Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. lokiec3

    lokiec3

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 630


  4. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 273


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.12.2011 w Odpowiedzi

  1. Oblężony Chopok Widzę,że spore zainteresowanie,więc popiszę sobie trochę. :wink: Wstaliśmy z Żoną wcześniej,jakoś 0 5.30. Na zewnątrz dość silny wiatr i chwilami lekki opad śniegu.Są obawy ale ruszamy.Do Korbielowa droga czarna i bezproblemowa,im bliżej granicy tym gorzej.Na granicy mieliśmy dokupić waluty,więc tu pierwszy postój i niemal nawałnica śnieżna!Jest godz. 7.25 i pojawia się problem - kantory otwierają o ósmej.Szybka decyzja:jedziemy,będziemy płacić kartą (choć na Słowacji z tym bywa różnie). Nawałnica powoduję,że zaczynamy się zastanawiać,czy nie zrezygnować z Chopoka na rzecz Sihelnego.Jednak jedziemy dalej,obieramy trasę przez:Namestowo,Niżna,Zuberec i dalej Liptovsky Mikulas.Trasa wybrana tak,aby nie korzystać za autostrady,bo za kilka kilometrów nie ma sensu bulić. O ile w Polsce zimy brak,to droga po stronie słowackiej wyglądała tak: Drogi dobrze odśnieżone,ale w większości białe,posypane kamyczkami.Trasa biegnie przez sporą górkę,miałem obawy co do przejezdności,ale bez problemu.Pługi jeździły non stop,jednak w wielu miejscach pożałowali tych kamyczków i było trochę stresów... Po jakiś dwóch godzinach,ok. 10-ej docieramy blisko celu.Zaczyna się korek do parkingów.Ponieważ jestem tu pierwszy raz,mam obawy jak i gdzie zaparkujemy,tym bardziej,że wielu kierowców zakłada łańcuchy!Mi jakoś nigdy nie przyszło do głowy,żeby się w nie zaopatrzyć... Stojąc obserwuję jedną z tras,widać sporo narciarzy,a przecież tu stoi duuuuużo aut! W korku stoimy co najmniej pół godziny.Poruszamy się do przodu,ale bardzo wolno.Przyczyna?Sporo kierowców nie daje rady i blokują pozostałych.Jakiemuś Krakowianinowi puszczają nerwy,"daje na lewy" i ciśnie!Ujeżdża jakieś 10 metrów i blokuję całą drogę.W nagrodę dostaje zj... od jakiegoś Słowaka. :tongue: Na szczęście mam nowe zimówki,które spisują się znakomicie i nie mam najmniejszych problemów. Samochody parkują dosłownie wszędzie,już dobre nawet 2 km od najbliższego wyciągu!My cierpliwie podążamy w sznureczku.Nagrodą na górze jest pusty,odśnieżony i oczywiście bezpłatny parking pod 4-osobowym krzesełkiem i gondolką - trafiłem tam gdzie chciałem! Szybkie gramolenie i ruszamy pod krzesełko.Niestety jest to,czego się obawialiśmy - tłok jak cholera!Do kasy stoję jakieś 20 min.,przy okazji widzę,że chyba co najmniej 80% ludzi ma te kupony!Mają je wszyscy: Polacy,Słowacy,Czesi i kij wie kto jeszcze. Ruszamy do wyciągu,a raczej do sporej kolejki do wyciągu!Na trasie nie lepiej, też sporo narciarzy: Generalnie trzymamy się niebieskiej 13,tutaj warunki dobre.Żona się uczy,więc dla niej jest ok.Ponieważ oczekiwanie do krzesełka sporo zajmuję,próbujemy pojechać wyżej.Kolejka podobna: Jednak jakby szybciej się poruszała.Docieramy na górę,a tu dramat!Bardzo silny wiatr i na początku trasy sporo minerałów oraz sam lód!Dalej na przemian lód,muldy i czasem minerały.Do tego oczywiście tłok na trasie. Żona była zdruzgotana i chciała mnie udusić.Dało się oczywiście pojechać,ale warunki określiłbym jako trudne i tylko dla dobrych narciarzy.Mimo to Żona jakoś ją "spuczyła",w dodatku bez gleby,ale ostatni kawałek tylko się zsunęła... W tym momencie byłem,delikatnie mówiąc,zły,że nie pojechaliśmy na Sihelne,albo Rohace,wyjazd kompletna klapa! :stupid: Zjechaliśmy na dół i... nagle odmiana!Kolejki zniknęły,a ponieważ warunki na "13" fajne,to zostaliśmy i tutaj się pobawiliśmy.To "uratowało wyprawę"! Podsumowując. -Drogi białe,ale jazda bez problemów.Konieczne dobre zimówki!Jeśli nie,to obowiązkowo łańcuchy! -Śniegu na trasach mało,do tego w wielu miejscach walają się minerały. -Sporo ludzi,a co za tym idzie,trasy szybko rozryte. -Dobre warunki tylko na niebieskiej "13" -Może jak ruszą wszystkie trasy,tłok będzie mniejszy. Co do ubezpieczenia,to nawet jeśli jest w skipassie,ja wykupuję przez internet w Allianz,na jedną osobę na jeden dzień full wypas 30zł,dwie 56zł. Full wypas,to jest leczenie do 40 000 ojro dla mnie jak i dla ewentualnego poszkodowanego przeze mnie.Oprócz tego coś tam jeszcze odnośnie uszkodzonego sprzętu itp. Jedna rada!Jeśli robisz przelew,to z wyprzedzeniem,bo w wolne dni nie "wchodzi" i może być lipa!
