Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      3 901


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 407


  4. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      3 354


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dobry.... Takie tam ☀️
    11 punktów
  2. Bongiorno😎 Dziś plaża ☀️jutro nartki ⛷
    8 punktów
  3. Dziś ślisko beta w poślizgu na trzech pasach. Czekamy.., att.oYnKuFHpoZmDzsQuoEkdThjcrH-LSk-v_r5ozEjxSEc.mp4
    7 punktów
  4. Dzisiaj Tatranska Lomnica. Sypki śnieg nie połączony z twardym podkładem ale nie było najgorzej. Na dole słaba mgła, w środku bardzo mglisto, możliwa tylko ostrożna jazda, u góry ładnie bez mgły. Największe kolejki były w godzinach 10:00-13:00, czekania tak 10-15 minut. Później już znacznie lepiej. Retro krzesełko na Lomnicke Sedlo nie jeździ, bo na trasie jest mało naturalnego śniegu,nie ma tam naśnieżania. Duży parking za 10 eur, przy zeskenowaniu aktualnego skipasu zniżka 50%, czyli parkujemy za 5 eur.
    6 punktów
  5. Edit: testy jutro i pojutrze 31 stycznia - 1 lutego Informacje organizacyjne: Data: 31 stycznia – 1 lutego 2026 r. Godziny: 10:00 – 14:00 Miejsce: Stacja Górna Kolei Linowej Czantoria Udział: bezpłatny Nie obowiązują zapisy — wystarczy pojawić się na miejscu.
    6 punktów
  6. 6 punktów
  7. Jeszce dla @Jeeba fottka z COSowskiego FISu... uwierz Janek mój program wypruł sobie flaki żeby cokolwiek było widać..
    4 punkty
  8. Miło było poznać @sstar w kolejce do kasy i na pierwszym wjeździe krzesłem. Warunki OK, choć ratrakowanie takie sobie - trochę nierówności i widać ogółem, że śniegu mało. Trochę smuci, że nie potrafią przepchnąć śniegu by zakryć to przetarcie i kamienie ze zdjęć poniżej, mając takie coś nie wypada pisać na stronie "warunki bardzo dobre". Przy otwartym krześle i talerzyku na górę dostaje się trochę za dużo osób jak na jedną otwartą trasę. Za dwa tygodnie, po łódzkich feriach będzie można zajrzeć znów jeśli otworzą drugą trasę. Tak czy siak pojeździć się dało, 20 zjazdów w 2,5h i do domku.
    4 punkty
  9. Ischgl / Samnaun jak dla mnie bajka, pogoda 10/10, zrobiłem srebrną trasę przemytników startując Samnaun, z licznymi odnogami i powtórkami
    4 punkty
  10. 3 punkty
  11. Poniżej fotorelacja z tygodniowego pobytu w ośrodku Trzy Doliny. Czas zacząć główny wyjazd sezonu, tym razem padło na największy ośrodek w Europie czyli Trzy doliny we Francji. Jedziemy tam w 6 osób dwoma samochodami. Ja z Młodym i Bagietem startujemy około 19:00 w sobotę - cel Gorlitz. Tam śpimy kilka godzin w hoteliku i w niedzielę rano ruszamy w dalszą drogę. Pozostała część ekipy czyli Pędzik, Marcin i Damian ruszają bladym świtem w niedzielę od Pędzika. Na miejsce dojeżdżamy przed 20:00, pozostali około godzinkę później. Zakwaterowanie mamy w Courchevel La Tania - apartament 74m2, przy stoku. 3 sypialnie, 3 łazienki i duży salon + 1 miejsce parkingowe w budynku. Jeszcze tylko krótki wieczorny spacer, żeby obadać jak daleko mamy do stoku - generalnie jakieś 40 metrów z klatki do miejsca gdzie można zakładać narty:-) Jest dobrze. Pierwszego dnia głównie objeżdżamy trasy w Courchevel, na chwilę tylko zajrzymy do Meribel Mottaret i na szczyt Mont Vallon. Pierwszy zonk to spora kolejka narciarzy ustawiająca się już przed 9:00 do gondolki LaTania. I tak będzie praktycznie codziennie. Na szczęście stanie w kolejkach na tym wyjeździe będzie raczej wyjątkiem niż regułą. Dodatkowo ta kolejka znika bardzo szybko, maks 5 minut stania, a zazwyczaj 3:-) Pogoda piękna, a śniegu po