Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. ojciecpramatki

    ojciecpramatki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      246


  4. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      4 615


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.02.2014 w Odpowiedzi

  1. Wisła Siglany Zazwyczaj każdy mój wypad na narty jest dokładnie zaplanowany i nie przypadkowy,bo i ostatnio czas na przyjemności mocno okrojony.Dziś mogłem sobie pozwolić na jazdę między 17 a 20,z możliwą koniecznością wcześniejszego zakończenia.Przewertowałem więc wszystkie stronki ośrodków narciarskich i ze względu na najlepszą opcję karnetu - 25zł za jazdę od 17.00 do 20.00 - postanowiłem zawitać tam gdzie jeszcze nie byłem: na Siglany we Wiśle. Warunki na drodze jak w jesieni czy na wiosnę,więc nie ma o czym pisać.Na miejsce docieram o planowanym czasie.Ostanie metry dojazdu do stoku dość ekstremalne.Dobrze,że dziś jest sucho,bo pewnie błotko byłoby niemiłosierne. Jeszcze ten przejazd przez tory... Parking niestety tylko częściowo coś tam utwardzony,w większości miękki,więc w deszczu czy po odwilży może być nieciekawie.Na plus fakt,że jest za free i pod samym stokiem. Legenda głosi,że kiedy wjedziemy do Wisły w lutym,zobaczymy góry śniegu.Brzmi to pięknie,ale to tylko legenda.W praktyce żeby zobaczyć białą kołderkę,trzeba poszukać działającego stoku.Kołderkę?Chyba bardziej poszewkę!Albo raczej prześcieradło,do tego zszarzałe,przeprane i już z małymi przetarciami. Przed wyjazdem sprawdzałem kamerki i nigdzie to dobrze nie wyglądało,więc nie ma co narzekać,tylko udać się po karnet.Ja kupiłem opcję od 17.00 do 20.00 za 25zł + kaucja 10zł.Można też wybrać opcję od 17.00 do 21.00 za 30 zł.Niestety ja wiem tylko tyle,że zacznę o 17.00,a kiedy skończę,to dopiero się dowiem,m.in. dlatego nie pojechałem np. na Soszów.Zanim zacznę jazdę,jeszcze się przyglądam.Śniegu niby powinno starczyć,ale kiedy jest go mało,lubię wiedzieć których części stoku unikać. Tor pod orczykiem też nie napawa optymizmem - "ma wiele odcieni szarości,od czerni do białości"... Na szczęście tylko początek tak wytopiło.Wyżej już lepiej.Sam wyciąg jest chyba dość świeży,bo nie widać kapiącego smaru,malowanych 20 razy słupów bez zdzierania wcześniejszych warstw farby czy sztukowanych talerzyków.Jakby tego było mało,amortyzatory orczyków działają bardzo poprawnie.Sam orczyk jedzie też dość szybko.Dzieci to w ogóle wyrywa do przodu jak z katapulty.Pierwszy metr jazdy pokonują w powietrzu... To taka mała wyrwipiczka. :tongue: Dla mnie ok jak na to miejsce.Czas ruszać na stok,ale wcześniej fotka i chwila zadumy - zazwyczaj to z Nowej Osady patrzyłem w tym kierunku,teraz po raz pierwszy odwrotnie. Czego można się spodziewać,kiedy w dzień temperatura sięga +10 st?Mówić nie muszę.Skoro ciepło to ja zabieram ze sobą narty z piekła rodem: One nigdy nie zawodzą,więc pewnie nie zawiodą i tym razem. Niestety jak na wcześniejszych zdjęciach,warstwa śniegu na stoku niezbyt imponująca.Podawane 20 - 40 cm z grubsza można uznać za prawdę,ale ja bym trzymał się bardziej dolnej wartości.Generalnie mamy dużo topniejącego cukru,tudzież nieco lodu pod spodem,ale to taki już zmęczony upałami. K2 Hellbent jeżdżą w takich warunkach znakomicie,więc mi nic nie przeszkadza,ale te łopaty wymagają przyzwyczajenia.Jakiś czas temu pisałem,że o jeździe karwingowej można zapomnieć... Czy na pewno?Spróbowałem ponownie i stwierdziłem,że idzie mi to lepiej niż na mojej starej slalomce!Ciągle odkrywam moce piekielne... Ludzi na stoku mało,więc mogę sobie czasem poszaleć.Tak wyglądają kolejki: Im później,tym bardziej pusto.Zaczęło się może z frekwencją wynoszącą ok. 20 osób,a skończyło na może 5 osobach.Mimo iż ten stok ma 500m długości,jakoś się nie nudziłem.Może to za sprawą nietypowego sprzętu?zawsze sobie coś wymyślę,żeby było ciekawiej... :wink: Jak zwykle czas mija szybko,telefon i czas się zwijać!Mimo wszystko udało mi się pojeździć niemal równe 3 godziny,czyli wykorzystać karnet na full.Cóż,fotki i czas wracać do rzeczywistości. Po prawej widać Nową Osadę i nieco gorzej Cieńków: Podsumowując,bardzo fajny stok dla początkujących i narciarzy rekreacyjnych.To taka niebieska łatwa trasa o długości 500m.Dla doświadczonych w sam raz na 2 godzinki.Jest też z boku krótszy wyciąg,w sam raz dla stawiających pierwsze kroki.Oprócz tego jest tu wypożyczalnia sprzętu,szkółka,nieduży bar i wyglądające na normalne toalety (nie korzystałem,więc oceniam z zewnątrz).Mi się nawet spodobało. Jeśli prognozy pogody się potwierdzą,to myślę,że za tydzień będzie koniec sezonu narciarskiego w Beskidach.Śniegu wszędzie już teraz mało,więc długo nie wytrzyma.Jak ktoś kupił Wiślański Skipass,niech lepiej się spieszy. Jadąc do Wisły patrzyłem jeszcze na Czantorię i Palenicę - w obu przypadkach spore przetarcia,ale Czantoria jeszcze jakoś się trzyma.Czy w tym roku w ogóle była zima???Bo ja mam wrażenie,że to ciągle jesień...
