Narty - skionline.pl
Jump to content
Razley23

Freestylówki na stoku

Recommended Posts

Witam Serdecznie!

 

Chciałem wrócić do nart po paru sezonach deski, i przy tym skompletować sobie jakiś sprzęcior.

Opcja jest tego typu, że chciałem kupić nartki na freestyle'a, i sobie ambitnie działać w tym kierunku, bo mega się zajawiłem tym na snowparku jak mi kumpel dał poskakać. Pytanie jednak nasuwa się, co będzie jak pojadę ze znajomymi w góry po prostu pojeździć. Czy te szyny będą dawały rade na normalnym stoku, czy też w jakichś trudniejszych warunkach (muldy, lód), lub czy przy chęci przygody poza szlakiem się po prostu nie zabiję, a nart nie połamię ?

 

Proszę o rzetelne odpowiedzi. Nie stać mnie zbytnio na dwa komplety nart więc proszę w miarę bez hejtu jeśli coś palnąłem z wyciąganiem frytek na zwykły stok :)

 

Dzięki wielkie, pozdro i z fartem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, ciężko mi stwierdzić różnicę w budowie, twardości długości itp. patrząc po obrazku, ale ja śmigałem na tych*: https://armadaskis.com/en-us/product/arv-86/ (Znajomy ma za dużo pieniążków wg mnie)

Ale jeżeli narty w koncepcji tych Fisherków lepiej by się spisywały do takiego ogólnego śmiagania jak i na snowpark to jestem zainteresowany.

*W sensie nie konkretnie na tych ... grafika była inna

Edited by Razley23

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Te Armady są mniej sfokusowane na park niż Fischery, bo mają węższe pięty a Fischery są całkiem symetryczne przód/tył. Są też szersze pod butem, więc z powodzeniem radzą sobie między drzewami w miękkim śniegu. Akurat te które pokazałem są dość specyficznymi nartami i ARV, podobnie jak np seria Ranger Fishera (i podobne innych producentów), będą się zachowywać trochę inaczej.

Narty freeride pewnie pojadą lepiej na zwykłym stoku niż narty symetryczne przód/tył (na raile itp), bo będą mniej haczyć tyłami na krawędzi (jeśli chciałbyś tak jechać). Poza trasą - to ich żywioł. Będą za to bardziej nerwowe na krawędzi przy lekkim pochyleniu przez rockera. W śmigu będą OK :)

Zaś rzeczone Fischery (przykład z rękawa, mogą być inne), mają wzmacniane krawędzie, są twarde, nie mają rockera i też pojadą na zwykłej trasie. Są na bank mniej uniwersalne, ale zdecydowanie bardziej pancerne :) Potencjalnie lepsze do szybkiej jazdy na krawędzi, ale nie do tego są zrobione (musiałbyś mocno dociskać, a i tak tył będzie hamował szeroką piętką).

 

...a przynajmniej tak mi się wydaje ;)

edit: Ach no i jeszcze jedno, Armady ARV są szczególne, bo mają twintipy jak Nightsticki, ale ogólną konstrukcję jak typowe freeride-y. Takie właśnie narty, które będą się wszędzie czuły dobrze (park, off-piste, piste). Jeśli chcesz robić na nich wszystko, to chyba jest to rozsądny kierunek. Pozostaje wybrać rozsądną szerokość pod butem, długość (jeździłeś na nartach kolegi, to masz punkt odniesienia).

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

A co do muld i lodu

- lód, najlepiej mieć długą nartę o odpowiedniej sztywności wzdłużnej i poprzecznej

- muldy, tu najwięcej do powiedzenia ma Twoja technika - jeśli bardzo dobra, to sztywne narty są najlepsze i do cięcia muldy i do odbijania - masz pełną kontrolę, jeśli zaś średnio Ci po drodze z muldami i jeździsz na nich wolniej to narta musi być troszkę szersza pod butem (po prostu mniej się będziesz zakopywać, pal sześć sztywność ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Razley23 napisał:

co będzie jak pojadę ze znajomymi w góry po prostu pojeździć. Czy te szyny będą dawały rade na normalnym stoku, czy też w jakichś trudniejszych warunkach (muldy, lód), lub czy przy chęci przygody poza szlakiem się po prostu nie zabiję, a nart nie połamię ?

