Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. hupon

    hupon

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      718


  2. tankowiec

    tankowiec

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      755


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      1 824


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.12.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam. Może pokrótce opiszę okolice Małego Skrzycznego. Gdzie po wiosennych opadach świetnie się bawiłem. Na Małe Skrzyczne wyjeżdżamy wyciągami z np. Czyrnej lub Soliska. Następnie kierujemy się zielonym szlakiem w kierunku Malinowskich Skałek. Opis przeprowadzę na podstawie mapki poglądowej SON-u (wiem trochę biednie). Wariant nr. 1 Można zacząć już dość blisko szczytu kierujemy się ciągle wzdłuż hali Skrzyczeńskiej w kierunku Soliska. Jedną z trudności jest to że zjeżdżamy do dość głębokiego i bardzo stromego parowu. Następnie poruszając się wzdłuż potoku dojeżdżamy do drogi i tamtędy już do SON-u. Wariant nr. 2. Kierujemy się szklakiem zielonym następnie po 0k 500 m będziemy mieć dosyć dużą polanę po zniszczonym lesie. Tak jak samo kierujemy się w kierunku Soliska ale gdy dojeżdżamy do lini lasu odbijamy trochę bardziej w lewo. Dzięki czemu omijamy ten parów z poprzedniego wariantu. Jadąc przez w miarę "szeroki" las bez problemu dojeżdżamy do drogi która zaprowadzi na z powrotem do SON-u. A i jeszcze jedno w obu wariantach trzeba będzie na samym końcu dojazdu do drogi przeprawić się przez potok. Na szczęście w górnym biegu jest on wąski i płytki.Wariant nr.3. wymaga najmniej "kombinowania". Wyjeżdżamy na samą górę i przy górnej stacji wyciągu wskakujemy w las. Góra to świerkowy młodnik więc trochę trzeba się pomęczyć. Natomiast dół to w miarę "szeroki" las bukowy. Jazdę kończymy mniej więcej połowie drogi skąd jest ok. 5-10 min. do SON-u.W 1 i 2 wariancie wyjazd wyciągami i zjazd do SON-u zajmuję ok. 1 h. W 3 wariancie można jeździć "ile fabryka da". pzdr
    5 punktów
  2. Byłem w niedzielę w Zwardoniu (22 grudnia), było nieźle, ale dzisiaj, ani w najbliższych dniach już bym się tam nie wybrał. U góry i w kilku miejscach zaczęły pojawiać się "minerały", a od niedzieli jeszcze się ociepliło i ubyło śniegu. Wczoraj byłem w Cienkowie (od 8-ej do 10-ej), pierwsze ślizgi po twardym, ale od 9-ej już miękko. Trochę dziwny jest mój początek sezonu - od zeszłego wtorku byłem cztery razy na nartach: Zagroń, Złoty Groń, Zwardoń i Cienków; co mi się w poprzednich sezonach nie zdarzało, czekałem raczej na dużą ilość śniegu. Ale boję się, że najbliższy wypad na narty na okoliczne górki (ze względu na pogodę) będzie możliwy dopiero za parę tygodni. Kilka zdjęć sprzed kilku dni:
    5 punktów
  3. Na portalu beskidzka24.pl jest ciekawy artykuł o wykonanych, niedokończonych i przyszłych inwestycjach w COS na zboczach Skrzycznego. http://www.beskidzka24.pl/artykul,szybkie_kanapy_i_szczyrkowskie_ploty,17298.html poniżej tekst artykułu z portalu beskidzka24.pl
    4 punkty
  4. Spóźnione Wesołych Świąt dla wszystkich i pomyślności w Nowym Roku. Niech sezon będzie długiiiiiiiiii :biggrin:
    4 punkty
  5. Zdrowych spokojnych i wesołych! niech każdy znajdzie dla siebie chwilkę czasu! którego na co dzień tak brakuje. Merry Christmas!
