Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. DMM

    DMM

    Użytkownik forum


    • Punkty

      43

    • Liczba zawartości

      248


  2. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      40

    • Liczba zawartości

      4 008


  3. KrisRR

    KrisRR

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      209


  4. Maria

    Maria

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.03.2024 w Odpowiedzi

  1. W zasadzie to nie Polska, a Słowacja, ale tuż przy granicy, więc wrzucam tutaj. W ogóle Polaków tam większość chyba. Tu skracam, pełna relacja na blogu, tam też morze zdjęć: tutaj: Ładna pogoda przekleństwem narciarzy w Spalonej Dolinie | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com) I skrócona relacja: Ładna pogoda przekleństwem narciarzy w Spalonej Dolinie Spalona Dolina to mekka narciarzy (nie tylko zjazdowych, bo przyjeżdża tam też morze skiturowców) w Tatrach Zachodnich. Dostęp do ośrodka narciarskiego położonego u stóp doliny jest bardzo łatwy – można tam nawet (np. od strony Krakowa) dojechać taką drogą, że nie ma po drodze żadnych serpentyn i ciężkich podjazdów. My pojechaliśmy od Katowic przez Korbielów – czyli przełęcz (między Pilskiem i Babią Górą) jednak była. Niemniej przy wyjeździe o 6:00 udało nam się na miejsce dojechać o 8:30 w niedzielę rano – co można uznać za czas znakomity i do zrobienia tylko... w niedzielę rano. Powrót już był odrobinę dłuższy, mniej więcej trzygodzinny. A jak na miejscu? Na miejscu okazało się, że parking zapełniał się w tempie bardzo szybkim, a do ośrodka sunęły auta niemal sznurem. Potem okazało się, że ten atak frekwencyjny miał miejsce w zasadzie rano i... tyle. Ludzi ogólnie było dużo, ale kolejka do kolejki była może do naszych dwóch wjazdów i wynosiła ok. 5 min. Warunki śniegowe okazały się niespodziewanie dobre, śniegu na trasach (główna z pewnymi odnogami) było naprawdę dużo. Warto też zaznaczyć, że dużym atutem ośrodka Roháče - Spálená są nie tylko długie trasy (w zasadzie jedna z odnogami), ale też i wyciąg, który 10 lat temu zastąpił niewyprzęgane krzesło, sprawiające nieco problemów narciarzom zwłaszcza przy wsiadaniu. Ale też, jak na swą długość (1490 m) stare krzesło jechało zbyt długo: realnie ok. 12 min. Czasem przy solidnych mrozach – zbyt długo. Dziś ten wyciąg jeszcze istnieje, ale w niedzielę nie był czynny: A nowy? Zacznijmy od jego długości: to praktycznie 2 km jazdy bez – 40 metrów! Szybkość? 5 metrów na sekundę! Czas jazdy? Nieco ponad 6 minut! W dodatku ma komfortowe tzw. bubliny! Mogą się one przydać przy trudnych warunkach pogodowych. W ośrodku narciarskim znajdziemy też dwie najpopularniejsze kiedyś na Słowacji pomy. Ta na dole (łamana) przestała pełnić rolę transportowej do lanovky, odkąd mamy lepiej położoną (obsługa całego stoku) nową lanovkę. Ale w niedzielę działała, głównie dla uzupełnienia oferty ośrodka. Wielu narciarzom przydała się też po południu, kiedy jazda po głównej trasie była już naprawdę ciężka: Druga poma obsługuje górną część stoku (i zawody, które miały też miejsce w niedzielę) i ona naprawdę (zgodnie z instrukcją) zaiwania – jak przystało na pomę: Charakterystyczne, że wzdłuż trasy, a potem powyżej trasy, aż przez źleb pod Salatynem, cały czas szedł sznurek skiturowców. Tam panuje taki zwyczaj, że płaci się w kasie