Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
20.11.2016 - 20.11.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.11.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Objechałem dziś Ustroń, Wisłę i Szczyrk na rowerze. Główny cel wyprawy to przyjrzeć się jak tam naśnieżanie... Czas miałem ograniczony, bo dzień krótki, ale co nieco rozpoznałem. Miałem cichy plan, żeby może do Białki uderzyć, ale ze względu na ograniczony czas, zrezygnowałem. No to po kolei. Czantoria jeszcze nie śnieżyła, bo nie widać czapek śniegu. Przypuszczam,że na pozostałych stokach w Ustroniu też się nic nie działo, bo nie widać śniegu z daleka. Pierwszym miejscem, gdzie coś się działo na mojej trasie jest Skolnity. Śnieżyli, ale chyba tylko na próbę... Dalej Nowa Osada - tutaj się starali,bo jest co nieco! Kolejne miejsce to... skocznia im. Adama Małysza. Oczywiście tutaj nie pojeździmy, ale widać, że skoczkowie prawie mają warunki do zimowego treningu. Następne stoki to Cieńków i Klepki - na pierwszym nic się nie dzieję, ale dostrzegłem jakieś rury na parkingu. Na drugim, tj. Klepki, jest spora czapa! Wygląda jakby chcieli choć skróconą wersję przy orczyku otworzyć... Po stronie Wisły to koniec moich obserwacji, czas na wspinaczkę na Salmopol. Po drodze jest jeszcze coś takiego jak "Wyciągi Narciarskie Extreme" - ciekawe czy to jeszcze działa? Nikt tu nie śnieżył,ale jeden wyciąg wygląda na sprawny... Niestety krótki dzień daje znać o sobie i już podczas wspinaczki zaczyna się ściemniać. Oznacza to, że ostatni stok jaki uda mi się jeszcze sfotografować, to Biały Krzyż. W półmroku, ale widać co trzeba. Wczoraj zakończyli chwilowo działalność, bo ulewy + temperatury zdewastowały stok. Czas włączyć szperacz i rura na dół! Do Szczyrku. Po drodze zaglądnąłem jeszcze na Pośrednie: Tam śniegu nie widziałem,nie śnieżyli. Na koniec jeszcze chciałem zobaczyć Golgotę,ale było już tak ciemno, że zdjęcie nie wyszło. Na szczęście Darek - Góral już tam był... Podróż powrotna była wyjątkowo fajna! Nie dość,że z góry, to jeszcze z wiatrem! Prędkości były niezłe,ale wiatr potrafił też niemiło zaskoczyć. Rozpędziłęm się na ścieżce rowerowej wzdłuż rzeczki i mały Zonk! Skocznia nie była w ogóle oświetlona, tak jak i ścieżka w tym miejscu. Mając co najmniej 40 km/h ,niemal nie wpadłem na bramę! To ostatnia przygoda na trasie. Później już Bielsko-Biała i przyjemna jazda, dale z wiatrem... Ostatni posiłek pod Klimczokiem i do domciu! W sumie piękny dzień! Niesamowicie ciepło: +15st i mocny wiatr...5 punktów
-
Sugerujecie, że jak zmienię buty narciarskie na adidasy, mokasyny albo inne bambosze, to w Ischgl zrobi się cicho, przytulnie, wiejska atmosferka, znikną pijani brytole, a w Samnaun na stacji benzynowej nie będą szukać piwa i straszyć dzieci, zaczną przyjeżdżać całe tabuny rodzin z dziećmi i zapanuje pełna szczęśliwość? Osobiście nie zachęcam nikogo do picia po nartach, zwłaszcza w nadmiernych ilościach (na nartach wręcz odradzam, bo można mieć spore kłopoty), ale sugerowanie, że zmiana butów będzie miała wpływ na zachowanie narciarzy to dla mnie absurd. Nikt kultury osobistej nikogo nie nauczy, zmuszając go do chodzenia w kapciach. Oczywiście nie odmawiam Wam praw do własnych racji, ja jednak zostanę przy swojej opinii. Jeszcze tylko wyjaśnię czym się kieruję wybierając