkę. Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/bielsko-biala/a/tragedia-w-monte-bondone-16letni-uczen-z-bielskabialej-runal-w-przepasc-zginal-na-oczach-kolegow,9443251/2/
    1 punkt
  39. Wydaje mi się, że u panów już po walce o dużą kulę. Nikt Marcelowi w tym sezonie nie podskoczy. A obawiam się, że i przyszły sezon znowu będzie jego. Zaczął masę punktów zdobywać w s-g. Ostatnio superkombinacji też coraz więcej, w których również jest w czołówce. I te trochę punktów co traci w slalomie z nawiązką odrabia w sg i sc. Ja w chwili obecnej (jak i na przyszły sezon) nie widzę dla niego konkurencji, niestety. Kristoffersen w slalomie i gigancie, to za mało, już prędzej Pinturault w pełni formy może mu zagrozić. Chyba, że pozmieniają coś z ilością poszczególnych konkurencji. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  40. Udało się dzisiaj nakręcić dwa filmy. Słotwiny Arena. Warunki nie były idealne, w kilku miejscach trochę świeżego / kopnego śniegu z armatek. Będę bardzo wdzięczny za każdą uwagę, krytykę czy opinię. Na płaskim: https://drive.google.com/file/d/0B0djcWJLWhpLYWtfTXJqeDluelk/view Na "stromym" https://drive.google.com/file/d/0B0djcWJLWhpLR0lndVNzOXNabTg/view Gdyby były jakieś problemy z odtwarzaniem to dajcie znać, wrzucę na YT. U mnie działa, ale brat u siebie nie może ich odtworzyć. M.
    1 punkt
  41. Powolna agonia zimy... Wczoraj i dzisiaj w nocy pojawiły się drobne przymrozki, więc co było robić skoro wyjazd w Beskidy nie doszedł do skutku? Na narty! Gdzie? W świętokrzyskim i lubelskim działa ostatni ośrodek narciarski - Szwajcaria Bałtowska....więc, jeśli się nie ma lepiej - trzeba się cieszyć, tym co się ma. Pobudka o świcie - jest nieźle, kałuże na drodze przed domem zamarznięte, na szybach auta biały szron. Pakujemy się, zabieramy Expata po drodze i we trójkę razem z Paulą gnamy na otwarcie. Termometr w samochodzie wskazuje -1. Na miejscu jesteśmy 8:50...minutę po nas przyjeżdża Bumer - parkuje obok, witamy się serdecznie i podążamy do kasy. Piękna Kamienna, z której pobierana jest woda do naśnieżania tras. Do końca lutego w ośrodku funkcjonuje promocja i karnety kosztują mniej o 50%. Bierzemy te 2 godzinne za 20 złotych. Trzech forumowiczy w kolejce po karnety - od lewej: Marboru, Expat, Bumer. Już z daleka widać, że stoki są wygłaskane, a ratrakowi odwalił sporo dobrej roboty zważywszy, że śniegu jak na lekarstwo. To lubimy najbardziej... Karnety w kieszenie i na górę: Łagodna trasa numer 2 maksymalnie zwężona w górnej części - widać, że ubytek pokrywy śnieżnej jest duży: Jedynka rano trzyma ok - u góry, twardo i dobrze, na dole miękko - czuć pod nartami nocną produkcję świeżego śniegu...a ten jest jakiś, taki tępy... Nie wiem, czy to pech? - pierwszy zjazd i zaliczam dosyć poważny upadek. Wypina mi się narta i ląduję przy sporej prędkości, w miejscu nieszczęśliwego upadku Pauli sprzed roku, prosto na twarz. Uderzenie jest dosyć silne w brzuch i klatkę piersiową - aż odbiera dech w płucach. Cóż? Taki jest skutek jeśli się robi fotki w trakcie jazdy. Twarz delikatnie zadrapana i poranione ręce przez ostry i twardy śnieg (nie zdążyłem założyć rękawiczek tak się do jazdy śpieszyłem). Człowiek chyba całe życie będzie uczył się pokory...choć z perspektywy czasu, wydaje mi się, że wypięcie narty spowodowane było niedbałym zapięciem buta w wiązanie. W każdym bądź razie, gleba poważna - na szczęście druga narta i kije leki powypinały się elegancko i poza silnym stłuczeniem człowiek żyje. Po tym pechowym upadku, przenosimy się pod krzesło, gdzie jeździmy w zasadzie do końca dzisiejszego narciarskiego dnia. Łącznik pomiędzy trasami przy orczykach a głównym zjazdem jest w stanie agonalnym... Najdłuższa i najłagodniejsza trasa w ośrodku - nie działa już. Pod krzesłem jest ok - śniegu jeszcze trochę jest, trochę również przybyło dzisiaj w nocy - tu również pracowały armaty. Niestety powierzchnia przez tę nową produkcję - jest tępa. Narty wyraźnie zwalniają w nasypanych miejscach i