paolomario Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 Przypadkiem zaniosło nas do Andory . Bo chociaż urlop mieliśmy zarezerwowany już ponad rok temu, to kompletnie wyleciało mi z głowy, by cokolwiek organizować. A plan był taki, by podczas lutowych ferii w brytyjskich szkołach pojechać na narty we francuskie Alpy. Stąd najbliżej. Opamiętałem się chyba w Listopadzie i okazało się, że po jabłkach , bo to, co zostało z oferty kwaterunkowej jest albo masakrycznie drogie, albo wybitnie nie-lokalizacyjne . Na szczęście przypomniałem sobie relacje z Andory na skionline.pl i..., właśnie... na nasze szczęście mieliśmy bardzo udany urlop Padło na Soldeu w regionie narciarskim Grandvalira. Nie było żadnego problemu z rezerwacją noclegów, dostępnością kwater, lokalizacją a i cena okazała się bardzo atrakcyjna . Najwidoczniej wśród Brytyjczyków Andora nie jest tak oczywista, a miejscowi nie wykorzystują faktu, że z brytyjskich szkół dzieci na urlop można zabrać tylko podczas ustalonych terminów i można na tym zarobić (Francuzi są bardziej pazerni ). Nic, za 8 nocy w apartamencie typu "studio", jakieś 800metrów od gondolek za naszą trójkę zapłaciliśmy 700 Funtów (z końcowym sprzątaniem i parkingiem). Operator naszych apartamentów (La Pleta de Soldeu) oferował dodatkową kilkuprocentową zniżkę na "ski-passy", które, nie powiem, są tam dosyć drogie. Z dodatkowych kosztów to szafka na sprzęt przy wejściu do stacji: 55 Euro za 6 dni, plus 8 Euro za każdy dodatkowy dzień jeżeli się przedłuża (normalnie 11 Euro za dzień). Przez Francję jechaliśmy z Calais i zająło nam to jakieś 11-12 godzin (plus jakieś 4 godzinki z miejsca zamieszkania w UK przez Eurotunnel). Przyzwoicie. Koszt opłat autostradowych to jakieś 55 Euro w jedną stronę (w tym za Tunel d'Envalira jakieś 6 i pół Euro). Też nie tak źle. Był 18 Lutego a we Francji piękna wiosna! Termometr w samochodzie pokazywał czasami i 17stC a robaczki radośnie rozplaszczały się na szybiem Żniwa idą Wieczorem, w końcu zamajaczyły nam w oddali zaśnieżone szczyty Pirenejów: Szkoda, że sam wjazd do Andory trafił nam się już ciemną nocą, bo pewnie zawijanie po tych serpentynach na 1800mnpm musiało być spektakularne (wracając przekonaliśmy się jakie widoki nas ominęły). Rano przywitało nas słoneczko na szczytach gór i widok na strefę El Tarter (tam są darmowe parkingi jakby co, bo w Soldeu płatne). Fajnie było patrzeć na kursujące gondolki jedząc śniadanie A stąd się musiała wziąć inspiracja loga Grandvaliry, czyli wielki X: Spacerkiem do stacji z gondolkami i mały rzut oka na samo Soldeu, które tak szybko się kończy jak i zaczyna. Hotele, apartamentowce, kilka knajp i sklepów: Pamiątka po zawodach Pucharu Świata: Rzut oka na stację gondoli, szybki odbiór "ski-passów" z kasy i jedziemy na górę. Kolejek nie stwierdzono, mimo że było już koło 10, no i sobota. Mostek na dole prowadzi do wind na poziomy parkingowe czy głownej stacji. Jeżeli ktoś decyduje się zjechać na sam dół (kawał ściany!, na szczęscie są alternatywy) Na górną stację gondoli (w strefie Espiolets) można dostać się także widoczną dalej kanapą TSD6 Soldeu: CDN... 22 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