    11 punktów
  2. Zamknięta niebieska trasa z Grani szczytów Livigno Wiatr, śnieg, a na dole mgła… „Tuż przed zjazdem” Iksy Pusto - to co lubię! Kamyczki z bliska… Niestety…codzienność w Livigno …choć miasteczko urokliwe Usypane Góry śniegu na trasie przy Hotelu Aleksander…czemu ratraki nie pracują? Czemu trasy nie otwierają? Pług na szczycie drogi gdzieś na przełęczy w Szwajcarii …dojazd do przełęczy – ekstremalna: Podsumowanie: - 5 dni jazdy w trudnych i ekstremalnych warunkach (śnieg, mgła, wiatr, brak światła), 1 dzień słoneczka, - tras od strony Terpalle otwartych 4 – warunki na nich – od dobrych do bardzo złych (kamienie, trawa), od strony Livigno ok. 7 – warunki jeszcze gorsze, - podróż autokarem z Radomia do Włoch 27 godzin, droga powrotna 25, - autokar pełen pijaków, - Hotel 2000 – porażka (śmieszne śniadania, obiado-kolacje jakieś nieporozumienie), Chodź nogi nieźle rozgrzałem i cieszę się, że pojeździłem sporo…to samo miejsce na mapach narciarskich wg mojej opinii jest byle jakie. Trasy, wyciągi, infrastruktura – słabiutkie. Miejsce raczej dla rzesz amatorów taniego alkoholu i perfum niż dla narciarzy ceniących sobie Sport, urozmaicone trasy, dobrą infrastrukturę. Nie polecam. To była moja pierwsza i ostatnia wizyta w Livigno. Pozdrawiam marboru
    5 punktów
  3. Chopok - małe uzupełnienie. Na mapce Chopoka można zobaczyć planowane nowe inwestycje na kolejny sezon - 2012/2013.Mają powstać aż dwie gondolki!Budowa już w toku: Wyjazd nowym 6-osobowym krzesłem: a dalej,w przyszłym sezonie,na szczyt gondolką.Gdyby tak w Szczyrku... :stupid: Po nartkach udaliśmy się do Tatralandii.Aquaparki i Termy to mój nowy nałóg... :biggrin: Tutaj również wejście za 5 ojro z tymi kuponami.Ludzi sporo,ale bez większego tłoku.Poza jednym basenem,woda jakaś mętna,zielonkawa.Nie wiem czy to jakiś specjalny skład,czy filtry nie nadążają... :tongue: Co ciekawe,tylko jeden basen jest w środku! Jak dla mnie,to mogłoby być tych basenów więcej,jak w Termach w Bukowinie Tatrzańskiej.Przydałoby się też więcej atrakcji "bąbelkowych".Za to jest dużo zjeżdżalni,tylko teraz w zimie dostępnych chyba 10.Ale ogólnie fajnie! :smile:
    4 punkty
  4. Cześć Po pierwsze gratuluję serdecznie. Uczenie dzieci - własnych dzieci wymaga wysiłku i poświęcenia ale sukcesy bardzo ciesza co czuje się w Twoich postach. Po drugie kolega ma fajnie dobrane normalne narty a nie jakies przykrótkie, utrudniające jazdę i postepy. Po trzecie - zwróć uwage na to o czym pisała Asiek. Ty jestes przykladem dla syna i musisz jechac idelanie pod kazdym względem bo On z Ciebie bierze przykład: - Staraj się rytm skretu dostoswać do rytmu jazdy dziecka - tak jak gigant dkla dzieci ustawia sie gestrzy tak też musisz jechac geściej z zachowaniem technicznie idealnej jazdy po łuku. Lepiej żeby to był skret slizgowy i łuk, żeby był idelany. Pozycja w skręcie powinna być porządna - wolno trudniej ale trzeba do tego przywiązywac duża wagę - a nie wykorzystywac wysunięcie narty. On tez się tak nauczy. Pamietaj. - Staraj się jechać rytmicznym skrętem prowadzonym po łuku a nie skręt-jazda w skos stoku-skręt. - Na stromszym odcinku nie dostsowałes prędkości i promienia skretu do jego mozliwości stąd kłopoty z utrzymaniem śladu. Na stromszym trzeba zawęzić skret i zwiększyć rytm. Być może Tobie to niepotrzebne ale jest to naturalna reakcja na stromszy odcinek i tak trzeba jechac żeby młodzież to zanotowała. - Staraj się pokazac mu jazde na jednaj narcie, na wprost na małym stoku z wypłaszczeniem, w skos stoku z podnoszeniem narty wewnetrznej j zewnetrznej (świetne Cwiczenie równoważne) w skręcie z podnoszeniem wewnętrznej i zmiana nogi. Zobaczysz, że szybko przestanie jexdzić tak szeroko i nie będzie stał na nartach tak sztywno. Serdecznie pozdrawiam
    2 punkty
