Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
8 punktów
-
W Słowacji 3 stopień , co ciekawe krzesło na Gąsienicowej działa i Gondola też. Na Kasprowym rekordowa pokrywa śnieżna w tym sezonie 175 jeszcze nie dawno metr niżej. Wczoraj niezłe warunki na Skrzycznem szczególnie na Fisie rewelacja , zjazd do Cyrnej jedynką bez kamienia. Na Pilsku kosodrzewina już w niedzielę była praktycznie przykryta. W końcu śniegu napadało jak dawniej8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Szczególnie obsługa w gondolce pozdro ps. Super trasy w Gurglach, tych oczywiście w słoneczku. Reszta nie wiem - jeździłem podobno po wszystkich, tak twierdzi Tomek, nie mam prawa mu nie wierzyć.3 punkty
-
Cze Trzy, Gurgle, Soelden oraz Hochoetzl. Ostatni malutki, ale nie mieliśmy zbyt dużo czasu na jazdę, a i najbliżej wyjazdu. Miał być jeszcze Khutai, ale nie chciało nam się busem jechać, bo szkoda nam było czasu. pozdro3 punkty
-
XXIII Memoriał Ratowników Górskich im. Piotra Malinowskiego w skialpinizmie 11.04.2026 Tatry - Schronisko Murowaniec mapa Planowana trasa: Murowaniec, Przełęcz Liliowe, Przełęcz Świnicka, Czerwone Stawki, Karb, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawrat, rejon Wielkiego Stawu, Kozia Przełęcz, Murowaniec LIMIT PRZY ZMARZŁYM STAWIE 1g45min Profil trasy3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Z FB Czantoria 🤫 Tylko zostawimy tutaj taką wiadomość 😉🌷 INFO Z TRASY NR 1: Trzy pasy z góry na dół zrobiliśmy dziś w nocy na sztruks. Zwężenie tylko w jednym środkowym odcinku trasy (gorsze około 200 m). Poza tym góra i dół naprawdę niezły warunek na skitura. To nie prima aprilis. Spadła z nieba darmoszka, kolej w przeglądzie, trasa nieczynna, przycisnęliśmy i można potrenować (na własną odpowiedzialność). Kto wie może nawet do świąt się utrzyma.3 punkty
-
Saas Almagell Niewielki ośrodek położony w górnej części Doliny Saas, taki biedniejszy brat słynnego Saas Fee. Tylko 2 stare 2 osobowe krzesełka i 4 orczyki i 15 km zupełnie pustych tras, często przy dużym wietrze jest tak że w Saas Fee stoją górne wyciągi a tutaj spokojnie można pozjeżdżać. Fotki z 1 kwietnia 2026 . .2 punkty
-
2 punkty
-
Kręcić będzie także Zielu na części tras oraz Karpacz Kopa / dolnośląskie.2 punkty
-
Rohace podobno tylko do wtorku działają na tygodniu, później przechodzą na tryb weekendowy.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jaworzyna Krynicka Śnieg niestety bardzo tępy. Ciężko było dojechać do 6, górna część trasy wymagająca przez przytrzymywanie przez mokry śnieg. Niżej dało się przycisnąć, choć też nieco asekuracyjnie, żeby w razie czego nie wylądować na śniegu czym innym niż nartami. Niżej sporo przetarć, które dało się ominąć. Szkoda, że nie spadło tu tyle śniegu co w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, choć wtedy pewnie byłoby żal, że nie można śmigać na innych trasach.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No i cyk https://sportowefakty.wp.pl/tenis/1242918/media-zapadla-decyzja-ws-nowego-trenera-swiatek?pvclid=01KN4PTM2Z5JVCZZSA9CTXN91T1 punkt
-
1 punkt
-
Łomnica na 100% będzie działać tylko musi być lepsza pogoda no i muszą przygotować trasę z góry po opadach. Jazda na Sedlu może być lux, na pewno się wybiorę.1 punkt
-
