Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.04.2016 - 26.04.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.04.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Tatry Wysokie - Zbójnicka Chata nowy opad 40cm https://www.facebook.com/zbojnicka/9 punktów
-
Zima wraca?... ...wiosna się budzi :wink: Fotka z dzisiaj: Łatwo zgadnąć przy jakim to wyciągu w Polsce :happy:7 punktów
-
Solden Lodowiec W niedzielę rano w Solden padał śnieg nisko były chmury temperatura wynosiła minus 2 stopnie na dole w Solden potwierdziłem informację o działaniu lodowca , gondole ruszają o 9 rano , kupiłem karnet ( bez karnetu wjazd na lodowiec jest płatny ) i ruszyłem w drogę. Ciekawostką jest to że do Gurgli jest z Solden 10 km a na lodowiec w ośrodku Solden 15 km , trasa ciekawa na odcinku 15 km przewyższenie to ponad 1300 metrów wiec jest wesoło - droga czarna - bez niespodzianek.Od poziomu 2000 metrów opady śniegu się nasiliły , wjechałem w strefę prawdziwej zimy , widocznośc czym wyżej była mniejsza ..... na dole lodowca temperatura wynosiła minus 9,5 stopnia.... wyżej minus 12 !! Jezdziłem na lodowcu od 9 z przerwą na pogawędki ze spotkanymi polakami ( nie słyszeli o Gurglach) , praktycznie od piątku wieczorem padał nieprzerwanie śnieg , nie wszystkie trasy były po nocy ratrakowane miejscami było ponad 40 cm świeżego śniegu ..... typowy freeride na wszystkich trasach i sceneria jak w środku zimy a nie w końcu kwietnia po 12 lekkie przejaśnienia. Warunki cieżkie i bardzo cieżkie dużo kopnego sniegu , miejscami widoczność praktycznie zerowa. Dzień fajny zdecydowana odskocznia od sztruksu i lampy , prawdziwa szkołą przetrwania , mało kilometrów a wysiłek wielki :)Skończyłem jeżdzić o 13 czas było jechać na samolot do Monachium na koniec realcja zdjęciowa z niedzieli :6 punktów
-
Dokładnie rok temu... Dokładnie rok temu,tj. 26 kwietnia 2015,ostatni dzień działania Pilska... :biggrin: Było pięknie,a w tym roku lipa...5 punktów
-
Znów krótka przerwa w pracy, trzeba było jakoś czas zagospodarować, do tego piekna pogoda więc szybki szosing. Przegibek i Łysa przełęcz zaliczone. Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
Ostatnio pokręciłem się trochę na rowerze. Po małych wycieczkach zostały mi zdjęcia i zapalenie gardła :stupid:5 punktów
-
Solden cz1 Solden zamknęło zimowe trasy w połowie kwietnia ...... mając doskonałe warunki w górę od gigjocha - od razu mi coś smierdziało bo nigdy nie zamykali tak wcześnie , na dodatek wiekszość hoteli i pensjonatów wiedziało o tym wcześniej bo były zamknięte z chwilą ogłoszenia zamknięcia .... miasto jest wyludnione ..... skończyli sezon częsci zimowej wyłacznie z powodu budowy nowej gondoli 10 osobowej na Gigjochu !!!!! na miejscu wszyscy o tym mówią a znależć informację na ten temat w internecie jest bardzo cieżko ..... Ewidentnie pozazdrościli nowej gondoli w gurglach i budują nowe mega cacko :"In Planung: Giggijochbahn (Bj. 2016)10er Gondelbahn (Ein-Seil-Umlaufbahn)Länge: 2671 m · Beförderungskapazität/h: 4000 "na dodatek zmieniają jedno ze starych 2 osobowych krzeseł opisywanych u nas na forum na coś takiego:In Planung: Gratlbahn6er Hochgeschwindigkeits-Sesselbahn (kuppelbar) mit AbdeckhaubenLänge: 1080 m · Beförderungskapazität/h: 2400 Jadąc samochodem z Solden na Lodowiec widziałem trasy 30, 11, 5,6 z przynajmniej metrową pokrywą śniegu ..... co się nie robi by zdążyć przed nastepnym sezonem .....5 punktów
-
4 punkty
-
Dokładnie. Super drogie Alpy... A warunki prawie jak na Chopoku :biggrin: Zdjęcia od Chłopaków z dzisiaj: Piękna linia :applause: Coś czuję, że w przyszłym roku też dam się porwać "gangowi" Jurka :cheerful:4 punkty
-
