Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.05.2021 w Odpowiedzi
-
Uwaga! Tłumaczenie z czeskiego Ministerstwo Zdrowia wydało zaktualizowany środek ochrony z mocą obowiązującą od soboty 15 maja 2021 r. Poszerza się grono osób, które mogą skorzystać ze zwolnienia dla osób zaszczepionych po przyjeździe. Oprócz osób zaszczepionych w Republice Czeskiej, opcja ta ma obecnie zastosowanie również do osób zaszczepionych na Słowacji, w Niemczech, Austrii, Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Jeśli posiadają świadectwo szczepienia, mogą podróżować z krajów UE + o średnim i wysokim ryzyku zakażenia 22 dni po pierwszej dawce szczepienia bez konieczności wykonywania badań i bez ograniczeń swobodnego przemieszczania się po ich terytorium.5 punktów
-
Żeby na forum narciarskim nie było tylko o wędkowaniu, rowerach, tenisie itp., to spieszę donieść, że w zeszłym tygodniu byłem zawodowo w COS Szczyrk, bo podpisywano umowę na przebudowę tras narciarskich - chodzi o trasy biegowe - na Kubalonce w Wiśle. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie z papierkami i kwestiami administracyjnymi, to na przyszły sezon, bodaj 5 km tras zyska sztuczne naśnieżanie. Wartość projektu to ponad 7 mln zł brutto. Jest pewna nadzieja, że w przyszłości na Kubalonce system naśnieżania zostanie jeszcze bardziej rozbudowany; pojawi się oświetlenie i inne duże inwestycje - ale to plany na przyszłość. Tu fotka z podpisania umowy - pochwalę się, że i mnie zdarzyło się stanąć w blasku fleszy i kamer tv, choć w roli nieco pomocniczej w stosunku do oficjeli na zdjęciu. Z innych informacji - dobra wiadomość jest taka, że w Ustoniu na Czantorii także pojawi się i naśnieżanie i oświetlenie na polanie na górze. Tyle z rzeczy o których mogę napisać. Planów na rozbudowę w COS Szczyrk (krzesła, gondola, zbiornik żeby nie powiedzieć małe jezioro) i nie tylko tam jest sporo. Wszystko zależy od kasy, ale jest u polityków przekonanie, że w ramach kasy z UE - tych miliardów, o których tak się teraz trąbi - sporo rzeczy się uda zrealizować. Nie o wszystkim na tym etapie mogę podzielić się publicznie, poza tym wiele z tych planów, to na razie kreski na mapach albo bardziej z mojej perspektywy koncepcje niż coś realnego. Mam nadzieję, że wiele rzeczy się wkrótce skonkretyzuje. Jest jedna taka potencjalnie bardzo duża wiadomość jeżeli chodzi o infrastrukturę zimową, choć niekoniecznie stricte pod narciarstwo alpejskie.3 punkty
-
Jest taki program ‘’Patrol Tatry „ W programie pokazywana jest codzienna praca służb TPN, oraz wolontariuszy TPN . W jednym z odcinków dwóch pracowników TPN poszło na Rysy …posprzątać śmieci nie po turystach, tylko wieśniakach zostawiających swoje śmieci w górach. Wyciągając zgniecioną puszkę po piwie , która wetknięta była pomiędzy skały, jeden z nich powiedział, że nie rozumie ,że ktoś miał siłę taszczyć pełną puszkę na górę a pustej już na dół nie mógł znieść…? Było jeszcze o romantycznej kąpieli jednego pana w Morskim Oku, którego pogoniły dwie wolontariuszki TPN , odławianiu monet z Morskiego Oka, które niszczą miejscowy ekosystem, mazaniu głupawych napisów typu ‘’tu byłem…”na skałach …w głowie się nie mieści jacy ludzie są po prostu głupi i bezmyślni.3 punkty
-
Konkretnie Jested /Liberec to może nie tak super, akurat dla dzieci chyba średnio ( sam podjazd pod Jested to samochody, szeroka droga,dość stromo) ale zaraz obok w czeskich Izerskich jak najbardziej. Sieć rowerowa naprawdę rozwinięta : dużo wąskich asfaltów, czasem szutry, takie magistrale rowerowe , karkołomne zjazdy/podjazdy to rzadkość, bary ( z tych bardziej znanych Kralovka, na Knajpie, Smedava,Hubertka....choc te 2 ost. od Liberca kawałek) ..... przewyższenia też można zrobić, tam cała kultura rowerowa, jeżdżą rodzinami. Znam tylko co po niektóre drogi, ale bardziej mi się tam podoba niż przereklamowane Jakuszyce. Nie tak znowu często tam jeździmy , co najwyżej kilka razy w sezonie bo kółko z przekroczeniem granicy w Jakuszycach, powrót Smrekiem albo przez Nove Mesto to choćby nie wiadomo co to i tak 140 km wychodzi.3 punkty
