Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Mieszk_Korbielowa

    Mieszk_Korbielowa

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      102


  3. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 943


  4. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 994


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.07.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wracając do nart latem, mógłbym napisać 2 relacje. Lodowiec jest latem beznadziejny i udokumentować to zdjęciami lub napisać , że jest rewacyjnie i do tego odpowiednie zdjęcia na potwierdzenie. A prawda jest oczywiście gdzieś pośrodku, choć zdecydowanie bliżej rewelacji. Najsłabiej pod względem warunków śniegowych było w niedzielę i poniedziałek. Ja uważam, że było jednak nieźle. Najgorsza była moja ulubiona poza trasowa pomiędzy gondolami, bo całkowicie nieprzejezdna (na szczęście to już się zmieniło). Jedyny problem na trasach to był środkowy odcinek 3. Ten najbardziej płaski. Na tej części najmocniej operuje słońce. Wyglądało to nieciekawie Brudny lód, kamyki I przepływające w poprzek strumyki. Było kilka lini bokiem przy skałach z jakimś śniegiem, nawet próbowałem się tam przedostać. Nie był to jednak najlepszy pomysł bo wylądowałem między szczelinami Przy okazji w takim miejscu znalazłem wbitą w lód całkiem fajną nartę Blizzarda, mam nadzieję, że jej właściciel nie skończył w szczelinie😒. Wyglądała jakby tam spędziła sporo tygodni Wróciłem skruszony na 3 i było całkiem nieźle. Wystarczyło obniżyć środek ciężkości i nieco bardziej dociążyć tyły by całkiem fanie się po tym lodzie zjeżdżało. Czasami woda trochę przyhamowywała narty, ale pozycja robiła swoje. Przyjemne ćwiczenie. Dopóki woda nie wlewa się do butów jest dobrze🤪 A jeszcze krótki odcinek lodowej brei byłteż przy orczykach Olperer. Tam jednak można było objechać trasą 9a za Better Parkiem. Natomiast czwórka bardzo twarda praktycznie na całej długości do początku kanapy. 3, 5 i 8 również przyjemne, podkład twardy, na wierzchu nieco bardziej miękko bo operowało bardziej słońce (niż na 4) 3 za wypłaszczeniem już w całości pokryta śniegiem prawie pod Fernerhaus, tu jednak jest bardzo miękko. Ratraki pracują w ciągu dnia, są jednak widoczne i słyszalne z daleka. Widok z pod Ferny Po 15 jeszcze była jazda po świeżym sztruksie na 5 i 8 Wieczorem i w nocy romantyczne spacery gdzieś pomiędzy Fernerhaus a Sommerberg. Widoki w stronę Sommerberg i Hintertux I w stronę lodowca Pozostałe dni to już jazda w zdecydowanie lepszych warunkach śniegowych, na przeważnie twardych trasach Wyjazd spontaniczny i niezwykle udany. Gondole wypełnione w 90 % turystami. Narciarze to jakieś 10 % wjeżdżających, tłoku na trasach całkowicie brak. i taki widok z pokoju, ja tu widzę skaczącego pudla po prawej Pozdrawiam.
    3 punkty
  2. Tutaj przykład z ratrakowanej ścianki w dniu 17.03.2019r. Niestety był jeden problem, z powodu wiatru wyciągi nie działały. I trzeba było wchodzić z buta. Z tego samego powodu odwołano zawody O Puchar Burmistrza Szklarskiej Poręby na które przyjechałem. Nie mogłem sobie jednak odmówić takiej okazji i trasę zaliczyłem Pozdrawiam.
    3 punkty
  3. Na przykładzie Hintertuxa jak wygląda droga ratraka... Na lodowiec co roku jest kupowanych kilka nowych ratraków (cena z przed dwóch lat jak pamiętam to była pół miliona €). Te najstarszycze po 2-3 latach jadą na niżej położone ośrodki jak Eggalm, Rastkogel, Finkenberg, Ehrwalder (ten sam właściciel). Przy okazji co roku ratraki na lodowcu mają wymieniane gąsienice na nowe (bo tam szybko zużywają się kolce - cena jednej gąsienicy 30 tyś €). Po kilku latach w tych niżej położonych ośrodkach ratraki idą na sprzedaż. 90 % z nich trafia do Słowacji i po następnych kilku latach jadą do Polski.. Może Ski Arena jako powiązana z Austrią kupuje bezpośrednio u siebie w ojczyźnie. Co do stromych odcinków (jednak nie tak ostrych jak Ścianka na Szrenicy) wyciągarka ratraka podczepia się do specjalnych uchwytów osadzonych na stałe poza trasą lub dużych skał. Jak nie ma takich możliwości to jeden lub dwa ratraki stoją na górze i podtrzymują linę wyciągarki ratraka pracującego od dołu... A swoją drogą czy w ratrakach pracujących w Polsce w ogóle wymieniane bywają gąsienice?🙃 trasa Ścianka na Szrenicy bywa ratrakowana jeśli jest sporo śniegu, co bywa jednak niezbyt często delikatnie mówiąc.
