Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.02.2026 w Odpowiedzi
-
Przygórze Ski dzisiaj, mała stacja narciarska na Dolnym Śląsku w Górach Sowich, ok 5 km od Jugowa i schroniska Zygmuntówka. Działa od niedawna, od 2014r., początkowo był tu 1 szybki talerzyk i dwie bardzo łagodne ok 800 m trasy przy nim, od tego sezonu pojawił się drugi, nieco krótszy i wolniejszy talerzyk, typowo dla dzieci. Gdy działa tylko jeden talerzyk obowiązują ceny ulgowe ( cennik ponizej na zdjęciu), karta magnetyczna bezzwrotna od tego sezonu. Trasy ratrakowane, jazda wieczorna, wypożyczalnia, bar, instruktorzy, duży bezplatny parking. Wydzielona część dla sanek. Dzisiaj temp na otwarcie +5, warunki świetne, śnieg z rana lekko zmrożony, trzymał do 13.00 świetnie. Poza trasami już wszędzie zielono. Ferie dolnośląskie a frekwencja znimoma, trochę dzieci przy tym wolniejszym talerzyku. Zdjęcia z ok 10.00:15 punktów
-
Na Łomnicy dzisiaj wiosna z wszystkimi plusami i minusami tejże. Myślałem że na górze będzie chłodniej ale od dołu do góry identyczna lampa więc stok się degradował błyskawicznie.... miałem jeszcze nadzieje że ludzi to wystraszy ale gdzie tam - zapłacone - musi być wyjechane bo przecie w TMR nie ma na godziny. Więc tak od 12 na górze trup się ścielił gęsto - tyle że miękko strasznie wiec w miarę bezpieczniej. ..zawsze szerokie mam w aucie ale dzisiaj nie zabrałem specjalnie bo wiem że zaraz bym na nie wskoczył a miała być siła razy gwałt......i był ogień..8 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Nie mogłem się zdecydować, narty czy rower ? Wybrałem zatem narty i rower. Obok własnego domu. Mazowieckie niziny, Rezerwat Jabłonna. Śniegu mamy całkiem sporo. Tak około 20 cm ubitego. Rowerem w śniegu. Na nartach fajnie, tylko trochę płasko. Może jeszcze kilka dni wytrzyma. Panowie układają nam światłowód (cel dzisiejszej wyprawy). Tylko czemu tyczą go farbą po śniegu ? Urodzeni optymiści 😉?5 punktów
-
4 punkty
-
@ZdolnyŚlązak piękna sprawa, o to chodzi w narciarstwie. Dobrze przygotowana trasa, trzymająca się przy odwilży i wtedy nawet talerzyk nie przeszkadza. Przypomina mi to ośrodki na szwedzkich wioskach właśnie oparte o takie talerzyki, nie musi być krzesła byleby było po czym jechać4 punkty
-
Tu masz kolego stronę za 2 tysie złotego spanie ze skipasem od 21 w VT https://www.sunweb.be/nl/skivakantie/frankrijk/les-trois-vallees/val-thorens/val-thorens/residence-les-temples-du-soleil-voordeeltarief?Participants[0][0]=1996-02-12&Participants[0][1]=1996-02-12&Participants[0][2]=1996-02-12&Participants[0][3]=1996-02-12&Duration[0]=8%2C10&DurationsRanges=8-10&Mealplan=LG&Month=2026-03-01&TransportType=SelfDrive4 punkty
-
Rozpocząć sezon miałem dziś w Szczyrku, jednak już w piątek patrząc na prognozy zwróciłem karnet. Później padło na Jaworzynę, jednak to ponad 4h pociągiem z Krakowa, więc na chłodno kalkulując najlepszym wyborem pozostawało Rytro będące znacznie bliżej na trasie do Krynicy. Wybór w gruncie rzeczy trafiony, bo wyjeżdżając o 5.40 z Krakowa udało się odbić na bramkach o 9.50. Na samym początku bardzo dobrze przygotowany stok, niestety z czasem wszystko zaczęło puszczać, a w kilku miejscach wychodziły przetarcia. Niebieski objazd górnej ścianki już koło 11 był nie do jazdy przez ilość muld. Natomiast przyjemność z jazdy na czerwonej skończyła się gdzieś koło 12.30, więc pomimo zakupionego karnetu dziennego odpuściłem dalszą jazdę. Był to mój pierwszy raz w Rytrze, ale myślę że nie ostatni, bo czerwona trasa naprawdę bardzo przyjemna, podobnie jak ceny karnetów. Jednak kolejnym razem zdecydowanie albo karnet 4h albo niższe temperatury.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Czarna Lomnické sedlo - Skalnaté pleso nie działa - mało śniegu2 punkty