Chopok dziś -> https://plus.google.com/photos/102651545061635359981/albums/6277815349244530145 szkoda ze nie chodzi bo warunki się polepszyły :4 punkty
-
spinka większa niż o komórkowe gigantki :wink: To nie jedź, bo ci się odechce jeździć na Chopoku :wink:4 punkty
-
Terroryści coś kombinują ? Jutro zarządzili pobudkę na godz.5. Trochę się boję , bo tacy jacyś dziwni są. Niby Polacy , a alkoholu nie nadużywają. Piją w niewielkich ilościach. To bardzo podejrzane. Jeszcze parę słów o ośrodku, gdzie mnie przytrzymują. Jest bardzo dobrze zakamuflowany, wysoko położony nad doliną i w odludnym miejscu. Wygląda z zewnątrz jak zwykły ośrodek agroturystyczny, a zarządza nim kobieta. Mówią na nią pani Frau. Jest bardzo przebiegła, to ona chyba odpowiada za połączenie internet. Co chwilę zrywa połączenie, żeby nie można było wysłać ważnych wiadomości ułatwiających ich namierzenie. Zdjęć nie ma szans przesyłać. Niestety muszę stwierdzić, że zaczyna mnie ogarniać syndrom sztokholmski. Ale o tym napiszę następnym razem, jeśli się uda oczywiście.4 punkty
-
Ja jeszcze ze swej strony dodam, że nie warto oceniać ośrodka z perspektywy tylko jednego sezonu i kilku(nastu?) tygodniach fatalnych warunków. W tymm roku trafiłem na lodowisko i kamienie. W dodatku większość tras była zamknięta. W grudniu 2014 w Boże Narodzenie spadło prawie pół metra śniegu. W ostatni tydzień roku warunki były podobno wyśmienite! Za pierwszym razemm (2 lata temu) trafiłem na Chopok w wydaniu "łaskawym". Lodu dużo nie było, podobnie z kamieniami. Za to 2 dni po południu na szczycie widoczność była na max kilka metrów (czasami nawet własne narty były ''za mgłą"). Rok temu trafiłem w okienko pogodowe. Przez 6 dni na Chopoku nie było ani jednej chmurki! Śniegu po pachy, otwarte wszystkie trasy. Miodzio! Każdy sezon mnie czymś zaskoczył. Najpewniej jest jechać do Andory, bo tam słońca najwięcej (chociaż też można mieć pecha). Jak dla mnie Chopok ma sporo plusów. Nie byłem nigdy w Alpach, więc nie chce porównywać ich do Chopka, ale tak jak pisałem wcześniej - Chopok jest dla mnie (i nie tylko) jedyną narciarską górą z taką ilością tras i wys npm. Czasem płata figla, ale za to ją lubię. Chociaż w Alpy chciałbym pojechać : Tak z czystej ciekawości :wink:4 punkty
-
Wpadło mi dzisiaj w oczy, na necie, zjawisko o nazwie La Sarenne. Trasa narciarska okrzyknięta najdłuższą na Świecie. Jest ona usytuowana w francuskim ośrodku Alpe D'Huez. Dane jakie znalazłem w sieci, to... Początek zjazdu na wysokości 3330 m npm ze szczytu Pic Blanc, najpierw lodowiec La Sarenne, a potem w dół... Czarny fragment liczy sobie 16km i podobno zjeżdża się nim ze względu na trudności ok 1,5 godziny. Na mapie wygląda to tak: Przedłużony wariant z łagodną końcówką oznaczony kolorem zielonym ma łącznie podobno 18,75 km i przewyższenia 2200 m. Na powyższej focie, to obszar od skrętu w dół. Interaktywna mapa środka pod linkiem: http://live.skiplan.com/moduleweb/ah.php Vimeo znalazłem bardzo fajny filmik z ośrodka Alpe D'Huez, w którym jest co nieco mówione na temat tej trasy oraz jest ona pokazana. [video=vimeo;77204628] https://vimeo.com/77204628 Na YT oczywiście też sporo filmików z La Sarenne: [video=youtube;i6_crLMzeN0] Ciekawe, czy ktoś był - coś może na jej temat napisać? No i czy rzeczywiście jest to najdłuższa trasa narciarska na Świecie i jednocześnie najdłuższa oznaczona kolorem czarnym (ten kolor to zapewne za długość i szerokość a nie stromość)? Kusi ta Francja, kusi...3 punkty
-
Masz rację wystarczy, że spora część z nas jest Polakami gorszego sortu:D Gdybym miał foki to z chęcią bym jeszcze pojeździł, ale nie mam więc czas zacząć co innego robić Wszystkich pozdrawiam:cheerful:3 punkty
-