    3 punkty
  4. No pomysł nie jest zły sam w sobie, ale kanapa za pierdylion monet na oślą łączkę - to gruba przesada. pozdrawiam
    3 punkty
  5. Dla mnie narciarstwo lipcowo-sierpniowe jest jak najbardziej ok. Niespodziewane zmiany pogodowe potrafią zaskoczyć tak jak teraz, wszystkie pory roku podczas jednego wyjazdu. Największym argumentem za jazdą latem jest minimalna ilość narciarzy. Kilkanaście (do 20) km tras jest wystarczająca, a na każdej trasie inne warunki śniegowe (czasami lodowe). Co do wyzwań, to czarnego lodu nie brakuje i na lodowcu, dodatkowo jako utrudnienie czasami jakieś kamyki oraz poprzeczne strumyki. Na łagodnej trójce (oczywiście to tylko fragment trasy) Nawet na tym najgorszym odcinku ratraki starają się nieco poprawić jazdę. Pracują też w ciągu dnia Na Olperer też miejscami lodu nie brakuje (tzn tak było do poniedziałku, od wtorku wszystko się zmieniło) Nie tylko Olperer wygląda inaczej. Więc jazda w wersji hard jak najbardziej możliwa (ale są jeszcze inne wybory w zależności od chęci czy umiejętności). Co do możliwości podglądania najlepszych narciarzy, to na Hintertuxie non stop ktoś trenuje. Np poznałem trenera reprezentacji Ukrainy który jest ze swoimi zawodnikami. Nawet udzielił mi kilku rad technicznych (choć nie trenowałem na tyczkach). Zaskoczyła mnie jego biegła znajomość polskiego (zwłaszcza przekleństw gdy rozmawialiśmy o Saas Fee). Okazało się, że zna bardzo dobrze Małgorzatę, Dorotę Tlałki i ich trenera Andrzeja Kozaka, a w latach 90-tych współpracował z polską kadrą narodową. Na zdjęciu to ten pan najbardziej z prawej w żółtej bluzie i krótkich spodenkach Co do wysiłków towarzyszących light. Będąc na Sommerberg czy Fernerhaus sprzęt trzymam na miejscu i go nie wożę ze sobą. Oprócz prysznica jest dostęp do suszarni, pralni. Dla mnie narciarstwo to jeszcze aspekt wizualny. Bezpośredni kontakt z górami, przyrodą i takie tam... w tym wypadku hala zostaje daleko w tyle Lubię też nocne szwędanie się po górach i tutaj warunki do tego są idealne... szczyt Lärmstange Tuxerjoch A wracając do nart , zima na chwilę wróciła na kilka dni, od wtorku do czwartku śnieg pada już czasami nawet powyżej 2200 mnpm Podsumowując i nie negując absolutnie hali, wolę lodowiec. Pozdrawiam. PS. Super gratulacje Zbyszek, że ciągle chcesz się poprawiać technicznie i doskonalić umiejętności narciarskie👌⛷️💪
    3 punkty
  6. Ciekawe skąd takie czarnowidztwo. Ceny w kurortach w Polsce są wysokie bo: 1) Był Covid i nie dało się za bardzo jechać za granicę, albo trzeba było się zaszczepić (czego foliarze nie chcieli robić) więc sporo osób spędzało wakacje w Kraju windując ceny. 2) Rząd rozdaje bony turystyczne, 500+,800+, kapitały opiekuńcze itp. więc ludzie co wcześniej jechalo do babci na wieś teraz jedzie nad morze/w góry w Polsce. Bo nie znają języka, nie wiedzą jak się odnaleźć za granicą. Tym samym dalej windują ceny. 3) Sporo z nich to tak zwani Januszoturysci, co to muszą jechać do najbardziej znanych kurortów, żeby się zrobić zdjęcia na insta. Wybierają więc zawsze Mielno, Władysławowo, Zakopane, Mikołajki itp. windując tam ceny. 4) Nie wiem dlaczego, ale w tym roku jest sporo muzułmańskich turystów, a Ci wydają petrodolary na prawo i lewo, windując przy tym ceny. Myślę, że żadne z tych czynników (poza 3) nie utrzymaja się długo i za kilka lat sytuacja wróci do normy. Być może parę najbardziej znanych turystów pozostanie bardzo drogie, ale te mniej znane szybko zaczną obniżać ceny. Do tego czasu polecam wybierac destynacje, gdzie Januszo turyści nie docierają. Np. Byłem w tym roku nad morzem we Włoszech. Za domek holenderski na campingu dla 5 osobowej rodziny zapłaciłem 2500 PLN. Obiad z napojem i kawa można było kupić za 10 euro. A, że w domu miałem i kuchnie i grilla to śniadania i kolację robiliśmy sobie sami. Co do aut to faktycznie są one droższe niż 5 lat temu, ale jak porównamy z cenami sprzed 10 czy 20 lat i uwzględnimy inflację to powinno wyjść podobnie. Trzeba pamiętać, że nowe auta są większe i lepiej wyposażone niż dawniej. Za wiele rzeczy które teraz są w standardzie dawniej trzeba było sporo dopłacać, a Golf 3 był wielkości obecnego Polo. Zresztą na wakacje czy ferie będzie można też pojechać pociągiem czy autobusem. Co do nart, to nie martwił bym się cenami tylko ociepleniem klimatu. Jak nie będzie śniegu ani mrozu, to się nie pośmiga
