Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.12.2016 w Odpowiedzi
-
Testy rozpoczęły sie na grupie kontrolowanej, a skończyły na niekontrolowanej czyli na mnie . Siedziałem tak przed monitorem, patrzyłem tu i tam, pogoda taka sobie, ludzi wszędzie mało, serce mówiło jedź, a rozum mówił są święta, będzie tłok, zostań w domu. Telefon do Johnnego (jeździł w Przemyślu, widziałem go na kamerce), telefon do SB, który wracał z BSA i następuje błyskawiczna decyzja - jechać. Jeszcze jeden telefon do kolegi, który był pod Dębowcem bez nart i mam kompana. Przed wjazdem na teren BSA porządkowi mnie zatrzymują, ale na hasło "skionline" dostaję pozwolenie wjazdu pod same kasy. 49 PLN za 2 godz. to sporo, ale w sumie to kilka zł więcej niż na większości innych ośrodków. Kasy, tablica informacyjna, toalety, winda, korytarze, kanapy - normalnie "Alpy". Pierwsza godz jazdy w szarudze, po trochę już zmęczonej trasie jakoś tak średnio nas cieszy, ale od drugiej godz. gdy mamy już obczajone wszystkie warianty i gdy zaczynają świecić lampy jest już zupełnie inna. Po szerokich w górnej części trasach można poszaleć. Trzeba uważać na łączeniu, a później krzyżówce trasy czerwonej z niebieską. Czarna trasa wzdłuż kolejki na ten sezon raczej nie będzie gotowa. Dwie godz. szybko mijają. Spotkałem Leitnera z tatą, zamieniliśmy parę słów, zrobiliśmy pamiątkową fotkę Myślę, że jeżeli ośrodek nastawia się także na wieczornych narciarzy w tygodniu to ratrakowanie tras będzie konieczne, a i oferta wieczorna skipassów inna niż dzienna też byłaby mile widziana.7 punktów
-
7 punktów
-
Nartsport-Rąblów Z racji tego że święta spędzamy rodzinnie w Nałęczowie,to i bierzemy pod lupę ośrodki z centralnej polski Dziś o 14 ruszył wyżej wymieniony ośrodek Warunki b.dobre Luda co pies napłakał,jazda na okrętkę Można w czasie świąt się fajnie powygłupiać w dżinsach i koszuli niedzielnej Jutro powtórka z rozrywki5 punktów
-
Wisła - Skolnity Byliśmy dzisiaj przetestować nowo otwartą trasę czerwoną. Generalnie jeździliśmy do 10, jeżdziło okoł 20/25 osób - także cały stok praktycznie prywatny. Sama trasa ma bardzo ciekawy profil, dwie krótkie "ścianki", a pozatym to bardzo przejemne nachylenie jak na nasze warunki. Wydaje się, że śniegu również żdążyli nasypać wystarczającą ilość, bo żadnego minerału na obu trasach nie zauważyłem Samo przygotowanie tras: Niebieska - bajka, nie mam się do czego przyczepić. Czerwona - widać że śnieżyli do ostatniej chwili i ratrakowali dopiero rano przed otwarciem, śnieg nie zdążył się fajnie związać i pojawiły się lekkie grudy, myślę że będzie tylko lepiej. Dzień jak najbardziej zaliczam do tych narciarsko udanych5 punktów
-
Już w tamtym sezonie miałem założyć wątek zbiorczy z moimi relacjami skiturowymi, ale jakoś tak mi to umknęło. Sezon nowy rozpoczęty, to można w końcu plan zrealizować :P, niestety nie wszystkie stare relacje uda mi się wrzucić, ponieważ nie ze wszystkim mam tracki, opisy czy zdjęcia, ale być może chociaż część uda się odtworzyć Kopa Kondracka 2014: https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6215457485020685057?authkey=CJjao9D-gpKU7AE Skrzyczne 2014 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipORUsAIH8zT1wNx1JGcbS6wq_t1I9j9ozHEsbpg Rysianka 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipM9zXRuGziz9EPFdyMyNEqZrdBambiRS9Lrnp3s https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6106513941389403585?authkey=CNuppMTC9KTE6AE Salatyn 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6107264219263935681?authkey=COvx6a--xJaX1wE https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNYxrorcE3dGxrxJQ1vMqCQIO7qCb0nCckWGHsR Mincol 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipPBRDLP_Fws6IJBceuHmPyDqyR2BlVJVBbwFSTM Kasprowy Wierch 