Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.11.2023 w Odpowiedzi
-
9 punktów
-
No i pojeżdżone... w sobotę jak przyjechaliśmy; w Lanersbach ładny śnieg wokół kwatery, ale od rana dzisiaj (niedziela) na dole padał deszcz i do popołudnia wszystko zniknęło; w wyższych partiach lodowca wiatr nie pozwolił na otwarcie wszystkiego, ale dzięki temu, że otwarto wyciągi niżej, a także dzięki temu, że pogoda z czasem się poprawiła i nawet wyszło słoneczko po 11-tej, to dzień udany; jutro ma być lampa, choć na górze znów ma nieźle wiać, zobaczymy co otworzą, a czego nie otworzą... zakładam jednak, że będzie dobrze...8 punktów
-
W sumie nic nowego ... nie raz widziałem jak kolejką buraki jechały..6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Trafiłem na taką ciekawostkę. 17 listopada został w Rzymie przedstawiony zwycięski projekt kolei gondolowej która będzie służyć do transportu jabłek. Kolejka pozwoli uniknąć 6000 przejazdów ciężarówkami rocznie, co znacząco zmniejszy emisję CO2 w dolinie. Kolejkę ma wybudować Leitner, długość 1300m przewyższenie 87m, częściowo będzie iść w tunelu do komór kopalni Rio Maggiore gdzie magazynowane są jabłka. Otwarcie zaplanowano na 2024 rok. Filmik wizualizacja https://www.altoadige.it/cronaca/val-di-non-arriva-la-funivia-totalmente-dedicata-alle-mele-permetterà-di-risparmiare-migliaia-di-corse-tir-1.3636179 https://www.funivie.org/web/una-teleferica-leitner-per-trasportare-le-mele-in-val-di-non/5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
IMGiW podało że dzień dzisiejszy grubość pokrywy śnieżnej na Śnieżce wyniosła 42 cm, najwięcej w listopadzie od 2005 roku. https://gazetawroclawska.pl/rekordowa-ilosc-sniegu-na-sniezce-takich-wynikow-nie-odnotowano-od-blisko-20-lat-kiedy-spadnie-snieg-we-wroclawiu/ar/c1-180872894 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
No i dzisiaj na Pitztalu mieliśmy krótkie okienko pogodowe trwające od rana do ok. 11.30. Później wróciły chmury, silny wiatr oraz opad marznącego śniegu/lodu powodującego peeling twarzy. Wiatr był na tyle silny i niespodziewany, że unieruchomił dwie gondole z ludźmi na pokładzie. Obsługa ściągała na wstecznym. A rekordzistka z 4ką dzieci wyszła ok. 15 z gondoli jadącej na sam szczyt. Zatrzymanie nastąpiło ok. 13.30. Nie zazdroszczę! Pogoda nam nie sprzyja, ale i tak jest zajefajnie! Kilka fot poniżej z okienka pogodowego. Taka pogoda warta byłaby miliona dolarów. Ale no jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jak ktoś przyjedzie tutaj po tym ataku zimy, to będzie miał narciarską nirvanę. Przy długim orczyku to jednak praca wre. Działają ekipy naprawcze, koparki, pracownicy spawają,itp. pewnie na sezon się wyrobią i będzie on działał. Miejmy na dzieję.3 punkty
-
OBWIESZCZENIE Wzywa się wszystkich zainteresowanych do zamieszczania opisów, relacji, fotorelacji, przekazów, sygnałów, wiadomości, wieści, wskazówek, ciekawostek a także wici odnośnie działalności skiturowej w sezonie zimowym 2023/2024.2 punkty
-
cze Ja na prelekcji siedziałem na górze, bo z daleka lepiej widzę😉. Cóż…. NEXT time. pozdrawiam2 punkty