    2 punkty
  7. Kolejne jezioro, tym razem Studzieniczne. Jeszcze jedno. Kaczuszka może na obiadek ? Ewentualnie łabędzie, same pod pysk podpływają ? Kanał Augustowski obstawiony znakami. Te nawet wyznaczają szlak, przez ostatnie kilkadziesiąt lat dało radę pływać bez tych znaków. Normalnie nie wiem jak mogłem sobie poradzić bez tego oznakowania 😉. c.d.n.
    2 punkty
  8. 99.999 % ( a może i więcej) narciarzy by chciało tak źle na nartach jeździć jak Ty. Pozwolę sobie zacytować fragment ze zbioru opowiadań "Się" Edwarda Stachury "(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno." A Tobie ciągle się chce, Zbyszek podziwiam. pozdrawiam.
    2 punkty
  9. Eee tam. Wierza widokowa na koncu polany Buczynka, gdzie swój bieg konczy Kolej Buczynka bylaby strzałem w 10tke. Taki był plan i 50/50 miał robić Bak / Urzad gminy, ale coś po drodze sie wywałiło. Wiekszosc z Was widze, patrzy ze swojej perspektywy gdzie pewnie lubicie sie zmeczyc i zdobyc góre sami i podziwiawc widoki z kopuły góry. A istnieje też klient co nie chce się meczyc , może ma problem zdrowtny, wiekowy, może jest leniwy i lubi sobie wjechac i miec widoki bez wysiłku. Obok mała gastronomia, kawa, piwo itd.. Wszystkie takie tematy przyciągają duze ilosci klientow gdzie indziej. A jest różnica patrząc na widoki z wierzchołków drzew, w tle panorama na Babia Górę , Pilsko, Tatry Słowackie i kotlinę żywiecka dość spora i ma to swój urok. wiec wszystkie tutaj dywagacje nie są poparte wiedza , czy liczbami ,tylko swoim swoja perspektywa. Szkoda, że coś się nie udało i gdzieś/ktos/coś włożyło patyk w szprychy. Nie ma też co liczyc na gondole i podobne skala projekty, które sie moga zworcic za 50lat. Tylko za pieniadze panstowe jak np. PKL gdzie zawsze moga brac kase ze skarbca naszych podatkow i rentownosc jest na 3cim planie ma szasne... Pilsko od wyskosci Hali Buczynka ma już nature 2000. To sa kombinacje alpejskie teraz przy poprzednich spinach z ekologami. TMR inwesowal w czasach stabilniejszych. Teraz wątpię by ktoś swój kapitał tak ryzykował. Jest też temat, że lokalne Pisowskie władze zachęcają swojego bozyczka Ojca Dyrketora z Torunia, ktory jest potentatem w Polsce GeoTermi by inwestował w wody termalne nad Karczma Bory. Ja daje mała wiare na taki temat, bo takie pierdd jest co chwile i nic z tego nie ma. Aquapark to temat na 12 miesiecy i zdecydowanie przyciaga wiecej ludzi niz zima i jakis wyciag na 2 miesiace. Ida wybory i pewnie po 1 stycznia gdy nowy rzad obejmie władze już nie bedzie tej szopki. Słowacja ma juz kolejny atom - styczen 2023 "Słowacy oddali do użytku już trzeci blok w elektrowni jądrowej Mochovce. Pozwoli to na energetyczną samowystarczalność naszego południowego sąsiada już w tym roku. " Dziekuje dowidzenia. Beda miec tanczy prad , nie placa kar za emisje co2 jak my Polacy, interesowalismy sie swiatopologdami, zamiast patrzyc na swoj byt. Co to ma wspolnego z wyciagami, beda tansze karnety bo tani prad i lepszy produkt dla narciarza. Dlatego trzeba rozluźnić gacie i lubiec Pilsko jakie jest , albo po prostu jeździć gdzie indziej bo lepszych miejscowek z inf. naraciarska jest juz w brud . Kopać lezącego nie ma sensu, a jak dowali śniegu i Pilsko bez kolejek ma oczywiscie swój urok.