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6126909073860461025?authkey=CJavlM6l45W-5gE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6129339059880347249?authkey=CP2-sKD217maPQ Pilsko 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOXGrrwM4M6j9LGGDQeSN0Swh7b0kTjQmWwY5GP https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6240842202809296305?authkey=CK647vmPte-SmQE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6114877705858485649?authkey=CJfnvYLjucO67AE Dolina Pięciu Stawów 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6132507717802510433?authkey=CPDS7sesnbi3Vg Chopok 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOxpM8ea5lF1aWHMFUPhaXEZu01qq6ihHBtP7np Pilsko 2016 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNNNuRo626zHfeRjX8uMXw3_-o_Tx5wTFaWfIbS Dolina Mięguszowiecka 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6264592119556441697?authkey=CNCvr_z0vbu8bg GrossVenediger 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6343879124343525425?authkey=CILwqor5ld2_2wE Wychodzi na to, że najczęściej jeździłem na Pilsku i Rysiance oraz Chopoku gdzie udało się też zrobić najtrudniejsze zjazdy W tym sezonie udało się jak na razie zaliczyć skitury na Skrzyczne i Salatyn, może później wrzuce zdjęcia z tego drugiego Pozdrawiam Tomek4 punkty
-
Hej Dzięki chociaż nie wszystkie są moje Salatyn Tydzień temu dogaduje się ze znajomymi, żeby gdzieś pojechać padają różne propozycje wyjścia "z buta" na Łomnicę, Kościelec, ale też skitury na Rysiankę, oraz Salatyn na Słowacji. W sobotę na ściance dogrywamy szczegóły i pada na Salatyn... ja z kolegą na skiturach, a kolega i koleżanka z buta. Salatyn, ach Salatyn, człowiek to taka cwana bestia, że stosuje metodę kontrastów i ciągle przyszłe wyjazdy porównuje do poprzednich . Na samą myśl o wyjeździe od razu przywołują mi się w głowie obrazy z 2015r: A jak ze zjazdem? na samą myśl pojawia się uśmiech na twarzy 35st w fajnym 20cm śniegu, dodatkowo na dole "plateau" coś pięknego! zjazd dla narciarzy jest raczej zaawansowany, ale dla skiturowców jest to raczej łatwy zjazd zresztą wyceniany przez Miro Peto na S1+/E1. Ale... ale nie zawsze musi być tak samo :P. Godzina 4 wracam do domu z imprezy wigilijnej z kontrahentami.... po 5 wstaję i próbuję zjeść śniadanie, nieskutecznie. Cudem udaje mi się spakować plecak, przeglądam jeszcze raz listę sprzętu, plecak ABS, łopata, sonda, detektor o detektor! a baterie? włączam pik pik, żona obraca się na drugi bok, ale jest 100% :), ładuję jeszcze raki i czekan, coś do jedzenia i picie... cholera nie mam nic do picia będzie trzeba jeszcze odwiedzić sklep :). Po 6 pojawia się Adam, wychodzę z domu obładowany jak "cygan" przy okazji kijki pod pachami, buty w ręce plecak na ramieniu i narty po krzyżu... niezdarnie wylatują mi z ręki na chodniku :), docieram do asfaltu.. już widzę auto, ale czuję się jak na lodowisku... idę w miejscu, no tak była mrzawka i zamarzło . Tak czy inaczej po małych perypetiach zbieramy jeszcze Piotrka i Gosię i lądujemy ok 9 w Zubercu i po chwili jesteśmy na parkingu pod Rohace-Spalena. Cóż warunki zgoła inne, raczej nie spodziewam się powtórki z rozrywki... lampy raczej nie będzie , udaję, że jestem w kondycji ale uśmiech to tylko pozory Warunki śniegowe całkiem fajne, gorzej z widocznością Dochodzimy do kosodrzewiny, śniegu tutaj mało, przedrzeć się będzie ciężko, ale jest na to sposób, parów/wąwóz po lewej stronie kto wie ten nie kluczy i nie klnie na biedną kosodrzewinę Aż dochodzimy do ostatniego podejścia pod Centralny Żleb Śnieg tutaj jeszcze jest całkiem fajny sypki ok 10-15cm super do zjazdu :), próbujemy jak najwyżej zajść na nartach z foki, ale czym stromiej w Centralnym Żlebie tym gorzej, a robi się coraz bardziej twardo. W pewnym momencie decydujemy się przytroczyć narty do plecaka i idziemy z buta