Narty Freestylowe na stoku jadą zupełnie normalnie. Może nieco wymagają przyzwyczajenia przez "podgiętą piętkę". Testowałem takie naszego Majesty. Mam też dwie pary nart typu Twin Tip, ale szerokie pod butem (czyli bardziej freeride). Dopowiem jeszcze, że takie narty w trudnych warunkach, czy po za trasą, są łatwiejsze w prowadzeniu od standardowej narty na przygotowane trasy. Także bez obaw, pojeździsz tym wszędzie. :)

PS. Wspomniałeś o Armadach - jeżdżę na modelu JJ i jestem niemal pewien, że ARV Ci spasują. :)

Edited by johnny_narciarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
13 minut temu, johnny_narciarz napisał:

Narty Freestylowe na stoku jadą zupełnie normalnie. Może nieco wymagają przyzwyczajenia przez "podgiętą piętkę". Testowałem takie naszego Majesty. Mam też dwie pary nart typu Twin Tip, ale szerokie pod butem (czyli bardziej freeride). Dopowiem jeszcze, że takie narty w trudnych warunkach, czy po za trasą, są łatwiejsze w prowadzeniu od standardowej narty na przygotowane trasy. Także bez obaw, pojeździsz tym wszędzie. :)

PS. Wspomniałeś o Armadach - jeżdżę na modelu JJ i jestem niemal pewien, że ARV Ci spasują. :)

musisz się dać karnąć na tych freeridowych i oczywiście GS - jak się nie boisz o ich stan po testach ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Sariensis napisał:

musisz się dać karnąć na tych freeridowych i oczywiście GS - jak się nie boisz o ich stan po testach ;)

Nie ma problemu, o ile nie będziesz skakał po skałach... ;)xD

Edited by johnny_narciarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
1 godzinę temu, johnny_narciarz napisał:

Nie ma problemu, o ile nie będziesz skakał po skałach... ;)xD

Jak już to ewentualnie mogę przywalić w jakiś szlaban w lesie :):):).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
10 minut temu, johnny_narciarz napisał:

Na szlabanie to masz pojechać, jak freestylowcy na poręczy... :o

Mogę nawet zrobić na nie salto ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, johnny_narciarz napisał:

Narty Freestylowe na stoku jadą zupełnie normalnie. Może nieco wymagają przyzwyczajenia przez "podgiętą piętkę". Testowałem takie naszego Majesty. Mam też dwie pary nart typu Twin Tip, ale szerokie pod butem (czyli bardziej freeride). Dopowiem jeszcze, że takie narty w trudnych warunkach, czy po za trasą, są łatwiejsze w prowadzeniu od standardowej narty na przygotowane trasy. Także bez obaw, pojeździsz tym wszędzie. :)

PS. Wspomniałeś o Armadach - jeżdżę na modelu JJ i jestem niemal pewien, że ARV Ci spasują. :)

Trudno się nie zgodzić, że na trasach pojedzie się na wszystkim, także na TT. Jednak sens kupna takich nart jest wyłącznie wtedy gdy ma się ochotę korzystać z ich podstawowej funkcji (czyli możliwosci jazdy tyłem. Jeśli ktoś z tego nie korzysta to taka narta jest nieporozumieniem. Zarówno w ośrodku a jeszcze bardziej poza.

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
16 minut temu, Wujot napisał:

Trudno się nie zgodzić, że na trasach pojedzie się na wszystkim, także na TT. Jednak sens kupna takich nart jest wyłącznie wtedy gdy ma się ochotę korzystać z ich podstawowej funkcji (czyli możliwosci jazdy tyłem. Jeśli ktoś z tego nie korzysta to taka narta jest nieporozumieniem. Zarówno w ośrodku a jeszcze bardziej poza.

