Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 31.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
14 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Na Winterpol ratrak przesuwa śnieg. Czyżby mieli się otworzyć, oprócz Nartoramy, na Wielkanoc?3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Na CG dalej sypie białe, warun na skitury pewnie wyśmienity. Obsługa zwinęła już armatki i siatki z tras.2 punkty
-
Dzisiaj przyjechaliśmy 😃 Klamotów cała sterta. Jutro coś powrzucam. Grande Finale w Bormio w ekstra warunkach do samego końca. Żal było kończyć 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Z FB Czantoria 🤫 Tylko zostawimy tutaj taką wiadomość 😉🌷 INFO Z TRASY NR 1: Trzy pasy z góry na dół zrobiliśmy dziś w nocy na sztruks. Zwężenie tylko w jednym środkowym odcinku trasy (gorsze około 200 m). Poza tym góra i dół naprawdę niezły warunek na skitura. To nie prima aprilis. Spadła z nieba darmoszka, kolej w przeglądzie, trasa nieczynna, przycisnęliśmy i można potrenować (na własną odpowiedzialność). Kto wie może nawet do świąt się utrzyma.2 punkty
-
Jaworzyna Krynicka Śnieg niestety bardzo tępy. Ciężko było dojechać do 6, górna część trasy wymagająca przez przytrzymywanie przez mokry śnieg. Niżej dało się przycisnąć, choć też nieco asekuracyjnie, żeby w razie czego nie wylądować na śniegu czym innym niż nartami. Niżej sporo przetarć, które dało się ominąć. Szkoda, że nie spadło tu tyle śniegu co w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, choć wtedy pewnie byłoby żal, że nie można śmigać na innych trasach.2 punkty
-
Rzut oka na tematy górskie Tematy górskie na Cyprze prawdopodobnie są co najmniej równie ciekawe, jak jazda przy brzegu. Na naszej wycieczce to drugie było mottem przewodnim, ale udało nam się z Kamilem zajrzeć, troszkę wyżej. Na wyspie mamy dwa pasma górskie: - Góry Troodos w centralnej i zachodniej części wyspy. - Góry Kyreńskie (Beşparmak) wzdłuż północnego wybrzeża. Przez pierwsze przejechaliśmy tylko skrajem, w większości asfaltami. Z internetu wiemy, że są rozległe, wymagające, z tematami enduro, a na najwyższej górze Olimpie można spędzić nawet parę dni. Wyrysowałem testowo parę pętli po 50 km, często mają sumę przewyższeń nawet do 2500 m. Przejrzałem też parę tras na Wikiloc i 500 m przewyższeń na 10 km trafia się nie raz. Czyli to są już bardzo wymagające trasy (trudniejsze jak cokolwiek w Polsce), na szczęście interwałowe (a nie alpejskie parogodzinne wspinaczki). Za to zakamienione. Ciekawe, że często jeździ się tam górą (graniami), a nie dolinami. Chyba mało jest możliwości noclegowych w środku pasma. Troodos w takiej pobieżnej ocenie wygląda całkiem elektryzująco. I dla doświadczonych i mocnych jeźdźców mtb. Obszar ten jest tak z 5x większy od Karkonoszy. Czyli jest gdzie jeździć. Nieznacznie więcej będę mógł napisać o Górach Kyreńskich. To bardzo ciekawa formacja. Ma 160 km długości i średnio... około 3-4 km szerokości (maks 7-8 km). Na zachodzie do 1000 m npm. Na drugim końcu 150 m npm. Zrobiliśmy tam trzy górskie fragmenty: - przejazd lokalnym podrzędnym asfaltem (bardzo fajny) i ruchliwą przelotówką do Girne (to drugie nie warte wspominki) - wjazd na grań na wschód od Dipkarpaz (około 15 km) - wjazd na grań na zachód od Dipkarpaz (około 15 km) Czyli tak troszkę polizaliśmy cukierek. Byliśmy w tej niższej, już dość pagórkowej części. Najśmieszniejsze jest, że mimo tego była to trasa mtb. Przeważnie dość łatwa, ale nawet całkiem przyjemny, kamienisty zjazd się trafił. Gdybyśmy jechali to w drugą stronę, to trzeba by pchać rowery. Było miejsce, że widzieliśmy w obie strony Morze Śródziemne. Ale też na długim fragmencie czułem się jak w "prawdziwych" górach widząc kolejne strome wierzchołki, w kolejnych planach. Charakterem przypominało mi to Góry Suche (też Krucze). Wydaje się, że można byłoby zrobić parodniowy unikatowy wyjazd łączący górskie klimaty z tymi nadbrzeżnymi śpiąc nad wodą. w kolejnych kurortach.2 punkty
-
XXIII Memoriał Ratowników Górskich im. Piotra Malinowskiego w skialpinizmie 11.04.2026 Tatry - Schronisko Murowaniec mapa Planowana trasa: Murowaniec, Przełęcz Liliowe, Przełęcz Świnicka, Czerwone Stawki, Karb, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawrat, rejon Wielkiego Stawu, Kozia Przełęcz, Murowaniec LIMIT PRZY ZMARZŁYM STAWIE 1g45min Profil trasy1 punkt
-
i na widok czarnej trasy wkopałeś się w śnieg, rozumiem że to wspomnienia z dzieciństwa1 punkt
-
1 punkt
-