Niestety czym wyżej tym gorzej, twardy śnieg to jeszcze pół biedy, ale góra wywiana do traw więc robi się wąsko, a śnieg zmienia się w lód/lodoszreń i coraz jej grubszą warstwę, widoczność ehh Na przełęczy brak widoczności, wieje, zimno , no nic zdaje sobie sprawę, że właśnie obalam mit, pięknych, słonecznych i bardzo przyjemnych wycieczek skiturowych Tak czy inaczej Adam z Gosią schodzą w rakach, a my robimy szybki przepak, decydujemy się spróbować zjechać w innym miejscu licząc, że jakość uda się obsunąć na lodzie... Nic bardziej mylnego po ok 50m Piotrek zalicza glebę i się zsuwa, dodatkowo narta wypina mu się, skistoper oczywiście nic nie daje narta leci w dół... krzyczę "uwaga narta!" bo już wyborażam sobie pocisk lecący w stronę schodzących. Na szczęście zatrzymuje się na wiązaniu na trawach, ja również zaliczam małą glebę ale siedzę na tyłku, próbuje wstać i nie jestem w stanie, krawędzie nie trzymają i przy każdej próbie odjeżdżają. Łapię kijki zaraz nad talerzykami i wbijając je przesuwam się po centymetrze w bok, aż po ok 2m docieram do nawianego śniegu gdzie udaje mi się wstać. Próbuję jeszcze obsunąć się na nawianym śniegu, licząc, że ominę lód, ale dojeżdżam do miejsca gdzie na obokoło mnie wszędzie ten cholerny lód. W tym miejscu ubieramy raki i jak przystało na prawdziwych "freerajderów" kolejne 100m pokonujemy w "puchu" no dobra niestety 100m schodzimy w dół w rakach, aż docieramy do miejsca gdzie jest twardy śnieg. Tam w końcu możemy ubrać narty i zjechać czym niżej tym coraz lepiej i tak udaje się zjechać 3/4 Centralnego Żlebu. Na dole spotykamy Adama i Gosię i ugadujemy się, żę poczekamy na nich w barze przy piwku o tak... dopiero wtedy wracam do żywych Czy było warto? było zimne powietrze + przewyższenie dobrze działa na "powrót do żywych" Dodatkowo fajnie poznać znane nam szczyty/przełęcze w innych warunkach, bo warunki zmieniają się o 180st i z lajtowej wycieczki może być walka o przetrwanie (to tak żeby nie obrosnąć w piórka, że już się jest "prze"). Góry potrafią pokazać kto tutaj jest tylko gościem. Pozdr Tomek4 punkty
-
Svindal odpuszcza ściganie w Santa Caterinie, z jego kontuzjowanym kolanem w zeszłym sezonie nie jest za dobrze po wyścigach w Val Gardenie. Mam nadzieję że na kolejne ściganie będzie już gotowy. Dzisiaj obchodzi 34 urodziny, więc wszystkiego dobrego i jeszcze wielu przejechanych wyścigów! W jutrzejszym gigancie ma wystartować Anna Fenn... Veith!4 punkty
-
Świątecznie do Polski, gdzie na lubelszczyźnie piękna zima i mój sezonowy start na śniegu na stoku w Jacni. Rano zdrowo sypało, o 13 wyratrakowali, otworzyli, pogoda fajna, ludzi sporo. Test nowych nart (Salomon X-Drive 8.0Ti. Jeździć jak nie umiałem to i tak nie umiem, ale banan na twarzy jest ). Wesołe Święta Narciarskich Świąt4 punkty
-
Dzisiaj wieczorkiem pojechaliśmy z tatą do SON-u - po raz pierwszy w tym sezonie ruszyły wieczorem trasy - Golgota i Suche-Solisko. Jeździło się świetnie - szkoda że tylko 2h 15min. Jutro będzie więcej3 punkty
-
Jedna z kolejnych - zaległych wypraw i relacji, to ta do dwóch zamków Dolnego Śląska: Chojnika i Czochy. Wycieczkę tę odbyliśmy we wrześniu, w dniu przerwy od zdobywania Korony Gór Polskich. Tego pierwszego początki sięgają XIII w i zbudowany jest na górze, która nosi tę samą nazwę co on i ma wysokość 627 m npm. Obecnie znajduję się on na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego - prowadzący do niego szlak czarny, który swoim charakterem przypomina Góry Stołowe. Obecnie straszy na nim duch rycerza objeżdżającego konno mury zamku oraz Kunegunda - księżniczka, której zamieniono serce w kryształ... Wokół murów... Na dziedzińcu przy pręgierzu Ślady "Golema"... Wejście na szczyt zamku: Widoczek z wieży trzeba sfotografować... Międzymurze Drugi z zamków, Zamek Czocha - to