Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. Pablo

    Pablo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      136


  4. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 572


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.11.2017 w Odpowiedzi

  1. Niestety nie mogę usunąć ani edytować poprzednich postów Dziś korzystając z pięknej pogody po nocy na minusie, i krótkiej przerwy w pracy, będąc w Kasinie W. postanowiłem sprawdzić co słychać na Śnieżnicy przed rozpoczęciem kolejnego sezonu zimowego. Dla przypomnienia. Przed poprzednim sezonem narciarskim postawiono tu nowoczesną 6os. wyprzęganą kolej od Doppelmayera, wybudowano całkiem nowy wielofunkcyjny budynek mieszczący górną stacje kolei, zmodernizowano naśnieżanie w dolnej części głównej trasy, wybudowano całkiem nowy parking - był to pierwszy etap modernizacji ośrodka po zmianie właściciela. Co udało się zrealizować w tym roku - przed wakacjami powstał jeden z większych i bardzo ciekawych Bike Parków w Polsce. W tym momencie wokół dolej stacji układana jest kostka Poszerzono końcówkę trasy oraz dojazd do dolnej stacji Dla porównania wcześniej było tak Obecnie wyglada to trochę lepiej ( trasa zyskała o ok 1/3 więcej swojej dotychczasowej szerokości) Dziś trafiłem też na testy obciążeniowe i odbiory przed sezonem Skoro na dole udało się zrobić wszystko co było zaplanowane, czas sprawdzić co słychać na trasie wzdłuż kolei i w okolicy górnej stacji. Niestety górna stacja na ten sezon również nie zostanie oddana do użytku ( chodzi o restauracje, taras widokowy, windę ), trwają prace przy ociepleniu i elewacji zewnętrznej, w zimie ma być wykańczany środek. Wielka szkoda, że nie uda się oddać do dyspozycji narciarzy tarasu widokowego na ten sezon - jest tu sporo miejsca a i widoki rewelacja. W taki dzień jak dziś widać Tatry w całej okazałości (niestety robiąc zdjęcie na południe prosto pod ostre słońce po prostu nie wyszło) Dalej trochę na zachód Luboń Wielki i Babia Góra W stronę góry Chełm Dalej trochę na północ w stronę Krakowa, podobno nocą widać oświetlone miasto, dziś niestety mgła i smog wisiał W stronę kolejki i trasy nr 2 I na główna trasę, tam już nocą rozpoczęło się śnieżenie Na głównej trasie armaty gotowe do pracy Wykonano również przecinkę pomiędzy trasą pod koleją a jedynką Podsumowując, muszę przyznać, że znając tą stacje od lat, zmiany jakie tu zachodzą cieszą i to bardzo A i jeszcze jedna wiadomość która na pewno niektórych ucieszy - trasa po koleją zostanie otwarta w tym sezonie tak szybko jak uda się ją zaśnieżyć, przeniesiono instalacje od naśnieżania i ratrak się tam mieści, Pozdrawiam Paweł
    7 punktów
  2. 7 punktów
  3. Takie widoki dziś z ranka w Zakopanem
    4 punkty
  4. No to właściciele pojechali po całości. W życiu bym się nie spodziewał, że zafundują nam taką fabrykę śniegu. No to będziemy jeździć od grudnia do kwietnia. Jak w Alpach Pozdrawiam. PS i jeszcze mój kolega tirem przywiózł im lodowisko, tzn instalację i te inne cuda.
    4 punkty
  5. Wracając do chronologi, poniedziałek to kolejny dzień kiedy nic nie działa. Zakrawa to trochę na kpinę. Tak znany ośrodek jak Saas Fee, a ma wszystkich głęboko gdzieś. Te gadki, że wieje to nędzne wymówki. I nikt w nie nie wierzy. Nie mamy możliwości z nikim o tym pogadać. Wszystkie kolejki w Saas Fee pozamykane. Koledzy zasypują ich mailami, ale czy to coś pomoże nie wiadomo. Nie powinni otwierać ośrodka w listopadzie, skoro nie są gotowi. Z drugiej strony kasę wzięli już w maju, to mają teraz wszystkich w ... Przechodzimy przez Saas Fee i zaczynamy podchodzić pod gondolą Felskinn trasą nr 4. Po drodze mijamy liczne lokalne taxi, tu model osobowy miejscowość ma swój klimat Jedyne co cieszy, ostro dośnieżają trasy, ale to robią też już u nas, na Słowacji i w Czechach Pierwsze oznaki, że ośrodek jeszcze żyje Z Jackiem mamy już tradycyjne problemy z fokami i częściowo techniką na huzara docieramy w końcu do stacji pośredniej Morenia Próbujemy gdzieś się schować w ciepłym miejscu na popasik, ale wszystko dokładnie pozamykane. Kiedy tu zacznie tętnić życie tego nie wiem. Tak wygląda restauracja i taras. Hula po okolicy tylko lekki wiaterek. Oszywiście tradycyjnie poza nami, nikogo na szlaku nie spotkaliśmy. Z Jackiem wracamy tą samą trasą do miasteczka, a kozacy poszli szukać wrażeń gdzieś wyżej na 3000 mnpm. Czy coś tam znaleźli? Może sami o tym napiszą...
