Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. 1. Zasadniczo to odnosiłem się tylko do rysunków. Jeśli masz jednakowe ugięcia belki na całej długości to masz jednakowy układ sił. Na analizie ugięć i powiązanych z nimi momentów sił oparte są metody wyznaczania sił w statycznie niewyznaczalnych układach. 2. Jeśli zaś chodzi o podchodzenie to będę upierał się, że jest ono po torze prostoliniowym (a konkretnie po łamanej) więc nie widzę tu analogi z jazdą. Oczywiście mówimy tu o trawersowaniu stoku. Moment gdy narta zaczyna się uginać jest już "katastrofą". 3. Zastanawiałem się jeszcze nad różnicą stoku twardego i miękkiego i rzeczywiście jest ona wyraźna. Na stoku twardym gdy nie da się głębiej wbić krawędzi narta po wygięciu da w środku podparcie. Na miękkim stoku jest dużo gorzej gdy śnieg zostanie wyparty spod przodu i tyłu nie pojawia się dodatkowy opór i może zakończyć się to zsuwem. Pozdro Wiesiek
  2. Wątek w najlepszym skiforumowym stylu Pozdro Wiesiek
  3. Nadal nic nie kumam. Najogólniej temu samemu wygięciu towarzyszy ta sama siła (ugięcie jest związane z momentem siły). I na pewno ten sam zwrot. Ale to jest i tak złe rozumowanie. Bo narciarz na trawersie idzie w poziomym (w uproszczeniu) torze. Należałoby po kolei rozważyć twardą półkę o niewielkiej szerokości i miękką. Przy twardej, narta nie podparta pod stopą przenosi nacisk odcinkami z przodu i tyłu co jest oczywiście możliwe tylko w ograniczonym zakresie. Po przekroczeniu tej wartości ugnie się do momentu podparcia. Co będzie odebrane jako uślizg ale w tym momencie znajdziemy się w mało komfortowej sytuacji bo to jest równowaga chwiejna bez możliwości kontynuacji ruchu. W miękkiej jest dość podobnie ale stabilność traci się na końcach a środek pozwala na odzyskanie równowagi poniżej toru.
  4. Ale o so chodzi? Jakiś opis minimalny by się przydał. pomijając, że układ sił musi bilansować się do zera...
  5. Pewnie należałoby powiązać to ze sztywnością i taliowaniem. Dłuższe narty są mocniej wcięte więc co do zasady na podejściu środek mniej pracuje a ugięcie większe. Ale masz rację, że temat może nie być oczywisty bo dłuższa narta ale mniej taliowana może lepiej trzymać. Chyba miałem bardziej na myśli narty węższe bo tutaj na 100% one lepiej pracują.
  6. Wczoraj słońca było mało ale miękkiego jeszcze przybyło. Podchodziliśmy stromymi lasami torując głębokie koryta. Tak, że te 1400+ m vertical w cięższych zestawach (Kamil na, a fe, splicie) uznaliśmy za niezły wynik. Zjazdy były rewelacyjne. Jak to na Śnieżniku. Pozdro Wiesiek
  7. Kapaonik? Zamieść relację w jakimś właściwym miejscu... Pozdro Wiesiek
  8. Przecież to wątek o "innych forach" relacje są w innych.
  9. Najogólniej zyski są po stronie podejścia: - mniej do noszenia/suwania - wygodne zwroty (szczególnie na głębokim i stromym) - lepsze trzymanie na twardych trawersach - wygodniejsze ściąganie fok Po stronie jazdy raczej minusy, bo nawet w lesie wolę nośność nad manewrem Ale przy każdej dłuższym wyjeździe wybieram narty krótkie i wąskie. Na jednodniowy warun szersze i dłuższe. Jako podstawowe uważam te mniejsze. Pozdro Wiesiek
  10. Intrygujący zestaw, życie pokaże na ile te krótkie foki są użytkowe. Choć to nie jest problem bo przecież można założyć dłuższe (co prawda brak wcięcia z tyłu). Ale nie zdecydowałbym się na tę nartę bo widzę potencjalne kłopoty: nie możność szybkiego ściągania, nie trzymający tył foki i niejasny serwis w okolicach zapięcia. Ale zawsze można zalać gniazdo, dopasować normalną fokę a z tyłu zrobić 2 mm wcięcie... Bardzo dziwna jest też szerokość foki, dopasowana tylko pod podejście na wprost. Na trawersach będziesz się ślizgał. Po stronie plusów będzie mały opór przesuwu i niska waga. Warto wiedzieć, że przód i tył foki są niezbyt potrzebne pod względem trzymania (są ciekawe badania G3). Podsumowując to zestaw na niewielki spady, pod centralne podejście, gdzie zależy nam na szybkości przemieszczania się. Trzeba za to poważnie podejść do kleju bo tu musi być idealny. Co do geometrii to sam długo używałem 72 mm i -8 cm więc nie bałbym się 68 mm. Ale zdecydowana większość narciarzy woli szersze deski. Jednak deski są najłatwiej wymienialnym elementem zestawu więc problemu w razie kłopotów nie ma. Pozdro Wiesiek edit widzę, że Mariusz kliknął przede mną i ma bardzo podobne uwagi.
