Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      4 091


  3. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      4 396


  4. FerraEnzo

    FerraEnzo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      868


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.12.2016 w Odpowiedzi

  1. A więc jestem w domku po pierwszym wyjezdzie w tym sezonie. Padło na Ischgl i okolice. O osrodku raczej nie trzeba nic wiecej pisac bo definitywnie jest topowym. Ja mam jednak jedno i w sumie jedyne zastrzeżenie. Oznaczenie tras, a raczej jego kompletny brak. Mimo tego napewno tam wrócę. Pierwszy dzien jazda w Serfaus. Tu zaś zdecydowanie za dużo tras dojazdowych. Podziękowania dla Jurka i ekipy za świetne cztery dni. Miałem mieć opady i zachmurzenie od pierwszego dnia a było tak.
    11 punktów
  2. Młody ten narciarz, tak szybki jak wysoki. Czy nie uważacie, że najlepszą poradą dla tego sprawnego a niezorientowanego i niedoświadczonego jak dziecko narciarza, jest sprowadzenie go na ziemię? Albo on jaja sobie na forum robi, albo teraz to już odfrunie na tych gigantkach doradzonych przez Was. A nożyce nocą tną, tną , w zamyśle tych , co to nie po linii. Bo na żart i sarkazm nie każdemu się pozwala. Czyż nie?
    7 punktów
  3. Cześć, Skoro jeździsz od 15 lat i swoje umiejętności oceniasz na 7 ( biorąc pod uwagę jeszcze podawane prędkości ), to zdecydowanie sugerowałbym porządna nartę GS. Natomiast to jest już Twoja decyzja i skoro wolisz coś krótszego, to kupuj śmiało nartę SL. W każdym razie chciałem się tylko odnieść do stwierdzenia, że komórka SL nie pozwala bawić się dłuższym skrętem. Narta ta jest bardzo stabilna i jak już jesteśmy przy tych nieszczęsnych prędkościach, to zdecydowanie będzie się lepiej prowadzić niż jakieś wymysły o długości 152cm.. Dla mnie nie stanowi problemu wykonanie dłuższych i bardziej urozmaiconych skrętów na narcie SL - oczywiście nie chce żeby ktoś zrozumiał mnie źle, bo w żadnym wypadku ta narta nie zastąpi nam rasowej gigantki, ale zdecydowanie pozwala na jazdę różnym promieniem w zależności od preferencji Zaryzykuję stwierdzenie, że to właśnie krótki, cięty skręt slalomowy jest zdecydowanie trudniejszy do wykonania, bo potrzebna jest nam lepsza technika, pewność stania i dobry balans żeby poradzić sobie z naturalną dynamiką takiej narty.
    5 punktów
  4. Trzeci wypad na narty w tym sezonie, tak jak wcześniejsze udany. Miał być Ośrodek Stok, niestety nie czynny dziś i padło na Soszów. Czynne niebieskie trasy i zielona, warunki dobre. Armatki pracują na górnym odcinku ośrodka.
    5 punktów
  5. Niestety Skicross nie jest konkurencją narciarstwa alpejskiego. Jest jedną z konkurencji narciarstwa dowolnego. Dziwi mnie to ogromnie, wielu zawodników w skicrossie wywodzi się z narciarstwa alpejskiego. Wystarczy oglądnąć jakiekolwiek zawody skicrossowe, aby poznać genezę tej dyscypliny. Z całą resztą zgadzam się z Tobą. Niezwykle widowiskowa, a niektóre kraje (np Francja), gromadzą więcej kibiców i większe zainteresowanie jak APŚ. Bezpośrednie ściganie bark w bark, jest niezwykle emocjonujące, do tego jest to jedna z najniebezpieczniejszych i kontuzjogennych konkurencji narciarskich. A Karolina Riemen-Żerebecka pokonała kilka medalistek Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzostw Świata. Wszak to konkurencja olimpijska. Przegrała jedynie z liderką PŚ Kanadyjką Marielle Thompson. Może w Azji jakiś medal... Czyż nie wygląda to pięknie. PS Informację o tym sukcesie wkleił w innym wątku kolega Gira.
    4 punkty
  6. Nie wiem czy wrzucam w odpowiednim miejscu, ale ... http://www.fis-ski.com/freestyle-skiing/ski-cross/events-and-places/event=39085/race=9952/ SUPER Gratulacje dla Karoliny!!! Rywalizuje już wiele sezonów i mam nadzieje że się wreszcie przełamała. Ski Cross mógłby się pojawiać częściej w transmisjach sportowych. Bardzo spektakularne widowisko, wymagające wszechstronnych umiejętności narciarskich i instynktu do rywalizacji bezpośredniej. Karolina tak dalej!!! Cicho na forum i w mediach, a to chyba jeden z największych sukcesów narciarstwa alpejskiego w Polsce od lat...
