Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

waldek71

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    678
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez waldek71

  1. waldek71

    Dolomiti Superski

    Temat to DolomitiSuperSki, więc mam wiadomość do osób planujących pobyt w ValdiFiemme i ValdiFassa. W najbliższą niedzielę 28.01.2024 odbywa się Marcialonga. Uważajcie na zakazy wjazdu do niektórych miejscowości i zmiany kursów skibusów. Jeżeli planujecie wyjście do restaruracjj w sobotę to już teraz rezerwujcie, bo nie będzie miejsc. Trasa Marcialongi przebiega przez kilka miejscowości i tam mogą być pewne utrudnienia: Predazzo, Moena, Soraga, Pozza di Fassa, Mazzin, Campitello, Canazei.
  2. waldek71

    Dolomiti Superski

    Wystarczy zmienić tylko definicję przyjemności i wszystko gra😀. A co się tyczy wyjazdów we dwójkę, to też uważam, że one są najlepsze. Nawet jeżeli jest większa grupa dobrze jeżdżących, to jest zbyt duży rozrzut planów i oczekiwań, a jazda wg odgórnie ustalonego planu najczęściej jest do bani.
  3. waldek71

    Dolomiti Superski

    Duża. W ośrodkach typu AlpeLusia, SanPellegrino, Cermis czy Latemar klasycznie: do godziny 10:00 jest bardzo dobrze, potem kolejki jak na warunki włoskie zbyt duże, potem po ok. 15:00 jest już znowu luźniej. Omijam SellaRondę, chociaż w czwartek i tak mam zamiar pojechać na Secedę wjeżdżając w Campitello. Tak sobie narzekamy, ale kurczę przecież i tak jazdy jest opór🙂. Faktem jest, że ludzi jest dużo, ale to i tak jest bajka.
  4. waldek71

    Dolomiti Superski

    Z moich obserwacji, aktualnie jestem w ValdiFassa, poprzednio w AltaBadia, a jeszcze poprzednio też VdF, w porównaniu do lat poprzednich ceny wzrosły stosunkowo proporcjonalnie do ogólnej sytuacji w Europie. Karnety kupuję on-line, miejscówki wybieram raczej na uboczu, w trakcie dnia nie zaliczam klasycznych obiadów, raczej przekąski. Może narażę się wielu osobom, ale optymalizacja kosztów pozwala na twierdzenie, że wyjazd narciarski w Dolomitach jest bardziej opłacalny, niż w bliższych nam górach. Natomiast jest różnica we frekwencji. W tym roku dwa wyjazdy miałem w bardzo niskim sezonie, teraz mamy ferie, OK. Nawet na początku grudnia po otwarciu ośrodków i po 6. stycznia ludzi było dużo (więcej niż normalnie). Nie mówię o Sellarondzie, mówię o niewielkich miejscach, czy nawet trochę większych, ale mniej popularnych: Civetta, 5 Torri, Gitschberg i inne. Nawet tam było dużo ludzi. Oczywiście wiem, że nie da się tego porównać do polskich ośrodków, ale poprzednie lata rozpieściły grudniowych dolomickich narciarzy. W tym sezonie nie ma "sztruksu po godzinie 13:00" zakładając, że komukolwiek jest on potrzebny.
  5. Przyznam szczerze, że od czasu tych rysunków zgubiłem wątek i moja percepcja zaliczyła epicki kontakt z Ziemią. Po pierwsze: to rozważania dotyczące już bliżej taktyki przejazdu slalomu, a nie ogólnej teorii techniki narciarstwa alpejskiego. Po drugie, jeżeli o tym rozmawiamy to znaczy, że wszyscy mamy skręt cięty perfekcyjny, potrafimy lecieć czysto na krawędzi z diabelskich stromizn. Czy naprawdę wszyscy jesteśmy na tym etapie? Po trzecie, nie jestem pewien czy trzeba wchodzić na poziom ultrastruktury komórkowej w tej materii. Piszę jako osoba, która lubi mieć ponazywane, skatalogowane, opisane i wytłumaczone jak tylko się da najbardziej. I życie zwykle pokazuje mi, że to niemożliwe. Ergo, posłuchaj serca, zamiast angażować mózg do bólu. Jak zacząłem jeździć z ludźmi, którzy uczą jeździć na nartach, próbowałem brać to analitycznie. Oczywiście efekt był taki, że kombinacje, koncepcje i definicje zabiły naukę. Ci instruktorzy i trenerzy są entuzjastami, melomanami i miłośnikami narciarstwa, i potrafią o tym mowić godzinami, ale najlepsze efekty daje pokazywanie, tłumaczenie i nauka. W gronie tych osób rozmowa na temat promieni, długości, sztywności, rokerów etc jest nie na miejscu, bo najważniejsza jest technika jazdy. I nic więcej. Dla nas, czyli osób, które postanowiły zgłębić tajniki techniki jazdy na nartach i starających się progresować, jeździć coraz lepiej, starających się jeździć SL, czy GS w wersji dla amatorów, najważniejsze jest to, że wiemy jak powinna wyglądać prawidłowa technika. Wiemy jak to ma wyglądać i mamy do tego dążyć. To i tak dla gros narciarzy amatorów jest wiedza tajemna. Takie rysunki i schematy dla nas to stara czasu i nerwów.
  6. Bo narciarstwo w ogóle jest ciekawe🙂
  7. To nie ma znaczenia. Trzeba uzyskać wejście biodra wewnętrznego do wewnątrz skrętu i angulację tułowia na zewnątrz. Co konkretnie robisz z wewnętrzną nartą nie powinno mieć kluczowego znaczenia.
  8. To tak jak stoisz na nartach i podnosisz jedną nogę. Dystans między nimi rośnie, tymczasem nogi w długiej osi cały czas są w tej samej odległości od siebie.
  9. Resciesa to wagonik naziemny wjeżdżający na wys. 2200 m npm. Czynna jest trasa saneczkarska. Trasa narciarska jest nieczynna. Nie miałem okazji nią jeździć.
  10. edit: unikamy ustawienia szerokiego; poszerzone to właśnie na szerokość bioder
  11. Wg wzorca narty ustawiamy na szerokość bioder. Unikamy ustawienia wąskiego i poszerzonego. Natomiast indywidualny styl jazdy dopuszcza nieco szersze ustawienie nart, co i tak dziać się może przy szybkiej i energicznej jeździe.
  12. waldek71