  5. Szybki Szpindl 15-18.12.2011 Podczepię się do wątku mojego narciarskiego towarzysza. Szykowaliśmy się na ten wyjazd już dawno. Oczywiście wszystko zależało od warunków. No to jak w zeszły weekend otworzyli wszystko, to we wtorek została poczyniona rezerwacja: http://www.pensionspindl.cz/en/index.html Cena 390 kc z dobę od osoby ze śniadaniem (przy czym 7 letni Jaś mieszkał za darmochę). Jak jest śnieg to ze Św Piotra można na nartach dojechać. Polecam. Zwłaszcza, że właścicielka bardzo miła szczególnie dla dziecka. Piątek rano na Niedźwiedzia. Tak się umówiliśmy z Soczkami i z Niko130. Ja wjechałem wcześniej z Jankiem. I tu tragedia. Jak brzdąc zobaczył tą zawieruchę na górze i brak widoczności:frown::. Ja sam byłem zdezorientowany, a co tu taki maluch, który takie zjawisko widział pierwszy raz w życiu. Jeszcze telefon od Soczka, że Niedźwiedź wyłączają. No powiem wam, że ciężko było ze sparaliżowanym ze strachu dzieckiem zjechać na dół - pomimo tego, że nachylenie trasy to dla niego pikuś. Jaś wylądował w końcu zniechęcony w pensjonacie. Na Św Piotrze i Hromowce też wieje, ale trochę znośniej. Pojeździłem z Soczkami i Niko jakieś 2 h. Jazda z Niko dla takiego jak ja była jak objawienie. Wielki szacunek dla umiejętności i sprawności. Podziękowania za otwarcie nowych drzwi i wskazanie kierunku. Niesamowite tzw "oko" i skuteczność eliminowania błędów. Pomimo tego, że to były niby tylko dwie godziny jazdy - mogę powiedzieć śmiało, że to były aż dwie godziny. Dziękuję za spotkanie, za pomoc i pozdrawiam. Drugi dzień chyba jeden albo dwa razy z familią Soczków udało mi się zjechać. Później trochę z Jankiem. Później próbowałem popracować na zmianę nad siostrą i szwagrem. Oczywiście pogoda tego dnia również nas nie rozpieszczała. Full zima z wiatrem i zamiecią z niewielkimi przerwami. Niedziela rano to tak dla zaliczenia. Już po spakowaniu, wykupiliśmy po 4 zjazdy, z czego Jan zjechał raz i zrobiło mu się zimno w nogi. No ale jak się wcześniej udaje śnieżnego bałwana kulającego się w zaspach to nie ma siły, żeby w buty nie napchał sobie śniegu. Na koniec niemiła niespodzianka. Nie zwracają kasy za niewykorzystane pojedyncze zjazdy - pod tym względem cywilizacja jeszcze tu nie dotarła. Podsumowując. Ośrodek bardzo mi się podoba. Jest gdzie pojeździć. Nawet jak się stoi 10 min do krzesła to jest do przyjęcia bo długość tras to rekompensuje. Biorąc pod uwagę to, że podróż do Szpindla zajmuje mi zaledwie 7 godzin, na trzydniowy wyjazd chętnie piszę się jeszcze nieraz. Tylko, żeby pogoda była tam trochę łaskawsza. Jazdę Janka opiszę w wątku "Szkolenie maluchów". Jeszcze raz dzięki za spotkanie i wspólne nartowanie dla Niko130 i dla całej wesołej gromadki Soczków. Pozdrawiam.
    2 punkty
  6. Jestem. Wyjazd dobiegł końca. Rozpoczęcie Sezonu 2011/2012 mam za sobą. Ponieważ jestem nieco zmęczony…krótka fotorelacja. Pierwszy dzień powitał mnie Słoneczkiem, Widok na Archaiczne krzesło na Mottolino Ala Goryczkowa… Szczyt Czarnej Widok na Carosello, na której spędziłem tylko jeden dzień w fatalnych warunkach pogodowych Dojazdówka do Czerwonej na Mottolino pod Gondolą – widok z Baru Jak widać równy tydzień temu ludzi było masa popołudniu Czarna z dołu. Tu królowały muldy i oblodzenia, na których leżało mnóstwo ludzi …cała jej okazałość – głównie tu jeździłem: Poza trasami Kamieni cała masa i mało śniegu
    2 punkty
  7. Po przejechaniu ok.1600 km jesteśmy w Tignes.Pogoda która nas przywitała śmiało można nazwać zimową:redface:Mieszkamy w dzielnicy Val Clarert,do kreta i szybkich krzesełek mamy ok 40m.Pierwsze trzy dni jazdy to Tignes w obfitych opadach śniegu co skutecznie ograniczało widoczność,co do oznaczenia i przygotowania stoków nie mam się do czego doczepić.Codziennie jazda od 9 do 16 z przerwami na obiad i małe co nieco:tongue:O godzinie 18 trzy minutowa podróż skibusem do La-Lac w której znajduje się kompleks spa i tu pytanie mojej żonki,czy my aby na pewno jesteśmy we Francji :eek: Hiszpanie dosłownie zdominowali całe Espace Killy od Tignes do Val d isere,70 procent turystów to przybysze z półwyspu iberyjskiego my jesteśmy drugą nacją,potem Anglicy,włosi ,francuzi .Po trzech dniach obfitych opadów czas na nagrodę,następne dni budzi nas słoneczko i bezchmurne niebo,więc decyzja zapada kierunek Val d isere.Trasy przygotowane wzorcowo,temp -5,bezwietrznie :smile:Podsumowując:wyjazd udany,żonka zadowolona po wcześniejszym nie do końca zaakceptowaniu Francji jest nią zachwycona,co również mi też jest na rękę bo lubię tę część alp,pomimo odległości :biggrin:
    1 punkt
