Hej, to chyba najbardziej luksusowy maraton w jakim biore udzial. Az żal dalej jechać... Basen, sauna, SPA no i trzeci obiad pod rząd... W Ustrzykach będę cięższy niż na starcie! No nic, trzeba tyrac dalej, bo nieźle idzie, choć jeden mocny kryzys miałem...
PS. Patrzcie na klasyfikację SOLO. OPEN (i ogulna) to grupy, gdzie ludzie współpracują. Z nimi nie mam szans, choć paru takich przegonilem.