    2 punkty
  10. Kupy się nie trzyma zwykle to co ty bredzisz na forach, a szczególnie jak się czepiasz kolegów na forach, który wcale nie znasz. Wymyślasz bajki, żeby kolegów hejtować, nie tylko mnie. Zawsze jak się ktoś z tobą zdecydowanie nie zgadza, to zaczynasz się do niego chamsko dopierdalać. Gdzie twoja kultura i spokój ? Chodzę na skiturach głównie z kolegami, czasami zdarzy się i miła koleżanka. Tu masz przykład wzorcowej wycieczki z przyjaciółmi bez przewodnika:
    1 punkt
  11. Tym razem kilka zdjęć z wody. Zazwyczaj rześkie 17 stopni, woda jakieś 21 stopni i dżdżący deszcz (3 razy to słowo wpisywałem 😉), nas nie zniechęcił. Córka z psem wbiegają ochoczo. Trochę popływali. Pies zadowolony. Brak ludzi, można swobodnie się kąpać. No dobra na tym zdjęciu ma minę, czy już wychodzimy ? Ja się rozgrzewam. Też popływaliśmy. Ja swoje 1500 metrów, Goldek trochę mniej. c.d.n.
    1 punkt
  12. Podają na stronie, ze 90% czarnej trasy naśnieżaja. Jak moja teoria z ratrakiem się sprawdzi, przy dobrych opadach naturalnego i sztucznego białego-> FIS powinien zostać otwarty w nadchodzącym sezonie.
    1 punkt
  13. Tylko że mogli chociaż dać w starym śladzie i odnowić całą zarośniętą trasę, byłoby dłużej i z trochę większym przewyższeniem. To co budują nawet nie zachęca do wcześniejszego startu sezonu w połowie listopada (jeśli byłoby to czasem możliwe).
    1 punkt
  14. Zostaną skitury dla zapaleńców...
    1 punkt
  15. Artykuł refleksyjny, temat szerszy, ale dotyczy też nart, zwłaszcza w dobie 80 euro za dzień jazdy: Zarzewie dyktatury czy jednak rewolucji? Czy przyszłe pokolenia będzie stać na narty? | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
    1 punkt
  16. Kolejne jezioro tym razem Serwy. Miejscami strasznie wygrodzone. Ten mój krótki wypad musiałem odrobinę skrócić bo przez te deszcze pies mi się odrobinę rozchorował, nie miał jak doschnąć po kąpieli w przyczepie, bo cały czas lało. Każda wyprawa rowerowa, zaczynana lub kończona w deszczu. Kąpiel też w przerwach od opadów deszczu. Jedziemy nad Serwy. Coś tam widać. Unikam asfaltu, wolę tak. Jezioro zaczyna być widoczne, a wzdłuż brzegu jadę już dobre kilka kilometrów. To sitowie ma swój urok. Znajduję wreszcie miejsce z lepszym widokiem. Tak dla orientacji, gdzie da się wejść do jeziora. Wrócę tam jeszcze z SUP-em. c.d.n.
    1 punkt
  17. Nie padnie rekord. Oto 23 koleje w PL z przewyższeniem < 100 m:
    1 punkt
  18. Nie no, kanapa na 40 metrów przewyższenia? Żenada. Robią takie głupoty, a na Goryczkowej dalej wyciąg zbudowany przez Gomułke. Jak im nie wstyd?