O rany chyba brak śniegu za oknem zaczyna powodować u wszystkich stresowe sytuacje i frustracje , Panowie jest koniec kwietnia, trzeba jakoś wytrzymać do grudnia więc LUZ! ewentualnie w Alpy na lodowiec . Takie tematy to się powinno obgadywać na żywo przy piwie, a nie przed klawiaturą Mariusz po prostu trafiłeś do paszczy lwa! ))))) w końcu to temat o Chopoku to nie ma co się dziwić, że go tutaj ludzie bronią . To tak jakbym wszedł do tematu alpejskiego i napisał, że czytając relacje to Alpy są do d**y wiesz co by się działo? zlinczowaliby mnie . Patrząc na ostatni temat jodka to mógłbym napisać, że na Gurglach to się nie da pojeździć, bo na dole są przetarcia i brązowy śnieg :-). A ja lubię wchodzić na Wasze relacje alpejskie! i lubię oglądać zdjęcia ze słońcem i nawet setne zdjęcie sztruksu mi nie przeszkadza , po prostu miło się czyta i ogląda i ostrzegam! nawet jak się na mnie obrazisz, że różnimy się w jakichś kwestiach to i tak będę czytał Twoje relacje i "lajkował" Jeżeli poczułeś się urażony "dzięksem" dla Mitka to przepraszam. Ja osobiście odebrałem jego słowa jako ironie i zwrócenie uwagi, że nie ma co kategoryzować kto jest kiedy "prawdziwym narciarzem" bo i na Czantorii, Czarnym Groniu czy Skrzycznym możesz się wyjeździć. Wiem, ze Mitek jest kontrowersyjny bo ma cięty język, ale ma bardzo duże doświadczenie i warto go czasami posłuchać. Nie ze wszystkim się z nim zgadzam, ale wszystko przeczytam i przemyśle o czym pisze. Jeszcze raz się powtórzę, że decyzje podejmujemy pod różnymi względami i priorytetami, więc nie ma co na siłę udowadniać racji :-). Ja rozumiem, że ktoś uważa za najlepsze Beskidy, ktoś inny Chopok, a ktoś inny Alpy :-). A takie tematy już przerabiałem na ostatnim wyjeździe w Tatry i Alpy z chłopakami z Wrocławia :-), gdzie próbowali mnie przekonać (może zbyt mocne słowo ), że freerajdowo to się nie najeżdżę na Chopoku i Tatrzańskiej Łomnicy i żebym z nim jeździł w Alpy :-). Nie wprowadzajmy w naszej społeczności pojęcia narciarza "gorszego sortu" bo zaraz będziemy mieli rozróżnienie na "narciarz miejski", "narciarz beskidzki", "narciarz tatrzański", "narciarz alpejski" (a jeszcze tutaj wprowadzimy kategorie Alp niskich i wysokich ). Raczej to ja czasami czuje się oceniany i narciarzem "gorszego sortu", że jeżdżę po miękkich ciapach i brązowym g... czy kamieniach i mam mizerną technikę bo robię A-frame :-P :-) Luz i więcej wyrozumiałości :-) Gorąco pozdrawiam Tomek p.s. w przyszłym sezonie mam nadzieję wylądować na Pitztalu albo Solden :-P :-)3 punkty
-
GurgleW gurglach jeżdziłem w piątek i sobotę (22,23-04) - niestety w sobotę na dole padał deszcz na górze (od stacji pośredniej ) śnieg więc zdjęcia są tylko z piątku kiedy panowała piekna pogoda i ..... może jeżdziło ze 100-200 osób w całym ośrodku !!!!!! Wielki Szok !!!! (w sobotę było trochę więcej osób a pogoda była zła)Ten weekend był ostatnim dniem działania ośrodka - i ten termin zapamiętam - zdecydowanie warto tam wtedy pojechać .Widząc ilośc osób na parkingu i ostre przeceny w wypożyczalni ..... wypożyczyłem genialną nartę :[ATTACH=CONFIG]31798[/ATTACH]z wrażenia.....jak pusto po kilku zjazdach było czas na piwko przy nowej gondoli Ośrodek nalezy podzielić na dwie części górną - do stacji pośredniej gdzie panowały genialne warunki - przygotowania tras jak i śniegowe i było wręcz dziwnie pusto i część dolną wypowo wiosenne warunki z przetarciami . dodam jeszcze że na wielu trasach po godzinie 15 był nadal piękny sztruksik !!!!!Część górna : Ośordek został zamknięty chyba wyłącznie z powodu braku ludzi i ewidentnych strat -bo warunki były idealne a śniegu jeszcze bardzo duzo - smiało trasy powyżej stacji pośredniej działałyby jeszcze z 2-3 tygodnie.3 punkty