  11. Bardzo ważne jest aby nauczyć się przepinać bez ściągania nart (i nawet na siedząco). Nie jest to specjalne trudne ale trzeba po prostu przećwiczyć. Te umiejętności docenia się w warunkach ekstremalnych. Przepinałem się przy wietrze ponad 100 km, gdzie poruszaliśmy się dosłownie przypłaszczeni do gleby. Byłem tam świadkiem jak wiatr wyrwał z ręki solidnie trzymaną nartę i wywalił ją wielkim łukiem w powietrze (na szczęście spadła pionowo i wbiła się w stok). Przy takich ekstremalnych przepinkach ściąga się foki (no i ewentualnie harszle) i sp.... w dół. Żadne ściąganie plecaka, rękawiczek. Poza foką nic się nie robi! Fokę oczywiście pilnujemy jak oka w głowie pakując od razu pod kurtkę. Najsensowniejsza konfiguracja to sztywna ramka z przodu i ogon z tyłu (najlepszy jest moim zdaniem BD). Dynafitowski przód też może być, ale wbrew pozorom jest mniej wygodny od tego co napisałem. Żadnych dedykowanych mocowań K2 czy Markera. No i oczywiście bez gumki z przodu. Pozdro Wiesiek
  12. Było epicko, cudownie, kosmicznie, majestatycznie, bajkowo, metafizycznie... Zima sprawiła nam niespodziewany acz bardzo wyczekiwany prezent. Wielką dostawę świeżego! Wczorajszym naszym towarzyszem była wolność. Wolność wyboru, wolność poruszania się, wolność od innych. Wytyczyliśmy swoje ścieżki i te podejściowe (zahaczając o zapomniane szczyty) i te w dół. Dwa zjazdy po 400+ m w stromym lesie gdzie nasze ślady były jedynymi plus inne już bardziej tradycyjne linie. W sumie ponad 1600 m vertical w świeżym po kolana. Zabraliśmy solidniejszy freetourowy sprzęt więc frajda była wielka. Czy może być pełniejsza forma narciarska? Dzisiaj znów sypie, więc nasz jutrzejszy wyjazd zapowiada się, chyba w to nie wierzę, jeszcze lepiej. Pozdro Wiesiek
  13. Trochę przez przypadek trafiłem na coś takiego https://snowsport.pl/buty_regulowane_roxa_chameleon_boy_3_2021-p26661.html Ciekaw jestem czy się z tym zetknęliście i czy to rzeczywiście bangla? Pozdro Wiesiek
  14. Popatrzyłem na te buty - są ciężkie, to raczej freeride, ewentualnie freetour. Marka raczej mało znana. Tzn nigdy się nie spotkałem z kimkolwiek kto by to miał. Ale to niczego nie przesądza. Różnica głównie jest na wiązaniu, zamiast uperdliwych i ciężkich radicali jest ATK czyli generacja do przodu (jak nie dwie). Pozdro Wiesiek
  15. Ponieważ w Karkonoszu jedynie z filmiku można coś wywnioskować (co do oferty) to zakładając, że mają wiązania ATK i lekkie buty wybierz ich. To bez porównania lepsza oferta jak ta druga (czyli pierwsza ). Pozdro Wiesiek
  16. Z ciekawości popatrzyłem na ofertę i o ile pierwsza ma dobre zestawy skiturowe to w drugiej nie byłem w stanie znaleźć szczegółów. W każdym razie obecnie 100 zł/dzień za zestaw to "dobra" cena, 120 zł też normalna. Warto zarezerwować sprzęt wcześniej bo różnie może być z dostępnością. Z Schroniska pod Łabskim pojedź dawną nartostradą "bystra", na końcu trzeba przejść przez strumień ale nie jest to specjalnie trudne. Pozdro Wiesiek
  17. Skup się, garby mogą być co 50 cm czy nawet metr i mechanizm o którym napisałem zadziała. Wystarczy, że pokażę jeden przypadek (i go pokazałem) aby kategorycznie nie można było mówić o jednakowej pracy. To na gruncie fizyki i matematyki. Ale zasadnicza różnica jest na fizjomechanice. Jadąc na wprost można pokonać taką przeszkodę na odciążeniu dolnym (co jest praktycznie bezwysiłowe) i nie do zastosowania bokiem. Pozdro Wiesiek
  18. Twoje rozumowanie jest poprawne. Najlepiej wykazać to na sekwencji muld. Wyobraźmy sobie nieskończony ciąg garbów niewielkiej wysokości rozłożonych co 20 cm. Jadąc to na wprost narta podniesie swoją wysokość na pierwszym garbie i pozostanie na tej wysokości do końca jazdy. Narciarz wykonuje pracę tylko raz na początku Tymczasem jadąc to bokiem na każdym garbie musi skompensować zmianą środka ciężkości nierówność. Obrazowo mówiąc narta "uśrednia" (oczywiście do pewnego stopnia) przeszkody terenowe. Pozdro Wiesiek
  19. Najlepsze jest to, że mamy wreszcie prawdziwie dobry warun narciarski w Polsce. Oby się utrzymało jeszcze z miesiąc. Mam nadzieję, że jeszcze przynajmniej parę dni skiturów wyjdzie... Pozdro Wiesiek
  20. Strasznie niedokładny jest ten wykres - z niego nic nie wynika. Ale zakładając, ze zliczony wynik vertical jest dobry to przejechałeś tylko 10 km w pionie. To jest możliwe - około 30 zjazdów razy 300 m. Z tego normalnie jest 40 km trasy (25%). Jadąc po płaskich niebieskich może wyjść 60 (16%) czy być może 70 km (14%). 14% to prawie profil biegówkowy. Dlatego mnie interesuje tylko zjechany vertical. A ponieważ nie jeżdżę po niebieskich płaskich trasach to na 70 km potrzebuję nie 10 km wysokości tylko 20 km. To już jest trudne do osiągnięcia. Nawet w Alpach. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...