  8. Czas wreszcie otworzyć i ten wątek! Rohace Spalena DolinaJak tylko zobaczyłem,że Rohace ruszają w całości,musiałem tam pojechać!Wyjechałem z B-B ok 7.30 z założeniem,że będę trochę po 9-ej.Jakże się myliłem!B-B - Żywiec 15min,to naprawdę dobry wynik,dale też szło,do okolic Korbielowa.Tam zaczęła się gołoledź... Trudno,trza troch wolniej.Miałem nadzieję,że po przekroczeniu granicy będzie lepiej,a tu Zonk!Tutaj jeszcze gorzej!40km/h to już niemal szaleństwo!O jakimkolwiek hamowaniu można zapomnieć,pozostało liczyć,że nikt się nie "wrąbie".Dla przykładu:hamuję z prędkości 20km/h i mam co najmniej 100m do wystającego na jezdnię auta... nie ma szans!Dobrze,że kierowca,jadący z przeciwka,zrobił trochu miejsca,bo znów musiałbym poprawiać zderzak!Ile on już przeszedł... :wink:Najlepiej sytuację obrazuje zabawa dzieci - ślizganie się na butach przez drogę... :eek: Jeden wielki dramat!!!Dopiero po kilku wiochach jest lepiej i można zasuwać.Całą droga zajmuję dobre 3,5 godziny!Ale w końcu jestem!Samochodów niewiele i ten widok: Rezygnuję z całodziennego karnetu,bo i tak pewnie nie dam rady,biorę 4 godziny,12 ojro i jazda na wyciąg.Co działało?Działał główny orczyk na dole i krzesełko.Nie działał mały orczyk na dole,oraz ten na górze.Otwarta była cała główna trasa,ta po lewo (patrząc z krzesła) dopiero była robiona przez ratraki.Klimaty całkiem zimowe i nawet tu dosypało naturalnego śniegu!Podczas jazdy również dosypywało. :applause: Jak trasy?Warunki i przygotowanie na -4.Całkiem twardo i fajnie,ale też trochę nierówności.Zwłaszcza zaskakiwały te przy dojeździe do krzesełka - tylko jedna strona nadawała się do jazdy.Jednak już przy drugim przejeździe nie ma kłopotu.Kondycję mam jeszcze kiepską,więc częste przerwy wykorzystuję na robienie zdjęć w tym ślicznym miejscu: Korzystam również podczas odpoczynku na krzesełku,które dość długo jedzie do góry: Wypatruję ładnej pogody,która czai się za górami,ale na Spaleną Dolinę nie dociera:Oczywiście z czasem stromy odcinek trasy robi się mało ciekawy,trzeba powalczyć,ale mimo to jest dobrze!Po którymś tam przejeździe zaczynam tracić siły,normalnie nogi się nie słuchają... :stupid: Mój czas też się kończy,więc jazda na dół ( z wielkim bólem nóg :biggrin: ).Wyjeździłem się wreszcie jak należy,teraz jestem wyrąbany jak koń po westernie i jest mi z tym dobrze!Dzień zdecydowanie udany! :Warto jeszcze dodać,że ludzi bardzo mało,krzesła puste jeździły,na trasie również luźno,co z resztą widać na zdjęciach.Oby tak zawsze! :smile: Podobno na Chopoku tłok,więc ja zachęcam do Spalonej Doliny,jest super!Jeszcze wspomną o kuponach w "Newsweek-u".Andy puścił info już w innym wątku... Są tam kupony na karnety na całodzienną jazdę za 5 ojro na Chopok i Tatrzańską Łomnicę.Ale to nie wszystko!Po odwiedzeniu tych miejsc za kolejne 5 ojro możemy spędzić dzień w "Tatralandii"!!!Ja kupiłe 5 szt.... :biggrin: Jeszcze muszę poczytać regulamin,ile mogę wykorzystać... : Jak nie,będzie wypad z przyjaciółmi!Jeszcze trochę o drodze.Otóż jak wracałem,drogi już podmarzały,tak więc jutro może być powtórka z rozrywki i przerąbana gołoledź!Andy,jak coś,to za tydzień (może być niedziela) możemy się zgadać!Może być Chopok czy Tatrzańska Łomnica - ani tu ani tam nie byłem,więc chętnie pojadę,nawet bez tych kuponów. :wink: Wielki dzięks za info!!!!!!!
    1 punkt
  9. Byłem tam już 2 razy a wyczaił ją Aklim ośrodek bardzo sympatyczny i co najlepsze jest tam fajna knajpka z dobrym jedzeniem, czego na Sihelnym brakuje. Trasy raczej niebieskie nie tak jak na mapie narysowane tylko jakieś 200 m u góry jest czerwone. Pozdrawiam
    1 punkt
  10. Półtora dnia lampy, cztery i pół dnia snieżycy i wiatru. Było super !!! Pozdr Wojtek
    1 punkt
  11. Ponizej kilka amatorskich zdjęc. Na poczatek ładna pogoda - mało sniegu potem "brzydka" pogoda - dużo śniegu.
    1 punkt
  12. Maciek na Rochace nie było lepiej ludzi ful, wiatr, śnieg, muldy po godzinie jazdy i jeszcze rozstawiony slalom równoległy, więc nic nie straciłeś, natomiast na Sihelnym warunki idealne były i zero ludzi kumpel się tam wczoraj bujał. Pozdrawiam
    1 punkt
  13. Maciek, relacja z Chłopoka doskonała...reporter TVN24 nie zrobiłby lepszej :happy:
    1 punkt
  14. Najbardziej dziwią mnie te kamienie :eek: ,myślałem,że takie rzeczy w Alpach się nie zdarzają. Tak poza tym fajna relacja i piękne widoki! :smile:
    1 punkt
  15. Masz racje.Leczenie na Słowacji jest bezpłatne . /dla Polaków karta z NFZ/.
    1 punkt
  16. Oglądałem film na skitime. W temacie tego forum nie widziałem , żadnych opinii do filmików dzieci, więc zrezygnowalem. Przyznam , że tak jak Mitek uwagi głownie miałem do Ciebie. Kiedy uczymy dziecko"zakładając mu ślad" musimy być zawsze w tym samym luku a dziecko jechać po tym samym śladzie. Jest to trudno realizować , bo prowadzący ma zawsze wiekszą prędkość (nie robi błędów). Dlatego jazda nie może być dluga (3-4 łuki). Na filmie Jasiu stresuje się , bo otrzymał zadanie "jedź za mną". A jak tu jechać 2-3 minuty za ojcem. Zobacz jak kombinował, skracal dystans, a Ty ciągle mu uciekałeś. Tak jak Mitek zauważył ,źle wybierasz tor jazdy. To ma być długi ciągly łuk. Wbijać trzeba dziecku do głowy, że jazda to: WOLNO WOLNO WOLNO a potem SZYBKO SZYBKO. W tym mamy oczywiście jazdę w trawersie i w linii spadku. Przekonaj go ,że zawsze będzie bezpieczny w trawersie. Jasiu musi najpierw oswoic sie z przyspieszeniem jakie daje jazda w linii spadku. Jak to opanuje zrobi natychmiastowe postępy. Warto poświęcić czas na jazdę skrętem dostokowym (każesz mu jechać w linii spadku , niech liczy do 1,2,3,.......i np na 8 SKRET. dlugi spokojny). W linii spadku nogi wąsko (szer. barków). Wejscie do skrętu może być z poszerzenia , ale na bardzo krótko, potem nogi wężej. Potem przechodzisz do 2,3-5 skrętów łączonych. Nie zdąży nabrać prędkosci, a już sie zatrzymuje. Dzieci najczęsciej nie maja dopasowanych butów i w dużym rozkroku (szeroko narty) narty układaja się całkowicie płasko. Spróbuj tak pojechać a będziesz wiedział jak cięzko jest dziecku cokolwiek wykonać. Szerokość ma być taka z jaką chodzi, biega - to jest normalne. Dopiero jak dziecko będzie mialo opanowane wprowadzanie nart w dlugi luk i wytrzymanie psychiczne narastającej prędkości i nawyk spokojnego wchodzenia w trawers , możesz jechać przed nim. A jesli ma zjeżdzać tak jak na filmie to jedz za nim i umówionym kodem słownym (lewa, ....ręka.,noga)poprawiaj sylwetkę , ruch.
    1 punkt
  17. Nie da się podać konkretnych modeli - to nie narty. Buty różnią się szerokością skorupy, proporcjami tej szerokości pomiędzy przodem stopy a piętą, szerokością miejsca na piętę i jego kształtem, wysokością miejsca na podbicie, objętością cholewki i całego buta, pochyleniem cholewki do przodu i możliwością tego pochylenia na boki. Za dużo zmiennych. Poczytj więcej o doborze butów - wyszukiwarka pomoże. Wejdź do dobrze zaopatrzonego sklepu i mierz wszystko co mają pomiędzy flex 80 a 100.Pół numeru wyżej i niżej, niż wychodzi z pomiaru stopy - firmy czasami inaczej robią połówki. Porównuj odczucia.Nie wybierz zbyt dużego czy obszernego. Im więcej przymierzania, tym większa szansa, że dobrze wybierzesz. Powodzenia.
    1 punkt
  18. No właśnie nie wiem, jak rozwiązać kwestię podróży. Zobaczy się. Na razie cały czas biję się z myślami, czy robić rezerwację czy czekać na decyzję "last minute" na kilka dni przed. Biorąc pod uwagę piękną wiosnę tej zimy, boję się, co będzie w marcu... Dyskusja ucichła, więc tu pewnie pomocy więcej nie znajdę, ale dziękuję za to, co dotychczas napisaliście - to już sporo! gliderbb, poszło na PW.
    1 punkt
  19. Małe doprecyzowanie co do ośrodka Zagroń w Istebnej. Według informacji, które uzyskałem wczoraj przez telefon, działa jedynie orczyk. Kanapa ruszy "na Święta, jeśli warunki pozwolą".
    1 punkt
  20. Cześć Troszke przeedytowałem posta. Byc może własnie dlatego efekt jest troszkę sztuczny bo o nich myslisz. Pamietasz początek "Wejścia smoka" jak bruce mówi do ucznia: "fEeel!" . Przeedytowałem dlatego bo chodzi o ręce z przodu w tej chwili i syn bardzo fajnie to łapie a pewnej swobody nabierze z czasem. Chodzi o to żeby nabrał swobody i zaczął lepiej balansowac ciałem. Ta szeroka pozycja wynika z faktu iż musi jeszcze mieć duża podstawę a przy takich zabawach szybko nabierze pewności. Trzymajcie sie. Zazdroswzczę, że juz jeździcie. Pozdro
    1 punkt
  21. Dzisiaj muszę się odgruzować w robocie, wieczorem coś napiszę i wstawie foty. W Les Meniuers raczej kiepsko,w ogole ponizej 1800 m była kicha. Poza VT nie jezdziłem - nie było sensu i pogody. Silne opady sniegu i wiatr. Średnio dziennie ok. kilkanaście/kilkadziesiat cm puchu. Nie do końca radzili sobie z ta iloscią śniegu chociaż jezdzili ratrakami po nocy. Wiekszy problem to b. duzy wiatr. Po ostatnich kilku wyjazdach gdzie miałem tylko słońce i betonowy śnieg jazda w świerzym sniegu i puchu dała mi super kopa. Pozdr WK
    1 punkt
  22. Ach te moje ręce. Niko stale mi powtarzał. Niby stale o nich myślę. A tu dalej ręce swoje jakby mnie nie słuchały. Jazda na jednej narcie to też i dla mnie jest dobre ćwiczenie - to jest najlepszy sposób na wszelkie bolączki związane z układem. Dziękuję za cenne wskazówki. Pozdrawiam.