    3 punkty
  6. Wesołych Świąt, Mikołaj i tak dojedzie mimo że śniegu brak, a tak do tych świat trenował
    3 punkty
  7. W niektórych krajach na Świecie, do dzisiaj by pojeździć na nartach...trzeba sobie je samemu zrobić :eek: Poniżej filmik, na którym w warunkach polowych wyrabia się deski. Dosłownie deski. Zwróćcie uwagę na wiązadła i buty narciarskie...a potem na technikę jazdy i tereny narciarskie. Jak patrzę na takie rzeczy, to...zwyczajnie podziwiam takich ludzi. Za kunszt, za kultywowanie tradycji...zazdroszczę życia bliskiego natury. Oto mongolska tradycja wyrabiania nart: [video=youtube;QDY-aUru_bs]
    2 punkty
  8. Sporo zamieszania z tym nazewnictwem - ten portal też nie ułatwia ;-) Na przełęczy między Karyntią a Krajem Salzburskim, czyli na Katchberghöhe jest miejscowość turystyczna o nazwie Katschberg i ośrodek o tej samej nazwie, zwany także Katschi Nad dwoma stronami przełęczy są 2 skupiska wyciągów - wokół gór Tschaneck i Aineck - całość tworzy oczywiście jeden ośrodek, i nie ma osobno Katschberga i Ainecka... ? http://www.katschi.at/panoramic-map-winter.html Katschberg bardzo lubię, chętnie wracam - 70 km tras, ale solidnie policzone Skala przewyższeń robi większe wrażenie po stronie Ainecka, ale na Tschanecku też mi się podoba. Co prawda przy krzesełkach czasem bywa bardziej tłoczno, za to na końcu po lewej, przy orczykach zawsze dobrze. To że nie wszyscy umieją jeździć na orczykach... a niech tam, to w sumie dobrze *** Skoro mieszkacie koło Hochrindl, to w pobliżu oczywiście Turracher, i BKK obowiązkowo, ew. Gerlitzen ...na Katschi macie jednak trochę dalej. BKK macie blisko - ośrodek co prawda już trochę muzealny jak chodzi o infrastrukturę, pogoda raczej nie rozpieszcza tej doliny opadami (choć to nie reguła); ale z drugiej strony - rozległy, z dużym potencjałem, z tego co widzę, cały jest naśnieżony i otwarty w tej chwili, i jest 1 nowe krzesło w rejonie St. Oswald (nowa trasa itp.). Jak jeszcze postawią parę nowych, a w całej Karyntii kilkanaście - to chętnie powrócę w te sympatyczne, kameralne rejony
    2 punkty
  9. Zycze Wam Zdrowych i Wesolych Swiat spedzonych w rodzinnym gronie.A tym ktorzy tego szczescia nie maja i swieta spedzaja z dala od Najblizszych,w pracy ,na sluzbie,na dyzurze itp, przede wszystkim zycze Swiat spokojnych.
    2 punkty
  10. myślę, że spokojnie można to ogarnąć za 1000 zł, pod warunkiem, że zrobicie to w podobnym stylu jak Ci goście: [video=vimeo;42637910]
    2 punkty
  11. daj spokój i tak właśnie Twój post mnie najbardziej skłania ku tym nartom...
    1 punkt
  12. Popatrz na ICM Jeleśnia, z czwartku na piątek zacznie spadać temperatura, wiatr osłabnie i pojawi się mały opad. Szykuj łopaty, spływ na Pilsku.
