Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Nakręcenie 100 km jest realne tylko w bardzo określonych warunkach. Przeważnie jednak nierealne. Potrzeba do tego 35 zjazdów 3 km. Samo przebywanie na wyciągach zajmuje wtedy 5 godz (przy 7 godzinach jazdy). Wtedy średnia prędkość jazdy wychodzi 50 km na godzinę. To bardzo dużo. Przy pewnej zmienności, wolniejszych wyciągach, krótszych i stromszych trasach zrobienie 70 km już jest wyczynem. Ale oczywiście zgadzam się, że niekoniecznie chodzi o ilość tylko jakość. Pozdro Wiesiek
  2. Nie lubię kołchozu Kronplatzu ale te trasy co je wspomniałeś są wyjątkowe. I nawet nie dziwi mnie, że można tam przyjechać wyłącznie dla nich. Pozdro Wiesiek
  3. Ej życzysz nam abyśmy po 5 zjazdach mieli dość jazdy??? A na poważnie to jest bardzo śmieszne. A to dlatego, że są w Alpach miejsca gdzie 1 km vertical wjeżdża się w 8 min. A to da na godzinę ze 3500 m przewyższenia bo kolejek tam większych nie ma. W dzień można walnąć rekorda w postaci nawet 30 km vertical (około 120 km zjazdu czerwonego). Jak się to chce porównywać z zatłoczonymi stacjami polskimi gdzie robi się 15 czy 20 zjazdów po 1500 m długości to widać, że to są inne "epoki". Ale bardzo mi się podoba Twoje pozytywne nastawienie aby cieszyć się z tego co jest dostępne. Mam wielką radochę ze skiturów na Śnieżniku i nie narzekam, że to nie jest Gran Zebru. Polskie góry są blisko i to jest największy plus. Pozdro Wiesiek
  4. W sumie to nie mam takich doświadczeń, pierwsze moje buty to były właśnie wchodzące TLT5 i powiem, że niewiele ustępowały obecnym. Było to tak z 12-13 lat temu. pozdro Wiesiek
  5. Trudno się z tym nie zgodzić. Buty to podstawa, później wiązanie a narta na końcu. Pozdro Wiesiek
  6. To w takim razie wszystko w porządku. Kupujesz buty na mniejszą stopę i odbarczasz tę większą. Ja w swoich przedłużyłem prawą (bo tę mam większą) o 0,5 cm. Być może tutaj da się też podfrezować na palucha. Są serwisy zajmujące się bootfitingiem co nie takie cuda robią. Oczywiście objętość powinna się zgadzać i jeśli to but na wąską stopę a Ty masz szeroką to nie ma sensu. Pozdro Wiesiek
  7. Najkrócej biorąc wypożyczysz to co jest. Czyli pinowe rentalowe wiązania (pewnie radicale dynafita), na średniej narcie (mam na myśli szerokość). Z butami różnie bywa ale z tego co widzę to raczej tych lekkich nie ma. Czyli kategoria "dla przyjaciela" ale już nie "dla wroga". Kategorię "dla siebie" trzeba samemu zestawić sobie później. Pozdro Wiesiek
  8. No nie wiem. Już wcześniej wcięło sporo materiałów albo stały się one absolutnie nieodszukiwalne. Też bym chciał się mylić ale optymistą nie jestem. pozdro Wiesiek
  9. Sobota była cudowna. Ostre słońce i ciekawe chmury. Do tego parę centów świeżego... powiedzmy akurat te pożądane minimum. W tym roku eksperymentujemy z trasami, łażąc tam gdzie nas jeszcze nie było. Nas i innych zresztą też. I rzeczywiście dopóki nie wyleźliśmy na Mały Śnieżnik - nikogo. Ta wolność poruszania się jest naprawdę wspaniała. Szczególnie w takich okolicznościach. Później przeszliśmy w okolice Śnieżnika, na krótko znaleźliśmy się w "tłumie". Na szczęście przelotnie. No i całkiem fajnie się pojeździło. Niby Śnieżnik, niby blisko a dzionek bajkowy. Pozdro Wiesiek
  10. Wujot

    Chamonix - Aiguille du Midi