-
3 punkty
-
Człowiek śmierdzi, śmierdzi zapach, śmierdzi kał, śmierdzi uryna, śmierdzi kiełbaska z ogniska i ognisko, śmierdzi kawa z maszynki, śmierdzi baton super fit slim popijany super fit slim eko ezotonikiem, śmierdzi pasta do butów, i bluza prana w eko proszku, wchodzæc do lasu po prostu nie czując tego śmierdzimy i cuchniemy nie czujæc tego i w tej kloace smrodu dumnie robimy sobie zdjęcie na szczycie Babiej góry o zachodzie i wschodzie słońca kompletnie nieświadomi iż w kupie gówna to zdjęcie jest zrobione.2 punkty
-
Ja widzę świetną technikę, doskonałą pracę nadgarstkami, dzięki czemu świetnie kontroluje piłkę i nadaje odpowiednią moc. Przy forhendzie używa chwytu western, co pozwala Jej genialnie grać top spinem. Do tego widzę zaangażowanie, siłę, determinację sportową, doskonałą pracę na nogach. Są tacy co uważają, że w tenisie najważniejsza jest praca nóg, dobre podejście pod piłkę, reszta to już prościzna (dla zawodowców). Serce do walki też widać. Co do miny, zobacz jak wyglada Nadal czy Williams w czasie meczu...2 punkty
-
Trochę chyba cię fantazja ponosi. Te prędkości są spokojnie do uzyskania, ale na szosie.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Nie tylko oznakowanie - w Miliczu są jeszcze dwa wagony na bocznicy. Dawniej też barierki były sympatyczne drewniane. Niestety powoli wymieniają je na ordynarne rury kolorowe.1 punkt
-
Zrobiłem sobie z 8-9 lat temu kółeczko tam na rowerze. Pamiętam że na tej trasie (już rowerowej), postawiono jako ciekawostkę pełne oznakowanie linii kolejowej zgodnie z dawną instrukcją E1. Fajnie to wygląda. Brakowało tylko czynnych semaforów1 punkt
-
Nie. Ileś lat temu na studiach mieliśmy coś tam bardzo pobieżnie wytłumaczone na zajęciach z hydrologii. Nie udało mi się nigdy wejść do żadnej stacji uzdatniania, ani na studiach, ani poza tym. Oprócz tych czterech stacji mamy jeszcze chyba cały czas czynne ujęcie głębinowe w Mistrzejowicach. Nie specjalnie się szczerze mówiąc potem tym interesowałem. Jako mało znaną ciekawostkę - wartą do zobaczenia w Krakowie - mamy sześć ujęć głębinowych pozostałych po odwiertach badawczych (pod kątem budowy metra w Krakowie). Dzisiaj studnie nieco niszczeją, choć było wiele pomysłów aby wykorzystać tą wodę na większą skalę. Od lat w ramach budżetu obywatelskiego są projekty odnowy studni. https://pl.wikipedia.org/wiki/Publiczne_zdroje_artezyjskie_w_Krakowie1 punkt
-
To kwestia wychowania, nigdy nic nie pisałem, dziękuję za to rodzicom i rodzinie, bo zadbali o to zanim nauczyłem się pisać...1 punkt
-
Z tego zdania znam: to i wg, o reszcie tylko coś słyszałem, ale słabo. Jabłka lubię prosto z drzewa i nienadgryzione...1 punkt
-
Nic nie rozumiesz. To temu pokoleniu przyjdzie żyć i płacić rachunki za to co zasyfiliśmy.1 punkt
-
Widziałem te małże. Ostatni raz byłem na ujęciu we Wrocławiu jakieś 7-8 lat temu, a może nawet więcej. Od tamtego czasu coś chyba udało im się zmodernizować, nie śledziłem tego. Jednak odbiegamy od tematu, dużo by gadać o ochronie środowiska w każdym aspekcie tego wielkiego zagadnienia. Dobrze ze jest w Szwecji pewna nastolatka, ona wie wszystko i rozumie, i jak będziemy jej słuchać to....1 punkt
-
Dzięki. Ja mam małe dziecko, rower 16 cali ale wygląda na to, że zaraz tata będzie bardziej zmęczony niż ten mały robal. Szukamy nawet dalszych miejsc ale bez tej całej stonki ludzkiej. Mamy pare takich w Polsce, ale Czechy są ... na wyciągnięcie ręki a odkąd pracuje z Czechami to naprawdę polubiłem tych ludzi.1 punkt