    1 punkt
  19. Z małej świadomości i wyobraźni ludzi co mają grunty. Od czasów Gat'u gdzie kazdemu wydawało się, ze ON Pilsko to kocur na lata, to minęło wieki. Inne osrodki turbo sie rozwinely, Zieleniec, Białka, Szczyrk i 10tki przykładów. a oni zawsze mieli rozszczenia, nigdy nie chcieli długoletnich umów by ktoś inwestował. TMR polegał na rozmowach, a bylo blisko kupna On Pilsko. Tylko będąc precyzyjnym w czasie inwestorzy podejmowali takie tematy przed, albo z początku pandemii. Moim zdaniem pociąg już odjechał. Teraz co widzimy w 2 lata jak się świat zmienił, wojna na wschodzie, decarbonizacja europy, nagonka na ocieplenie klimatu, perspektywa krótszych zim,wysokie ceny prądu, moda na Skitury, recesja, klasa średnia będzie biedniejsza- wątpię, że będą chcieć budować krzesełko za 20-30mln by zwróciło się za 30 lat- albo ile by sie zwrocilo... Są ośrodki narciarskie w Polsce co otwarcie mówią, ze naśnieżenie tras( prad) , przygotwanie, prad do wyciagów, pracowincy , przeglady narciarskie vs przychody, to teraz wychodzą na zero, a prowadza to tylko po to by zarobić na gastronomi w okol, hotelach , nauce jazdy. Otwarcie mówili niektorzy, ze nie podnosili karnetów bo przy gigantycznych podwyzkach pradu by utrzymać klienta. Dlatego co bym im radził to zrobić tańszy produkt karnetowy, dostosowany do jakości wyciągów i długości tras i mogą miec 2/3x wiecej ludzi. Beda miec teraz punkty gastronomiczne swoje, monopol na naukę jazdy na ON Pilsko. Pytanie czy w pionie decyzyjnym ktoś ma na tyle ojelu w głowie by to zrozumiec. Szczyrk będzie zakorkowany i na pewno zbierze 60-70 % tortu klientów z rejonu, a te 30% bedzie chciało pojezdzić bez korków na drodze i do orczyków, trasach. A to tak dużo bo ostatni rok to katastrofa była. Są miejsca w kraju, gdzie np. Wierochmla przy PKL bedzie robić inwestycje i pare innych miejsc gdzie jest pomoc Państwa i lokalnej Polityki. U nas jej nie ma, jest słabo pod tym kątem. Miałybyc wierze widokowe i inne tematy, a co jest kazdy widzi. Nic.
    1 punkt
  20. On Pilsko, Trasy zostały zagrodzone przez pracowników on Pilsko by trawa się zawiązała przed sezonem zimowym jako podkład. Ilość quadów , jeapow jaka tam jeździła była spora. Dalej jeżdżą , ale już innymi trasami. Wl. Pilska nie planują upadłości bo otwierają dwa punkty nowe gastronomiczne - jeden z bali na wysokości końca Soliska, a drugi na Hali Buczynka na samym dole, po środku w długości między Esso vs Karczma Bacy Józka . Pieniądze to oni mają , ale nie mogą się dogadać z gruntami na długie dzierżawy plus wiaodmo sytuacja na świecie nie sprzyja ryzyku w tego typu tematy. W mojej ocenie ten sezon będzie bez zmian. Parkingu płatnego raczej nie będzie bo Pisowski Wójt by się zaorał przed wyborami na wiosnę...
    1 punkt
  21. Jaworzyna, aktualne informacje. W tym roku zrobią tylko krzesło na trasie nr 7,400 m łatwej trasy.Krzesla na 5 nie zdążą przenieść, nowe krzesło wzdłuż 2 oprotestowali ekolodzy, więc też nie będzie na ten sezon. Była ekipa FiS od PŚ w snowboardzie, wybierali między 2 i 5,wybrali 2,tylko zażądali bezpośredniego dojazdu pod krzesło jak ongiś,i mam nadzieję, że po lutowych zawodach tak zostanie...