    10 punktów
  2. Jasiczek ukończył zawody na 23 miejscu - Brawo!!! Najlepszy wynik 2 przejazdu - Zampa - Brawo!!! 1 czas 1 przejazdu - 46.70 (Matt) 1 czas 2 przejazdu - 53.94 (Zampa) Widać wyraźnie jak trudny slalom ustawił Ante w 2 przejeździe. 1 przejazd ukończyło 77 ze 117 (2 nie wystartowało) 38 nie dojechało. 2 przejazd ukończyło 43 z 77 - to nam pokazuje jak ciężkie to były zawody. Brawo wszyscy którzy ukończyli 2 slalomy!!!!!!!!!!!
    5 punktów
  3. Warunki na lubelszczyźnie - Stacja narciarska Kazimierz, tym razem w dzień. Zdopingowany wczorajszą relacją Johnnego, postanowiłem i ja pojeździć dzisiaj trochę w wiosennych warunkach. Ponieważ moją ulubioną stacją narciarską jest Kazimierz - postanowiłem tam właśnie pojechać, by w dzień popatrzeć na zmiany, o których już jakiś czas temu pisałem w tym wątku. Pogoda nie nastraja. Temperatura dodatnia wciąż wypiera jakikolwiek zimowy charakter obecnej pory roku. Ehhh, jak sobie pomyślę, co było w poprzednim sezonie, a co jest teraz - to, tak jakby porównywać raj i piekło. Ponieważ autko całkowicie wyschło, tankuję i wyruszam w stronę Puław. Gdy zastanawiam się jak będzie? - dzwoni Marcinn: - cześć, co słychać? Pyta. - jadę na narty - odpowiadam. Na południu Polski, u Marcinna, pada deszcz i niestety Kolega zmartwiony - najwidoczniej aura pokrzyżowała mu plany. Miłą pogawędkę kończymy w alpejskim nastroju - przecież, zarówno On, jak i ja niebawem wyruszamy w poszukiwaniu zimy do Austrii. Kolejny telefon... ...tym razem dzwoni Kumpel - Michał ze Starego Sącza. - gdzie tu jechać na narty, jak z warunkami - wiesz coś? - Michał, Ty Góral i nie wiesz? Śmieję się. Krótka pogawędka i wyruszają z synem do Rytra. Tym razem ja dzwonię - do Johnnego. Kuszę... Kuszę go jak Diabeł Boruta na wyjazd w jedyną słuszną stronę... Ciekawe, czy pęknie? Śmiejemy się z Klepek i parapetu gdy dojeżdżam na miejsce. Kończymy. Podróż mija mi nie wiadomo kiedy. Na parkingu ok 10 aut - pusto chociaż ośrodek czynny jest od godziny 8. Zakładam buty, wyciągam deski i idę do kasy. Cena karnetu dwu godzinnego w weekend kosztuje 35zł. Pierwszy rzut oka na to ile śniegu i narciarzy... ...jest ok. Śniegu pod dostatkiem, a ludzi kilkoro. Pierwsza fotka - zaparkowane skutery i nowa część knajpki utworzona w wycięciu skarpy. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/knajpka_i_skutery.jpg Temperatura pokazywana przez termometr przy budce starego, krótkiego wyciągu wskazuje +6. Na stoku są ślady ratraka, więc przynajmniej kilka pierwszych zjazdów będzie ok. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/6.jpg Przez chwilę, przebija się i pokazuje Słońce. Końcówka i środkowa część ostrzejszej części Kazimierza jest bardzo ok. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/wychodzi_s_o_ce.jpg Góra niestety już taka nie jest. Ręcznie połatana, z przetarciami, żółtymi plamami - jednak straty pogodowe są wyraźne. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/1.jpg Górna stacja głównych wyciągów, początek trasy czerwonej i to co pod talerzykami nie wygląda dobrze - właśnie w tych fragmentach ośrodek ucierpiał najbardziej. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/g_wny_talerzy Wykonuję cztery rozgrzewkowe zjazdy i nie jest źle - idealnie wiosenne warunki...tylko czemu w zimę? - wciąż w myślach zadaję sobie to pytanie. Wykręcam obok wyrwirączki i "oślej łączki" do dwóch talerzyków w środkowej części Stacji Kazimierz. Rzut oka na końcówkę zielonej, szerokiej części do szusowania - wygląda lepiej, choć z boków wychodzi błotko. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/ko_c_wka_ago Dopiero w dzień widać jak dużo robót ziemnych wykonano tu przed sezonem. Poszerzono i zamontowano trzeci, bliźniaczy wyciąg talerzykowy... http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/poszerzona_trasa_wyci_gu.jpg ...podniesiono obydwie stacje górne wyciągów - ulepszając tym samym początki wszystkich tras. Pod nartami na orczyku - śniegu minimalna ilość...ale Panowie z obsługi pracują cały czas szuflami podrzucając narciarzom pod nogi zgromadzony z boku, topniejący śnieg. Widok z góry: jest szeroko, białego, cukrowatego pod dostatkiem: http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/trasa_zielona.jpg Po lewej stronie dosyć twardo i lodowato - fajnie! Krawędzie ostro wbijam i kręcę... ...w końcówce wpadam na cukier - trzeba uważać, bo przyłapanie narty i może być gleba. Po prawej stronie dwa elementy snowparkowe: http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/ko_c_wka_zielonej_i_element_snowparku.jpg Zaglądam na forum korzystając ze swojego nowego BB Z10 (niestety zmuszono mnie niedawno na smarkfona - byłem dotychczas fanem telefonów z przyciskami). Zaleta dostępu do internetu z dala od domu - bezcenna. Szkoda, że nie wgrałem sobie jakiejś aplikacji narciarskiej - policzyłaby mi ile zrobiłem dzisiaj kilometrów na nartach. I tak przy okazji: może, ktoś mógłby polecić właśnie na to urządzenie taką aplikację? Kolejna, ostatnia trasa - jadę nowością, czyli jarem, który wygląda jak rynna z Soczi hahaha Widok całości (ależ te fotki spłaszczają stoki - Bumer, zwrócił na to uwagę gdy pisałem o którejś z tras w Zakopanym): http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/jar.jpg Tu jest najlepiej - twardo, bez cukru i szybko. Jadę od boku do boku krótkim skrętem bardzo dynamicznie. Czuję się jak w "piekielnym kole" - super! Kończę robić fotki i zabieram się za mocną jazdę. Góra, dół, góra, dół i jest mi coraz bardziej gorąco...mogłem założyć jedynie tshirt, pod lekką kurtkę zamiast bielizny z długim rękawem. Rękawiczki też mi są w sumie niepotrzebne - pocą mi się ręce i co chwila muszę się wentylować. Oprócz: góra, dół... Robię również: lewo, prawo... http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/w_lewo_w_prawo.jpg Czas się szybko kończy... ...niemal tak szybko, jak topi się śnieg. Wypad uważam za bardzo udany! Cieszę się, że nie wymiękłem i pojechałem. Cieszę się, że deszcz nie pokrzyżował mi planów. Szkoda, że expat zrezygnował z wyjazdu ze względu na warunki. Wiadomo...nie są one rewelacyjne ale są - a jeździć trzeba w okolicznościach takich jakie są - po to, by ćwiczyć wszechstronność na nartach. Śpieszyć się trzeba do jazdy, bo wygląda na to (jeśli nie przyjdą mrozy), że może to być ostatni bądź przedostatni weekend na nartach na nizinach... Narciarskie szczęście powoli się kończy - w drodze powrotnej +10. http://skionline.pl/forum/gallery/files/7/7/0/1/i_po_szcz_ciu.j Oby się jednak nie skończyło. Zimo przyjdź!!! Po powrocie walczę z przyzwyczajeniami. Gumisiowy kolor nicka na forum zobowiązuje i... ...postanawiam zamieścić te kilka fotek, do relacji, bezpośrednio na Skionline. Po bólach - udaje się! Trochę zachodu niestety jest, bo: najpierw należy je zmniejszyć, potem wgrać, wypada je opisać... Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję. PS. W radio na stoku słyszałem nazwę Skionline...jakaś impreza na Harendzie i patronat medialny - szkoda, że termin się nie zgrał z moją "walentynkową wyprawą": http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18833-Walentynkowa-wyprawa?highlight=walentynkowa+wyprawa pozdrawiam marboru PS2. Jednak się nie udało z tymi fotkami... ehhh, czemu one takie małe są? SB - Sławku, Bończa - Rafał, może Ty Johnny Narciarzu to opiszesz, w jaki sposób działasz? - prośba do Was o wykładnię dokładną tematu, bo w dwóch tematach, które przeczytałem nie do końca jest to wyjaśnione i jest nie jasne - przynajmniej dla mnie - komputerowego laika. Zmieniam na razie - na starą, swoją formę wklejania zdjęć do relacji - by, była bardziej czytelna. Wstawiam również linki do zdjęć na Skionline.
