Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.07.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. By zobaczyć wiele, by wykonać kawał, dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty...trzeba wstać wcześnie! My dzisiaj mieliśmy pobudkę przed 5 rano...no tak... urlop i można byłoby się wyspać A gdzie tam!? Na dodatek, zamiast pójść spać, to siedzę już dzień później - jest aktualnie kilka minut po północy, i piszę relację. Ale jak tu nie pisać? To był dla nas magiczny dzień. Dlaczego? Krótko opowiem, a potem pokażę... Szlak ze Starego Smokowca w stronę Domu Śląskiego na Grzebień Polski, potem na Małą Wysoką 2429 m npm (bodajże 4 szczyt z turystycznej korony Tatr), Rohatkę i zejście do punktu startu. Pogoda była wspaniała i zachwycił nas ten dzień, zachwyciły nas po raz??? No właśnie... który? Po prostu, góry... Tatry. Ponad to mieliśmy spotkanie ze śniegiem, futrzakiem i świetnymi ludźmi, których poznaliśmy na szlaku i razem wędrowaliśmy ...no ale może od początku! Mapa: ...tak sobie patrzę na zdjęcia i wcale nie są one po kolei - to dlatego, że były robione aparatem i kamerą. Przejdę może zatem do ich opisu, a jak będę miał chwilę, to chętnie dorzucę coś więcej i odpowiem na pytania W sumie tych fotek zrobiłem blisko 500... wybraliśmy z Paulą te, które najbardziej nam przypadły do gustu. Wodospad przy jeziorku i domu Śląskim: Velicka Kopa: Zresztą i jeziorko i wodospad mają podobne nazwy Z bliska: i wyżej potok, z którego wód robi się taka kaskada: Na drugim tle szczyt Małej Wysokiej: Sierściuch Paula na szlaku, po lewej w chmurze, zbocze Gerlacha. Klimat kosmiczny 😮 Gerlach dzisiaj się nam nie pokazał Za to takie dość ciekawe zdjęcie z jego ścian: Ciągnie "Wilka" do śniegu Walka z podejściem pod Grzebień Polski: Zmierzamy w stronę szczytu...a po drodze skałka przypominająca psa... Coś mam nie tak z wyobraźnią? No i na szczycie Widok w stronę Polski: Bez Pani Pauli W stronę Kopuli i doliny, którą będziemy schodzić do auta Zbliżenie w dół: marboru podziwia widok: ...i jeszcze bliżej na dół! Schodzimy i ukazuje nam się wierzchołek, na którym byliśmy jeszcze parę chwil temu: Idziemy teraz na przełęcz Rohatka. Jest ostro! Po drodze widok w stronę niebieskiego szlaku, którym można dojść w "nasze" miejsca od granicy na Łysej Polanie: Przeprawa przez jęzor śniegu - trzeba było uważać, ślisko! Fotka z poznanymi, super Ludźmi z Torunia: Piotrem i Iwoną: Paula walczy w szczytowej części podejścia na przełęcz: Marboru w kominie: Schodzimy w stronę Zbójnickiej Chaty: Sasanki? Chwila odpoczynku: Jaskółka: "Wodnik szuwarek" Sesterskie pleso i widok w stronę Tatrzańskiej Łomnicy: Prostredny hrot? Przy schronisku: Pięknie dookoła!!! 😮 Kilku chłopaków niosło zaopatrzenie do "Chaty": Studeny potok: marboru na początku wędrówki, przy Domu Śląskim: Gdzieś na szlaku... Czekając aż chmury zejdą z Gerlacha... Nie doczekałem się Na szczycie Małej Wysokiej... Szczęśliwi!!! Widoki nas dzisiaj oczarowały 😮 ...ale trzeba było wracać na dół! Kolejny cel? Slavkovski Stit 2452 m npm...ale wcześniej pewnie będą jakieś rowery Pozdrowienia serdeczne z pod samiuśkich Tater!!! marboru i Paula
    7 punktów
