Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. .Beata.

    .Beata.

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      112


  3. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      5 412


  4. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 902


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.07.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. No cóż, czas wracać… wykręcone 148 km przez 5 dni. Velo Dunajec (Szczawnica - Niedzica Zamek) zaliczone - to był mój pierwszy raz rowerem w górach. Wczoraj Radziejowa była pochmurna. Na szlaku Jaworki - Biała Woda - aż do Przehyby właściwie pusto. Skiturowcy tu mają raj, rowerzyści zresztą też. Chciałam też liznąć Gorce, ale 29 na termometrze skutecznie mnie zniechęciło. Grajcarek i Zaskalnik był bardziej odpowiednim miejscem. Póki co najadłam się ciszy, spokoju i endorfin wrócę tu którąś jesienią…
    6 punktów
  2. I jeszcze kilka zdjęć. Klatka schodowa. Korytarze. Korytarze cd. Lampka górnicza. Widok z góry na jeziorko. Widok w drugą stronę. Ładnie podświetlone miejsca. Dodatkowe "atrakcje", dodatkowo płatne. Pozamykana część ekspozycji. I kolejne miejsce z zakazem wstępu.
    3 punkty
  3. To może ja wypowiem się merytorycznie na temat: kn to kochamnarty taki portal, linka nie wklejam, bo to niezgodne z (nie)pisanym regulaminem skionline, a tenże mi drogi nad życie.
    2 punkty
  4. Bo wczoraj to całkiem dziwnie było...wszędzie słońce a na Diablaku "czapa".
    2 punkty
  5. Dla narciarza chcącego pisać głównie o Smoleńsku to katastrofa*. Skiforum już nie ma, Jacek nie pozwala, to może Jeeb uratuje. * może przesada, bardziej chodzi o szeroko pojęty offtop.
    2 punkty
  6. forum dla kochających inaczej
    2 punkty
  7. Kopalnia soli - Salina Turda, wielokrotnie, opisywana jak przepiękna kopalnia soli itp. Na nas nie zrobiła wielkiego wrażenia. To tak naprawdę ogromna hala po wyrobisku soli, sztucznie zamieniona w lunapark. Brakowało mi interesujących ekspozycji, nawiązania do historii miejsca itp. Na koniec moja żona stwierdziła, że czego się czepiam, przecież jakby nie było tego lunaparku, nie byłoby odwiedzających. Przypomnienie gdzie jesteśmy. Podziemny diabelski młyn, jeden z droższych na jakich jeździłem. Oczywiście nie można zapłacić kartą, tylko gotówka. Podziemne "jeziorko" z łódeczkami. Nacieki solne. Klatka schodowa i winda obok.
    2 punkty
  8. 3 impreza Wielko-Szlemowa w tym roku i 3 zwycięstwo arcymistrza tenisowego Novaka Djokovica. Co ten facet wyprawia na korcie, jest niesamowity. Praca najpierw z Borisem Beckeram, a przede wszystkim z Goranem Ivanisevicem pozwoliła wspiąć sie na wyżyny sportu. Juz nie tylko defensywa, skróty (drop shoty), slajs, uderzenia płaskie, najlepszy return ale i atak na siatce, doskonałe woleje i pół woleje, świetny choć nie najszybszy serwis. Oczywiście cały czas doskonała współpraca z treneren Marianem Vajdą i sam charakter Serba zrobiły z Niego niemal niezwycieżonego zawodnika. Jedyny słaby punkt Nolego to słaby smecz, widać jednak można się obyć bez tego elementu tenisowego po wynikach jakie zdobywa od wielu lat. Co mnie jeszcze cieszy jest też świetnym narciarzem, co w świecie tenisowym nie jest zbyt powszechne. Odwrotnie jest z narciarzami, prawie wszyscy których znam włacznie z najlepszymi, grają w tenisa, osobiscie tenis jest moim sportem numer 2 zaraz po nartach. Wracając do Djokera, to choć urodził się w Belgradzie wychowywał sie na Kopaoniku, gdzie jego rodzice prowadzili restaurację pizzerię. Jego tato Srdjan to mistrz Jugosławii w narciarstwie alpejskim, a mama Dijana również trenowała ten sport, acz podstawową dyscyplina było łyżwiarstwo figurowe. Dzisiaj Novak zdobył 20 tytuł szlemowy, ile jeszcze wygra tego oczywiście nie wiem, sądzę iż nie zatrzyma sie na tej cyfrze. Dla mnie Nole to nie tylko GOAT tenisa ale i światowego sportu. Z tym co potrafi wyprawiać ze Swoim ciałem nadaje się do cyrku... 7 letni Novak marzył o zwycięstwie w Wimbledonie, pierwszy Puchar wyciął Sobie z papieru, później już nie musiał wycinać... Szkoda czasu na pisanie o Jego wynikach lepiej ogladać... Gratuluję Novakovi i pozdrawiam fanów tenisa...
    1 punkt
  9. 1 punkt
  10. No to się bardzo zmieniło. Jechałem kiedyś wzdłuż Dunaju po rumuńskiej stronie. Upał był okropny, ja w "maluchu". Chciałem odpocząć, coś zjeść, napić się. Po drodze żadnej knajpy!!! W okolicach Orszawy była jedna, ale nic nie mieli do jedzenia, a do picia tylko napoje z alkoholem!!!! Nie było coli, lemoniady, wody mineralnej, nic tylko wina i coś mocniejszego! No ale to było ponad 30 lat temu.