pawelb91 Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 Super! Czekam na dalszą część! Rozważam ten kierunek ale prawdopodobnie dopiero w marcu 2019 przy okazji finałów Pucharu Świata. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 Przy górnej stacji gondolek wiozących nas z Soldeu znajduje się strefa Espiolets. Bardzo rozległy "plac", z infrastrukturą dla "strudzonych" i "początkujących (szkoła narciarska, "medżik karpety" dla dzieci, restauracja, fastfood, jeszcze szybszy fastfood . NIe powiem, zestawy bardzo duże w cenie 11.50 Euro). Jest gdzie odpocząć i opracowań plan działania Przy okazji zwracam honor górnej stacji gondoli w Krynicy, bo to ta w Soldeu wygląda jak stodoła Można sobie także pohasać Range Rover Evoque po specjalnie przygotowanym torze : Krótka rozgrzewka przy wyciągach talerzykowych, a potem...: ... ruszamy w prawo, w kierunku do El Tarter, gdzie wiedzie trasa Gall de Bosc. Z powrotem można dostać się tutaj widocznym po prawej "talerzykiem" (TK Bosc, bardzo stromy, nawet pan z obsługi dopytywał, czy córkę chcę na niego wpuścić). W lewo od stacji gondoli nogi rozgrzać można trasami Paniquera, Astoret czy Os, a wrócić kanapą TSF4 Planell de la Font: kilka widoczków z kanapy: Strefa, gdzie dzieciaki ćwiczą jazdę "na tyczkach (słabej jakości fotka niestety): Na dłuższe trasy, rozpoczynające się od strefy Tosa Dels Espiolets, dostajemy się już szybką, wyprzęganą kanapą TSD6 Solana. Są to głównie niebieskie Obaga, Fura, Os, Duc i Gall de Bosc. Te akurat rzeczywiście niebieskie. Generalnie oznaczenie tras jest dosyć... hm... zaskakujące. Mając niewielkie doświadczenie w tych kwestiach, głównie z Białki i Krynicy, w moim odczuciu większość niebieskich tras w Andorze było stromsze niż czerwone, po których jeździłem w Polsce. Z tymi odczuciami nawet nie dzieliłem się z moimi dziewczynami by im animuszu nie odbierać i radziły sobie świetnie. A po kilku zjazdach płaskimi odcinkami nie trzeba było ich namawiać by zaczęły w końcu używać kijki (w oddali końcówka kanapy TSD6 Toda Espiolets przywożąca narciarzy ze strefy Riba Escorxada od strony El Tarter) Do dolnej stacji gondoli czasami wracaliśmy trasą Os - Gall de Bosc, głównie z powodu tunelu, który podobał się małej, ale genealnie około 16-tej robiło się tam strasznie tłoczno a wąski stok był przeorany niesamowicie i dawał się nogom we znaki. Gondolą było przyjemniej CDN... @pawelb91 Bardzo polecam Andorę i Grandvalirę 22 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 Patrząc w lewo z szybkiej kanapy TSD6 Solana widać od góry wiodące w dół ze strefy Cortals/C. de les Solanelles czerwone trasy Trito, Obagot I, II i III, i Pardal. Niżej "niebieskie" Obaga, Solana, Marmota, Cortalets. Niezbyt długie, ale bardzo fajne i szybkie Do "jeziorka" wiedzie też czarna Trencalos i czerwona Cucut (bardziej od strony naszej kanapy). W dole widoczna kanapa TSF4 Assaladores. Na dole dwie kanapy. TSF4 Assaladors, która dowozi narciarzy do strefy Tosa De La Llosada A obok kanapę TSF4 Solanelles, która dowozi narciarzy do strefy Cortals / C. de les Solanelles i widoczki z niej na prawą stronę prezentują się następująco: (u góry górna stacja wyprzęganej TSD6 Solana, niżej kanapa TSF4 Assaladors) Wracając na TSF4 Assaladors, która była dosyć długa i powolna. Dojeżdżamy do strefy Tosa De La Llosada. Jest tam fajna knajpka, serwująca tosty z lokalnymi wędlinami . Polecam bo pyszne A obok knajpki... ciekawy kibelek Szyby między