Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. keisyzrk

    keisyzrk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      45

    • Liczba zawartości

      669


  2. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      41

    • Liczba zawartości

      1 998


  3. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      3 572


  4. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      1 699


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2018 w Odpowiedzi

  1. Skiturowa Śnieżka (luty 2018) Raz na sezon wybieram się na samotne skitury. Tym razem wybór padł na Śnieżkę, na której na nartach jeszcze nie byłem. Zaczynam w Karpaczu w pobliżu dolnej stacji wyciągu Biały Jar na pięknym sztruksie. Następnie przejście przez drogę i znajduję się w ośrodku Kopa. Tutaj jeszcze trwa zamieszanie z budową nowego wyciągu, ale trasy już są przygotowane i można wygodnie po nich turować (oczywiście skrajem). Pan z obsługi jakiegoś krótkiego wyciągu nawet sympstycznie mnie zagaduje. Skiturowiec nie jest tutaj wrogiem. Ważne żeby przestrzegać niepisanych zasad i trzymać się brzegu trasy. Pierwsze pół godziny jak zwykle ciężkie, mimo że łagodnie. Organizm jeszcze nie rozgrzany, ale po wejściu na stromszy odcinek już jest lepiej, mięśnie zaczynają działać lepiej, i człowiek się powoli budzi. Co tam jest za mną z tyłu? Jestem przy skrzyżowaniu tras, tutaj kończy się czarna trasa z Kopy. Nade mną wisi już lina nowego wyciągu. Okazuje się że jeden czy dwa dni wcześniej spadło 5 czy 10 cm nowego śniegu i drzewa są sympatycznie ośnieżone, słońce świeci pełną parą, już wiem że to będzie bardzo udany dzień. Śniegu coraz więcej i atmosfera zimowa coraz lepsza. Klasyczny widok na Kotlinę Jeleniogórską Dochodzę do Kopy i zaczynają się piękne krajobrazy równi pod Śnieżką. Z drugiej strona nasza Królowa Śnieżka Przyglądam się z ciekawości rynnie i dostrzegam zjeżdżającego snowbordzistę. Dźwięk jego krawędzi był słyszalny pod Domem Śląskim. Na rynnie bardzo twardo dzisiaj. Już dość dobrze wyśnieżona, ale brakuje jeszcze trochę miękkiej pokrywy. Wchodzę na chwilę do Dom Śląskiego, tam przeprawa przez ogromne bramki do WC, krótkie zagrzanie i ruszam wzdłuż łańcuchów na Śnieżkę. Najpierw idę na foce ale po jednym poślizgnięciu się narty zakładam szybko harszle. Lepiej nie ryzykować przewrotką i jakimś groźnym zderzeniem z pieszym. Sympatycznie wchodzi się po twardym czerwonym szlaku, widoki dookoła powalają, piesi są dla mnie wyrozumiali i bez problemu się mijamy lub wyprzedzamy. Szczyt zdobyty ! A na szczycie jeszcze inni zdobywcy. Rozkminiam co by tutaj zjechać. I decyduję się w stronę wschodnią tak daleko dojechać ile się da i ile będzie bezpiecznie. Jestem sam, więc wybieram bezpieczniejsze nachylenia. Zjazd całkiem sympatyczny, trochę miękkiego śniegu na twardym. Wracam na szczyt Śnieżki i decyduję się teraz na zjazd w kierunku Kopy. Najpierw mam kilka skrętów na wschód a następnie wskakuje na drogę Jubileuszową. Nie jest to do końca lege artis, ale jest to jedyne sensowne rozwiązanie w tym dniu na nartach. Dawno nie byłem na tej drodze i muszę przyznać że zimą trzeba tam mieć respekt. Niby łagodny zjazd po drodze o szerokości kilku metrów, ale : twardo bardzo, nierówno bardzo, z dwóch stron strome zbocze. Jakikolwiek uślizg narty może oznaczać upadek i niekontrolowany zsuw w dół. Muszę przyznać że w tym dniu były na tej łagodnej drodze całkiem fajne emocje. Dalej jadę do Kopy czarnym szlakiem. Troszkę jest pod górkę, więc albo łyżwa albo narty na ramię i z buta. Po drodze mijam jakiś tajny schron. Zjeżdżam sobie pod nowym wyciągiem w dół do poziomu starego krzesła dwójki. Po czym wracam jeszcze raz na Kopę i zjeżdżam sobie jeszcze raz korzystając z tych pięknych gór. Teraz już zjeżdżam do końca ośrodka Kopy i przede mną zostaje do spróbowania 400m czerwonej trasy ośrodka Biały Jar ! W taką pogodę 1500m vertical robi się samo