-
Właśnie znalazłem info na temat iż Andre Myhrer podpisał kontrakt z Head na następne trzy sezony. Do boju Andre! :smile:2 punkty
-
Ten Tunnel mi się podoba, początek szczególnie. Tam bym czuł się dobrze :smile: Jak daleko to od Genevy? OK, znalazłem, 209 km :wink:2 punkty
-
nie robi nie widać jej mocy to reklamówka .... popatrz na film poniżej ...... masz start ze szczytu (tam gdzie startuje serrene ) pózniej serene odbija w lewo a tunel w prawo - poczatek to również czarna trasa i popatrz na nachylenie za tunelem .... gośc jest dla mnie kozakiem - 18 minut zjechać ze szczytu do prawi centrum .... szok !!!! mógłby jeszcze trochę pojechać i zjechac od razu na 1400 metrów ale wybrał trudniejszy wariant ..... osrodek warty odwiedzenia no i te imprezy hehe :2 punkty
-
W Górach Bialskich,(nazywanych "Sudeckimi Bieszczadami",ze względu na surowy klimat i pierwotną przyrodę),zdobyliśmy 2tyg.temu Rudawiec.1112m. Na bazę wypadową wybraliśmy Bielice. (ok.40km od Kłodzka).Dojechaliśmy do końca wioski,jest parking,fajna wiata z grillem,ławeczki.Na początkowych szlakowskazach nie ma informacji o Rudawcu,ale to nic.Idziemy zielonym szlakiem,celem jest Puszcza śnieżnej Białki. Na początku zaliczamy ''lajtowy"spacerek fajną szeroką leśną drogą wzdłuż rzeki Biała lądecka. Docieramy do miejsca,gdzie szlak odbija w prawo, trzeba wziąć głęboki oddech bo zaczyna się żmudne podchodzenie.:smile: Po ok. godzinie Jesteśmy w Rezerwacie,trzeba godnie się zachowywać.:smile: Przez chwilę podchodzimy ostro w górę, potem czeka nas przyjemny spacerek:smile: na Rudawiec.Końcowy etap szlaku prowadzi wzdłużgranicy polsko-czeskiej. Czas wejścia około 2h. W drodze powrotnej do Bielic można wejść na Kowadło-wchodzi się ok.40min.Ania pozdrawia.2 punkty
-
Z kolei Mattias Hargin podpisał "kontrakt" na całe życie :crazy: http://www.skiracing.com/stories/mattias-hargin-weds-girlfriend-in-snow-filled-weekend2 punkty
-
2 punkty
-
Szybki rower po pracy... ...coś w tym sezonie trudno do jazdy się zmobilizować. Tym razem miejska wycieczka. Deptak w Radomiu Jeden z bardziej znanych Kościołów i Klasztorów w mieście, "Bernardyni" z XV wieku. I złapana w fotce wymiana dachu z remontem - chłopaki mają trochę wspinaczki w centrum kraju. A zachód słońca? Był dzisiaj wspaniały!2 punkty
-
Ja też wykorzystałem czas i wybrałem się ponownie nad J.Paprocany do Tychów i po drodze do Parku w Pszczynie.2 punkty
-
Niejaki Góral jest na Twoim tropie Mario... ...podobno to "gang" JurkaByd maczał palce w Twoim porwaniu...2 punkty
-
Niestety tylko czyszczą lance, w czwartek też czyścili na Prehibie. Wychodzimy z biedronki a tu naśnieżają przy +10:stupid:2 punkty
-
Zrobiłem tam skok mojego życia, ale tak się koncetrowałem że kamery nie włączyłem a koledzy nie wierzyli że skoczę i też odpuścili:sad:. 90.7 km/h podczas rozpedzania po czarnej. Dwie próby. Podczas pierwszej nie dojechałem do wyskoku :biggrin: Tu film z prób, nie moich :sorrow: To jednak chyba inne miejsce, ale nie jestem pewien.2 punkty
-
po prawej jak wjezdzałem na 27 widać wielkie pole freride i wiem o czym myslisz ale równiez świeże slady po schodzących lawinach to nie dla mnie zdecydowanie wole przygotowane trasy. Na zdjęciu poniżej widać tą górkę i śmiało można ją ominąć lewą stroną lub na nią wjechać :[ATTACH=CONFIG]31860[/ATTACH]2 punkty
-