    5 punktów
  4. ładne podium, najstarszy mistrz w historii i najmłodszy medalista obok siebie, tylko po co tam ten Hirscher? Matt w sumie mógłby być ojcem Kristoffersena, gdyby znalazł jakąś chętną nauczycielkę
    4 punkty
  5. Właśnie wróciłem. Wyjechaliśmy później niż zwykle gdyż mój kompan zaspał (albo jego żona wyłączyła z premedytacją budzik) ale jeździło się wypasik. Przynajmniej na początku. Karnet 3 godzinny w zupełności wystarczył. Chciał bym zaznaczyć że w tym sezonie cały czas czekałem na przyjście prawdziwej zimy więc to było moje otwarcie sezonu (dłużej czekac już nie mogłem), i prawdopodobnie zakończenie. Po tym co widziałem pod koniec dnia na trasie to nie wyobrażam sobie jutro jazdy. Ostatnią godzinkę trasy były puste. Znaczy trasa. Kolejek brak absolutny. Raz stałem. Około półtorej minuty. Niestety śnieg w takiej atmosferze sprawia problemy, (tak mi powiedział mój kompan, bo ja cały czas cieszyłem i prułem przed siebie-wygłodzony). Na koniec dnia widziałem kilka plam wielkości mojej łazienki, wyglądały jak kamienie zalane lodem. No i deska kilka razy boleśnie przełknęła jakieś kamienie. Ale bez większych uszkodzeń. Ogólnie ciesze się jak diabli że pojechałem. A na przygotowywaniu stoków się nie znam, może połatają te dziury, może dosypią trochę śniegu.
    3 punkty
  6. SZCZĘŚLIWICE W WARSZAWIE Do godziny 12 idealne warunki przy pięknym słoncu i temperaturze 11stopni, zmrożonej warstwy z wierzchu było około 15-20cm dzięki delikatnemu przymrozkowi w nocy ( sam wierciłem wiertłem otwory pod tyczki ) a śniegu jest z 40-50cm.
    3 punkty
  7. Kasprowy dzisiaj Już przed samą grania ok 12:00, kolega stoi w odleglosci ok 20m. Niestety wiatrowo pogoda sie sprawdzila bo wial sredni wiatr ale przychodzily mocniejsze szkwaly (w porywach moglobyc ok 50-60km/h). Ze względu na widocznosc nie udalo sie zrobic zaplanowanych rzeczy, ale przynajmniej sie w domu nie siedzialo
    3 punkty
  8. Dziś w Limanowej rozegraliśmy na resztkach śniegu i błota eliminację Mistrzostw Polski Amatorów,biorac pod uwagę prognozy na przyszły tydzień,to już pewnie jedne z ostatnich galopków...
    2 punkty
  9. Tata wrócił właśnie z kilkudniowego pobytu w Wiśle (zdjęcia poniżej): 1. Złoty Groń2. Cieńków3. Nowa Osada4. Stożek5. StożekNa Stożku jeździło kilku zapaleńców, wyślizgane i trochę przetarć, ale odczuwalna temperatura dużo niższa niż w mieście. Stosunkowo najlepsze warunki na Nowej Osadzie (dla mnie to zbyt monotonny stok, ale on sobie go wyjątkowo upodobał). W Istebnej na Złotym Groniu trochę więcej miejsc z przetarciami (na zdjęciu nie widać), ale ludzi trochę mniej - nie stało się w ogóle w kolejce.Dużo aut parkowało też na Zagroniu, tam podobno warunki lepsze, ale ludzki kusiły głównie narty łączone z basenem i stąd sporo ludzi.Na Wielkiej Raczy sam jeździłem jakieś 2 tygodnie temu. Teraz można tam pojeździć po 3 trasach + łącznik na górze, więc nie jest źle.http://www.skibila.cz/en/winter/currently/ - tu też działa większość tras (dojazd w kilometrach podobny, ale w większości autostradą).
    2 punkty
  10. Nie słuchaj Adamka jedź śmiało, tylko rano. Do jedenastej nie ma kamieni, później zbierają łopatami. Polecam ale rano.