    20 punktów
  2. Podejrzewałem, że może być dobrze, zimno, ale dobrze, okazało się, że jest rewelacyjnie. Trasy twarde, ale bez lodu, równiutko wygłaskane i przyprószone cieniutką warstewką świeżego puchu. O kolejkach do kanap chyba możemy już zapomnieć, rano pusto, później na single line poniżej minuty. Przed 11-ą, tradycyjnie przeniosłem się na COS, i nie była to dobra decyzja, skuszony wizją ciepłego posiłku w klimatycznym Hiltonie, całkiem zapomniałem o zawodach na FIS-ie, dodatkowo „ścianka” na czerwonej mocno zmęczona. Szybki powrót do SMR trasą 3a, jak zwykle bajkową. Tutaj już coraz więcej wyślizganych miejsc, i kilka znalezionych minerałów, ale bez dramatu. Jako zdecydowany zwolennik „miękkiej ciapy”, potrafię docenić też twardy sztruks, a dzisiejszy warun (szczególnie przez pierwsze trzy godziny) mógł skutkować nieustającym orgazmem, no cóż, nartowanie wymaga poświęceń.
    19 punktów
  3. SMR - twardo, równo, zimno, pusto, warunki absolutnie rewelacyjne [emoji3] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    18 punktów
  4. W poniedziałek wraz z kuzynem odwiedziliśmy Mosorny Groń. Temp. - 15 pochmurnie z przejaśnieniami, koło południa zaczęło trochę prószyć i zawiewać śniegiem. Zanim krzesło wjechało w las to nieźle nas przewiało. Na nartach maksymalnie kilkanaście osób. Stok idealnie przygotowany. W przerwie gorąca herbata i żurek i chwila by stopy odtajały przy kominku. Wczoraj był większy mróz więc wyskoczyliśmy też na 4 godziny ale na Górę Żar. To była dobra decyzja bo nieźle wiało i podczas jazdy wagonikiem do góry nie marzliśmy. Stok wyratrakowany ale trochę nierówno, gdzieniegdzie niewielkie bryły lodu i kilka minerałów. Cały czas padał śnieg a po stoku biegał zagubiony lis. W przerwie zjedliśmy bardzo dobrą gulaszową z grzankami z serem a po nartach średnią pizzę. W nocy robią zapasy śniegu.
    14 punktów
  5. Czantoria- twardo, równo ,zimno, do 11:30 pusto ,warunki dla jeżdżącego średnio (to ja) bardzo dobre (trochę grudek lodowych). Wziąłem 4 godziny ważne od 10:10 do 14:10 ,ale jeździłem tylko 2,5 godz.bo raz jednak trochę za zimno ,choć wyraźne cieplej niż w poniedziałek na Skrzycznem (na dole -6/7 st. C góra -11/-12 st. C), a dwa to o 13:47 pociąg powrotny do Katowic. Alarm w komórce nastawiony na 13:15, ale wtedy to już byłem po herbatce ( jest w cenie 4 godz. karnetu) i fasolce po bretońsku. Bardzo przyjemna jazda. Kto jeździ dobrze i nie boi się szybkości mógł ,,pruć". Kilku szybkich było a po 11:30 trochę narciarzy dojechało i bardziej trzeba było uważać bo nikt tam dzisiaj wolno nie miał zamiaru jeździć. Ja mam swoje normy i 10 zjazdów w tempie umiarkowanym (8 za jednym razem bez żadnej pauzy) mi starczyło. Bardzo udany wyjazd podobnie jak wszystkie poprzednie w tym sezonie, ale na pewno w pierwszej trójce wśród 9 d.n,nartach w sezonie17/18. Na ,,czerwonej'' warunki najlepsze odkąd jeżdżę na Czantorię ,ale niebieska dalej zamknięta. Pozdrawiam. Później wstawię kilka zdjęć z tego i z poprzednich wyjazdów oprócz Skrzycznego gdzie było tak zimno ,że nie miałem ochoty na robienie fotek (marzły rączki). Pozdrawiam. Dziewięć fajnych wyjazdów za mną, czyli jeden brakuje do dolnej granicy mojej normy sezonowej (10-15 d,n,n,) .