Mam w każdym mieście inny. Póki co jeżdżę nim na Księżym Młynie na kawę do palarni CoffeeHood. Znaczy po mieście. Na wyprawę na koniec sezonu skiturowego przyjdzie czas, na wiosenne wyprawy i przejażdżki poza miasto również. PS. Na razie sobie więc czytam, książkę Szkice Piórkiem polecił mi ojciec naszej reżyserki znaczy pani reżyser bo reżyserka to chyba pomieszczenie. Kupiłem choć droga jako ebook, ale ponoć z klimatem... czasy wojenne, Francja, rower... zjeździł kawał kraju... PS. zacytuję https://wiez.pl/2017/10/27/andrzej-bobkowski-samotnik-z-gwatemali/ Są dwa rodzaje demokracji: ta, która chciałaby, aby wszystkie wagony były wygodne, i ta, która miękkie przerabia na twarde, uznając to za zdobycz ludu. Ta druga to właśnie francuska. Zemsta społeczna za obrazę ideału równości, nieproduktywna i kosztowna, bywała tu często jedyną oznaką przemian i reform” – pisał. Z punktu widzenia małego warsztatu rowerowego, w którym autor pracował w 1947 roku, najgroźniejsze było wdzierające się w życie gospodarcze państwo, a co za tym idzie, rosnąca w siłę biurokracja i zanik ludzkiej przedsiębiorczości. Diagnoza była celna – tak wtedy, jak i dziś. Zupełnie te same przyczyny wskazują współcześni analitycy nadsekwańskiej choroby, która hamuje rozwój Francji w erze globalnej konkurencji. Zniechęcony do Europy, która w kataklizmie wojny zagubiła własną tożsamość, Bobkowski wyjeżdża w 1949 roku do Ameryki Południowej. „Wybrał sobie Gwatemalę dlatego, że nic o niej nie wiedział i myślał, że będzie najbardziej niepodobna do Europy” – pisał o nim Wierzyński w tomie „Cygańskim wozem”.1 punkt
-
@pawelb91 zaliczył chyba bolesny powrót do rzeczywistości, bo coś długo nam każe czekać zresztą nie dziwię się - po 13 dniach nartowania...1 punkt
-
ten @MarioJ to wszystkiemu winien jest ale sporo Mądrych skiturowych wiadomości też od Niego zaczerpnąłeś. Czy zjazd wygląda dobrze czy źle zależy wyłącznie od ilości śniegu, musisz tam pojechać najlepiej na koniec marca albo w kwietniu a nie w październiku. Teraz dopiero robi się zima, dzisiaj sypie od rana1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W tym szaleństwie jest metoda 😉 Powiem tak. Jechałem tym pociągiem kilka razy do Zakopanego (w Krakowie wagony są rozłączane). Ludzi z nartami za wiele nie bywało, ale za to mnóstwo z plecakami turystycznymi, którzy widać że przejeżdżają po 6 rano do Zakopanego po to, by od razu iść w góry. Wiadomo, że nie da się dobrze wyspać, ale i tak lepiej niż w samochodzie jako kierowca 😊1 punkt
-
CG 29.03.2026 15 wizyta w CG w tym sezonie, na rozpoczęcie sezonu 29.11. zdobyte pierwsze krzesło i na zakończenie również, tyle, że dzisiaj na otwarcie ledwo zebrało się 6 narciarzy a 29.11. było tak: VID-20260329-WA0042.mp4 Sypnęło w nocy sporo świeżego, tak że otwarcie i zakończenie sezonu w bardzo podobnych warunkach, lekki minus i jazda po naturalnym śniegu, tyle że dzisiaj spora mgła od samej góry do samego dołu. Czynna Luxtorpeda, Effka i Biba. Czarna A zamknięta, ale leży na niej warstwa 30-40 cm świezego śniegu i jeżdziło się po niej wyśmienicie. Czerwona B wyratrakowana, ze sporą warstwą śniegu, aż żal ze to dzisiaj zakończenie sezonu. Czerwona B Czarna A1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Niby tak, ale zmiana planów i dzisiaj było bosko. Wszystkie trasy w doskonałym stanie, a co najważniejsze na każdej z nich super trzymający śnieg, czy to niebieska czy to czarna, nieważne. Może nieco zbyt agresywny jak dla mnie, ale dało się doskonale pojeździć. Dla mnie wisienka, to zjazd na parking w odsypach i w końcówce już muldach. Brakło czasu na poprawkę. Ale nogi bolą okrutnie. Słońce grzało niemiłosiernie, poparzenia są, ale o dziwo było chłodno. Jutro Gurgle. pozdro1 punkt
-
Na Słotwiny w Krynicy miałem wyskoczyć z @marekbtltydzień temu. Niestety zdrowie odmówiło posłuszeństwa, przez co musiałem zdezerterować. Wygrany vocher 4-godzinny w retro zawodach nie mógł się jednak zmarnować. Tak więc 23:32 odjazd pociągu z Warszawy, by o 8:42 dotrzeć do Krynicy. Szybki marsz na przystanek i bezpłatnym autobusem dojechałem prawie pod stok. Od razu widać, że spadło trochę mokrego śniegu. Widoczność tak sobie, frekwencja również. Pracownik wypożyczalni stwierdził, że wczoraj nie przyjechał ani jeden narciarz. Na początku warunki fantastyczne. Miękko, ale równo. Na zamkniętej trasie 3 i 2a można było pośmigać na nietkniętym śniegu. Niestety z biegiem czasu robił się coraz bardziej tępy, przez co jazda poza trasą była bardzo męcząca i czasem niemożliwa. Na trasie jednak ostro wcinałem się w śnieg. Raz trochę za mocno, co skończyło się koziołkowaniem. Tuż po skończonej jeździe zaczął padać deszcz. Ogólnie było zimno. Ok. 1 stopnia, wiatr i wilgoć. Mimo tego jazda była fantastyczna, dało się dobrze pobawić1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







