Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 038


  2. Victor

    Victor

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 556


  3. izydar

    izydar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      411


  4. Krakus81

    Krakus81

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      758


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.10.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Turbacz MTB 55km, 2144m w górę. Mapy.cz Obidowa, Stare Wierchy, Koniki, Turbacz - zjazd do Klikuszowa trasą narciarstwa biegowego Śladami Olimpijczyków Trasy miejscami błotniste mimo że nie padało kilka dni. Stare Wierchy Koniki czynne, na dole ośrodek wypełniony uchodźcami (kobiety z dziećmi) Strome odcinki pięknie wybrukowane i gęste zdrowe lasy Turbacz, przy schronisku 20 rowerów ale tylko mój bez akumulatora. Trasy narciarstwa biegowego Śladami Olimpijczyków Centrum Narciarstwa Biegowego Gorce Klikuszowa W dole Klikuszowa, Tatry słabo widoczne bo brak wiatru. Jezioro Mucharskie
    7 punktów
  2. … możesz jeździć na rowerze,biegac,,pływać ,spacerować z czworonogiem dwa razy dziennie ba ćwiczyć balans na „Bosu” jeździć w Alpach na nartach, robić przysiady i ogólnie być mega sprawny fizycznie- przynajmniej tak Ci się wydaje do momentu kiedy masz do pokonania kilka schodów do góry 🤣 w połowie odcina prąd, organizm mówi dość, łapie Cię kolka a łydki robią się twarde jak głaz i tak przez kolejne dwa dni nie dają o sobie zapomnieć - mega ! A to przecież kilka schodów do góry 🤦‍♂️ Widok z dolu tak jest na górze widok z góry To najdłuższe schody w NL które są obok hali w Landgraaf. Tak jak sama hala powstały na hałdzie kamieni po zamkniętej kopalni . https://hotspotholland.nl/langste-trap-nederland 508 schodów 248 m długości,niby nie wiele a robi robotę-naprawdę odcięło mi prąd 🤦‍♂️ Wszystkim którzy tu się pojawia rekreacyjnie na nartach polecam chwilke swojego czasu poświęcić na krótki lub dłuższy trening . Naprawde mistrzostwo kondycyjne . A w samej hali … Taki widok na wejście 👏 kursant z instruktorem,różnica wiekowa pewnie z 70 lat mega cieszy taki widok Piste 1 już otwarte dla wszystkich choć jeszcze część była zarezerwowana dla skitourowców Piste 1 Po prawej mega twardo nawet z odrobiną sztruksu 👌 Piste 2 Pojeżdżone całe 4h z synem, super fajnie było .
    3 punkty
  3. 2 punkty
  4. CANYON LUX CF 9.9 , facet płakał jak kupował elektryka
    2 punkty
  5. dobry tekst @channel ale pan kolega tylko pytał i wkońcu pojechał nigdzie
    2 punkty
  6. Od czasu do czasu indywidualny instruktor się przyda. Jednak generalnie dzieci najlepiej uczą się w grupie. Patrząc też na innych. A tak naprawdę indywidualny instruktor to 2, max 3 h. Później dla dziecka to nuuuda.
    2 punkty
  7. Myślę, że pługu jest spory odsiew na egzaminach instruktorskich więc tym fajniej, że ktoś deklaruje biegłość. Po zmianie wytycznych będzie jeszcze śmieszniej ale to chyba za rok. A tak poważnie - pozwólcie dzieciakom jeździć, niech się bawią, niech mają kogo naśladować. W formule "kilka dni w roku" reszta nie ma znaczenia bo na jakość niestety przekłada się ilość dni z nartami na nogach i kilometry a nie cudotwórca instruktor robiący w narciarskim przedszkolu cuda w 5 dni. Niech więc dobrze się bawią. M.
    2 punkty
  8. Tak właśnie wygląda dobra relacja. I od razu są lajki. Ależ masz dużo siły.
    1 punkt
  9. 1 punkt
