Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. keisyzrk

    keisyzrk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      669


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      1 472


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.03.2018 w Odpowiedzi

  1. Wysłane za pomocą Tapatalk
    12 punktów
  2. Dzisiaj znów przegraliśmy z pogodą Wieczorem po studiowaniu meteo podjęliśmy decyzję - Alpe di Siusi. Pobudka 6.00, szybka akcja i o 7.20 już w aucie. Niestety za Colfosco przed Passo Gardena droga zamknięta!!! Zeszła lawina i chłopaki kopią. Szybka narada i decyzja - najbliżej do Colfosco więc robimy Sella Rondę Pisał wiele nie będę bo większość zna. Powiem tylko, że od Gardeny, Colfosco i Corvary pogoda była OK. Ze strony południowej znów "mleko". O 14.00 zameldowaliśmy się znów w Colfosco. No i wreszcie wyszło słonko. Od razu zrobiło się przyjemnie. Colfosco jest niezawodne Przy okazji zjedliśmy fajne żarełko w knajpce przy stoku: Makaron z sosem grzybowym Klopsiki szpinakowe z sosem z gorgonzolą. Dzień mimo braku słoneczka znów udany. Śnieg jest rewelacyjny a w nocy dosypało w całym regionie "równo". Jutro ma być słońce!!!!! Pozdrawiamy.
    7 punktów
  3. Pogoda dopisała w niedzielę, więc kilka min. po 9 stawiliśmy się w Fanningbergu czyli najmniejszym ośrodku w regionie. Kanapy szóstki - 2 szt, orczyki - 3 szt. I to by było na tyle w kwestii wyciągów. Clou programu to "tylko" 30 km tras do tych kilku marnych wyciągów. To oczywiście wróży w niedzielne przedpołudnie ogromny tłok na trasach . Najfajniejsze jest to w małych ośrodkach, że zwykle trasy są przygotowane doskonale (nierzadko lepiej niż w tych dużych). Tak też było wczoraj. Na dole kilka stopni w plusie, na górze ok. 0 do +2. Śnieg od lekko mokrego do o dziwo suchutkiego na górze. Przez niecałe 4 godziny wybrykaliśmy się pięknie, potem prysznic oraz obiad na kwaterze i o 15 kierunek PL. Czterodniówka w bliskich Alpach bardzo udana. Jajecznice na boczku serwowane rano przez Grzegorza oraz jego gulasz i danie meksykańskie na obiad to najwyższa narciarska jedzeniowa półka. O codziennej pysznej kawie to już wspominał nie będę. Bigos teściowej i spagetti żonki także bardzo nam smakowały
    6 punktów
  4. Z cyklu „kilofem i łopatą” na stoku ...
    6 punktów
  5. Jeśli ktoś kombinuje co zrobić z jutrzejszym dniem...
    6 punktów
  6. Paweł, wybrał się w niedzielę na Wielką Raczę na Słowację. Przygotował relację z wyjazdu oraz zamieścił kilka zdjęć w galerii
    6 punktów
  7. W tym roku postanowiłem powyskakiwać z Wrocka na narty wieczorami i w tym oto wątku będę się dzielił wrażeniami. Wrażenia są subiektywne, można się zgadzać lub nie zgadzać Nie wszystkie stoki zdążę zaliczyć w tym sezonie, więc do wątku powrócę w przyszłym sezonie Na początek Pec pod Snezkou Odległość z Wrocławia: 135km Godziny otwarcia: 18.00-21.00 Trasa: Javor 1 (1300m) i Javor 2 (1100m) "Miodność" jazdy: Trasy niezbyt długie, ale oprócz łagodnego początku mają przyzwoite nachylenie. 2 trasy, w tym jedna z dwoma wariantami zjazdu sprawiają że przez 3 godziny nie trzeba się nudzić. Niestety nie zawsze podczas nocnej jazdy otwarte są obydwie trasy. Wyciąg: 2 wyciągi orczykowe. Parking: Parking centralny ok. 200m od wyciągu. W szczycie sezonu bywa prawie pełen także wieczorem, choć nigdy nie zdarzyło mi się nie zmieścić. Gastronomia: Przy dolnej stacji wyciągu bary i restauracje, stosunkowo blisko główna ulica Peca z licznymi lokalami. W połowie stoku znajdują się sympatycze, niewielkie bary, nie zawsze otwarte w czasie nocnej jazdy. Cena: 350 koron (2017-2018) Moja ogólna ocena: 4/5 Wirtualny zjazd:
    5 punktów