Pozdro

Wiesiek

ooo, tutaj akurat się z Tobą zgodzę w 100%, te salto na freestylelówkach to nie był żart, jeśli nie robi się takich figur, to lepiej kupić narty freeridowe a nie freestylowe, ja kombinowałem akrobacje na szlabanach latem na rowerze full suspension i wiadomo jak się skończyło ;), taki z małymi kółkami to może by się zmieścił pod tym szlabanem i nie dostałbym w łeb :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Wujot napisał:

Trudno się nie zgodzić, że na trasach pojedzie się na wszystkim, także na TT. Jednak sens kupna takich nart jest wyłącznie wtedy gdy ma się ochotę korzystać z ich podstawowej funkcji (czyli możliwosci jazdy tyłem. Jeśli ktoś z tego nie korzysta to taka narta jest nieporozumieniem. Zarówno w ośrodku a jeszcze bardziej poza.

Pozdro

Wiesiek

Cześć

Różnica może być spora i zależy od sztywności narty, rozkładu sztywności oraz taliowania. Dwa lata temu objeździłem całą ofertę Majesty i wszystkie były zdecydowanie miękkie na jazdę po stoku. Brakowało według mnie jakieś 10cm, żeby było w miarę pewnie czyli narta powinna mieć 195cm,. Kacperion ma natomiast Atomica ale sztywnego chyba 177cm i jazda jest znacznie lepsza bo narta jest sztywniejsza a w parku też daje radę. Co innego jak masz na przykład nartę o charakterze baletowym lub w ogóle baletkę - tu prostu się jeździć nie da.

Ja bym sugerował koledze właśnie taki typ narty - TT ale robiony przez firmę, która bazuje na technologii zjazdowej a nie wyspecjalizowanej FR.

Pozdrowienia

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Różnica może być spora i zależy od sztywności narty, rozkładu sztywności oraz taliowania. Dwa lata temu objeździłem całą ofertę Majesty i wszystkie były zdecydowanie miękkie na jazdę po stoku. Brakowało według mnie jakieś 10cm, żeby było w miarę pewnie czyli narta powinna mieć 195cm,. Kacperion ma natomiast Atomica ale sztywnego chyba 177cm i jazda jest znacznie lepsza bo narta jest sztywniejsza a w parku też daje radę. Co innego jak masz na przykład nartę o charakterze baletowym lub w ogóle baletkę - tu prostu się jeździć nie da.

Ja bym sugerował koledze właśnie taki typ narty - TT ale robiony przez firmę, która bazuje na technologii zjazdowej a nie wyspecjalizowanej FR.

Pozdrowienia

Problem nie jest w sztywności (nie tylko w tym) ale w walorach użytkowych i montażu. 

1. Na boiskach montaż jest zbyt przedni (bo to montaż na rotację), podgięte tyły bardzo utrudniają życie w gondolach i wk...iają jadących z tyłu (powiedzmy, że to pominiemy).

2. Na off piste montaż Fs może mieć czasem zalety (choć Fr jest jednak odpowiedniejszy), najważniejsze, że przy każdym podejściu czy z buta czy z foki dźwiga się niepotrzebny kawał narty. W dodatku foka chętnie spada a podgięty tył, podczas podchodzenia na stromym, powoduje wyjazd narty.

Podsumował to ładnie mój kolega (co jest zawodowcem w branży)

Wymysł kurwy i szatana.

I trudno się z tym nie zgodzić

 ;) ;) ;)

Pozdro

Wiesiek

 

A przypomnę, że do narty Fs powinny być też buty Fs, które są butami do Fs a nie "normalnej" narty. Podsumowanie jest takie narty TT (z butami Fs) są przeznaczone do jazdy Fs i pogarsza to znacznie walory użytkowe do jazdy Fr i boiskowej. To narta specjalistyczna a nie uniwersalna.

 

Edited by Wujot
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Wujot napisał:

Problem nie jest w sztywności (nie tylko w tym) ale w walorach użytkowych i montażu. 

1. Na boiskach montaż jest zbyt przedni (bo to montaż na rotację), podgięte tyły bardzo utrudniają życie w gondolach i wk...iają jadących z tyłu (powiedzmy, że to pominiemy).

2. Na off piste montaż Fs może mieć czasem zalety (choć Fr jest jednak odpowiedniejszy), najważniejsze, że przy każdym podejściu czy z buta czy z foki dźwiga się niepotrzebny kawał narty. W dodatku foka chętnie spada a podgięty tył, podczas podchodzenia na stromym, powoduje wyjazd narty.

Podsumował to ładnie mój kolega (co jest zawodowcem w branży)

Wymysł kurwy i szatana.