ON. W zasadzie to teraz jestem w trakcie zmian preferencji. W czasie przeszłym, to do końcówki ubiegłego sezonu - najważniejsze było dla mnie obłożenie stoków. Nieważne czy dużo tras, czy są czarne, czerwone, długie, szerokie, jest sztruks albo muldy. Dobry ośrodek to taki, gdzie trasy puste i odpowiednia ilość śniegu, reszta nieistotna. Od marca i to się zmieniło, już nieważne jest czy trasy są puste. Najważniejszy jest dostatek śniegu i jak największa ilość miejsc do penetracji off piste. Dlatego czy w butach czy bez to będę jeździł do tych ośrodków gdzie możliwości jazdy poza trasowej będą największe i to jest jedyne kryterium. Pozdrawiam serdecznie.4 punkty
-
Wpadł mi w oko film z 1973r. choć udostępniony przez Bogner w październiku. Zastanawiam się czy współcześni carvingowcy też by sobie tak lekko poradzili. No i wspomnienia ożyły, niby narciarstwo, ale obecnie jednak inne. No i walkmen nieodzowny!3 punkty
-
Kilka zdjęć z dzisiejszego kręcenia, B-B-Kozy-Kęty-Porąbka-Międzybrodzie-Przegibek-B-B. Warunki do jazdy fantastyczne :-) Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Trochę mnie zaskoczyło, że tak nieistotny temat wzbudził całkiem sporo emocji. Jakieś przyczyny zmiany strategii były i być może wbrew pozorom zwiększy to dochody Ischgla albo trochę ucywilizuje. W sumie to mi zwisa bo i tak nadal to będzie fantastyczna stacja narciarska z świetnym potencjałem trasowym i pozatrasowym. Ten ostatni powinien zainteresować Mariusza np zjazd pod E4 - 2,5 km, prawie 1000 m przewyższenia, czas wjazdu kanapy ok 7min !!! Jak potrafisz to zjechać szybko to w ciągu godziny robisz 4000 m w pionie/godz. Czad. Po paru godzinach takiej jazdy raczej nie ma się ochoty na tańce a tak naprawdę chlanie. Tak, że dla mnie mogą zamknąć wszystkie imprezownie. Bardzo ciekawe jest, że ta stacja z roku na rok ma coraz mniejszą frekwencję - biorąc pod uwagę jakość infrastruktury to ścisły europejski top (a może nawet numer jeden) - trochę nie rozumiem tego spadku. Ale wcale mnie to nie martwi gdyż jestem tam bardzo często. Pozdro wiesiek3 punkty
-
Ale którzy są lepsi?. Osobiście mi imponują i starzy i nowi. Może zrobić zawody młodzi na ołówkach, starsi na taliowanych, ale młodzi mają przewagę fizyczną nad starymi, ale starzy górują doświadczeniem nad młodymi. I tak koło się zamyka. To dywagacje akademickie . Pytanie retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi.3 punkty
-
2 punkty
-
Zawody to dobry pomysł. ... służę jedna para olowkow. Krótkie bo tylko 185cm wiec będzie łatwiej....2 punkty
-
2 punkty
-
Inne sposoby rozumowania, ale obydwa poprawne. A film mega! Marboru chyba w zeszłym roku wrzucał film z cyklu różnica pokoleń. Starzy wymiatali, niczym nieskalana radość z jazdy.2 punkty
-
Gdy ktoś napisze ze 2x2 =4 Ty powiesz NIE! 4x1 =4 Zawsze i wszędzie narzucsz Twój sposob postrzegania.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Chłopcy ..,spoko. Kolega pytał teoretycznie a ze skitarkcsem żartował. Przecież nikt nie jest takim idiotą aby jeździć z takimi prędkościami w normalnym ruchu narciarskim - to chyba oczywiste. P\ozdrowienia2 punkty
-