    4 punkty
  7. Rozpakowali już część gondolek.
    4 punkty
  8. Jutro rusza kolejny alpejski "weekend". W Val d'Isere mamy swojego wysłannika Roch tam stacjonuje Może coś naskrobie jak znajdzie chwilkę Czwartek 15.12 10:30 Val d'Isere treningowy zjazd kobiet 12:00 Val Gardena treningowy zjazd mężczyzn Piątek 16.12. 10:15 Val d'Isere zjazd do superkombinacji kobiet 12:00 Val Gardena supergigant mężczyzn 13:45 Val d'Isere slalom do superkombinacji kobiet Sobota 17.12. 10:15 Val d'Isere zjazd kobiet 12:00 Val Gardena zjazd mężczyzn Niedziela 18.12. 9:15 Alta Badia 1. przejazd slalomu giganta mężczyzn 10:30 Val d'Isere supergigant kobiet 12:15 Alta Badia 2. przejazd slalomu giganta mężczyzn
    4 punkty
  9. W Beskidach sypie, że ho ho. Do roboty lekarze, pielęgniarki bo mi sezon ucieka. Poza tym weekend blisko kto się będzie ścigał z młodszym Góralem?
    4 punkty
  10. plus: Poniedziałek 19.12. a w zasadzie to już wtorek 1:30 Alta Badia slalom gigant równoległy mężczyzn Wtorek 20.12. 10:15 Courchevel 1. przejazd slalomu giganta kobiet 13:15 Courchevel 2. przejazd slalomu giganta kobiet Czwartek 22.12. 17:30 Madonna di Campiglio 1. przejazd slalomu mężczyzn 20:30 Madonna di Campiglio 2. przejazd slalomu mężczyzn
    3 punkty
  11. Nie wiem ,co myśleć o poprawności pomiarów-z kilkoma kolegami przed kilku laty na Jaworzynie idealne warunki,pusto,dolna dwójka,skorupa lodowa rano znacznie przekraczaliśmy 150 km/godz.Potem ten GPS w aucie też pokazywał to co licznik. Ale nie upieram się ,mimo że czułem,jak bardzo było szybko-może na nartach pomiar nie jest wiarygodny? A w Lech,na treningu przed Speed Race zmierzono mi coś pod 110 km/h-bez napinania się...
    3 punkty
  12. Oczywiście że się da. Sam mam w telefonie wynik pokazujący 98km/h z czarnej trasy w Jurgowie...tylko czy któryś z nas potrafi wykonać ładny cięty skręt przy takiej prędkości ? Jeszcze na stromym zboczu ? Nie sądzę. Ostatni raz mierzyłem prędkość z dwa lata temu, o mówię wam jakie miałem wielkie jaja gdy objechałem (przynajmniej wg GPS) kumpli, normalnie nie mieściły się w spodniach Niestety moje jaja drastycznie zmalały kiedy na prostym gigancie na Słotwinach objechała mnie drobna kobitka w wieku 35+ Pozdrowienia dla kumatych! Czyżyk kup sobie coś dłuższego, jeśli jeździsz na 7 to nawet na narcie z promieniem 18-20 m pojedziesz krótszym skrętem.