    12 punktów
  6. Lubię fotografować rzecz związaną z danym krajem, w połączeniu z nartami. W Gruzji ułożyłem mandarynki na śniegu. Pistacje to symbol Iranu. Około 90% upraw pistacji pochodzi z Iranu. Prawie wszystkie pistacje, które jedliście, są z Iranu.
    11 punktów
  7. Udało mi się szczęśliwie wrócić. Okolice Teheranu, czyli ośrodki narciarskie w których byłem: Shemshak pozostaje nieczynny, i najprawdopodobniej nigdy się już nie otworzy. Darbandsar to jedyny prywatny ośrodek. Najpewniejszy pod względem bycia otwartym. Jazda wieczorna do 20. Dizin. Jedno wielkie muzeum i skansen wyciągów, mekka europejskich freeriderów. Wyciągi generalnie działają, jak jest dobra pogoda. Trochę mgły i śnieg, powoduje że koło 8-9 rano podejmują decyzje o zamknięciu całego ON, łącznie z zamknięciem bram. Ośrodek od strony wejścia jest otoczony płotem z bramą. Za złamanie zakazu, czyli wejście na nieczynne trasy może grozić kara. Ponoć egzekwowalna. Tochal - prosty stok, z dwoma wyciągami. Dojeżdża się tam 7,5 km gondolą z Teheranu. Po 40 minutach jazdy gondolą (!). Docieramy do 5. najwyżej położonego ON na Świecie. Tereny narciarskie do 3940 mnpm. W wolne dni, we wspomnianych ON tworzą się gigantyczne kolejki. Czeka się nawet po godzinę do gondolek. Irańczycy wydają się tym nie przejmować. Ludzie są bardzo weseli na stoku. Irańczycy wykształcili specyficzny styl przewozu nart. Mianowicie przewozi się je, wystawione przez otwartą szybę w aucie. :-)
    11 punktów
  8. Kilka fotek z moich wyjazdów na narty w lutym 2018. Mam coraz mniejsza ochotę na fotografowanie bo jeżdżę co roku w te same miejsca (raptem kilka S.N. ). Skupiam się na jeździe ,a często tez ucinam pogawędkę z narciarzami wyjeżdżając wyciągiem. Dzisiaj 6 razy wyjeżdżałem sam ,ale dwa razy ciekawie porozmawiałem. Narciarz 65 lat w cztery godziny na mrozie zrobił 20 zjazdów z 20 minutową przerwa na herbatę, na nartach od dziecka , w sezonie ponad 20 dni na nartach. Szacunek z mojej strony.
    10 punktów
  9. Z zamkniętym FISem i oblodzoną ścianką na czerwonej, słaba czwórka Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    8 punktów
  10. Dzisiejsza Bieńkula, miękko, dziko i freeridowo z muldami i wystającymi gałęziami ale bez minerałów. Do 13.00 pusto, później jeździło kilka pojedynczych osób.
    8 punktów
  11. Dla mnie symbolem nart w Iranie, pozostanie taki widok:
    7 punktów
  12. Sucha Dolina nieopodal Piwnicznej, kiedyś tętniący życiem ośrodek narciarski ze sporym potencjałem do rozbudowy . Dolina wielu wyciągów i tras. Miejsce na naprawdę spójny ośrodek. Było a w zasadzie jest tu około 11 urządzeń o łącznej długości 4 km tras,nieczynnych.. Teraz smutne, zarośnięte złomowisko bez perspektyw,szkoda My startujemy z parkingu w Suchej Dolinie i zawijamy e-skę kierując się w las Sam pewnie bym turował głównym szlakiem turystycznym ,ale jak się ma towarzystwo które zna tu każdy zakątek to można wyłączyć myślenie i cieszyć się otaczającą przyrodą turując w kierunku Wielkiego Rogacza. Co by dużo nie zanudzać ,bajka,po prostu bajka, choć ten.gróbo poniżej -10 Osiągając szczyt kierujemy się, zjeżdżamy na mały Rogacz, Przełęcz Gromadzką i dalej do bacówki Obidza ( fajne klimatyczne miejscem) Po godzinie przerwy,ogrzaniu się ,posileniu dajemy szusa starymi trasami do parkingu. Piękny dzionek i miejsce w które będę chciał wrócić już jutro