  10. Krótkie podsumowanie wyjazdu w Dolomity. Termin niestety feryjny co dało się zauważyć zarówno na autostradach jak i nartostradach. W obie strony dodatkowe 2,5h jazdy z tytułu korków, przy czym nie było wypadków, a czasami wręcz trudno się było zorientować skąd ten korek się brał. Warto wziąć pod uwagę planując dojazd. Jak startowałem o 6 rano z wielkopolski to na miejscu miałem być o 16:30 a w realu byłem o 19:15 Ceny paliwa na autostradach 2,20-2,24€ (benzyna), nadkładając 5 minut na zjazd z autostrady i cena w Niemczech 1,73€, Austria 1,66€ - zaoszczędzone w sumie około 60€. Włochy cena paliwa 1,93€. Polecam wykupić bilet na Brenner elektronicznie - przejazd przez bramkę Video Maut na bieżąco, przy bramkach kolejka na kilkanaście minut. A treraz krótka relacja. Dzień pierwszy CCC jak Cortina d'ampezzo Na niedzielę wybraliśmy Cortinę spodziewając się mniejszej frekwencji weekendowej z uwagi na trudniejszy dojazd (w sensie odległości) niż do innych uznanych ośrodków. Ośrodek zaliczony, zachwytu nie było. Infrastruktra stara, trasy raczej czerwone, niebieskie to raczej łączniki i dojazdówki. Czarna Tofana zaliczona przy na powrocie - już mocno zmęczona - być może z rana byłoby lepiej. Być może drugi dzień przy znanej topografii ośrodka pozwoliłoby na inne spojrzenie na ośrodek, ale inne ośrodki zwyciężyły. Warto było zaliczyć ten słynny z pucharu świata ośrodek, ale jest wiele innych miejsc do odwiedzenia więc na dzisiaj powrotu nie będzie. Kilka zjazdów po 4km, 1x5km poza tym trasy od 1 do 2km więc bez szału jak na Alpy. Większość dnia spędziliśmy na górze ośrodka gdzie trasy były twarde przez cały dzień. W sumie przejechane 86km z czego 47,5km w dół na rozgrzewkę.
    1 punkt
  11. Cze Tą sentencją chyba można podsumować całość. @channel jeśli Twoja wnuczka jest na tyle "przebojowa" i samodzielna, że nie będzie marudzić w grupie - to przedszkole narciarskie (tudzież szkółka) nie jest złą opcją. Wy pojeździcie, a dziecko się nie będzie nudzić. Na pewno coś się tam nauczy, natomiast cudów nie należy oczekiwać. Ma się dobrze bawić i mile wspominać ten czas i narty. Najważniejsze, żeby chciała to robić ponownie. Na grubo z doświadczenia, nie tylko mojego. Jeżeli Dziadek jest ambitny i chce nauczyć wnuczkę jeździć, to może - ale w 5 dni to też się nie uda. Potrzeba czasu. Ja syna nauczyłem jeździć bardzo przyzwoicie w 1 sezon praktycznie od zera, nie dając mu żadnej lekcji (oprócz pierwszych 4-ech godzin w pierwszym dniu na śniegu - bo pionizacja nie na moje nerwy była, wolałem zapłacić , z resztą jak pisał @Krakus81 syn doszedł do wniosku po 4-ech godzinach, że instruktor nie jest mu w stanie więcej pomóc, bo już umie wszystko), sama jazda w śladzie za mną i wszędzie i po wszystkim. Efekty takiej nauki niewiarygodne (sam myślałem, że to nie może się udać), ale żeby było rzetelnie, pierwszy sezon syna to..... 39 dni na śniegu. Życzę powodzenia i udanej zabawy dla wszystkich. pozdrawiam
    1 punkt
  12. Cieszę się,że jako miłośnik narciarstwa halowego nie jestem tu osamotniony.Wczoraj odwiedziłem zaprzyjaźnionego trenera,który od 20 lat pozwala mi się dołączać na tykach.Jest załamany przyszłością swego zawodu,a do emerytury ma daleko.Właśnie odbywał z innym trenerem konferencję,gdzie jechać,Tux i Pitztal określili jako mieszaninę lodu z kamieniami,więc jadą jutro na Stelvio,ale przyszłość narciarstwa alpejskiego widzą jako sport halowy...
    1 punkt
  13. Również ciekawy z E.Cantona
    1 punkt
  14. Z rzepy "Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4 funkcjonuje od 21 lipca na odcinku pomiędzy Kostomłotami i Kątami Wrocławskim. Ma długość 8,1 km i obowiązuje na nim ograniczenie do 110 km/h. Jak się okazuje aż 4,5 proc. kierowców jadących tym fragmentem autostrady przekracza prędkość. Według danych GDDKiA, średni dobowy ruch na tym odcinku drogi wynosi 69 tys. pojazdów." Dziennie - 3100 wykroczeń.
    1 punkt
  15. Ja nie oczekuje niczego więcej w przedziale 3-6, a nawet 7 lat. Ma być przede wszystkim bezpiecznie, dziecko ma się nie nudzić i oczywiście robić jakieś postępy poprzez jazdę i jednak szkolenie. Oczywiście Ona może już jeździć z nami. Bez problemu zjechała z Chopoka, dawała radę na Stubaiu. Ale kondycyjnie to by była dla nas i dla niej męczarnia.