  8. Jak dla mnie kolejny fajnie spędzony wieczór na nartach ale po kolei ..... Patrząc przez okno dzisiaj na padający od czasu do czasu deszcz biłem się z myślami czy jechać gdziekolwiek . Miałem ochotę wyskoczyć na Skolnity ale stacja już zamknięta - brak frekwencji jednak zrobił swoje Wyruszyłem zatem na znany sobie stok , który dotychczas mnie nie zawiódł i wylądowałem na Kiczerze . Parking pusty ale wyciąg chodzi. Kolejki do krzesła .... tutaj zazwyczaj takie pojęcie nie istnieje Karnet wieczorny 17-21 za 36 pln Stok nie był ratrakowany ale po popołudniowym deszczu śnieg był ciężki i dosyć ubity, zero muld. Pierwsze zjazdy i wrażenie bardzo pozytywne. Później śnieg marcowy ale nie kasza po kolana tylko delikatna ciapa - mi to bardzo pasowało. Pod koniec jeździłem tylko z parą czechów i schodziliśmy na parking wspólnie z bananami na twarzach Co do „rowu” z poprzedniego posta to rozmawiałem z Panami , którzy go kopali i to konsekwencja topniejącego śniegu i poważnego przetopu , który się zrobił na stoku . Panowie robili cały czas tytaniczną pracę i naprawdę szacunek dla nich ! - powiedzieli , że ogarną problem do rana . Przy okazji wg mnie to jeden z najlepiej zarządzanych ON w okolicy Wisły i Ustronia . Snieżyli tu naokrągło i widać teraz efekty - mogą spokojnie pociągnąć do Świąt czego im i nam życzę Pozdrawiam
    5 punktów
  9. Ostanie dni spędziłem jeżdżąc na Skrzycznem. Pogoda wiosenna. Ciepło i słonecznie. Przez weekend nocne przymrozki spowodowały że do południa był jeszcze beton. Niestety wczoraj i dzisiaj warunki niestety już dużo gorsze. Ścianka na Kaskadzie z przetarciami. Ondraszek też już powoli płynie. Najlepsze warunki to FIS (od "grzebienia" do dolin). Trzeba też uważać na minerały. Mimo że ludzi mało to bardzo szybko robią się muldy oraz odsypy. Podobno dzisiaj zamykają orczyk na dolinach(brak śniegu na trasie orczyka). Ratraki oraz armatki już też chyba czekają na przyszły sezon lub na ew. dostawę naturalnego śniegu.
    5 punktów
  10. jeszcze niedawno na forach płakali że Szczyrk to skansen i złom teraz gdy wszystko nowoczesne jadą dłużej niż do Kaprun aby zobaczyć kawałek komuny - niepojęta jest dusza narciarza
    5 punktów
  11. Najważniejsze już opisałem, czas na moje wrażenia z ośrodka i parę fotek. Nie wiem jak to się stało, ale byłem tu po raz pierwszy w tym sezonie. Powiem szczerze, że całość robi wrażenie! Właściwie nie rozpoznaję miejsc, w których szusowałem wiele lat. Wypasione wyciągi to jedno, drugie to szerokość tras. Wreszcie jest mniej więcej tak, jak być powinno. Większość z nich jest przynajmniej 2 razy szersza, do tego chyba nieco zmieniono ich układ/przebieg. To duży plus, ale mimo tego chwilami potrafi się mocno zagęścić i nie czuję się zbyt komfortowo. Na niebieskich właściwie tłoczno non stop i większość tych ludzi chyba dopiero zaczęła naukę... Nieco lepiej np. na czerwonej "7" - tutaj dość często miałem trochę przestrzeni, ale czasem trzeba trochę poczekać. Podobnie na Golgocie - duża większość woli nową niebieską "obwodnicę". Niestety, brakło czasu na jazdę koło gondoli i nią samą. Może jutro wpadnę i bardziej przetestuję... Niestety, ośrodek sporo przypomina mi Chopok, a właściwie te tłumy na trasach i... czasami głazy na trasach. Tak, nie kamienie, a głazy! Widać, że nie udało im się zrobić konkretnego podkładu i kamory wychodzą.Inna sprawa, że kiedy Celsjusz osiąga wartość 15 st i słonko grzeje, to szybko można dokopać się baaardzo głęboko... Warunki na trasach takie, jak można było się spodziewać - miękko i szybko powstają wysokie fale morskie. Niestety na każdej trasie i na każdym jej odcinku, trzeba było być uważnym, bo minerałów mnóstwo. Pod tym względem słabo... Niewątpliwie ośrodek jest lepiej skomunikowany, np. Solisko. Wreszcie nie trzeba przechodzić przez drogę, bo zbudowano tunel pod trasą - super! "Wspólny" start wyciągów również jest bardzo komfortowy do przemieszczania. Pewnie jak dokończą inwestycje, lepiej będzie sie podrużowało po całości.Pod warunkiem, że nie trzeba będzie stać w kolejce do... zjazdu.