Nie przypuszczam że zakaz wprowadzono w związki z tłumami skiturowców, którzy o 5:30 maszerowali przez wioskę. To prawda że nie jeżdżę po świecie na nartach ale czasem jest piwko, kiełbaska po zakończeniu jazdy na stoku, następnie powrót na kwaterę, kąpiel coś przekąsić i wieczorne wyjście do knajpy z muzyką i patrzę z politowaniem gdy pojawiają się tam śmierdzące potem i gorzałą gostki w butach narciarskich.2 punkty
-
Jakbyś trochę pojeździł po świecie, a po nartach uczestniczył w apres ski, był kilka razy w Ischgl... poza tym w ilu miejscach nie można chodzić w butach narciarskich i z nartami na plecach? A Tobie nic do tego kiedy ja chodzę w butach narciarskich, generalnie nie lubię zakazów, zwłaszcza bzdurnych! U Ciebie noc zaczyna się o 20.00 A jak mi się zachce iść na skitury o 5.30 to mam bulić 2000 euro. Jeeb weź mnie nie osłabiaj! Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
No takiego numeru się po kim jak po kim nie spodziewałem. We Włoszech to w ogóle nie do pomyślenia! To nie prima aprilis. Grzywna w wysokości 2000 euro grozi za złamanie nocnego zakazu chodzenia w butach narciarskich, który wprowadziła w tym sezonie narciarska stolica imprez Ischgl. Obostrzenia obowiązują w okresie od 20 listopada do 5 maja w godzinach 20:00-6:00. W tym czasie zabronione jest także przenoszenie sprzętu narciarskiego. Jak informują władze gminy Ischgl w specjalnym liście do turystów odwiedzających miejscowość, celem wprowadzenia nowych regulacji jest zmniejszenie niebezpieczeństwa urazów wśród miłośników apres-ski oraz ograniczenie hałasu wywoływanego stukaniem twardych butów o płyty chodnikowe i asfalt. Przepisy w niektórych uzasadnionych sytuacjach dopuszczają spacerowanie po nocy w butach narciarskich. Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie przez stróżów prawa. Każdy gość wyposażony w sprzęt narciarski będzie mógł na przykład udać się najkrótszą możliwą drogą z lokalu do czekającej taksówki lub skibusa - ale odległość między drzwiami lokalu a pojazdem nie może być większa niz 10m! Jak można było się spodziewać nowe przepisy nie spotkały się ze zbyt pozytywnym przyjęciem narciarskiej społeczności. Pod postem na profilu Ischgl na Facebooku z informacją o zakazie pojawiło się sporo negatywnych komentarzy. Ale pojawiły się tam także głosy pochwalające kierunek zmian. Ich autorzy uważają, że warto nieco ograniczyć hałas powodowany przez narciarzy wracających z wieczornego imprezowania. Ischgl należy do czołówki najbardziej imprezowych miejscówek w Alpach. Słynie z hucznych imprez rozpoczynających się popołudniu i trwających do nocy. Dla wielu miłośników apres-ski to największa zaleta tego ośrodka narciarskiego – oczywiście poza bajecznym terenem narciarskim umożliwiającym szusowanie zarówno po trasach w Austrii, jak i Szwajcarii. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Pojechałem do sklepu narciarskiego zobaczyć kijki dla syna... a wróciłem z nowymi nartami Może nie z nowymi, ale z nartami w super stanie, które były na stojakach pomiędzy zupełnymi nówkami, a które kupiłem za 600zł To Heady i.Superhape Titan 14/15 http://www.skionline.pl/sprzet/narty,14-15,head,i-supershape-titan,7300.html, które będą uzupełnieniem do moich slalomek Salomon 3V na gorsze warunki śniegowe. Teraz tylko pozostaje sprzedać K2 Rictory, bo w sumie po co mi 2 pary nart o bardzo podobnym przeznaczeniu. No dobra, już nie mogę się doczekać pierwszego wyjazdu na narty1 punkt
-