    7 punktów
  13. Sucha Dolina— Wielki Rogacz Start
    7 punktów
  14. A jednak! Dziś w Szczyrku, przy syberyjskim mrozie, przy czasem wyglądającym zza chmur słońcu i dobrze przygotowanych trasach (i świetnie nieprzygotowanej Bieńkuli), jeździło się po prostu nadzwyczajnie
    5 punktów
  15. Krzysztofie rozumiem że jesteś informatycznie uzdolniony, ale zeby fotomontaże robić:) i jeszcze te zmyslone opisy. Oj zaraz się zacznie kanaliowanie. Przecież w Szczyrku nie może być tak fajnie
    5 punktów
  16. Dzisiaj z ekipą wybraliśmy się przetestować stan pokrywy w naszych pięknych Karkonoszach. Rozważaliśmy dwie destynacje: Cerna Hora i Rokytnice. W czasie drogi w Bolkowie rzutem na taśmę wybraliśmy to ostatnie. Plan był taki aby wejść z Rokytnic nieczynnymi jeszcze trasami wejść na Kotel 1435m. Mieliśmy mocne obawy ile tego śniegu ostatnio spadło. Okazało się jednak że było spokojnie po czym chodzi i po czym zjeżdżać. W górnym partiach to tak jeszcze ciut za mało na pełne puszczenie się, kwestia kamieni. Natomiast na zboczu areny Rokynic po równych łakach jazda była przednia. Udało się odnaleźć fajny puch na równym stoku pod jednym orczykiem. Poza Kotelem doszliśmy nawet do Labska Bouda, gdzie posiliśmy się cokolwiek. Pomachaliśmy też granicy Polski i wróciliśmy spowrotem. Aha, i jeszcze drugi szczyt zalicznony Lysa Hora 1344m. Podchodzimy trasami w Rokytnice Arena Po wejściu na grzbiet widać blisko leżący Spindlerovy Mlyn Szczyt Kotela przed nami czeka na zdobycie W oddali granica kraju, na której wystają lekko Łabski Szczyt i wieża przekaźnikowa Za Kotelem są fajne kotły do zjazdu, ale na razie słabo wyśnieżone a filance też podobną mocno gonią Narty odpoczywają przy Labskiej, poniżej piękny kocioł polodowcowy i dolina Łaby I zjazd, zaczynamy trasą, ale na szczęście nieratrakowaną Poźniej przekakujemy na puch w linii nieczynnego jeszcze orczyka, jazda przednia. Pełna ekipa z trzech miast: Wrocław, Jelenia Góra i Lwówek Śląski.
    4 punkty
  17. Dziś na górnej stacji gondoli w Szczyrku było -20 i wiało ale przy odpowiednim ubiorze i przerwą na gorący posiłek dało się fajnie pojeździć cały dzień tzn. od 8.45 do 16.00.
    4 punkty
  18. Obserwując dzisiejsze temperatury zastanawiałem się mocno nad sensem wieczornej jazdy ale zaryzykowałem i nie żałuję Zatem dziś Kiczera (Hotel Stok ) w Wiśle. Jeździ kilkanaście osób z czego połowa to Czesi . Warunki po prostu idealne : gładko , bez lodu . Nie przeszkadza nawet temperatura - dolna stacja -12 , górna -16 . Resztę niech opowiedzą zdjęcia .... Pozdrawiam
    3 punkty
  19. @keisyzrk chyba wyczerpal temat dzisiejszego SMR, moze to trudne do uwierzenia ale po trzech dniach jazdy od pon do śr a szczegolnie po dzisiejszym dniu poziom endorfin jest bliski temu jaki sprawia jazda w alpejskich osrodkach. Nic na to nie poradze, tak poprostu jest i juz ... a bienkula z rana po nocnym opadzie przykryta warstwa swiezego miekkiego puchu bajeczna, popoludniu niestety juz byla rozjechana. Prosze wziac poprawke, ze to moja bardzo subiektywna ocena
    2 punkty
  20. YES YES YES!!! Ponownie wystartuję w Śnieżka Uphill Race!!! Zapisy trwały rekordowo krótko: 30 sekund! Ale się udało i już pozostaje czekać na zawody. Niestety, w tym roku może nie być kategorii Fatów, co mnie niezmiernie smuci, ale może pobję znowu swój rekord trasy? Tak na pocieszenie...