    3 punkty
  13. Cześć Niestety Mariusz ale najbardziej komercyjny odcinek macie przed sobą jeszcze. Brdę płynąłem parę razy, pierwszy raz jeszcze przed ślubem czyli na początku lat 90 i już wtedy to co działo się na Piekiełku nie było fajne. Kupa kajaków z kupa ludzi, darcie ryja, rzucanie butelkami itd, Samo pole w Świcie też słabe i trzeba było mieć wszystko przywiązane do rąk i nóg a i tak mogło zginąć. Polecam Ci za to najpiękniejszy odcinek Brdy od Świeszyna do Charzykowskiego. Nie byłem tak jakiś czas ale myślę, że miał on największe szanse zachować się we w miarę naturalnej formie. Polecam również całą Chocinę. Zwłaszcza przy Twoich możliwościach dowozowych sprzętu można zacząć bardzo wysoko. Obok masz jeszcze Zbrzycę - rzadko pływaną a warto. Na Brdzie sugerowałbym również popłynięcie kanałem z możliwością zobaczenia akweduktu w Fojutowie gdzie można przesiąść się na Białą Strugę albo powalczyć dalej kanałem - obie możliwości dają dopłynięcie z powrotem do Brdy. Trzeba trochę powalczyć ale masz gwarancję, że będziesz sam na wodzie. A z innych rzek to koniecznie wybierzcie się na Wel. To moja ulubiona rzeka na 4 dni akurat, choć ostanie lata ubogie są bardzo w wodę i górny odcinek, który kiedyś wyglądał tak: obecnie może być ciężko spływalny a był fantastyczny. Jedno z niewielu miejsc gdzie było widać spadek rzeki. Nad Welem jeste co roku na wiosnę jak jest takie jakieś kościelne święto. Możemy się umówić to sprzedam Wam fantastyczne miejscówki na biwak a i browar wieczorem a mleko prosto od krowy rano się znajdzie. Pozdrowienia
    3 punkty
  14. No to dziś wielkie wydarzenie w skromnej historii polskiego snookera. Adam Stefanow gra z Ronniem O'Sullivanem w drugiej rundzie Scotisch Open. Relacja na żywo w Eurosporcie1 o godzinie 20. Polecam i trzymam kciuki za rodaka. Pozdrawiam.
    3 punkty
  15. Stacja Kazimierz (k. Puław) rozpoczyna dzisiaj sezon. Dokładna godzina zostanie podana ok. południa. Jak widać na zdjęciu, czynna będzie trasa niebieska (570m), bo czerwonej nie naśnieżali.
    3 punkty
  16. masz może jakieś nagranie tego przejazdu ? chętnie bym zobaczył
    3 punkty
  17. Zaległa wakacyjna Brda+. W związku z tym, że forum nie działało długo dopiero uzupełniam zaległe relacje. Jedną z nich był nasz wspólny z "Drugą Połową" pobyt w Borach Tucholskich - nad tamtejszymi jeziorami, lasami i rzekami. Oczywiście pływaliśmy kajakiem. Łącznie przez trzy dni zrobiliśmy ok 50km. Wyczyn może nie jest spektakularny...ale biorąc pod uwagę, że połowa z tego, to "pod prąd" - wynik nie jest taki zły. Mieszkaliśmy na polu namiotowym "U Sokoła" i tam też mieliśmy bazę - każdego dnia masę atrakcji...a trzy dni - pływanie. Pływaliśmy na rzece Brdzie (Konarzynki - Drzewicz) , małą Chociną oraz po jeziorach Charzykowskim, Długim, Karsińskim, Witoczno, Plęsno, Łąckim i Dobrzyk. Na trasie spływów spotkaliśmy niesamowitą głuszę ale również komercję i hałas na wodzie. Odcinek, który podobał się nam najbardziej, to Konarzynki - Małeswornegacie oraz dzika i bezludna Chocina. Odcinek Małeswornegacie - Drzewicz mega tłok na wodzie i komercja w postaci hałasu i tłoku ludzi...a co pole namiotowe - festiwal Disko Polo... ...ehhh Zdjęć robiliśmy mało, za to materiału filmowego mam sporo - ale jakoś weny do montażu brak... Poniżej kilka z nich. Baza u Sokoła: Jezioro Charzykowskie: Brda w okolicach Konarzynek. Brda w okolicach Leśnej Ciszy: Brda okolice jeziora Małego Łownego: Ujście Brdy do Jeziora Charzykowskiego: Żeglowanie po Jeziorze Długim: Brda w okolicach wsi Kamionka: Z pewnością wrócimy na Brdę - mamy nadzieję, że najbardziej komercyjny odcinek mamy za sobą, a czy w górę, czy w dół rzeki od miejsc, w których pływaliśmy znajdziemy więcej ciszy, spokoju i natury. Napoczęliśmy kolejną rzekę i pobyt na tej nowej dla nas wodzie oceniamy, w sumie, bardzo pozytywnie. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  18. No, no 110 na slalomkach dł 156, jesteś kozak. To lepiej zostań przy slalomkach, bo jak kupisz gigantki to pod 200 będziesz śmigał. Proponuję kupić dłuższą nartę slalomową 165 cm. Przy Twoich umiejętnościach, to komórkę np Head iSL RD lub coś podobnego.
