Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
21.02.2015 - 21.02.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.02.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
ZAKOŃCZENIE W SON: W SON na pierwszy rzut oka trasy bardziej miękkie - co zresztą bardzo mi się podobało. Na początek moja ulubiona trasa nr 7 - nie zawiodła - warunki doskonałe, dużo śniegu, zero lodu - super: Trasa nr 1 w kierunku Hala Skrzyczeńska - Czyrna - początek warunki rewelacja, jednak ludzi brak co sugerowało dalsze kłopoty a w praktyce okazało się że właściwie jeden większy tj. odcinek z trudnością przejazdową ze względu na mieszankę ziemi, przetarć i kamieni, dalej było już nieźle: Trasa nr 5 - Bieńkula - Warunki dobre, miejscami trudne z kamieniami lub ziemią, ale sam śnieg bardzo dobry, zero lodu, jeździ się dobrze wszak moje nowe Progressory nie są na wystawę :biggrin:: Trasy do Soliska też dobrze się mają - dużo śniegu, zero przetarć - jedynie lekkie muldy. Na dole zauważyłem natomiast całkiem fajny bajer w stylu alpejskim tj. mapkę z czynnymi wyciągami i trasami oraz z warunkami na nich. Ostatnio jak tutaj byłem informacje na ten temat wygłaszała przez głośniczki skądinąd sympatycznie brzmiąca pani. :biggrin: Teraz jest nowocześnie Na koniec jeszcze Golgota - tutaj śniegu dużo ale też więcej muld i oblodzeń. Trasy na Pośrednim przygotowane bardzo dobrze - dużo śniegu, równo i bez lodu, tyle że dość łagodnie - w sam raz do nauki i dla dzieci Podsumowując wyjazd bardzo udany. Połączenie COS i SON idealne dla uatrakcyjnienia terenów SON (który osobiście uważam za atrakcyjniejszy) Komunikacja bezproblemowa. Nic tylko korzystać Puki zima trwa... Mam nadzieję że w marcu za 68zł uda się podobnie poszusować choć wczorajsze 85zł (za 8h) też patrząc na obszerność i atrakcyjność SON i COS jest do przełknięcia. *Do JC - Sądzę że warto byłoby też na stronie Skionline wrzucić artykuł o połączeniu ośrodków i jak wygląda obecnie możliwość przemieszczania się między nimi (w razie czego można wykorzystać fotki z tego tematu) :wink:11 punktów
-
Każdą moją wyprawę zawsze wcześniej planuję i nie inaczej było teraz.Tylko ta wyprawa miała się odbyć przed wyjściem na Pilsko... Wstawać wcześniej nie za bardzo mi się chciało,do tego do ostatniej chwili wahałem się,czy Pilsko, Szczyrk, a może Zwardoń? Ostatecznie wyjechałem ok. 8 z domu - stanowczo za późno jak na Szczyrk! W Korbielowie też mogłoby być nie ciekawie,w końcu to weekend i jeszcze zapowiadali piękną pogodę. Kiedy wpadam na fullwypasówkę,samochodów dużo i niemal na każdym dachu widzę box,albo narty. To ostatecznie mnie przekonało,że najlepiej będzie jechać do Zwardonia. Droga przebiegła bez problemów,nawet w newralgicznym miejscu w Żywcu,czyli okolice nowego mostu,też bez problemów. Węgierska Górka to oczywiście tempo żółwia,ale od dużego mostu znów cegła na gaz. Na miejsce docieram tuż po godzinie dziewiątej. Parking już w połowie wypełniony konserwami wszelakiej maści, ale ciągle jest gdzie zostawić swojego złomka. Gramoling przebiegł dość szybko,Endomondo włączone,więc można ruszać. Na pierwszy ogień Mały Rachowiec. Na starcie widać górę śniegu,ustawiony slalom,a przy krzesełku już pełną frekwencję... Mnie to "rybka" i ruszam pod krzesełkiem do góry. Co chwila słychać jakieś komunikaty przez szczekaczkę,trochę