Ja też dzisiaj korzystając z ocieplenia wyprowadziłem z szopy dwa kółka i udałem się w kierunku Koziej Górki. Niestety wybrałem się sam. Marcin po kontuzji ma 6 miesięcy spokoju ze sportem, a Mati1981 był do południa na "szosie". Na dole cieplutko i cisza, na górze mocno wiało. Na ścieżkach spotkałem naszego bielskiego komentatora Eurosportu z rodziną. To już nasze nie pierwsze przypadkowe spotkanie. Pogadaliśmy nieco, zjechaliśmy Twisterem. Miło spędzone popołudnie.1 punkt
-
Cześć' Tego typu zakazy tworzone są przez idiotów dla ludzi, których Oni za idiotów uważają. Pozdrowienia1 punkt
-
Sugerowaliśmy delikatnie, że konieczność zmiany butów zniechęci, pewną kategorie narciarzy, do przyjazdu.1 punkt
-
Dokładnie o to chodzi. Sam dobrze pamiętam jak kumpel w 2000 r. Przywiózł z Austrii (pewnie Austriak płakał jak sprzedawał) pierwsze narty tzw, pół carwingi o dł. 180cm. I z napisem radius 18m?. A co to w ogóle jest ten cały promień skrętu?. Dobrze że były już wtedy kawiarenki internetowe i można było dowiedzieć się jak jeździ się na "zachodzie". Tak że nie ma co gdybać czy stara i nowa jazda jest lepsza. Ten sam temat przewija się na forach MTB gdzie w latach 90 jeździło się na rowerze nie amortyzowanym a teraz laik z odpowiednią ilością pieniędzy kupi sobie "fulla" i może komfortowo zjechać tam gdzie jeszcze 20 lat temu trzeba było być wariatem:). Zresztą "stara gwardia" ma tą przewagę że jak dojdzie do Armagedonu to pojedzie na "ołówkach" wystruganych z buku.1 punkt
-
Były to pierwsze narty z serii Supershape jakie miałem przyjemność testować. Był to jednak starszy model. Mario, ta nazwa nie jest przypadkiem [emoji6] Head Rally - Probably the best ski in the world [emoji6]1 punkt
-
Cześć Imponują Ci i starzy i młodzi podobnie jak mnie ale wtedy jak fajnie jeżdżą czy jak walczą o życie? Tez nie oczekuje odpowiedzi bo jest oczywista i dla mnie i dla Ciebie ( kosmitów pomijamy ;)). Porównanie, które sugerujesz - czyli porównanie grup - jest chyba niemożliwe. Film jest świetny a goście są nie tylko znakomitymi narciarzami ale tez są fantastycznie wysportowani. Taki Legbreaker pivot na długich nartach przy tej szybkości wymaga pewności i giętkości, którą nieczęsto się widuje. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Raz mi spotkało się w trakcie piątkowego tankowania (przed wyjazdem z Austrii w pewnej znanej miejscowości) "samochodu" ok. 22.00 spotkać na stacji czterech brytoli po Apres ski czołgających i maszerujących na kolanach z taksówki po piwo do sklepu na stacji. Drzących japy w niebogłosy i zaczepiających ludzi. Z jednej strony wyglądało to zabawnie a zarazem strasznie. Mój siedmioletni syn przestraszył się tego. Nie wiedział co się dzieje. Myślał, ze goście zwariowali. Wszystko w granicach rozsądku. Pewne regulacje powinny być. Żadne skrajności nie są dobre (wracanie nawalonym jak szpadel o 4 nad ranem lub idącym spać o 20 bo przepisy zabraniają lub pozwalają).1 punkt
-
Pytanie, czy rzeczywista intencja tego pomysłu nie jest inna. Z tego co wiem w Ischgl często zdarzało się, że mocno podchmielone towarzystwo wychodzące z apres ski notorycznie myliło sprzęt i brało nie swoje narty; do tego dochodziły kradzieże sprzętu. Ta zmiana powinna trochę pomóc, bo niejako "zmusza" do pójścia na kwaterę celem przebrania się i zostawienia sprzętu przed wyjściem na imprezkę. Równocześnie łatwiej ogłosić, że pomysł został wprowadzony z uwagi o troskę o ciszę, a nie ze względu na to, że w Ischgl łatwiej niż gdzie indziej stracić sprzęt zostawiony przed knajpą. To takie moje domysły.1 punkt