ostatnich opadach mnóstwo. Na obiadek Tartifleta, , czyli zapiekanka z ziemniaków, sera Reblochon, boczku oraz cebuli. Do tego zawsze podawany talerzyk z szyneczką dojrzewającą, salami oraz piklami. Dzień całkiem udany czyli 58,5 km zjazdu i 12100 w pionie. Wieczorem idziemy na mały spacer po miasteczku, z tą ilością śniegu jest klimacik. Dzień drugi, pogoda bez zmian czyli lampa:-) Dzisiaj głównie jeździmy w Meribel Center i Mottaret, no i jeden zjazd do Saint Martin Najczęściej odwiedzana przeze mnie przełęcz na tym wyjeździe czyli Pas du Lac (około 2600 m n.p.m.). W lewo Courchevel, w prawo Meribel Po prawej trasy z przełęczy Pas du lac do Mottaret Z krzesłka zjeżdżamy do Saint Martin de Belleville. Ale trasa nie jest tak przyjemna jak się spodziewałem (sporo ludzi). Stąd robimy tylko jeden wjazd i do końca dnia ujeżdżamy trasy w Meribel, na zmianę krzesło Legends i Olymic oraz gondolka Sauliere z fantastyczną (i pustą) trasą Mauduit. Trasa Mauduit przy gondolce Saulire Ostatni zjazd tego dnia - knajpka i krzesełko po lewej mają tą samą nazwę Bouc Blanc Przejechane 70km i 14700 w pionie. Wieczorem z balkonu obserwujemy pracujące ratraki na "naszej" trasie. Dzień trzeci. Dzisiaj robimy z Olkiem skisafari. Celem najodleglejsze (i najwyższe) zakątki ośrodka na czele z Val Thorens i Orelle. Błyskawicznie przejeżdżamy do Meribel Center przez Col de la Loze i tam wsiadamy do gondolki, a potem krzesełka Tougment. Później czeka nas długi i niezbyt stromy zjazd do Les Menuires z przepięknymi widokami. Stamtąd krzesełkami Menuires i Mont de la Chambre (kolejka na 5 min) wjeżdżamy na szczyt o tej samej nazwie (2850 m n.p.m.). Stąd już prosto do Val Thorens, gdzie chcemy od razu dostać się do gondoli Caron, która w połączeniu z wahadłem Cime Caron wywozi nas na najwyższy punkt ośrodka czyli szczyt Cime Caron (3200m n.p.m.) W samym Val Tohrens o mało co bym nie pomylił trasy i nie zjechał pod krzesełko Boismint. Na szczęście Olek jest czujny jak ważka i w porę mnie zatrzymuje. Z Cime Caron podjeżdżamy pod gondolkę Grand Fond. To ciekawe kolejka na mapkach zaznaczona jako wahadło. Natomiast jest to "prawie" normalna gondolka ze znacznie rzadziej zawieszonymi i większymi wagonikami - jeden mieści do 33 osób. Z tego powodu "załadunek" narciarzy odbywa się w 3 sektorach. Widok na dolinę wraz z Les Menuires i Val Thorens Dojeżdżamy do części Orelle, tam rozstajemy się wstępnie. Olek chce pojeździć, a ja usiąść w knajpce na małą przerwę. W tym regionie jest tylko jedna restauracja. Za pierwszym razem mijam ją, bo sensowny dojazd jest tylko z niebieskiej trasy Gentianes, a ja pojechałem czerwoną Maurienaise. Stąd rad nie rad, wciągam się krzesełkiem Rosael na górę i następuje druga próba. Tym razem jadę prawidłowo, ale po odpięciu nart i podejściu widzę na miejscu dzikie tłumy - w takich warunkach nie chcę odpoczywać, więc lecę na krzesła Peyron i Bouchet. Później wracamy do Val Thorens i rozpoczynamy powoli powrót do Meribel. Po obiedzie znowu oddzielnie ujeżdżamy ulubione stoki w Meribel Center czyli ze szczytów Tougnet, Roc de Fer i Saulire. Przy tej ostatniej na chwilę trasa niebieska jest zamknięta, ląduje śmigłowiec i zabiera szybko delikwenta do szpitala. Dzień bardzo udany, ponad 77km i prawie 15 tys w pionie Dzień czwarty Właściwie cały dzień spędzę jeżdżąc sam, moim głównym celem jest Point de la Masse (2804 m n.p.m.) oraz inne trasy w Les Menuires, bo wczoraj tylko mignęliśmy przez tą część ośrodka. Start tradycyjnie gondolka w La Tani i krzesłko na Col de la