\w lutym i marcu wiadomo że jest więcej osób czasami dośc gęsto ale w kolejkach nie stałem dłużej niż 2-3 minuty - niestety Solden i Gurgle mimo że w tej samej dolinie Otztal zdecydowanie ze sobą konkurują , wspólny karnet na całą dolinę z pozostałym ośrodkami byłby genialnym rozwiązaniem jednak rózni ich polityka cenowa Gurgle praktycznie nie przeceniają swojego karnetu , ja płaciłem około 48 euro za dzień , Solden bez tras zimowych to koszt trochę ponad 30 euro , Kuthai potrafi kosztować poniżej 30 euro za dzień ...... Solden pozycjonuje się na klijenta młodego , na wielkie masowe imprezy , dużę i mocne apressy , Gurgle to bardziej spokojne uzdrowisko .... jednak z wysokimi cenami..... wiele osób będących w Solden wogóle nie wie o Gurglach czy Kuhtai... oj tak pod tym względem również nie porównuje Austrii z Chopokiem :biggrin:Zwróćcie uwage jeszcze na zdjęcie parkingu przy gondoli w Hochgurgle ( pierwsza godnola jadąc od Solden) tłumy haha !!!! (gondola pracowała) [ATTACH=CONFIG]31859[/ATTACH]2 punkty
-
Chwilę mnie nie było, a na forum jak zawsze... Mam pytanie do wielu z Was? Również do lobby Chopokowego - czy Wy naprawdę nie widzicie, że w tym sezonie na tej Górze była kicha nad kichami? Wracając do relacji Maćka, w której cała ta dyskusja się rozpoczęła - czy to, ja jestem ślepy, czy może widzicie inne zdjęcia? Może również mam kłopoty z pamięcią? Początek sezonu na Chopoku - relacje wielu z Was - Nelisa... najbardziej charakterystyczną z tego okresy od Leintnera - jazda po kamieniach i brak śniegu, lodowisko! Szczyt sezonu? Mega kolejki na fotkach od Jaśka... Mam wrażenie, że nie powinienem w ogóle wchodzić do wątków o Słowacji i o Chopoku - bo jakakolwiek krytyka tego miejsca, kraju i poddanie pod dyskusję innych rozwiązań narciarskich rodzi wybuch hejtu. Oczywiście do tego dołącza Guru Mitek ze swoimi skandalicznymi kpinami - cytuję: Maciek, Major, Aklim - nie jest Wam wstyd - dziękując za taki post? Czy uważacie się za lepszych narciarzy, bardziej Kochających Góry, śnieg i narty z tego powodu, że ja wolę słońce, doskonałe warunki, sztruks i dobrą infrastrukturę narciarską? Mam rozumieć, że Wy tym gardzicie? Mam wrażenie, że tak. Żenada i kompletny brak tolerancji. Narciarz taki jak ja, nie jest gorszy od Was tylko dlatego, że jeździcie w bardzo trudnych warunkach bez śniegu, po błocie, trawie i kamieniach, tylko dlatego, że jeździcie poza trasami, tylko dlatego, że żyjecie swoim wyobrażeniem narciarstwa. Czyli Wy jesteście Ci porządni narciarze - a ja i mi podobni, nie są? Przecież o tym właśnie mówi wypowiedź Mitka. To przykre, bo na tolerancję i na dyskusję jest miejsce...ale widocznie nie ma sensu. Przemyślcie to, i zastanówcie się. A jak dojdziecie do jakichś wniosków, to zapraszam do Rąblowa w przyszłym sezonie na jazdę po stoku 140 m. Zakończyłem swoją wypowiedź w tym temacie.)2 punkty
-
Ja nie byłem w Biedronce, tylko zatrzymałem się na parkingu koło Biedronki i było to w piątek. Ale na zakupy do Biedronki chodzę. Ile będą mnie trzymać to nie wiem, ale jedzenia w lodówce mają na jakieś 2 dni. Dodatkowo Ania coś z nimi negocjuje (pewno jakiś okup) to może mnie zwolnią. Najgorsze to są te tortury. Już 3 dzień mnie męczą. To są wielogodzinne katorgi i nie wiem ile jeszcze zniosę tego katowania. Normalnie nie chce się żyć, ale walczę do końca.2 punkty
-
cd... Gurgle:Cześć dolna ośrodka poniżej stacji pośredniej to już typowa wiosna z mniejszymi lub większymi przetarciami , niektóree dolne trasy kwalifikowały się do zamknięcia ale ..... statystyki chyba były ważniejsze 100 km lepiej wygląda niż 75 Sami popatrzcie - w jednym miejscu nawet zdjąłem narty szkoda mi było niszczyć nawet wypożyczonego sprzętu: Skitracker pokazał szokujące liczby .... już dawno nie zrobiłem na nartach grubo ponad 100 km zjazdu ale mając do dyspozycji puste stoki i genialne przygotowanie tras oraz mega warunki nie ma co się dziwić ...W sobotę zalał mi się telefon wodą i zbity dotyk szalał ..... więc zdjęć nie ma w skrócie na dole padał desz na górze śnieg widoczność kilkadziesiąt metrów - szału nie było - pojezdziłem ale to już nie było to co w piątek W niedzielę byłem na lodowcu w Solden - opisze szczegółówo ten dzień w dniu jutrzejszym.2 punkty
