Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.10.2019 w Odpowiedzi
-
Sellaronda... wszyscy narciarze znają. Ja postanowił zajrzeć na szczyt masywu Sella, aby spojrzeć z innej perspektywy na najsłynniejszą pętlę narciarską świata. Moim celem było "wydrapanie się" na Sellę ubezpieczoną drogą - via ferratą Tridentina, która jest jedną z najpopularniejszych, jak nie najpopularniejszą w Dolominach. Stopień trudności określany jest jako C, ale końcowe podejście mój przewodnik Max zakwalifikował jako D. Dodam, że było to moje pierwsze tego typu wyzwanie w życiu. Stresu wielkiego nie było, za to wysiłek całkiem spory.7 punktów
-
Pogoda rzeczywiście wyjątkowo rozpieszcza. Nie wiadomo czy odwiedzać zjawiskowe o tej porze roku Stawy Milickie gdzie rozległe stawy powoli zamienią się w błota i pola czy może łapać góry bo tam też jesień pierwsza się skończy. Na razie chwytam obie sroczki ale ze wskazaniem jednak na tę drugą. Rudawy Janowickie! To najpiękniejsze pasmo na Dolnym Śląsku i jest to nawet łatwe do uzasadnienia. Liczne odlotowe formy skalne i sporo doskonałych miejsc widokowych. Do tego drzewostan mieszany z udziałem gatunków liściastych. Jazda tutaj nie wszędzie jest łatwa - za to zjazdy błyskawiczne. I już wiecie dlaczego jesień trzeba zaliczyć właśnie tutaj. Popatrzmy na oficjalne trasy W Rudawach w całości mamy dwa szlaki - żółty (pętla Rudawy) i niebieski mtb Wieściszów. O pasmo zahaczają znacząco jeszcze trzy inne. Dzisiaj na tapetę wezmę podstawowy - żółty. Trasa ma 41,5 km i pod 1200 m vertical. Jest o tyle łatwa, że znaczna część prowadzi po asfaltach i dobrze utwardzonych szutrach. Są piękne widokowe partie i takie gdzie można grzać stanowczo zbyt szybko. Ale z takiego Wojkowa jest 300 + m vertical podjazdu po luźnym tłuczniu i jeszcze teraz stosach liści. Lekko nie jest. Nachylenia wyglądają tak. Jak wykres jest powyżej 15% w luźnym terenie, czasem z drobnymi przeszkodami to traska już całkiem lekka nie jest... Nasz trud zostanie jednak wynagrodzony. Na początku interesujące formy skalne. Ścianka i Most A tutaj dowód, że niektórzy w życiu łatwo nie mają. Skałka to Piec. I jeszcze widok z niego. Zjazd do Karpnik z widokiem na Śnieżkę. A teraz Karpniki (ruiny kościoła i pałac - hotel) Widokowy i otwarty kawałek u podstawy gór. Wspomniany podjazd z Wojkowa I jeszcze trochę okoliczności. Ale doszedłem do wniosku, że najlepszą trasę to trzeba samemu zestawić i wytypowałem taką linię Obejmuje wszystkie istotne, kultowe miejsca a w tym Starościńskie Skały, Pieklisko, Diabelski Zbór, Ostrą Małą, Skalnik i Skalicę, Wołka i Bolczów. Most i Piec też oczywiście. Jak się popatrzy na profil to tragedii nie widać ale ponieważ to ścieżki piesze to pewnie parę razy trzeba będzie wpychać rower. razem około 32 km i 1030 m vertical Pozdro Wiesiek5 punktów
-
Cześć Może masz rację, że to złe przykłady. W każdym razie tekst o czekaniu to nie mój pomysł tylko zasłyszany od tychże. Pozdrowienia2 punkty
-
Ferraty są bardzo, bardzo fajne. Chodzę po nich od ponad 20 lat. Mam kilka drobnych uwag, rekomendowałbym jednak jakieś rękawiczki (takie bez palców), czasem też przyda się kawałek liny w plecaku (taki 30 metrowy, jak jest problem z brakiem ubezpieczonego odcinka), buty ze specjalną podeszwą (obecnie można kupić takie które nadają się i na podejście i na drogę - możliwość przejścia na tarciu) i dobra lonża. Tu kolejna uwaga, sporo tanich gotowców są to jednorazówki, ja jednak polecałbym coś opartego na płytce KONG-a. Drogi są zarówno wymagające jak i takie na których spokojnie można zabrać dzieci. Polecam i Gratuluję. Jak macie jakieś pytania w tym temacie, śmiało możecie pisać na priv. Pozdrawiam Krzysiek p.s. Kiedyś wchodziliśmy na Triglav, do szczytu mieliśmy jakieś 2 godziny drogi. Mijał nas pewien Nowo Zelandczyk. Pyta nas ile do szczytu. Mówimy, że około 2 godzin. Podziękował i powiedział, że dla niego to będzie jakieś 45 minut. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mieliśmy wówczas po 30 lat, a on ponda 60. My w uprzężach i sprzęcie do asekuracji, on bez niczego.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Yyy tylko, że z tego wynika, że to user ma czekać, a nie informatyk😜1 punkt
-