    1 punkt
  22. Nie po to zabrałem lekki sprzęt by tylko jeździć po przygotowanych trasach. Uwielbiam jazdę freeride po firnie, na który liczyłem też o tej porze. Warunki poza trasowe trafiłem doskonałe, lepiej by mogło być tylko w puchu (na który oczywiście nie było żadnych szans). Plany musiałem jednak zmienić, były bardziej ambitne. Podejść jak najwyżej się da pod Olperer i Gefrorene Wand. Zabrakło jednak jednego małego elementu wyposażenia. Foki zostały w domu😝. Podejścia z buta tylko zostały, ale tak wysoko nie chciało mi się wchodzić i czasu też nie chciałem na to marnować. Trochę jednak podchodziłem. Za teren wybrałem sobie okolice pod Gefrorene Wand (nawiasem mówiąc moje ulubione). Swego czasu penetrowaliśmy je z @Wujotem. A na obrazkach wyglądało tak... ja gotowy do wyzwań🙃😉 Pierwsze próby i warunki doskonałe Pora na moją ulubioną grzędę.. Grzęda zaliczona Trzeba jeszcze wybrać linię na zjazd z końcowej ścianki. Śniegu jeszcze tak dużo, że było w czym wybierać. I pojechane, nieco bardziej miękko niż na grzędzie, jednak dalej doskonale. Linia zrobiona. Fernerhaus Wodospad letni przy Fernerhaus znika pod śniegiem którego jeszcze nie brakuje. Podsumowując, jeden z najlepszych moich wyjazdów narciarskich w tym roku. A to wszystko pod koniec czerwca, istna bajka... Było też połażone i bez nart. I chodzi się po tych górkach tak samo fajnie jak zjeżdża na deskach... Z całą pewnością częściej będę zaglądał z nartami w wysokogórskie rejony, w te nieoczywiste miesiące. W tym roku do tej pory na nartach jeździłem w każdym kolejnym miesiącu i zastanawiam się czy nie dociągnąć tak do jego końca (co mi się jeszcze nie zdarzyło). Pozdrawiam.
    1 punkt
  23. Najwyższa pora napisać co się dzieje między 3250 m a 2660 m n.p.m. A dzieje się według mnie doskonałe, jak na koniec czerwca. Pogoda trochę podobna do naszej marcowej, tylko narciarzy nie ma. Statystyki podnoszą trenujące grupy sportowe, ale oni wyłącznie na górnych orczykach operują. Warunki do dużej krzyżówki (gdzie łączą się praktycznie prawie wszystkie trasy z góry) panują bardzo dobre. W zależności od nocnych temperatur na Gefrorene Wand, czyli poniżej zera, czy powyżej - jest idealnie, albo prawie idealnie. Kilkucentymetrowa warstwa miękkiego śniegu na twardym podkładzie, jak dla mnie idealnie. Miejscami trochę lodu, jednak to nieliczne miejsca. Dzięki niewielkiej ilości narciarzy stałe warunki utrzymują się długo... ale niech przemówią zdjęcia Gefrorene Wand Królestwo orczyków i starej kanapy, zdjęcia robione po godz. 12 Po dwunastej grupy sportowe kończą swoją pracę, wracają na dół, zostają po nich tylko złożone tyczki i wszystkie trasy (około 20 km) dostępne już dla wszystkich, nielicznych jeszcze jeżdżących. Na trójce poniżej krzyżówki jest już zdecydowanie bardziej miękko, dla mnie też super, często zjeżdżam z radością w takich warunkach Wiele miejsc i kilka tras jest zabezpieczona na lato białymi "plandekami" Zgromadzono też sporo śniegu na ciężkie czasy, a ratraki czekają w gotowości do uzupełniania ubytków Z niektórych miejsc śnieg jest już podbierany Ja jednak byłem tym razem nastawiony w zupełnie innym kierunku ale o tym to jutro napiszę... Pozdrawiam.