stacji 5 euro i można iść wzdłuż trasy i powyżej trasy: A jak to wyglądało narciarsko? Otóż zależy, co kto lubi. Dywanu nie było od początku, a po godzinie w dolnej części trasy była orka. Popularności nabrał więc górny wyciąg, którą po czasie stracił, bo od około południa muldy jak na Golgocie były na całej długości oficjalnej trasy. Paradoksalnie piękna pogoda, taka fotograficzna, tzw. lampa, stała się przekleństwem narciarzy zjazdowych. Przekleństwem, bo grzało niemiłosiernie i miało to ogromny wpływ (razem z dużą ilością zjeżdżających) na trzymanie śniegu. A raczej nietrzymanie. Przy okazji okazało się, że śniegu jest jednak mnóstwo, bo mimo czasem metrowych muld (na śniegu ciężkim typu proszek, nie polecam) przetarć na trasie nie było w ogóle: Za to w zamian bardzo atrakcyjne były... przerwy. Odpoczynek na słoneczku przy bufecie w górnej części trasy miał wymiar znakomity widokowo i psychicznie: Do tego po jednej tradycyjnej čučoriedce (lokalna nalewka mocy tatrzańskiej) i można znów próbować jeździć: (...) A atutem niedzieli w Tatrach Zachodnich niewątpliwie były jednak te widoki i fotograficzna pogoda: To do następnej – prawdopodobnie ostatniej tej zimy – relacji! Twój instruktor Maciek Opublikowano 9 minutes ago, autor: Mac
    16 punktów
  2. Niedziela w Bormio. Do południa słońce zza warstwy chmur. Ludzi sporo, jakieś też zawody na głównym stoku Bormio 2000 - Stella Alpina. Od 13 naszły grubsze chmury i słońce zakryły. Trasy opustoszały. Ciepło bardzo było, rano trasy poniżej 2200m mocno twarde, z czasem puściły mocno. Dolna część Stelvio od skoku San Pietro to popołudniu breja. Śnieg tam na dole bardzo znika, ale pewnie starczy do przejezdności do dolnej gondoli do końca wyjazdu. Po jeździe pokazało w Bormio 15 st... W sumie cały dzień jeździłem na komórkach GS.
    12 punktów
  3. Dziś Pilsko dla wygodnickich - dojazd organizowany przez schronisko, najpierw terenówką (do Szczawin), potem ratrakiem . Czynny talerzyk Rozbójnik. Warunki doskonałe. Na gładkim jak stół zlodowaciałym śniegu cienka warstwa puszku. Nie miękło nawet po 12. Pustki, stok dla paru osób. Po prostu marzenie
    12 punktów
  4. Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy
    10 punktów
  5. Już od paru godzin na miejscu. Kwatera niczego sobie nawet balkon ma, ale z niego widok tylko na sąsiędnią kwaterę. Jest to w miejscowości Ambach na początku doliny Ötztal - takie małę coś pośród niczego. Pozdóż mimo jakiś obaw (kontrole na granicach, protesty) poszła sprawnie - gdy by nie dwa nieplanowane postoje jeden na 2,5h drzemkę i podobny czasowo na mijaną atrakcję zamknołbym się w 11h. Co do tej atrakcj to taka nie narciarska, czytałem gdzieś o niej wcześniej ale jej nie planowałem/ nie pamiętałem. Jadąc zobaczyłem że coś dynda nad głową pomiędzy zboczami doliny. Przyjemność spaceru po tym ustrojstiew to 10 jurków plus 5 za parking. no chyba że ktoś wygodny nie chce się mu podejść z 20 minut to może podjechać wagonikiem takim jak z Biela Put na Łukową chodzi (odchudzenie portfela o kolejne 9 eur) Generalnie nie mam lęku wysokości ale to delikatne bujanie plus zmęczenie po jakiś 13h -14h od wyjazdu z domu robi swoje 8556a190-11c3-465f-b47f-fc48b4c4d986.mp4 Oprócz tego po obu stronach tego mostu są jakieś zamki ale nie wczytywałem się co i jak. Ten poniżej z jakiegos głębokiego