Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.06.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
A mnie przed około 2-tygodniami wyniosło w rejony, które uwielbiam zarówno rowerowo, jak i narciarsko. Pozza di Fassa i okolice. Po raz drugi wziąłem udział w wielkim święcie roweru, jakim jest Sella Ronda Bike Day - czyli drogi przez przełęcze Pordoi, Campolongo, Gardena i Sella wyłączane są od rana do popołudnia dla ruchu samochodowego i oddawane są rowerzystom. Przeważają rowery szosowe, ale są także elektryki, tandemy, rowery dziecięcy - w zasadzie wszystko co ma dwa koła i pedały - był nawet jakiś człowiek na maszynie, która wyglądała bardziej jak stepper niż rower. Podobno było tam 20 tys osób. Atmosfera fajna - każdy jedzie w swoim tempie - my zaczynaliśmy i kończyliśmy pętle w Canazei (z wcześniejszym dojechaniem i powrotem z Pozza). Niezależnie od tego udało się jeszcze przez parę dni pozaliczać rundki w okolicy i przełęcze typu Fedaia, San Pellegrino, Rolle, Costalunga, Valparola, Falzarego i pomniejsze trasy. Wrzucam parę zdjęc rowerowych, na niektórych jednak nie brakuje pewnych akcentów narciarskich:7 punktów
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Podczas ubiegłotygodniowego pobytu na Krecie (okolice Rethymna) udało się znaleźć czas na jedno przedpołudniowe rowerowanie. Trasa wstępnie zaplanowana już w domu, rower wypożyczyłem dzień wcześniej popołudniu tak aby móc ruszyć z samego rana dopóki temperatura jest jeszcze znośna. Początek trasy to około 12 km podjazd w okolice monastyru Arkadi. Podjazd ten wynosi mnie z poziomu morza na około 600 m n.p.m. Podjazd w środkowej części jest dość sztywny i na odcinku 2-3km trzyma stale powyżej 10%, nie ukrywam zasapałem się:-) Końcówka podjazdu już jest znacznie lżejsza Skoro był podjazd to musi być tez zjazd:-) A ten jest piękny, szeroka pusta droga ze świetnym asfaltem. Generalnie w tej części Krety wystarczy od wybrzeża odjechać na maks 5 km i już się ma drogi prawie dla siebie nawet te główniejsze nie wspominając o bocznych. W Amari zauważam otwarty sklep, a ze to prawie 50 km trasy robię mały popas. Wchodzi małe piwko, pani pyta (na migi:-) czy bym czegos lekko nie przekąsił i wjeżdża jeszcze pyszny ser i oliwki. W cieniu na tym mały skwerku kontempluję jakie mam zajebiste życie, że mogę odwiedzać takie miejsca:-) Po odpoczynku kieruję się w stronę Potami Dam Lake. Najpierw czeka mnie kolejny około 12 km podjazd, ale z takimi małymi ząbkami/mini zjazdami. Pozwalają one złapać trochę wytchnienia + nie jest on tak sztywny jak ten pierwszy więc podjeżdżam bez problemów. Nad jeziorem drugi i ostatni odpoczynek Pozostał ostatni około 5 km podjazd i 8 km zjazdu do Rethymno. Po drodze mijam malowniczy most Simas - według przewodników najwyższy kamienny most na Krecie. W dole Rethymno - moja meta Trasa przepiękna, generalnie żałuje, że na Krecie miałem czas tylko na jedno rowerowanie - poprzednio udało mi się wygospodarować dwa dni no, ale nie pojechałem tam sam, a plan zwiedzania był mocno napięty:-) I małe statsy z wycieczki2 punkty
-
No cóż panowie troszkę mnie skłamali ale nie do końca wiedzieli co robią,ale na górze faktycznie się dzieje, nieźle rozbudowują się , tylko szkoda że nie przekłada się to strikcie w trasy narciarskie choć pytanie czy tam jest szansa jeszcze coś ugrać2 punkty
-
2 punkty
-