to denerwuję.Jeden młodzieniec dostał ostrzeżenie,że jak przejedzie jeszcze raz slalom,to dostanie mandat... :eek: Rozumiem,że dba się o przygotowanie zawodów,ale bez przesady! Wystarczyło poprosić i pewnie młodzieniec by posłuchał. Jakby coś w niebie rozjuszyło i... szczekaczka zaczęła szwankować! :tongue: Trochę się uśmiałem i ruszyłem bardziej w las,żeby jeszcze turowcom nie zabronili się wspinać bokiem trasy. Z resztą tu się czuję zdecydowanie lepiej. Przy okazji - nieźle wypompowali zbiornik! Dotarłem na górę,czas się skierować na Duży Rachowiec. Plan minimum zakładał wejście przez Małego na Dużego Rachowca,zjazd na dół Dużego,wyjście i zjazd do Małego i dalej na parking.Ale to by było zbyt proste. Do tego,jak zobaczyłem warun na Dużym Rachowcu, wiedziałem, że na planach minimum się nie skończy. Do tego ta pooogoooda! :applause: Więc wspiołem się na Dużego Rachowca, ściągnąłem foki i jazda na sam dół! Do kasy. na szybkości przejrzałem cennik i wybrałem opcję 2-godzinną za 35 zł. Wcześnie planowałem,że jak nie będę nasycony po Rachowcach,pojadę jeszcze na Ochodzitą. Tylko komu chcę się dwa razy przebierać buty? Mi nie,więc wolałem zostać tutaj. To był strzał w dziesiątkę! Warun mega fajny,ludzi malutko i jazda na bieżąco, pogoda fantastyczna. Plany więc się modyfikują...10 punktów
-
Z racji że tematy osobne dla COS i SON nijak pasują do relacji którą chcę przedstawić stąd uznałem że zasadnym w obliczu zmian jakie tam nastąpiły i będą następować wraz z utworzeniem wspólnego karnetu jest utworzenie osobnego tematu dla Doliny Szczyrkowskiej. A teraz relacja: W piątek 20.02.15 odwiedziłem Szczyrk - COS oraz SON jednocześnie. KOMUNIKACJA Z racji korzystania z komunikacji publicznej z dworca autobusowego w Bielsku Białej do Szczyrku pod wyciąg krzesełkowy na Skrzyczne (COS) dotarłem przy pomocy busa (wysiadając na przystanku Szczyrk - Kolejka, przystanki oznaczone na mapce poniżej) koszt 4zł. Pierwsze 3 godziny spędziłem w ośrodku na Dużym Skrzycznem (COS). Następnie przeniosłem się do SON. Opis przejazdu narciarskiego między COS a SON przedstawię w relacji (z uwagi iż wiele osób z którymi rozmawiałem miało obawy przed taką możliwością). Droga powrotna również przy pomocy busa - tym razem już z przystanku znajdującego się obok Soliska(SON). Jeśli chodzi o komunikację autobusową w Dolinie Szczyrku to muszę przyznać że jest ona na bardzo wysokim poziomie. Busy i autobusy PKS kursują bardzo często (zwykle nawet co pół godziny i od wczesnego rana aż do 22). Ma to obecnie znaczenie dla wszystkich - także tych którzy zostawili samochód w okolicy COS, a kończą jazdę na nartach w SON i chcą powrócić do samochodu zaparkowanego pod COS właśnie komunikacją. Można to robić bez większych obaw. Na początek mapa z iSKiTrackera która przedstawia moje osiągnięcia (bez ostatnich 1,5h ze względu na baterie smartfona) Łącznie 32 km na 5h 45 min. Wczorajszy dzień to zarówno wspaniała pogoda jak i bardzo dobre (miejscami gorsze) warunki narciarskie. POCZĄTEK W COS: Wyjazd dolną koleją Szczyrk-Jaworzyna (długi czas spędzony na krzesełku umilało słoneczko): Widok na końcówkę dolnej trasy (już ze sporą ilością przetarć): Wyżej trasy wyglądały już tylko lepiej: Kaskada - warunki głównie bardzo dobre/dobre - równo, twardo (miejscami zbyt twardo i lodzik) Ondraszek - warunki bardzo dobre - śnieg nieco bardziej miękki - super. FIS - u góry twardo, warunki bardzo dobre, miejscami oblodzone: FIS - okolice dolnego orczyka warunki rewelacyjne - alpejskie aż do godziny 12, twardo - bez lodu, super: Trasy poniżej poziomu dolnego orczyka już tylko coraz gorsze, miejscami nieprzejezdne. Ok. 12 kolejka do krzesełka na Skrzyczne już powyżej 5 minut - stąd decyzja że pora na przenosiny do SON: CDN8 punktów