średniowiecza Drugi z 1600 cos ale go nie widziałem Jak komuś by było mało wrażeń to może sobie na parking zjechać tyrolką (dziś nie było czynne) Rasumując jak ktoś lubi takie atrakcje to warto A teraz trzeba iść spać żeby rano wstać ps. przy wejściu na ten mostek znajdowała się tablica z piktogramami czego czynić nie wolno chodząć po nim. Spełnienie ich wszystkich poza jednym to tylko kwestia kultury i dobrych chęci. Natomiast ten jeden (pierwszy z prawej) - jak ktoś ma lęk wysokości lub podatność na chorobę morską - może być trudno 🤪
    10 punktów
  6. Cze Dzisiaj pierwszy dzień i na dzień dobry pogoda dla koneserów💪. Gdzieś do 1600-1700 deszcz, powyżej śnieg padał. Z 10 cm świeżego spadło. Śniegu jest bardzo dużo już od 1400m. Śnieg super. Niżej ciężki ale dobrze się jeździ, jakoś się muldy nie robią, raczej odsypy. Wytrzymaliśmy do 15.30. Mokrzy, ale szczęśliwi. Dzisiaj dobry wybór sprzętowy. stara infrastruktura robi robotę, trasa dziewicza jeszcze o 12.00, bo w deszczu nikt tam nie jeździł oprócz oszołomów z PL😀 Po chwili zastanowienia, to zajebiście było. Coś dla duszy też było. pozdro
    8 punktów
  7. Rohacze dziś, po godzinie 13:00 załapałem się na trasę na której były rozgrywany zawody narciarskie, mnóstwo dzieci ale to nie przeszkadzało obok trasa, powiedzmy ta główna zasadnicza,była prawie pusta. Zwykłych narciarzy może 30 ale jakieś 4 autobusy dzieciaków. Niestety pochmurno praktycznie cały dzień ale za to mrozik, na górze minus 6 do godziny 13:00 na dole 0 około godziny 13:00.
    8 punktów
  8. Protestuję! Piłem wyłącznie Birella bezalko, a to jest po prostu mój normalny styl jazdy 🤣 Szkoda że się nie zgadaliśmy, ale dzięki za fotkę :)
    7 punktów
  9. Mi strażnik podesłał taka fotkę z kamery 😁
    7 punktów
  10. Dziś niepogoda, wybór do jazdy San Colombano - Isolaccia. Rano mocno pochmurnie i opady wisiały w powietrzu i tak też się stało, dolne części w deszczu a wyżej mokry śnieg. Dziś więc pojeżdżone wyjątkowo krócej do 12:30. Trzeba podsuszyć rzeczy na jutro bo ma być piękna pogoda. Dodaje ten post jedząc lokalne danie na trasie już w słońcu.
    6 punktów
  11. Tyle wygrać 🙂 Ludzi faktycznie sporo, ale nie przeszkadzało to jakoś specjalnie. Pogoda była włoska, warunki górą przyzwoite, na dole trudne do bardzo trudnych po południu. A i tak to mój najlepszy wypad w tym sezonie. Wiem, że co relację tak piszę, ale jakoś tak się poukładało 🙂 Przede wszystkim fajnie trafić do stacji z prawdziwego zdarzenia w prawdziwych górach, a nie tylko te pagórki i pagórki 🙂 20240317_114645.mp4 20240317_120627.mp4
    6 punktów
  12. Pilsko korbielow.net Pilsko 15-03-2024
    6 punktów
  13. 5 punktów
  14. Wywołałem ponownie temat i umieściłem również podcast z moim udziałem, w którym opowiadam o stawianiu na nartach i moim podejściu do tematu, który jest jednak dość złożony. W dwóch zdaniach podsumowania - potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której na początku szkolenia jazda pługiem zostaje "olewana" - nie zawsze ma ona sens i nie zawsze klient potrafi to poprawnie wykonać (mówimy o dzieciakach). Zamiast "katować" nie do końca naturalny układ ciała, można przejść krok dalej i niejako bawić się z dzieckiem z jazdą równoległą i ćwiczyć równowagę wykorzystując inne ewolucję 🙂 Nie zgodzę się jednak, że nie należy do tego układu wracać, bo w pewnych sytuacjach się przydaję i docelowo dobry narciarz również bez problemu powinien pługiem się poruszać. Tylko czasem, na początkowym etapie szkolenia nie warto spędzać 5h z małym dzieckiem walcząc o pług... dobry instruktor powinien zareagować i ewentualnie przejść dalej, a później wrócić do podstaw. Absolutnie podstawowym zadaniem szkoleniowca, jest nauczyć bezpiecznie poruszać się na stoku, ale również nie zniechęcić początkującego narciarza - to przecież musi być zabawa 🙂