    1 punkt
  13. To w Szczyrku myślę że Biały Krzyż da radę, w przypadku oczywiście gdyby prognozy się sprawdziły, a w Wiśle może Sarajewo przy Cieńkowie? Ale niech się jeszcze inni wypowiedzą
    1 punkt
  14. Bierz tą narte ,narta do wszystkiego,prawie
    1 punkt
  15. No to po co pytasz? To że komuś dana narta spasuje, to nie znaczy że Tobie również: R Powera na 181 za 1400 chcesz?
    1 punkt
  16. Dziś patrzyłem po kamerkach - ale lipa!!! :frustrating: ON albo pozamykane,albo jeszcze działają,ale z katastrofalnymi warunkami... Chyba tylko na Słowacji jeszcze mają jako takie warunki do jazdy. Masakra !!! :sorrow: Pozostaje otworzyć butelkę dobrego wina i dłuuugo spać. :sad:
    1 punkt
  17. Cały teren dzieli się na 2 części, tą po stronie BKK i tą po stronie St. Oswald i na "styku" tych miejsc jest najgorzej, trzeba odpinać narty i człapać pod drogą pod jakimś mostkiem, do tego w stronę St. Oswald żeby się wydostać czeka nas podróż jakimiś 2 zupełnie archaicznymi krzesłami....
    1 punkt
  18. A może takie: http://allegro.pl/narty-head-worldcup-i-speed-11-12-180cm-363-i3813081480.html , http://allegro.pl/narty-head-rev-80-12-13-184cm-086-i3826265401.html, trochę tańsze :laughing:.
    1 punkt
  19. To fakt. Mongolia jest na mojej liście miejsc, które chce odwiedzić. Prawdopodobnie połącze to z podróżą koleją transsyberyjska.
    1 punkt
  20. A ja bym Cię prosił żebyś to merytorycznie przedstawił, dlaczego tak uważasz, nie chodzi o mnie, bo ja byłam ty i tu i mam zdanie wyrobione, ale komuś innemu Twoja wiedza się może przydać, choć patrząc że po 9 postach dorobiłeś się czerwonego kwadracika, to wątpię żeby ktoś odważył się brać Twoje zdanie pod uwagę:wink: Szczerze, to nawet by mi do głowy nie przyszło żeby to(Katschberg i Aineck) traktować z osobna:rolleyes::
    1 punkt
  21. Na każdego obywatela SK przypada 3 policjantów, więc oni czują się bezpiecznie i mogą spać spokojnie - tak oni sami ironizują na temat swojej policji:rolleyes:: Ja z racji zawodowych często bywam na Słowacji i mam nieodparte wrażenie że pracuje tam więcej ludzi w policji, jak w przemyśle i handlu razem wziętych, a jakoś na sfinansowanie tego aparatu trzeba zarobić i możesz poczuć się już od razu jako potencjalny sponsor tej formacji. W listopadzie jadąc sobie przepisowo autostradą w stronę Bratysławy, widzę sobie tymczasowe znaki z ograniczeniem prędkości z kaskadowo malejącymi wartościami 120-100-80-60-40 i w końcu przed zjazdem na MOP(miejsce obsługo podróżnych) znak STOP, a przy nim pan policjant, stwierdzenie faktu przez pana władzę że jest się obywatelem innego kraju niż Słowacja jest równoznaczne z oddelegowaniem na MOP, a bracia Słowacy jadą dalej autostradą. Na MOPie czekała już ekipa ok 12 funkcjonariuszy połączonych sił Pilicji i Celni Sprawa, no i ochoczo od jednych 40 e i od drogich sprawiedliwie 40 e:mad:: Ruszyłem dalej biedniejszy o 80 e, ujechałem może 20 km autostradą, no i mijam po drodze zaparkowany przy jednym z wjazdów na autostradę na strefie wyłączonej z ruchu(to zamalowane skośnymi pasami na biało) policyjny radiowóz, oczywiście po chwili