    2 punkty
  11. Ostatnia zemsta Ante Kostelica
    2 punkty
  12. Witam, Problem z miejscem do robienia nart to często duża przeszkoda i z tym się zgadzam. Jadąc na narty pytam wcześniej czy mogą mi udostępnić taki kącik ale jako osoba, która posiada zboczenie zawodowe wożę ze sobą stół składany ale wiem ,że to duży problem dla turystów, koszty, miejsce w samochodzie itd. Co do nasączania ślizgów w komorze to bardzo polecam. Jeżeli po codziennym smarowaniu boki ślizgu robią się szare to coś jest nie tak.Smar po całym dniu oczywiście ma prawo zniknąć ale ślizg powinien zostać tłusty, chyba,że jeździmy po żywym lodzie. Np. lodowiec w październiku, duży mróz i brak opadów śniegu. Nie ukrywam,że bardzo ważna jest jakość przygotowania ślizgu przez serwis. Jeżeli narty są smarowane od nowości a nie posiadły struktury fabrycznie to tak się może dziać. Narty nowe często prezentują słabą jakość przygotowania ślizgu. Jeżeli ślizgi są dobrze przygotowane i jest założona dobra równo rozłożona struktura, były w komorze i są często smarowane muszą być cały czas w super stanie i "tłuste". Pozdrawiam Marek Żurawiecki
    2 punkty
  13. Dosyć paplaniny?????? NIGDY!!!:biggrin: Do tej pory były "dzioby" i "czuby" nart A od dzisiaj (a raczej "dzisiej") są jeszcze "szpice" nart
    2 punkty
  14. Spróbuję na pamięć. Pamięć ludzka jest ulotna a dawno już tam nie byłem i mogę się mylić. Startując ze Skrzycznego: pierwsze było Rozwidlenie,gdzie FISówka kiedyś rozwidlała się na (Kaskadę) tzw."damską" i dzisiejszą FISówkę tzw. "męską". Ale wówczas start był ze szczytu Skrzycznego (tam gdzie teraz jest stacja przekaźnikowa),a nie z tego miejsca gdzie teraz. Wówczas to w czasie prowadzenia treningów czy rozgrywania zawodów,zostawały odcięte wszystkie trasy w kierunku Jaworzyny czy też Dolin (łącznie z Ondraszkiem). Później wybudowano orczyk z Dolin i rozdzielono zupełnie dwie trasy,które kiedyś miały wspólny początek,FISówka i Kaskada. Wracając do nazw poszczególnych części trasy FIS; Rozwidlenie Grzebień (tam nieźle czesało zawodników) Lewy ( ostry w lewo w kierunku Dolin) Wyloty ( w miejscu gdzie staruje orczyk na Skrzyczne) Doliny 1 Doliny 2 Piekiełko (gdzie można było podziwiać "piekielne" skoki zawodników) Dunacie (tam była usytuowana meta) kóncówka FISówki,czynna zazwyczaj tylko na potrzeby zawodów. łopatologicznie :stupid: Jak wystartujesz ze Skrzycznego FISem to najpierw masz odcinek łatwiejszy,potem była ścianka dzisiaj nieco zniwelowana,tuż za nią trasa skręca nieco w lewo (ale to nie Lewy)i dojeżdżasz do Grzebienia,przed oczami masz długą ściankę w dół (aż do Lewego).W tym miejscu musisz zdecydować czy chcesz orczykiem do góry czy nową piękną kanapą. Jeśli kanapą to przed tą długą ścianką w lewo takim przewężeniem,przecinając trasę orczyka dostaniesz się na Kaskadę i do Jaworzyny na nową kanapę. Pisane z pamięci. Można krytykować i korygować.:cheerful:
    2 punkty
  15. Karnet grupowy od 20 osób wzwyż. Jeśli dobrze pamiętam, to 6-dniowy karnet kosztuje 227 euro, grupowy 211. Zawsze to obiad, piwko i kawka ...
    1 punkt
  16. śmieszne z tą drogą :laughing: co do malowania to tak, co więcej, z okazji zeszłorocznych mistrzostw świata, zrezygnował z krów i świń, które czasami dało się czuć w narciarni :smile: A tak poważnie to taka tradycja - co roku jeden wspólny rodzinno - znajomy wyjazd. Pozostałe wyjazdy w sezonie wszyscy się rozjeżdżają. W Schladming później wymiana doświadczeń, że warto jeździć w inne miejsca, zwiedzać, poznawać i.... co roku się wszyscy i tak się zapisują na wyjazd do Schladming. Do tej pory idealnie trafialiśmy z pogodą, warunkami. Może to o to chodzi...
    1 punkt
  17. Jak już wspominałem nie znam się na przygotowaniu stoku. Możliwe że wczoraj po południu stok wyglądał tak samo jak dzisiaj. A został przygotowany na rano tak że micha mi się cieszyła do samego końca. Nikogo nie zniechęcam. A nowa kanapa to po prostu cud.
    1 punkt
  18. Mniej więcej z połowy Dolin II dasz radę.
    1 punkt
  19. Hmmm też dostałem to guano w zeszłym tygodniu... straszna makabra. Niedawno zamieniłem swojego Solida B2710 na srajfona z anrdoidem i to jakoś działa. Nawet zaskakująco dobrze. I o ile wcześniej się przed tym broniłem, tak teraz mi się podoba i jest super BB to niestety porażka ergonomiczna. Poza pocztą i synchronizacja z outlookiem ... NIE DOTYKAĆ!!
    1 punkt
  20. Ale czad klasa sama w sobie Brawo Mario !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Choć typy poszły ale co tam Stary Lis jest tylko jeden :thumbup::D:D:D:D:D:D:D Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  21. Gratuluję łyżwiarkom i łyżwiarzom (bardzo)szybkim:applause: może kiedyś w narciarstwie alpejskim doczekamy się takich chwil....