    5 punktów
  15. Dzisiaj jazda również w Bormio, do 13 godziny bardzo słonecznie, potem naszły chmury by na sam koniec znowu trochę się rozpogodzić. Dzisiaj ciepło, rano trasy ładnie zmrożone, zmiękły w południe do wysokości około 2500m. Także do 13 godziny GS a potem szersze. Jutro w planach Santa Caterina.
    5 punktów
  16. A Solden tak nie widać
    4 punkty
  17. Jasna śnieży. TMR robi jakiś bład ?
    4 punkty
  18. Dziś magiczna, klimatyczna Santa Caterina. Widokowo bomba, trasowo też, super śnieg, idealnie przygotowane trasy, swoboda na nich. Można lecieć jak się podoba. Z czasem zmiękła od stacji pośredniej pucharowa trasa Deborah Compagnoni. Pogoda dopisała dzisiaj oczywiście...
    4 punkty
  19. Wczoraj jazda w magicznym Bormio. Przez połowę dnia słońce zza delikatnej bibułki na niebie, potem nadszedł lazur. Warunki GENIALNE. Cały dzień na nartach GS. Zmrożony śnieg idealnie trzymał w skrętach. Świetna trasa Stelvio, jazda tam to poezja. Jeżdżona wczoraj na wszystkie sposoby, całość jak i wybranymi fragmentami. Dolny odcinek do miasteczka przybetonowany, puścił koło 12 godziny. Po południu stoki zmiękły do wysokości około 2300m. Od szczytu trasy zmrożone cały dzień. Tracker pokazał zrobione 124 km (wyciągi + zjazdy) dzień wcześniej 122 km. Także nie ma leniuchowania. Założę chyba z kumplem klub narciarski “poparzeni słońcem”. 🤔 Aktualnie dodaję to przy śniadaniu, niedługo znowu bormijska orka 😉
    4 punkty
  20. Dziś padło na Solden Pogoda a w zasadzie dwie pogody; w miasteczku jakby wczesna deszczowa jesień i 10 stopni na plusie; powyżej 2000m - początek zimy z nieustanną dostawą białego. Na górnej stacji gonoli Giggijoch z 1-2 na plusie. Na samej górze lekkie minusy. Warunki do jazdy jak dla mnie trudne - dużo świeżego nie ubitego śniegu. Poza tym lubię widzieć po czym jadę, a dzisiaj z widocznością bardzo kiepsko. Ale mimo wszystko się najeździłem. Najwyraźniejsze zdjęcie dziś widoki w Solden są ładne - ponoć tu trochę lepiej ludzi nie brakowało Pomost nie-widokowy Stację pośrednią kolejki Gaislachkogl wcześniej usłyszałem niż zobaczyłem -zdjęcie w poprzedniej wiadomości Ale i takie warunki są potrzebne chociażby po to (jak dla mnie) zeby zweryfikować przekonania o swoich umjętnościach... jutro zapowiadają lepszą pogodę, oby- zobaczymy
    3 punkty
  21. Że Sneizki tak to widać...
    3 punkty
  22. Miałem okazję w tym sezonie, po raz pierwszy, zapoznać się z tą trasą. Nocowałem w Bukowinie Tatrzańskiej na Olczańskim Wierchu, tuż przy stoku, można było na niego prosto z kwatery na nartach wjechać. Aż kusiło wieczorem po powrocie z jakiegoś innego ośrodka na Podhalu żeby jeszcze skorzystać z jazdy nocnej🙂. Warto dodać, dla tych co nie znają, że UFO to część Olczan Ski, łącznie to 3 wyciagi orczykowe plus jedno krzesło, oprócz UFO: Turnia, Zwyrtlik i Skałka. Sporo tam też np wypożyczalni, punktów gastronomicznych, instruktorów itp. Trasy dość krótkie i łagodne, ale z naśnieżaniem, oświetleniem do jazdy nocnej, ładnie przygotowane przez ratraki, świetna sprawa praktycznie w centrum Bukowiny. https://olczan-ski.pl/