trzeba się pilnować, by nie wyskoczyć z butów. Przez godzinę czasu jazdę mamy w fajnych warunkach - później zaczyna robić się cieplej i miękko. Śnieg w mocnych promieniach słońca staje się cukrem, a w wielu miejscach występuje w postaci brązowej, są też - zwłaszcza na obrzeżach tras przetarcia. Bałtów przetrwał tylko i wyłącznie dlatego - że naprodukował całą olbrzymią masę śniegu na snow-park, który już przestał istnieć. Te góry śniegu ratraki rozprowadziły po całości głównych tras. Kończymy jazdę odwiedzając jeszcze kilka razy stok, na którym zaliczyłem upadek. Później kawa w Zapiecku we wspólnym gronie i koniec porannego szusowania. Podsumowując - rano gdy przymroziło zrobiło się pięknie i zimowo. Śniegu jest jeszcze trochę...ale wydaje mi się, że ostatni bastion narciarstwa w świętokrzyskim nie wytrzyma dłużej niż tydzień - pewnie niedługo i tu zostanie odtrąbiony koniec sezonu... ...ale póki co? To jutro z samego rana będzie repeta. A może zima powróci? pozdrawiam marboru
    1 punkt
  42. Tak dla uszczegółowienia ogłoszenia... ...ziemi łącznie 123 akry, z wzgórzem i trasami narciarskimi, prywatnym jeziorkiem i drogą dojazdową. W domu piękna widna jadalnia: Piwniczka z miejscem na kilka win... Sypialnia na antresoli... Miejsce do ćwiczeń z pięknym widokiem. Nic tylko brać :laughing:
    1 punkt
  43. Co ciekawe, na treningu Chrapek jadąc razem z francuzami (dokładnie po Pinturault) na około minutowym przejeździe traci 1,2 sek - 1,5 sek. Oczywiście treningu z zawodami porównać nie można, niemniej jednak widać u niego potencjał. Tak sobie myślę - może to lekka nadinterpretacja - że gdyby miał lepszy numer startowy, to z taką jazdą łapałby się do 30-stki. Ogólnie jego przejazd w tych zawodach był przeciętny. Specjalnie błędów nie popełnił jakichś kardynalnych, ale nie było też ognia. W dole trochę przycisnął - wystarczy popatrzeć na międzyczasy (na ostatnim wykręcił chyba 35 czas). Niemniej jednak bardziej ciekawią mnie dzisiejsze zawody! Kilka dni temu Adam wygrał FIS-y w Super G (23 pkt), a dzień później był drugi (25 pkt), dzięki temu dość mocno się przesunął w rankingu i - o ile się nie mylę, a chyba się nie mylę - w tej chwili ma najlepsze punkty spośród Polaków w Super G (oczywiście SG nieoficjalnie, bo nie było jeszcze publikacji najnowszych list FIS) i w GS. Jest to o tyle ciekawy przypadek, że Adam nieczęsto trenuje SG. Wszystko wskazuje na to, że chłopak ma do tego predyspozycje większe niż do GS czy SL. Ale jest to jego świadomy wybór. Nie daleko szukać, starsza siostra Adama - Karolina Chrapek - specjalizowała się przecież w konkurencjach szybkościowych i wychodziło jej to naprawę dobrze (podium w Nor-Am Cup czy 17 miejsce w Sochi w SC). Niestety ograniczony budżet nie pozwala na swobodne trenowanie konkurencji szybkościowych. Nie w Europie. Slalom czy giganta można ustawić praktycznie wszędzie. Super G w Polsce? Tylko na Skrzycznym. Zimą w Europie można potrenować Super G, co do tego nie ma wątpliwości. Oczywiście, jest to trudniejsze do zorganizowania niż np. GS, ale do zrobienia. Problem zaczyna się latem. Jedna trasa w Szwajcarii, co do której można mieć pewność, że przez całe lato będzie można tam pojeździć. Ale - jak nie trudno zgadnąć - jest naturalny kandydat w postaci jednego z europejskich teamów, który wynajmuje sobie tę trase na cały sezon. Zostaje Chile lub Nowa Zelandia, a to się znowu wiąże z potężnymi nakładami finansowymi... Dziś Adam zadebiutuje w Pucharze Świata w konkurencji szybkościowej. Bardzo mocno trzymam za niego kciuki! A z ciekawostek - bezpośrednio przed Adamem Chrapkiem startuje ... Adam Zampa, więc mały "pojedynek" tych dwóch Panów może nam sporo pokazać
    1 punkt
  44. 26 lutego CZARNY GRON na parkingu duzo aut...na trasie mnóstwo ludzi . doszło do jednej stluczki ktora widzialem - na stromym zjezdzie z 1 kanapy dwaj narciarze i facet z bólem barku ... WARUNKI wspaniałe .swiezy puch. piekne slońce . cudowny widok chmur. Na stoku rownież znakomity SIATKARZ z KET ..
