MarioJ Napisano 4 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 4 Maj 2017 21 godzin temu, marionen napisał: Ale im dalej w las tym przyjemniej, narty założyłem dopiero po minięciu linii lasu czyli gdzieś od 1200 m, a najwyżej dotarłem tu... Ta fota jest czad, też lubię zdjęcia ze swoimi nartami. Ale dałeś klimat, i goretex w tej stodole. 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 4 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 4 Maj 2017 (edytowane) 3 godziny temu, MarioJ napisał: Ta fota jest czad, też lubię zdjęcia ze swoimi nartami. Ale dałeś klimat, i goretex w tej stodole. faktycznie zdjęcie sztos Goretex razem z Velklem powinny zapłacić Marionenowi za reklamę Edytowane 4 Maj 2017 przez aklim 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 5 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 5 Maj 2017 Pozwolę sobie jeszcze wymienić dwa powody dlaczego od tylu lat zaglądałem na Pradeda. Pierwszy plus to stare talerzyki, z jednej strony powodują częste kolejki przy wyciągach, ale z drugiej strony nigdy nie trafiłem tutaj na tłok przy zjazdach. Zawsze można obrać swoją linię. Drugi plus to śnieg, taki prawdziwy. Nie ma tu ani jednej armatki, czy lancy, śnieg tylko naturalny i po nim szusuje się najlepiej. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 5 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 5 Maj 2017 Dzięki namowie MarioJ postanowiłem 3 maja sprawdzić możliwość zjechania z Vyska Hole do Velki Kotel. Jak to wyszło? Początek jechało się super. Śnieg prawie idealny. Po dojechaniu do przełamania, trochę jednak zwątpiłem. Te kulki śniegowe mocno mnie zmartwiły. Do tej pory nie ślizgałem się w takim towarzystwie, a do tego wyglądało za przełamaniem dość stromo.... co robić 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 6 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Do Karlova pod Pradziadem docieram ze sporym opóźnieniem, po drodze mżawka albo mgła, albo jedno i drugie. Przepala mi się żarówka, nigdzie nie ma kantoru otwartego i nie mogę kupić mapy turystycznej, a czas płynie. W Głuchołazach dostaję wreszcie wszystko. Czesi mnie straszą mandatem i muszę zjechać na dół na parking. Mam dodatkowy kilometr do przejścia. Niebieskim szlakiem do Vysoka Hole mam około 8 km. Pierwsze 1.5 godziny lekko pod górkę drogą asfaltową, w turowych butach średnio wygodnie, dalej po kamieniach, ziemi i śniegu zdecydowanie wygodniej. Szlak prowadzi wzdłuż rzeki Moravicy. Moravica to górska rzeka która wpada do Opawy i jest spławna dla kajakarzy, którzy często organizują na niej spływy. Oczywiście nie dotyczy to odcinka w Velka Kotlina. Idąc szlakiem cały czas towarzyszy mi szum potoków Cały szlak, aż do Velky Kotel prowadzi przez mieszany las, bukowo-świerkowy. Po ponad 2 godzinach docieram do granicy dolnej kotła, gdzie wita mnie znana tablica Teraz zdecydowanie robi się bardziej stromo i pojawia się wreszcie śnieg. Docieram do punktu postojowego z tarasem i widokiem na kocioł Skąd ta kotlina i kocioł? Velka Kotlina to jedyne miejsce w Jesionikach gdzie przed setkami tysięcy lat był górski lodowiec i to dzięki jego pracy zawdzięczamy, że powstał piękny kocioł lodowcowy, znany również pod nazwą kar lub cyrk lodowcowy. Widok z tarasu nie napawał mnie optymizmem, śniegu mało, w zasadzie tylko trochę w żlebie tuż przy skałach po lewej stronie. Wchodzić czy wracać, zastanawiam się chwilę, ale wiadomo, że pójdę dalej i pośmigam w ostateczności do przełamania. Wielka Kotlina to jedno z miejsc, gdzie najczęściej w Czechach schodzą lawiny. Trochę zginęło tu narciarzy i snowboardzistów, ostatnio w 2010 r przy 3 stopniu lawinowym 35 letni skialpinista, a rok wcześniej snowboardzista. Trzeba zachować szczególną ostrożność! Lawiny to jednak też pozytyw, bo dzięki nim kotlina nie zarosła gęstym lasem i mamy możliwość pohasać po jej zboczach i żlebach. W dolnej części kotła spotykam ciekawe drzewa-krzewy, to karłowata brzoza, brzoza niska, omszona i brodawkowata, a w zasadzie jej mieszanki. Przypominają mi te z Norwegii. Gdyby skiturowi kozacy zatęsknili za północnymi klimatami, to może w zastępstwie... Trochę śniegu w żlebie dostrzegam