    3 punkty
  23. Wczoraj była jazda w Santa Caterina, prognozy mówiły że będzie dosyć ładnie. Rano jednak było ponuro, niżej w dolinie Valtelliny deszcz, od Bormio sypał śnieg. Na trasach 5-7cm świeżego opadu. Po półtorej godziny niebo zaczęło się przecierać i otwierać na słońce. Zrobił się piękny dzień z super warunkami. Widoki kapitalne. Wysokogórski klimat czuć mocno z górnej stacji gondoli, na wprost wita za każdym razem Monte Gavia 3223m a trochę w lewo charakterystyczna piramida Pizzo Tresero 3602m. Jazda do zamknięcia z wielką pasją ⛷️❄️☀️ Śniegu nie brakuje, pośrednia stacja gondoli 16:30 ostatni zjazd dnia, na wprost Pizzo Tresero.
    3 punkty
  24. Wrzucam odpowiedź do tematu sprzętowego. Kupiłem na wyprzedaży w holenderskim sklepie outdorxl (chyba coś w stylu Decathlona) Salomony QST 98. Dlaczego akurat ten model? Szukałem desek szerokich jako drugą parę do zastąpienia trochę już wysłużonych XDR 84. Początkowo celowałem w okolice 88 mm, ale po testach Mavericków 95 Ti i Bent 100 okazało się że nie taka szerokość straszna, jak ją malują, dodatkowa wyporność jest przyjemna w miękkim śniegu, a ponieważ oprócz katowania muld i slushu brałem pod uwagę okazjonalne wypady przytrasowo-pozatrasowe to poszerzyłem zakres poszukiwań o większe szerokości. Z racji ograniczonej dostępności modeli do testowania musiałem polegać na recenzjach, których przeczytałem i obejrzałem chyba z milion na temat różnych modeli z tego przedziału i wyszło mi, że QST 98 mogą być blisko tego, czego szukam. Ich dodatkową, dużą zaletą była też niska w porównaniu z innymi modelami cena, zatem pomimo tego, że nie miałem możliwości odbyć jazdy testowej zdecydowałem się zaryzykować. Przebierałem nogami na możliwość przetestowania ich jeszcze w tym sezonie, chociaż wyglądało to kiepsko patrząc na polskie stacje, ale szczęśliwie wpadłem na pomysł odwiedzenia południowych sąsiadów i warunki do testów trafiły się modelowe, czyli dokładnie takie o jakich myślałem kupując te narty (więcej o warunkach na załączonych zdjęciach i filmach 😉 Przed zakupem miałem potężną zagwozdkę jaką wybrać długość, bo wydawało się że parametrami jestem pomiędzy dwoma rozmiarami - 176 i 183 cm. 183 wydawało się ciut za długie (miałem okazję przejechać się krótko na Salomon Stance 84 w długości 185 i prowadziły się już trochę jak autobus, a przynajmniej większy bus), z kolei 176 wydawało mi się za krótkie biorąc pod uwagę potężne rockery z przodu i z tyłu QST 98. Ostatecznie nauczony doświadczeniem strzeliłem w 183 cm i całe szczęście, bo ze 176 mógłbym być w dupie. Otóż te narty mają dosyć nietypową dla mnie charakterystykę jazdy właśnie ze względu na wielkie rockery i bardzo krótką w stosunku do długości całkowitej krawędź użyteczną. Pierwsze wrażenie jest mocno zaskakujące i wymaga chwili na zaadaptowanie się, bo te narty skręcają po prostu w miejscu. Nie rozumiem skąd jest ten ich deklarowany promień 17 m, bo jedyne co pamiętam, co może skręcało ciaśniej to slalomka 155. To powoduje że genialnie manewruje się nimi w muldach i między ludźmi, również przy bardzo małej