    1 punkt
  22. Cześć, Moja wiedza na temat utleniania się polietylenu, z którego zrobiony jest ślizg wynika ze spotkań i szkoleń z czołowymi serwisantami z Europy. Zdecydowanie częste smarowanie to klucz do sukcesu. Oczywiście znakomity efekt daje wygrzewanie w komorze. Natomiast posmarowanie ślizgów na okres letni daje bardzo dużo. Pozdrowienia Marek Żurawiecki
    1 punkt
  23. Komentując pierwszy przejazd slalomu Szczęsny na początku mówiąc o trasie powiedział , że ma 200 m spadku i jakieś 250 m długości !!!?? To potwierdza jego indolencję. Ponadto bez przerwy mówił o szpicach nart. Co to są szpice nart? Jeszcze ciekawsze, że opowiadając o narcie slalomowej powiedział , że mają szerokie szpice i szerokie tyły !? Szpica to może być jako zakończenie np. dzidy. Jak coś z natury wąskiego może być szerokie? Pani Lechowska po przejeździe 2 pierwszych zawodników użyła sformułowania " na czele mamy dwóch Szwedów" a jak niby miałoby być? Bardziej błyskotliwie byłoby , gdyby powiedziała, że Szwedzi zajmują pozycję ostatnią i przedostatnią:biggrin: Później poza szpicami Szczęsnego było trochę lepiej. Niemniej chyba tęsknię za W. Domańskim.
    1 punkt
  24. Ja przed wyjazdem wyprałam ręcznie swoje reusche, które mają naturalną skórę na dłoni, w płynie do odzieży narciarskiej, a po wysuszeniu zaimpregnowałam impregnatem- i nic złego się nie stało. Były takie jak zawsze , a nawet lepsze bo czyste:happy: No ale blondynki to mają zawsze szczęście:biggrin:
    1 punkt
  25. Ski Center Latemar - czyli na nartach z Predazzo do Obereggen z widokiem na Torre di Pizza - galeria zdjęć, które zrobiłem pod koniec stycznia w Trentino
    1 punkt
  26. Fiemme to skraj Dolomitów (w dodatku południowo-zachodni) i wysokosciami nie grzeszy, wiec i kwiecień w tym rejonie bedzie raczej ciapaty (choc oczywiscie nie musi- podobnie jak może być tam śniezny listopad i grudzień a nie zawsze jest). Ceny wtych terminach - poczatek i koniec sezonu- lecą w dół. Premia za ryzyko. Ilości śniegu w tym roku są spore - choć akurat tam nie największe (wyjezdałem w deszczu, a w tym samym czasie w innych rejonach Dolomitów zamykali przełęcze). Jesli karnet Fiemme to masz wybór pomiedzy Latemar, Alpe Cermis i Lusia.
    1 punkt
  27. Uwielbiam Johnny takie fragmenty z Twoich relacji :cheerful: Czysta poezja :applause: Dzięki za kawałek Wisły, którego nie znałem - miałem dzisiaj zrezygnować z nart...ale jak zobaczyłem z rana Twoją hardkorową relację, postanowiłem - że jednak pojadę! Trzeba twardym być, nie miętkim :wink:
    1 punkt
  28. Pojeżdzisz,w miare fajnie z samego rana,póżnie im bliżej południa tym bardziej miękkawo Ja bym się jeszcze na twoim miejscu zastanowił nad zamieszkaniem : Jeśli rozważasz jeszcze to proponuje Val di Fassa : Z prostej przyczyny,masz to końcówkę sezonu w słonecznej Itali tak więc stoków w miare odpowiednio trzymajacych szukaj wysoko Z Moeny masz blisko na Passo San Pelegrino (Col Margharita) wysoko położony ośrodek,a i w Latemark pojeżdzisz Jeśli jestes mobilny i ze skipasem Dolomity super ski to miejsce zamieszkania od Moeny w strone Canazei będzie dobrym wyborem,masz tam sporo ośrodków Ps.Nie zapomnij kremu z wysokim uv :wink: Ja się tam raz porządnie załatwiłem :stupid:
    1 punkt
  29. Fajnie , że Pan Andrzej Kozak pojawił się dzisiaj w studio . Ci którzy pamiętają , to wiedzą , że kiedyś dało się u nas wychować i wytrenować ,chociażby na Nosalu ,zawodniczki światowego formatu (m.in. siostry Tlałki ) , a teraz mamy Maćka Bydlińskiego , którego roztocza zjadły na IO :.
    1 punkt
  30. Mi pitolenie ogólne nie przeszkadza :happy: wnerwia mnie gdy zaczynają mówić o technice, o której nie mają zielonego pojęcia. Niestety Monika też nie widzi niuansów. Wystarczyło posłuchać dziś Kozaka, żeby się przekonać kto się orientuje w tym co się dzieje na stoku, a kto nie. Imponderabilia widzą też Tomek i Marcin, ale Igrzysk nie komentują.