    3 punkty
  6. W niedzielę pogoda niezła, wiatru wielkiego nie ma i słońce co chwilę się pokazuje. Startujemy z naszego przystanku Przy dolnej stacji Alpin Expressu jednak dzonk, wpuszczają do kolejki tylko bez nart. Kilku kolegów energicznie acz spokojnie domaga się wyjaśnień. Negocjacje się przedłużają, pracownik stacji swoje, że nie może nas z nartami przepuścić, a my swoje, że chcemy na górę. Dzwoni wreszcie do jakiegoś kierownika i dalej, że nie można. Dwóch naszych kolegów dalej go męczy. Pracownik idzie do kolejnego kierownika i po 20 minutach targów jest decyzja, że możemy wjechać z nartami na Felskinn. Zgodę dostajemy tylko na skitoury do schroniska Britanniahütte i wracać na dół możemy tylko gondolami. Na stacji pośredniej Morenia ze zdziwienia szczęka opada kolejnemu pracownikowi, jak nas widzi z nartami i powtarza się to zdziwienie na Felskinnie. Na górze wiatru nie ma, ale jest awaria kreta Metro Alpin. Miała trwać 30 min. Widoki z Felskinn wiadomo, a my idziemy do Britanni. Poruszamy się po terenie lodowcowym Dochodzimy do maksymalnie około 3080 mnpm, jak na taką wysokość to śniegu bardzo mało, wszędzie pełno kamieni. Docieramy do miejsca gdzie dzielimy ekipę na dwa warianty. Jeden bardziej oczywisty, normalny i tam ruszają skitourowcy, jest to trasa wzdłuż szlaku. Trzeba najpierw zjechać w dół, a później prosto do pod górę do Britanni. Reszta wybiera drogę trawersem, by nie tracić wysokości, wprost na Britannię. Jedyny problem to kamienie. Ta grupa (w tym ja) to od teraz chyba stone tourowce W oddali po prawej Britanniahütte Niestety mamy problemy fokami i ja z Jackiem jako jedyni nie docieramy do dzisiejszego celu. Zabrakło nam około 500m . W drodze powrotnej łamiemy jeszcze kijek, żeby nie było za łatwo... Lodowcowa szczelina z bliska, ta akurat kilkumetrowa Docieramy do punktu wyjścia - Felskinn Mimo początkowych trudności dzień narciarsko jak najbardziej udany! Co dalej, tego na szczęście jeszcze nie wiedzieliśmy... PS Wielki plus, w kolejnym dniu góry należą tylko do NAS!!!