-
Czas reakcji to jedno, dla kogoś kto jeździ spokojnie i wolno pewnie nie będzie żadnym problemem. Ja zwróciłbym uwagę na jeszcze jedną rzecz: szkła fotochromowe reagują na promieniowanie UV, wysoko w górach, tam gdzie jest tego promieniowania dużo więcej, szkło ściemnieje nawet w zamglony, pochmurny dzień, a to już nie jest efekt pożądany i wielu osobom może przeszkadzać.1 punkt
-
Rzecz bardzo subiektywna. Osobiście też denerwuje mnie nocne trzaskanie się ze sprzętem - szczególnie, kiedy śpi dziecko. Kwestia wyboru miejsca na wyjazd, ale nie zawsze na miejscu wszystko wygląda tak jak miało być .... Być może zarządzający kurortem postanowili zrezygnować z części zysków - lub przeciwnie - wyliczyli sobie, że dzięki temu przyciągną innych turystów (rodziny), którzy z naddatkiem na imprezowiczach.1 punkt
-
Cześć. Spróbuj spojrzeć inaczej. Do tej pory tacy jak ja nigdy by nie pojechali do Ischgl, a teraz kto wie.1 punkt
-
taaaaa... hmmmm... gamoniem powiadasz...? wystarczy podnieść tyłek odrobinę wcześniej i być na stoku jako pierwszy .. i czy to w Austrii Włoszech Szwajcarii czy nawet na Słowacji gdzie miejscami pochylenie stoku jest powyżej 30 stopni nie problemu rozpędzić się do takiej prędkości nie napisałem przecież że jeżdżę tylko i wyłącznie na maxa traktując ludzi jak tyczki ... Panowie... odrobinę wyobraźni. ( Mietas.. masz rację wielki plus za logiczne myślenie ) A przy okazji przypominam czego dotyczył mój post... dla niezorientowanych przypominam ... "Gogli z fotochromem i szybkości reakcji tych szkieł na zmieniające się warunki"1 punkt
-
Kiedy pokazały się pierwsze Heady z kersem dostałem do testowania właśnie Titany. Byłem zachwycony, obiecałem sobie, że je kupię, ale los sprawił (raczej przypadek), że stałem się posiadaczem i,speedów. Ale kiedyś jeszcze do nich wrócę.1 punkt
-
Cześć Narciarze nie dzielą się na współczesnych, carvingowców, tylko dobrych i złych. Pozdrowienia1 punkt
-
Jeśli i mnie chcesz unikać, to moje plany na ten sezon - w Polsce Karpacz, Szklarska, Zieleniec, czeskie Sudety, w kwietniu obowiązkowy WZF Zakopane Kasprowy Wierch, trochę Alp, ale tylko Tyrol (niestety), no i jak się uda trochę amatorskich zawodów w gigancie i slalomie ( o te niestety trudno) i jeszcze deczko treningów na tyczkach. Niestety nie wszystkie terminy mam ustalone, ale obiecuję, na bieżąco będę Ciebie informował na PW.1 punkt
-
Bieg zjazdowy, a co to jest. Jeśli chodzi Tobie o zjazd to trzeba być niezłym gamoniem, żeby zjeżdżać na nartach z prędkością 70-90 km/h. Takie prędkości to raczej gigant ewentualnie sg.1 punkt
-
A Ty dalej swoje! Masz jakieś problemy emocjonalne? Mi nic do tego, kiedy się kąpiesz, jesz kiełbasę, myjesz zęby, wychodzisz do knajpy, itd, itp. A ja nie chcę żeby mi ktoś nakazywał i sprawdzał kiedy ściągać mam buty narciarskie. Proponuję wybierz inne stacje narciarskie, bo te które odwiedzasz to chyba jakieś nie bardzo? Ja będąc w Alpach zostaje na apres ski, narciarze świetnie się bawią, tańczą, śpiewają, także piją, a śmierdzących potem i gorzałą gostków w butach narciarskich jakoś nie zauważyłem. Na pewno