Wychodzę wreszcie powyżej linii lasu, śniegu tu zdecydowanie więcej i widać, że będzie po czym poszurać. W końcu zakładam foki i foczę z przyjemnością w kierunku przełamania Po przekroczeniu przełamania i wyjściu na wypłaszczenie niemiła niespodzianka. Brak śniegu, a dodatkowo od południa do kotliny szybko zbliżają się ciemniejące chmury. Postanawiam na Vysoka Hole dojść po trawie na nartach, wydaj mi się, że tak będzie szybciej. Szczyt już blisko... Przed chwilą widziałem Pradziada, ale przykryły go chmury Kotlina znika również Robię kilka zjazdów na płaskiej części, dojeżdżając do granicy kotła, ale w końcu trzeba zmierzyć się z czymś poważniejszym. Kieruję się w stronę żlebu przy skałach. Tylko czemu turlają się koło mnie te śnieżne kulki? Śnieg do jazdy w środę jest o wiele łatwiejszy niż był w niedzielę. Jeszcze wiatr rozwiał gdzieś chmury z doliny i poprawiła się ponownie widoczność. A Wielki kocioł i żleb w czasie zimy wygląda zazwyczaj tak (zdjęcia z netu)... PS i jeszcze news z ostatniej chwili, właśnie otrzymałem wiadomość... Pozdrawiam serdecznie. 16 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 6 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Coś tam śmignąłeś - szacun! Wielu już by mówiło "nie ma sensu","nie ma po czym", a jednak się dało! Jak zwykle super relacja! Pozdrawiam. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 6 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Prawie zszedłem na zawał Musimy się kiedyś z Tobą wybrać w roli przewodnika, zapomnimy map i gpsow. To będzie Adventure Tour. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 6 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 40 minut temu, MarioJ napisał: Musimy się kiedyś z Tobą wybrać w roli przewodnika, zapomnimy map i gpsow. To będzie Adventure Tour. MarioJ takie wyprawy są właśnie najlepsze 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 6 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 4 godziny temu, johnny_narciarz napisał: Coś tam śmignąłeś - szacun! Wielu już by mówiło "nie ma sensu","nie ma po czym", a jednak się dało! Jak zwykle super relacja! Pozdrawiam. To szkoła Wujota, On mnie nauczył, że śniegu nawet jak nie ma, to jest. 3 godziny temu, MarioJ napisał: Prawie zszedłem na zawał Musimy się kiedyś z Tobą wybrać w roli przewodnika, zapomnimy map i gpsow. To będzie Adventure Tour. Mario, ale ja kupiłem mapę w Głuchołazach, przed wyjściem z auta na parkingu nawet ją przeglądałem i miałem cały czas ze sobą w plecaku, jakby co! 2 godziny temu, aklim napisał: MarioJ takie wyprawy są właśnie najlepsze Rzeczywiście, kiedy się nie spodziewasz prawie niczego, a jednak wychodzi całkiem nieźle, to jest mega radość! 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 6 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Dużym zaskoczeniem dla mnie było, że śnieg tak szybko odpłynął z masywu Pradziada, liczyłem na więcej (dłużej), w ten weekend jeszcze mi się po cichu marzyło. Ale największa niespodzianka i to na plus była inna. Od godziny 12 do 20 ( całych 8 godzin) nie spotkałem żywej duszy, ani na szlaku, ani w kotle, ani na szczycie Velka Hole. Ostatnia osoba to Czech który w Karlovie przegonił mnie z drogi na parking. Pora jednak popróbować swych sił w żlebie. Górna krawędź żlebu i od początku stromo, do tego wyprzedzają mnie śnieżne kule. Myślę sobie, że jakby co to zdążę odbić w lewo, bo tam śniegu już nie ma. Pierwszy odcinek do poprzecznych skał najbardziej stromy, muszę odbić w lewo i przekroczyć najwyżej położony ciek wodny (może to zaczątek Moravicy). Od razu orientuję się, że ostatni opad śniegu nie związał się ze starym podłożem, co na tej focie świetnie widać. Dobrze, że większość tej górnej warstwy się wytopiła. Po lewej stronie śniegu więcej, ale dużo bardziej miękki. Z okolicznych skał i całego kotła co kilkanaście metrów kolejny strumień wodny (a na wypłaszczeniu powyżej kotła widziałem również kilka młaków) tworzy już zaczątek Moravicy Teraz znowu w prawo bliżej skał, tam jest bardziej twardo. Potwierdza się teoria o której pisał kiedyś Jasiek i chyba MarioJ lub MajorSki (tego już nie jestem pewien), że najlepszy śnieg to ten