    1 punkt
  31. Wrucha, ją to jeszcze mogę zrozumieć. Pitoli, bo pitoli, ale mówi też ciekawie i z sensem. Owszem, zdecydowanie za dużo. Wiele niepotrzebnych rzeczy. Generalnie wady Pani Moniki były tu już dokładnie omówione. Ale Pan Szczęsny przeszedł samego siebie w dniu dzisiejszym. Lubię gościa - fajne wywiady robi ze skoczkami, bardzo fajnie relacjonuje TdP z motocykla, ale do nart mi zupełnie nie pasuje. Nie wiem czy się nie za bardzo zna, czy ja się na niego uparłem i co chwilę coś wyłapuję, ale drażni mnie jego komentarz Dziś się dowiedziałem, ze najbardziej techniczną konkurencją jest GS... a slalom jest po prostu konkurencją dynamiczną :stupid:
    1 punkt
  32. Zawsze lubiłem FIS. Wystartować o 8, dotrzeć na Jaworzynę, potem zjechać na ten orczyk "Doliny II" i robić FIS jeżdżąc tylko tym orczykiem. Po 10 intensywnych przejazdach byłem już usatysfakcjonowany w pełni. Zawsze mnie bolało, że muszę płacić kupę kasy zjeżdżając potem krzesłem w dół, ale wolałem to niż zjeżdżanie "trasą". W swoim życiu zrobiłem to 3 razy. Nawet teraz, siedząc przy biurku, jak patrzę na narty, które stoją kilka metrów dalej widzę ślady tych eskapad... :( Bardzo lubię tę trasę. Niestety, kilka razy (głównie w tygodniu) zdarzyło mi się jeździć tam po nieprzygotowanej trasie (zakłądam, że COS stwierdził, że ekonomicznie nieopłacalnym jest ratrakowanie trasy w tygodniu)... Tutaj link do zdjęć, które zrobiłem dwa lata temu na początku lutego na kilka godzin przed egzaminem - najlepsze, co mogłem zrobić! Egzamin zdałem potem śpiewająco FIS
    1 punkt
  33. Grzebień prawidłowo zinterpretowałeś. Doliny III ton orczyk na szczyt. Doliny II to orczyk Mostostala.:tongue: A to co ja pisałem Doliny 1 i 2 to były części trasy FIS tuż za Wylotami i tuż prze Piekiełkiem
    1 punkt
  34. AKTUALIZACJA :-) przed finałem męskim SL 1.darek67 29+3+10+10=52 2.ojciecpramatki 26+3+3+5=37 3.marioen 22+3+10+5=40 4.roch 21+5+0+10=36 5.pete 18+10+10+5=43 6.rush 17+5+10+10=42 miraz 17+6+8+8=39 8.buenosaires 16+6+5+5=32 hucu 16+0+0+6=22 10.dzw 14+5+8+10=37
    1 punkt
  35. Szwajcaria Bałtowska - wieczorne nartowanie Dzisiaj od rana miałem szybki dzień, dużo spraw. Telefon do kmarcina, z mililimem właśnie nartują na Telegrafie - wykańczają swoje eskipasy...ehhh - ale im dobrze, pomyślałem. Moja "połówka w różowych spodniach" dzisiaj znowu pracuje na drugą zmianę, więc wieczór wolny...i co z nim zrobić? ...w sumie nie planowałem nart - ziarenko zasiali koledzy forumowi a ja się jeszcze waham. Po 17 wracam autem do domu i w programie trzecim polskiego radia, w pogodzie, po wiadomościach, prognoza przekonuje mnie ostatecznie. W sobotę ma padać deszcz, a ciepło będzie się jeszcze długo utrzymywać - trzeba korzystać póki jest po czym jeździć. Zapada decyzja - jadę! Pół godzinki na przebranie, spakowanie i jestem gotowy. Auto pod domem wskazuje temperaturę: Dramatyczna ta zima, oj dramatyczna! Na dodatek, może to być jedna z najmniej zimowych zim od 5 lat. Droga jest pusta, więc mknę przez noc szybko. Muzyczka gra, a ja się cieszę, że jednak pojeżdżę zamiast siedzieć samemu w domu. Mija kilka chwil i jestem przed wąwozem do Bałtowa: Parking pod krzesłem jest zamknięty, więc po staremu staję przy dolnej stacji orczyka. Kupuję karnet dwugodzinny za 45zł...oj cena, za wieczorną jazdę w środku tygodnia - zdecydowanie przesadzona. Warunki na stoku - jak się spodziewałem: lód i cukier. Jadę w górę. Widok na trasę przy orczyku: Patrzę na dwie najłagodniejsze trasy 3 i 4kę, która jest łącznikiem między starą częścią ośrodka, a nową i widzę, to: Mocno puszcza u góry. Zjeżdżam po lodzie w dół kilka razy uważnie, by nie trafić na jakąś rozmiękłą łatę: Szkoda, że zjazd do Św. Mikołaja jest nieczynny... ...bo bym, z całą pewnością, zamówił u niego jakieś kilka par nowych desek. A na teraz i już: zimę pełną śniegu i mrozu. Przydałoby się, oj przydało. Jak w sobotę będzie padał zapowiadany deszcz, to może być różnie. Moim zdaniem najwyżej tydzień mogą jeszcze przetrwać świętokrzysko-lubelskie ośrodki narciarskie, pod warunkiem, że włodarze będą nad tym mocno pracować. Widać, że już mocno dbają, by każdy wyciąg był sprawny. Ręcznie pod jednym z talerzyków, łopatami uklepują ścieżkę: Robię ostatnią fotkę na tej części ośrodka: ...i jadę pojeździć pod krzesło. Warunki identyczne. Lód