-
Odnoszę wrażenie, źe się tu czepiasz. Całkiem niepotrzebnie. Tam była informacja nt ośrodka. A źe właścicielem ośrodka jest polityk, to przecież nie jest wina kolegi.2 punkty
-
Val di Sole na 1 dzień, czyli próba ucieczki przed tłumami i chmurami. Na 1 dzień uciekliśmy z Passo Tonale do Marillevy, żeby pośmigać na stokach, na których byliśmy 7 lat temu. Dopłata do takiej atrakcji wynosiła 200 zł oraz konieczność pójścia na darmowego skibusa o 8:44. Jazdę zaczęliśmy więc dopiero przed 10. Przez cały dzień kręciliśmy się między słońcem a chmurami, niekiedy widoczność spadała do kilkudziesięciu metrów Od samego początku widać było, że kolejek nie unikniemy. Zjazd z Monte Vigo do krzesła Genziana już o tej porze był nieźle rozorany mimo lekkiego mrozu. Tłumy osób jeżdżących tak sobie zrobiły swoje. Od razu skierowaliśmy się na Passo Groste, by zerknąć z bliska na Dolomity i te niesamowite widoki. Tutaj warunki bardzo dobre mimo większej liczby narciarzy, trasy dość dobrze trzymały. Muszę jednak przyznać, że patrzenie jednocześnie pod narty, obok na nieprzewidywalnych narciarzy oraz przed siebie na widoki, nie było zbyt łatwe. Czasami jedną (lub dwie) z tych obiektów trzeba było pominąć. Wpadliśmy na jeden zjazd na Vaglianę. Zapamiętaliśmy ją jako świetną trasę po naturalnym śniegu. Zmieniło się tylko to, że zamontowano tu naśnieżanie. Następnie zjechaliśmy do nowej gondoli z podgrzewanymi siedzeniami, która nas wwiozła pod Monte Spinale. Mieliśmy jechać wyżej, ale gęsta chmura zachęciła do jazdy w dół. Potem smignęliśmy w stronę Pradalago. Tutaj na przemian jazda w chmurach i słońcu. Trasy w miarę trzymały. Następnie odwiedziliśmy na chwilę Folgaridę, czyli najgłośniejsze miejsce w całym ośrodku. Na dół zjechaliśmy czarną 1, niestety nieco rozjeżdżoną. Potem już powrót na stronę Marillevy, zjazd czarną Orso Bruno i pozostałymi trasami po tej stronie. Na koniec Nera Marilleva do Marillevy 1400, by zdążyć na kurs gondoli na dół. Teraz już wracamy skibusem z powrotem na Tonale. To był intensywny dzień, choć same trasy łatwiejsze niż w poprzednich dniach. I ciekawostka na koniec. Jazda do Białki Tatrzańskiej w środku sezonu nauczyła jak dobrze stać w kolejkach, by nie tracić za wiele czasu. Bez tej umiejętności byłoby trudniej 😉2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
https://en.locationlesmenuires.com/booking?action=result&reload=1&redirectionUrl=0&cid=3&target=&MOTEUR_TYPES_PRESTATAIRE=MOTEUR_HEBERGEMENT&type_prestataire=I&datedeb=21%2F03%2F2026&datefin=28%2F03%2F2026&duree=7&adultes=4&enfants=0 Les Menuires - najtańszy apartament za 510 (+ opłaty) - mikro klitka, więc pewnie trzeba jeszcze paredziesiąt dołożyć za lepszy. Skipass 3V za 299 od osoby. Łącznie za 450 E od osoby można to ogarnąć. Lokalizacja o 10 długości lepsza od Orelle1 punkt
-
Oferta noclegowa wyjdzie Was podobnie ale to jednak VT !!! Weź to pod uwagę ! Jeżeli masz 512€ za osobę minus karnet to daje 150€ spanie za tydzień od osoby ( całą doline w karnecie będzie chyba do dopłaty jeżeli jest za 400€) . Czyli jakieś 2500zl spanie za Was wszystkich w VT ! Ale Twoj wybór tylko podesłałem link a co z tym zrobisz 🤷♂️ nic mi do tego 😉1 punkt
-
1 punkt
-
Paweł, ty rozumiesz ten dziwny język? A oferta wybitna, nic tylko brać. Nie ma jak wyskoczyć z hotelu prosto na stok i wrócić na nartach pod drzwi.1 punkt
-
Tylko 3 padal lekko deszcz i byla ciapa, przedwczoraj tez nie jechaly ratraki 11 punkt