Podzielam opinię choć elektryków dla seniorów czy dojeżdżających codziennie do pracy nie neguję . U mnie chłopaki jeżdżą nawet 30/50km do pracy następnie 8h w robocie i powrót do domu więc taki elektryk plus dodatkowo kilometrówki lepiej płatne niż dojazd autem ma zdecydowanie sens . Osobiście dopóki mam jeszcze siłę elektryk nie wchodzi w grę ale kto wie co kiedyś będzie?. Póki jazda daje frajdę a daje 😉 rower bez baterii jest rewelacyjny. Głównie korzystam z mtb i takich ścieżek bo mam ich całą masę w koło komina … …aczkolwiek coraz częściej myślę o zakupie gravela bo na nim też mam gdzie pojeździć-tras cała masa na nizinie Beneluxu 😅1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście jak ktoś jest starszy, ma kłopoty kardiologiczne to e-bike jest dopuszczalny . Ciekawie jest to ustalone na rychlebskich ścieżkach gdzie wpuszczają na e-bike po ... 55 roku życia (plus mniej więcej to co wspomniałem). Sam też nie do końca (eufemizm) widzę sens elektryków na takich płaskich komfortowych trasach jak na filmiku od którego się zaczęło. Są piękne, lekkie rowery gdzie ma się olbrzymią radość z jazdy i gdzie na luziku osiąga się te 25 km/h (czyli moment gdy odetnie zasilanie). Jaki jest sens wtedy napędzać taką elektryczną, ciężką krowę? Ale bogatemu kto zabroni? 🤣1 punkt
-
Bo nie czułem się pewnie, dokładnie tak było. Szyba - spoko - ale tu podłoga ucieka!1 punkt
-
już dużo mi nie brakuje a czas zasuwa bezlitośnie, w ubiegłym sezonie była już zniżka 20% od 65 w Espace Killy. Na rozpoczęcie sezonu chciałem jechać właściwie do Livigno na freeski ale okazało się że w Val dIsere wyszło znacznie taniej niż najtańsza freeski oferta w Livigno1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cyt. Roberta Kubicę: - Trudno było się z tym pogodzić, ale cieszę się, że zrealizowałem swoje osobiste cele - przyznał. - Najlepsze, co osiągnąłem w życiu, nie ma jednak nic wspólnego z wyścigami. To bardziej walka, którą wygrałem z własnym umysłem – zaznaczył.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jako, że nie mam daleko do Świeradowa, to wybrałem się dziś na oględziny. W miasteczku jest gorący politycznie okres (widoczne plakaty dot. lokalnego referendum 15.06) - oby nie miało to wpływu na istniejące plany. Tereny dawnych tras nie zarosły aż tak bardzo, choć trochę drzewek i krzaków trzeba będzie wyciąć. Słupy wyciągów "Świeradowiec 1" (to ten na powyższej mapce po lewej) i "Świeradowiec 2" jeszcze stoją (choć nieco zniszczone), trzeciego - najdłuższego orczyka już nie. Najbardziej mnie dziwi jak oni chcą zmieścić trasę wzdłuż dolnej gondoli, skoro apartamentów "wyrosło" tam tyle, że ledwo można wcisnąć tam jakiś słup gondoli, ale na pewno nie trasę. Zdjęcia: Świeradowiec 1 - widok z dołu (u góry Sky Walk) Świeradowiec 1 - widok z góry Świeradowiec 2 - "pozostałości" po kasie Świeradowiec 2 - widok z dołu Świeradowiec 2 - widok z góry Świeradowiec 3 - tu był najdłuższy, podwójny orczyk (ok. 1300m długości i ponad 300m przewyższenia). Ewentualny II odcinek gondoli w przyszłości będzie jeszcze dłuższy, bo między wyciągami II i III trzeba było trochę podejść pieszo, więc łącznie trasy z samej góry się wydłużą jeszcze o ten kawałek.1 punkt
-
1 punkt
-
Myślę że dasz radę Wojtek ogarnąć temat dla ekipy i dobrze zaprezentować się jako fajter narciarski1 punkt
-
Tak, córka tego nawet nie zauwaźy - przeleci jak wicher . Ja pewnie też zjadę. Ale chcemy jechać większą ekipą i część osób jest początkująca. Doradziłem ten ośrodek i czuję się odpowiedzialny1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