    3 punkty
  7. Najwyższa pora wyruszyć w Alpy. W tym sezonie ze względu na ceny skipassów padło na Alpy Pennińskie, pasmo w szwajcarskim kantonie Valais nazywane Alpami Walijskimi. Dolina wróżki (zwana również - szczęścia, szczęśliwości, czerotysięczników, alpejską perłą) w pierwszy dzień nie okazała się nam w całości. Odwykłem od relacji, to może zacznę po kolei. 100 tyś sprzedanych karnetów sezonowych powoduje, że Jurek zbiera ekipę na dwa busy. W Szwajcarii nawigacja zmienia nam trasę planowanego przejazdu, dzięki czemu mamy możliwość przejazdu pociągiem 13-kilometrowym tunelem ( a Jurkowi znika sporo franków za 2 busy) Dalej bez niespodzianek docieramy do celu. Mamy dwie kwatery w Saas Grund, tuż przy przystankach skibusów. Nietypowo zaczynamy od kwaterunku, wcześniej zaczynaliśmy od nartowania. Pierwszy niemiły dzonk - wszystkie wyciągi w sobotę nieczynne. Dla większości to niewielki problem, bo jest wśród nas wielu skitourowców. Choć nie po to kupowaliśmy karnety by teraz chodzić z buta. Większość ekipy uważa, że Szwajcarzy zrobili na nas doskonały biznes, sprzedali taniutko 100 tyś. karnetów, to już nie muszą uruchamiać wyciągów. 100 000 razy 222 CHF czysty zysk Ci co mają foki wyruszają w poszukiwaniu śniegu, a ja muszę ponownie męczyć się z kozaki skitourowymi (a może Oni ze mną) Gondolki na Plattjen gdzieś pochowane Została tylko jedna na pokaz ? Przy lekko pruszącym śniegu wspinamy się do góry Dochodzimy do około 2300 mph śnieg ciężki, mokry. Widok na Saas Fee Przez moment widać co jest nad nami Pora wracać, na tej wysokości śniegu mało, nartami szorujemy często po kamieniach, ale pierwszy narciarski dzień zaliczony, mogło być gorzej... Żeby dostać się od dworca skibusów do wyciągów trzeba przejść po tym uroczym moście Powoli w Saas Fee pojawia się zima Charakterystyczne dla miasta domki, to 17-wieczne spichlerz zbudowane z drewnianych bali, dachy pokryte kamieniem, na stopach obudowanych płaskim kamieniami, mającymi utrudnić gryzoniom dostęp do środka. Tutaj krzyż nikomu nie przeszkadza Drogowskaz do pawilonu lodowego, do którego można zajrzeć przez oszklone zadaszenie Ponieważ jesteśmy w Szwajcarii to w piwnicach można spotkać takie 25 cm betonowe drzwi A dzisiaj nas straszą, że jutro znowu kolejki będą zamknięte, ale jak będzie przekonamy się rano...
    2 punkty
  8. Najwyższy czas założyć ten wątek! Od początku listopada można jeździć już na BSA w Szczyrku, a tymczasem już 3 inne ośrodki narciarskie w Polsce rozpoczęły naśnieżanie tras! Białka: Biały Krzyż: Zieleniec: Zimo przychodź!
    2 punkty
  9. Cześć Dziękuję za odpowiedź. Kwestia ograniczonego zaufania nie podlega dyskusji. Ważne jest natomiast aby zdawać sobie sprawę z faktu, że wyposażenie się w środki zabezpieczające nie czyni nas w żaden sposób mniej narażonym na zdarzenia w których możemy ucierpieć. Pisząc o bezpiecznej jeździe nie myślę o sytuacjach gdy robimy coś sobie albo (o zgrozo) komuś. Obie te sytuacje nie mogą mieć miejsca w normalnym ruchu narciarskim bo świadczą o tym, że nie kontrolujemy tego co robimy i jesteśmy po prostu niebezpieczni. Zapewniam, że stosując w odpowiedni sposób taktykę jazdy i dbając o naszą technikę jesteśmy w stanie zabezpieczyć się przed praktycznie każdym zdarzeniem wynikającym z czyjejś brawury, głupoty czy nieumiejętności po prostu. Pozdrowienia
    2 punkty
  10. Nie mam dużego doświadczenia. Moja wypowiedź jest raczej intuicyjna. Zasada ograniczonego zaufania nie powstała bez powodu, a ja stosuję ją wszędzie. pozdrawiam
    2 punkty
  11. Tez uważam, ze nie zaszkodzi a moze pomoc i dlatego od jakiegoś czasu używam Komperdell Airschock Vest. Wcześniej miałem żółwika w formie samego protektora z jakimiś paskami i gumkami firmy Uvex (dla której chyba robil to zreszta Komperdell) i było to na tyle denerwujące mnie rozwiązanie - niewygodne - ze jeździłem w tym bardzo rzadko. W jakimś Inter Sport w Zell am See zmierzyłem z głupia frant kamizelkę Komperdella i juz jej nie oddałem. O niebo wygodniejsze. Jeżdżę w tym praktycznie zawsze. Jedyny minus, ze gdy jest ciepło to plecy sie pocą, ale to ogólna przypadłość tego typu ochraniaczy.