-
Cześć. No nie dane nam było się spotkać, trzeba będzie jednak na śniegu. Byłem od 10.30 do 16. W Krakowie faktycznie dużo mniej wystawców jak w Warszawie. Czasy takie, że większość firm szuka oszczędności. Pogadanki czy prelekcje jednak warte uwagi i odwiedzin przez osoby zainteresowane narciarstwem. Tauron Arena prezentuje się ciekawie. Na wywiadzie z mastersami Jakubem Gajewskim-Głodkiem i Bartoszem Hamerą oczywiście byłem i fajnie było ich posłuchać. A @Chrumcia lub Mikołaj (byli razem ) zrobili mi nawet zdjęcie... Z Kubą G-G miałem okazję kilka razy nawet trenować, ale nie ze względu na poziom sportowy, tylko znamy wspólnie kilku trenerów. Ostatni raz jeździliśmy ładnych (może 8-9) kilka lat temu w Kamienicy. My na jednych nartach, a Kuba miał chyba z 5 par samych slalomek Rossignola, wszystko codziennie ostrzone i smarowane. On i Krzysztof "Śląski" Ślęzak (który zginął tragicznie 3 lata temu na skiturach w Tatrach) wieczorami zajmowali się sprzętem i omawiali techniczne aspekty slalomowych skrętów, a my pozostali na wieczorne (nocne) Polaków rozmowy. Wszyscy karnie jednak stawialiśmy się na kolejnym dniu treningowym. Jakub G-G w akcji... Ja też coś tam próbowałem... Marek a dlaczego się nie spotkaliśmy? Ja miałem przed Snow Expo bardzo zajęty piątek i sobotę, na forum zaglądałem w nocy, jednak Twój piątkowy post był dla mnie już niewidoczny. Nawet w niedzielę rano patrzyłem czy ktoś coś nie napisał, niestety było dużo postów w innych tematach i niedziela przeleciała. Pozdrawiam i czekam na kolejną okazję gdzieś na śniegu...2 punkty
-
Muszę to z siebie wyrzucić. STRASZNIE WKURZAJĄ MNIE TAKIE CENNIKI! Małe Ciche to stacja mająca niecałe 3 KM tras narciarskich, a wysokość maksymalna to 1086 m.n.p.m. Tymczasem cena skipassu jest prawie taka sama jak w Szwajcarskim Zermatt na Materhornie! I to bez przeliczania ceny na kilometr trasy czy w stosunku do zarobków. Zaraz udowodnię swoje wyliczenia, ale zacznę od tego, żeby popatrzeć na cenę całodniowego karnetu. Bilet normalny kosztuje 155 zł, a ulgowy 150 zł. Z regulaminu wynika, że już dzieci w wieku 4 lat muszą kupować karnet ulgowy. Za darmo mogą jeździć tylko dzieciaki urodzone w 2019 roku lub później. Różnica pomiędzy karnetem dla dorosłego, a takiego 3 latka (czy tam 5 albo 8 latka) wynosi 3,2%. Tymczasem w Alpach normą jest że dzieci do lat 7 albo 9 jeżdżą za friko, a starsze dzieciaki kupują skipass za około połowę ceny normalnego (a często nawet mniej niż połowę). Teraz możemy wrócić do obliczeń. Dla przykładu bierzemy taką rodzinę jak moja posiadającą 3 dzieci oraz tygodniowe ferie. Małe Ciche (niecałe 3 km tras i wysokość maksymalna to 1086 m.n.p.m.): - karnety dla dzieciaków: 3 x 805 zł - karnety dla rodziców: 2 x 895 zł - razem: 4 205 zł Zermatt (200 km tras i wysokość maksymalna 3883 m.n.p.m.): - karnety dla dzieciaków: 3 x 0 zł (najstarszy syn ma 8 lat) - karnety dla rodziców: 2 x 474 franki szwajcarskie - razem: 4262 zł Różnica: 57 zł! A Zermatt to jedna z najbardziej wypasionych stacji narciarskich w najdroższym kraju Europy (pomijając malutkie