nie widziałem ich więcej, niż śmierdzących potem i gorzałą gostków w obuwiu innym od narciarskich. Widocznie obracamy się w zupełnie różnym środowisku. A z knajp wychodzą kiedy im się podoba i w butach takich jakie uważają za wygodne bądź stosowne. Osobiście uważam, że taneczne pląsy w narciarach są okey, dodatkowo to świetny sposób na poprawę kondycji. Jak nie chcesz capić na lub po nartach, to proponuję kąpiel przed nartami i inwestycję w trochę lepszą odzież narciarską-wielowarstwową i koniecznie ją od czasu do czasu prać przy użyciu markowych proszków do prania i płukania. Co do gorzały to nie piję na nartach nigdy, ale po jak najbardziej, czemu nie, jeśli tylko mam ochotę. Pozdrawiam niekoniecznie serdecznie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
I co jest dla Ciebie takie bulwersujące w tej informacji ? O ile się nie mylę to w Ischgl nie ma jazdy nocnej na nartach więc jaki jest sens chodzenia nocą w niewygodnych skorupach?1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Urósł prawie 20 cm przez rok?? Mój syn tez miał okres szybkiego wzrostu ale tak szybkiego współczuje chłopakowi i Wam (zakupów :)). Zresztą ta nartka była za mala nawet jak miał te 142cm. Syn jeździł na 140cm jak miał lat 7 i był to model sportowy z płytą. dzieci nie maja irracjonalnego strachu przed długością narty, uczą się na tym etapie przed wszystkim poprawnego skrętu podstawowego czyli pełnego o charakterze gigantowym. Poza tym narte dziecięce czy juniorskie są lżejsze i bardziej elastyczne więc nawet +10 można. dla zorientowanego chłopaka brać spokojnie. Zdecydowanie odradzam męski allround. Masz syna, który ma już sporo doświadczenia więc po co kupować mu nartę, która z założenia jest zepsuta. Pytanie teraz czy ogarnie nartę męską o charakterze sportowym czy raczej celować w juniorski GS. Tu fajniej byłoby wiedzieć jak jeździ - stąd ta prośba o filmik jakiś. Może być starszy. Ma jeszcze takie pytanie - czy syn poza szkoleniami jeździł z Tobą a jeżeli tak to jak Ty jeździsz ile lat na czym? I jeszcze - piszesz, że szaleje po czerwonych? Jaki to typ chłopaka w sensie fizycznym - trenuje jakiś sport wyczynowo, siłowy i energiczny czy raczej techniczny i delikatniejszy? Napięty na jazdę sportową - czy te tyczki go kręciły czy raczej nie bardzo. A może podoba mu się jazda w parku i triki? Czy lubi pojechać przy trasie po lasku poskakać na górkach itd? Pozdrowienia1 punkt
-
Uzupełnię nieco wpis Jaśka. 1. Trasy są otwarte w godzinach 8:30-15:30. W godzinach 18:00 - 21:00 jest czasami czynna trasa Biela Put (nr.13). W tym terminie nie ma pewności czy wszystkie trasy będą czynne. Naśnieżanie jest, ale wiele zależy od tego, ile wody jest w zbiorniku (rok temu przez suszę było kiepsko). Oprócz tras 5,14 i 13 polecam też 10 (Brhliska - obsługiwaną przez pomarańczową gondolę). Najtrudniejsze trasy to 3, 7, 1abc i 32. Chociaż jeśli nie będzie lodu ani muld (mało prawdopodobne w grudniu), to 1abc (ze szczytu) jest po prostu czerwona. 2. Zjeść lub napić się czekolady można praktycznie przy każdej dolnej i górnej stacji wyciągów. Na Chopoku jest kilka barów Apres-ski (takie okrąglaki). Z tym że raczej jest tam zimno.1 punkt
-
dzięki Ola za Twoją opinię o tych nartach, przymierzam się do kupna tych Head'ów...pozdrawiam i przyjemnej jazdy:smile:1 punkt