  2. Tour de Pologne... niecały rok temu mój start w wyścigu dla amatorów... i śmierć na etapie Właściwego Wyścigu... Bjorga Lambrechta 😕Pamiętamy!!!Kolarski dzień na kultowym podjeździe kolarskim... Ściana Płaczu, Ściana Bukowina! Mapka z dzisiejszej jazdy: Nim dojechaliśmy do celu naszego dzisiejszego dnia, po drodze śliczny Kościółek na Jaszczurówkach. Ściana Płaczu... początek najtrudniejszego fragmentu: Wkurzona, że trzeba było robić zdjęcia Ale jak tu nie zrobić sobie takiej pamiątki? Mam i ja... na wyścigu dla amatorów nie było czasu na takie fanaberie... Rzut oka na Garmina: ...i jedziemy! Ależ aparat wypłaszcza... powyżej widok na fragment 23% podjazdu. Dla Pauli dzisiaj to było wyzwanie...dla mnie drugi przejazd! Bjorg... Pamiętamy... [*] Minął niecały rok...a jakby wieczność... Fajna jazda była dzisiaj. Góry, to są góry... Paula dzielnie podjechała kultową trasę...ale paraliżują ją zjazdy. Z Gliczarowa...w pewnym momencie sprowadziła rower na pieszo...i dobrze, bo zjazdy są tu przerażające 😮 I po swoim zjeździe z niepokojem patrzyłem za plecy... ufff bezpiecznie dotarła na dół... Tarcze w naszych rowerach dostały mocno w kość. Jestem dumny ze swojej "Drugiej Połowy"! Jutro chyba powtórka Ściany Płaczu i polowanie na okna pogodowe... urlop trwa dalej. Kiedy kolejny trekking? Prawdopodobnie w niedzielę - czekamy na sprzyjające warunki. Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula🚴‍♂️🚴‍♀️
    6 punktów
  3. Jak już będziecie mieli dość sudeckich klimatów rowerowych to napiszcie bo... ja tak długo mogę!!! Średniaczek z Głuszycy zamieszczam ku pognębieniu @cyniczny Krótka charakterystyka Efektowna pętla mtb, średniej trudności, poprowadzona głównie po różnych w charakterze drogach leśnych. Nie grożą nam nadmiernie strome podjazdy i zjazdy (prawie wszystko w granicach 10%). Są dłuższe, piękne, fragmenty prowadzące ostro wciętymi dolinami potoków. Trasa z interesującymi atrakcjami, w górnej partii całkiem widokowa. Na pewno warto. Zalecana jazda - przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Głuszyca - Andrzejówka - Sokołowsko Czyli strona północna. Dyskretny wyjazd z miasta wzdłuż Złotej Wody. Będziemy poruszać się doliną tego "solidnego" potoku aż do momentu gdy stanie się małym strumieniem. Spad na tym odcinku przeważnie nie przekracza 10%. Później powoli wspinamy się i wreszcie na zboczach Waligóry, przed Andrzejówką, otwierają się piękne widoki na Góry Wałbrzyskie. Tam osiągamy najwyższy punkt pętli. W tym znanym (i uznanym) schronisku warto zaplanować przerwę przed zjazdem do Sokołowska. Sokołowsko - Głuszyca Zaczynamy naprawdę ostro wciętą, bardzo widokową, doliną potoku Sokołowiec Mały. Mijamy po drodze rozgałęzienie doliny i na koniec lądujemy wreszcie wyżej. Teraz czeka nas dłuższa, przyjemna "huśtawka" wysokościowa wzdłuż granicy z Czechami. Na końcu jest zjazd do Głuszycy Górnej i... wspaniały kamieniołom melafirowy "Kamyki". Gdzie można (i trzeba) oddać się metafizycznym rozważaniom, bo miejsce wprost nastraja do tego. Reszta zjazdu to formalność. Kamieniołom melafiru "Kamyki" Myślę, że zdjęcia powiedzą tu więcej jak słowa zachwytu. Od 50 lat przyroda wzięła, jak widać nad wyraz skutecznie, kopalniane wyrobisko w swoje ręce. Mnie osobiście bardzo przypomina to naturalne górskie jezioro polodowcowe. Możemy nawet wyróżnić dwie części, oddzielone wyrazistą skalną bramą. Istnieją plany aby przekształcić to miejsce w "atrakcję" turystyczną Pozdro W
    4 punkty
  4. Jeździmy używanymi samochodami to i używanym wyciągiem możemy. Byle był mało śmigany, taki z trasy dla dziadków co to w niedzielę jedynie był uruchamiany.