Loze. Topografię ośrodka znam już tu nieźle, więc nigdzie nie zatrzymuję się żeby sprawdzić trasy. W Les Menuires stoję w dość długiej kolejce do gondolki Point de la Masse. Ale nie taki diabeł straszny, bo kolejka bardzo szybko idzie, dzięki ustawieniu lin troche na wzór kolejek lotniskowych. Nikt się nie wpycha/przepycha. Stoimy, a właściwie cały czas powoli poruszamy się dwójkami. Naprawdę świetna organizacja. Myślę, że nie stałem dłużej niż 3-5 min. Na szczycie jest piękny taras widokowy. Nie omieszkuje obejść go dookoła i cyknąć wiele fotek okolicznym górom I jeszcze coś dla ducha:-) Trasa przy gondolce Bruyers bardzo mi pasuje, jest pusta, długa, a kolejki do gondolki nie ma wcale. Zjeżdżam tam dwa razy i po 13:00 postanawiam wrócić na stoki w Meribel. Kolekcja zagubionych rękawiczek na stacji pośredniej w gondolce Saulire:-) Dzień 5 i 6 w sumie dość podobno do siebie, jazda głównie w Coruchevel i Meribel. Skocznia narciarska w Coruchevel nieopodal krzesełka Foret W sobotę około 16:00 kończę jeździć (reszta już czeka;-). Przebieranie i pakowanie się idzie nam bardzo sprawnie i ruszamy w trasę powrotną. Zaplanowany mamy nocleg w Karlsruhe na który docieramy około 22:30. Rano pobudka i przed 7:00 jesteśmy na trasie. Droga przebiega bezproblemowo, około 18:20 meldujemy się w domku po wcześniejszym odwiezieniu Bagieta. Podsumowanie, troche dłuższe niż zwykle bo i wrażeń sporo:-): Bardzo udany wyjazd, przejechane ponad 400 km (same zjazdy) i 80 tys w pionie. Bez żadnych kontuzji, wypadków itp. Co do samego ośrodka mam trochę mieszane uczucia. Na plus: - cudne widoki, naprawdę zapierają dech w piersiach, dodatkowo mieliśmy farta i byliśmy tam chwilę po dużych opadach śniegu, - piękne trasy, zarówno te wysokogórskie, ciągnące się powyżej lasu, jak i również te zalesione, pokręcone, bez zbędnych niwelacji terenu z naturalnymi garbami - coś pięknego, - kwatera przy stoku, mega wygoda, którą dane mi było zakosztować drugi raz, dodatkowo w bardzo rozsądnych pieniądzach, - bardzo dobre jedzenie w knajpach, generalnie knajpki na wysokim poziomie niestety też cenowym, ale o tym w minusach:-), - mnóstwo śniegu, - poruszanie się po całym ośrodku jest właściwie bezproblemowa, no może tylko brakuje oznaczeń numerkowych na trasach, ale po pewnym przyzwyczajeniu się to tez nie jest problemem. - z miejscowości do miejscowości zazwyczaj są 2-3 opcje dojazdu, co powoduje, że przy tej liczbie ludzi nie było wąskich gardeł, Na minus - całkiem sporo ludzi w dodatku bardzo wielu słabo jeżdżących. I nie są oni problemem, gdy jadą wolno. Niestety dość często widziałem osoby praktycznie niepanujące nad nartami jadący absolutnie za szybko na ich możliwości, - bardzo duża liczba Anglików, którzy często zachowują się po prostu głośno, zarówno w gondolkach jak i na krzesełkach, - trochę irytujące te pochylnie przy wielu gondolkach, człowiek musi się nałazić. Tu za chlubne wyjątki dam gondolki Chenus w Courchevel i na Point de la Masse, których perony były na wysokości gruntu, - przygotowanie tras jednak słabsze niż we Włoszech i Austrii, zauważyłem to już przy pierwszym pobycie we Francji w L2A, ale sądziłem, że może to specyfika trochę mniejszego ośrodka, - ceny na stoku, wyraźnie wyższe niż we Włoszech czy Austrii o jakieś 20-30%, piwo 10-12 euro, obiad praktycznie poniżej 20 euro nic nie ma, zazwyczaj 25-30 euro, Suma summarum, mimo tych minusów Francja narciarsko jest świetna i na pewno tam wrócę. Zarówno do 3 dolin, jak i mam smaka na odwiedzenie Paradiski oraz Espace Killy.