Monako i Lichtenstein). Co więcej, gdy dziecko skończy 9 lat, to skipass dla niego kosztuje 210 franków szwajcarskich, czyli około 56% taniej niż dla dorosłego. I jasne można pisać, że jak się "narobiło bombeków" to trzeba płacić albo siedzieć w domu, ale wystarczy pojechać w Alpy, żeby było normalnie. Takie rodziny faktycznie pojadą na ferie w Alpy, albo zostaną w domu. Wyjazdy weekendowe w Polskie góry sobie odpuszczą. Tyle, że potem niech się stacje narciarskie nie dziwią, że po feriach na stokach pustki pomimo świetnych warunków. Za 15 lat też będą pewnie mieć problemy z frekwencją, bo Ci co za młodu jeździli z rodzicami w Alpy pewnie na tym pozostaną (być może wybiorą się w Pireneje czy do Skandynawii), a reszta jak nie nauczy się za dzieciaka, to w wieku dorosłym pewnie już nie spróbuje. W Alpach wiedzą, że dając zniżki rodzinom z dziećmi hodują sobie kolejne pokolenia narciarzy, które w dorosłości będą płacić grubą kasę za uprawnianie swojego hobby. @JC Może warto by poruszyć w Twoim filmiku dlaczego w Alpach ulgowe karnety faktycznie są tańsze, a u nas różnica wynosi 5 zł pomiędzy dorosłym a przedszkolakiem.2 punkty
-
Via FB: Via FB: Dziś dojechało do nas z Włoch sześć nowych armatek. Będą produkowały znacznie więcej śniegu od naszych starych, wycofanych już urządzeń śnieżących. Ustawimy je na popularnej nartostradzie „Puchatek”. Zakup armatek (w sumie 8 sztuk) to jeden z elementów dużego projektu przebudowy systemu sztucznego naśnieżania w stacji Szrenica Ski Arena. - W tym roku na jego realizację wydaliśmy już 3 miliony złotych – mówi Paweł Gogolewski, dyrektor spółki Sudety Lift, która zarządza kompleksem. W ramach tego projektu modernizujemy stacje pomp przy stacji pośredniej i na Hali Szrenickiej. Będą one mogły podawać większą ilość wody. Ma to duży wpływ na produkcję sztucznego śniegu. Na „Puchatku” wydajność urządzeń śnieżących wzrośnie o ok. 80 proc. - Zagęścimy również system lanc śnieżących. W sumie na „Puchatku” będzie ich 32 – wyjaśnia Robert Mazurkiewicz, kierownik ds. technicznych w spółce Sudety Lift. Przy sprzyjającej pogodzie będziemy mogli znacznie szybciej przygotować tę jedną z najpopularniejszych nartostrad oraz łącznik prowadzący do trasy „Śnieżynka”. Obecnie w stacji Szrenica Ski Arenę trwają przygotowania do sezonu zimowego. Przeprowadzamy obowiązkowe przeglądy techniczne kolei i wyciągów. Nasz ośrodek zacznie sezon zimowy przed świętami Bożego Narodzenia.2 punkty
-
2 punkty
-
Ciekawe czy VIP skipassy będą??2 punkty
-
A ja mam zgoła przeciwne zdanie. Wyjątkowość Pilska to te trasy powyżej 1000 m.n.p.m. Jak się chce jeździć niżej to można pojechać do Wisły, Białki czy nawet Myślenic.2 punkty
-