kabinami przyciemniają się po przekręceniu zamka, więc na początku można się zdziwić No i zawsze to lepiej mieć taki widok niż jakieś płytki ceramiczne Dziewczyny pewnie mają gorzej siedząc tyłem do... okna Podziwiamy widoki w kierunku Cortals / C. De Les Solanelles: Do tras w "dolinie" wiedzie fajny łącznik (skręt w prawo. Niżej, na pierwszym planie górna stacja wyprzęganej TSD6 Solana, a ciut wyżej majaczy górna stacja wyprzęganej TSD6 Tosa Espiolets przywożąca tu narciarzy ze strefy Riba Escorxada od strony El Tarter). Dalej w strefie Tosa de la Llosada, idziemy wybadać stoki Oreneta i Teixo, które obsługuje "talerzyk": Teixo: Bardzo nam się tam podobało. Fajna, równa, szeroka trasa (Teixo). Oreneta (po prawej) była bardzo rozorana. Chyba trochę służyła jak łącznik do kanapy TSF4 Els Clots i strefy Portella i sporo ludzi nią przejeżdżało. Rzut oka w kierunku strefy Portella i wspomnianej kanapy TSF4 Els Clots wzdłuż trasy Daina (po prawej trasa Cadernera): Spenetrować jak śnieg skrzypi w Cortals i Pla De Les Pedres jedziemy kanapą TSF4 Solanelles (wspominałem o niej już wyżej). Rzut oka w kierunku strefy Cortals: Na grubych filarach dociera tutaj kolejka (gondola na dwóch linach) TC Funicamp, dowożąca narciarzy z Encamp. My jedziemy w dół do strefy Pla De Les Pedres trasą Serra De Les Solanelles, obsługiwaną przez wyprzęganą kanapę TSD6 Pla de les Perdes Soldeu. Stąd rozchodzą się też w dół po obu stronach czerwone trasy (w lewo, wspomniane wcześniej Trito i trzy Obagoty) Ale naszym celem była strefa Pla De Les Pedres, gdzie miało znajdować się Iglo, a w nim hotel(?) i restauracja, ale była tylko mało zachęcająca plastikowa imitacja to woleliśmy wrócić do Tosa De La Llosada na pyszne tosty z Iberyjską szynką czy boczkiem Powrót przez Obac Solana. Chyba jedyna łatwiejsza opcja, więc strasznie przeorany. Tylko jednego dnia słońce nam się schowało za chmóry. Dosyć niespodziewanie. Mieliśmy zapasowe soczewki na taką ewentualność, ale i tak wsystko zrobiło się "płaskie" i trzeba było bardzo uważać. 21 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 ps. CDN... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marcinn Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 Ech wracają wspomnienia Nie zapomnijcie odwiedzić Trattori z pysznym włoskim jedzeniem 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 Super Mario!!!! Czekam na dalszy ciąg i filmiki 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 Bardzo spodobała mi się trasa Rossinyol łącząca strefę PORTELLA i EL FORN. Długa i co chwila jakoś fajnie zaskakująca, że trzeba było zmieniać tempo Do Portella z Tosa De La Llosada (przez trasę Oroneta) dojeżdża się kanapą TSF4 Els Clots, wzdłóż trasy Daina (lekka stromizna na początku, a potem płasko, więc dla lubiących machać kijkami ): Szybko wracamy w kierunku Mont Magic czyli Rossinyol: (seria uchwyconych klatek z kamerki, więc sorki za jakość:) Serio podpasowała mi ta trasa Skatowałem ją z kilka razy. Można odbić w dół na czarną Gaig (niestety nie w moim zakresie komfortu): El Forn i powrót na górę, do Portella, wyprzęganą kanapą TSD4 Portella. Obok znajduje się króciótka kanapa TSF4 Junior, która zabiera narciarzy do troszkę wyżej położonej strefy z restauracjami i do stacji gondoli TC8 Canillo, łączącą strefę El Forn z miasteczkiem