    2 punkty
  12. Jurgów wystartował z naśnieżaniem Zdjęcia z profilu FB ośrodka.
    2 punkty
  13. Nie otwarli, ale korzystalismy dziś. Trasy te oficjalnie zamknięte, ale pokrywa jest. Od orczyków do moreni bardzo dobre warunki i trasa przygotowana. Od moreni do samego dołu freeride na trasie, zjazd na białym do dolnej stacji. Nawet bez kamieni.
    2 punkty
  14. W końcu odpalili dzisiaj kreta, także idzie ku lepszemu A armatki od wczoraj próbują nadrobić to co nie dała radę natura.. Jeszcze poczekaj z decyzją...
    2 punkty
  15. "Wyświetlacz przy dużych prędkościach automatycznie się wyłącza"- no to miałbym zwykłe gogle za dwa i pół kafla .
    1 punkt
  16. Jeśli rzeczywiście będziecie trzymać się wytyczonych i otwartych tras to nie ma żadnego ryzyka, niezależnie od tego jakie akurat w pobliżu są stoki.
    1 punkt
  17. Dziś korzystając z pięknej pogody po nocy na minusie, i krótkiej przerwy w pracy, będąc w Kasinie W. postanowiłem sprawdzić co słychać na Śnieżnicy przed rozpoczęciem kolejnego sezonu zimowego. Dla przypomnienia. Przed poprzednim sezonem narciarskim postawiono tu nowoczesną 6os. wyprzęganą kolej od Doppelmayera, wybudowano całkiem nowy wielofunkcyjny budynek mieszczący górną stacje kolei, zmodernizowano naśnieżanie w dolnej części głównej trasy, wybudowano całkiem nowy parking - był to pierwszy etap modernizacji ośrodka po zmianie właściciela. Co udało się zrealizować w tym roku - przed wakacjami powstał jeden z większych i bardzo ciekawych Bike Parków w Polsce. W tym momencie wokół dolej stacji Pozdrawiam Paweł
    1 punkt
  18. Zapomnij o tej stronie. Jest jak jedna z wielu. Wiekszosc z GB. Nowy sposob na zarabianie kasy nic nie robiac. Jesynie w co inwestuja to w strone ktora wyglada w miare dobrze. Sa takie z butami i ubraniami ktore pobieraja kase i zamawiaja z chin. Towar dostajesz, przewaznie nie to co zamawiales i na dodatek za maly procent sumy jaka zaplaciles. Zwroc uwage na dole, to jest norma u takich oszustow "Contact Us" Nie ma adresu, nr organizacji, telefonu, jedynie formulaz mailowy
    1 punkt
  19. 1 punkt
  20. Bilet na prom kupiony. Gdzies wiec jade w przyszlym tygodniu
    1 punkt
  21. Chwalą się, że sprzedaż internetową prowadzą od 1997 roku, ale stronę założyli kilka tygodni temu... odpuść!
    1 punkt
  22. Winterpol, Karpacz Biały Jar - dzisiaj dotarła tam maszyna SnowFactory od TechnoAlpin. Niedługo zacznie naśnieżanie [emoji4] Zdjęcie z profilu FB ośrodka
    1 punkt
  23. Bardzo często spieramy się tutaj o to na ile można zabezpieczyć się przed błędami innych a też swoimi. Wcale nie dziwię się,że jeśli ktoś nie spędził na stoku tych powiedzmy 500 dni to może nie rozumieć negowania skuteczności zabezpieczeń vs "czujność narciarska". Nawet jeśli założyć, że zrozumie, że np. na stoku w pewnych miejscach "nie powinno się być" to oczywiście zanim nabędzie obycia to różne przypadki mogą się zdarzyć. Stąd chęć pójścia na skróty czyli zakup zabezpieczeń. I znakomicie to rozumiem. I zresztą uważam, że czasami warto założyć ochraniacze. Np w kwestii kasku narciarskiego, przez długi czas w ON jeździłem a co śmieszne podczas skiturów z elementami skialp już nie (bo przekraczało to wagę). I nie raz w jakimś kominku czułem się dyskomfortowo gdy coś się trochę sypało a ja w czapce. Zaczęli robić ultralekkie kaski dla skialp i go nabyłem. Ale wiem, że jak poleci kawałek lodu większy od pięści i trafi mnie w głowę to mogę zejść. Czyli kask nie obroni przed prawdziwym zagrożeniem i oceną ryzyka. Ale mimo tego zalecałbym jego używanie. W kwestii