także początki wieku XIII. Inicjatorem powstania był król czeski Wacław I Przemyślid. Obecnie zamek można zwiedzać, nocować i zażywać przyjemności SPA. Znany przede wszystkim z filmów Wiedźmin i serialu Tajemnica twierdzy szyfrów. To jedna z najpiękniejszych budowli w jakich byliśmy... Coś pięknego... Brama prowadząca na dziedziniec - główny plan filmowy "Twierdzy Szyfrów": Oczywiście również weszliśmy do środka... ...podobno w sypialni właścicieli zamku, w łóżku z poniższej fotki, była zapadnia...jeśli kochanka się nie sprawdzała, jeden przycisk i leciała wprost do jeziora przez pionowy tunel. Oczywiście weszliśmy również i tu na wieżę ...a stąd widoczek na dziedziniec. Kilka zamków mamy jeszcze zaplanowanych... ...z pewnością wrócimy do planu wizyt w nich, w porze letniej. Pozdrawiam marboru3 punkty
-
Faktycznie stacja BSA była dzisiaj czynna i nie chodzi o to że dla wybrańców, tylko chciano przetestować na kontrolowanej grupie czy wszystko poprawnie działa, zanim zostanie oficjalnie udostępniony dla ogółu. Warunki na stoku dobre, były by bardzo dobre gdyby było chłodniej, a tak padający deszcze i mocno plusowa temperatura robiła swoje. Na pewno jest to miejsce godne uwagi i polecania3 punkty
-
Dziś po drodze podjechałem na dwa kieleckie stoki znajdujące się w granicach miasta, tj. Telegraf i Stadion. Wczoraj w Kielcach popadał trochę śnieg, trochę śnieg z deszczem, a dziś temp. +3 i bez opadów. Na Telegrafie jeździ nie więcej niż kilkanaście osób, tak że kanapy wożą głównie powietrze, w dużej mierze pewnie przez politykę cenową stacji. Śnieg mokry, ale przynajmniej w dolnej części widać, że przyjemny do jazdy, no chyba że były jakieś lodowe niespodzianki. W górnej części widać trochę odsypów, ale nie jeździłem, tak że nie powiem jak to wygląda dokładnie. Kilka zdjęć z Telegrafu z godz. 14:00. Następnie przejechałem kilka kilometrów na bardziej łagodny Stadion. Tu warunki śniegowe podobne, z wyciągu i trasy korzysta też kilkanaście osób. Więcej ludzi jest na pewno na lodowisku, które znajduje się na terenie stacji pod namiotem. Obok niego nieczynny krótki stok do nauki z wyciągiem dywanowym. Wyciąg nie jeździ, ale kilka osób na stoku tak. A ceny jakie są na Stadionie, są na jednym ze zdjęć.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Hej Nie samymi nartami człowiek żyje we wrześniu/październiku zaliczamy z Justyną kilka ViaFerrat. Dla początkujacych oprócz słowackiej Martinske Hole możemy polecic przepiękną ViaFerratę Kysel w Słowackim Raju jest pięknie i dziko https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6329506682132322257?authkey=COqy9vDe1u3UkwE A dla osób które chciałby poczuć coś więcej polecamy Austrię gdzie odwidziliśmy łatwą Teufelsbadstubensteig oraz Franz Scheikl Steig https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6342524275130606753?authkey=CKLykM2OkaPKuwE I przepiękną prawie 400m ścianę Hans von HeidSteig https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6348708811591472849?authkey=CMf9r-nA94_stwE A dla osób wybierających się na jesień/wiosne na Teneryfe polecam wyjść ze strefy komfortu i odwiedzić Pico del Teide 3710m, ale nie jak większość kolejką tylko "z buta" :). Info dla zainteresowanych jeżeli nie macie przepustki wejścia na "krater", to wyjdźcie w nocy (my startowaliśmy o 3 w nocy z parkingu) i przejdziecie przed 9 rano przez bramkę strażnik pojawia się o tej godzinie. Zwiedziliśmy wyspę wzdłuż i wszerz, w 11dni przejechaliśmy ponad 1800km, loty można poszukać w cenie 300-400zł/os/dwie strony https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6359074437600578049?authkey=COHUgeGls7yxGA Pozdrawiam Tomek2 punkty
-
Już oficjalnie: Beskid Sport Arena w rusza od jutra 27.12.2016 r. Ośrodek będzie otwarty w godzinach 8.00 - 20.00 Kasy czynne od 8.002 punkty