Canilllo. Z kanapy rzut okiem na czarną Gaig. Z portella udajemy się trasą Geneta do widocznych po lewej Perdiu i Picot, obsługiwanych przez talerzyk TK Encampadana. Po prawej, w tle, widać trasy Teixo i Oreneta. Na końcu wspomnianego talerzyka. A potem rzut oka na wiodącą w dół Cadernera, która prowadziła w dół do Riba Escorxada (El Tarter) przez kolejne trasy, które przypadły mi do gustu (Guineu i Tamarro). W tle Teixo i Oreneta. CDN... 13 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 52 minutes ago, marcinn said: Ech wracają wspomnienia Nie zapomnijcie odwiedzić Trattori z pysznym włoskim jedzeniem No szkoda, że my już po tym pięknym urlopie i relację wstawiam z deszczowej Anglii Ale coś czuję, że tam wrócimy to będę pamiętał Ze swojej strony polecę Chester w stolicy Andorra La Vella, przy placu Placa Rebes, w pobliżu zabytkowego kościoła Sant Esteve - najlepsze burgery jakie w życiu jadłem I frytki jakie pyszne, podane "w gazetę" Nagetsy też panierkę miały chyba lepszą niż KFC A myślałem, że dobrze zrobionego "quarter-pounder'a" nic nie przebije @marboru Zanim ja się dobiorę do filmików... Znasz ten ból. 7 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 20 minut temu, paolomario napisał: marboru Zanim ja się dobiorę do filmików... Znasz ten ból. W tym roku miała być wspólna Andora i WZF... nie wypaliło Kierunek dla mnie ciekawy i mam nadzieję, że niebawem tam zawitamy - w tym roku okazało się, że się otarłem o Pireneje... ...ale co się odwlecze, to nie uciecze. Czekam cierpliwie na filmiki Jeszcze raz dzięki za opisy i dużo zdjęć PS. Pogoda Wam się trafiła - cud, miód, malina! 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ratrak Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 @paolomario - cud miód! wygrałeś luty na forum tą relacją :). 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 Ostatnia strefa, którą namiętnie objeżdżaliśmy (a zwłaszcza ja) to z Tosa De La Llosada do strefy RIBA ESCORXADA. Chociaż dostać się tu łatwo można ze strefy Espiolets przez trasę Gall de Bosc. Dojeżdża tu też z El Tarter gondola TC10 El Tarter. Na górą, do Tosa De La Llosada wywozi szybka, wyprzęgana kanapa TSD6 Llosada: Końcówka Guineu, która z Teixo i Tamarro tworzyła kawałek bardzo fajnej trasy Po lewej, może słabo widoczny, snowpark pod wyprzęganą kanapą TSD6 Tosa Espiolets i czarne trasy Voltor i Corb: Czerwone trasy Miquel (dalej, mój ulubiony) i Llop (bliżej), z dojazdami. Tosa De La Llosada. Po lewej kanapa TSF4 Assaladores, a po prawej talerzyk TK Llosada. Bar z pysznymi tostami Rzut oka w dół na czerwonego Miquelka i Llop Na szczycie wzgórza na przeciwko, koniec wyprzęganej kanapy TSD6 Toda Espiolets, która tam dowozi narciarzy z Riba Escorxada. Snowpark pod TSD6 Tosa Espiolets: Z górnej stacji Tosa Dels Espiolets widać po prawej Tosa De La Llosada. Można stąd pojechać w lewo i trasami Duc, Gal de Bosc albo Os zjechać do strefy Espiolets (a stąd gondolą do Soldeu), albo na sam dół do dolnej stacji gondoli. A oto dlaczego opcja z gondolą wydaje się lepsza - wybiła 16-ta Ostatni rzut oka na stoki Soldeu: Andora żegna nas, jak niemal co wieczór, pięknym zachodem słońca: 19 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