    2 punkty
  12. Polska marka Noworyta testy dziś i jutro na Czantorii: Po krótkiej przerwie wracają ujemne temperatury, a to świetna wiadomość dla wszystkich fanów białego szaleństwa. Przed nami weekend, a więc wyczekiwane Bezpłatne testy nart NOWORYTA na Czantorii NOWORYTA to polska marka tworzona przez pasjonatów. To solidne wykonanie, nowoczesne rozwiązania i sprzęt zaprojektowany z myślą o realnych, górskich warunkach. Jeśli planujesz nowy sprzęt albo po prostu chcesz przetestować coś innego – tego weekendu nie możesz przegapić ⛷️
    2 punkty
  13. Na razie pod Karkonoszem, na 11 min przed otwarciem Loli, tłumów ni ma:
    2 punkty
  14. Po raz czwarty pojeżdżone uczciwie na GK w ciągu ostatnich 2 tygodni. Za każdym razem inny warun. Dziś było twardo na całej długości stoku. Jedyne, co robiło różnicę, ile sypkiego, kaszowatego/piaskowego białego było na górze. Od 0cm do 20cm. W takich warunkach GS szedł czasami lepiej, czasami gorzej, jak to w życiu bywa. Trzeba było uważać, bo były momenty kiedy chwytało miękkie krawędzie. Frekwencja: o dziwo niska, do kanapy max 1 min czekania, poza tym szło na bieżąco. Orczyk: jechałem 2x, na bieżąco. GK otworzyła na górnym 300m odcinku prawą część stoku, od strony kanapy. W kolejnych 2 tygodniach zaczynają się lokalne ferie zimowe, tak więc może być ludzkie mrowisko. Sports Tracker wypluł w totalu 2 godz 6 min, dystans total 21,36km.
    2 punkty
  15. Lampa wychodzi- wyciągi ruszają
    2 punkty
  16. Jak jest mało otwarte, to jednak częściej wynika to po prostu z braku śniegu. Jak jest dużo śniegu, to owszem, nie wszystko będzie czynne przed świętami, ale zwykle większość z wyjątkiem jakichś peryferyjnych wyciągów. Ale jak się trafi taki początek zimy jak teraz, gdzie od końcówki listopada, do prawie połowy stycznia nie było opadów, a długimi dniami temperatura na plusie, to no cóż... Ja bym jednak odpuścił sobie grudzień, przez większość stycznia też jest przystępnie cenowo, a ryzyko słabych warunków znacznie mniejsze. Od drugiego tygodnia lutego zaczyna się cenowa jazda bez trzymanki i trwa gdzieś do drugiego tygodnia marca. Wyjazd do Francji w terminie paryskich ferii, to tylko dla miłośników mocnych wrażeń Od połowy marca jest ok, a kwiecień? To zależy gdzie - w Les 2 Alpes będzie dobrze, w Tignes, Val Thorens prawdopodobnie też. W Alpe d'Huez już w marcu mogą być narty wodne, bo tam przeważają południowe stoki. Odnośnie kwater, bo chyba nikt powyżej nie pisał: poza tym, że często są małe (ale zawsze jest wyraźnie zaznaczona powierzchnia), to standardem jest, że jakieś łóżko jest w salonie. Jeśli się jedzie we dwójkę, to nie ma znaczenia, ale jeśli będą dwie pary i do wyboru będzie rozkładana kanapa w salonie, albo łóżko piętrowe w korytarzu, no to może pojawić się pewne niezadowolenie... Więc dobrze jest poświęcić trochę uwagi w doborze kwatery, jeśli jadą np. 4 osoby, to rozważyć wzięcie kwatery 6os z dwiema sypialniami, żeby nikt nie spał w salonie, itp. W ofertach poza zdjęciami, wszystko jest zazwyczaj dokładnie opisane. A najtaniej i najlepiej rezerwować kwatery w pakiecie ze skipassami (często duże zniżki na skipassy) poprzez lokalne systemy, a nie żadne bookingi. Na stronach ośrodków narciarskich są wyszukiwarki kwater - od tego należy zacząć... i na tym skończyć.