Mam nadzieje ze za parę dni zapomnimy o tym temacie i pojedziemy na narty, ale póki co jest jak jest wiec taki wątek ma racje bytu. Mam pod ręką taka małą górkę na którą się wdrapuje ile razy tylko mam ochotę zerknąć na "prawdziwe" góry. Leskowiec (bo o nim mowa) jest tak fajnie położony ze z jednej strony - ze schroniska - można podziwiać odlegle góry a z podejścia od północnej strony widać poprzez drzewa stok na Czarnym Groniu .. W niedziele naprawdę przyjęła taka liczbę ludzi ze aż strach się bać 😵. Cala masa ludzi poszła w góry poślizgać się po leśnych ścieżkach. Wielu się przekonało ze nawet tak nisko czasem nie ma żartów. Bliskość Wadowic zobowiązuje wiec ciężko tu znaleźć drzewo na którym nie wisi jakaś kapliczka czy choćby obrazek.. zapewne @tankowiec nie chowałby aparatu - dla fana kapliczek prawdziwa uczta 😉 Może to nie Czomolungma ale warto tu wpaść..1 punkt
-
1 punkt
-
@Hextor Wszystko prawda. Właściwie można pod to podciągnąć większość jak nie wszystkie stacje w Polsce. Narty w Polsce właściwie nie opłacają się zupełnie. Głównie przez ofertę do ceny. Ile musiałby kosztować skipass dzienny do takich stacji gdzie jest te max kilka km tras łącznie żeby móc jakoś go porównać do alpejskich stacji? 20zł, 30zł? Za to kosztuje nieraz niewiele mniej a zdarza się że i więcej niż fajne alpejskie stacje. Ja w Polsce jeżdżę w swojej "okolicy", jakieś dłuższe wyjazdy w inny region nie mają sensu. Jeśli dłuższy wyjazd np. tygodniowy to warto rozważyć Alpy bo można trochę więcej (albo i niekoniecznie więcej) zapłacić a mieć totalne eldorado, spełnienie narciarskie i zadowolenie na długi czas. W mojej okolicy jeśli warunki dopisują to potrafię mieć fajne dni narciarskie (na skalę krajową) z których czerpię radość ale nie za wszelką cenę. Dlatego wybieram miejsca na narty według własnego klucza w którym jest wiele zależnych (cenowych, warunkowych, trasowych, frekwencyjnych). Temat ulgowych skipassów w Polsce to nieśmieszny żart, odkąd pamiętam. Praktycznie w każdej stacji jest podobnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Super to wygląda, w sobotę było podobnie, szkoda że mnie nie ma...1 punkt
-
Piękna zima,mega 😍 ćwicz kopyta bo lekko nie będzie 🥳 . serdecznosci,pozdrowionka1 punkt
-
1 punkt
-
I dzięki bogu 🙏 I długo jeszcze będą się uczyć .Co moje oczy widziały przez te lata to już nie będę pisał,daruję sobie . To gamonie tylko z kasą z kredo 🤷♂️ @Marxx74 sorka ale nie widziałem pytania. Dwie moje, trzy młodego i trzecia szwagra ale jak moja 🤣 jemu najlepiej sanki dać 🤪 Pozdrawiam1 punkt
-
No ale ja też, nie chciałem abyś tak długo żył w niepewności , na mój gust po sprzęcie to Żona Victora się chłopakom do garów nie miesza. Te najładniejsze i oczywiście najszybciejsze białe heady prawdziwy GS, najprawdziwszy na świecie to mój (nasz) wkład w rozwój narciarstwa polonii belgijskiej. W takich czasach Panie przyszło żyć, że zachód od nas się uczy. pozdrawiam1 punkt
-
Zazwyczaj (przez ostatnie 10 lat) otwierali w połowie grudnia lub przed samymi świętami. Lepiej porządnie naśnieżyć niż byle jak na otwarcie a potem po lekkim ociepleniu przetarcia kamienie itp. Ogólnie dość ostrożnie podchodzę do początku tego sezonu na Jaworzynie. Aktualnie dalej mają rozkopaną główną trasę... więc przy niskim stanie śniegu może być różnie z niespodziankami. Nie wiem jak wygląda aktualnie to na innych trasach. Tamtej nocy zaczęli śnieżyć 2A i dół nr 4. Tam rozkopane trasy nie są. Raczej najwcześniej na Jaworzynie planuję jeździć w styczniu między 3 królami a feriami, oczywiście jeśli będą dobre warunki - czego w zeszłym sezonie o tej porze nie było.1 punkt