Tadziu, sorka, czasu nie było. Sam nawet pucharowej nie zjechał, bo tak to jest jak leszcze bez mapy jeżdżą. Miała być na powrocie z lodowców, ale nie było na nią wjazdu, a czasu nie było, żeby się podciągać ponownie. Austriacy są bardzo punktualni i w Gurglach o 16:01 już nas do gondoli nie wpuścił ancymon jeden. pozdro1 punkt
-
Podejrzewam że prędzej Rohace niż Łomnica.. Jasna na 100%... Pleso narazie robi.1 punkt
-
Bachledova zakończyła sezon. W Łomnicy na pewno już nie działają niebieskie trasy od Startu w dół. Pozostałe trasy to w sumie ciężko powiedzieć, bo oficjalnego komunikatu brak, ale ze strony wynika, że nic nie działa (przynajmniej dzisiaj). Chopok działa w znacznej części. Strbskie chyba niemal w całości.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj Strbskie Pleso. To jedna z moich ulubionych miejscówek na narty. Klimat wysokogórski, kolejek zwykle brak. Sporo wariantów zjazdu, więc nudzić się nie można. Na parkingu byłem 30 min przed otwarciem i byłem sam. Zacząłem nerwowo sprawdzać, czy przypadkiem ośrodek nie jest zamknięty, ale jednak nie. W sumie co się dziwić. W Plesie rzadko kiedy są tłumy, a dzisiaj przecież był marcowy poniedziałek czyli idealny przepis na pustki i to pomimo wspaniałej pogody. Dzisiaj przetestowałem kolejnego nowego Leitnera (po tym w Bachledovej) i trzeba przyznać, że jest wypas. Światełka, skóry, bajery i osiem miejsc. Pewnie za dużo jak na potrzeby, ale kto TMRowi zabroni? 65 euro na Chopoku, czy 45 poza sezonem w Plesie na coś musi iść😀. Z tą kanapą to ciekawa sprawa. Fajnie, że jest, bo wypełnia pewną lukę (tzn. był tam talerzyk, ale kto by teraz jeździł takim łamańcem jak tam był), ale w sumie nie jest z niej poprowadzona żadna sensowna trasa. Do dolnych stacji jeździ się raczej nartostradami niż trasami. No ale mi to pasuje. Co jeszcze? Warunki oczywiście wiosenne, pomimo naprawdę wysokiego położenie ośrodka szybko wszystko zmiękło, około południa jazda miała już średni sens. Ludzi oczywiście mało, widoki piękne. Chyba o to chodzi w marcowych nartach?:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ponieważ nie mogłam zapisać edycji poprzedniego posta, to jeszcze raz: Mottolino trzyma się dzielnie, jest więcej śniegu i warunki o niebo lepsze niż na Carosello - nawet na trasie do Teoli i do dolnej stacji gondoli. Zdjęcie nr jeden jest wczoraj, z widokiem ze Spondy. Wczoraj jedynie stoki przy wyciągu do Trepalle już ok. 10.00 były miękkie i zmuldzone, a do tego licznie uczęszczane przez szkółki. Dziś rano postanowiliśmy wrócić na Carosello i objechać jeszcze kilka nie zwiedzonych tras. Niestety ledwie wjechaliśmy na stację pośrednią gondoli, zamknięto górny odcinek z powodu porywistego wiatru. Gondole co chwila stawały, ruszały w ślimaczym tempie i znów stawały. Tak więc, Zbyszku, niestety nie dotarłam na Federię. Chcieliśmy krzesełkami przetransferować się na Tagliede i Costaccię - udało się wjechać tylko na Blessacię I w przeszywającym, lodowatym wietrze i zamknięto całą górę - wszystkie krzesełka oraz wkrótce Carosello 3000 na całej długości. Zjechaliśmy jeszcze na dół i skibusem pojechaliśmy na Tagliede-Costaccię, przejechać się trasami wzdłuż gondoli do doliny. Trasy oblodzone, ale jeszcze w miarę, na dole już jednak liczne przetarcia, dziury i kamole. Trochę