-
Witam, Od dwóch dni jeżdzę w dolinie Otztal ze względu na zamknięcie zimowych tras w Solden jeżdzę w Gurglach - warunki genialne , pusto - jak ktoś ma chęci , czas .... nie ma się nad czym zastanawiać - Kierunek jest jeden Gurgle - otwarte jest 100 km tras !!!!! Zrobiłem spooro zdjęć po powrocie napisze solidną realcję.1 punkt
-
Polecam Les Arc - zjazd z Aiguille Rouge do połowy marca. Daje po nogach. Sarenne w sumie jest prostą, ale długą trasą z końcowym odcinkiem tzw. pychanym i jak to we Francji czarne odcinki zostawione dla umiejących jeździć, czyli "no ratrac". Tunel, po wyjeździe z "dziury", dla osób o słabych nerwach, może skończyć się zawałem. Jedziesz spokojnie tunelem, a tu nagle je...bu...du w dół na muldy. Tak przynajmniej ja miałem. Ciekawe przeżycie. Co do kolejności ośrodków francuskich, to kiedyś już proponowałem kolejność, by dawkować napięcie.1 punkt
-
1 punkt
-
Sam dałbym się porwać, gdyby jeździli przez południe Polski. W takiej cenie! Polecam.1 punkt
-
Na pierwszym z zamieszczonych przeze mnie filmików jest również trasa "tunel" - robi wrażenie. We Francji na nartach byłem tylko jeden dzień, przy okazji Vialatteli - koniecznie trzeba udać się w tamtym kierunku.1 punkt
-
Ania... ...oj gdyby Mario pod tą Biedronką czegoś się przytrzymał, jak na jednej z fotek z Twojej relacji, to może by go Ci nie porwali? :wink: Zapowiada się, że Twój pobyt na forum będzie bardzo twórczy :cheerful: Super! :applause: Dziękuję.1 punkt
-
1 punkt
-
W les2Alpes masz i może teoretycznie dłuższą jednak po pomiarach ..... krótszą ..... kompinację tras jednak głównie niebieskich , jednej czerwonej i zielonych a ostatnia trasa do jeziora jest delikatnie mówiąc marna i te dramatyczne krzesło ..... i La Sarenne jest zdecydowanie ciekawsza:) Pomiary metodą "austryjacką" La Sarenne wskazały trochę ponad 12 km ale to i tak najdłuższa trasa w Europie ..... co do samej trasy daje w kość i to mocno - kolor nie określa w tym przypadku trudności związanej z nachyleniem całkowitym trasy ale z długością i niespodziankami na trasie ....... kawałki często nie ratrakowane ,ostro na poczatku z przewężeniami Jechałem nią 3 razy zajeło mi to prawie 4 godziny z wjazdami .......w tym ośrodku największe wrażenie zrobiła na mnie trasa o nazwie Tunel - do tej pory jestem w szoku to ..... czarne coś z muldami po 2 metry nigdy nie ratrakowane ...... i też kilku kilometrowa ( najgorsze pierwsze 500 metrów) Pojechać do Francji od razu do 3 dolin ..... głupi pomysł :tongue: już wszystko póżniej bedzie gorsze ..... Francja to masa ośrodków często bardzo dużych ale też i często starych zdecydowanie potwierdzam najpierw zobacz bardzo dobre ośrodki takie jak Fafek wspomniał uzupłenie listę .... ParadaSki , Espace Killy , Les 2 Alpes , Alpe de Huez byś miał porównanie do 3 Dolin które faktycznie robią kolosalne wrażenie szczególnie jak nocleg masz w przemyslanym miejscu a nie w uwielbianym przez polaków Orelle ....1 punkt
-