    1 punkt
  24. Podróż była długa, ale czy było warto w ogóle jechać w tym kierunku? Odpowiem później. Z początkiem czerwca było świetnie jak dla mnie. To była jednak wiosna. Dalej czerwiec, jednak tym razem już lato. Warunki teraz zmieniają się szybko. Jak na razie warunki zdecydowanie lepsze niż 2 lata temu. Wtedy jednak byłem na przełomie lipca/sierpnia. Do tego czasu pewnie jeszcze sporo się zmieni. Ale istotne jest to co jest teraz. Czy to lato czy nie lato, narty najważniejsze są😁. Po wyjeździe z Juns widzę, że warunki będą co najmniej znośne. 😜 Na dole Hintertuxa typowo letnio, nawet upalnie. Trasy narciarskie zniknęły, pojawiły się za to szerokie ścieżki (drogi szutrowe) na których jest już trochę turystycznych piechurów (przeważnie osoby starsze, w wieku emerytalnym) i spore grono rowerzystów, zarówno na elektrykach jak i tradycyjnych rowerach. Okolice Sommerberga (wys. 2100 m) to coś pomiędzy wiosną, a latem. Widokowo dla nas pięknie Tuxer Joch i okolice Jeden ze zbiorników do naśnieżania I kolejny (najnowszy) czynny będzie od nowego sezonu Schronisko Tuxerjochhaus coś jak nasze PTTK na wysokości 2319 m. Wśród licznych szlaków turystycznych łatwo trafić na jakiś wodospad A patrząc do góry na Fernerhaus 2660 m, a w zasadzie powyżej to warunki zimowe jeszcze się nie skończyły. Póki grupy sportowe jeżdżą tzn, że śmiało narty można ze sobą zabierać. Pozdrawiam. PS. Większość zdjęć Ani (te ładne - wszystkie😃)
    1 punkt
  25. Podróż na narty w zimą a latem to jednak dwa różne światy. Korzystamy z pogody i w Bawarii pierwszy przystanek robimy w Regensburgu. Miał być dłuższy postój, jednak spotkała nas niechciana niespodzianka. Przez covid po raz pierwszy od czterech lat trafiliśmy na lokalne święto Ratyzbony, Burger coś tam. Zwaliło się do miasta chyba pół Bawarii. Zaparkowanie zajęło nam koło godziny. Regensburg w czasie II wojny było chyba jedynym miastem (150 tyś) tej wielkości które nie było bombardowane przez aliantów. Wszystko przetrwało, gdyby nie te tłumy to na kilka dni mieliśmy zostać i pozwiedzać jedno z najstarszych miast w Niemczech. Tak ogarnęliśmy starówkę i okolice w kilka godzin. Wrócimy chyba jesienią na dłużej. Słynny kamienny most nad Dunajem To nie Dunaj, tylko jeden z kanałów Katedra obecnie w remoncie Uciekliśmy z Regensburga, było więcej czasu na jeziora. W Bawarii jest ich wiele, zatrzymaliśmy się już blisko Austrii w Rottach-Egern nad Tegerensee. Ludzi umiarkowana ilość, bo wszyscy byli w Ratyzbonie😜. Kilkadziesiąt kilometrów i jesteśmy już w Tyrolu. Oczywisty wybór to Achensee. Krajobrazy równie piękne jak w Bayern. Następne 20 km i spoglądamy na Jenbach, jeszcze tylko tunel i jesteśmy w 50 km dolinie Dolina, chyba moja ulubiona. Sianokosy po Tyrosku. Pracują całymi rodzinami, od najmłodszych do najstarszych. Zaimponowali mi bardzo, jakością, szybkością i dokładnością Gondole już wyłączone, na nocleg zatrzymujemy się w Juns. Cały budynek dla nas Koniec drogi widać i wydaje się, że będzie super Rano, ostatnie kilometry zostały do celu Pozdrawiam.
    1 punkt
  26. Blisko Drezna jest jeszcze malowniczo położone nad Elbe Meißen. Nad miastem góruje zamek Albrechtsburg Starówka i okoliczne uliczki Kultowa restauracja Vincenz Richter Po wielu latach ponownie zwiedziliśmy zamek w środku Piece kaflowe to światowy top. Powstały na miejscu, parę kilometrów od zamku Widoki z zamkowego tarasu Soljanka to bardzo kiedyś popularna zupa była we wschodnich landach Kolejny przystanek nad Łabą w popularnym barze Nie można nie wstąpić do fabryki i muzeum porcelany miśnieńskiej Można też na miejscu kupić wszystko co jest produkcji, ceny nie są jednak niskie Jest możliwość zobaczyć jak powstają porcelanowe dzieła Pora opuścić Saksonie i wjechać do największego niemieckiego landu, Bawarii. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Pora zobaczyć największe saksońskie miasto, Drezno. Oczywiście Zwinger Ale jest wiele innych ciekawych miejsc i obiektów , np niezwykła rzeźba, symbol minionych czasów I wiele innych Elbe, rzeka która startuje z naszych Karkonoszy, wygląda tutaj już okazale Są I miejsca zaciszne Luterański Kościół Mariacki Frauenkirche, jedna z największych budowli z piaskowca na świecie (obok katedry w Strasburgu) oraz pomnik Martina Luthra... Będąc w okolicy warto podjechać (można statkiem) do Pillnitz. Zamek w Pillnitz zakupił August Mocny dla hrabiny Cosel. Właściwie jest to kompleks pałacowy sztuk 3 wraz z pieknym parkiem. Spotkamy tu roślinność z całego świata. Oczywiście jest też muzeum. Ciekawe połączenie architektury barokowej z dalekowschodnią. Ogrody Angielski, Holenderski i Chiński. Pora na obiad Jak ktoś lubi cukierki to koniecznie musi odwiedzić Pillnitz Zamkowa kuchnia Kawy i ciasta jeszcze nie podano Elbe (Łaba) Pozdrawiam.