    3 punkty
  19. W świętokrzyskim naśnieżanie trwa pełną mocą. A to 3 zdjęcia z dzisiejszej krótkiej wizyty na kieleckim Telegrafie
    3 punkty
  20. Pamiętam początki gdy powstała w Polsce Kadra Skicrossu. To chyba sezon 2007 lub 2007/08. Ta kadra to dwie kobiety i 3 facetów, tj Dagmara Krzyżyńska, Karolina Riemen, Michał Kałwa, Marcin Orłowski i Wojciech Zagórski. Pierwsze zawody jakie oglądałem to Międzynarodowe Mistrzostwa Czech w Spindlerov Mlyn na Horni Misecky w 2007r. Dagmara przeszła do kadry Skicross rok po Olimpiadzie w Turynie (25 w gigancie). W dorobku kilkadziesiąt tytułów Mistrzyni Polski, 3 złota Uniwersjady, Zwycięstwo w Pucharze Europy w 2003/04 gigant w Abetone i wiele innych sukcesów (także tenis ziemny i kolarstwo górskie), wygrał tam również męskie zawody Ivica Kostelic (taki kiedyś mieliśmy poziom i jeszcze Katarzynę Karasińską - zwłaszcza slalom). Nie wiem jak Karolina, ale Dagmara pierwszy raz w zawodach w Skicrossie wystąpiła właśnie w MM Czech. Do finału dostały się dwie nasze dziewczyny i dwie Czeszki. Finał niezwykle emocjonujący, prowadzi Dagmara przed Czeszką i Karoliną. Niestety tuż przed wirażem i padokiem Czeszka najeżdża Dagmarze na tyły nart i obie leżą, a na nie wpadają Karolina i druga Czeszka. Wszystkie dziewczyny zdezorientowane, jedna Czeszka zgubiła nartę. Pierwsza wstaje Karolina i pędzi do mety, ja się drę do Dagmary wstawaj i dawaj do mety bo wszystkie leżą. Dagmara tego w pierwszej chwili nie widziała, bo leżała pierwsza. Na szczęście ruszyła przed Czeszką i był 2 w pierwszych swoich zawodach. Na tym sezon Skicrossowy w 2007r się zakończył. Wśród mężczyzn wygrał oczywiście Tomas Kraus, absolutny mistrz przez wiele lat. Wyróżniał się tym, że miał niesamowity start, wygrywał zawody na pierwszych 20 metrach. Po zawodach miałem okazję zjechać po trasie. Śmigiem dało się zjechać, ale tam gdzie oni skakali po kilkadziesiąt metrów, to ja skakałem 0.5 m. Trasę zaliczyłem, choć to była najłatwiejsza jaką widziałem, powodów do dumy jednak brak (nie ten styl). W następnym sezonie (pierwszym całym) Dagmara zdobywa Puchar Europy w generalce, a w PŚ we Flein zajmuje 8 msc. W 2008 Karolina łamie nadgarstek i sezon ma z głowy, a Dagmara startuje sama plus chłopaki. W 2009 wraca Karolina, a podczas treningu przed pierwszymi zawodami PŚ w Sankt Johann Dagmara rozwala całkowicie kolano i w wieku 28 lat kończy niestety zawodniczą karierę. I Olimpiada w Vancouver zostaje do podbicia tylko dla Karoliny. Chłopakom nie udało się osiągnąć znaczących sukcesów, obecnie najbliżej czołówki jest Mateusz Habrat. Jeszcze pozwolę sobie napisać o samych zawodach. Najpierw są treningi, co najmniej 2. Każdy zjeżdża sam i opracowuje strategię, jak pokonać przeszkody, wchodzić w zakręty itd. Eliminacje zaczynają się od jazdy na czas, każdy indywidualnie. Nie wiem czy coś się nie zmieniło, ale eliminacje przechodziły 32 dziewczyny z najlepszymi czasami i dobierane czwórkami 1-32-16-17 itd. Dalej to wszyscy wiedzą. U panów rywalizacja większa była i u nich z eliminacji wchodziło 64 z najlepszymi czasami. Dalej tak samo jak u kobiet. Nieco inaczej rozgrywane były zawody w Ameryce Północnej Skicross X-Games. Bo tam na trasach rywalizowało po 6 zawodników (ale kasa była większa, jak i ryzyko wypadku). To by było na tyle. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  21. Narty we fiordach norweskich? Proszę
    2 punkty
  22. Jasne, że zauważyłem - sam zresztą to co ja pisałem potwierdziłeś - 90km/h maks, a przeważnie ok 40mp/h czyli ok 70 km/h Nie neguję tego, że wielu spośród nas, przekroczyło 100km/h lub się zbliżyło do tej granicy. Jednak pisanie, że jeździ się z takimi prędkościami to grube nadużycie. Jeśli ktoś pisał, że jeździ z prędkościami 60-85 na slalomce, to też jest grube nadużycie, co potwierdzi film Tedka. Chcesz jeździć szybko kupuj gigantke, proste.