O matko... Oczywiście,jak tylko nie zaglądasz na forum,to już wszyscy szybko dobierają się do klawiatury i jadą po tobie jak po dzikiej świni,bo przecież tylko na to czekają... :stupid: A byłeś choć raz? Prawdą jest,że ten sezon był raczej marny,ale to nie tylko na Chopoku,ale też w całym naszym regionie. Chopok na tle takiego Szczyrku czy innych mi bliskich stacji i tak miał najlepsze warunki. Był niezły początek,później raz lepiej,raz gorzej,aż w końcu mocniej sypnęło i było nawet bardzo dobrze.Ferujesz wyroki na podstawie kilku relacji,gdzie akurat było najgorzej. Mariusz,a czy ja mówię,że ktoś jest gorszy bo tylko w Alpy jeździ? Pisałem już wcześniej i Ty też,że każdy ma swoje upodobania,możliwości finansowe,ale też czasowe. To ja odnoszę wrażenie,że chcesz mi na siłę wmówić,że nie było mi dobrze ostatnio na Chopoku,choć czuję coś zupełnie odwrotnego.Z resztą nie tylko ja.Piszesz tak,jakbyś to ty tam był a nie ja... Rozumiem to,że tobie takie wiosenne narty się nie podobają,że Cię nie ciągnie do jazdy w trudniejszych warunkach i tego nie krytykuję! To Ty mi wypominasz,że jeżdżę w beznadziejnych warunkach,choć te były niezłe,że trwonię kasę,choć nie wiem co tobie do tego,co ja zrobię ze swoimi pieniędzmi,że powinienem znaleźć sobie inne zajęcie. Sorry,mnie ogródek nie kręci,ja lubię coś innego. Policzyłem sobie na co obecnie mogę sobie pozwolić i niestety Alpy raczej raz w roku.Liczę oczywiście wyjazd z Izą.Może uda się pojechać dwa razy,ale to na pewno nie do topowych ośrodków. Całosezonówka na któryś alpejski region też nie wchodzi w rachubę,bo to zwyczajnie za daleko. Może jakby była większa ekipa? : Ale jak bywa z tą ekipą to się już przekonałem w tym roku i tydzień urlopu poszedł w piz... :frustrating: Przyszły planuję już nieco inaczej,tj. przyszłe wyjazdy w Alpy. : Mariusz,nie spinaj się tak! :cheerful: Pozdrawiam.1 punkt
-
niektórzy to by nazwali taki warun idealnym ... porównując do relacji z chłopoka :stupid:1 punkt
-
Cześć Będzie ciepła - wiadomo - interglacifaza. Powiedz jak tam kolano - próbowałem pisać na priv ale masz zapchaną skrzynkę. Masz już jakieś wyniki badań? Pozdrowienia1 punkt
-
Te Gurgle chyba nigdy nie są zatłoczone. Ośrodek naprawdę fajny i niedoceniany. Sölden chyba kradnie klientelę, lans musi być a dla takich jak my to tylko bonus :smile:1 punkt
-
Bumer, bo każdy z nas ocenia i podejmuje decyzje pod różnymi względami. Trzeba tylko to zrozumieć, nie szukając na siłę racji . Inaczej Alpy odbiera osoba mieszkająca we Wrocławiu, a inaczej Chopok osoba mieszkająca na Śląsku czy w Krakowie. Tak samo jak inaczej osoba która ma do dyspozycji 6-7dni na wyjazd, a inaczej osoba która szuka miejscówki na 1dniowy wypad lub weekend. Przed ostatnim wyjazdem alpejskim(skitury + wyciągi/freerajd) byłem w Tatrach Słowackich (skitury), a wcześniej na 4dni na Chopoku. Jakie mam odczucia co do porównania Chopoku do Zell am Ziller oraz Tatr Wysokich do Wysokich Taurów w Alpach (rejon GrossVenedigera)? Tatry Wysokie vs Wysokie Taury Tatry Wysokie są stromsze, bardziej skaliste, zjazdy trudniejsze, na krótkim odcinku robisz spore przewyższenie, częściej robisz zakosy. Wysokie Taury są łagodniejsze, bardziej bym porównał do Tatr Zachodnich, zbocza mają nachylenie w granicach 25-35st, raczej nie przekracza 40st, trasy dłuższe o równomiernym nachyleniu. Zell am Ziller vs Chopok 145km tras, możliwość przemieszczania się pomiędzy kilkoma dolinami. Ogólnie to sporo jeździliśmy poza trasą, ponieważ był opad 20cm i najeździłem się jak dziecko! , było bosko! Ale gdybym miał jeździć po trasie to pewnie spędziłbym większość czasu przy czerwonej "18" przy gondoli Karspitzbahn 2, ewentualnie czerwona "39" przy Falschbach, można byłoby jeszcze pomyśleć o czarnej "36". Czyli mówimy o jednej gondoli która ma 800mH, a druga 430mH. Reszta to zwyczajne trasy ewentualnie wożenie się w płaskim terenie kanapami, aby później móc się pochwalić, że zrobiłem 100km tras ewentualnie byłem 40km od samochodu kilka dolin dalej . Jeżeli chodzi o freerajd to oferuje sporo łatwego przytrasowego, nie wiem jak z trudniejszymi zjazdami ponieważ była mgła tak! mgła jak na Chopoku . Chopok za to ofertuje kilka