    1 punkt
  45. Dzisiaj sprawdzam warun w Wiśle. Cieńków - warunki dobre, na ściance u góry mogą pojawić się przetarcia Klepki - warunki bardzo dobre Nowa Osada - warunki dobre. W kilku miejscach pojawiają się przetopy. Duży ruch. Stożek - twardo, bardzo twardo - bez kolejek
    1 punkt
  46. Jestem. Wyjazd dobiegł końca. Rozpoczęcie Sezonu 2011/2012 mam za sobą. Ponieważ jestem nieco zmęczony…krótka fotorelacja. Pierwszy dzień powitał mnie Słoneczkiem, Widok na Archaiczne krzesło na Mottolino Ala Goryczkowa… Szczyt Czarnej Widok na Carosello, na której spędziłem tylko jeden dzień w fatalnych warunkach pogodowych Dojazdówka do Czerwonej na Mottolino pod Gondolą – widok z Baru Jak widać równy tydzień temu ludzi było masa popołudniu Czarna z dołu. Tu królowały muldy i oblodzenia, na których leżało mnóstwo ludzi …cała jej okazałość – głównie tu jeździłem: Poza trasami Kamieni cała masa i mało śniegu
    1 punkt
  47. Zamknięta niebieska trasa z Grani szczytów Livigno Wiatr, śnieg, a na dole mgła… „Tuż przed zjazdem” Iksy Pusto - to co lubię! Kamyczki z bliska… Niestety…codzienność w Livigno …choć miasteczko urokliwe Usypane Góry śniegu na trasie przy Hotelu Aleksander…czemu ratraki nie pracują? Czemu trasy nie otwierają? Pług na szczycie drogi gdzieś na przełęczy w Szwajcarii …dojazd do przełęczy – ekstremalna: Podsumowanie: - 5 dni jazdy w trudnych i ekstremalnych warunkach (śnieg, mgła, wiatr, brak światła), 1 dzień słoneczka, - tras od strony Terpalle otwartych 4 – warunki na nich – od dobrych do bardzo złych (kamienie, trawa), od strony Livigno ok. 7 – warunki jeszcze gorsze, - podróż autokarem z Radomia do Włoch 27 godzin, droga powrotna 25, - autokar pełen pijaków, - Hotel 2000 – porażka (śmieszne śniadania, obiado-kolacje jakieś nieporozumienie), Chodź nogi nieźle rozgrzałem i cieszę się, że pojeździłem sporo…to samo miejsce na mapach narciarskich wg mojej opinii jest byle jakie. Trasy, wyciągi, infrastruktura – słabiutkie. Miejsce raczej dla rzesz amatorów taniego alkoholu i perfum niż dla narciarzy ceniących sobie Sport, urozmaicone trasy, dobrą infrastrukturę. Nie polecam. To była moja pierwsza i ostatnia wizyta w Livigno. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  48. Warunki fatalne. Jazda po kamieniach. Ograniczona ilość tras zarówno od strony Livigno jak i Trepple. Trasy pełne jak w ferie w Białce.) Pocieszające jest to, że dzisiaj cały dzień padało. Pozdrawiam marboru.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...