    2 punkty
  21. Cześć Przyjaciel był tam tydzień później bo to chyba to samo centrum: Pozdrowienia
    2 punkty
  22. Prognoza modelu CFSv2 na marzec. Jak dla mnie idealnie (przynajmniej nie będę się spieszył z sianiem marchwi i pietruszki )
    2 punkty
  23. Jeździłem. Bardzo ostrożnie, i powoli. Trochę boli, nie jest idealnie. Jako że wyciągi rzadko działały w Iranie, nie jeździłem tam zbyt wiele...niestety. Dojeździłem się za to w Karpatach, w drodze powrotnej spędziłem 5 dni w Sławsku. W osobnym wątku opiszę to ;-)
    2 punkty
  24. ja tam sie średnio znam na analizie mapek pogodowych ale zarówno Włosi jak i Ruscy i Amerykanie prognozują w przyszłym tygodniu pare dni ocieplenia ale potem noce mają juz byc zimne, do tego ma popadać i jesli bedzie to śnieg to do świąt mogą byc całkiem dobre warunki w naszych górach, natomiast jesli chodzi o Alpy to warunki juz teraz sa pewne i wyjazd po swietach do takiego np Zillertal moze byc strzałem w "10"
    2 punkty
  25. A ja rozumie MarioJ Czasami fajno być jak samotny wilk McQuade
    2 punkty
  26. Cześć Można jedynie zazdrościć i być dumnym, że ma się takiego kolegę (sieciowo bo sieciowo ale zawsze). Jedno tylko musisz dopracować - tu bierz przykład z Mariusza/Marboru bo jest w tym mistrzem - uśmiech zdjęciowy, który obrazuje naocznie przeżywaną radość. Serdeczne pozdrowienia
    2 punkty
  27. Trochę mam zaległości, wycieczka była na początku lutego Był tylko lekki mrozik, w sam raz. Generalnie było trochę ludzi na Śnieżce, trudno było zrobić zdjęcie na szczycie bez innych turystów w tle, szczególnie Czechów. Zdjęcie robił mi starszy Pan z Niemiec. Duże znaczenie ma to że nie chodzi obecnie wyciąg na Kopę i pewnej grupy ludzi po prostu nie ma na górze. Marionen, ja tylko powtórzyłem Twoje wejście na szczyt chyba sprzed roku P.S. W tym sezonie turujemy też trochę w miejscach nie do końca poprawnych, w związku z czym tych relacji jest niestety mniej.
    2 punkty
  28. Ta prognozodajnia pokazuje ostateczny koniec mrozów. https://www.ventusky.com/?p=51.8;19.5;4&l=temperature-2m&t=20180308/15
    2 punkty
  29. Cisowa Temperatura -8 stopni i wiatr potęgujący uczucie zimna,widoczność dobra,stok wyratrakowany z nawianym śniegiem,ludzi na stoku ok 6 osób.Przyjemne półgodziny podczas przerwy w pracy.Na czerwonej trasie zdarzają się grudy lodu i uskoki po ratrakowaniu na ok 15cm
    2 punkty
  30. Dziś pierwszy dzień w nowym SON i jestem pod dużym wrażeniem. Szerokie, słoneczne, długie trasy i umiarkowany ruch. Za wyjątkiem 1,5 godzinnego szczytu, gdzie do dużego krzesła stało do 10 minut a do gondoli maks 5 min jazda w zasadzie bez kolejek lub sporadycznie maks do około 3-4min. Kolejka do gondoli, godzina ~11.40 Kolejka do orczyka na Małe Skrzyczne, godzina ~12.00 Małe Skrzyczne Na pożegnanie koło 15.45 trochę poprószyło. Gdzieniegdzie wychodziły pojedyncze kamyki ale spokojnie do ominięcia. Warunki pomimo zdarzających się minerałów w dolnych częściach tras oceniam na bardzo dobre. Po dzisiejszym dniu naprawdę trudno mi wskazać lepszy ośrodek w Polsce. Ludzi na trasach było trochę więcej niż na załączonych zdjęciach ale spokojnie dało się pojeździć z dużymi prędkościami.