-
jest tam parę naprawdę zacnych miejsc, gdzie lepiej siedzieć i kontemplować, niż się męczyć w kartoflisku.1 punkt
-
1 punkt
-
Regio o 5.43 z Krakowa Głównego do Krynicy-Zdroju, w Rytrze planowo o 8.55. Trafił się stary EN71, może niezbyt szybki, ale za to ze stojakami na narty z których chętnie skorzystałem. Ze stacji na wyciąg na pieszo, niestety autobusy mają bardzo niedopasowany rozkład do pociągów.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wieczorem na zmianę wchodziła chmura i odchodziła. Widoczność bardzo różna, ale za to warunki bardzo dobre. Szkoda, że to tylko jedna dość krótka niebieska trasa (Valena). Na początku ludzi całkiem sporo, nawet na trasie było dość gęsto. Później się przeluźniło i w mgle czasem nikogo nie widziałem przed sobą. A teraz pozdrawiam ze skibusa do Marillevy.1 punkt
-
Cze Jako że od niepamiętnych czasów w okresie feryjnym siedzę w PL, to zaglądam w weekendy na Rusin, czyli narciarstwo halowe po naszemu . Mam kumpla, co prowadzi knajpę na stoku. To mam taniej żarcie niż stoi w cenniku, no i świeże. Z relacji i rozmów w niedzielę, bo puchy w knajpie i na stoku (w sobotę też luźno). Zmieniła się polityka turystyczna w PL, ze względu na koszty. Nikt już nie przyjeżdża od deski do deski kolokwialnie mówiąc. Nikt nie leci na złamanie karku po pracy w piątek. Obecnie jest trend 5-cio dniowych wyjazdów, czy poniedziałek-piatek. Sami właściciele to stwierdzili, choćby po wywożonych ...... śmieciach. Jest ich zdecydowanie mniej niż w zeszłym sezonie. Ponadto zwolnili 1 pracownika, bo nie ma potrzeby go trzymać, a i w 2 osoby są w stanie ogarnąć ruch w tygodniu, co w zeszłym sezonie było nie do pomyślenia. Wręcz brakowało dodatkowych osób. W ferie Warszawskie było ok, nawet, ale obecne małopolskie (sorka inne województwa, bo nie wiem) jest dużo mniej ludzi. Ponadto jak jedna z firm Krakowskich organizująca tam ferie w zeszłym sezonie cyklicznie co roku, instruktorzy (lokalni) zawsze dzieci przyprowadzali na czekoladę, frytki, zapiekanki etc., tak teraz z powodu cięć budżetowych przerwy mają w autobusach i wcinają kanapki. Żona kumpla sama stwierdziła, że wcale się ludziom nie dziwi, że wybierają Alpy i mają gdzieś rodzime stoki. Głównie wspominała o cenach przede wszystkim karnetów, ale wszystko ogólnie jest drogie. Jak jadę sam, to mam to gdzieś, ale np. 2+2, no to już zaporowa cena. Bazują na swojej popularności. Pewnie z ich punktu widzenia, nie ma sensu robić jakichś promocji dla rodzin, jak to w świecie bywa. Może chude lata to zmienią. Przygotowanie stoków i warunki na Podhalu są perfect. Tu nie ma zastrzeżeń, szczególnie do samej Białki. Byłem w tym sezonie parę razy na Podhalu, generalnie to jeszcze Litwinka wchodzi w grę, ale nie trafiłem, bo jakieś zawody się tam akurat odbywały. Jurgów - jakoś pare razy się sparzyłem z obłożeniem i nie darzę sympatią szczególnie, Koziniec - tam byłem z synem i córką jak byli mali tyle razy, że mam dość, a dalej się nie zapuszczam, bo na Rusin mam najbliżej. Białka tylko po sezonie, jak są pustki. W sezonie, dramat, wiecznie nabite po sufit. Nawet nie sprawdzam, chociaż mam to po drodze. Mentalność górali (i tu bez urazy proszę, bo ja też góral ino niskopienny) jest taka a nie inna. Dutki musza być na wszystkim. Nawet sami się ze swojej przywary śmieją. pozdro1 punkt
-
Tak pewnie się stanie kiedyś - plany są.. no przecież nie trzeba być geniuszem - ośrodek ma potencjał jak mało który... niestety1 punkt
-