    1 punkt
  11. Wiesz jak jest z ludźmi. Dotknie taki klamki i od razu myje ręce a nie zdaje sobie sprawy z tego, że całując się, czy, no tego, no wiesz, robi ziuch, ziuch, ziuch..., przyjmuje więcej zarazków niżby otworzyć wszystkimi klamkami wszystkie drzwi na świecie. Co zrobisz, są tacy co glizdy nie dotkną, żaby do ręki nigdy nie wezmą. A propos, w ostatnim czasie to ręce mamy raczej solidnie wymyte. Ja mam nawet kłopot z panelem dotykowym laptopa bo potrafi nie reagować na tak wysuszone palce. Pozdrawiam.
    1 punkt
  12. Wystarczy poczytać, kogo tam zamknięto w ostatnich miesiącach z kręgu policji, służb i polityków..
    1 punkt
  13. Łezka się w oku kreci ..korytarze jak dawniej przez ZSRR.... 🙂
    1 punkt
  14. Kolejne fantastyczne miejsce odkryte. Podobnych miejsc jest kilka, w większości są niezagospodarowane. Tutaj możemy zażyć kąpieli solankowych i doświadczyć stanu nieważkości. Koszt dla 4 osobowej rodziny (2 dorosłych i 2 dzieci) to 45 zł za cały dzień. Zagospodarowanie miejsca - lata 60-te. Warto tam przyjechać dla tej wody. Kąpielisko czynne od czasów Rzymskich. Turda "Lacul Roman". Bardzo dużo niezagospodarowanego terenu obok kąpieliska. Obok pasą się koniki.
    1 punkt
  15. Rumunia, to też fantastyczne i tanie jedzenie. I jeszcze jedno danie. Pyszna rybka prosto z Dunaju. Kebab (bardzo dobry). Tutaj deser.
    1 punkt
  16. Wczorajszy przejazd autem PL- IT: - przejście graniczne PL- CZ: nic się nie dzieje - przejście graniczne CZ-AU: wyrywkowa kontrola - przejście graniczne AU- IT: nic się nie dzieje Wyglada na to, ze delta i inne zbierze krwawe żniwo, na miejscu w IT znakomita większość ludzi nie nosi maseczek i nie zachowuje dystansu społecznego. Nic, tylko inwestować w krematoria i czekać na zlecenia
    1 punkt
  17. Ja od dziś tylko merytorycznie i na temat. Nie wiem tylko na jaki.
    1 punkt
  18. To bardzo ciekawe gdy właściciel forum stwierdza, że szkoda czasu jego użytkowników. Nawet gdy wykorzystują go niezbyt zgodnie z oczekiwaniami.
    1 punkt
  19. Żelazna Brama Dunaju. Widok na Dunaj. Widok na Dunaj cd. Drogi w bardzo dobrym stanie, albo się właśnie budują. Ogólnie mam wrażenie, że Rumunia to jeden wielki plac budowy drogowej, przez co wczoraj 325 kilometrów do Turdy jechaliśmy przez 6 godzin (budowa autostrady A10).
    1 punkt
  20. Rumunia powitała nas w miejscowości Ilovita. Mieliśmy bardzo przyjemną miejscówkę nad samym brzegiem Dunaju (boczna zatoka, powstała po zbudowaniu tamy). Widok z naszego łóżka. Jest to fantastyczne miejsce, w bocznej zatoce. Cisza spokój. Gospodarze udostępniają sprzęt wodny do pływania. Tu próby pływania z moim synem na kanu. A tu moja córka na kajaku. I jeszcze jedno.
    1 punkt
  21. Pozazdrościć tylko, choć dorzucę łyżkę dziegdziu, właśnie z Holandii na własny ślub w Polsce córka znajomego przywiozła COVID, wszyscy przeszli on najgorzej, do tej pory ciągnie się to za nim niestety...
    1 punkt
  22. A propos trzymania się tematu. Kiedyś w "Trochę do śmiechu" napisałem o prawdziwej historii pewnego zdarzenia. Pewna pani, (dała się poznać jako żona sławnego męża co to piramidę finansową zrobił i oszukał sporo ludzi, a także pozwolił na ciąganie swojego samolotu za linę), urodziła dziecko. Pani siedziała w kiciu i od długiego czasu, ponad rok, może dwa, nie miała kontaktu z mężem, który siedział w innym więzieniu w innym mieście. Pani ta "sypiała" się z klawiszem, stad dziecko na swiecie. Do obcowania z osadzoną i dziecka przyznał się klawisz, pani wskazała klawisza jako ojca. No i klops, dziecko należało przypisać osadzonemu ojcu, mimo że nie utrzymywał kontaktów seksualnych z żoną i mimo zgodnej deklaracji kobiety i klawisza co do ich pożycia w kiciu. Byli małżeństwem a to jednoznacznie nakazuje przypisywać mężowi wszystkie dzieci które żona urodzi. Dla mnie taka prawna niedorzeczność była śmieszna. Opisałem wiec to w wątku, a jakże, "Trochę do śmiechu". No i zgadnijcie drodzy forumowicze co się później stało? A no odpowiadam, dostałem bana na 2 tygodnie czy chyba nawet miesiąc!!! Rozumiecie coś z tego? Napiszcie proszę, bo ja do dziś nie rozumiem jakie to reguły naruszyłem aby zasłużyć na bana?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...