beata_tu Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 Zazdroszczę świetnej pogody, Byłam nieco wcześniej od Was w Andorze - w dn. 4-11.02. 2017 - miałam bardzo zmienną pogodę - sporo chmur, trochę mgły i wiatr, który na jeden dzień unieruchomił 3/4 ośrodka. Pogoda zmieniała się co kilka godzin więc nie było nudno, a słońce to pojawiało się to znikało w chmurach. Warunki śniegowe były doskonałe, do tego przez pierwsze 2 dni dosypywalo codziennie ok. 10-20 cm nowego śniegu. Mieszkałam w Encamp i korzystałam prawie codziennie z gondoli Funicamp. Polecam oprócz tras opisanych przez Paolomario także trasy w Grau Roig i Pas de la Casa. Ośrodek bardzo mi się podobał, na pewno tam przyjadę ponownie. Pozdrawiam Beata 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 20 minut temu, paolomario napisał: Ostatnia strefa, którą namiętnie objeżdżaliśmy... Ta fotka... ...rewelacja! Uwielbiam takie klimaty Gratulacje za strzał 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted February 28, 2017 Author Report Share Posted February 28, 2017 @marboru Wszystkim bardzo polecam Andorę i Grandvalirę My, jak pisałem, przypadkiem, przez moje gapiostwo tutaj trafiliśmy, ale chyba lepszego pierwszego TAKIEGO nartowania w życiu to sobie trafić nie mogłem Do tego ekipa instruktorska z mojego okolicznego sztucznego stoku miała w tamtym roku zjazd pracowniczy w Grandvalirze i też zachwalali. Żałuję tylko, że tak krótko, że nie zwiedziłem wszystkich stref i tras. Cóż, pewnie innym razem. Ale w żadnej chyba kwestii tego wyjazdu nie mam jakichkolwiek krzywych wspomnień Pogoda świetna, ludzie świetni, bardzo mili, stoki dla każdego, świetnie przygotowane, w kolejkach do kolejek to stałem w sumie tyle ile jednego dnia na Kotelnicy, moje dziewczyny dawały sobie świetnie radę i do tego zaczęły używać kijki Mimo ferii w UK, język angielski rzadko było słychać. Hiszpański, rosyjski, polski, portugalski, kataloński głównie. W ogóle tłumów nie było. Ceny w sklepach tylko takie same jak w UK (sprzęt narciarski nawet tańszy w Anglii), a fajek nie palę a alkoholu ze względów zdrowotnych tykać nie mogę - te akurat mega tanie Ogarnę później jeszcze kilka fotek ze stolicy to wrzucę bo też polecam odwiedzić. @Ratrak Mam nadzieję, że ralacja się przyda komuś przy podejmowaniu decyzji. Rozmawialiśmy z pewnymi paniami z Gdyni i mówiły, że bardzo szybko i łatwo z Polski można się dostać do Andory (przez Barcelonę). 4 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted February 28, 2017 Report Share Posted February 28, 2017 (edited) Dzięki raz jeszcze Mario za wypasioną relację !!! @paolomario Naprawdę super Jak będziemy kiedyś planować Andorę, to zgadamy się telefonicznie co i jak - w każdym bądź razie zachęciłeś do takiej wycieczki. Planów mamy dużo, chęci również...tylko ten czas? Czasu mamy za mało na to wszystko Czekam na fotki ze stolicy i na produkcję filmową. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję raz jeszcze. Edited February 28, 2017 by marboru 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