    2 punkty
  23. Myślę, że są na tym forum osoby, którym wydaje się, że przy takich prędkościach ich technika jest nienaganna. Jednak wszystkim nam udało się dojść do wniosku, że takie prędkości są do osiągnięcia. Powinniśmy teraz koledze doradzić nartę, bo o to prosił. Ja mógłbym, tak jak kolega @jodek1, polecić Atomic D2 3.0 XT, czyli narta która oferuje kompromis między nartą slalomową a gigantową.
    2 punkty
  24. Niektórzy uważają , że narta SL jest najbardziej uniwersalna ale jak chcesz coś do szybszej jazdy po przygotowanej trasie , dłuższym skrętem ( bo jak tylko krótkim to możesz zostać przy SL ) , to kup jakąkolwiek nartę o charakterystyce gigantowej , w długości około Twojego wzrostu i tyle . Firma ,nazwa, kolor wg własnego uznania .
    2 punkty
  25. Zawsze człowiekowi sie wydaje, ze setką a wystarczy sie nagrać. Zazwyczaj to przedział 30-50km/h. Choć jak raz dorwaliśmy się do jakiejś aplikacji to licznik szedł co zjazd wyżej, ja 81, brat 85, ja 87 to on 91. Miało to miejsce na Fis-ie za Grzebieniem. Więcej z tego nie korzystaliśmy, w oczach śmierć a emocje i rywalizacja podpowiada - szybciej.
    2 punkty
  26. W telewizji to ja widuję narciarzy jeżdżących 130 km/h. Tak z ciekawości Panie Mitku, uważasz, że z jakimi prędkościami poruszasz się po stoku?
    2 punkty
  27. Kolejny kwiatek.... gość jeździ 60-85km/h na slalomce. Pytam się zatem, gdzie są wyniki Polaków w PŚ, skoro mamy takie talenty. Jeśli takie prędkości osiągasz na narcie SL, to chyba jadąc na krechę bez skrętów, wtedy bierz byle jaką nartę - najdłuższa w sklepie, bo i tak nie będziesz skręcać na niej. Tylko proszę, uważaj na innych bo wielce prawdopodobne, że zrobisz komuś krzywdę. Fajnie by było, gdyby proszące o poradę osoby postarały się o odrobinę zdrowego rozsądku i trzeźwego myślenia w opisie swoich umiejętności, a wytwory swojej wyobraźni i wskazania aplikacji smartfonowych oszczędzili nam i zachowali dla wnuków. Innym forumowiczom zdecydowanie ułatwi to wybór i ewentualną poradę.
    2 punkty
  28. Cześć Jedyna narta dla kogoś kto jeździ normalnie 60-80 km/h a często przekracza 90/100 km/h to to: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,16-17,rossignol,hero-fis-gs-factory,9044.html albo coś wyżej czyli SG. Inaczej to wariat albo mitoman. Jakby co pomogę w zakupie. Pozdrowienia
    2 punkty
  29. Jeżeli GPS ma dane wysokości i algorytm to nie przekłamuje. Mimo to prędkości trochę naciągane.
    2 punkty
  30. Ech, jakby tak się zebrać na taki tygodniowy wyjazd narciarski gdzieś tam i każdy miałby taki worek wspomnień, a do tego byłby gdzieś sklep ze złotym albo białym napitkiem... to nie trzeba by było nawet zabierać nart ani kupować skipassów, a wyjazd należałby do tych najlepszych i niezapomnianych
    2 punkty
  31. W Ischgl było na tyle atrakcyjnie, że pozwolę sobie na krótkie (jak na mnie) resume... Jeździłem w Alpy w różnych grupach. Z rodziną, przyjaciółmi, obozy sportowe, sam i układy mieszane. Od zeszłego sezonu doszły do tego wyjazdy z grupą narciarskich zapaleńców. Wyjazd taki to czysty relaks, nic mnie nie obchodzi, wszystko gotowe, trzeba tylko jeździć na nartach. Jak ktoś chce poszaleć tylko na nartach, to nie ma chyba lepszej opcji, 4 dni i wyjechany jestem na maksa. Do tego w grupie tacy narciarze jak Jurek czy Wiesiek i po 4 dniach wracasz z chęcią do domu (tak mi się wydawało przez 2 dni, później znowu ciągnie na alpejskie trasy). Podobny efekt dają tylko obozy sportowe, ale koszty są wtedy jak 1 do 3. Sam Ischgl nie powala cenowo. Jak nie śpisz w samej miejscowości, nie lądujesz po nartach w licznych knajpach (np Schatzi Bar