    1 punkt
  23. Maks też jeszcze szeroko jeździ, ale faktycznie mało używa pługu do wyhamowania. Teraz sobie zdałam z tego sprawę. W tym sezonie jeszcze nie miał okazji pojeździć i nie wiemy jak mu pójdzie. Najpierw trzeba nabyć nowe buty :eek: dlaczego im tak szybko te stopy rosną : :wink: jak tak dalej pójdzie to jeszcze trochę i będzie w moich śmigał. Ale do rzeczy: przy jeździe z dzieckiem jest ważna jedna kwestia, niby oczywista, a czasem nam umyka. Otóż dziecko bierze z nas totalnie przykład, tak jak z tym skrętem, o którym piszesz, ale nie tylko to: prędkość, pozycja, różne nawyki, itd. Dlatego jak chcemy przekazać prawidłowe zachowania to najważniejsze, aby samemu je przestrzegać i bardzo się pilnować. To jest pewne.
    1 punkt
  24. Dalsze postępy Pomimo fatalnej pogody, która ewidentnie zniechęcała dziecko do jazdy, coś tam pojeździliśmy w Szpindlerowym Młynie. Najważniejsze, że Janek został "odpłużony". Jedzie jeszcze szerokim śladem, ale nie hamuje pługiem tylko wytraca prędkość skrętem. Jest jeszcze jedna dobra cecha uważam. Jedzie bardzo posłusznie moim śladem i skręca tylko wtedy gdy ja to robię. Na stromym odcinku jakoś tak mi pasowało żeby on skręcił a ja nie. Mówię "zwrot" a ten jedzie. Czemu nie skręcasz? - bo ty nie skręciłeś.:eek:. Mam nadzieję, że we Włoszech będzie pogoda to Jaś będzie miał tyle radości i ochoty na jeżdżenie co na Pitztalu. Podpadł cioci chrzestnej. Jak chciałem nakręcić film to mówię, że będzie jechał za ciocią a ja nakręcę. Nie bo ciocia jeździ kiepsko:rolleyes:: No to szwagier po raz pierwszy w życiu kręcił w czasie jazdy i nawet mu wyszło. Materiał dowodowy: [video=youtube;C3QHsULJcn0] Pozdrawiam. PS Tak jak wcześniej pisałem. Najbardziej lubi najłatwiejszy element jazdy na nartach. Dojazd do wyciągu ja trzeba jechać na krechę, żeby mieć prędkość.
    1 punkt
  25. Niestety - to nie ja imprezowałem z Chłopakami z Radomia. Byłem z grupą kielecką zakwaterowany w Trepalle i żadko bywałem w samym miasteczku. Z internetu skorzystałem raz z telefonu kolegi.
    1 punkt
  26. Właśnie dlatego, że jeszcze duuużo mi brakuje, a patrząc na wklejone filmiki jeszcze bardziej to sobie uświadamiam Zwyczajnie nie jestem pewna czy uda się tak bardzo poprawić swoją technikę, a dwa: nie wiem czy mi starczy determinacji : jestem osobą dość ambitną i kiedy mi nie wychodzi, w przeciwieństwie do innych, odpuszczam. Choć jak mi przejdzie "nerw" to wracam do pracy :wink: Czasem im bardziej się staram tym więcej błędów popełniam - takie mam wrażenie. Szybkość dobra (mąż potwierdził) i technika znośna kiedy stok dobrze przygotowany, niestety kiedy stok już mocno rozjeżdżony i pojawiają się muldy zaczynają się kłopoty. Włącza się mi tryb "robota", jak to nazywam, czyli mimowolnie używam całego ciała przy skrętach - nie potrafię tego fachowo nazwać. W każdym razie to jakby pozostałości po mojej nauce z pierwszego sezonu. Szczególnie usilnie to staram się wyeliminować, bo okrutnie mnie drażni, ale na razie jeszcze się pojawia w trudniejszych warunkach :frown:: Przykład miałam teraz w Soelden - kiedy stok w dobrym stanie to i moja jazda płynna i dynamiczna, a kiedy pokazały się na innej trasie muldy to już było dużo gorzej. Nawet sama patrzeć nie mogę na ten drugi filmik :redface: Muszę to koniecznie poprawić, to na chwilę obecną mój punkt docelowy, a potem się zobaczy co z kolejnym celem.
    1 punkt
  27. Faktycznie w sobotę na początku Medviedin był zamknięty ale w połowie dnia otworzyli, ale całą sobotę poświeciłem na poznawaniu tras na sw.Piotrze i Hromowce. W niedziele Medviedin był otwarty wiec od rana z żoną korzystaliśmy w tego własnie ośrodka. Na samej górze mocno wiało i widoczność tez ograniczona ale było ok. Z trasami Miedviedina sie zapoznalismy co przyda sie przed wyjazdem w czasie ferii z noclegiem w Hornych Misećkach. ps. niebieska 13b na końcu łączy sie z czerwoną 12a którą dojeżdza sie do dolnego wyciągu. Niebieska spodobała sie żonie, ale trzeba miec kijki bo jest jedno takie wypłaszczenie że trzeba dobrze sie namachać Ogólnie z pierwszego pobytu w Szpindlerowym jestesmy bardzo zadowoleni. lokiec3 to przez weekend mieszkalismy za ścianą ....my bylismy z żoną w pensjonacie U Komarku,te dwa budynki są ze sobą połączone. Szkoda że wcześniej nie wiedzialem,tez bym poprosił Niko130 zeby "rzucił okiem" na moje poczynania na stoku....może innym razem. pzdr
    1 punkt
  28. Witaj. W kwestii zakupu/dobrania butów w Poznaniu to gorąco polecam Pana Piotra ze Ski Team-u przy Bułgarskiej...oceni stopę, doradzi... choć ekipa z Giełdy Narciarskiej to też doskonali fachowcy... sam buty kupiłem właśnie u Nich... zresztą nie tylko buty:smile: Radziłbym jednak skorzystać z Ich pomocy w godzinach mniejszego natężenia ruchu, tj. w godzinach okołopołudniowych dnia powszedniego... w weekendy mają mnóśtwo klientów i mogą nie zająć się Tobą jakbyś sobie tego życzył (zresztą jak wszędzie):happy: Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
