Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
16.10.2016 - 16.10.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.10.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Góry Bialskie - Rudawiec 1112 m npm. Osiemnasty z Korony Gór Polski - 15 sierpnia 2016 Kolejny dzień i kolejne, tym razem na powrocie do domu, góry. Tym razem w planach mamy Góry Bialskie oraz Złote. Zaczynamy od tych pierwszych i autem podjeżdżamy pod leśniczówkę w Bielicach skąd wiodą szlaki zarówno na Rudawiec jak i na Kowadło. Idziemy szlakiem zielonym w kierunku do nieistniejącej już wioski Nowe Bielice. Po drodze, a w zasadzie przy niej, po kilkuset metrach od samochodu bardzo kameralne i malownicze miejsce nad potokiem. Mała kaskada dodaje kolorytu i świeżości powietrza temu miejscu. Cudownie. Dzień jest piękny. Świeci słoneczko, jest ciepło a dookoła przepiękne kolory. Początek szlaku, to szeroka droga, która w zimę jest jednocześnie trasą narciarską dla biegaczy - prowadzi do czeskiej miejscowości Paprsek. Po drodze mijamy cały czas potok i utworzone na nim niewielkie zbiorniki wodne, w których można zaobserwować pstrągi. Po kilku kilometrach szlak skręca w stronę lasu i Rudawca. Jest stromo i wąsko, ale za to z niesamowitym klimatem. Przed wejściem na ten trakt - tablica informacyjna. Po chwili jesteśmy zdecydowanie powyżej drogi do czeskiego Schroniska - za plecami taki oto widoczek: W lesie? Klimaty niczym z jakiejś baśni... Dochodzimy do grani i granicy polsko - czeskiej. Idziemy w stronę szczytu jakieś 2 kilometry i docieramy do celu. Ruda i ja na Rudawcu By pooglądać trochę widoków w stronę Śnieżnika i Czarnej Góry musimy przejść za linię drzew. Widok jest niesamowity, a z oddali widać wycięte trasy narciarskie pobliskiego ośrodka. Po krótkiej przerwie na jedzenie - schodzimy na dół, po to by z powrotem dojść do punktu wyjścia... CDN7 punktów
-
Góry Złote - Kowadło 989 m npm. Nasza 19stka z Korony Gór Polski - 15 sierpnia 2016 ...po drodze mijamy kolejne niezwykłe miejsca. Tutejsze góry i klimat tego zakątka Polski niezwykle nam się podoba. Kiedyś, kiedyś...a w zasadzie niedawno te tereny były zamieszkałe przez Czechów. Nowe Balice, to w chwili obecnej kilka kamieni i fundamentów - a niegdyś? Wiele gospodarstw, malownicza wioska...i miejsce urodzin jednego z bardziej znanych w tych okolicach rzeźbiarza. Dzień staje się coraz cieplejszy i chwile przerw nad wodą są niezwykle orzeźwiające. Napotykamy kolejną, małą kaskadę i niezwykle czystą wodę. Wokół aura świeżości a my oddychamy pełną piersią, czystym górskim powietrzem. Ludzi na szklaku jak na lekarstwo i my to uwielbiamy. Docieramy do leśniczówki i tym razem skręcamy w drugie rozgałęzienie szlaku zielonego - idąc od wioski w lewą stronę. Cicho, spokojnie...tak jakby czas zwolnił a miejsce było magiczne. Zazdrościmy ludziom, którzy tu mieszkają i żyją w zgodzie z naturą. Teraz szlak wiedzie ostrzej w górę i podobnie jak idąc w stronę Rudawca, na Kowadło idziemy w pierwszej fazie polną drogą. Dochodzimy do tablicy informacyjnej... i skręcamy w prawo, ostro pod górkę w las. Podejście jest ostre a my szybko nabieramy wysokości. Docieramy ponownie do granicy z Czechami i pniemy się ku szczytowi. Pniemy się w górę między drzewami i oczekujemy, że niebawem dojdziemy na wierzchołek...idziemy, idziemy a końca nie widać (mapa turystyczna wskazywała nieco mniejszą odległość) - nic to! Najważniejsze, że pojawiają się widoki. Słyszymy głosy w oddali i po kilku minutach jesteśmy na miejscu... ...ostatnia fota na skałce: I dochodzimy do tabliczki informującej, że znajdujemy się na Kowadle. Fajna nazwa góry, jeszcze fajniejsza nazwa pasma górskiego. Dziewiętnasty szczyt z Korony Gór Polski - Góry Złote mamy zaliczone! Kończymy długi weekend realizując plan zdobycia czterech gór. W nogach w ciągu tego czasu łącznie ok 60 km - było super i bardzo nam się podobało. W planach mamy już wrześniową wyprawę i zdobycie ostatnich dziewięciu brakujących trofeów z KGP... ...ale o tym, w kolejnych relacjach. CDN6 punktów