-
2 punkty
-
Takie zimy jak na Twoich fotach, to na chwilę obecną marzenia! I tury wspaniałe, moje gratulacje!2 punkty
-
W dniu dzisiejszym nie planowałem nart - nie byłem świadomy, że moja druga połowa pracuje. Pomyślałem: niech stracę i po ostatnich porządkach w domu, zakupach - pojechałem. Już wczoraj, późną nocą zastanawiałem się gdzie się skierować - po przejrzeniu oferty świętokrzyskich i lubelskich ośrodków narciarskich (wiele niestety w Wigilię okazało się zamkniętych) postanowiłem odwiedzić, w dzień otwarcia w sezonie 16/17 stoku w Tumlinie. Szybki telefon do Expata, czy reflektuje na narciochy i już pędzimy na południe Polski. Na miejscu jesteśmy ok godziny 11. Kupujemy karnet dwu godzinny...i okazuje się, że kolejna świętokrzyska miejscówka przegina z cenami - cena 50 złotych...a że dzisiaj było otwarcie, to promocja 4 dychy Maskara!!! Jak tak dalej pójdzie, to całkiem przerzucę się na lubelskie ośrodki, które są zwyczajnie tańsze. Pierwsze spojrzenia i widać sporo zmian w tym miejscu. Tumlin: http://tumlinsportski.pl/ Oprócz nowych, "bogatych" cen...widać zaraz na przywitaniu nowy sprzęt do śnieżenia. Pojawiła się również nowy budynek... ...zbiornik na wodę jest pełny - jak przyjdzie mróz, z pewnością będzie jeszcze produkcja białego puchu. Już pierwsze kroki na stoku i wiemy, że będzie dobrze. Śniegu jest spora warstwa, powierzchnia starannie wyratrakowana. Temperatura w okolicy +1 stopnia - będzie fajna jazda, bo jest twardo i równo. Ludzi w to wigilijne przedpołudnie jak widać: Pięknie! Robimy kilka fotek, trochę się wygłupiamy... Co za mina? Przeciskamy się przez kordony narciarzy i jedziemy w górę. W nocy musiał być spory mróz - trzeszczy pod nartą. To co cieszy najbardziej... W dole charakterystyczne tutejsze drzewo: Zbliżamy się do szczytu - a tutaj? Podobno - to ma być instalacja do bandżi...? Z góry również zainstalowane są Tyrolki do ekstremalnej jazdy. Widok z góry na cały stok - piękny zimowy klimat. Ziemia świętokrzyska ma klimatyczne, białe święta No to jazda! Jest bardzo twardo, równo - szybko. Tak jak lubię Za przygotowanie trasy 5tka. Przystanek Tyrolki jest zainstalowany na tutejszym dębie. Poniżej? Ludzka Proca - extremalna zabawka działająca w ciepłych porach roku. Pomysł właścicieli na biznes poza sezonem. Nawet w necie znalazłem z czegoś takiego filmik... Mega zaskoczenie, bo chyba po raz pierwszy widzę na nizinnej górce skiturowca To świadczy o mega rozwoju tego rozwoju narciarstwa, skoro nawet w Tumlinie przedstawiciel tej dyscypliny. Kończymy jazdę. Po całym dniu mamy mieszane uczucia. Wręcz jestem zły... - po pierwsze miejsce, które lubię podniosło wyraźnie ceny. - po drugie 15 minutowa awaria wyciągu i po delikatnym zwróceniu uwagi, że należy nam się za to 3 dodatkowe zjazdy - usłyszeliśmy: nie. To było bardzo słabe. - po trzecie - pierwszy dzień działania ośrodka i mega brudne talerzyki - całe spodnie na tyłku czarne! Po prostu masakra, by przed uruchomieniem ośrodka nikt tego nie przeczyścił... ...widocznie właściciel uważa, że od tego są spodnie narciarzy. Dziadostwo. Biorąc pod uwagę powyższe - Tumlin będzie przez nas rzadko odwiedzany. W drodze powrotnej jak zwykle zatrzymujemy się na fotę przy ruinach Huty "Józef" ...no i odwiedzamy sławnego na całą Polskę Dęba Bartka Pora zbierać się na Wigilię Jeszcze raz dla wszystkich - Wesołych Świąt!!!! Pozdrawiam marboru2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Widok....brak słów.Tylko stać i patrzeć....chwilo trwaj. pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
Gregor , to załatw jeszcze u Św. Mikołaja z metr świeżego śniegu na Pilsku i będzie komplet2 punkty
-