i oczywiście w narciarach tylko do 20) to ceny absolutnie akceptowalne. Coś na ciepło, niedaleko Schatzi w Billi cały kurczak za 5 euro, czy frikadelle z bułką, sałatą, sosem chyba 2-3 euro, lub wielka pizza w ristorante za 10-12, takimi cenami mnie nie powaliło. Do tego świetne, zróżnicowane trasy i ogromne możliwości freeridowe. Jak na koniec listopada to prawdziwa bajka. Jeszcze muszę dodać do plusów ilość narciarzy na trasach. Wtorek to już były prawdziwe pustki. No i pełne słońce w poniedziałek i wtorek. Zresztą niech przemówią za mnie zdjęcia. Trochę dziwne uczucie, pełne słońce, a co jakiś czas trzeba przecierać gogle bo całe zaszronione. Poniedziałek i wtorek prawie wszystkie armaty i lance śnieżyły (lodziły). Po kilku godzinach jednak się przyzwyczaiłem. Przecież wiedziałem, że śnieżą dla Artixa. Dzięki działającym armatkom na niebie zrobiło się ciekawie, może nie było 3 słońc jak nam pokazał Jodek w Soelden, ale 2 tęcze też ciekawie wyglądały A ta, to mi przypominała Schladming i konstrukcję do obsługi kamer na mecie W poniedziałek zjazd do Ischgl 1 był dosyć ekstremalny, ostatni odcinek to praktycznie lód Generalnie mogę powiedzieć trasy "całe tylko moje" Tłumy pod knajpami na Idalpie Do kanap kolejki Ciekawe zjawisko geologiczne, między Szwajcarią, a Austrią kamienne piargi, rozległość i wielkość skał odpadających przez wieki od góry skalnej zrobiło na mnie wrażenie W samym mieście ruchomy tunel dla leniwych lub zmęczonych (nie dotyczy Jurka i Wieśka, Oni robili za przewodników) Widać, że w ośrodku przygotowują kolejne trasy, tutaj w Alp Trida (dla Artixa oczywiście) Podziękowania dla wszystkich, za pomoc w szukaniu magnesów, mimo zmęczenia z ochotą rzucili w miasto, co było niezwykle dla mnie ważne... Wybudowali nową kolejkę gondolową, mogącą pomieścić 28 osób, mnie by wystarczyła 4 osobowa. Głupio się jeździło 4 razy z rzędu samemu, dodatkowo przede mną i za mną puste gondle. Podczas ostatniego wjazdu zostało ze mnie tyle co na tym zdjęciu... Do dzisiaj zastanawiam się jak Jurek to czasowo ogarnia. Po powrocie na kwaterę, zdążę się tylko przebrać, a obiad już podany, sztućce, talerze i gorący posiłek gotowy w kilka minut, to samo rano, nawet w wojsku nie było takiego tempa! A byłem to wiem (w wojsku) Pozdrawiam serdecznie!
    2 punkty
  32. O Trzymam kciuki - Ronnie dzisiaj robi sporo błędów. pozdro wiesiek
    1 punkt
  33. Brawo Adam, już tylko 1-3 może...
    1 punkt
  34. Cześć Faktem jest jedynie, że przytaczanie swoich wyników prędkościowych w opisie swojej jazdy jest typowym sygnałem, że piszący/mówiący nie ma zielonego pojęcia o narciarstwie. Nic tu się nie klei kolego. Rozważanie GS lub SL w identycznej długości do wzrostu to bzdura na resorach. Przestań już ściemniać. Pozdrowienia
    1 punkt
  35. Nie wierze, Eurosport zamiast ciekawych wieczornych zawodów (godz. 18) pokazuje "hit" szmacianej ligi... SZCZYT już osiągnięty. A gigant równoległy wrzuca jako ochłap na nocną ramówkę.
    1 punkt
  36. jak bylem w weekend to one juz jezdzily jeszcze zapakowane , ale jezdizly, oczywiscie bez ludzi robili testy
    1 punkt
  37. co prawda Skicross ale swietny występ http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2016-12-14/riemen-zerebecka-wiem-ze-zwyciestwo-jest-mozliwe/ http://www.fis-ski.com/freestyle-skiing/ski-cross/events-and-places/results/
    1 punkt
  38. Nie wiem czemu, ale autora wątku wyobrażam sobie tak: Sorry, ale jakoś nie chcę mi się to wszystko wierzyć. Ocena na 7, prędkości nierealne dla zwykłego śmiertelnika (w skręcie, nie mówię o jeździe na krechę) ehhh...a może to trolling a my się doktoryzujemy.