    5 punktów
  12. I ja jeździłem dziś w Szczyrku. Zdjęć i relacji już tyle, że nie będę się powtarzał. Mnie wiosenny klimat bardzo się podoba - +9 od rana na Jaworzynie w cieniu, na szczęście słońce było za cienką warstwą chmur, dopiero koło 11 było już w pełni słonecznie. Lubię zwłaszcza bardziej strome odcinki w takim śniegu, gdy można w nim "płynąć". Owszem, miękko, muldy, ale z kamieniami bym nie przesadzał - gdzieniegdzie się pałętały (głównie na 1-ce), ale jak dla mnie nie było ich wiele. Odcinki wytarte są stopniowo grodzone taśmami, choć na polanie Suche widziałem z kanapy zabawne zjawisko - gość jechał prosto na wielki placek trawy (myślałem że go nie widzi) i po tej trawie całkiem na wprost, chyba szybciej niż po tym miękkim śniegu:) Metrowe muldy na prawie każdej trasie (zwłaszcza dolne odcinki), więc między tymi muldami wiadomo że mogą zdarzyć się przetarcia, ale zapas śniegu ogromny - jak nie przyjdzie gwałtowna ulewa, to na Święta na pewno pojeździmy. Na jednym ze zdjęć, usypana "górka" nad dziecięcym talerzykiem w Czyrnej. Co mnie zdziwiło, to to, że wciąż górny fragment 7-ki, środkowy 1-ki i ścianka "Kaskady" są przygotowane na 2/3 szerokości. Ktoś pisał, że to się zmieniło, a ja widzę że stale jest to samo - czy to grudzień, luty, czy marzec.
    5 punktów
  13. Witam. Pierwszy dzień zaliczony. Zgodnie z prognozami pogodę mieliśmy dzisiaj mało włoską. Z rana nie źle, ale im dalej tym gorzej. Na wstępie "Śladami Boruty" Jazdę zaczęliśmy od "naszego" Santa Croce. Później przejazd na La Villa. Następnie przenosimy się na trasy Alta Badia. Tu udało się spotkać z mistrzem Niestety po tej stronie totalne załamanie pogody. Od strony La Villa było OK, ale od strony Arabby na którą chcieliśmy się przenieść totalne mleko i opad deszczu ze śniegiem. Po dwóch godzinach poddaliśmy się i przez Gran Risa wróciliśmy na La Villa. Tutaj przynajmniej widoczność była OK. O 14.30 wróciliśmy na Santa Croce i tu dotrwaliśmy 16.30. Mokrzy na wskroś wracamy na kwaterę. Mimo nie najlepszej aury pyski śmieją nam się od ucha do ucha. Warunki śniegowe rekompensują niedostatki pogody. Narciarsko było dziś cudnie choć pogoda w kratkę. Ekipa pozdrawia
    5 punktów
  14. Info z ostatniej chwili: 🚩Mamy dla Was dobrą wiadomość🚩 Dzisiaj nastąpiło porozumienie szczyrkowskich ośrodków narciarskich Beskid Sport Arena Szczyrk, COS OPO Szczyrk i Szczyrkowski Ośrodek Narciarski w kwestii wspolnego skipassu na sezon 2018/2019. W ślad za tym od jutra we wszystkich ośrodkach obowiązują: ➡️ przedpłata do sprytnej sezonówki 2018/2019 (200PLN do końca sezonu 17/18) ➡️ oferta 49 PLN/ dzień 👉 obie oferty tylko online przez Gopass. ➡️ od jutra wchodzimy również w cennik z sezonu niskiego na kasach ➡️ BSA kręci codziennie od 8.30 do 16.00 i od 17.30 do 20.30 ➡️ o dalszych ustaleniach będziemy Was informowali na bieżąco
    4 punkty
  15. Dziewczynom się podobało...Uwielbiamy kopny śnieg w Szczyrku
    4 punkty
  16. @Piotr_67 żeby nie było, że nie jeździmy razem, to od nas dwa szusy z Dolomitów Paula w Cortinie Marboru z Cortiny Nie mogę się doczekać Waszej relacji z tego miejsca
    4 punkty
  17. Póki co jeszcze w Szczyrku, oj będziemy tęsknić Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    4 punkty
  18. Bardzo udany dzień na nartach, obawiałem się, że niedziela plus pogoda oznaczać będzie żywe mrowisko, ale nic z tych rzeczy, single line do żółtej i gondola na minutę czekania przez cały dzień. Wiosna „pełną gębą”, to niestety odbiło się na warunkach, śnieg ciężki, odsypy i błyskawicznie tworzące się muldy, przetarcia i przetopy, wychodzące kamienie praktycznie wszędzie, i prawdziwy kamieniołom na 1-ce. Dzisiaj znalezienie wolnego miejsca na ławce czy leżaku zakrawało na prawdziwy cud, większość wolała się opalać, niż toczyć nierówną walkę z muldami. Na zakończenie dnia razem z @leitner pomęczyliśmy jeszcze 3-kę, zdecydowanie najlepiej przetrwała dzisiejszą temperaturę, a dalej?, no cóż, chyba czas na żużlówki.