Marionen, dodam jeszcze trochę poważniej Mam chwilę wolnego, pora się zrelaksować przy wirtualnym śniegu Ja używam kijów o regulowanej długości, mi to się osobiście sprawdza, na podejściu/chodzeniu daję tak 125-135cm, na zjeździe 120cm. Tak że osobiście polecam zmienną długość. Ważny jest sposób blokady, nie zakręcane - jak zwykle w kijach trekingowych, lecz zacisk (tzw. lockjaw) - działa szybciej i nie ma problemów z działaniem na mrozie. Ja mam kije dwuczęściowe, ale są też dostępne trzyczęściowe (np. Black Diamond). Druga sprawa to talerzyk o większej średnicy (90-100mm lub więcej) - obowiązkowo. Trzecia sprawa to część kija poniżej rączki może być wyłożona dodatkowo materiałem antypoślizgowym (jakaś pianka albo taśma). Jak idziemy zakosami na stromym, to jest duża różnica w wysokości i wówczas dolny kijek trzymasz za rączkę a górny nieco niżej (nie trzeba co chwilę skracać/wydłużać). Kamil ostatnio znalazł opis, jak sobie samemu takie coś efektywnie zrobić, tak że nie jest to obligo w nowym. Ale specjalistyczne kije zwykle to mają. I gadżety: klinometr, gwint na foto. Przykład kijów K2, chyba dobra cena wersji carbon (300g jedna sztuka): http://www.tuttu.pl/product-pol-20634-Kije-narciarskie-LOCKJAW-CARBON-ALU-EVA.html Kije Milo CRUISE FR (500g sztuka) i GT https://www.polarsport.pl/akcesoria/kije/kije-skitourowe/kije-milo-cruise-fr.html http://orlabaszta.pl/kije-turystyczne/1396-kije-trekkingowe-milo-cruise-gt.html2 punkty
-
Wigilijne nartowanie na otwarciu Ośrodka Narciarskiego w Tumlinie - świętokrzyskie znajdziecie w wątku: Warunki dobre Śniegu ubitego ok 20 cm, twardo, równo i szybko. Temperatura +1. Zimowa Wigilia. Ludzi - kilka osób. Bardzo fajny i szybki dzień na nartach Zapraszam do obejrzenia i przeczytania całości opisów i zdjęć w powyższym linku.2 punkty
-
Dzisiaj przetestowaliśmy nową wyprzęganą kanapę na Słotwinach Arena. Właściwie to byliśmy pierwszymi wywożonymi narciarzami Generalnie nie ma się nad czym rozpisywać. Kanapa jakich wiele w Polsce i Europie, niemniej strasznie cieszy, że inwestują, Jedzie się bardzo szybko i bardzo przyjemnie! Kanapa nie jest podgrzewana. Niestety nie obyło się bez wpadki. Przy bramkach byliśmy o 7:55 i staliśmy tak z grupą narciarzy do 9:20. Panowie z obsługi nie mogli sobie poradzić z równomiernym ustawieniem krzeseł, kanapa cały czas zatrzymywała się i ruszała. I tak przez 1,5 godziny Część ludzi zrezygnowała i poszła jeździć na dolne Słotwiny do Tabaszewskiego. My wytrwaliśmy, czy było warto ? Raczej tak, darzymy ten stok wielkim sentymentem. Warun raczej średni. Widać, że wszystko przygotowywane w pośpiechu. Ogólnie twardo, ale dużo nierówności i bryłek lodu. Dodatkowo płaskie światło (to już nie wina obsługi ) - trzeba było jeździć rozważnie. Jedziemy tam znowu albo w drugi dzień świąt, albo na początku stycznia. Fajnie fajnie, że coś się dzieje na moich ulubionych Słotwinach, gorszym warunkiem i wpadką z kanapą się nie zrażam. Szacunek dla obsługi za ciężką pracę i za pracę w Wigilię! Wesołych Świąt!2 punkty
-
2 punkty
-
Sezon narciarski w województwie świętokrzyskim w sezonie 2016/17 rozpoczął ośrodek narciarski Szwajcaria Bałtowska. Pierwszy wyciąg ruszył wczoraj o godzinie 12, dzisiaj działały już wszystkie trasy. Z gronem przyjaciół umówiliśmy się by wypróbować warunki narciarskie w tym miejscu. Po drodze warunki na drodze znowu bardzo trudne - gołoledź. W miejscowości Niedarczów wypadek - tym razem, również na zakręcie 90 stopni kierowca wjechał w ogrodzenie z cegły klinkierowej. Samochód skasowany maksymalnie, ogrodzenie rozwalone. Dookoła pełno cegieł i zniszczonych części - mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało. W ośrodku jesteśmy na otwarciu. Kupujemy karnety na 3 godziny za 50 złotych - kaucja 15. Ponieważ wyciągi jeszcze nie działają robimy sobie jedno z pierwszych grupowych fotek. Salomon Team Widoczność z samego rana i kontrast są bardzo słabe. Pada delikatny, marznący