-
We Wrocławiu nie ma ujęć powierzchniowych. Czerpana jest ze studni zlokalizowanych kilkadziesiąt metrów pod stawami. Woda stawowa przechodząc przez grunt sama się oczyszcza - pewnie, jak wiesz, dwa metry filtracji przez złoża piaskowe zabija wszystko. Woda z produkcji jest świetnej jakości - kontrolowana jest m.in. przez zasobnik z małżami wymagającymi idealnej czystości. Problemem Wrocławia, jak i innych polskich miast, jest stan infrastruktury. Tutaj znacznie trudniej jest osiągnąć postęp. Fabryka wody to drobiazg. Bez najmniejszego problemu można oczyścić wszystko. Nawiasem mówiąc system stawów został zbudowany przez Niemców na początku XX wieku. A z innych ciekawostek Wrocław leży nad olbrzymim rezerwuarem wody podziemnej. pozdro Wiesiek1 punkt
-
Głosowałem na Jested, co prawda nigdy tam nie byłem, ale wydaje się być fajnym miejscem ze sportową duszą, skocznie narciarskie (organizator MŚ 2009) trochę zapomniane w ostatnich latach, trasy narciarskie wydają się być ciekawe - przynajmniej na mapie, pewnie jest jeszcze potencjał na ulepszenie ośrodka, ze szczytu fajna panorama. O trasach rowerowych tam w sumie zbytnio nic nie wiem, więc ciekawie byłoby się czegoś dowiedzieć.1 punkt
-
O ile dobrze pamiętam to ja wrzuciłem. Chcę zobaczycrelacje i ocenić czy rower(y) (z dzieckiem lub bez) w tej okolicy miałby sens.1 punkt
-
Od 24 maja planowane jest otwarcie hoteli w Czechach.1 punkt
-
Zamykanie terenów to nie jest sposób na rozwiązanie problemu. Śmieci dalej będą, tyle że w innym miejscu. Może samo podwyższenie mandatów za śmiecenie i poprawa ich egzekwowania by wystarczyły? Niekiedy, dość łatwo jest to namierzyć. Ludzie potrafią podjechać autem do lasu i wywalać worki z bagażnika. Myślę, że wielu takich łatwo byłoby złapać na monitoringu.1 punkt
-
Nie wiem. I nie mam zamiaru sprawdzać zasadności egzekwowania przepisów. Napisałem to tylko w kontekście tego, że wartościowe tereny są wyłączane z użytku ze względu na śmieci. Rozmawiałem kiedyś o tym z jakimś dyrektorem wodociągów (robiłem książkę o związkach Wrocławia z "wodą") i był lekko podłamany skalą tego zjawiska. Gdybym był na jego miejscu to pewnie też bym zamykał ten obszar. Patrząc szerzej to skali śmieciarstwa jest podłamująca: poza wynikami "pracy" dziupli znajdziesz pozostałości porozbiórkowe oraz codzienną mrówczą pracę pseudoturystów (bo nie zasługują na więcej). Na jagodzinach są butelki po piwie i inne śmieci zbieraczy, nad wodą grille imprezowiczów. Na polach worki po środkach chemicznych i hektary foli. Czasem mnie ogarnia rozpacz i zamknąłbym wszystko w cholerę i ustawił karabiny na drogach dojazdowych. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
W nas w Krakowie nawet nie ma takich restrykcji, pierwszy raz o czymś takim słyszę a mamy ponoć jedną z najczystszych wód w kranie...1 punkt
-
Zdaje się, że @marboru po części odpowiedział na to pytanie. Canyon ze zdjęcia to model Ultimate, a więc taki ich rower typowo wyścigowy, natomiast Endurace jest jednak rowerem mniej agresywnym, choć jak na rower typu endurance jest i tak bardziej agresywny niż rowery typowo z tej grupy - stąd zbitka słów Endurance i Race. Model, o który pytasz, czyli AL 7.0, to jest bardzo fajny rower na tzw. pierwszą szosę - rama aluminiowa, ale widelec i sztyca już karbonowe; pełny osprzęt Shimano 105. Ja miałem dokładnie taki rower (oznaczony jako AL 6.0, ale tamto 6.0 odpowiada dzisiejszemu 7.0, choć są niuanse i pewne rzeczy są inne) i nie mogę powiedzieć o nim złego słowa - niezawodny, dający dużą frajdę, lekki jak na swoją klasę, bardzo