    4 punkty
  19. O wspólnym karnecie na FB jako pierwsze napisało BSA, potem Solisko Arena i Miasto Szczyrk. Info jest pewne
    3 punkty
  20. Miała być Nowa Osada, ale tam odwołali zawody. Zaraz zaraz, kto startował? Przeciez nie ja... Przyjechał do mnie @marionen z @Annaa,przy okazji zawodów we Wiśle. Ponieważ te odwołali, Mariusz szybko znalazł inne, w Szczyrku. Dokładnie to w SMR, czy tam SON. Chcąc niechcąc musiałem w końcu zawitać i przetestować ośrodek w nowej odsłonie. Trochę mnie tylko zniechęcał fakt, że dziś niedziela. Ale co tam, już po sezonie to nie powinno być najgorzej. Zawaliłem jedynie, że nie zabrałem krótkich gaci - dało by się. Przynajmniej po południu. Ale za to skipass mogłem kupić za punkty i to wielki plus! Na miejscu meldujemy się ok. 9 rano. Trochę późno, ale wczorajszy trening i przymusowe leczenie, trochę nas zmechaciły... Dojazd bezproblemowy, bez żadnych korków itp. atrakcji. Ponieważ zawody miały być na Suchym, pojechaliśmy pod Solisko, żeby nasze dziewczyny nie miały daleko (nie zabrały nart). Wszystkie parkingi wypełnione, ale my wygospodarowaliśmy sobie jedno miejsce na niby już zapełnionym. Pani miała wątpliwości, ale szybko dostrzegła, że jest ok. Wyszła zaleta małego auta. Mariusz na twardziela zaparkował w błocie, aż sie Pani parkingowa za głowę chwyciła... Terenówką można... Najważniejsze, że zaparkowaliśmy i to blisko siebie. Mariusz jeszcze tylko ruszył po karnet i juz stoimy w stosunkowo niewielkiej kolejce do żółtego krzesła. Po wciągnięciu, mieliśmy dojechać szybko do biura zawodów na Suchyma, ale... Mariusz się zgubił. Coś źle rozkminił ośrodek i pojechał w stronę gondoli. Kiedy się zorientował, postanowił ruszyć przez las z powrotem do krzesła. Trochę mu zeszło... takie nieplanowane skitoury. Miało być szybko, a ostatecznie zdołał dotrzeć do biura zawodów na 5 minut przed zamknięciem. Uff, udało się! Pozostało już tylko czekać na zawody. Przy okazji spotkałem znajomych z forum i nie tylko. Mariusz zaczął przygotowania, a ja włóczyłem się po ośrodku (o tym napiszę w kolejnej części). Przy okazji zachęciłem dziewczyny do pieszej wycieczki, żeby towarzyszyły nam na mecie. Trochę im się to nie spodobało, bo w kopnym śniegu i pod taką kiepę... Ale doszły! Jedzie jeden z kolegów: Czasami zawodnicy machają beztrosko do tłumów... Zdarzają sie spektakularne gleby, bo jednak mocny plus dawał się we znaki i trasa szybko się degradowała... Na szczęście zawodnik pozbierał się i ukończył zawody. Jedzie kolejny i chyba późniejszy zwycięzca: No i jedzie Mariusz: Mariusz ostatecznie zajął 5 miejsce, ale 4 i 3 przegrał o ułamki! Być może gdyby inne narty ubrał, byłoby pudło, ale myślę, że on sam opowie Wam to bardziej szczegółowo. Powiem, że w sumie mało pojeździłem, ale z przyjemnościa oglądałem zawody. To jest po prostu ciekawe i zawsze jak tylko będzie możliwość, będę toważyszył Mariuszowi.
    3 punkty
  21. Regulamin regulaminem - dziś było spotkanie na szczycie... Będzie działać!
    3 punkty
  22. Plus12-15C i silny południowy wiatr (fen) do 80km/h.Śnieg znika w oczach i nie zdziwię się jak SMR będzie zamknięty do weekendu a wtedy ma sypnąć również przy silnym wietrze z pół. wschodu. Kiedy otworzą to niewiadome. Na kamerkach marnie to wygląda Bardziej liczę na COS za tydzień .
    3 punkty
  23. Dzisiejszy komunikat ON Pilsko - od 13 marca wyciagi orczykowe + krzesło na Strugi nie będą działać z powodu złych warunków śniegowych. Wczorajszy dzień spędziłem na szczcie - sesja snowkite progresu umiejętności nie ma zbyt wielkiego gdyż w ciągu sezonu nie było czasu na podszkolenie się, ale udało mi się pohalsować po kopule szczytowej, bez stresu, że wjadę w choinkę także jest troche lepiej. Było dość tłoczno - sporo latawców, przez co bardzo malowniczo i kolorowo do tego piechurzy + skiturowcy. Kierunek wiatru też niezbyt korzystny, więc nie można było skorzystać z całej kopuły szczytowej. Ale frajda niesamowita, zresztą nawet jak się nie jeździ, to samo patrzenie na innych daje frajdę. Zdjęcia zaraz dołącze. Co do pierwszej części posta i warunków - w ciemno poleciałem ze szczytu niebieską, przez Buczynkę. Do Miziowej warunki śniegowe bomba, zero przetarć/minerałow. Nie wiem jak wygląda 5ka do Szczawin. Niebieska 6 poniżej Miziowej oficjalnie zamknięta. Pierwsza przeszkoda tuż poniżej polany na Miziowej, gdy trasa zwęża się w lesie, przed podjazdem. Potok wytopił śnieg i jest spora dziura, niezbyt widoczna. Można zaryć nartą Później całkiem ok aż do Płaja - zjazd na Szczawiny wygląda mało zachęcająco Płaj wytopiony ale przejechać się da bez problemu. Przecinka pod koleją na Buczynę poza końcowym fragmente gdzie trzeba przelecieć bokiem, w porządku. Dalej zjazd przez polanę, aż do zwężenia gdzie postawiono płotek - tam trzeba odpiąć narty - brak możliwości zjazdu, 5 min spacerku do Soliska i dalej w dół - zdecydowanie wolę tą opcję niż krzesłem do Strugi. Pewnie na weekend Pilsko ruszy, tym bardziej, że prognozy optymistyczne.