brudny. Tutaj tak właśnie jest. Jazda po nim, mimo licznych małych odłamków kamiennych z skał powyżej jest fantastyczna. W kilku miejscach podchodzę jeszcze raz, nie zdejmując nart bo się nie da. Może ulepię bałwana... nie, nie mam już sił Zjeżdżając po prawej stronie małym grzbietem, wywołuję kilka mini lawinek, można wyobrazić sobie jak wygląda prawdziwa Musiałem jeszcze uważać na wystające krzaki, skręty tak dobierać by nie zaczepić dziobami, lub piętkami o nie. Reszta to już sama przyjemność. Mijałem piękne formacje skalne po prawej stronie Jak drzewa muszą walczyć ze śniegiem i lawinami o życie Patrząc na żleb wydaje się, że nie ma po czym zjechać, a jednak dało się Ostatnia przerwa na zregenerowanie sił. Samotna skała, gdzieś na dnie Przejście przez potok i powrót na szlak niebieski, w stronę Karlova. Piękny dzień dobiega końca. Miało być więcej śniegu i gorszy zjazd, a było na odwrót. Bilans dnia zdecydowanie na plus. Pozdrawiam serdecznie! PS MarioJ zjeżdżałem żlebem tym samym co chłopaki na wrzuconym przez Ciebie linku, tylko ja od początku, ale Oni mieli zdecydowanie więcej śniegu (byli w pełni zimy jednak), trzeba by to powtórzyć w sezonie zimowym ? Jak coś to... Dzięki jeszcze raz! 9 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 6 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Fajna relacja, mam nadzieję, że jeszcze nie ostatnia, czy to już koniec sezonu skiturowego 2016/17 w Czechach? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 6 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 6 Maj 2017 Marionen, bardzo jestem zadowolony ze Ci się udała wycieczka. Jak zwykle spadasz na cztery łapy Jesteś w stanie ocenić max nachylenie w kotle ? Oczywiście chętnie odwiedzę Pradziada w końcu zimą następny sezon. Kojarzę że grupa beskidzka wyraża zainteresowanie tym rejonem. Może więc już dziś zaproponuję wstępnie wspólne tury pod Pradziadem. Każdy ma tam na tyle odległości autem, że można dojechać na jeden dzień. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 9 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 9 Maj 2017 Na grzbiecie Karkonoszy nawialo w niektorych miejscach kilka metrów śniegu. Właśnie maszyna odśnieżyła drogę pomiędzy Vyrovka o Loucni Bouda. Robi wrażenie. http://video.idnes.cz/?idvideo=V170508_161820_hradec_jda więcej fot na stronie http://hradec.idnes.cz/snehove-bariery-vyrovka-lucni-bouda-krkonose-fop-/hradec-zpravy.aspx?c=A170508_174540_hradec-zpravy_the 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Dnia 6.05.2017 o 21:43, MarioJ napisał: Kojarzę że grupa beskidzka wyraża zainteresowanie tym rejonem. Może więc już dziś zaproponuję wstępnie wspólne tury pod Pradziadem. Każdy ma tam na tyle odległości autem, że można dojechać na jeden dzień. Jak najbardziej! Przynajmniej jednoosobowa grupa skitourowa z Bestwiny się wstępnie piszę. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Maciek , ale jak Ty kupisz sezonówkę na Chopok , to znowu nie będziesz miał czasu na tury 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Spoko. Kupiłem ją sobie i żonie, żeby ją przegonić po stokach tak z 50 dni... Tak po za tym będą pewnie toury, zwłaszcza jak mi się uda skompletować sprzęt. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Filozofia życiowa Maćka bardzo mi się podoba: Pracuje żeby ŻYĆ a nie... żyje żeby PRACOWAĆ PS. a ja dopiero grubo po 40 doszeedłem do tego, że zap...nie za kasą nie daje wcale szczęścia! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 10 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 Dnia 6.05.2017 o 17:10, tanova napisał: Fajna relacja, mam nadzieję, że jeszcze nie ostatnia, czy to już koniec sezonu skiturowego 2016/17 w Czechach? Niestety to raczej pożegnanie z turami w tym sezonie, chyba że...się jeszcze zobaczy! Dnia 6.05.2017 o 21:43, MarioJ napisał: Marionen, bardzo jestem zadowolony ze Ci się udała wycieczka. Jak zwykle spadasz na cztery łapy Jesteś w stanie ocenić max nachylenie w kotle ? Oczywiście chętnie odwiedzę Pradziada w końcu zimą następny sezon. Kojarzę że grupa beskidzka wyraża zainteresowanie tym rejonem. Może więc już dziś zaproponuję wstępnie wspólne tury pod