fajnie wszystko miał dobrane jeżeli chodzi o relacje jakości do ceny - nie oznacza to, że to był i dzisiaj nie jest tani rower. Nie wiem jakie plany ma Canyon, ale chwilę już mają ten model w ofercie i pewnie za niedługo przyjedzie kolejna generacja - mogę się domyślać, że postawią praktycznie tylko i wyłącznie na hamulce tarczowe; zapewne dadzą możliwość założenia szerszych opon; może trochę będzie mniej linek na zewnątrz, bo dzisiaj trend zmierza do chowania ich całkowicie; może będzie trochę bardziej aero w porównaniu do obecnej generacji - zakładam, że w tą stronę to pójdzie. Generalnie jednak rower bardzo fajny.1 punkt
-
czy ja napisałem że 60 km/h po płaskim, to trzeba by być Indurainem- z góry puszczasz hamulce i rower leci1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze w ubiegłym sezonie wszystkie mecze Igi można było ogladać w Eurosporcie i Polsat Sport. Obecnie 3 szlemy w Eurosporcie i 1 w Polsat Sport. Reszta kobiecego tenisa przeniosła sie do kodowanego Canal Plus Sport. Tak więc nie jest najgorzej (choć było zdecydowanie lepiej). Pozostał YouTube na jakieś ciekawsze fragmenty... no i liczę, że @MarioJ coś czasem pokaże. PS. Canal Plus nie mam i nie planuję, wszystkiego mieć nie można...1 punkt
-
Powiem Ci, że sprawa nie jest oczywista bo to jak syfią ludzie czasem w głowie się nie mieści. U nas np. przepiękne tereny wodonośne, które mogłyby być super terenem spacerowym są pilnie strzeżone (a w Niemczech bardzo często pełnią funkcje rekreacyjne). Powodem nie jest zagrożenie sabotażem tylko śmiecenie. Taniej płacić firmie ochroniarskiej jak nieustannie zbierać plastiki i butelki. Identycznie jest w lasach, gdziekolwiek wpuścisz rodaków masz syf. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Czekam teraz na utworzenie obszarów w Polsce gdzie będzie można np jeździć na rowerze. Później obszarów gdzie będzie można biegać i spacerować, no i na koniec obszarów gdzie można swobodnie zaczerpnąć oddechu. Ja pamiętam czasy gdy żadne przepisy nie regulowały dostępu do lasów. Oczywiście były jakieś przepisy ppoż i odnośnie zwierzyny i drewna (żeby nie kłusować i nie kraść),ale dostęp do lasów był nieograniczony!!! Dla każdego!!! Czym się tu radować ze pozwolili wielkoduszni panowie słudzy posiedzieć w niektórych lasach, nie rozumiem?1 punkt
-
https://www.ecdc.europa.eu/en/covid-19/situation-updates/weekly-maps-coordinated-restriction-free-movement https://www.austria.info/pl/informacje-ogolne/pozostancie-zdrowi/zasady-wjazdu-do-austrii1 punkt
-
1 punkt
-
Bóbr jest wyczesany! Wyczesany na maksa. Przy nim najmocniejsze marki naszych dolnośląskich rzek (czyli Odra i Barycz) jawią się jako stateczne i cóż tu gadać, nudne, nestorki. Od dawna chodzi mi po głowie aby przygotować autorski opis trasy rowerowej "blisko nurtu" Bobru. Bo zarówno część górska, podgórska jak i nizinna są po prostu świetne. Z jakiś tajemniczych, dla mnie, względów wzdłuż jego biegu jest multum jezior zaporowych, żwirowisk i piaskowni. Eksploatowanych i przekształconych w centra rekreacyjne. Do tego sporo tu klifów i bardzo fajnych budowli hydrotechnicznych. Tym razem w planie był fragment od Żagania do Podgórzyc. Tam chciałem przekroczyć brodem rzekę. To się nie udało, w 1/3 rekonesansowego przejścia uznałem, że nurt jest stanowczo za silny i zbyt głęboki na takie zabawy. Może innym razem... Na mapie zaznaczyłem czerwonymi kółkami tereny rekreacyjne (śliczne), niebieskie strzałeczki to urządzenia hydrotechniczne. Zdjęcia dadzą Wam pogląd jaki to piękny temat. W bonusie jest jeszcze taka fota: Świetne miejsce aby poćwiczyć podjazdy i zjazdy w piachu bo te "górki" były tu regularne. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
0 punktów