-
cz.3 zakończenie Z Dużego Rachowca wypatrzyłem taką polankę,która znakomicie nadawała by się na freeride: Odpoczynek skiturowca: Tak blisko,a dogadać się nie mogą... Ostatnie spojrzenie z Małego Rachowca: Wspiąłem się raz na Małego Rachowca i trzy razy na Dużego.Oprócz tego 2 godziny jazdy na wyciągu. Wypad znów mega udany! Oby tak dalej...7 punktów
-
cz.2 Duży Rachowiec Przy okazji zjazdów testuję moje Armady,jak się spisują w różnorakich warunkach.Jadą fajnie,ale widzę,że trzeba jechać zdecydowanie,mocno "wrzucając w skręt",bo inaczej pokazują pazurki... Ja tak lubię! I znów zachwyt! Jedynie na płaskim trudno znaleźć sensowne zajęcie. Niewątpliwie 115 pod butem nie może być w pełni uniwersalne. Jednak 2 godzinki jest super! Wystarczająco zmęczyłem nogi,a zwłaszcza mięśnie,które trzymają "boki",czas na pit stop. Jest tu w połowie trasy fajna, klimatyczna knajpa. Dają dobre jedzonko za rozsądne pieniądze i do tego miła, kulturalna obsługa! Może Duży Rachowiec to taki relikt przeszłości,ale ma swój niepowtarzalny klimat i nie ma tłumów ludzi. Na pewno wszędzie tu wita nas uśmiech... Po dwóch godzinkach jazdy na wyciągach i pit stopie,wracam do wspinaczki.Właśnie,pit stop... Jest tu wyjątkowe miejsce,gdzie możemy się poczuć jak na torze F1. Zjeżdżamy za siatki na wypłaszczeniu,hamujemy i... do baru! Bardzo mi się to podoba! Ot taki klimat. Jedzonko dobre, obsługo miła,na poziomie i przystępne ceny - oby takie miejsca nie wyginęły zbyt szybko! Temperatura wysoka,to też grubo się nie ubierałem... Kiedy człowie sam się wspina,ma więcej czasu na zwracanie uwagi na szczegóły - taka elewacja budynku: Na Małym Rachowcu zrobili zapasy śniegu.... Na dole już pokazałem,no na na górze:7 punktów
-
PRZEJAZD NARCIARSKI COS ->SON. Dla niewtajemniczonych (a jak się zorientowałem jest ich wciąż wielu) między ośrodkami COS i SON występuje bezproblemowa komunikacja narciarska która pozwala na korzystanie z areału obu stacji w ciągu 1 dnia (wspólny Skipass od tego sezonu). Komunikacja jest osiągalna w obie strony przy czym z COS do SON jest mniej wymagająca fizycznie. Czas jaki trzeba poświęcić na ten przejazd to ok. 10 minut spokojnym tempem i bez odpinania nart: Trasa biegnie grzbietem szczytowym i rozpoczyna się nieco powyżej górnej stacji krzesełka na Skrzycznem (po wyjechaniu na Skrzyczne należy iść prosto wzdłuż budynków i wieży po prawej stronie): Następnie na poziomie oślej łączki skręcamy w prawo zgodnie ze strzałką (trasa 3): Tutaj czeka nas podejście (ok 50 metrów) które można pokonać zarówno w nartkach jak i bez (jak kto woli): Kolejne 50 metrów to delikatny zjazd w dół: Następnie mamy przed sobą piękne widokowe wypłaszczenie z minimalnym nachyleniem w dół (400-500 metrów) z widokiem na wszystkie strony świata: Docieramy do rozwidlenia gdzie najłatwiej wybrać trasę 3 która jest prawie w całości już nachylona w dół: Ostatni odcinek to długa trasa łagodnie nachylonym zboczem (stąd widać już wyciągi z Czyrnej): Po paru minutach docieramy do trasy narciarskiej z Małego Skrzycznego!!!! CDN6 punktów