Cześć Przesadna skromność przez Ciebie przemawia. Rozumiem, że kręciłeś zazwyczaj w miejscach gdzie mogłeś to swobodnie robić ale widać jednak sporo ludzi. Przepinki osób przed Tobą wcale nie idą jakoś sprawniej niż Tobie. Swoją drogą podziwiam Cię bo (sam o tym mówiłeś więc czuję się swobodnie) w pewnym wieku wyobraźnia działa i znacznie trudniej przyzwyczaić się do ekspozycji. Dla mnie przynajmniej, może ze względu na wypadek, który kiedyś miałem, to graniczy z kosmosem. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Zgadza się. Jednak zwrócę uwagę, że to ja tamowałem ruch. Brak techniki sprawiał, że szedłem wolniej niż większość wspinających się. Stąd takie wrażenie, że trzeba czekać. Jeżeli wszyscy idą podobnym tempem, to "korków" nie ma. Fantastyczna przygoda. Kilku moich znajomych już zapowiedziało, że w przyszłym roku wraca ze mną w Dolomity latem.1 punkt
-
czekanie - dla informatyków ??? skąd to wymyśliłeś ? informatyk to człowiek czynu, ciągle coś musi generować i tworzyć na komputerkach1 punkt
-
W ostatnim tygodniu poświęciłem trzy dni na zwiedzanie tamtych okolic.... samochodem. Od Wałbrzycha po Świeradów i Jelenią Górę. Muszę przyznać, że ilość szlaków rowerowych jest powalająca. Dwa, wspaniałe tereny. I rzeczywiście Rudawy Janowickie, zaczynając wcześniej od Łomnicy i doliny Bobru przez Miedzianke i dalej drogą przez Pustelnik do Gostkowa (nie wierzyć google, da się przejechać:)) a następnie do Marciszowa to jedna z najpiękniejszych tras jakie widziałem w Polsce a sama okolice jest piękna. Rudawy Janowickie są warte zobaczenia. Bardzo.1 punkt
-
1 punkt
-
I jeszcze jeden starszy tekst: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/rem-narciarskie-10-ost-narty-naprawde.html środa, 23 stycznia 2019 Rem. narciarskie (10- ost.). Narty naprawdę wysokie. Perła w Koronie. Ankogel i Mölltal I na koniec perła - lodowiec Mölltal (3200 mnpm) i prawie lodowiec - Ankogel (2600 mnpm). Oraz liźnięcie innych ośrodków w pięknej Karyntii: Naßfeld (zaledwie ... 2000 mnpm) oraz Heiligenblut (2600 mnpm). Zdjęcia są sprzed lat (ok. 15), ale okazje cenowe są ... dzisiejsze (patrz Gopass TMR-u!). Oto Mölltaler Gletscher: Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/rem-narciarskie-10-ost-narty-naprawde.html1 punkt
-
A jeszcze bardziej "odludny" jest Ankogel. 7 km zjazdu ekstraklasa. piątek, 14 czerwca 2019 Latem myśl o zimie. Poważna transakcja na rynku M&A. TMR kupił austriacki lodowiec Jeśli ktoś się zastanawia dlaczego TMR lego lata nie robi wielkich inwestycji w SMR oraz dlaczego TMR nie kupił (czy był zainteresowany, nie mam pojęcia, a w gronie narciarzy taki kierunek był obecny w dyskusjach i spekulacjach) Pilska mamy odpowiedź. Otóż TRM raptem dwa dni temu (12 czerwca) sfinalizował w sumie dość spodziewaną transakcję zakupu lodowca w dolinie rzeki Möll (niem. Mölltal) oraz niejako w pakiecie prawie lodowca (2636 mnpm) w Mallnitz (góra Ankogel). Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/06/latem-mysl-o-zimie-powazna-transakcja.html1 punkt
-
Stówka w jesiennych barwach Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej pięknej pogody. Słoneczko, ciepło, a mamy już 19 października To są w takiej aurze pewnie rowerowe ostatki - ostatki na krótko. W spodenkach i letniej koszulce. My grzechów nie lubimy, więc postanowiliśmy się pokręcić w poszukiwaniu jesieni. Turystyczna stówka we dwoje. Generalnie bez celu, bez konkretnego miejsca przeznaczenia. Szukaliśmy pięknych barw i liści... Kolory znalazłem ja A liście Paula Mówi, że to jeszcze nie śnieg, ale było bardzo fajnie Wszystkie pory roku są piękne...ale jesień, gdy jest słońce i drzewa mienią się tysiącem barw potrafi zachwycić! Drzewa zrzucają szaty...a inne rośliny jeszcze kwitną Cisza, spokój i tylko szum gum! Cudnie Walczymy! Ja walczę o 7000 km w sezonie, a Paula o 4000 km - jak tak dalej będzie wyglądała pogoda, to jest duża szansa na osiągnięcie takich wyników! Z rowerowym pozdrowieniem marboru i Paula1 punkt
-
Na Słowackim skiforum Igor Rattaj podał - wrzucil nawet jakieś fotki - ze rozpoczęła sie budowa nowego zbiornika (a moze zbiorników) dla sztucznego naśnieżania. Inwestycja ma generalnie zostać ukończona przed kolejnym sezonem, ale podobno juz w tym sezonie pozwoli o 100 procent powiększyć zapas wody. Jak być moze pamiętacie - zbyt mała ilość wody była w zeszłym roku przeszkoda w szybkim otwarciu tras na początku sezonu. Były odpowiednie temperatury, był system zdolny przerobić duża ilość wody na śnieg, tylko wody brakowało. W tym roku ma być trochę lepiej a za rok juz całkiem dobrze.1 punkt
-
1 punkt