    1. Wydaje mi się, że z Punta Helbronner to będzie jednak wejście skiturowe. Tam jest chyba trochę pod górę. Szczególnie jakby chcieć zjeżdżać ciut ciekawsze linie. 2. Poziomu trudności to tam nie ma. Mam na myśli oczywiście zjazdy na wschód. Jeśli jeździsz normalne freeride to spoko. 3. Problemów nawigacyjnych też nie ma bo w sezonie są tam stada ludzi i wszystko widać. Wystarczy patrzeć co robią inni. 4. Oczywiście ABC plus uprząż (raki i czekan) są konieczne 5. Jakieś awaryjne obycie nawigacyjne (na wypadek mgły) warto mieć. Czyli smartfon z wgranymi drogami. 6. To jest po prostu trasa widokowa, narciarsko przeciętna bardzo, ale "okoliczności" rzeczywiście wbijają. Cały czas mówię o zjazdach na wschód bo północne to zupełnie inna para kaloszy. Pozdro Wiesiek
  11. Wujot

    Chamonix - Aiguille du Midi

    No to dorzucę parę fot z Valle Blanche z końca maja 2012 roku. W jeden z dni byliśmy tam dosłownie sami (z kumplem). W drugim paru narciarzy. Pusto. Jedna z fot jest z tury do Rifugio Torino którą zrobiliśmy z Cosmiques. Pozdro Wiesiek
  12. Parę fot z Tatr z czwartku i piątku ze specjalną dedykacją dla @Majkel. Wyskoczyliśmy na dwa dni. Piątek już sporo krótszy bo trzeba było wracać. Pierwszy dzień był w Tatrach Wysokich (okolice Świnicy), drugi to Zachodnie (Kończysty Wierch). W sumie 55 km i 3,7 km vertical. Dwa wspaniałe zjazdy (ale szczegółów nie będzie ). Cztery dużo trudniejsze, przy okazji był też Zawrat do Doliny Gąsienicowej. Tym razem udało nam się go zjechać w całości. Choć było twardo i trochę skaliście.
  13. Ty już jesteś w moim wieku! A może nawet ze 20 lat starszy. Za chwilę zostanie Ci pledzik i ławeczka w parku pozdro Wiesiek
  14. 1. przede wszystkim dalej nic nie rozumiesz - spróbowałeś turów na absolutnie bezsensownym secie - potężne buty bez ruchomości i równie złe wiązania. "Klap, klap" dotyczy tylko tego zestawu. U nas na DŚ nikt tego już nawet nie wypożycza, to złom! To jakbyś swoją kolarkę wymienił na zdezelowaną ukrainę ze scentrowanym kołem i flakiem. I napisał elaborat jaki to wypoczynek rowerowy jest. 2. Niepotrzebnie wyjeżdżasz z dziaduniami bo jest dokładnie odwrotnie. W żlebach spotykasz bardzo sprawnych, młodych ludzi (często wspinaczy) i jadą takie rzeczy przy których całe narciarstwo ośrodkowe jest żenadą. A ponieważ nie byłeś w jakimkolwiek poważniejszym terenie narciarskim, nie nocowałeś w schroniskach i schronach narciarskich, nie byłeś na kultowych celach i nic nie widziałeś to nie powinieneś silić się na wnioski. Nic nie wiesz, ale mentalnie to Tobie bliżej do dziadunia jak tym starszym od Ciebie o 20 lat. Postukałeś sobie po łące i wyciągnąłeś wnioski. I to takie aby nie ucierpiało Twoje ego. Śmieszne. 3. W tym, że wiesz, że to nie dla Ciebie, jest oczywiście samo spełniająca się przepowiednia. Bo jestem przekonany, że to nie dla Ciebie. Patrząc na Twoje upodobania rowerowe byłem zdziwiony, że wybrałeś się na skitury. Bo owszem wśród skiturowców bardzo wielu uwielbia rower. Może nawet większość. Tyle tylko, że enduro lub mtb. Szosa jakoś nie jest w parze ze skiturami. Za to w parze ze sztruksikiem. 4. Wcale mi nie zależy aby kogokolwiek zachęcać do skiturów. Intencją mojej wypowiedzi było wyłącznie to aby wyprostować recenzję użytkownika co właśnie wsiadł na zdezelowaną ukrainę, uczył się łapać równowagę i napisał jaka ta aktywność rowerowa jest słaba. Pozdro Wiesiek