    3 punkty
  24. O, a drugi będzie... Špindlerův Mlýn Odległość z Wrocławia: 167km Godziny otwarcia: 18.00-21.00 Trasa: Hromovka (czerwona, 1580m) "Miodność" jazdy: Bardzo lubię ten stok - oprócz łagodnego początku i końca trasa ma zmienne, ale "przyzwoite" nachylenie i zapewnia przyjemny zjazd na całej długości. Wyciąg: 4-osobowa kanapa Parking: Duży parking bezpośrednio przy dolnej stacji. Gastronomia: Przy dolnej stacji bar "okrąglak". Restauracji trzeba poszukać na drugim końcu parkingu. Cena: 450 koron (2017-2018) Moja ogólna ocena: 5/5 (+) Ze wszystkich nocnych jazd tu jeździło mi się najfajniej - długa, solidna "czerwona" trasa. Momentami jest dość ostra, widziałem tu najwięcej upadków i interwencji ratowników. (-) Stosunkowo daleko od Wrocławia. Najwyższa cena. Wirtualny zjazd: Obrazki:
    3 punkty
  25. Cześć Znowu Śnieżnica Dziś wieczorem mięciutko, trzeba mieć szerokie dechy,ale to lubię.Jeszcze mniej ludzi niż w piątek.Rano do 10 też było rewelacyjnie. Pozdrawiam
    3 punkty
  26. My dzisiaj ujeżdżaliśmy stoki Grossecka i Speierecka. Pogoda już nie taka jak w poprzednich dniach. Płaskie światło i przechodząca przez szczyt chmura robiła złą robotę. Ale pojeździliśmy sporo. Ludzi bardzo mało, czasem na stokach i trasach byliśmy sami. Wyciągi, krzesła i gondolki są tutaj raczej starszej generacji, ale to nam nie przeszkadzało. Jutro jak będzie pogoda to Fannigberg do południa i powrót niestety do PL.
    3 punkty
  27. Dzięki że trzymasz rękę na pulsie. Ja myślę też trzeba czekać ,choć znając TMR i ich "zapobiegliwość" to propozycja w € nie będzie się wiele różnić-po żyjemy zobaczymy. Mają mnie skurczybyki w garści-nararty to niestety narkotyk a oni niezły towar oferują-skubańcy.
    2 punkty
  28. Norwedzy i model ECMWF wyrzucił na Warszawę prognozę zapowiadającą -22 stopnie w nocy z poniedziałku na wtorek 19/20.03. To się raczej nie sprawdzi, tak samo jak kilkunastostopniowy mróz w ciągu dnia, ale jedno jest pewne - wraca prawdziwa zima Szczyrk: Mamad wiem, że pisałeś o tym od jakiegoś czasu, ale jakoś ciężko mi było w to uwierzyć (a zresztą cały czas nie dowierzam). Zobaczymy, ile wyjdzie tej marcowej zimy w praktyce