-
Może... Zależy od typu narciarza. Komercyjny - ja mam rację, szukający czegoś innego - Ty! I tu może złapać ten karnet: rozróżnia tych narciarzy. Gdyby był taki "SAMA GÓRA" za 90-100 zł, też by chwycił. Bo "PILSKO" to dwa ośrodki: dolny i górny! O odmiennych charakterach. Póki nie będzie tej gondoli od Jontka (pewnie za... 10-20 lat, albo nigdy), to tak będzie. I nawet krzesło na Miziową tego nie zmieni, bo dla tych z "dołu" ta trasa z Miziowej jest za trudna. Chyba, że zrobią niebieską w śladzie tej ścieżki. Zresztą kanapy na Miziową nie będzie, póki czarnej trasy się nie utwardzi i nie ustabilizuje, bo bez tego by się ludzie tam pozabijali na 1 trasie.1 punkt
-
ja się do postu Victora odniosłem .. a tak anegdotycznie - można pojechać prowadzić zajęcia zapominając nart w zamieszaniu? MOŻNA .. szczęśliwie uczestnicy po kilka par (stąd zamieszanie bo niby moje były gdzieś na dnie więc pobawiłem się jakimiś G9 : jak dobra przyjaciółka, ładna, sympatyczna, można zaufać ale nic ciekawego z tego nie wyjdzie. M.1 punkt
-
Cze No przecież rodziny, środkowa mówi sama za siebie, nota bene po moim wilku (jest naklejka). Marxx widzisz do czego doszło, My z BE samochody, a Oni od nas narty biorą. pozdrawiam1 punkt
-
Rok temu KL Baba uznała, że ceny jakie musielby mieć narzucone były dla nich za duze i woleli iść sami. Na samym końcu potencjalny klient nie rozumie i dla niego ważne by był wspolny karnet i raz tu mogl zjechac, raz tam... Tam gdzie są lepsze warunki, mniej ludzi itd. Turyści co roku mnie o to pytali czemu sie nie dogaduja i nie zamierzali kupować 2 karnetów tylko wybierali odpowiedni dla siebie. Może w tym roku nastąpi normalność, trzeba mieć nadzieje1 punkt
-
1 punkt
-
W zeszłym sezonie płaciłem 50zł za 3h i 55zł za 4h więc cennik tamten mają dalej, zmiany pewnie jakieś duże nie będą bo kto by potem przyjechał do małej stacji... Pewnie zaczną śnieżyć jeśli zrobią się warunki odpowiednie. W maju jak byłem w okolicy to wyburzali ten spalony pensjonat sprzed 12-13 lat... Może będą tam coś budować w przyszłości w podobnym kierunku, klimat małej stacji i zacisznego ubocza fajny. Np. na weekend dla kogoś z Krakowa z dziećmi do nauki byłaby fajna opcja, lepsza niż zatłoczone Podhale czy Kasina.1 punkt
-
Świetne wiadomości; w sobotę melduję się zatem w Lanersbachu na kwaterze...1 punkt
-
Cze No widzisz, ja też byłem w niedzielę, ale gościa z napisem na klacie i plecach "Mario" nie widziałem . Szkoda. Trafiłem na pogadankę mastersów, fajne chłopaki, ciekawe. Kijki młodemu kupiłem za dobre pieniądze. Ale generalnie to bardzo mała impreza. Mało wystawców. Szkoda. Ludzi średnio, niektóre stoiska puste. Pewnie prelekcje ciekawe, wartościowe. @JC gdzieś tam mignął, ale nie zaczepiałem. Wiem że przy 6 000 000 aktywnych użytkowników ciężko znaleźć czas aby odpisać choćby "zapraszam". Trudno, ja się tam nie lubię narzucać, każdy ma swoje priorytety. pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