pawelb91 Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 15 godzin temu, beata_tu napisał: Mieszkałam w Encamp i korzystałam prawie codziennie z gondoli Funicamp. Polecam oprócz tras opisanych przez Paolomario także trasy w Grau Roig i Pas de la Casa. Ośrodek bardzo mi się podobał, na pewno tam przyjadę ponownie. Pozdrawiam Beata Czy może gondola Funicamp rusza wcześniej i kończy pózniej od reszty wyciągów? To wyciąg "tranzytowy" bez tras, chwile pewnie się traci na dojazd do góry i powrót. Gdy przeglądałem przed sezonem oferty wyjazdów to te z zakwaterowaniem w Encamp były nieraz sporo tańsze od reszty miejscowości. @paolomario Śniegu chyba sporo, pięknie wszystko przykryte również poza trasami, a na trasach jaka mniej więcej była pokrywa śniegu? Mróz w dzień trzymał? - trochę zamaskowani jezdziliście Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
beata_tu Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 Funicamp jeździł od 9.00, ale nie pamiętam do której, bo zwykle wsiadałam do gondoli ok. 16.30. I nie było o tej porze wielkiego ruchu. (nie znajduję ani w internecie ani na mapce godzin pracy tej gondoli), Do tego na górze są dwa bary, szkółka narciarska, na pewno jeszcze po 17.00 działał Wjazd/zjazd zajmuje 20 min. Pozostałe wyciągi działały do 16.30 i 16.45 Ja z rozmysłem wybrałam hotel w Encamp. Wyjeżdżając na górę w 20 min. jest się w samym środku regionu, pozostaje tylko decyzja czy pojechać w lewo czy w prawo.. Do tego cena za hotel była korzystniejsza niż np.w Soldeu. Z Encamp jest b. blisko do stolicy, którą udało mi się odwiedzić w sobotę przed transferem na lotnisko. Skibusy w Encamp jeżdżą bardzo często i są darmowe. Jest ryzyko, że w razie silnego wiatru gondola nie będzie działała. Tak było jednego dnia, wtedy można pojechać skibusem do El-Tarter lub Soldeu (niestety już wtedy płaci się 3,30 EUR w jedną stronę). 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MB Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 20 godzin temu, marcinn napisał: Ech wracają wspomnienia Nie zapomnijcie odwiedzić Trattori z pysznym włoskim jedzeniem Tak samo u mnie wspomnienia wracają. Świetne tereny i ta niemalże murowana pogoda. Ech to już 5 lat minęło a kiedy patrzę na zdjęcia to jakbym tam był na powrót. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted March 1, 2017 Author Report Share Posted March 1, 2017 Na ilość śniegu trudno było narzekać. Nie pamiętam bym gdziekolwiek widział jakieś przecierki. Od rana wszystko dobrze przygotowane a wieczorami widać było ratraki jeżdżące po stokach. Ja śledziłłem profil Grandvaliry na facebooku i często podawali, że jest dostawa świeżego z nieba W którymś momencie podali nawet, że przez tydzień dosypało im 170cm . Pamiętam, że przed naszym przyjazdem, pewnie w czasie, gdy była tam @beata_tu, i podawali, że sypie, martwiłem się nawet jak będzie z dojazdem (ja na swoje koła nie mogę założyć łańcuchów). Ale potem, i prognoza pogody i rzeczywistość okazała się być wymarzona. Drogi też na całej trasie czarniutkie. W czasie naszego pobytu w ogóle nie sypało, jednego dnia przyszły chmury, ale rano wisiały wysoko nad górami i dopiero po południu zeszły niżej. A maski. To właśnie z nadmiaru słońca . Kremy przeciwsłoneczne nie dawały rady Ja do tego choruję na chorobę autoagresyjną (od pół roku jadę na sterydach, czy też steroidach), a słońce niestety robi mi gorzej. Czas pracy gondolek to chyba dosyć umowny jest. Nasze okna wychodziły na El Tarter i widzieliśmy, że zaczynały kursować przed 8.00, a w Soldeu zjeżdżaliśmy i o 17 do dołu i nie wyglądało by odprawiali interesantów z kwitkiem Pewnie wszystko zależy od pogody. 