    2 punkty
  29. 2 punkty
  30. Nawet Białka stoi przez wiatr, skończcie już z tymi teoriami spiskowymi
    2 punkty
  31. Dzięki ;-) Beskidy Skolskie, mało znane pasmo górskie. 130 km od Lwowa na południe.
    2 punkty
  32. SON od 13 do 15 Warunki dostateczne, choć moja ocena może być mocno subiektywna, bo chyba pierwszy raz jeździłem w takiej ciapie. Najlepiej trzymała się 3 Hala Skrzyczeńska- Kowalski (Gondola) i Małe Skrzyczne. Tam nie było ani przetarć (tylko pojedyncze ziemne prześwity) ani dużych muld. Najgorzej Jedynka. Tam pełno kamieni i przetarć (niektóre z nich są oznakowane). Moim zdaniem za 2-3 dni ją zamkną. Oprócz nich jechałem też kombinacją 7-4a-4. Na pierwszej ściance spore muldy, poza tym ok. Najgorzej wyglądała ostatnia ścianka czwórki (dawniej 7). Muldy po kolana dość mocno utrudniały jazdę. Ale nie ma co się dziwić - stok jest tu bardzo dobrze nasłoneczniony. Nie Julianach jechałem trasą 10-9-12-Rudy Kot-10. Jazda po wszystkim - śniegu, trawie, wodzie, ziemi... Kolejki na max 3-4 min do orczyka, 2 min do żółtego Cielętnika a do gondoli i niebieskiej KL Wierch właściwie na bieżąco. @keisyzrk dzięki wielkie z spotkanie! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  33. Do tej pory coś strasznie wolno składali literki [emoji6] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  34. W SMR zaczęli czytać Forum, i na koniec sezonu zawęzili single line [emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  35. Kierowca krzywi się na hasło "Politechnik". Eee chłopcy, tam mały wyciąg, dosyć prosto, chcecie? Jedziemy. Jest niedziela, 25 lutego 2018 r. Podwiozę was na górę, nad wyciągi, zjedziecie sobie przez pola, do dolnej stacji, ja poczekam na was na dole i powiecie mi czy w ogóle jest tu sens jeździć. Wysiadamy. Jest 9 rano. - 15 stopni C. Robimy na górze rozgrzewkę. Na dzień dobry wita nas na górze niedziałający wyciąg - pozdejmowane orczyki. No nic...jedziemy na dół. Jest 60 minut do otwarcia wyciągu. Czy przynajmniej jeden wyciąg aby na pewno działa? Nigdzie nie ma wyratrakowanej i wyznaczonej trasy. Jest kilkanaście cm, świeżego śniegu. Niby trasa prosta, przez pola, pomiędzy czyimiś polami. Ale takie spokojne miejsce. Drugi wyciąg, krótszy 750 m. Drewniane orczyki wiszą, ktoś na dole się krząta. Dojeżdżam i pytam. Tak, otworzymy o 10. Na dole nie ma nikogo. Po chwili obok parkuje wysłużona Łada Niwa, a w niej starsze małżeństwo. Starszy mężczyzna w futrzanej uszance powoli rozkłada stolik z jedzeniem i rozpala żeliwnego grilla. Wyciągi narciarskie politechniki Lwowskiej, to dwa 50 letnie wyciągi, firmy Transporta Chrudim. Jakie warunki? Zjeżdżaliście już? - pyta małżeństwo w średnim wieku, trzymające proste narty jak sztachety. No może już bardziej carvingowe. Tak, moim zdaniem...dobre...tylko wiecie, świeży puch. - widzę na ich twarzy konsternacje. - Dacie radę - pocieszam. Kasa otwiera się punkt 10. Karnet, to pożółkła karteczka ze stemplem. 15 ukraińskich hrywien za jeden wyjazd. Taryfa jest nieskomplikowana, ale wymagała wywieszenia stosownej informacji opatrzonej pieczęcią. Widzę tą karteczkę i biorę do ręki 10 sztuk.... uśmiecham się chyba jak dziecko do kasjerki, która odwzajemnia uśmiech. Około 1,40 zł za wyjazd. Karteczkę oddaje obsłudze przed wpięciem się w drewnianą kotwicę wyciągu. Po południu jest już wszystko rozjeżdżone. Ktoś mnie zaczepia z tyłu. Ej - z twoimi szerokimi nartami, jedź na górę Trościan. Tam masz warunki na taki sprzęt! Na Politechniku czas się zatrzymał. Ale, ludzie się śmieją, jest przyjemnie. Mój kolega po chwili ciszy, podczas jazdy na wyciągu wypowie - "tutaj nie ma rewii mody". Nic nie odpowiedziałem. Na chwilę się zatrzymuję. Patrzę na ten stary wyciąg. Kiedy stoję w takich miejscach zastanawiam się, czy widzę to wszystko ostatni raz. Czy kiedyś tu wrócę, i czy zobaczę to samo. Mija mnie orczyk "załadowany" dwoma pasażerami ubranymi w kolorowe kombinezony, pamiętający lata 80te/90te. Uśmiecham się. Jedziemy na dół. Siadamy obok starej Łady Niwy... wypijamy 2 kubeczki aromatycznego samogonu korzennego, zwanego tutaj "Kalchaniwka", wyrabianego z alpinii lekarskiej (roślina). Zamawiamy dwa szaszłyki. Chłopcy - pojeździjcie sobie jeszcze, szaszłyki się zrobią, to was zawołamy.
    2 punkty
  36. W Sławsku spędziłem 5 dni. Na górze Trościan - największym kompleksie wyciągów 3 dni. Pozostały czas - 1 dzień w Zachar Berkut i 1 dzień Politechnik/Pogar. Zdjęcia z pociągu, naszego pensjonatu.