żółwika jest inaczej. Statystyka urazów narciarskich na szarym końcu ma urazy kręgosłupa. U kobiet przeważają skręcenia, zerwania więzadeł - czyli dolna partia, u facetów urazy klatki piersiowej, barki. Sporo tu i tu jest urazów głowy a w dodatku niosą one ciężkie (w tym letalne) skutki. Wniosek jest więc taki, że przed złamaniem kręgosłupa grozi nam dużo więcej urazów. Jedyną skuteczną obroną jest podniesienie swoich umiejętności a protektory na plecy kupią którzy kupią to dość wyimaginowane niebezpieczeństwo. Jeśli jednak ktoś z żółwiem na plecach lepiej się czuje to niech go nabędzie! Spokój psychiczny jest naprawdę dużo wart. jeszcze doczytałem Oczy masz z przodu (co zresztą też nie jest prawdą bo kontrolne spojrzenie w tył nie jest problemem) ale masz jeszcze uszy. Patrzę do przodu, słucham do tyłu. Wiem czy ktoś się zbliża, jaką ma trajektorię i na czym jedzie (rozpoznanie deskarza jest bardzo ważne). Najprostsza metoda unikania zagrożeń to jazda w linii spadku stoku i dostatecznie szybko aby nikt do nas się nie zbliżył. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  24. Nie mogę się zgodzić w 100% Panie Wieśku. Jest dużo prawdy w Pana wypowiedzi, ale pominął Pan jedną istotną rzecz. My możemy mieć "szare komórki" , ale zakładanie z góry, że mają je wszyscy może okazać się ryzykowne. Ja mogę postępować według zasad, ale to nie daje mi gwarancji, że robią to wszyscy. Należy chronić się nie tylko przed własnymi błędami, ale również pozostałych. Pozdrawiam Serdecznie
    1 punkt
  25. Mam identyczne zdanie. Jeśli nie próbuje się przekraczać granic to lepiej inwestować w orientację. Przecież ten deskarz o którym wspomniał W.W. Mógł deską przeciąć tętnicę udową, obciąć rękę, przeciąć twarz. Żona miała wielkie szczęście, że trafił akurat w to jedyne chronione miejsce. Pytanie jest jak do tego zdarzenia w ogóle doszło i czy szło to przewidzieć. I od razu napiszę, że pewnie szło się zabezpieczyć przez świadome jeżdżenie. I to jest kierunek bo inaczej po kupnie żółwia szybko dojdzie się do wniosku, że potrzebny jest kevlarowy kombinezon jak w żużlu. I będzie to koniec przyjemnej jazdy. Co do jazdy pozatrasowej to też uważam, że przede wszystkim potrzebne są szare komórki ale jeśli już to przydatniejsza jest ewentualna ochrona twarzy, piersi. Na off piste zdecydowanie częściej upada się na przód (wjazd w rów, przechwycenie dziobów, gałęzie, druty) a koziołkowanie na stromym stoku - brr. Zresztą jeździ się z plecakiem. Co innego free ski ale to w ogóle nie jest temat na amatorskie rady. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  26. Zalecam w każdej sytuacji! Mojej żonie wpadł parapeciarz na plecy w Kamieńsku. Jego deska przecięła kurtkę i zostawiła głęboki ślad na żółwiku. Pomyśl, co by się stało, jak by go nie miała. Poza tym pozwala zdjąć jedna warstw ciepłego ubrania z pod kurtki.
    1 punkt
  27. Kolejne grupony Magura https://www.groupon.pl/deals/gl-stacja-narciarska-magura-1 Koninki https://www.groupon.pl/deals/gl-koninki-stacja-narciarska
    1 punkt
  28. Na wentylację, ale zależy to od osoby. Niektórym za ciepło z żółwiem na plecach niektórym odpowiednio. Ja kupiłem parę lat temu taki za około 100zł, nie jest z wybitnie dobrą wentylacją ale jest raczej ok, na wiosnę nieraz trochę za ciepło w nim.
    1 punkt
  29. Będziemy co tydzień do świąt - tak , że relacja na żywo z aktualnych warunków będzie na życzenie...
    1 punkt
  30. chyba w kulki na małe bramki wspaniale i pusto Chyba nie otwarli trasy do stacji pośredniej ani krzeseł Morenia ? Zostajecie do świąt ?