    2 punkty
  31. Teheran. Jest tutaj dzisiaj piątek, 27 dzień miesiąca Bahman, roku 1396. Trzy dni wcześniej, kiedy w Europie był wtorek, 13 lutego 2017: We wtorek w Dizin wyłączyli wyciągi i mają być nieczynne w najbliższych dniach. Wyciągi tutaj są czasami wyłączane, jak pada za duży śnieg i jest mgła. Zrobiliśmy krótkie podejście do góry równolegle do nieczynnej tatrapomy-starego czechosłowackiego talerzyka i zjechaliśmy na dół. Ostatnia prosta, wywaliłem się do śniegu który był mokry jak woda w jeziorze. Metr śniegu, skręty szły masakrycznie ciężko. No i ten ostatni upadek - poczułem takie "trach" w kolanie jakby mi kości wysokoczyły ze stawu. Od razu mój kolega mi pomógł wstać, i jak mnie pociągnąl żeby mi wyciągnąć narty to poczułem taką ulgę że kości wróciły na miejsce. Doczołgałem się 700 m do auta. Dzisiaj ledwo chodzę. Albo kość jakaś pękła, albo zwichnięcie, albo mam nadzieje nic. Boli przez noc bardzo. 14 lutego: Wracam do Teheranu, tutaj nie ma szpitala. 15 lutego: Na szczęście nic nie jest złamane w moim kolanie. Dzisiaj pojechałem na pogotowie ratunkowe, coś ala nasz SOR. Wygląda dokładnie tak samo jak w Polsce, tylko się nie czeka jak Ci się coś dzieje. W jednej sali jest 3-4 lekarzy i wszystkich naraz sprawdzają. Nie takie złe, zajęło mi to wszystko 60 minut. Dzisiaj: Jutro jedziemy z powrotem w Góry Elburs. Tym razem do Shemshak.
    2 punkty
  32. Jeszcze dwie fajne fotki od kolegi Piotra.
    2 punkty
  33. Zapewne chodzi o ten temat
    1 punkt
  34. No to masz alibi !!! Ale następnym razem jedziesz z nami Przynajmniej ktoś relację zrobi
    1 punkt
  35. Dzięki Mitek za odzew Bardzo mnie dziwi że nie dostrzegasz uśmiechu na jednym ze zdjęć. To jest max jaki daję z siebie Nawet nie próbuję dorównać Mistrzom na M.
    1 punkt
  36. Problem jest wtedy jeżeli zakładasz zimne buty . Zakładaj buty o temperaturze wewnętrznej botka 18-22 stopnie C.
    1 punkt
  37. Cześć Mario. Czerwoną trasą w Białym Jarze to musiało być przeżycie. Ckni mi się takie podejście. Dzięki za świetną, jak zwykle relację. Do tego pogodowo trafiłeś, ale to tylko tak na zdjęciach wygląda. Bo tak po prawdzie to mróz chyba jednak utrudniał turę? Jak na Śnieżkę to szlak pusty, dla mnie jedyne wyjaśnienie to temperatura... Proponuję zdjęcia sprzedać Wujotowi za duże pieniądze, On też na nich zarobi!
    1 punkt
  38. @MarioJ piękny dzień na nartach Pogoda i fotki bajeczne - dzięki.
    1 punkt
  39. Dzisiaj tam jeździłem 4 godziny za 55 zł. jako dziadek lub też dziad w wieku 60+ (zniżka 10zł.)Jazda miedzy górną stacją kanapy na Skrzycznem a stacją na Jaworzynie bo trasą FIS spokojnie daje rady ,ale orczykiem miedzy Dolinami a Skrzycznem zwyczajnie nie. Pogoda syberyjska tzn. od -16 do -12C, zachmurzenie przeważnie duże, wiatr umiarkowany, okresami drobny śnieżek i 15 minut rozpogodzenia, ale góry spowite mroźna mgłą (chmurami), czyli widoczność marna.Warunki narciarskie na Ondraszku i FIS-ie (górnej części , bo do ,,Dolin '' nie zjeżdżałem ) na plus 4,a na Kaskadzie na -4. Fajnie się jeździło ,ale na pytanie czy jest otwarta któraś z tras aż do dolnej stacji pani z kasy odpowiedziała ,że nie i zjeżdża się na własną odpowiedzialność. Zjechałem kolejką bo mam jedną parę nart i na zakup nowych mnie nie stać. Po co tam nowe kolejki? Jest potrzebna chociażby jedna .w miarę szeroka, bezpieczna trasa miedzy Stacją na Jaworzynie a dolną stacja w Szczyrku wyposażona w nowoczesny system naśnieżania. Fotek od paru wyjazdów robię mało, albo wcale bo masyw Skrzycznego i Małego s. oraz znajdujące się tam trasy narciarskie oraz widoki okolicznych gór są obficie obfotografowane przez zasłużonych Forumowiczów np. @andy-w Dzisiaj wyposażenie mrozoodporne dziadka (dziada) narciarza od dołu idąc: porządne skarpety narciarskie, dwie pary kalesonów, gacie narciarskie, koszulka termo aktywna, podkoszulka z długim rękawem, koszula flanelowa, sweter wełniany, kurtka narciarska, kominiarka , trzy czapki. Oczywiście, gogle, rękawice narciarskie, buty narciarskie, kijki i narty tez miałem z sobą i plecaczek średniej wielkości z niezbędnym wyposażeniem na nartowanie. Kasku dalej nie stosuje ,ale się zastanawiam... Dojazd bezproblemowy . Mimo mrozów koleje, autobusy i prywatne busy bez spóźnień. Pozdrawiam.