    1 punkt
  28. W życiu nie zgadniecie gdzie się wybraliśmy🙃. Mogę tylko zdradzić, że będzie wysoko. Podróż była długa, ale tak miało być. Czas pokręcić się trochę po Saksonii. Przygraniczne Görlitz to urocze miasto, ma wiele ciekawych i wartych miejsc do odwiedzenia... katedra, pięknie wygląda też w środku, wspaniałe witraże Rynki nawet dwa, górny i dolny Jest tu muzeum Śląska (całego), nie wszyscy go jednak cenią (mi się podoba). Przyczyna polityczno-narodowościowa. Takiej rzeźby jeszcze nie widziałem, kąpiel i pranie można łączyć... W Görlitz nakręcono sporo znanych filmów, o czym wcześniej nie wiedziałem. Teraz czekam na swoją szansę zostania🤩 😉 Widok na sąsiedni Zgorzelec Docieramy też do małego Löbau gdzie na górze o tej samej nazwie jest od wielu lat wspaniała wieża. Jej wyjątkowość to materiał z którego powstała. W całości jest zbudowana z elementów żeliwnych, chyba jedyna w Europie i prezentuje się wyśmienicie... Zahaczamy też o "Łuk Mużakowa", a dokładniej Park krajobrazowy w Gablenz. Park w stylu angielskim o sporej powierzchni (około 80 hektarów). Ponoć największą atrakcją parku jest łukowy most nad jeziorem Rakotz w Kromlau. Teufelsbrücke lub inaczej Rakotzbrücke, a po naszemu Most Diabła jest zbudowany z saksońskiego bazaltu i wznoszono go przez 10 lat. Skoro jest Most Diabła to jest też piekło i niebo Ja wybieram piekło🤪 "Dom Kawalera" to już nie dla mnie... W parku jest pałac, jednak nie tak okazały jak w pobliskim Bad Muskau To nie wszystko co zobaczyliśmy w Sachsen. Pozdrawiam.
    1 punkt
  29. Dla mnie wczoraj warunki idealne. Nocne przymrozki na Gefrorene Wand powodują, że rano na orczykach Olperer, Gefrorene i starej kanapie rano jest bardzo twardo. W ciągu dnia temperatura dochodzi do kilku stopni w cieniu. Orczyki oczywiście opanowane przez grupy sportowe, głównie z Włoch, ale też Bałkanów (Słowenię, Bośnię i Chorwację), Czechów i Niemców. Przy Olperer działa też jeden z najlepszych parków w Europie Better Park Świeży śnieg jest wymiatany po opadzie przez obsługę i po 9 godzinie można ruszyć na skocznie. Poniżej orczyków już zdecydowanie jest cieplej, a trasy mięciutkie. Newralgiczne miejsca lodowca są już zabezpieczone białymi matami. Przez to część tras do Fernerhaus jest zmieniona, część nieco zwężona. Restauracje na Fernerhaus i Sommerbergu oczywiście działają i nikt tu głodny nie musi jeździć. Wybór jest nieco mniejszy niż w zimie ale dalej jest w czym wybierać. Na dole to już rządzą alpejskie krowy, a jak zniknie reszta śniegu na stacji pośredniej to opanują też Sommerberg Do doliny zima wróci pewno w listopadzie Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. Tak mnie natchnęło. Czy brak ratrakowania w ostatnich latach Ściany, to brak ratraka do ogarnięcia jej górnej części, gdzie potrzebna jest wyciągarka? Przecież w ciągu dwóch ostatnich sezonów Ściana była przejezdna na nielegalu.
    0 punktów
  31. A kto tak powiedział? Ten szerpa był na wszystkich szczytach z nią, to pewne? Ja bym nie był złośliwy. Kobitka ogarnęła logistykę, a i wydolnosciowo dała radę, szacun. Jesli guru jest himalaista to spoko, ale już powielanie tego typu opinii przez kogoś kto w Himalajach nie był słabe jest. Pytanie kto pobije rekord czasowy? Czas się dzieli przez polowe https://polskieradio24.pl/5/4147/artykul/2858219,14-peaks-nothing-is-impossible-na-netfix-14-osmiotysiecznikow-w-189-dni-nirmal-purja-nie-pokonal-kukuczki
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...