-
Oravska Lesna ponowniePo tygodniu w Alpach trudno się zdecydować gdzie jechać, Dzisiaj padło na Oravską Lesną.Jadąc tam od jakiegoś czasu mam dziwne uczucie.W końcu tam na parkingu straciłem przez zalanie prawie nowe auto, ale co tam było minęło.Na miejscu okazało się, że pierwszy parking płatny 2 Euro o czym w pierwszych słowach informuje parkingowy i kieruje na ten kiedyś zalany.Zaryzykowałem, ale auto postawiłem dalej od potoku.Jest 9.30. Aut jeszcze nie dużo, ale cały czas nadjeżdżają nowe. Teraz o nartach.Mimo lekko dodatniej temperatury, z powodu wiaterku odczuwa się przyjemny chłód.Śnieg trochę zmrożony, stoki idealnie zrobione przez ratrak.Po kilku zjazdach łatwymi, szerokimi trasami przy kanapie przenosimy się na czarno-czerwonego Kohutika, gdzie jeździmy na 4 wariantach tras do 13 godziny.Potem powrót do knajpy przy kanapie na posiłek. Po konsumpcji powrót na kanapę i łatwe trasy, ale po chwili powtórka i ponownie jazda na Kohutik, gdzie spędzamy czas do 16 godz. Trasy do samego końca w stanie prawie bardzo dobrym. W cieniu zmrożone, a tam gdzie operuje słońce minimalnie miększe, ale nie ma mowy o śniegu mokrym.Dzisiaj z 14 letnim synem zmienialiśmy się nartami i na przemian jeździlismy na slalomkach lub allmountainach co sobie bardzo chwliliśmy.Swoją drogą niedawno młodzieniec był smykiem, a teraz jeździ na dorosłych nartach i to lepiej od ojca.Starszy syn po nartach ujeżdżał dzisiaj snowboarda i całkiem dobrze mu szło.Dzień minął i 6 godzin bardzo przyjemnego nartowania jest już wspomnieniem.4 punkty
-
Byłem dziś na Bachledovej:) po wczorajszej 3h jeździe na palenicy w szczawnicy-zastanawiałem się czy kupować całodzienny karnet czy na 4h-i na szczęście ta pierwsza opcja okazała się bardzo trafnym wyborem:-) na parkingu od str Jezerska zero aut-ale dobrze mieć tam łańcuchy bo ost km to praktycznie śnieg z lodem-czasem tylko posypane jakąś posypka i no i bardzo wąsko:)...warunku na trasach do godz 11 bardzo dobre-ludzi nie za dużo-praktycznie nie czekaliśmy na wjazdy dłużej niż minutę i to może ze 2razy :-D godna polecenie jest nowo otwarta prawie km długości nowa zjazdowka furmanec z nowym podwójnym orczykiem! W sumie jest jeszcze jedna trasa omijająca las i na obu na warunki do 16dobre...zero muld bardzo szeroko i niewiele osób tam jeździło:-Dpogoda lampa totalna-można było jeździć bez rękawic-a w słońcu sam polar wystarczał jeździliśmy od9do16z godz przerwa na wieży widokowej z bajecznym widokiem na tatry i z chmurami wysokimi niczym smugi zawieszone ponad wierzchołk. i trochę wyżej:) zdj chyba nie dam rady tu wrzucić bo z tel pisze:) jutro pewno będzie więcej ludzi bo wiadomo weekend-ale w tyg można się tam wyjeździc na maxa:-) a wczoraj na palenicy po 3h było tak nudno ze mieliśmy dość i sprzedaliśmy jeszcze karn po zjeździe:-)4 punkty
-