deszcz. Temperatura -2. Trasy przy orczykach przygotowane bardzo dobrze. Widok na łagodny stok, który poprowadzony jest wokół lasu. My jeździmy głównie na fragmencie najostrzejszym w ośrodku - tuż przy wyciągach. Jest świetnie! Twardo, szybko i sztruksowo. Dociera do nas Bumer - od tej chwili, już do końca jeździmy razem. Wspólna fota w charakterystycznym miejscu z nazwą ośrodka. Stoimy na najbardziej stromym fragmencie ośrodka. To tutaj przed laty uczyłem się jeździć na krawędziach. Robię rekonesans na łagodniejszej trasie. Tutaj też jest krótka "ścianka". Dołączają do naszej ekipy Expat i Gosia. Gosia jest jedyną, na dodatek początkującą ale bardzo dzielną snowdeskarką. Po godzinie 11 rusza druga część ośrodka oraz krzesło. Warunki tutaj, przygotowanie trasy trwa od rana - mimo to, nie jest tutaj ani zbyt dużo śniegu, ani warunki nie są zbyt dobre. Mam wrażenie, że na siłę puścili tu narciarzy. U góry prześwitująca trawa przez śnieg, na dole pełna nierówności i bruzd ścianka. Do końca naszego czasu jednak jeździmy po tej stronie. Udaje mi się złapać na fotce Bumera. Pod względem pochyłości trasy, jest tutaj nawet ok. Całość tej trasy wygląda tak: Jednogłośnie stwierdzamy rozmawiając na kanapie, że Bałtów to najlepszy ośrodek narciarski na nizinach. Zarówno pod względem tras jak i infrastruktury. Robimy ostatnią fotkę razem z Bumerem, Expatem i Gosią. Udajemy się na pyszną kawę do tutejszej świetnej restauracji. Pyszne jedzenie, miła obsługa, umiarkowane ceny i piękne miejsce z klimatem. Razem z Andrzejem stwierdzamy, że jedzenie, styl, posiłki - to numer jeden w Polsce jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w jakich byliśmy. Kończymy ten dzień... ...jeszcze jedno spojrzenie w stronę miniatur zamków - troszkę ich przybyło od ostatniego roku. Ktoś poznaje - co to za budowla? Żegnamy się z Bałtowem. Patrzę na Kamienną i marzy mi się zimowy spływ kajakowy... ...mam nadzieję, że w tym roku zrealizuję wioślarski plan. Do domu docieramy szczęśliwie, zadowoleni z wyjazdu. Pozdrawiam marboru1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Inspirujące te Twoje wyprawy. Dzięki, potrafisz motywować i wzmagać apetyt...1 punkt
-
Pięknie! dzięki Tomek za kolejne niesamowite miejsca i inspiracje.1 punkt
-
1 punkt
-
Leo Dzisiaj już był... ...to jeszcze narciarska para: Elyse Saugstad i Cody Townsend I świeża część druga...1 punkt
-
Wszędzie tak jest w tym roku. Trzeba by zrobić taką akcję jak ta twoja na fb, żeby zwrócić uwagę gestorom wyciągów na tragicznie brudne kanapy, orczyki i w ogóle cały sprzęt.1 punkt
-
Leo Taillefer to w chwili obecnej jeden z bardziej medialnych narciarzy free... ...a to przez doskonale znaną serię filmików publikowanych na forum w wątku: W sezonie 2016/17 niedawno opublikował kolejny, krótki klip:1 punkt
-
Kot się mówi Znaczy co? Ta sama koszula przepocona już A te dzinsy na niedzielę no to już w ogóle jakiś kwas1 punkt
-
Objechałem dziś COS i SON w Szczyrku. Warunki na Ondraszku dobre, były dwa miejsca z kamyczkami ale obsługa z łopatami postarała się i po pewnym czasie czarne punkty z trasy znikły. Na FIS ie warunki dobre i bardzo dobre natomiast przejazd do Jaworzyny przez Kaskade też dość dobry chociaż jakieś pojedyncze minerały można było spotkać...Puścili dziś też orczykowy z Dolin na szczyt, zjazd do orczyka z Jaworzyny bardzo dobry. Generalnie ok i do tego znakomite dziś widoki:-) Po prawie 2 godzinkach przejechałem na SON, przejazd ze Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej bardzo dobry. W SON wszystkie dośnieżane trasy były dziś w stanie dobrym i bardzo dobrym, jeden minus to tory pod orczykami i że niestety SON pod chmurką od rana. Z tras wiele zdjęć nie mam bo robiłem głównie widoczki... Wesołych Świąt! Pozdrawiam :-) Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Dziś, po