I trudno się z tym nie zgodzić

 ;) ;) ;)

Pozdro

Wiesiek

Wiesiek, może sie wczytaj trochę w wymagania kolegi, który rozpoczął wątek 😉

Nic nie pisze o fokach, i chce jeździć po parku i trasach i che mieć jedną parę nart.

Rzadkie gondole jakoś przeżyje.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Zupełnie z innej strony analizujesz przydatność takiej narty.

Acha i jeszcze jedna rzecz. Do parków z zasady nie ma wstępu na nartach zjazdowych, a przynajmniej nie powinno być.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
5 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Różnica może być spora i zależy od sztywności narty, rozkładu sztywności oraz taliowania. Dwa lata temu objeździłem całą ofertę Majesty i wszystkie były zdecydowanie miękkie na jazdę po stoku. Brakowało według mnie jakieś 10cm, żeby było w miarę pewnie czyli narta powinna mieć 195cm,. Kacperion ma natomiast Atomica ale sztywnego chyba 177cm i jazda jest znacznie lepsza bo narta jest sztywniejsza a w parku też daje radę. Co innego jak masz na przykład nartę o charakterze baletowym lub w ogóle baletkę - tu prostu się jeździć nie da.

Ja bym sugerował koledze właśnie taki typ narty - TT ale robiony przez firmę, która bazuje na technologii zjazdowej a nie wyspecjalizowanej FR.

Pozdrowienia

Mitku, to jeszcze zależy, jak procentowo będzie rozkładać się użytkowanie w konkretnym celu. Jeśli 70% park, to o resztę bym się nie martwił - jakoś będzie ;).

Jeśli natomiast nie więcej niż 50%, to masz rację, ale to jest powrót do np. tego Fischera którego podałem jako przykład (może nie najlepszy bo jeden z niewielu z symetrycznym taliowaniem), lub do Salomona T TNT, Heada The Show/Caddy (ten ma rocker, ale ponoć narta sztywna).

No i długość trzeba dopasować do konkretnej konstrukcji danej narty, bo w Park & Pipe chyba każdy producent ma swój, inny od pozostałych pomysł na najlepsze narty :). Jeden 100% camber, inny 30% rocker 70% camber itd. No i na koniec, kolega waży 55kg i każde dodatkowe cm będą kłopotliwe w kręceniu się w parku, choć poprawią jazdę po stoku :)

Niezły zgryz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

E tam zaraz zgryz. Jak ogarnięty technicznie to nie będzie problemu. Ja nie mam pojęcia o modelach i szczegółach (nie ma to dla mnie znaczenia) - mogę podać jedynie ogólne spostrzeżenia z jazdy. Oczywiście jak 70% park to narta pod park. Osobiście jednak bym uważał, jeżeli nie jest się pewnym takiego wyboru na dłuższą metę. Co do profilu - tylko camber - jak narta nie ma być używana w innych niż ubite śniegach.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, MarioJ napisał:

Wiesiek, może sie wczytaj trochę w wymagania kolegi, który rozpoczął wątek 😉

Nic nie pisze o fokach, i chce jeździć po parku i trasach i che mieć jedną parę nart.

Rzadkie gondole jakoś przeżyje.

 

 

Dokładnie wiem co napisałem. Powoli do wszystkich powinno dotrzeć, że foka (oprócz ABC i ABS) to obowiązkowe wyposażenie freeridera.  Co do gondolek to czasem jest jedyna opcja - jest różnie. I jest to jakiś problem - jak sądzę mam w tej mierze doświadczenie większe niż 99% forumowiczów. I nawet TT też miałem. Przede wszystkim rada jest taka - jeśli chcesz jeździć w parku to musisz mieć narty i buty parkowe. To oczywiste. Ale jako narta "niby" uniwersalna nie jest to dobry pomysł. A taka była wymowa postu do której się odniosłem.

Oddzielną kwestią jest skakanie, to nie jest taki pikuś, bo można się nieźle uszkodzić. Pierwsza powinna być trampolina, przygotowanie gimnastyczne, poduchy itd. A jeśli chodzi o pokonanie niewysokiej (a nawet wyższej) przeszkody terenowej to zwykłe narty wystarczą.