    1 punkt
  31. Cieszę się razem z wami. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  32. Oj brakuje... Za tydzień planuję pojechać do Szczyrku, to może chociaż na BSA uda mi się podjechać i dotknąć białego złota Do listy ośrodków z włączonym naśnieżaniem dołączyła też Kasina i Koziniec-Czarna Góra.
    1 punkt
  33. lepiej dmuchać na zimne posiadanie żółwika nie zaszkodzi, a jego brak już może
    1 punkt
  34. ja i mój Syn jeździmy w czymś takim i uważam, że się sprawdza, zwłaszcza przy upadkach na zlodowaciałym stoku. Syn ubrał na naukę jazdy na snowboard i stwierdził,ze bez tego nie będzie jeździł. Kupiłem 3 lata temu w Intersport po sezonie na wyprzedaży po 99zł - podejdź, zobacz, przymierz, upadnij na plecy i zobaczysz czy jest inaczej. Obecnie sa modele w formie kamizelki jako 2 warstwa ubraniowa - widziałem takie własnie TKMaxx od 199zł A kupić możesz przez internet
    1 punkt
  35. Czorsztyn-Ski Kluszkowce Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  36. Jest duże prawdopodobieństwo, że w listopadzie co nieco już wystartuje. Czarny Groń UFO w Bukowinie
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. No to Mitek podam Ci taki mój banalny (i dla czytających pewnie śmieszny ale prawdziwy) przykład z życia narciarskiego jaki mi się przytrafił na Chopoku w zeszłym sezonie. Jadę sobie spokojnie kanapą ze słowakami i ... przy wysiadaniu gościu najeżdza mi na nartę tak niefortunnie, że zaliczam glebę do tyłu głową i plecami Na głowie był kask ale po plecach nieźle dostałem do tego stopnia , że zjechałem na dół z mroczkami w oczach i tyle było po jeździe Na następny dzień byłem już w sklepie po żółwika, którego notabene kupiłem za wartość przeciętnych rękawiczek Kiedyś jak widziałem gości w knajpach przy płaskich stokach w "tym czymś" to się śmiałem ale po mojej przygodzie uważam , że najważniejsze jest nasze zdrowie i bezpieczeństwo !!! Jeśli kogoś stać na wydanie parę tysi na narty to tym bardziej może zainwestować w "żółwika" , który naprawdę nie jest drogi. BTW dziesięć lat temu jazda w kasku na stoku była odbierana jako szpan dopóki ludzie nie zrozumieli, że warto zainwestować we własne zdrowie Pozdrawiam serdecznie kolegę
    1 punkt
  39. Dzięki za propozycję, rozmawialiśmy o takiej opcji. I wiedząc z góry, że 4 dni mamy przewalone, pewnie byśmy z niej skorzystali. Jednak połowa z nas miała skitoury i jakoś przeczekaliśmy. Nie wytrzymali tylko ci co byli nastawieni na zjazdy i oni już wrócili. Dziś o 12 puścili Alpin Express 1 i 2 i Metro Alpin. Kozacy dzisiaj turowali, a ja liczyłem na okazje. I się doczekałem. Oczywiście trasy zjazdowe wszystkie zamknięte, ale chłopaki omijali sprytnie patrole, do czasu uszczelnienia tras. Jednak zawsze są sposoby na ich ominięcie. Np wyjście przez okno toalety. Mi z Jackiem ( @Jachup) , a w zasadzie dzięki Niemu, udało się ominąć strażników na stacji pośredniej Morenia i cała trasa do Saas Fee była tylko nasza. Taką jazdę lubię, do tego miałem fajne Völkle Gotama do przetestowania. Allalin lodowiec ok. Trasa numer cztery, zdjęcie zrobione przez Jacka (Jachupa)
    1 punkt
  40. Czarna Góra (z Sudetów) zakupiła nowe armaty
    1 punkt
  41. Kilka aktualnych zdjęć z Białki Tatrzańskiej, z budowy łącznika pomiędzy Kaniówką a Remiaszowem A do stacji narciarskiej Rusin-Ski stąd już całkiem nie daleko Pozdrawiam Paweł
    1 punkt
  42. I jeszcze filmik i kilka słów o budowie w Karpaczu w wywiadach Muzycznego Radia
    1 punkt
  43. Na kolei na Kopę w Karpaczu montowano dziś podpory. Planowane otwarcie to początek ferii zimowych. Zdjęcia z profilu Karkonoskiego Parku Narodowego na FB. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...