-
2 punkty
-
Pewnie, że pozwolę Mario Odzywam się późno, bo zarobiony byłem... ...no a teraz? Weekendzik, więc można kontynuować naszą przygodę z KGP. Masyw Śnieżnika - Śnieżnik 1425 m npm. Siedemnasty szczyt z Korony Gór Polski - 14 sierpnia 2016 Ponieważ nocujemy w Kletnie, w Schronisku i na szlak mamy "rzut beretem" wychodzimy w górę nie śpiesząc się. Mijamy po drodze Źródło Marianna: Próbując tej wody stwierdzamy, że butelkowana, niesiona przez nas w butelkach nie nadaje się do niczego. Wylewamy ją i tankujemy wprost z ujęcia. W drodze powrotnej robimy to ponownie. Dlaczego? Nie dosyć, że chłodna, to w smaku przewspaniała i na dodatek pełna naturalnych składników. Tuż po kilkuset metrach mijamy po prawej stronie zamknięty kamieniołom. Super miejscówka! Woda czysta, rybki i gdyby było cieplej, to kto wie, czy człowiek nie skusiłby się na kąpiel. Ponieważ mamy sporo czasu, to w planach oczywiście nie mogłoby się obyć bez Jaskini Niedźwiedziej - tutejszej kolejnej atrakcji. Bilety udaje nam się załatwić dzień wcześniej - dzięki uprzejmości Gospodyni z kwatery, którą wynajmujemy. Cóż - później okazuje się, że to było dosyć proste ponieważ Pani jest przewodnikiem pracującym w tym miejscu. Sama Jaskinia? Cóż - napiszę krótko: super wspaniała! Po godzinie wyruszamy na szlak w stronę szczytu. Praktycznie przez całość trasy - szeroka i wygodna droga, z krótkim, ostrym fragmentem - wjazd rowerem, opcja rowerowa? Komfortowa. Dochodzimy do Schroniska pod Śnieżnikiem... ...i ku mojemu totalnemu zaskoczeniu spotykamy znajomych ze studiów, z którymi nie widziałem się 7 lat! Cóż - góra z górą się nie zejdzie a człowiek, z człowiekiem - zawsze. Po kilkunastu minutach ciepłej rozmowy idziemy razem w stronę celu, po drodze takie oto widoki: 1425 m npm - i Masyw Śnieżnika, jego zwieńczenie oraz tradycyjne już oznaczenie szczytu. Wracamy tą samą drogą, którą weszliśmy na Śnieżnik - obiad w Schronisku darowaliśmy sobie, ponieważ w weekend, w porze obiadowej, zarówno na samej górze jak i w nim - tłumy ludzi a do kuchni i jedzenia olbrzymia kolejka. Zbiegamy na dół i w Kletnie jemy pysznego pstrąga - "Siedemnastka" zaliczona a cały dzień niezwykły z olbrzymią miłą niespodzianką. Rozstajemy się ze znajomymi - do zobaczenia na szlaku Ela, Krzychu! Śnieżnik zaliczony. CDN2 punkty
-
W ogóle to co się wyprawia w branży turystyczno-rozrywkowej, to przechodzi ludzkie pojęcie. Jeszcze 3-4 lata temu powstawało 2 x więcej kolei linowych w Czechach i Słowacji, dziś bijemy je na głowę pod względem tempa inwestycji. 