    2 punkty
  17. Kaunertal, od rana dostawa białego, a każdą godziną coraz więcej, pada do teraz. Pierwsze 3-4h jeszcze calkiem dobrze, mimo że pod nogami jedna wielka biała plama, kontrast bardzo słaby. Później sporo luźnego śniegu, w którym przy tej widoczności już było ciężko, czasem trasa widoczna tylko dzięki oznaczeniom z boku. Ludzi garstka, brak jakichkolwiek kolejek. Na parkingu hulał wiatr ze śniegiem i amatorzy driftu. 20260125_151345.mp4
    2 punkty
  18. Serafus-Fiss-Ladis Rano trochę pochmurnie, kontrast mógłby być lepszy, ale z każdą chwilą coraz lepiej i więcej słońca. Ludzi trochę było, ale bez większych kolejek, twardo z czasem trochę odsypów. Ośrodek spory więc trzeba pilnować gdzie się jedzie. Ogólnie narciarsko bardzo udany dzień.
    2 punkty
  19. Kubínska - środa 21.1. Więcej minusów niż plusów. Na + to pogoda, ładne widoki i tatrapoma wracająca wysoko nad głowami 😀. - Wolno jeżdżące kanapy i często się zatrzymywały - Górna część lód i odsyp kaszy, po południu do wyboru albo zjechać lodową autostradą (były 3 do wyboru) albo sypkim śniegiem. - Dolna część, większość trasy to małe lodowe bryłki na których się trudno skręcało, na dodatek wąsko. - Nie spodziewałem się tyle ludzi, środek tygodnia i ferie na razie tylko Polacy. Większość to byli Słowacy. Kolejki raczej do 5 minut, na dole bez kolejek bo większość narciarzy zostało w górnej części, nie chcieli zjeżdżać na dół po tym mizernym stoku. - Naturalnego śniegu jak na lekarstwo. Trasa 3a otwarty tylko kawałek górnej części, piszą że tam jest 50 cm śniegu, przejechaliśmy i tam nie ma nawet 10 cm, więc wszyscy porysowaliśmy narty. - od aktualnego sezonu płatny parking: poniedziałek-piątek 2,50 Eur / sobota-niedziela 5 Eur. Na razie najgorsze szusowanie w tym sezonie.
    2 punkty
  20. Tak pewnie się stanie kiedyś - plany są.. no przecież nie trzeba być geniuszem - ośrodek ma potencjał jak mało który... niestety
    1 punkt
  21. A nie widziciee dymu z Etny?.. ;D
    1 punkt
  22. Bo słońce jest nudne;-) PS. Madonny zazdroszczę szczerze, nigdy nie byłem na nartach, na wspinaczce razy kilka, via ferratowej.
    1 punkt
  23. To jest bardzo duży PLUS tego ośrodka. Chyba tylko dlatego da się tam pojeździć najczęściej bez większych kolejek i nie ma zwykle tłoku na trasie.
    1 punkt
  24. Można objechać przez Padok, zawsze to jakieś wyjście. pozdro
    1 punkt
  25. Yyyy, to nie ja w takim razie. 😇 Raczej z nikim nie gadałem na kanapach, gardło chore. Poznałem po nartach, tak jest. Dobrze, że udało się znaleźć karnet!
    1 punkt
  26. Masz więcej zdjęć z 1 dnia w GK we mgle niż ja z Madonny w pełnym słońcu 😁 - szacuneczek!
    1 punkt
  27. i słusznie, w końcu oglądają rzadki widok: czynną najdłuższą kanapę w Polsce.