Pradziadem. Każdy ma tam na tyle odległości autem, że można dojechać na jeden dzień. Wycieczka mega udana, bo bardzo mnie teren zaskoczył pozytywnie. Jeśli chodzi o narciarstwo to na cztery łapy spadam ponad 50 lat, to się przyzwyczaiłem (inaczej sobie nie wyobrażam). Co do nachylenia to nie mam pojęcia, ale było naprawdę stromo (zwłaszcza na początku żlebu). Moja własna 3 stopniowa skala nachylenia wygląda tak : - podjeżdżam do krawędzi, o stromo i jadę w dół - podjeżdżam do krawędzi, o stromo , zastanawiam się i jadę w dół - podjeżdżam do krawędzi, o stromo , zastanawiam się i wycofuję, niestety nie spotkałem jeszcze takiej trasy, no ale ja z łatwych górek zjeżdżam; pora poszukać coś ambitnego! W Wielkim kotle była kategoria 2. Cieszę się na tego Pradziada w przyszłym sezonie w większym gronie, jest tu kilka fajnych miejsc do zaliczenia. Przy okazji pytanie! Jest jeszcze jakiś kocioł w Karkonoszach na którym dało by się coś zjechać. Tak chociaż 100 - 200 zjazdu. 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 10 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 4 godziny temu, johnny_narciarz napisał: Jak najbardziej! Przynajmniej jednoosobowa grupa skitourowa z Bestwiny się wstępnie piszę. Uzbierajcie chociaż komplet do 1 auta. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 52 minuty temu, Jasiek napisał: Pracuje żeby ŻYĆ a nie... żyje żeby PRACOWAĆ Dokładnie tak! Podobnie podchodzę do innych rzeczy, np. dom jest dla człowieka, a nie człowiek dla domu. Co to oznacza? Dom ma być możliwie wygodny i bezobsługowy. Żadnego plewienia godzinami w ogrodzie, koszenia co trzeci dzień, dorzucania węgla do pieca itp. Samochód służy mi do przemieszczania się z punktu "A" do punktu "B", a nie do cotygodniowego, całodniowego mycia, szorowania, odkurzania, woskowania czy też wydawania mnóstwa kasy np. na alufelgi tylko po to, żeby auto lepiej wyglądało. Patynka na lakierze i tak jest zdrowsza od cotygodniowej chemioterapii... Niektórzy mówią, że jakby wygrali w lotto, to i tak by pracowali, bo inaczej by się zanudzili w życiu. A ja? Ja mógłbym wtedy zacząć żyć pełną piersią i mógł rozwinąć wszystkie swoje pasję, które są "zamrożone" albo z powodu braku czasu ( np. wędkarstwo), albo z powodu braku kasy (np. motocykle, choć tu plany i tak są...). Sorry za Off Topa, ale mnie tak Jasiek nieco sprowokował... 45 minut temu, marionen napisał: Uzbierajcie chociaż komplet do 1 auta. Myślę, że może być więcej chętnych... 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 1 godzinę temu, marionen napisał: Niestety to raczej pożegnanie z turami w tym sezonie, chyba że...się jeszcze zobaczy! Mariusz, może się weźmiemy za przygotowania do next season? Na Monte Rose trzeba się wspinaczkowo doszkolić, może taki evencik we Wro ? Szkoła asekuracji , wiązania i porady sprzętowe (16 maja w godzinach 20:00 - 23:00) https://www.facebook.com/events/289296741518981/ 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 10 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 10 Maj 2017 2 godziny temu, marionen napisał: Uzbierajcie chociaż komplet do 1 auta. gorzej , jak się uzbiera autobus 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 11 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 9 godzin temu, aklim napisał: gorzej , jak się uzbiera autobus Kocioł jest tak szeroki, że pomieści wszystkich bez problemu, tylko przyjedźcie! 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 11 Maj 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 9 godzin temu, MarioJ napisał: Mariusz, może się weźmiemy za przygotowania do next season? Na Monte Rose trzeba się wspinaczkowo doszkolić, może taki evencik we Wro ? Szkoła asekuracji , wiązania i porady sprzętowe (16 maja w godzinach 20:00 - 23:00) https://www.facebook.com/events/289296741518981/ Ciekawie to wygląda, najpóźniej jutro dam znać, czy w to wchodzę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marcinn Napisano 11 Maj 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Maj 2017 9 godzin temu, aklim napisał: gorzej , jak się uzbiera autobus Mam na stanie osobówkę 7 osobową,jak coś 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.