nam się znudziło jeździć w kółko, więc przenieśliśmy się znów na Mottolino. Przy okazji odkryliśmy bardzo fajną knajpkę przy dolnej stacji gondolki - bardzo polecam. Nazywa się Golloseria Galli, jedzonko pyszne i jak domowe u włoskiej mammy, a ceny przystępne. Na pewno tam jeszcze zajrzymy . Ludzi mało w porównaniu z dniem wczorajszym. Bardzo wiele osób porezygnowało z powodu wiatru i wróciło do domu. Ich strata, bo warunki były rewelacyjne! Drugie zdjęcie to traska do Trepalle, która wczoraj była zatłoczona i zmuldzona, a dziś - sami popatrzcie jak wyglądała ok. 14.00! Cud-miód! W snowparku uwija się kopara i usypuje jakąś gigantyczną skocznię. Śnieg na stokach jak w styczniu, do 17.00 - twardo, a wierzchem świeży puszek, jedynie czarna trasa do Teoli bardzo oblodzona. Niestety z powodu wiatru po południu zamknięto krzesełka na Monte della Neve, ale i tak pozostałe puściutkie i fantastyczne trasy wynagradzały nam poranny falstart. No i krajobrazy na Mottolino bardziej urozmaicone - trochę stoków w lesie, trochę odsłoniętych na grani, trasy o zróżnicowanym nachyleniu, niektóre długie i pozakręcane, jakiś tunelik pod drogą. Fajnie. Do końca dnia nad Carosello kłębiły się czarne chmury i zadymki, a my sobie jeździliśmy w mroźnym słoneczku. Czegóż więcej potrzeba do szczęścia?! Pozdrawiam w zimowym outficie !1 punkt
-
Dziękuję za troskę . Relacja się trochę odwlokła, bo wczoraj dopadła mnie trochę chyba choroba wysokościowa i popołudnie spędziłam w łóźku z niezbyt dobrym samopoczuciem. Ale już jest ok, więc nadrabiam zaległości: Do Livigno wróciła zima i to taka porządna - z mrozem, wiatrem z północy, a nawet świeżym śniegiem. Mottolino trzyma się dzielnie, jest więcej śniegu i warunki o niebo lepsze - nawet na trasie do Teoli i do dolnej stacji gondol1 punkt
-
Pierwszy dzień szusów za nami. Trochę nam zeszło z tym śniadaniem i pod Carosello zameldowaliśmy się dopiero o 9.45 . Ale za to twardo jeździliśmy do 16.45, więc uważam, że jesteśmy usprawiedliwieni . Objechaliśmy trasy od Federii do Costacii w tę i z powrotem w różnych wariantach. Rano trasy wyratrakowane i zmrożone na beton, aż łaskotało w podeszwy stóp. Wczorajsze wieczorne prószenie śniegu było bardzo symboliczne i na większe opady trzeba było czekać do dzisiejszego popołudnia. Najpierw objechaliśmy sobie trasy przy krzesełkach na Blesaccię, potem Federię - gdzie koło południa zaczęły się zbierać niestety tłumy ludzi. Jeden wyciąg obsługuje kilka - skądinąd fajnych tras - więc na stokach nie ma tłoku (to dobrze), ale długo się czeka na wjazd (to gorzej). Temperatura do +7 stopni, chmurki i słoneczko, dopiero po 13.00 naszły grube chmury, które przyniosły śnieżycę, nawet w samej dolinie zrobiło się biało. Od południa wróciliśmy na Blesaccię, Fontanę i Costaccię, beton w międzyczasie "puścił" i zrobił się cukier i trochę muld. Za to było pusto . Najlepiej chyba trzymała się trasa czerwona przy Fontanie. Na koniec wróciliśmy na Federię, gdzie po 15.00 dosłownie wymiotło ludzi. @Iski: Trasy trzymają się dobrze - jak widać na załączonych obrazkach, oprócz zjazdu z Carosello na dół, który otwarty jest tylko teoretycznie. Na zdjęciach: nr 1 i 2: Blessacia przed południem, nr 3 i 4: Federia, nr 5: Fontane Vetta. Jutro Motolino. Pozdrawiam1 punkt