    Dojazd do San Cassiano

    Akurat z Wrocławia to ten przejazd jest optymalny. Standardowo koło Monachium może być zagęszczenie. Jeżeli jedziesz w sobotę, to możliwe będą lokalne korki, z drugiej strony za kilka dni zaczyna się spokojniejsza część sezonu z mniejszym ruchem. Za Brennero już po włoskiej stronie w grudniu był remont (godzina obsuwy); nie wiem jak teraz.
  13. waldek71

    Polska - sezon 2023/24

    Wróciłem właśnie z wieczornych nart w Malej Moravce w Czechach. Trzy godziny jeżdżenia- ubyło mi z konta 129 PLN, na koniec dostałem 100 koron kaucji, czyli od kwoty 129 odejmujemy jakieś 20 PLN. Ceny podobne jak u nas. Espresso na stoku 9 PLN. Pomimo, że u Czechów nieco łatwiej doszukać się logiki i pragmatyzmu, to ceny jak u nas. I można się zżymać, że drogo. Można..., ale od siebie powiem, że to najbliższe mi odległościowo wieczorne narty z dwoma trasami i będę tam jeździł, tak jak tam jeżdżę od dwóch lat. I będę się wkurwiać, że to prawie połowa dziennego karnetu w Dolomitach, czy innej Austrii, co nie zmieni mojego postępowania. Biorąc pod uwagę trendy pogodowe, możliwości polskich gór, kompletny brak wizji rozwoju narciarstwa turystycznego w tym kraju i ogólnie niepewną przyszłość, ceny karnetów będą rosnąć. Czy będzie mniej narciarzy? Chyba nie...
  14. waldek71

    Polska - sezon 2023/24

    Toż ja o nartach tylko...
  15. waldek71

    Polska - sezon 2023/24

    Tak bardziej syntetycznie: jeżeli kogoś stać na narciarstwo w Polsce, to śmiało teoretycznie może być go stać na to samo w Alpach.
  16. waldek71