z cukrem, a w górnej części, przy wyciągu oraz w połowie trasy - "łaty" rozmokłego śniegu z kałużami. Fotki wychodzą bardzo ładne: Rozgrzany, mocno wbijam krawędzie i jazda jest szybka, dynamiczna tak jak lubię. Tutaj, na dole spory zapas sztucznego śniegu. To pewnie stąd przewożą go, pod wyciąg. Ratraczek ładnie wyeksponowany, przy dolnej stacji krzesełka: Czas mija szybko. Zaliczam w ciągu dwóch godzin 16 zjazdów trasą pod krzesłem i 7 starymi trasami. Trening bardzo fajny... ...mam nadzieję, że w nocy przyjdzie odrobina mrozu a stoki przetrwają jeszcze jakiś czas. Ostatnia fotka: Spadam. W drodze powrotnej miła rozmowa telefoniczna z mifilimem, pół godziny jazdy i jestem w domu. Grupa świętokrzysko-mazowiecka Skionline, mocno zintegrowana oraz w ciągłym kontakcie. I o to chodzi! Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  36. Moje kontakty z mieszkańcami Czech miałem wielorakiej maści i to z powiedzmy z przed praskiej wiosny.Kiedy byłem młokosem i aby dostać się za most w Cieszynie trzeba było wznosić się na wyżyny rożnorakich kombinacji.Nie tak jak teraz,bez problemu. I mieliśmy przyjaciół wśród Czechów,takich od których mieliśmy klucze od ich mieszkania.Mogliśmy zawsze się zatrzymać i korzystać z czego tylko było nam potrzeba. Oczywiście w drugą stronę to też działało. Pamiętam również zdarzenia kiedy zamierzałem zakupić jakieś tam wymarzone skarpety sportowe czy trampki.Ekspedientka w sklepie którą zwiodłem szybkim zamówieniem w języku czeskim wyciągała towar na ladę.Ale kiedy za moment się zorientowała,że ma do czynienia z Polakiem,chowała towar pod ladę i twierdziła,że ten numer obuwia to nie ten którego ja żądam.A żądanego niestety nie ma. Były również kartki na drzwiach - POLAKUM NE PRODAWAME. Mimo to ja miło wspominam kontakty z Czechami. To tak jak u nas można źle trafić i być nie zadowolonym. Trudno należy omijać takie miejsca. Należy informować o takich miejscach. Nie rzucając inwektywami. Ja podobnie jak SB wiedząc jaki jest tam poziom usług po prostu staram się z nich nie korzystać. Ale nie można uogólniać podejścia do Czechów jako nacji. Bo sami jako nacja mamy wiele brudu za pazurami.
    1 punkt
  37. Qrde .. jak usłyszę jeszcze raz o wyciekach oleju z 50 letniego łorcyka itd... Stare krzesło nigdy chyba nie stanęło. Jakoś ja sobie nie przypominam ewakuacji ..;-) Nie żebym tam źle życzył COSowi czy Szczyrkowi.. ale .. "a nie mówiłem"..?? To tak jak z nowoczesnymi pseudosamochodami... plastikszajswagenami naszpikowanymi elektroniką... Piardut.. i do ASO... a ja sobie moje autko naprawie w 5 minut i pojechane dalej.. ;-))
    1 punkt
  38. Witam serdecznie, narty są moją życiową pasją, (nazwałbym to nawet pewnego rodzaju uzależnieniem) i w związku z tym byłem w wielu miejscach - również we Włoszech. Ponieważ niedawno zakochałem się w miejscu o którym prawie nikt na forum nie pisze, postanowiłem się podzielić tą swoją nową fascynacją. Może komuś przyda się ta garść informacji. Miejscówka dla wszystkich. Do zabawy (również z dziećmi) i do ostrego pojeżdżenia. Monterosa-ski (bo o nią chodzi) to prawie nieznany, cudowny rejon, o którego zaletach mógłbym napisać książkę i w którym jak już wspomniałem jestem zakochany od dwóch blisko lat. Ten rejon to spięte wyciągami i jednym karnetem narciarskim trzy doliny (pierwsza jest zaraz obok doliny w której jest znacznie bardziej znana Cervinia) funkcjonujące pod wspólnym szyldem Monterosa-ski. Kompletnie puste w ciągu tygodnia (w weekend jest trochę narciarzy z Mediolanu i Turynu) idealnie przygotowane, poprowadzone w przepięknej scenerii 180 km tras. Tak pustych, że gdyby złamać na nich nogę, to prędzej się zrośnie niż pojawi się następny narciarz aby udzielić pomocy. Tak pięknych, że zapierają dech w piersiach. I ( co nie jest bez znaczenia) tak tanich jak chyba nigdzie w alpejskiej części Europy. Kawa - 1 Euro, rogalik na ciepło - 1 Euro, ogromna porcja białych kiełbasek w sosie pomidorowym + 1/4 litra czerwonego wina - 10 Euro itd. Jeśli kogoś zainteresuje ten rejon i będzie się chciał czegoś więcej dowiedzieć to chętnie podpowiem. Poniżej linki do dwóch filmików, które tam nakręciłem w styczniu tego roku: wersja pełna (4.18 min) wersja krótka (1.31 min) mój mail : [email protected]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...