raz pierwszy udało nam się pojeździć na Szczyrbskim, bo zawsze jakoś wypada nie po drodze. Było cieplej, u góry jakieś 4-5 stopni, w Tatrach nadal panuje inwersja - na kwaterce w Smokowcach było -5 z rana, a im wyżej tym cieplej, bardzo słonecznie. Czynne wszystko oprócz Furkoty. Lekko miękko, ale całkiem dobrze Szczyrbskie to tak w zasadzie 1 trasa, która w połowie rozwidla się na 3 warianty. Furkota, to w sumie 2gi wariant górnej części Furkota (po prawej) jest w trakcie przygotowywania, po południu jeździł ratrak i "wylizywał" już trasę. Pewnie otworzą na dniach:1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś Łomnica. Ludzi mało, na stokach twardo. Od rana lekki mrozik i tak przez cały dzień. Słonecznie. Czynne 2/3 niebieskiej części i 1/3 czerwonej. Nie za dużo, ale w związku z tym, że pusto, to pojeździć troszkę można Na górze inwersja, więc mają problem z naśnieżeniem górnej części tras czerwonych. Na czarnej kamienie już przykryte. a w takich klimatach mieszkamy:1 punkt
-
Zawsze można i tak nakręcić SWÓJ filmik narciarski i zostać gwiazdą youtube'a:1 punkt
-
Po co mi czekan, skoro mam raki! https://www.facebook.com/530305363758845/videos/814876115301767/ Przy okazji ktoś wie jakie jest nachylenie stoku na zawodach w Solden? Już znalazłem: W Solden mamy 3 homologowane trasy FIS: Rettenbach: Czyli średnie nachylenie 33% co daje ok 18stopni , maksymalne 65% co daje ok 33stopnie.1 punkt
-
No przynajmniej będziesz miał zaliczone zimowe wejście na Rysy! )))))) Tak jak nurek pisze raki to praktycznie się mogą i teraz przydać (chociaż kostkę można łatwo skręcić bo jednak to jest za mała warstwa, chyba lepiej sprawdzą się tutaj raczki, albo skarpetki wełniane ). Jeżeli nie raki to warto pomyśleć o formie asekuracji i tutaj mamy do wyboru albo lonże i wpinanie się do łańcuchów (Rysy są ładnie "obite" ), albo forma lotnej asekuracji, a za punkty przelotowe wykorzystywać kotwy od łańcuchów + tam gdzie ich nie ma pętle na blok skalny i osobiście wolę drugą formę. Bo o ile Rysy i Zawrat są mocno "obite" i da rade przejść z lonżami to na innych szlakach już tak dobrze nie ma. Dodatkowo na takiej lotnej + lonże tam gdzie można się wpiąć, prowadzą przewodnicy tatrzańscy. Jak coś to ja mam 1 czekan "luzem" tz. żony, bo raki aluminiowe na taki warun to nie za bardzo . Jeżeli chodzi o lotną to też cały sprzęt jest (w sumie to 4 uprzęże obecnie posiadam bo 2 na sprzedaż, ale jeszcze nie zeszły) Co do nart to myślę, że jeżeli nie będzie jakiegoś armagedonu to raczej w grudniu jest to mało prawdopodobne, a jeżeli dowali to i tak wzrasta zagrożenie lawinowe - szczególnie niebezpieczne są początki zimy. Zjazdy to już chyba lepiej robić sobie w kwietniu/maju ewentualnie przy dobrych warunkach w marcu, a przynajmniej człowiek rozjeżdżony po całym sezonie narciarskim . Zresztą jak Johnny kupi karnet TMR to on tam już kilka żlebów o nachyleniu 40-45st zaliczy Pozdro Tomek1 punkt
-
Już teraz praktycznie trzeba je mieć przy sobie, bo tak jak MajorSki pokazał na fotach oblodzenie może nas dopaść wszędzie w wyższych partiach a zwłaszcza po płunocnych zboczach i potem może być nie ciekawie. Jak będzieicie coś organizować wspólnie to dajcie znać na forum jak czas pozwoli to się chętnie zabiorę z wami, raki i czekan mogę załatwić dla Johnnego, może udąłoby się wyjść jeszcze na Rysy Niżnie a jakby było sporo śniegu to stamtąd fajnie jest na nartach zjechać. Plan byłby taki bierzemy sprzęt, narty wcześnie rano stratujemy wychodzimy nad Bulle pod Rysami tam przed rysą zostawiamy narty, robimy atak na Rysy, schodzimy i potem atak na Rysy Niżnie z nartami i zjazd do Czarnego Stawu, zapytacie czemu bez zjazdu z Rysów ano dlatego że to nie jest nic przyjemnego poza zaliczeniem tego zjazdu do życiorysu. Pozdrawiam Rafał1 punkt