Hasłem "cudze chwalicie swojego nie znacie" postanowiłem wybrać się do znanego Karpacza a dokładnie wjechać na sam szczyt czyli "Złotówkę" Kolega raz kiedyś był i bardzo miło wspominał:)Po pokonaniu wszystkich odcinków, same orczyki i jeden talerzyk- wyrwijłapa, dotarłem do wyciągu "Grosik" takich kolejek życzę każdemu ...i to był jedyny pozytywny efekt tej wyprawy :biggrin: No jeszcze jeden plus ...taki widok Trasy zasadniczo skrajnie zajechane, trawa, drewno i mega lód. Miejsce warte odwiedzenia dla tych którzy mają ochotę na regionalny i kameralny klimat ale tylko kiedy jest dobrze nasypane naturalnym śniegiem.Mino że mało co pojeździłem, zniechęcony tym co wystaje na trasach ...nie żałuje:) Byłem zobaczyłem i może kiedyś wrócę jak będzie śniegu sporo PSJak ktoś myśli o nartowaniu w Karpaczy poza "Białym Jarem" to odradzam...wygląda że tam koniec ze śniegiem :3 punkty
-
A miał włączone Endomondo? Bo jeśli tak, to na stronie można chyba śledzić gdzie jest akurat użytkownik.3 punkty
-
Zgodnie z obietnicą - dorzucam kilka fot z krótkim komentarzem :-)Jak już wspomniałem - śniegu w Bieszczadach jest niewiele, mam porównanie, bo w poniedziałek byłem w Beskidzie Śląskim. Na tzw. oko jest tam co najmniej dwa razy tyle śniegu :-). Na dole jest jeszcze w miarę normalnie, chociaż śnieg z góry lekko zmrożony (warstwa 2-3 cm), a pod spodem miękki, maksymalnie do 30 cm. W lesie robi się stromiej, a ekspozycja południowa, co za tym idzie - śnieg mokry, ciężki, słabe oparcie pod nartę Wyżej już zdecydowanie lepiej, zwłaszcza pod górę :-) Pogoda świetna, widczoność - średnia, lekkie przymglenie, ale najbliższe szczyty - jak zwykle wyglądają jak na nasze krajowe warunki spektakularnie Zdecydowana większość połoniny wygląda tak - wychłostana wiatrem, w dzień rozmarzająca - w nocy, niskie temperatury tworzą z wierzchu lodową skorupę - widać jak błyszczy w słońcu :-) Na krótkich odcinkach było jednak całkiem znośnie I na koniec - zjazd do lasu poprzez borówczyska, na tym odcinku pod cienką warstwą lodowej skorupy - ciężki, mokry śnieg. Cóż, krótka wycieczka - krótka relacja :happy: Przepraszam za lapidarność stylu, następnym razem postaram się przygotować coś więcej i bardziej soczyście. Pozdrawiam (tym razem z Beskidu Niskiego) i miłego weekendu życzę :smile:PS. Jeśli ktoś ma radę, jak zrobić, żeby wgrane zdjęcia były większe - chętnie skorzystam z rady.3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj przeżyłem najgorszy dzień w życiu... Moja druga połówka miała bardzo poważny wypadek na stoku... Dopiero wróciłem ze szpitala i cieszę się, że jest wszystko w miarę ok. Jak to się stało? Byliśmy od rana z Bumerem w Bałtowie - po dwóch godzinach jazdy pod krzesłem, w trakcie trwającego dnia zaczęło przybywać ludzi - postanowiliśmy przenieść się pod orczyk...w zasadzie, to ja stwierdziłem, że na głównej trasie jest zbyt dużo narciarzy i jest niebeziecznie... Zjazd - ja z Andrzejem dłuższą, płaską trasą, Paula ostrzejszą krótszą. Jeden skręt widzę ich obydwoje...drugi skręt... widzę Paulę leżącą na stoku - bez nart, kije wyrzucone...a ona leży i się nie podnosi. Byłem przy niej po kilku sekundach... ...myślałem, że to nic groźnego... A ona dziwnie wygięta, w konwulsjach, nieprzytomna...z buzi ślina i drgawki coraz większe... Szybko położyłem ją na bok, sprawdziłem czy oddycha, czy ma puls... Krzyknąłem do Andrzeja, by dzwonił po pogotowie... Dalej, to chyba on będzie potrafił lepiej to opisać? Myślałem, że złamała kręgosłup...