zerkam w lusterko, już ich ma na ogonie, wyprzedzili mnie i jadą przede mną, sukcesywnie zwalniając, więc jak już mi się znudziła ta zabawa w kotka i myszkę, bo na liczniku zrobiło się 60/h, no to lewy pas i biorę się za wyprzedzanie, a panowie policjanci też na lewy pas, dopiero wtedy włączyli napis z tyłu STOP POLICJA, no i zdjęli mnie na najbliższy MOP. No i tam od razu jakieś insynuacje dlaczego chciałem uciekać:, a ja mu na to żeby sobie nie żartował, czy miałem uciekać samochodem z izotermą przed T5... Finalnie się skończyło tak że pokazałem im mandaty z przed 15 min, no to z łaską powiedział, jako ste uż zaplatili, bude druhý raz nebude - te słowa dokładnie oddają kryteria według jakich ma działać tam policja i Celni Sprawa:mad:: Tak że jak chcesz zajechać tanio to tylko zgodnie z przepisami, przywalą mandat za przekroczenie już o 10 km i dyskusji nie będzie! Winietki Ci na tą trasę nie trzeba. Na miejscu zapłacisz w zł, ale kurs jest nie korzystny, więc to się kłuci z ideą taniego wyjazdu. Choć moim zdaniem na Kubinską H. warto tylko jechać na start w sezonie, jak jest jazda za 1e(nie wiem czy w tym roku tak było, w zeszłym tak) a tak poza tym to na 1 dzień robi się bardzo drogi wyjazd, w zderzeniu z tym co można otrzymać: Jeśli chodzi o opony, to problem może pojawić się ok 2 km przed parkingiem, a jak tam staniesz i nie ruszysz to inni Cię zlinczują
    1 punkt
  22. Człowiek w kostiumie Gandalfa, uzbrojony w kij i miecz, zatrzymał w Polsce tramwaj. Gandalfa na torach wspierała cała drużyna elfów, gnomów i hobbitów. Filmik ze zdarzenia na YouTube robi furorę. Obejrzało go już ponad 3,5 mln osób. [video=youtube;cVy7YeeqGZQ]
    1 punkt
  23. Analiza video forumowiczów Te same osoby nigdy by nie powiedziały na głos że np. w Val do Fassa Moena-Alpe Lusia, są doskonałe niebieskie piękne trasy i że marzą żeby znowu po nich śmigać, natomiast będą ochoczo się chwalić jak to zjeżdżali po trasie Franza Klammera w Bad Kleinkirchheim, choć przeżyły tam największy koszmar swojej kariery narciarskiej:tongue:. Słyszałem też opinię że na trasie Pucharu Świata w Schladming wcale nie jest stromo... no dla mnie jest, to tylko daje mi do myślenia jakie mam pojęcie o jeździe na nartach i że czas się wziąć do roboty:rolleyes::
    1 punkt
  24. Zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bozego Narodzenia. Wesołych Świat
    1 punkt
  25. Drodzy moi po zeszłorocznych trochę zwariowanych aczkolwiek zakończonych nad wyraz szczęśliwie (dla tych co nie pamiętają 25.12 urodziły mi się bliźniaki :D) w tym roku życzę wszystkim po prostu spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  26. Mikołaja bogatego,śniegu bielutkiego,choinki pachnącej i gwiazdki błyszczącej. Minimum stresu,maksimum miłości i tyle radości ile karp ma ości!! MAIKEL :biggrin:
    1 punkt
  27. No to i ja życzę wszystkim spokojnych, wesołych i zdrowych świąt Bożego Narodzenia
    1 punkt
  28. Dołączam się do życzeń świątecznych dla wszystkich forumowiczów - Cieszmy się ta chwilą i żyjmy nadzieją na nadejście pięknej, śnieżnej Zimy (może zdąży do Wielkanocy :wink:)Oby do Zimy...