    2 punkty
  37. Chłopcy! Wy do nas na narty? Macie Zakopane przecież - słyszę za plecami głos zaciekawionej konduktorki z wagonu obok na widok naszych bordowych paszportów (ukraińskie są niebieskie). A Wy macie Sławsko a przyjeżdżacie do nas, do Zakopanego - kwituję z uśmiechem. Stwierdzenie "Wy macie Zakopane", usłyszę w najbliższych dniach kilkanaście razy. I tyle samo razy będę tłumaczył, że tam na nartach już pojeździć się nie da. Nocny pociąg pośpieszny relacji Kijów - Użgorod wyjechał dwie minuty po 21, z Kijowskiego dworca centralnego. Jest 22 lutego 2018 roku. Przed nami było 12 godzin jazdy do Sławska wygodnym wagonem sypialnym państwowych ukraińskich kolei. Po wypiciu zakupionego wcześniej w aptece, owianego legendą balsamu "Wigor" z moim współtowarzyszem, czas płynie za szybko. Szybko przenoszę się do przedziału służbowego młodej konduktorki, gdzie rozmawiamy kolejne ponad pół godziny. 12 godzin ucieka w mgnieniu oka, jesteśmy w Sławsku. Konduktorki (tutaj zwane prowadnicami), machają nam z odjeżdżającego składu, który dalej mknie na Zakarpacie. Wiele lat wcześniej, czytałem że był to jeden z pierwszych ośrodków II RP. Jadąc tam...nie wiedziałem czy pojeżdżę, i jak mi się tam będzie podobało. Po Bukowelu i Dragobracie będzie to mój 3 ośrodek narciarski na Ukrainie, w którym będę jeździł na nartach. Przed dworcem kolejowym, stoi rząd UAZów, z malutkimi wyświetlaczami "taxi". Od razu wsiadamy do jednego z nich i kierujemy się do pensjonatu Kolo Druziv (Krąg Przyjaciół). Pensjonat okazuje się być rewelacyjnie położony, a ja dostaję pokój z widokiem na górską linię kolejową w kierunku Mukaczewa....praca mnie prześladuje nawet tutaj :-) Ciężkie składy towarowe, ciągnięte przez 2-3 lokomotywy serii WŁ-80, będą mknęły co kilkadziesiąt minut. Okazuje się, że mamy na dole wyśmienitą kawiarnię, gdzie starsze Panie gotują domowe przysmaki ukraińskiej kuchni. Na placki ziemniaczane trzeba chwilę poczekać, bo ziemniaki tarte na bieżąco. W międzyczasie, można się delektować domowym samogonem z jabłek. Po przepakowaniu się, jedziemy na nasz pierwszy cel - kwintesencja Sławska - to góra Trościan. Nie ujmę, jeżeli stwierdzę, że Sławsko przypomina Szczyrk. Na górze Trościan, wybudowano pierwszy wyciąg saniowy już w 1938 roku. Kolejne wyciągi, powstały za ZSRR. Kurort rozwijał się. Jakie są narty w Sławsku? Przede wszystkim...smaczne. I tak właśnie zapamiętam Sławsko! Życzliwi ludzie. Na wschodzie, sporo ludzi ot tak zagaduje, wchodząc do malutkiej chatki z jedzeniem, dużo ludzi między sobą rozmawia. Miejscowi ludzie, mają w zwyczaju wychodzić i rozkładać koło wyciągów małe stoiska, prowizoryczne żeliwne grille. Starsze babuszki sprzedają ręcznie robione pierogi, szaszłyki smażą się co kawałek. Ciepła zupa gotuje się na ogniskach w okopconych garnkach. Panie prześcigają się w co smaczniejszych potrawach. Jazda wydaje się być obłędna, bo koło każdej dolnej stacji wyciągu, są małe stoiska, oraz przytulne budki, z naprawdę smacznym domowym jedzeniem. Do tego domowe alkohole, nalewki ziołowe (nalewka chrzanowa!), których zakazu sprzedaży nikt specjalnie nie egzekwuje. Chatki stoją koło siebie, zapraszając reklamami. "U Pani Ołesi, zjesz jak u mamy", "U Pani Ewy, zapraszamy", "Pani Swietłana, gorące zupy, wareniki..." i tak dalej... Drewniane orczyki, ludzie, jakaś atmosfera znajoma. Tak, taka którą pamiętam z dzieciństwa. Wy Chłopcy skąd? - Z Krakowa i Warszawy. Dopytuje starszy mężczyzna z kamizelką z napisem "służba patrolowa" zagaduje w chatce u Pani Ewy, gdzie jemy wyśmienite placki ziemniaczane z podgrzybkami, popijając nalewką korzenną. A Pan widzę, że jest w jakiejś służbie patrolowej - niech Pan powie jak to tutaj wygląda? - u nas jest GOPR. My też jesteśmy ochotnikami - wspieramy państwową służbę ratunkową, podległą Ministerstwu Systuacji Nadzwyczajnych. Oni są profesjonalnymi ratownikami, my ich wspomagamy. Starszy mężczyzna, pochodzi z Doniecka, z którego uciekł. Opowiada o nartach na Kaukazie, o Gudari sprzed lat, o Elbrusie, o Dombaju... Na czym jeździsz? Na tych szerokich nartach? - dopytuje. Tak - odpowiadam. To widzisz, to są narty...dla leniwych. Jak to? No bo widzisz moje narty? Proste. Ja już stary jestem, mam ponad 60 lat. I na takich nartach umiem w puchu jeździć. I lubię Wiesz, ratrak tutaj u nas wyjeżdża 1-2 razy w miesiącu na trasy.
    2 punkty
  38. Start o 8.30, pierwszy zjazd i dramatycznie miękko, to zapowiadało typowe wiosenne warunki, które przywitały dziś od samego rana, słońce zaś tylko spotęgowało ten efekt. Mokry, ciężki śnieg, odsypy, muldy, przetarcia, trochę kamieni, to była dziś norma, i każdy kto się decyduje na jazdę w takich temperaturach, musi być na to przygotowany. Dzisiejsze nartowanie bardziej przypominało małe WZF, @bolec, @artix, @Góral spod Skrzycznego, Tomek, @leitner, dzięki chłopaki za miłe towarzystwo. Przed 13-ą z Arturem przeskoczyliśmy jeszcze na COS, tutaj trasy mniej zdegradowane, jazda FIS-em bardzo fajna, szczególnie w Dolinach. Tradycyjnie już powrót trasą 3a, i mocno zmęczoną 3-ką na parking. To było to! uwielbiam te wiosenne klimaty.