że za chwilę umrze mi na rękach... To co wówczas przeżyłem - to najgorsze chwile w moim życiu. Bezsilność, rozpacz...? Wszystko co najgorsze - na raz. Po chwili zjawiła się przytomna dziewczyna, która zaczęła mi pomagać, potem pomoc medyczna, pracownicy Szwajcarii Bałtowskiej... Wydarzenia zaczęły, czas zaczął, płynąć tak szybko... Na szczęście - po 15-20 minutach pojawił się ambulans z ratownikami medycznymi i lekarzem. Paula częściowo odzyskała przytomność - nic nie złamała, nic sobie nie zrobiła z innymi częściami ciała. Impet upadku przyjęła głowa. Z rozmów potem, była to prawdopodobnie skroń, prawa strona czoła - na kasku zero oznak upadku, uderzenia. W sumie tylko przypuszczamy, że tak się wydarzyło? Bo nie widziałem, i pewności nie mam. Po chwili karetka odjechała spod stoku, a my z Bumerem za nią... ...w szpitalu ostrowieckim dosyć szybko, tomograf - i uffff wygląda na to, że wszystko jest ok. Skończyło się dramatycznymi wydarzeniami na śniegu... ...a dla Pauli wstrząśnieniem mózgu i pewnie kilkoma dniami w szpitalu. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Emocje chyba dopiero teraz, gdy to piszę, trochę mnie puściły - trałma i stan mojej kochanej połóweczki, bezsilność i myśli, że ją stracę...kogoś najbliższego mi w życiu, "na rękach"... Nigdy więcej nie chcę przeżywać czegoś takiego. Jak doszło do wypadku? Niestety wina mojej narciarki - najechała na końcówki nart Bumera, straciła równowagę, narty...poleciała w górę, spadła na głowę... Nie dostosowała prędkości, zagapiła się, zamyśliła? Ona nic nie pamięta oprócz tego, że najeżdża na Andrzeja... Nawet nie wiecie jak się cieszę, że dramatyczne wydarzenia tego dnia znalazły pozytywne zakończenie... ...i tak, jazda wieczorem w piątek - super, wczoraj w Parchatce - super!...dzisiaj w piękny, słoneczny dzień - dramat. A wczoraj w nocy składałem testowy, GoProwy filmik z Nią w roli głównej - Walentynkowy...i patrzyłem sobie jak sobie fajnie śmiga. [video=youtube;S9OVFiBfrnY]https://www.youtube.com/watch?v=S9OVFiBfrnY [video=vimeo;119654867] Paula... ...pewnie to czytasz teraz, ze szpitala, albo może przeczytasz gdy się obudzisz - bo wiesz, że ten wątek musiał powstać... Kocham Cię Skarbie.2 punkty
-
Rano wyjechałem z Liptovskego Mikulaszu autostradą w stronę Popradu. Na wysokości Śtrby straciłem w lewo na 538 do Śtrbskego Plesa. Droga w tamtą stronę czarna, ale z powrotem (na drugim pasie) miejscami lód. Co prawda był posypany kamyczkami, ale lód to jednak lód :wink:. Kiedy dojechałem na parking (ten koło stacji kolejowej) akurat przyjechał Skibus, więc nie musiałem czekać. O 9:05 byłem już przy dolnej stacji szybkiego talerzyka.Taka ciekawostka, że wszystkie kolejki/wyciągi (włącznie z tymi dla dzieci) są zbudowane przez POMĘ (dwie szybkie kanapy) i Tatrapomę (krzesło przy skoczni, szybki złamany talerzyk i dwa małe wolne talerzyki dla uczących się stawiać pierwsze kroki na nartach). Na początku jeżdżę tylko talerzykiem i wolnym krzesłem. Później jadę na Solisko. Tam kilka razy zjeżdżam na Furkotce (zastanawiam się po co zbudowali tam 6CLD zamiast 4CLD, skoro przepustowość jest taka mała). Jadąc 1 dostrzegam miejsce, w którym ma stać górna stacja CD6C Leitnera z samego dołu. Kolej była planowana już w 2011 roku. Nie wiadomo, kiedy ją zbudują. Na mapkach już od kilku lat przerywaną linią zostało zaznaczone to krzesło. O 12 idę na obiad do Chaty pod Soliskiem i zajadam się żeberkami :biggrin:2 punkty
-