    1 punkt
  29. Życzę wszystkim, aby znaleźli czas i sposobność, aby móc wydać ciężko zarobione pieniądze na swoje przyjemności a nie tylko na „życie”. :cheerful:
    1 punkt
  30. Wesołych Świąt, ciszy i spokoju przy świątecznym stole, odpoczynku w ciepłej rodzinnej atmosferze i spełnienia nie tylko narciarskich marzeń w Nowym 2014 Roku !Buziaki :)Choinka z Hauser-Kaibling
    1 punkt
  31. Również ja życzę wszystkim spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia! Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  32. Przyjmijcie i od mojej skromnej osoby koleżanki i koledzy zdrowych pogodnych świąt i szczęśliwego nowego roczku :smile:
    1 punkt
  33. Ja też się dołączam do życzeń świątecznych:Dużo śniegu jak na lodowcach,pogody jak w dolomitach wiosną,atmosfery jak na świątecznych straganach,sezonu długiego jak na północy Norwegi i wszystkiego naj,naj......:smile::laughing:-lobby dolnosląskie
    1 punkt
  34. Dołączam się do życzeń Mariusza i jako załącznik dodaję chyba najładniejszą piosenkę wigilijną, która towarzyszy mi "od zawsze" i oddaje klimat dzisiejszego dnia. http://www.youtube.com/watch?v=jD_Sl7y4rQY
    1 punkt
  35. Niedawno były zimowe Święta Wielkanocne....a już mamy kolejne Święta Bożego Narodzenia, niestety jesienne : Czas płynie szybko a aura jak widać bywa przewrotna. Dlatego, oprócz tego, co najważniejsze - Zdrowia!!! I w zdrowiu rozpoczętego jak i zakończonego bieżącego Sezonu. Życzę wszystkim przede wszystkim tego, by Wielkanoc była śnieżna :wink: i dla nas narciarzy aura sprzyjała. Ponad to: Spełnienia marzeń, nie tylko tych sportowych, radości, szczęścia i wszystkiego tego o czego tylko zapragniecie :happy: Wesołych Świąt!!! ...i z tej okazji dla Was wszystkich Sionlinowców, piosenka: [video=youtube;UkitkF4rat8]
    1 punkt
  36. Na naszym ostatnim wyjeździe (piątym) plan był następujący sob - SFL, nie - Ischgl, pon - HochZeiger, wto- Berwang i/lub Ehrwald. Czyli dwa wielkie i znane ośrodki i dwa "maleństwa" ale bardzo zacne. Oczywiście plan, jak to na naszych wyjazdach, był orientacyjny i powstał w aucie po dyskusji w drodze. Na taki a nie inny układ wpływ miała ekonomia bo znaczna część z naszej 13 osobowej ekipy nie miała sezonówki i nie chcieliśmy podwyższać im kosztów. Poza tanim 31 E karnetem w SFL, była gratka nie do pogardzenia HochZeiger za 20 E (niestety tylko w dni powszednie). Ischgl też nas interesował (choć aż 48 E) bo to ośrodek który warto odwiedzić na początku i końcu sezonu - dzikie tłumy w głównym sezonie skutecznie przesłaniają (dosłownie) niewątpliwe walory tego miejsca. Pierwsze było SFL - to nasz ulubiony ośrodek. Poniżej zacytuję moją recenzję z przed paru lat: "Serfaus-Fiss-Ladis. Austria - "tylko" 200 km tras ale jakie! Praktycznie same najnowsze urządzenia wyciągowe - gondole panoramiczne (siedzące) i krzesełka z osłonami. W tym 10 wyciągów o przewyższeniu powyżej 500 m. Dużo "uczciwych" długich czerwonych tras (w tym jedna 10 km). Bardzo solidna reprezentacja tras czarnych i ski route. Przytrasowo można jeździć w wielu miejscach, także przez las. Rewelacyjny, wielki Bertas Kinderland - za połowę ceny skipasa można "pozbyć" się dziecka na cały dzień. Piękna zawieszona w powietrzu platforma widokowa (360 stopni), hamaki, huśtawki, absurdalne