    1 punkt
  29. Dodam jeszcze, że w Szpindlu jeździliśmy w czasie obfitych opadów śniegu. Podłoże było różnego typu. Od miękkiego świeżego puchu do pospychanych górek i miejscami lód i bryły. nartę wyprowadzić z równowagi jest w stanie tylko narciarz, bo podłoże nie robi na niej wrażenia. Zostaje u mnie na dłużej. Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. testowalem wszystkie modele które podałęś volkla sobie daruj ten cały psi to jakaś kpina jest te Fischery są całkiem całkiem. jeżeli miał bym wybierać z tych 3 nart które podałęś to wybrał bym head'a ale weź pod uwagę też to ze dynastar i rossignol tez mają w swojej ofercie super narty konkurencyjne cenowo a w dodatku mające zbliżone parametry
    1 punkt
  31. To co prawda nie jest inwestycja, raczej mrzonka aczkolwiek nie pozbawiona sensu. Myślę, że niektórym z was się spodoba: Dość spory ośrodek narciarski zaplanowany na górze Kurasówka (1040 m.n.p.m.), około 10 km na wschód od Białki Tatrzańskiej. >>> MAPA <<< Jest to tylko koncepcja, ale ma spore szanse na realizację. Trzeba tylko znaleźć "głupiego", który wyłoży na to pieniądze. Teren jak najbardziej nadaje się na budowę stacji narciarskiej, nie jest póki co przyblokowany naturą 2000, ponieważ w większości są tam rzadkie lasy, które dawno temu zostały mocno przerzedzone pod pastwiska. Warunki terenowe umożliwiają poprowadzenie niebieskich tras o długości nawet 2,2 km, oraz kilka kilometrowych czerwonych. Idąc przykładem Białki, ma to szansę stać się czołową stacją narciarską w PL (no chyba, że szczyrk i pilsko w końcu stanie na nogi). Być może kiedyś zjedziemy z Kurasówki, zachwycając się pięknym widokiem na tatry: FOTO -> http://static.panoramio.com/photos/original/39434564.jpg Życzę tego Wam i sobie na zbliżające się święta.
    1 punkt
  32. Soszów planuje start http://www.soszow.pl/news,news,id,44.html Dziś na Białym Krzyżu warunki spoko przez 15 zjazdów prawie zero kolejki potem już sporo ludzi
    1 punkt
  33. Najważniejsze że wróciłeś cało :wink:wszak cały sezon przed nami
    1 punkt
  34. Autor w trakcie małego Freeraidziku obok głównego miejsca nartowania …a tu bez autora po całej szerokości tego miejsca: Takich miejsc było niestety olbrzymia ilość… Tędy kończyłem jazdę – mieszkałem w Hotelu 2000 w Trepalle „Podziemne” wejście do Gondoli, która wywoziła na Costaccia 2328m npm Po wyjściu z niej… Jeszcze tylko krzesełko i jestem na szczycie …widok na zamknięte środkowe trasy w Livigno Słoneczko nie oświetlało bezpośrednio tras zjazdowych…
    1 punkt
  35. byłem, zjechałem ( 7km) , szału nie ma - za długie płaskie fragmenty, strome za wąskie przez co "zmuldzone" - wolę Sylwestra. Ale Kronplatz mimo braku naturalnego śniegu przygotowany perfekcyjnie. ps jeżeli wybieracie się do Włoch tankujcie w Austrii - w Brunico na stacji Shella na przeciwko spara olej/benzyna: 1.732 i 1.723 euro pozdr,
    1 punkt
  36. Witam Poczytaj tutajhttp://www.skionline.pl/forum/showthread.php/14469-Flex - szczególnie uwagi Niko i Jarka. Myślę, że potrzebujesz butów o podobnym flexie jak autor tego zapytania. Reszta jak w odpowiedzi Zioma - do sklepu i mierzyć:smile: Pozdrawiam Mirek
    1 punkt
  37. widzę, że nikt nie potrafi Ci pomóc, pomimo, że napisałeś bardzo dużo informacji to jednak jest zbyt mało, żeby konkretnie Ci dobrać sprzęt o odpowadających parametrach. Moim zdaniem powinieneś określić się czy jesteś ambitny? czy będziesz sporo jeździł, czy pstęp w jeździe robisz? jak długo jeździsz i jak sobie radzisz na stoku, jakim stylem - weźmiesz buty o większej twardości jeżeli będziesz chciał jeździć bardziej dynamicznie, sportowo. prawda jest taka, że nikt za Ciebie nie wybierze butów, nie ma tak łatwo. Moja rada to w sklepach przymierzać obówie wielu producentów, o różnym flexie - zblizonym. Wtedy będziesz w stanie podpasować pod siebie buta. Co do zakupu to tak jak napisałeś, po sezonie slepowym i najlepiej upatrzonego wcześniej buta kupić przez sieć. pozdro
    1 punkt
  38. Fot.5 Fot.6 Fot.7 Fot.8 Fot.9C.d. Fot.5 i 6 dalej ukazują pogłebiającą sie rotację.Widać też wyrażnie jak spogląda pod nogi. Fot.7 i 8 wstawilem , aby zwrócic uwagę , ze dla swoich dzieci (kiedy jeszcze "daja sie prowadzić" jesteśmy wzorem do nasladowania. Często to widzi sie na stokach. Jeśli więc jesteśmy świadomi swoich błędów to równoczesnie eliminujmy je u siebie i u dziecka. Dzieci które jeżdżą zawodniczo nie powinny jeździć razem (jedno za drugim). Fot.9 Jak ładnie wygląda na tym zdjęciu Marcinek Andego-W.Mitku, nie pomyliłem się (napisalem : "trochę jazdy dziewczynki")chciałem podkreślić przemianę jaka nastąpiła z sezonu na sezon. Nie można porównywać pracy rąk u obu chłopców. Inne znaczenie ma u Kacperiona inne u Łukasza. Spodziewam się , ze to już dojrzały narciarz (13lat) dużo lepiej jeżdżący od 10 letniego Łukasza.