    1 punkt
  39. Kolego GPS przekłamuje prędkości na nartach (mocno zawyża). Pojedź samochodem na autostradę i wystaw głowę (niekoniecznie prowadząc) przy 110. Poczujesz różnicę :D
    1 punkt
  40. Pokój zarezerwowany w Pavlina Lihota czy jak jej tam, tak że w sobotę i niedzielę sprawdzę co i jak na Chopoku. Gorzej, że pewnie na pewno będę miał ze sobą kamerkę i aparacik i będę robił zdjęcia, to zobaczycie jak sytuacja wygląda na tydzień przed świętami Cholera, chyba się starzeję, bo nie mogę się doczekać bardziej tego weekendu niż swojego pierwszego razu kiedyś tam
    1 punkt
  41. Bory Tucholskie powiadasz! Łezka w oku mi się zakręciła. W czasach słusznie minionych podróżowałem na stopa z kolegą nad morze do Dąbek, gdzie czekała na nas reszta towarzystwa. Z Bydgoszczy zabrał nas jakiś koleś Syreną Bosto z jakiegoś PGR czy SKR. Zmęczeni usnęliśmy, a jak się obudziliśmy to facio wywiózł nas gdzieś w Bory. Do dzisiaj nie wiemy gdzie byliśmy. Z Borów Tucholskich wychodziliśmy 2 dni. Przeciętnie widzieliśmy 1 auto na dzień. W końcu pomógł nam traktorzysta i na przyczepie z obornikiem dowiózł nas do jakiejś głównej dogi. Dalej to była prościzna.
    1 punkt
  42. KORONA GÓR POLSKICH jest nasza!!! Ponad 370 km wędrując często ze znajomymi i przyjaciółmi - w słońcu, w deszczu i śniegu - zrobiliśmy to Dla wszystkich bliskich, którzy towarzyszyli nam na szlaku - wielkie podziękowania, jesteście super! Załączona galeria zawiera pamiątkowe zdjęcia z każdego ze szlaków, z nazwą pasma i wysokością szczytu - zapraszam do obejrzenia, a niektórych do chwili wspomnień. 1. Rysy 2499 m npm - Tatry (foto widok w stronę Czarnego Stawu i Morskiego Oka). 2. Babia Góra 1725 m npm - Beskid Żywiecki (fotka z zejścia - wyprawa wraz z ekipą Skionline (JC, Majorski, Johnny Narciarz, Piotr_67, Góral spod Skrzycznego, Marionen, Annaa i inni) - Diablak na widoczku z lewej). 3. Śnieżka 1602 m npm - Karkonosze (szczyt w tle, w dole Mały Staw i Schronisko Samotnia). 4. Śnieżnik 1425 m npm - Masyw Śnieżnika (foto ze szczytu, a w zasadzie gruzów starej wieży widokowej). 5. Tarnica 1346 m npm - Bieszczady (świetna jesienna wyprawa z expatem). 6. Turbacz 1310 m npm - Gorce (ponownie wyprawa z expatem - foto: Schronisko na Turbaczu, szczyt zdobyty po zmroku przy świetle latarek). 7. Radziejowa 1262 m npm - Beskid Sądecki (szczyt po prawej stronie - wyprawa z Michałem i Wiktorem, którzy zaglądają na forum). 8. Skrzyczne 1257 m npm - Beskid Śląski (wyprawa Skionlinowa z Johnnym, Marionenem, Annąą, Góralem spod Skrzycznego). 9. Mogielica 1171 m npm - Beskid Wyspowy (w cudnych jesiennych barwach). 10. Wysoka Kopa 1126 m npm - Góry Izerskie. 11. Rudawiec 1112 m npm - Góry Bialskie (widok na Masyw Śnieżnika i Czarną Górę ośrodek narciarski). 12. Orlica 1084 m npm - Góry Orlickie (wyprawa wraz z expatem). 13. Wysoka 1050 m npm - Pieniny (wyprawa wraz z Johnnym Narciarzem + Drugą Połówką, Michałem i Wiktorem). 14. Wielka Sowa 1015 m npm - Góry Sowie. 15. Lackowa 997 m npm - Beskid Niski (wyprawa z Michałem, Wiktorem i Gosią). 16. Kowadło 989 m npm - Góry Złote. 17. Jagodna 977 m npm - Góry Bystrzyckie (ponownie z expatem). 18. Skalnik 945 m npm - Rudawy Janowickie. 19. Waligóra 936 m npm - Góry Kamienne (widok spod szczytu na pasmo). 20. Czupel 933 m npm - Beskid Mały (ponownie ekipa Skionline: Marionen, Annaa, Johnny Narciarz i Iza, Goral spod Skrzycznego). 21. Szczeliniec Wielki 919 m npm - Góry Stołowe. 22. Lubomir 904 m npm - Beskid Makowski. 23. Biskupia Kopa 889 m npm - Góry Opawskie (widok z wieży widokowej w stronę Masywu Śnieżnika). 24. Chełmiec 851 m npm - Góry Wałbrzyskie (widok na miasto Wałbrzych). 25. Kłodzka Góra 765 m npm - Góry Bardzkie. 26. Skopiec 724 m npm - Góry Kaczawskie. 27. Ślęża 718 m npm - Masyw Ślęży. 28. Łysica 612 m npm - Góry Świętokrzyskie (wraz z Johnnym i Izą). KONIEC. ...a po końcu? Jakie plany? Od przyszłego roku postanowiliśmy zrobić Koronę TATR...tak więc? Do zobaczenia na szlaku... PS.Ania, Mario zostało wam już jedyne 7 Gór - jak rozumiem wszystko na południowym wschodzie Polski? Fajnie! Dwa, trzy wypady i zrobicie Będę kibicował.