krzesła na trasach. Jakieś rozwiązania rodem z wesołego miasteczka - tyrolka nad trasą narciarską.Wracając do narciarstwa - podczas mgły doceniłem perfekcyjne oznaczenie tras - gęsto tyczki z wskaźnikami środka trasy. Każda, nawet nieznaczna zmiana kierunku trasy sygnalizowana okrągłym znakiem z dostatecznym wyprzedzeniem. Jeszcze nigdy nie jeździło mi się tak łatwo (i szybko) we mgle. Wspomnę jeszcze o snowparku z poduszką do skoków. System dla wymagających (prawie całkowity brak tras niebieskich)".Dodam, że to miejsce ciągle się rozwija, w zeszłym roku zamieniono końcowy dość krótki orczyk na kanapę i zrobiono cztery najwyzej położone trasy w systemie, w tym zaś wytyczono odnogę FrommesAbfartu do Ladis i teraz ten wariant wygląda znakomicie. Wytyczono też nową off piste z Schonjocha - to nas akurat nie ucieszyło bo systematycznie tam już jeździliśmy a teraz pewnie pojawi się tam więcej chętnych. Warunki w SFL były dość słabe - śniegu jak na lekarstwo ale trasy przejezdne bo oczywiście wszystko naśnieżone. Było więc twardo, sporo lodu trochę za dużo ludzi ale pełna lampa więc dzień poświęciliśmy na turystykę obwożąc kolegów po systemie (na co dniówka od biedy wystarczy). Ischgl wszyscy znają i kochają. Dla nas ośrodek ten ma w zasadzie dwa interesujące miejsca czyli prawa część na mapie z grupą tras od 34 do 40 (plus okoliczny potencjał off piste). wszystkie są fantastyczne i zjazdy do pośredniej 4 i 5. Oprócz tego w dobrą pogodę oczywiście obowiązkowy zjazd do Samnaun (80 i 60). Idalp omijamy (bo to jest najbardziej absurdalne znane mi miejsce narciarskie), podobnie Alptridę. W Ischglu też widać zmiany - jest już nowy wagonik (szkoda, że nie gondolka) ten co go już od dłuższego czasu na mapie umieszczali i nawet trasa też była zrobiona ale jeszcze nie uruchomili. Konfiguracja terenowa nie jest tam jednak zbyt przyjazna i wyglada nam, że to urządzenie nie otworzy jakiegoś wielkiego potencjału przytrasowego. Druga zmiana też taka sobie. Obok starej czteroosobowej gondoli z dołu budują trzylinowego potwora (gondolka, pewnie 40-osobowa). Czyli prosty rachunek mówi 40 + 24 + 8 + 4 = 76 osób co chwila wysiadających w okolicach Idalpu. Szok - pokazuje to rozwój narciarstwa - kiedyś była tylko ta czwórka teraz jest prawie 20x większa przepustowość. Tras przybywa symbolicznie a narciarzy geometrycznie. Off piste to nie fanaberia tylko konieczność. W niedzielę nawet jak na początek sezonu było pusto, trasy praktycznie puste, dobrze naśnieżone, twardo później trochę lodu. Pełna lampa więc wszystkim się podobało. W poniedziałek był HochZeiger - jechaliśmy tu na pewniaka bo tydzień wcześniej też tu byliśmy. Pomijając nawet najlepsze warunki śniegowe i grudniową promocję to jest to naprawdę świetny ośrodek. Ma układ wachlarza - gondolka z dołu to rączka a trzy główne urządzenia wyciągowe udostępniają bardzo duży obszar narciarski. Zupełnie nietypowo, jak na Europę, poprowadzono z tych urządzeń dużą ilość tras Z prawego (tylko czteroosobowego) krzesełka jest ich aż 5 i wierzcie mi każda jest lepsza od poprzedniej, z środkowej kanapy są cztery a lewej "tylko" trzy. wśród nich rewelacyjna "10" prowadzona początkowo granią a później hen, szerokim łukiem. Trasy na HochZeigerze krzyżują się i można