    2 punkty
  5. Po wejściu na Krywań pierwszego dnia naszego urlopu w Zakopanym, rano nogi nie powiem...bolały. A co na ból mięśni jest najlepsze? Ruch! Dzisiaj zapowiadali burze...ale prawdopodobieństwo ich przyjścia przed godziną 14 było 40%... wyszliśmy na rowery. Na początek trasa miała mieć ok 40 kilometrów i delikatna jazda. Na końcu wyszło jednak niecałe 30 km...i złapała nas jednak burza. Na szczęście udało się złapać taksówkę i wróciliśmy na kwaterę susi Przejazd: Foto przy ostatnim rondzie do Morskiego Oka marboru: Podjazdy fajne...a w czasie zjazdów - zimno 😮 Widoczki na trasie w kierunku Bukowiny Tatrzańskiej: Miasto TDP Część dróg z wyścigu pozamykanych - robią nowy asfalt. Powrót... ...i zabrakło nam przed tym deszczem dosłownie pół godziny Szkoda, bo pętla była by fajna. Na niecałych 30 kilometrach prawie 600 metrów przewyższeń - fajne podjazdy, zjazdy? Ja...a zwłaszcza Paula boimy się ich. Hamulce dzisiaj miały co robić. pozdrowienia marboru i Paula
    2 punkty
  6. Ilośc bąbli, na szczęście, nie ma wpływu na „styl”😁
    1 punkt
  7. Cześć Zastawka na Starą Drawę jest na samym końcu pierwszego szerokiego odcinka poligonu przed wejściem do kanału elektrowni Borowo a z powrotem łączy się z Drawą przed samą Prostynią. A to co opisujesz wygląda mi na jezioro Mąkowarskie - tylko, że to lewy brzeg i już za poligonem. Rzeczywiście fajne i czyste jezioro z dość łatwym dopływem z Drawy. Na końcu jest (i chyba zawsze było) pole namiotowe, na którym również spałem, chyba nawet ze dwie noce. Pozdrowienia
    1 punkt
  8. Mieliśmy też taki skok w bok. Miała to być starta Drawa. Trudno było znaleźć skręt na nią. Potem było dość płytko i mocno zarośnięte. Na końcu było jeziorko z krystalicznie czystą wodą i jakimś ośrodkiem wypoczynkowym. Spędziliśmy tam jedną noc (oczywiście pod namiotami - nie w ośrodku).
    1 punkt
  9. Cześć I jeszcze bo to w sumie dość zabawne: Od zawsze przez poligon się nie pływa. Są telefony kontakty we wszystkich przewodniczkach i na mapach. Wiszą banery, wojsko niby kajaki przewozi itd. a ja jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś przewoził na tym odcinku. Co więcej, od pewnego czasu jest na tyle więcej wody, że pływa się też czasami Starą Drawę i znowu pełne spoko. Nikt nikogo nie goni, wojskowi, jak się ich spotka mili i nie maja pretensji. Jakby ktoś płynął to polecam nocleg przed mostkiem i mały wypad do wsi Konotop - asfaltem na północ jakieś 6-7 km. Wieś śródleśna otoczona przez poligon i z niego żyjąca, fajne klimaty. Siedzieliśmy tam kiedyś z kumplem pół dnia przy browarach z miejscowymi i nauczyli nas wszystkiego co się da o taktyce handlu grzybami i innymi płodami lasu. A później maluchem odwieźli z zakupami do namiotów. Pozdrowienia
    1 punkt
  10. 1 punkt
  11. Piękne widoki , piękne szlaki, a najładniejszy jest szlak doliną Białej Wody aż do Łysej Polany. Teraz kolej na Dolinę 5 Stawów Spiskich i Czerwoną Ławkę... Pozdrawiam Miraz
    1 punkt
  12. Cześć Mówisz o środkowej Drawie. Pewnie spaliście na którejś wyspie na jeziorze Lubie. Zapora w Borowie - upierdliwa przenoska jak diabli a jeszcze w tamtych czasach Ubootów... Pozdrowienia
    1 punkt
  13. Oczywiscie, z tego powodu takze. Zamkniecie Szczawnika to taki nóz w plecy. A mialo byc tak pieknie, siedem dolin połaczonych. W samej Wierchomli jeszcze jeden wyciag i trasa do Zegiestowa. Miód malina!
    1 punkt
  14. Dwa szybkie widoki znane z filmów. Katowice rowerowo.
    1 punkt
  15. Ta pierwsza górka na wykresie to jest podjazd pod Wierch Poroniec, a ta druga to Głodówka, prawda ? Prawie pętla wyszła, grunt, że pokręcone. Widzę, że jechaliście przez moją ukochaną Stasikówkę, ale nie ma zdjęcia. Szkoda ... Następnym razem jak pojedziecie - poproszę . Mieszkamy tam zawsze u gospodarzy, mniej więcej naprzeciw stoku narciarskiego, ale trochę w głębi wioski, nie przy samej drodze.
    1 punkt
  16. Sanatorium dr Brehmera - stan sprzed miesiąca. I parę zdjęć z miasteczka i parku Jest szansa, że za paręnaście lat będzie naprawdę dobrze... Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  17. Wczoraj oddaliśmy pokłon symbolowi. Dzisiaj powrót do domu.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...