    1 punkt
  28. Kolejeki do Karkonosza nie ma, " obserwatorów' tylko sporo stoi. Świąteczny stoi, 2 sekcja na Szrenice z tego co widać tylko dla ruchu pieszego, puste krzesła lecą lub pojedyńcze osoby bez nart, tak że Lola na razie chyba tylko od Karkonosza. Ładnie sypnęło świeżym i pruszy nadal, tak że warunki powinny być fajne.
    1 punkt
  29. To nie są janusze biznesu, tylko w Polsce są takie wymogi, których nie ma Czechy/Słowacja/Austria! Austriacy profilaktycznie trasy narciarskie... wyłączyli z parku narodowego.
    1 punkt
  30. A co to za śnieżna Sahara?
    1 punkt
  31. Jakbym chciał przejechać całą Lolę bez orczyka świąteczny kamień to tylko i wyłącznie w ten sposób: wjazd karkonoszem a później zjazd Śnieżynką do II sekcji. Za żadne skarby nikt mnie nie namówi na wjazd I sekcją. Czasowo to wyjdzie pewnie podobnie lub nawet szybciej i dostaje się jeden zjazd Śnieżynką w gratisie😉
    1 punkt
  32. dziś po południu na Nowej Osadzie i Soszowie warunki marne, po ratrakowaniu ok. 15 cm wyrównanego cukru, cierpliwości starczyło na 5 zjazdów tu i tu, szkoda kolan
    1 punkt
  33. Długi dojazd to ja mam z Łodzi.
    1 punkt
  34. Fajnie było na świeżo powspominać. Co do 2 tygodni, to jeżeli czas pozwoli to spoko, będzie gdzie jeździć. My po tygodniu absolutnie nie mieliśmy poczucia, że objechaliśmy wszystkie tereny (o wszystkich trasach nie ma mowy). M.in. też dlatego, że część była niżej a było dość ciepło, więc byłoby jeszcze cieplej w niższych miejscowościach. Poza niedzielą, to nie narzekaliśmy mocno na tłok, był na niektórych trasach, ale to zawsze do obejścia, jak widzę też znaleźliście trasy puste i ulubione. 2 tygodnie - raczej z jakąś przerwą, po tygodniu był moment przesytu, kilka dni przerwy byłoby wskazane. Przygotowanie tras - różnie, po tych sporych opadach myśleliśmy, że będzie dużo świeżego na trasach, a Francuzi wszystko ubili ratrakami (przynajmniej tam, gdzie byliśmy), potem było widać, że nie wszystkie trasy są ratrakowane i jeździło się również po mniejszych odsypach, jakoś bardzo nie przeszkadzało nam, ale tak było. Piwo 10-12 euro - ja nie znalazłem (ponoć taniej w Orell), raczej 14, a w Courchevel i z 15, przegięcie. W knajpach sporo drożej niż Włochy i Austria, a że mieliśmy sporo swojego żarcia, to obiadów na stoku nie jedliśmy. Ośrodek bardzo polecam, a wymienione wady należą do mniejszych albo pomijalnych.
    1 punkt
  35. asfalt świetnie przygotowany
    1 punkt
  36. Ciepło było. Grzeje się…
    1 punkt
  37. normalnie z ciekawości bo nie wiem jak w PL takie zawody się organizuje Wiem że jest Puchar Polski Amatorów ale tam mają GS i SL pS Edit już się dokopałem do fotek z Legnicy - to taki GS z trochę mniejszymi odstępami
    1 punkt
  38. Myślę że tu pasuje: Chińczyk wciąga europejskie marki produkujące odzież sportową / sprzęt sportowy, w tym narty:
    1 punkt
  39. Hochzeiger wreszcie zobaczyłem trochę nieba i słońca po wczorajszym dniu. Radość jednak szybko się skończyła, warunki na trasach bardzo szybko się przypomniały polskie warunki w feryjny weekend. Po 10 już bylo sporo odsypow, później tylko gorzej. Odpalone lance i armatki nie pomagały, bo momentalnie wszystko zamarzło na goglach. W nocy musiało padać i ratraki już nic z tym nie zrobiły, potem doszedł jeszcze śnieg i u góry mgła.
    1 punkt
  40. Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...