potworzyć różne podwarianty. Trzeba powiedzieć, że terem tutaj jest bardzo pofałdowany a trasy przez to niezwykle wprost zróżnicowane, strome pagórki, ostre progi, ścianki - no fruwać to tu można. Przytoczę tu opis jednej z moich ulubionych tras, napisałem go szukając kandydatek na najpiękniejsze alpejskie trasy. "kandydatka numer 5 (też czarnulka) z HochZeiger ma swój styl. I wszystkim jadącym go narzuca. Tu ona rządzi. W przekroju pionowym (niwelecie) przypomina powoli gasnącą sinusoidę. Wjechać na nią trzeba koniecznie na pełnej prędkości, jaką da się wydusić od krzesełka. Za pierwszym grzbietem trasa prowadzi lekko w lewo. Zakręt warto zacząć przed grzbietem bo w odciążeniu na górze może być już za późno i nasza wybranka zrzuci nas na skalne kopce dekorujące jej prawy bok. Dalej czarnulka wiedzie nas na przemian stromymi ściankami i stromymi podjazdami. Strachliwi, co nogę z gazu zdejmą, przyprawią to dymaniem per pedes pod górki ale pozostali mogą dowieźć się na całkiem konkretnej prędkości i wykorzystać ją na dalszą jazdę czerwoną 6-ką."Wartych takiego opisu jest jeszcze parę tras no i o czym nie napisałem konkretny zjazd na dół do gondolki to baaardzo szeroka "1", dość szybka a na pewno przyjazna. Popatrzcie na te fotę - godzina 12.48 narciarzy mniej jak tras! A to jeszcze nie wszystkie trasy z krzesełka o którym pisałem. Od godziny 11.00 do końca dnia ten obszar ma słoneczko... Potencjał off piste HochZeigera jest też fantastyczny a ponieważ poza trasowych śmigantów jest tutaj jakby mniej to nieraz i dwa dni po opadzie można znaleźć dziewiczy śnieg. Stoki zastaliśmy wyratrakowane, śnieg był przyjazny ludzi ZERO więc warunki do karwingowania - wymarzone. Po paru godzinach jednak boisko mi się znudziło. Doszedłem do wniosku, że można jednak spróbować pojeździć gdzieś obok, choć śniegu było mało. Udało mi się namówić Kamila i zrobiliśmy około 10 zjazdów obok krzesełka i środkowej kanapy. Przekładaniec był wyjątkowy, warunki zmieniały się co 2 m a to trochę puchu a to gips, łamiąca się i krusząca pokrywa też była, twarde zęby od wiatru a miejscami się zapadało. słowem interesująco - obudziliśmy się. Zdecydowanie sympatyczniej było pod kanapą między kosodrzewiną choć tam trzeba było omijać kamienie. Tę trasę zrobiliśmy też w większym składzie z Arkiem i Violą. i tak się skończyła narciarska część dnia. Wieczorem sprawdziliśmy warunki w Berwangu i Ehrwaldzie - wyglądało słabo i po głosowaniu (5:2:2) HochZeiger wygrał z SFL i wymienionymi. We wtorek oprócz nas przyjechały "siostrzane" ekipy ściągnięte naszymi relacjami i było nas powyżej 30-tu osób więc jeździliśmy w różnych składach grzejąc po pustych trasach, wyskoczyliśmy też na małe co nieco obok.O 14.00 byliśmy przy aucie, przebieranko i pakowanko i o 14.14 odjechaliśmy (minuta przed planem). Wrocław był o 24.00.Rosnący tłok w wielkich stacjach narciarskich skutecznie zwrócił naszą uwagę na mniejsze a często piękne stacje - warto zapamiętać takie nazwy jak HochZeiger, Kuhtai, Silian, St. Jakob in Defereggental, HochStein, Berwang, Ehrwald, Sport Gastein, Waidring, Grosseck-Speiereck. Mają one więcej do zaoferowania niż można byłoby sądzić. PozdroWiesiekpees - zdjęcia dzięki uprzejmości Kamila
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...