Jeździłem wczoraj w SON od 12 do 16. Warunki takie że myślałem że pojeżdżę więcej na Bieńkuli ale po dwóch zjazdach nią zrezygnowałem warunki średnie później już tylko jazda na trasach solisko-małe skrzyczne trasami 4,7,2 i tam warunki bardzo dobre z tym że wiadomo po południu śnieg już ciężki wyjeżdżony że przydał by się przejazd ratrakiem. Warunki pogodowe słońce ciepło na hali skrzyczeńskiej na termometrze +8. I to co lubię czyli kolejki małe lub brak jazda na bieżąco przez co udało mi się na cztero-godzinnym karnecie wyjechać 21 razy długimi SON-owskimi wyciągami2 punkty
-
Stronka SON-u po przyjrzeniu się ma spore braki informacyjne. Brak pomiarów ze stacji meteo w poszczególnych punktach Stacji np.Małe Skrzyczne, Hala S.; Suche...Tylko prognoza temperatury maksymalnej dla Szczyrku (dla wysokości około 550m.n.p.m.) . To za mało żeby być dobrze zorientowany jaka pogoda będzie panować na trasach narciarskich. W zakładce informującej o trasach narciarskich i wyciągach brak podanej wysokości n.p.m. na starcie i końcu trasy czy na dolnej i górnej stacji wyciągu. Do dobrej strony porządnej S.N. z wyczerpującymi informacjami dużo brakuje za to autoreklam MTR sporo.2 punkty
-
Po obiedzie jadę na dół i do końca dnia jeżdżę na zmianę talerzykiem, wolnym krzesłem, kanapą na Solisko i 2-3 razy na Furkotce. Najpóźniej na górze znalazłem się o 16:01 Trasy bardzo dobrze przygotowane. Niestety z powodu wysokiej temperatury (ok. 5-6*C) ok 11-12 zrobiło się miękko. Kiedy słońce było już nisko nad horyzontem, trasy w większości zrobiły się twarde :applause: Oczywiście cukrowe odsypy pojawiały się bardzo często, ale tylko w górnej części. Wiatr na samej górze umiarkowany i silny-porywisty. Zobaczyłem dawno niewidziany typ chmur - altocumulus lenticularis : I reszta zdjęć z dzisiaj. Endomondo pokazało 65 km :shocked: Dzisiejszym czternastym dniem na nartach zakończyłem jazdę po słowacku. Jutro Jurgów i powrót do szarej i ponurej codzienności :(2 punkty
-
Wisła SkolnityByłem dzisiaj od 8 do 10Cena karnetu 20 złPogoda idealna, słońce lekki wiatr, temperatura rano ok 1 st C, po dziesiątej ok 6- 7 stopniOd rana bardzo mało osób jeżdżących, zaczynaliśmy chyb w dwudziestu później niewiele więcej. Tłoku na trasach nie było. CZERWONA OTWARTA I ŚWIETNIE PRZYGOTOWANA.Ogólnie wyjazd bardzo udany2 punkty
-
Dzisiejszy dzień w Wiśle można byłoby określić hasłem reklamowym TMR: "Tak blisko, tak alpejsko." Jeździłem od 10 do 12 na Skolnitym i od 13 do 14 na Cieńkowie. W obydwu ośrodkach warunki pogodowe i śniegowe rewelacyjne. Jeszcze niedawno czytałem o kamieniach w kilku miejscach na Skolnitym i o jeździe trasą czerwoną na własną odpowiedzialność. Tymczasem śniegu jest mnóstwo, a sam stok bardzo mi się podoba. Obydwie trasy bardzo urokliwe i nie tak monotonne jak na Osadzie czy Poniwcu. Same trasy przypominają te w czeskiej Bili (www.skibila.cz - też polecam, jeszcze ciekawsze). Podjechałem na parking zaraz przy drodze, widząc wolne miejsce, ale parkingowy pytając czy przyjechałem na narty, skierował mnie na kolejny (niby z budką i cennikiem, ale w praktyce bezpłatny - miejsca nie za wiele). Ludzi dziś wyjątkowo mało, co 3-cia kanapa zajęta, pełen komfort na trasach i oczywiście równiutko. Przy pełnym obłożeniu niebieska może wydawać się nieco wąska (ok. 15-20m.), dziś było idelanie. Ciekaw byłem parametrów nowej kolejki, bo