prędkości (a ja zazwyczaj nie jeżdżę bardzo szybko, a już na pewno nie między ludźmi 🙂 ). Co ciekawe pomimo całkowitego braku metalu w konstrukcji to odcinek pod butem bardzo dobrze trzyma na stromym i oblodzonym podłożu. To oczywiście nie są narty które bym zabrał na poranny beton mając do wyboru coś bardziej dedykowanego do takich warunków, ale w często występującej sytuacji wyślizganych pól lodowych pomiędzy miękkimi odsypami sprawdzają się doskonale, trzymają lepiej niż moje XDRy - myślę że dlatego, że całe to trzymanie pochodzi właśnie z tego krótkiego, sztywnego odcinka w środkowej części narty, gdzie w XDRach rozkłada się to na dłuższy odcinek krawędzi i wtedy niezbyt duża sztywność skrętna dziobów i piętek może powodować obsuwanie się na lodzie. No i teraz przejdę do tego gdzie QST 98 błyszczą, czyli do slushu. Te narty to prawdziwi pogromcy wiosennych warunków. Bardzo duża wyporność i ogromne rockery powodują że po miękkim śniegu jedzie się po prostu fantastycznie. W porównaniu z Maverickami 95 Ti o których pisałem, że prowokują do zapierdalania w takich warunkach, QST prowokują do zabawy przez swoją manewrowość. Krótkie skręty, nagłe zmiany kierunku, wybór optymalnej linii, manewrowanie pomiędzy ludźmi i garbami, bardzo łatwa kontrola prędkości na stromych odcinkach, to wszystko jest w pakiecie z tymi nartami i powoduje że te narty to świetny wybór dla osób, które nie czują się bardzo pewnie w trudnych warunkach śniegowych a nie chcą odpuszczać jazdy i czekać wyłącznie na poranny sztruks. Nie mogę się doczekać kiedy będę miał okazję popróbować ich poza trasą. Co prawda wczoraj podszedłem sobie kawałek ze skiturowcami od górnej stacji wyciągu w kierunku Salatyna, ale zaledwie piętnastominutowe podejście z nartami na ramieniu i w butach zjazdowych po którym byłem bliski zawału to za mało żeby coś więcej napisać, bo zjazdu z tego było może 30 sekund pomiędzy kosówką (a przy tej okazji kolejna zaleta QST 98 - doskonałe narty do noszenia 😉, przez swoją szerokość świetnie leżą na ramieniu i nie ugniatają). Żeby nie było że są takie doskonałe to jeden minus który przychodzi mi do głowy - przy tej szerokości postawienie ich mocniej na krawędzi wymaga pracy i to się trochę czuje w nogach, zwłaszcza na twardym podłożu, bo na miękkim nie czuć tego bardzo. Nie zrozumcie mnie źle - można sobie z powodzeniem prowadzić je płasko i one nadal ciasno i łatwo skręcają, ale żeby przycisnąć je mocniej i pojechać bardziej dynamicznie to już wymaga odrobinę pracy mięśni i nawet utrzymanie ich na postoju na stromym twardym odcinku wymaga włożenia trochę wysiłku, bo ramię siły przeciwdziałającej stawianiu na krawędzi jest spore i czujemy że narty chcą leżeć płasko a nie stać na krawędzi. Tylko czy to jest rzeczywisty minus modelu, czy zwyczajnie przypadłość każdej narty szerokiej to inna kwestia. 20240317_114645.mp4 20240317_144609.mp4
    2 punkty
  25. Pilsko to wspaniała Góra i Ludzie. Sorry nikomu by się nie chciało. Jak wytrzymają z chęcią dam im tą stówke:)
    2 punkty
  26. Masz na myśli Rohacze? Mam wolne rano w środę, wybieram się, ale muszę wracać wcześnie, tzn muszę być na miejscu na początek i wycof koło 12, najpóźniej 12.30
    2 punkty