Dzisiaj Tatranska Lomnica. Sypki śnieg nie połączony z twardym podkładem ale nie było najgorzej. Na dole słaba mgła, w środku bardzo mglisto, możliwa tylko ostrożna jazda, u góry ładnie bez mgły. Największe kolejki były w godzinach 10:00-13:00, czekania tak 10-15 minut. Później już znacznie lepiej. Retro krzesełko na Lomnicke Sedlo nie jeździ, bo na trasie jest mało naturalnego śniegu,nie ma tam naśnieżania. Duży parking za 10 eur, przy zeskenowaniu aktualnego skipasu zniżka 50%, czyli parkujemy za 5 eur.1 punkt
-
To jest bardzo duży PLUS tego ośrodka. Chyba tylko dlatego da się tam pojeździć najczęściej bez większych kolejek i nie ma zwykle tłoku na trasie.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w okolicy Warszawy to mamy kilka opcji (wszystkie ok 2h jazdy). Będę oceniał w gwiazdkach. Moja subiektywna ocena. W wszystkich miejscach jest jakaś knajpka i wypożyczalnia (ale sprzęt raczej marny). W tych ośrodkach trudno spędzić dłużej niż 2h. Ja byłem w zeszły piątek w Rąblowie i Parchatce. Zjechałem 46 razy w sumie przez ponad 3h. Zrobiłem w sumie 12 km. Jest to trochę męczące, dużo bardziej niż zjazdy w prawdziwych górach. Rybno ** – ośrodek koło Łomży. Dosyć łagodny stok, nachylony jednostajnie, częściowo dosypany, ale w miarę długi (ok. 300 m), nachylenie. Ośrodek dosyć często działa, wiadomo to Podlasia prawie. W związku z tym, że nie ma tam konkurencji jest dość oblegany. Parchatka ***– na granicy Puław. Najbliższy ośrodek z Warszawy. Można tam dojechać w 1h30. Są dwa wyciągi równoległe. Góra płaska, środek dosyć stromy. W sumie, z jednej strony ze 100 m czerwonej trasy. Druga bardzo szeroka. Fajny ośrodek, trochę w cieniu Ski Kazimierz. Ski Kazimierz ***. Ośrodek najbardziej obecnie profesjonalny w tamtej okolicy. Ma dwie, no może 3 trasy. W sumie podobny do Parchatki. Rąblów Nartsport ** – 12 min jazdy od Ski Kazimierz. Stok łagodny. Jednym wariantem można zjechać ponad 300 m. Góra płaska, potem można się trochę rozpędzić. Szwajcaria Bałtowska *****– zdecydowanie najlepsze miejsce poza górami w Polsce. 3 wyciągi, w tym krzesło. Wrażenia z jazdy moim zdaniem najbardziej przypominają jazdę w górach w jakiś Bukowinach. Niestety jest tam dużo ludzi. Bodzentyn Baba Jaga **** - dosyć długi jak na Świętokrzyskie wyciąg. Równomiernie nachylony. Jak tam byłem, to trasa była oblodzona. Tumlin Podgród **** - w miarę fajny stok. Na dole płasko. Długość ok. 400 m. Sabat Krajno ** - bardzo długi (700 m) i bardzo płaski stok. Można jechać na krechę tyłem. Wyposażony w dwie długi archaiczne, ale szybkie Pomy. Piękny widok na Łysicę. Byłem raz i więcej nie wracam. Kielce Telegraf **** - ośrodek z w miarę stromym odcinkiem ok 300 m. Ale nie jest to Nosal. Trasa 400 m, w dolnej części płaska. Niestachów **** - bardzo przyjemny mały ośrodek. Górka może taka sobie, ale też ma ok 400 m. Mi się tam podobało. Góra Kamieńsk **** - niby dość długa trasa i krzesło. Ale mnie się po tej usypanej górze dziwnie jeździ. Dodatkowo, całe Łódzkie tam jeździ i ludzi dużo. Pokrywa śniegowa jest stosunkowo rzadko. Narciarski Raj u Rzetelskiego **** - to największy ośrodek na Lubelszczyźnie. Miejscowy polityk PSL ma takie chody, że w szczycie pandemii wszystko hulało. Jest tam krzesło przeniesione z Telegrafu. Dość dużo wariantów zjazdów. Problem w tym, że to ok 2h30 od Warszawy.1 punkt
-
Właśnie o Strbskim Plesie pisałem … ale faktycznie Strbskie i Rohace najfajniejsze narciarsko.1 punkt
-
1 punkt
-
Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,1 punkt
-
Jaką kanapę mają tam wymieniać? Własnie zbudowalni nową z dołu do Furkoty. Poma na samą góre to nie jest taka stara. Pamiętam jak ją budowano.1 punkt