    1 punkt
  40. Wróciłem w sobotę z Dolomitów - z sześciu dni , tylko połowa jednego była bez słońca. Najlepsze warunki w piątek, po nocnym opadzie śniegu (ok. 5 cm, ) jeździło się świetnie, zwłaszcza wśród takich okoliczności przyrody:)
    1 punkt
  41. "Song For The Nomad"... nie trzeba tłumaczyć tytułu. Kirgistan z całym jego pięknem łącznie z nartami w tle. Dawno nie widziałem tak dobrego klipu i tak dobrze zrobionego - artystyczny majstersztyk. Nie ma jak produkcje z serii The Shadow Campaign od DPS - coś niesamowitego. Polecam:
    1 punkt
  42. Skrzyczne nowe wyciągi: kanapy Kanion - Jaworzyna - niebieska opcja, Kanion - Skrzyczne, czerwona - aktualny orczyk z Dolin na Skrzyczne Żółta - aktualne kanapy, Szczyrk-Jaworzyna-Skrzyczne
    1 punkt
  43. Hej, zerknij na mapę i kamerkę w Paseky nad Jizerou. Niebieska Predcka magistrala - 1600m, u góry szeroko jak na polu, póżniej trochę zwęszenie koło domków, a pożniej znowu szeroko do dołu. Minus, że wjazd na górę orczykiem. Cerny Dul też bardzo fajne i szerokie niebieskie. Uwaga krzesełko trochę wolne Pozdrawiam Adam
    1 punkt
  44. Jak co roku,wynajęliśmy dla klubu na 3 dni niefunkcjonującą w tygodniu stację Litmanova. Właściciel obiecał nienaganne przygotowanie,masę śniegu i nic nie skłamał. Problemem było dla mnie dotarcie,bo na ten koniec świata nie da sie dojechać komunikacją publiczną a ostatnie tygodnie obfitowały w spotkania ze służbami porządkowymi,wzbogacające moje konto punktowe, czego nie doświadczyłem od kilku lat.Złożyłem to na karb czytelnictwa funkcjonariuszy,którzy koniecznie chcą kręcić filmy z moim udziałem,bo zaczęło się miesiąc temu,gdy w książce "Osiołkiem" zrobiono ze mnie notorycznego pirata drogowego.Postanowiłem więc na przebycie 95 kilometrów przeznaczyć 2 zamiast 1 godziny ,jak zazwyczaj i poskutkowało, bo nie zdobyłem żadnych punktów. Na końcu świata nie ma internetu, telewizji ani siedzib ludzkich w pobliżu,są za to chatki drewniane w odległości 15 m od stacji dolnej i sporo śniegu ,jak zawsze w listopadzie.W tym bajkowym entourage'u,jak na końcu świata,nie zamyka się na noc aut,sprzęt można zostawić na dworze na noc i poczuć się jak prawdziwi eksploratorzy. Rano przyjeżdżali wyciągowi i catering,wieczorem odjeżdżali i zostawaliśmy sami. A w międzyczasie wałkowaliśmy giganta na stromej ściance a wyciąg tak gna,że można w jednej sesji wyjechać nawet 50 razy.... Aż zacząłem tęsknić za weekendową Białką z jej przymusową integracją...
    1 punkt
  45. Sprostowałeś,a zatem zapraszam Cię tam tuż przed Świętami,bo znowu wtedy ją wynajmujemy w tygodniu na obóz...
    1 punkt
  46. 1 punkt
  47. Zbysiu my się musimy tam zgrać Na bogato Primo. Są zdjęcia brawo Ps.rejestracje masz z Krygu
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...