    1 punkt
  16. Wiesz zależy kto czego szuka. Jeśli chcesz by dziecko się dobrze bawiło, spędzało BEZPIECZNIE CZAS, robiło postępy ale NIE MUSI TO BYĆ SZYBKO i w skali SPORTOWEJ/WYCZYNOWEJ to takie szkółki są BARDZO OK. Jeśli to ma być cos wiecej to raczej klub narciarski/sportowy. Ale np. moje córy tego już by nie ogarnęły kondycyjnie. Byli rodzice, którzy narzekali, że dzieciaki się zwożą zamiast wyczynowo zapierniczać. No ale to nie ten segment rynku jest.
    1 punkt
  17. WTR Kraków-Oświęcim nową malowniczą DDR wzdłuż kanału Łączany-Skawina https://pl.mapy.cz/s/culubukaba
    1 punkt
  18. Kiedy wstajesz rano,włączasz radio w którym słyszysz reklamę zaproszenia na wojaże zimowe do Innsbrucka następnie wychodzisz na taras rozciągnąć kości a tam wiesz,że musisz spakować graty i pojechać na halę 🤣…. …dwie godziny później jesteś na miejscu i wita Cię ten piękny widok pustki na stoku-mistrzostwo!! Dzis dwie ekipy dzieciaków na tyczkach -jedna z GB druga NL W przerwie kalorie dziś razy dwa 🤷‍♂️ …cóż trzeba wracać i dalej ćwiczyć,bo zima tuż tuż … Pozdro serdeczne
    1 punkt
  19. Te 120 km tras to łącznie z oddalonymi ośrodkami np. Ski Area Val Comelico które jest częścią pętli Grande Giro Delle Cime, Rienza w Dobbiaco, Prags-Braises i coś jeszcze. Największym z tych można powiedzieć satelickich ośrodków jest ośrodek Monte Baranci w San Candido. Mieszkałem kilka minut z buta więc odwiedziłem kilka razy. Ośrodek prawie w centrum miasteczka, niepozorny ale bardzo fajny. Na górę wywozi 4 osobowa kanapa, a tam jeszcze trzy orczyki. Trasy niebieskie, czerwone i nawet kawałek czarnej. Na mapce wygląda to tak. Podobno 26 km tras. A w rzeczywistości tak, zdjęcia z lutego zeszłego roku gdzie trzeba było Covid Pass co rano skanować co by karnet odblokować.
    1 punkt
  20. Podsumowanie. Luty to nie najlepszy termin na wyjazd w Alpy - ferie w wielu krajach to nie tylko tłok na stokach ale też zakorkowane autostrady. Tak się poukładały terminy urlopów, że za bardzo nie było wyjścia. Pomimo sporej ilości ludzi i szybkiej dewastacji tras w każdym ośrodku można było znaleźć trasę, która dawała przyzwoite warunki również po południu więc ogólnie wyjazd uznaję za udany. 3 Zinnen mogę śmiało polecić - te 120km tras trochę przesadzone, niemniej trasy szerokie, wyciągi szybkie, kilka tras 4-5km pozwala się wyjeździć. Kronplatz - godny polecenia, ale poza głównym sezonem - kolejek do wyciągów na 3-5 minut czekania więc niewiele, ale ludzi na trasach sporo i stąd szybko pogarszające się warunki. Mały niedosyt mam na stronę St.Vigil - może kiedyś zacznę od tej strony. Samo 3 Zinnen lub Kronplatz na 6 dni może być nudne, łączyć oba ośrodki na 1 wyjazd to myślę dobra opcja. Cortina - warto zobaczyć, chemii nie było więc powtórki nie planuję. Ceny: obiad Pizza od 8€ w górę, zupy 9-10€ (w ubiegłym sezonie w Austrii 5-6€) inne dania to już 14€+, piwo 0,5l ok 6€. Karnet 6 dni Dolomity Superski 354€ (online na konkretne dni). Noclegi 40€ za osobę/noc w przeciętnym apartamencie. Czy drogo - każdy oceni sam, rodaków wszędzie sporo więc niby kryzys i inflacja, a ludzie i tak jeżdżą. W branży narciarskiej kryzysu chyba nie ma I trochę statystyki, w ciągu 6 dni przejechane 582km , blisko 325km w dół.
    1 punkt