    2 punkty
  39. Wiosna nieubłaganie nadchodzi, rano twardo, nawet betonowo, ale w plusowych temperaturach trasy szybko puszczają, na 1-ce tradycyjnie już minerały dla kolekcjonerów. Pierwsze kolejki zaczęły się tworzyć do żółtej około 10, single line na dwie minuty, do gondoli była tylko raz kolejka o 8.30. Od 11 byłem już w COS-ie, trasy dalej twarde, małe odsypy i żadnych kolejek. Powrót do SMR-u trasą 3a bezproblemowy, a dalej już jazda w typowo wiosennych warunkach, miękko, muldy, odsypy, coraz więcej przetarć i pierwsze przetopy. Fajnie spędzony dzień na nartach.
    2 punkty
  40. Kto rano wstaje.... Warunki na trasach perfekcyjne, pod krzesłami też nieźle. Po10:00 zrobiła się kolejka. Teraz na starą Kaskadę Tak wygląda stara Kaskada: Jaworzyna - Szczyrk, szkoda że parę lat była grodzona i miejscami zarasta samosiejkami.
    2 punkty
  41. Cześć Ponieważ jestem aktualnym posiadaczem "sprytnej" na Słowację i Szczyrk to podzielę się swoimi spostrzeżeniami po dzisiejszej korespondencji mailowej ze słowakami oraz doświadczeniami a nie gdybaniem co będzie. Na miejscu w infolinii w Szczyrku nikt nic nie wie Ja jestem zainteresowany Słowacją + Szczyrk : 1. Oferta "polskiego" gopassa to : 200pln + 499 pln + 780pln = 1479 2. Oferta z zeszłego roku to 50 EUR przedpłaty na Słowację + 150 EUR dopłaty do Słowacji +50 EUR dopłaty do Szczyrku = 250 EUR - 3. Info z dzisiaj (mam nadzieję , że to ściema) : dovolíme si Vás informovať, že predplatné za „Šikovnú sezónku“ bude možné uhradiť od 19.04.2018 do 30.04.2018 na základe zakúpenia predplatného za „Šikovnú sezónku“ máte možnosť využiť lyžovanie v strediskách Jasná a Vysoké Tatry od 19.03.2018 do 30.04.2018, pričom dátum ukončenia môže byť posunutý v závislosti od snehových podmienok na lyžiarskych zjazdovkách. Predplatné je pre všetky vekové kategórie 69€. Doplatok zrealizovaný v termíne od 01.09.2018 do 30.09.2018 na strediská Jasná a Vysoké Tatry bude pre dospelú osobu v sume 150€ a doplatok uhradený od 01.10.2018 do 31.10.2018 pre dospelú osobu v sume 180€. príplatok na ďalšie stredisko bude v sume 100€. Reasumując : w sumie 319 EUR vs 250 EUR w poprzednim sezonie Proponuję poczekać spokojnie do 19.03 kiedy pokażą oficjalne ceny na słowackiej stronie
    1 punkt
  42. Maciek, co Ci mam odpowiedzieć?... narty już spakowane w samochodzie
    1 punkt
  43. Ale to jest stary news, z konferencji która odbyła się w ubiegłym roku.
    1 punkt
  44. TATRALANDIA Besenova 11.9 EUR Ważny od 12. 3. 2018 do 29. 6. 2018 Celodenný vstup do Tatralandie (Tropical/Fun packet) môžete využiť od 7.3. do 29.6.2018 vrátane, (mimo termínov 29.3.– 2.4.2018, 28.4. – 8.5.2018 a 31.5. – 3.6.2018). Termín návštevy aquaparku si môžete zmeniť za manipulačný poplatok 1€. Neobsahuje vstup do sauny.
    1 punkt
  45. Patrzę na te zdjęcia i dosłownie jakbym był rok temu w Szczyrku! Gdyby nie było opisu skąd te fotki, to na pewno powiedziałbym, że to Szczyrk, ewentualnie Pilsko. Fajna relacja! Bardzo lubię takie klimaty. Gdzie to jest? Albo spojrzę w google maps. Thanks!
    1 punkt
  46. Szybka 4 dniówka upłynęło expresowo Warunki wyśmienite,ludzi mało,może raz staliśmy z 1min rano Parę fotek z wyżej wymienionego ośrodka Ps.Dziś przywitała nas w Cieszynie tem.oscylujaca w granicach 16 stopni na plusie,jak żyć ...
    1 punkt
  47. Ja zostawiałem buty swoje i żony w wypożyczalni nart obok COS, Chłopaki kasują dychę za przechowanie, a jak oddałem jedną parę nart u nich do serwisu to miałem przechowanie butów w gratisie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...