  27. Kolejny classic tym razem w Pra Loup w ramach Mistrzostw Świata Juniorów (do 21 lat). Curex (rocznik 2007, najmłodszy) na miejscu 7 .. zero karnych sekund z jazdy (jedyna), tradycyjnie skok do ogarnięcia lepiej. Najbliższe dni to Sprint WC, Sprint WJC i Równoległy WJC. Zobaczymy co się zdarzy. Pozdrawiam, M.
    2 punkty
  28. Dziś warunki dobre, nawet scianka malo zmuldzona
    2 punkty
  29. On jest czynny jak czynna jest czarna 6 - Padak.
    2 punkty
  30. Norweg ma ciekawą prognozę na przyszły tydzień - poniżej dla Skrzycznego
    2 punkty
  31. Przywiozłem Wam trochę zimy z Austrii. Kto chce może NAŚNIEŻAĆ, w górach jest na minusie.
    2 punkty
  32. Pamiętam, że kiedyś jeździłam tam na zakończeniu sezonu 7 maja, było za darmo, jeszcze z poczęstunkiem. Ale to było dawno. W zeszłym sezonie 8 marca rozwaliłam sobie kolano, więc siłą rzeczy nie mogłam się wybrać po tym terminie, ale jeszcze w poprzednim sezonie byłam tam w ostatnim dniu kwietnia. Więc chyba kończą, kiedy kończą się warunki - teraz, jak widać, jest nieźle. Z tym, że w kwietniu zwykli byli działać tylko w weekendy. Tyle mogę sobie przypomnieć.
    2 punkty
  33. Magnumki mają 72 pod butem Spoko nartka na każdy warun ale.... Przy mocnej brei można by się szybciej powygupiać choćby na head core lub czymś podobnym z dużą wypornością i lekką nartą 😋
    2 punkty
  34. Dolnośląskie definitywnie zakończyło sezon, jako ostatni z placu boju zszedł Karpacz Winterpol: Dzisiaj miał być ostatni dzień sezonu narciarskiego, walczyliśmy długo i ciężko ale niestety już dzisiaj, ze względów bezpieczeństwa, musimy zamknąć trasy narciarskie. Zapraszamy jednak turystów pieszych do skorzystania z przejazdów koleją linowa, dzisiaj do godziny 16:00. Dziękujemy, że byliście z nami. Sezon w tym roku trwał 106 dni !!! ❤️ #winterpol_kapacz #winterpol #bialyjar #karpacz #winterpolkarpacz #koniecsezonuzimowego
    2 punkty
  35. Dzisiaj ponownie Bormio. Słońce do południa, potem trochę chmur i znowu przejaśnienia popołudniu. Trochę wiało na szczycie, niżej już cicho. Temperatury -10 na 3000m, około 0 na 2000m, w miasteczku +7. Śnieg na trasach rewelacyjny, pięknie trzymał w skrętach, dzisiaj stoki wytrzymały w równości długo, a niektóre cały dzień. Świetna sprawa czmychnąć sobie tak ze szczytu do miasteczka zjeżdżając po drodze trasą Stelvio 🤩 Ogólnie giornata spettacolare👌 Jutro w planach Santa Caterina ⛷️
    2 punkty
  36. Bormio, ach to Ty! 🤩 Dobrze być tu ponownie. Podobnie jak rok temu wybrałem się z kumplem pojeździć w Bormio / Santa Caterina / San Colombano. W tym roku tydzień wcześniej niż w zeszłym. Skipass zakupiony on-line ze zniżką. Dzisiaj przyjazd bez pośpiechu, pogoda do granicy ze Szwajcarią bardzo dobra, później deszcz w dolinach i silny opad śniegu wyżej. Nie obeszło się bez łańcuchów (chodź myślę że prawdopodobnie udałoby się wjechać na Passo del Foscagno i zjechać do Bormio na zimówkach Nokiana, ale z łańcuchami pewniej). Zakładane oczywiście po raz pierwszy i od razu w boju w wypizdowie na Trepalle, bo po co przetestować wcześniej 🙃 Przynajmniej było ciekawie. Policja sprawdzała łańcuchy w przeciwnym kierunku do naszego. Jutro opadu już nie prognozują i ma się coś przejaśniać, Kory 105 w blokach startowych i andiamo na szczyt! ❄️⛷️
    1 punkt
  37. Nie wiem o czym piszesz. To sa jakieś inne światy wirtualne, może inny matrix, albo inny arrakis.
    1 punkt
  38. Rohače mają tradycję działać do Wielkanocy i potem koniec.