zjazdów o deniwelacji 800mH na północy i południu, a jeżeli pociśniesz na północy aż na Zahradky to masz 1000mH deniwelacji po czerwonych trasach, kto był to wie ile można z takiego zjazdu wycisnąć jak są warunki . Minusem Chopoka jest częsta mgła i wiatr... czasami kolejki.. do kolejek , ale ten kto go zna to wie gdzie trzeba wtedy uderzyć . Za to oferuje niezliczone połacie terenu do freerajdu! nie znam drugiego takiego ośrodka! Idziesz na południe masz sporo pól śnieżnych, łagodniejszych, za to na północy masz strome żleby o nachyleniu od 33 do 55 stopni!, a od ok 1700m n.p.m masz bezpieczne lawinowo tereny z lasami i przecinkami leśnymi. Jest zdecydowanie taniej 33e vs 49e lub 200e sezonówka vs 555e, nie licząc dojazdów i kosztów noclegu. Czy odczuwam dużą różnicę pomiędzy ośrodkami? osobiście nie, oczywiście w Zillertal Arenie pewnie łatwiej uciec przed tłumem ludzi. Osobiście nie widzę alternatywy dla TMR (Chopok, Szczyrbskie, Tatrzańska Łomnica) dla osób ze Śląska i okolic Krakowa jeżeli dla kogoś priorytetem jest bliskość, krótkie wyjazdy i cena. Jeżeli ktoś mieszka poza tym regionem to oczywiście Alpy dają więcej możliwości itp. Osobiście w przyszłym sezonie na pewno zawitam kilka razy na Chopok (nawet jeżeli nie kupię sezonówki ), ale będę też chciał się wybrać się z żoną na jakiś krótki wyjazd w Alpy Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
1 punkt
-
Maciek, nie ma śniegu...pozostaje przygoda :happy:A tej można szukać w wielu miejscach i na różne sposoby - nie koniecznie na nartach, w ośrodkach narciarskich gdzie warunki są trudne i bardzo trudne ze względu na brak śniegu. Wiosenne narty tak - ale takie jak mieliśmy w Dolomitach gdzie śniegu nie brakowało mimo tego, że było +20.Czerpiesz z tego radość - świetnie! Poświęcasz swój czas, kasę (sezonówka diengi) na dojazdy itd. - Twoja sprawa.Gdyby każdy był taki sam...byłoby nudno - znasz moje poglądy w tej kwestii.Ale czy jednak nie lepiej byłoby rzadziej jeździć na narty...ale mieć je inaczej? Wiesz jak przecież :happy:Ehhh gdybym mieszkał w Bielsku z pewnością bym też kupił sezonówkę......ale trochę inną :wink: Do czego namawiam Cię na przyszły sezon.A tym czasem na nizinach......trochę egzotyki :happy:...i na Kasprowym. Od przyszłego piątku zapowiadają opady śniegu i deszczu ze śniegiem, a cały tydzień obniżenie temperatury... niestety też mgły tak jak dzisiaj.Oby Ci się nie sprawdziło......bo taki warun, to oprócz "przygody" o jakiej piszesz raczej nie jest fajny.Pozdro :cheerful:1 punkt
-
Hehe.. to co..? Puchar w slalomie na BSA w Lipcu realny..?? Będzie precedens... Lodowiec w Szczyrku... ;-)1 punkt
-
Maciek - ja tam bym nawet teraz na freeski nie pojechał - szkoda czasu i nart. Również lubię. Jak jest śnieg. Przygoda w błocie - to nie dla mnie...chyba, że w kajaku :wink: Moja dusza narciarska? Zapodziała się gdzieś między Tyrolem a Dolomitami :eek: Nizinne górki mają wiele zalet... po pierwsze są godzinę jazdy ode mnie autkiem. Są czynne wieczorami, kosztują malutko, są zazwyczaj bardzo dobrze przygotowane i jest mało ludzi...a trenować przed prawdziwymi przygodami przecież gdzieś trzeba :wink: Hehehe teraz to dopiero wszyscy powiedzą, napiszą... ...SB z forum zniknął a marboru tylko Alpy i Alpy, a wszystkie inne ośrodki bee :stupid: Musisz się śpieszyć, bo widziałem dzisiaj jak Gąsienicowa wygląda - i wygląda, że dopiero możesz mieć przygodę :angel: :happy: Chyba Jaśku będziesz musiał z Marcinnem się wybrać na majówkę...a on Ciebie wywiezie dalej... ale będzie Pan zadowolony :cheerful: Maciuś, Ty się nie maż, bo jak dla mnie - jeśli nie zaliczysz jazdy w gaciach...to sezonu zamknąć nie możesz :cheerful:1 punkt