  15. Hmmm, uśmiałem się (ale przyjmij to z pokorą) - pierwsze to resort touring - dla mnie zaprzeczenie idei skiturów. Za karę. - dwa archaiczny zestaw sprzętu, trudno w tym coś zrobić - wnioski (np co do tempa poruszania - hmm co najmniej kontrowersyjne) Jesteś na razie na etapie, który w "normalnym" narciarstwie akurat odpowiadałby nauce na pierwszej taśmie dla dzieci. I póki nie nauczysz się więcej to... w zasadzie nie powinieneś specjalnie próbować robić jakiś posumowań, bo po prostu nie masz cienia pojęcia o czym się wypowiadasz. Dopracuj zestaw sprzętu, naucz się sprawnych przepinek, do tego oczywiście kurs lawinowy. Poszukaj mocnej ekipy (np przez FB). I jak któregoś dnia zrobisz 30 km pętli, z 2500 m verticala w tym ze 2-3 strome żleby, takie że Ci adrenalina skoczy, a na plecach poczujesz zimny pot, a do tego ze dwa epickie zjazdy w doliny, to zobaczysz, że całe dotychczasowe narciarstwo było piaskownicą z czeredą hałaśliwych przedszkolaków. Po prostu trzeba się solidnie wziąć do roboty (zamiast koncentrowania się na relacji i fotografiach). Porównując do Twoich wycieczek rowerowych to jakby ktoś zrobił Ci relację z 20 km ścieżki rowerowej i wysnuł z tego wnioski co możliwości jazdy na rowerze (np mtb). To jest dokładnie taka różnica. Pozdrawiam cieplutko Wiesiek
  16. Kamil to dziwnie wygląda bo masz wagi od 209, 210, 260 i 290. Najbardziej ufałbym temu co napisałeś. 209 czy 210 to wygląda na wagę bez zapięcia. Nie widzę szans aby można było o tyle odchudzić produkt. Pozdro Wiesiek
  17. Składam najszczersze kondolencje pozdro Wiesiek
  18. Czy nie powinienem dostać od Szwajcarów jakiejś złotówki prowizji??? Niech Ci dobrze służy!
  19. Przechowujesz puch rozprężony. Do śpiworów masz specjalne drugie worki - duże i przewiewne (a na akcję kompresyjne). Z innymi ciuchami identyko. Inaczej połamiesz trwale osie i promienie. Ja nawet wieczorem w schronisku wypakowuję puchówkę i spodnie z worka. Zresztą jak mam miejsce w plecaku to nie walczę z objętością. Gdzieś spotkałem się nawet z materiałami ile razy użyta silna kompresja pogarsza zauważalnie właściwości puchu. Jak pamiętam wniosek był taki aby o tym pamiętać i że przy moim użytkowaniu parę lat powinno ładnie wytrzymać. pozdro Wiesiek
  20. Bywa, jak mi opowiadał Arnold z Koenig Serwis, że "kupujący" po przymierzeniu wszystkich butów, doborze rozmiaru i proponowanych wiązań potrafili ulotnić się ze sklepu a za tydzień dwa przynieść zakupione w necie buty i wiązania do montażu. Dla mnie to czyste chamstwo. I zresztą Arnold też się zastanawia czy nie wprowadzić opłaty za dobór. Pozdro Wiesiek
  21. Faktycznie wygląda, że Toray przejął pałeczkę od Gore. Nikt (czyli konkurencja) nie neguje tej oddychalności ale co jest zdecydowanie ważniejsze jest utrzymana wysoka wodoodporność. Z opisu zrozumiałem, że jest to membrana hydrofilowa. Trzeba powiedzieć, że idzie to do przodu i być może jeszcze chwila i PTFE (czyli m.in. obecne Gore) pójdzie do lamusa... Ciekaw jestem jak z trwałością - Entrance (też Toray) był pod tym względem słaby. Na pewno warto dalej się przyglądać, jest spora szansa, że następna generacja naszych kurtek już będzie na np Dermizaxie NX. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...