    1 punkt
  39. Przy trzy zero dla Igi zacząłem robić twarożek z cebulką, papryką i rzodkiewką. Skończyłem razem z Igą Świątek. Jak dla mnie to było za szybko, trudno oglądać, kroić i mieszać w misce...
    1 punkt
  40. Jaworzyna Krynicka, 2 i 2a ostatni weekend otwarte: Odpalamy weekend na Jaworzynie! 💪 Mamy czynne trasy 2, 2a, 3, 7 oraz szkoleniowego Żółwika. 🔥 Jest gdzie i na czym pojeździć, wiec nie kończ jeszcze sezonu! Wpadaj do Krynicy na narty. 🎿 Ten weekend to ostatnia szansa na zabawę na trasach nr 2 i 2a. 🏂 Od poniedziałku będą one nieczynne.
    1 punkt
  41. Horror classica za nami - następny dopiero w poniedziałek we francuskim Pra Loup. Do połowy czarne ze skokiem, potem wybór - zajechać do knajpki czy kontynuacja trasą po sekcji bieganej i powrót na GS po trasie poprzednich sprintów - tyle, że bieg za rondem dłuzej i więcej pod górkę. Czas Curexa około 3 min, najlepsze panie pół minutki szybciej. Tradycyjnie wciąż jeszcze najmłodsza, o dziwo wytrzymała ostatni bieg w całkiem fajnym tempie, kryzys był raczej na dolnej sekcji GS. Kończymy debiut w calssic na 15 lokacie zdobywając bardzo cenną lekcję "jak to naprawdę wygląda". Bajki o zawodach telemark classic w Polsce to tylko bajki. Teraz taki pomieszany transfer (bo chwilowo jesteśmy w Söll) do Pra Loup i dwa starty Pucharu plus 3 Mistrzostw Juniorów. W ramach anegdoty - dziś debiutowała włoska zawodniczka (2005), mieszkająca przy dolnej stacji wyciągu. Od 4 roku życia jeździła wyłącznie telemarkiem, dopiero trzy lata temu niechętnie wsiadła na alpejskie .. tak przynajmniej dziewczyny sobie plotkowały na starcie. Kilka insight z oglądania trasy na naszym klubowym FB - w tym link do transmisji : niestety góry nie filmowali. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  42. Byłem przed miesiącem, więc: Najlepiej zaparkować na centralnym parkingu (10 EUR), dokładnie tutaj ztąd będziesz miał najbliżej do skibusa: https://www.google.com/maps/place/49°07'09.1"N+20°03'51.0"E/@49.1192039,20.0635183,175m/data=!3m2!1e3!4b1!4m4!3m3!8m2!3d49.119203!4d20.064162?entry=ttu Możesz też zaparkować na parkingu wyżej ale prawdopodobnie będziesz wsiadał do zapełnionego skibusa. Możesz też spróbować zaparkować najbliżej przy wyciągach, przy hotelu FIS, ale ten parking jest przede wszystkim dla ludzi tam pracujących i dla zakwaterowanych w hotelu FIS. Jak są wolne miejsca to cię wpuszczą (bo jest szlaban) ale płacisz 25 eur. Z parkowaniem przy wyciągu troche problem ale wynikiem jest to że jest mniej ludzi niż w Tatranskiej Lomnicy albo Jasnej. Byliśmy w terminie 12-14 lutego i praktycznie nie było żadnych kolejek a warunki narciarskie najlepsze w tym sezonie, przynajmniej dla mnie. Jeżeli się wybierasz w ten łikend to niepolecam, bo są zamknięte niektóre trasy z powodu zawodów: https://www.vt.sk/stredisko/info-o-stredisku/strbske-pleso Może lepiej jedz na Rohače - Spálená, ale będzie sporo ludzi (byłem w sobote) i może nie było problemem 10 minut w kolejce ale to, że mrowisko na stoku. W każdym razie 8:15 przed bramkami. rozkład jazdy skibusa do 7.4.:
    1 punkt
  43. 1 punkt
  44. Jakoś około 200km więcej chyba. Ale droga przez tunel sprawdzona więc ją wybrałem. A że akurat sypało... Przynajmniej klimat zimowy fajny, którego brakowało w Polsce w tym sezonie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...