9 wyprzęganych kolei w jednej miejscowości, z tego wszystkie miękkie i kryte! Nowe trasy poniżej Jaworzyny - z tego co widziałem na mapce, będą aż cztery warianty zjazdu: jeden pod kolejką, drugi dawną przecinką Kaskady, trzeci grzbietem "Widokowej", czwarty dochodzący z boku, od FIS. Tylko nieco poniżej Jaworzyny Kaskady chyba nie będzie wykorzystana, a szkoda. Do tego Czarna Góra, Kasina Wielka, Słotwiny... wszystko 6-os. Ponadto TMR już wiosną uczyni z zapuszczonego lunaparku w Chorzowie jeden z najładniejszych parków rozrywki w Europie, a drugi (Energylandia) ma postawić rok później najwyższy mega-coaster w europie, bijąc na głowę całą Europę i 99% świata. Do Szczyrku też może zjechać masa gości zza granicy, więc rzeczywiście kameralnie to tu nie będzie:) Z Mostostalem się zgadzam w jednym - chciałbym bardzo, by powstał jakiś ośrodek wzorem wielu słowackich, gdzie wjeżdżamy na górę szybkim talerzykiem (nie podwójnym orczykiem, których nie cierpię!), a zjeżdżamy po zupełnie pustej, ogromnie szerokie polanie (Rużomberok-Malinne, górna polana Donovaly itp.). Bez nowoczesnych kanap, kolejek do wyciągów i po 2-krotnie niższych cenach. Moim zdaniem zdecydowanie byłoby zapotrzebowanie na coś takiego, bo wielu ludzi z czasem chciałoby uciec od zgiełku, o czym świadczy chociażby wzrost zainteresowania turystyką ski-tourową.1 punkt
-
O ile dobrze pamiętam, zostanie orczyk z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską i z Hali na Małe Skrzyczne.1 punkt
-
O pozwolenia już się nie martw. Po drugie dwie koleje już stoją - Skrzyczne i Beskid. Wkrótce ruszą prace przygotowawcze do postawienia kolei na Jaworzynę. A SON - tak jak pisałem, już rozpoczął pierwsze prace, dokumentacja jest gotowa, a ja... mam już zakupione dwie pary kaloszy na przyszły rok! Więc... muszą budować, bo co ja z nimi zrobię1 punkt
-
Rudawiec atakowaliśmy w połowie kwietnia. Pogoda też nam dopisała. Zima (słaba), ale pozostawiła po sobie jeszcze ślady. Las w kwietniu wyglądał jednak inaczej. Z Rudawca jest piękny widok na stoki narciarskie Ski Resort Czarna Góra w Siennej. Przy ładnej pogodzie można podziwiać również Masyw Śnieżnika. W Bielicach i narciarze zimą znajdą coś dla siebie (trasa skromna), ale orczyk i ratrak jest. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Ale w informacji tej, od dłuższego już zresztą czasu, jest błąd. Otóż austriacka winietka 10 dniowa ważna jest owszem, od godz 0,00 dnia wystawienia, ale do godz 24,00 10 dnia, a nie dziewiątego, jak napisano, gdyż dzień wystawienia jest pierwszym (a nie zerowym) dniem ważności winiety..1 punkt
-
1 punkt
-
Pewnie, że wstęp. Na zimę jeszcze za wcześnie. Październik wyjdzie zimny, ale w listopadzie będą raczej jeszcze cieplejsze okresy. W sumie dobrze, bo jeszcze jest jesień. I to środek jesieni, a nie koniec :D. Ale wiele wskazuje na to, że ta zima będzie trochę zimniejsza niż poprzednia.1 punkt
-
Tak ciepło??? U mnie +5, chmury i wiatr. Brrrr... Za to mam jeszcze maliny Co do inwestycji (wiem że to nie ten wątek), to czy w COS ruszyła budowa kanapy?1 punkt
-
Troszkę mi sie wieczór przeciągnął, sorry Zapraszam do lektury tekstu o inwestycjach w Szczyrkowskim Ośrodku Narciarskim1 punkt
-
1 punkt
-
Ja z czystego pragmatyzmu,a nie sentymentu jeżdżę 24 letnim Audi Quattro,którego elektronika nie zdecyduje za mnie ,że to już koniec podróży i używam Nokii 6310i, której bateria trzyma tydzień i ponad 10 lat służy mi bezawaryjnie.Były to sprzęty przewyższające niezawodnością i trwałością barachło,teraz produkowane. Parę razy testowałem nowe wynalazki i efekt był tragiczny. Ale tam,gdzie postęp jest użyteczny-nie uciekam przed nim...1 punkt
-
1 punkt
-
Chyba wiem, o co chodzi Mostostalowi - chciałby, żeby na trudnych stokach typu FIS, Golgota i Bieńkula nie było niedoświadczonych narciarzy. Zgadzam się w 100 procentach. Tu chodzi o bezpieczeństwo. Przy trasie nr.1 ma być orczyk i gondola - zobaczymy czy łorcyk będzie jeździł pusty. Nie ma co się spinać teraz WojtekM, wybierasz się na Snow Expo? Jak tak to chętnie pogadam o orczykach1 punkt
-
1 punkt