    1 punkt
  43. 70 km Pilicą z biwakiem, czyli spływ Krzętów - Sulejów. Cz.5 - ostatnia....na brzegu olbrzymi uschnięty dąb. A dlaczego uschnięty? Kolejna zwałeczka przy której trzeba było się nagimnastykować tzn wysiąść z kajaka. Las zmienił się na liściasty... ...a tym samych zmieniła się rzeka. Nawet wysepki na tym odcinku rzeki są porośnięte dużymi drzewami a nie jak to zwykle trawą, czy krzewami. Zbliżamy się do końca spływu - na brzegach coraz więcej ludzi, na wodzie pojawiają się kajaki a przy brzegu pierwsze zabudowania. Ostatnie kilka kilometrów i docieramy zmęczeni do Sulejowa.Kolejne ponad 35 km za nami......szybkie pakowanie do auta, podróż po samochody "porzucone" w górze rzeki i powrót do domu na mecz Polaków - niestety na bramkę "na żywo' nie zdążyłem.Cóż? Zobaczę te z Niemcami... Piękna przygoda za nami......kolejne, te na wodzie już w planach.A WZF na wodzie?Wszystko zależy ilu będzie chętnych......proponuję Pilicę.Na koniec dwie fotki Expata, mówią wszystko... pozdrawiam serdeczniemarboru
    1 punkt
  44. 70 km Pilicą z biwakiem, czyli spływ Krzętów - Sulejów. Cz.4W nocy odwiedza nas zajączek......czy kształt ognia wam go nie przypomina? Wieczorne czary mary :wink: Noc mija szybko.Ziemniaczki są dopełnieniem kolacji.Śpimy jak niedźwiedzie...dawno tak zdrowo i dobrze mi się nie kimało. Budzimy się wcześnie rano. Expat pompuje kajak... Moja super komfortowa sypialnia nad Pilicą: Startujemy dzień drugi... ...kajaki już na wodzie. Strzelam do Czapli Siwej. W niedzielę słońce paliło dosyć intensywnie - ja założyłem swój ulubiony kajakowy golfik po to by się przed słońcem uchronić.Oczywiście czapeczka na głowie i okulary to, taki sam obowiązkowy strój jak przyklejony, zielony listek na nosie. Do Sulejowa mamy jeszcze spory kawałek od miejscówki gdzie jemy drugie śniadanie. Za Łęgiem Ręczyńskim rzeka robi się szeroka - można się zrelaksować i odpocząć. Zaczynają doskwierać nam mielizny - głębokość wody spada i trzeba mocno pilnować nurtu by nie osiąść na mieliźnie.Co chwila zmienia się osoba prowadząca spływ i co chwila któraś utyka pokazując innym, którędy nie płynąć.Szerokość rzeki ok 20 metrów a spływalny tylko metr szerokości przy jednym, bądź drugim brzegu...pomiędzy zakrętami nieco głębiej po środku...Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i "czytać wodę".Docieramy do malowniczej kładki na której odbywa się ceremoniał przysięgi harcerskiej.Miło popatrzeć... Na poniższej fotce widać dokładnie jak jest płytko i jaki odcień piasku jest na dnie rzeki... CDN
    1 punkt
  45. Ja też oglądam, bo jak spotkam Wujota i by się dowiedział, że nie oglądałem to bym miał przewalone!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...