    Polska - sezon 2023/24

    Od dłuższego czasu takie zestawienia są normą. Sezonówka DolomitiSuperSki kosztuje 925 euro (ok. 4000 PLN). 1200 kilometrów tras, od początku grudnia do połowy kwietnia, około tysiąc złotych na miesiąc (o warunkach już nie będę gadać). Można się przerzucać takimi porównaniami, które są tylko prostymi obliczeniami matematycznymi. Żeby wykorzystać nocne jazdy w Hochkar, czy gdziekolwiek w Alpach trzeba tam być. I ten argument leży u podstaw myślenia ośrodków w Polsce. Oczywiście cena noclegów w PL też staje się odstraszająca, ale nadal w grze jest argument odległości. Dla mnie i dla wielu nie jest to przeszkoda, ale dla wielu osób jest to argument niezmiernie istotny, chociaż wartość paliwa to zwykle ok. 1000 PLN za wyjazd z Polski południowej. Jeżeli autem jedzie czterech kumpli to wychodzi 250 PLN itd. Jeżeli działają prawa rynku, to musi spaść popyt, żeby ceny spadły. To co? Zrobimy strajk? Bez sensu. Jeżeli ktoś jeździ w polskich ośrodkach okazyjnie to nie zrobi mu to zasadniczej różnicy. Jeżeli jest inaczej, to wtedy rachunek kosztów jednak ciąży w stronę podróży w Alpy. Pozostaję w nieustannym szacunku dla naszych ośrodków, że w czasach gównianej zimowej pogody w naszej części świata w ogóle jest na czym jeździć.
  17. Za cholerę nie ma to związku ze świętami, ale jest fajne. I żeby nie było, to nie Szwedzi, ani Norwegowie, ani nawet Duńczycy, że o Islandczykach nie wspomnę. Mówiłem już, że Święta są przeszacowane?
  18. Nie czuję się kompetentny, aby oceniać postępy nauki dzieci, ale film z 2020 nie wskazuje na jakiś fundamentalny postęp. To w dalszym ciągu jest dziecko i klarowanie mu definicji odciążenia, pozycji frontalnej itd trochę mija się z celem. Jazda równoległa bez kijów chyba nie najeży do kanonu, chyba że w skręcie ślizgowym jako przygotowanie do NW, ale wtedy też raczej kijów się używa.
  19. Masz już ustaloną datę kolejnego wyjazdy do ValGardeny? To, że wrócisz to pewne🙂.
  20. Nie ma złej pogody na narty😀. W każdych warunkach można odnaleźć przyjemność, nawet w gigantkach po nocnym konkretnym opadzie😀. Różnie bywało...
  21. Niechcący natknąłem się na to, co załączam. Od tamtej pory minęło 60 lat. Chociaż to już zupełnie inny świat to jednak w dalszym ciągu pewne sprawy są niezmienne😀.
  22. Bez najmniejszego kłopotu to zrobisz. Wjeżdżałem na Marmoladę z ValdiFassa lub z AltaBadii i potem jeszcze kręciłem się po innym zakątku dłuższy czas i to często w bardzo obleganych miesiącach. Rozumiem, że start z Ortisei obejmuje wjechanie na Secedę i taki sam powrót? Btw, w aplikacji DolomitiSuperSki powinna być funkcja routingu, czyli zgrubnego wyliczenia czasu podróży po konkretnych miejscach w Dolomitach. Kiedyś była taka opcja na ich stronie internetowej, teraz już jej tam nie ma.
  23. Pokazują dużo fajnych miejsc, zarówno narciarsko, rowerowo (szosa+gravel, rzadziej mtb) i trekingowo. Bywały też odcinki skiturowe. Dzieci na nartach, czy rowerach to "aktorzy", a mam wrażenie, że ideą jego kanału jest pokazanie piękna okolicy, w której mieszkają i prezentacja możliwych aktywności, które można tam uskuteczniać. Zobacz odcinek, w którym skiturowo robi SellaRondę w pandemii. Fajnie zmontowany i te wstawki z drona, przepyszne. Pomyśleć, że byłem tam na skiturach kilka dni później. Oczywiście jest to gruby skrót, bo byłem wtedy na turach pierwszy raz w życiu. Szliśmy po trasie i doszliśmy raptem z Arabby na Passo Pordoi, ale zawsze coś.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...