    1 punkt
  39. No to tu masz dla porównania mojego: Jak miał 9 lat: [video=youtube;inOcCF8n2fc] index=29&feature=plcp I jak maił 10 lat: [video=youtube;-iTTxE-vEwU] e=plcp Teraz ma 13 ale nie mam nic świeżego.
    1 punkt
  40. Cześć Poprzednie filmiki Kacperiona wstawialem a to z ostatniego Pucharu SF. Dokładnie w 9 urodziny: Pozdro
    1 punkt
  41. Panowie dla rozluźnienia przedstawię postępy mojego najmłodszego :wink: Narty założył w wieku 3 lat, teraz ma 10 [video=youtube;D0mBFfAMJPY] [video=youtube;RkeA1OavzrI] [video=youtube;GhXr5sXSWLk] [video=youtube;PgxvjcMLBpo]
    1 punkt
  42. Jeszcze trochę fotek http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?do=member&catid=member&imageuser=11170
    1 punkt
  43. pierwsze naśnieżanie za nami. czekamy na sprzyjającą pogodę. A tak wyglądało to dzisiaj.
    1 punkt
  44. Jesteś pewien,że trafiłeś do Livigno?Może jesteś w Szczyrku... :wink: :tongue: Oby dale tylko lepiej!Miłych szusów! :smile:
    1 punkt
  45. Tu nie ma reguły. Wszystko zależy od pogody/temperatury. Oczywiście marzec to tendencja do cieplejszych słonecznych dni, oraz wysoki sezon. Kronplatz ma ta wadę, że jest to jedna duża góra, ale wokół niej kilka miast i wszyscy z tych miast walą na tą jedną górę. W sezonie przy ładnej pogodzie jest tam mnóstwo ludzi. Jeśli zrobi się nieco cieplej to na bank po południu zjazdy do dolnych stacji gondolek będą "rozjechane" na maksa.
    1 punkt
  46. Rusin-ski.Dziś odwiedziłem z Żonką mekkę narciarzy rekreacyjnych - Rusin-ski.Wczesne wstawanie nie jest moją mocną stroną (cecha charakterystyczna narciarzy rekreacyjnych),to też na miejsce dotarliśmy chyba po 9-ej.Droga przebiegła bez żadnych problemów,wszędzie pusto!To ciekawe,ale jadąc w sobotę traciłem czas w korkach,a w niedzielę totalne pustki!Oby tak częściej! :applause:Gramolenie nie zajęło wiele,udało mi się odkupić od jakiegoś gościa karnet do 15-ej w cenie 3-godzinnego.Szkoda,że tylko jeden.Drugi dokupiłem na właśnie 3 godziny.No to jazda! Pierwszy szus i jest twardo!Baaardzo twardo!Normalnie beton!Dla mnie może być,gdyby nie nieco słabo przygotowany stok - tu i ówdzie były różne pułapki.Może przy takiej pokrywie śnieżnej lepiej się tego nie dało zrobić,a może brakło "serca do pracy". : Ale tragedii nie ma.Frekwencja na stoku też umiarkowana,żadnego czekania do wyciągu,czy też tłoku na stoku.Dostrzegam jednego z Forumowiczów - "smiths23" - i nawet fotkę mu zrobiłem :wink: : Ucinamy sobie pogawędkę przy górnej stacji krzesełka.W jej trakcie Żona dostrzega kolejnego gościa z naklejkami "skionline.pl",który nam się przyglądnął.Niedługo po tym odnajdujemy się,to "Hucu" śmiga wraz z ekipą.Trochę byłem zaskoczony,bo przed wyjazdem nie widziałem wpisu na Forum. :wink: I znów pogawędka.Dowiaduję się m.in.,że w Białce kupa ludzi...Jeszcze później się widzimy,bo my z Żonką poruszamy się nieco wolniej,ale ta nawet się rozkręca. "Smiths23" znika,a "Hucu" z ekipą udaje się na obiadek.Ponieważ my mamy jedną kartę 3 godzinną,przerwę robimy później,trza nawijać! :biggrin: Zaczyna mocniej wiać,mi to nie przeszkadza,ale gorzej z Żoną... Nic to,idziemy zjeść i od razu zasuwamy na... termy!!! :Obiadek,o czym wart wspomnieć,dużo tańszy niż w Białce!Jeszcze dojrzałem inny czynny stok,ale nie wiem co to: No i właśnie,termy... jakiś mój nowy nałóg!Za niedługo będzie 5 zjazdów i cały dzień w termach. :biggrin: Że przytoczę dzień dzisiejszy:na narty 3 godziny,na termy 4,5 godz... :tongue: Tym razem zawitaliśmy do Bukowiny.Pierwsze wrażenie super!To zdecydowanie większy obiekt,niż ten w Białce i do tego tańszy!Nie ma też takiego tłoku.Jedynie co nas trochę dziwiło,to temperatura wewnątrz - trochu zimno! : Później jakby podnieśli temperaturę.Poza tym w niektórych basenach trochę za zimna ta woda,ale to może moje fanaberie... :wink:To też był taki test przed Świętami,bo właśnie tam,tj. Rusin i Termy w Bukowinie,zamierzamy je spędzić. :smile:"Smiths23" i "Hucu",dzięki za miłe spotkanie!!! Miło było poznać. :smile:A tu jeszcze fotka;prawie nas "smiths23" dogonił:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...