  21. Kolejny dzień to powrót do 3 Zinnen. Odkrycie dnia to czerwona 13-tka - trasa prawie w całości w lesie, po południu zacieniona i warunki jak na wiosenną pogodę bardzo dobre - zjazd o długości 4,5km powtórzony kilkukrotnie. Trasa trochę przypominająca Lolobrygidę w Szklarskiej tyle że z krótszym i nie tak płaskim końcowym odcinkiem. Do tego czarna 3-ka, czerwono czarna 11-tka i kilka innych tras - zdjęć nie wrzucam - nuda, lampa Przejechane 94km z czego 55km w dół. Nogi już zmęczone. Piąty dzień to powrót na Kronplatz - znając już ośrodek przyjechaliśmy samochodem, parking pod gondolą Olang i na początek 2 szybkie zjazdy do tej gondoli, potem 2x Marchner+Belvedere, próba na czerwonej 12-ce z podobnym skutkiem jak pierwszego dnia, i przyszedł czas na czerwono czarną 3+4. Do tego zjazd do Ried i przed południem mamy 35km w dół. Po przerwie na posiłek i uzupełnienie płynów trasy już zmęczone - temperatura i ilość ludzi robi swoje. w tym dzniu tylko 98km i 51km w dół. Więcej nie było sensu. Dzień ostatni to ponownie 3 Zinnen - zdecydowanie lepsze warunki w tych temperaturach, mniej ludzi. Mając już topografię w głowie plan na trasy przygotowany i zrealizowany. Efekt, osobisty rekord ilości tras przejechanych w ciągu 1 dnia - 114km, 66km w dół.
    1 punkt
  22. Dzień trzeci CCC jak Plan de Corones - czyli Kronplatz Kwaterę mieliśmy w okolicach Toblach - 15 minut do 3 Zinnen, 20 minut na Kronplatz i 30 minut do Cortiny. 1 wyprawa na Kronplatz pociągiem - 7 minut spacerkiem na dworzec w Villabassa, 2o minut jazdy i wysiadamy 10 metrów od gondoli Ried. Gondola jedzie do góry 20 minut, ale zjazd trasami 5,17,16 daje w sumie około 7,5km @jc w swoim Vlogu podaje że zjazd do Ried to 10km ale zmierzone Garminem to ok. 7,5km - zliczając z mapki można rzeczywiście policzyć 10km. Niemniej to najdłuższy zjazd na Kronplatz, niestety jest kilka płaskich odcinków, na których można odpocząć pod warunkiem że się o nich wie i odpowiednio rozpędzi przed. Oprócz tego ciekawe trasy czerwona do szybkiej gondoli Olang, fajne niebieskie do gondoli Marchner. Z rana również emocji daje czarna 4-ka - ja jechałem wariantem czerwona 3-ka + od połowy czarna 4-ka - w sumie coś około 4,5-5km ostrej jazdy po której nogi palą. Jak to z pierwszym dniem wycieczka po ośrodku w celu poznania oferty zawiodła nas też w stronę St. Vigilo - spodziewałem się mniejszej ilości ludzi i ciekawych tras, ale nas nie zachwyciły. Zjazd czerwoną 12-tką po 11-tej - masakra. Zmuldzona trasa z licznymi ciężkimi odsypami - efekt południowego nachylenia i temperatury w okolicach 10 stopni. Przejechane 94km z czego 49km w dół. Mając już porównanie do Cortiny i 3 Zinnen zdecydowanie najwięcej ludzi, trasy z ekspozycją wschodnią i południową w połączeniu z wiosennym słońcem i temperaturami - w sumie wrażenia pełne niedosytu.
    1 punkt
  23. Dzień drugi CCC jak Tre Crime - czyli 3 Zinnen Z rana -6 stopni mrozu, w ciągu dnia coraz cieplej. ale jak siępóźniej okazało jeszcze całkiem przyzwoicie. 1 dzień to trochę zwiedzania tras, szukanie tras dla siebie, zapoznanie się z topografią ośrodka. Startowaliśmy z Versciaco, potem przeprawa na drugą stronę i po południu powrót. Ośrodek ciekawy, niestety trasy przy krzesłach 6-os i 8-os dość krótkie, chociaż taka 16-tka ciekawie ukształtowana z krótkimi czarnymi odcinkami do wyboru - z rana na rozgrzewkę w sam raz. Pogodę widać na zdjęciach z niestety niekorzystnymi konsekwencjami - dość miękko na trasach od południa. Przejechane 95km z czego prawie 56km w dół. Najdłuższy zjazd 5,5km. W porównaniu do Cortiny - infrastruktura zdecydowanie nowocześniejsza, większy wybór tras, trochę niebieskich z prawdziwego zdarzenia szczególnie przydatne popołudniami.
    1 punkt
  24. Myślę, że Pan zrozumiał pytanie - przy dobrej bazie noclegowej te ośrodki położone są w odległości 20-30 km (np. Chur), czyli ok 30 min dojazdu do ON, można autem, autobusem lub pociągiem. Rano sprawdzać pogodę i wybierać ośrodek z najlepszą W taki sposób można świetnie wyjeździć się w cztery dni
    1 punkt
  25. Nie wiem czy to takie zabawne, że po drodze krajowej z jedną jezdnią jedziesz 120 km/h lub szybciej. A może się zagapisz i w kogoś walniesz z tyłu i mu się auto zapali ?
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...