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marcinn Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 Tja czas nam leci Starość nie radość 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted March 1, 2017 Author Report Share Posted March 1, 2017 No to jeszcze fotki ze stolicy Andory, czyli Andorra la Vella. Miasto całkiem urokliwe, przepięknie położone, nowoczesne ale i też zabytkowe, i całkiem proporcjonalne do wielkości państwa Wybitnie spacerowe Naprawdę warto poświęcić dzień na wyprawę w to miejsce. Fama o tanich zakupach grubo przesadzona. Alkohol i fajki może i tanie jak barszcz, ale odzież, elektronika, perfumy i sprzęt narciarski to cenowo porównywalne z tym, co mamy w UK. Dotarliśmy tu z Soldeu autem - widoki po drodze niesamowite, a zaparkowaliśmy na parkingu zwanym Fener1 przy Carrer del Fener (zapłaciłem jakieś 7 Euro za jakieś 5-6 godzin postoju). Miejsce z dobrym jedzeniem i fajnym klimatem polecałem już wyżej Na ostatnim zdjęciu starałem się uchwycić wieżę kompleksu basenów geotermalnych Caldea - kolejną atrakcję miasta. A na filmiku dolna stacja kolejki Funicamp w Encamp W tym budynku mieści się restauracja Chester funicamp.mp4 13 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jeeb Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 dzięki ta foty i relację - jak widać wspaniały urlop spędziłeś wraz z rodznką czekam na filmik pod tytułem "Hania z kijkami" wygląda na to że do Pas de la Casa wcale nie dojechaliście 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paolomario Posted March 1, 2017 Author Report Share Posted March 1, 2017 @Jeeb Hehe, z dziewczyn jestem dumny . Może osobną produkcję warto im poświęcić? Nie, do Pas de la Casa i do Grou Roig nie dotarliśmy. Może gdybyśmy zostali jeszcze z dwa, trzy dni to kto wie... Chociaż w sumie zapowiadało się, bo żonie przesunęli najpierw egzamin, ale ostatecznie na poniedziałek musiała być w pracy. Inaczej dopiero dziś wracalibyśmy z Andory. Inna sprawa, że z naszą strefą z tamtymi nie było połączenia jakimiś trasami, na których moje dziewczyny mogłyby się poczuć komfortowo, więc nie chciałbym je do niczego przymuszać. Jak pisałem wcześniej, tam niebieskie trasy miejscami były stromsze niż czerwone, które zastaliśmy poprzednio chociażby w Krynicy. Ale radziły sobie bardzo dobrze. Po niektórych czerwonych z trudnościami pojechały. Na jednej Hanka spanikowała i przy mojej asyście zsunęła się na pupie. A i ja nie na wszystkich czerwonych czułem się komfortowo. Czarnych nawet nie napoczynałem. Ale i tak sporo objechaliśmy . Ostatniego dnia dziewczyny postawiły na inne rozrywki i ja sam jeździłem i mogłem trochę szybciej się przemieszczać ze stoku na stok: 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marboru Posted March 1, 2017 Report Share Posted March 1, 2017 2 godziny temu, paolomario napisał: No to jeszcze fotki ze stolicy Andory, czyli Andorra la Vella. Miasto całkiem urokliwe, przepięknie położone, nowoczesne ale i też zabytkowe, i całkiem proporcjonalne do wielkości państwa Wybitnie spacerowe Naprawdę warto poświęcić dzień na wyprawę w to miejsce. Dzięki Mario za fotki miasteczka - piękne! Podziwiam za znalezienie czasu na tego typu wycieczkę...nam zawsze jest trudno by wyrwać się ze stoków na zwiedzanie To teraz czekam na filmiki 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.