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Wujot napisał:

Dokładnie wiem co napisałem. Powoli do wszystkich powinno dotrzeć, że foka (oprócz ABC i ABS) to obowiązkowe wyposażenie freeridera.  Co do gondolek to czasem jest jedyna opcja - jest różnie. I jest to jakiś problem - jak sądzę mam w tej mierze doświadczenie większe niż 99% forumowiczów. I nawet TT też miałem. Przede wszystkim rada jest taka - jeśli chcesz jeździć w parku to musisz mieć narty i buty parkowe. To oczywiste. Ale jako narta "niby" uniwersalna nie jest to dobry pomysł. A taka była wymowa postu do której się odniosłem.

Ja czuję że ten młody gość się napalił na TT i nic go od tego nie odciągnie. A do fok trzeba dojrzeć, to nie przychodzi na podstawie wypowiedzi nawet najbardziej doświadczonych kolegów z forum.

Ja się zgadzam że jeśli chodzi o Free to droga o której piszesz jest jedynie słuszna, ale dojście do punktu końcowego każdy ma trochę inne. Kolega teraz sobie zapewne kupi TT, a w przyszłości dokupi narty bardziej uniwersalne. Po stoku bez problemu pojeździ trochę bardzie sztywną nartą TT, przecież one go nie zabiją.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
3 minuty temu, Wujot napisał:

 

Dokładnie wiem co napisałem. Powoli do wszystkich powinno dotrzeć, że foka (oprócz ABC i ABS) to obowiązkowe wyposażenie freeridera.  Co do gondolek to czasem jest jedyna opcja - jest różnie. I jest to jakiś problem - jak sądzę mam w tej mierze doświadczenie większe niż 99% forumowiczów. I nawet TT też miałem. Przede wszystkim rada jest taka - jeśli chcesz jeździć w parku to musisz mieć narty i buty parkowe. To oczywiste. Ale jako narta "niby" uniwersalna nie jest to dobry pomysł. A taka była wymowa postu do której się odniosłem.

Oddzielną kwestią jest skakanie, to nie jest taki pikuś, bo można się nieźle uszkodzić. Pierwsza powinna być trampolina, przygotowanie gimnastyczne, poduchy itd. A jeśli chodzi o pokonanie niewysokiej (a nawet wyższej) przeszkody terenowej to zwykłe narty wystarczą.

Pozdro

Wiesiek

Nie no nikt tu nawet nie porusza kwestii przygotowania fizycznego, akrobatycznego i skakania na sucho.

To oczywiste że narta bardzo (de facto) wyspecjalizowana nie będzie dobra do wszystkiego :) Tylko teraz czy bardziej w kierunku narty a'la freeride, czy konkret na halpipe, hopy i raile do switch typu Fischer Nightstick, Volkl Revolt, czy tam Salomony. Odpowiedzi nie znam :D Myślę że @Razley23 musi sam podjąć decyzję.

Skoki - 100% camber, twarde, trochę węższe pod butem, długość standardowa dla allmountain

Zabawa na slide/rail - mały rocker, trochę bardziej miękkie, szersze pod butem, trochę krótsze (aby zachować dobre manewrowanie w parku i zmniejszyć masę rotującą)

To i to - pośrednia twardość, camber z rockerem na tipach (hybrydowy rocker), lekko szersze pod butem, średnia do krótszej długości (tu już wybór w zależności od tego czy więcej skakania, czy ślizgania się).

No i buty - na początek średni flex, bo jest bardziej "wybaczający", zwłaszcza dla kogoś, kto normalnie jeździ na desce :) i nie jest "przywiązany" do flexu 120 na zjazdówkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By tanova
      Które z ośrodków w Austrii, ewentualnie Niemczech - tych większych i średniej wielkości (powyżej 50 km tras) - mają infrastrukturę bez gondol i kolejek wagonikowych, tzn. same kanapy i orczyki? Ewentualnie są gondole, ale można dostać się do większości tras korzystając z  wyciągów innego typu?
      Przychodzą mi na myśl:
      w Austrii - Obertauern, Warth-Schröcken, Damüls,
      w Niemczech - Feldberg (co prawda nie Alpy, ale spełnia kryteria).
      Coś jeszcze? Podpowiecie coś?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...