nie za bardzo mi się chce wierzyć w przewyższenie 160m przy 800m długości (jak podają na stronie) - wydaje się znacznie stromiej. I tak też jest - jeśli przyjąć, że dolna stacja znajduje się ok. 40m nad doliną, tzn. 470m npm, to górna jest na wys. około 660m (tak wynika z mapy - jest tam charakterystyczne wypłaszczenie), czyli wychodzi ok. 190m. Cieńków - tu ludzi znacznie więcej. Na parkingu i dolnej polanie jak na targowisku. Kanapy wszystkie pełne, ok. 2 minuty czekania, ale trasy mimo to dość równe jak na tą godzinę. I również fantastyczne warunki, także na okrężnej trasie nr 5 (od niedawna naśnieżanej). Jedyne co mogliby zrobić, to jakiś krótki taśmociąg na ten pierwszy pagórek, bo takie podchodzenie te 30-40m nieco zniechęca wielu narciarzy i mało kto jeździ tą piękną, grzbietową trasą.2 punkty
-
Cześć Chciałbym przedstawić parę przydatnych aplikacji na smartfon,który chyba każdy w tej chwili posiada. Pewno większość z was już je ma,ale może się komuś przydać. WebCamera.pl - kamery na żywo-REWELACJA https://play.google.com/store/apps/details?id=com.webcamera.playerv3 iSki Tracker-pomiar tras,szybkość... https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskitracker Endomondo - Bieganie & Rower https://play.google.com/store/apps/details?id=com.endomondo.android iSKI-kompedium wiedzy o stacjach narciarskich...i nie tylko. https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiaustria https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiitalia https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiswiss https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskislovakia https://play.google.com/store/apps/details?id=com.intermaps.iskipolska itd.... HERE-darmowa nawigacja od Nokii na cały świat.Mapy offline. https://play.google.com/store/apps/details?id=com.here.app.maps MAPS.ME — offline mapy-jak nie ma internetu i się zgubicie w terenie https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mapswithme.maps.pro Picasa tool-Narzędzie do programu Picasa-najprostsza i najszybsza metoda udostępniania zdjęć. https://play.google.com/store/apps/details?id=larry.zou.colorfullife WeatherBug-jedna z lepszych prognoz pogody https://play.google.com/store/apps/details?id=com.aws.android Pierwsza Pomoc-nie życzę nikomu,ale warto mieć. https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.looksoft.orange.pierwszapomoc Aqua Mail - klient poczty,moim zdaniem najlepszy. https://play.google.com/store/apps/details?id=org.kman.AquaMail A najfajniejsze w tym jest to że wszystko jest DARMOWE.:biggrin: Pozdrawiam i miłej zabawy.1 punkt
-
Wyjazd klepnięty :smile: 7-14 marca lecimy na podbój Zillertal. Zapowiada się niezłe turne i potem fajna relacja. Skład forumowy: Johnny Narciarz, Bumer, KP i ja. W sumie 8 osób. W tym samym czasie, z pewnością, będą wspólne narty z Piotrem_67, który ze swoją ekipą będzie również w Zell am Ziller. Może ktoś jeszcze będzie w okolicy? Plan jest taki: 1. 2 dni Zillertal Arena. 2. 2 dni Penken. 3. 1 dzień Hochzillertal. 4. 1 dzień Tux. Oczywiście do zaliczenia, w ramach turystyki narciarsko-komercyjnej tamtejsza atrakcja :biggrin: [video=youtube;wxLvp1MXcoA]1 punkt
-
1 punkt
-
No i po ptokach,ostatnie 2-dni jazdy za nami :sorrow:W czwartek nartujemy w małym ale jakże kameralnym ośrodku Ankogel-Mallinitz :smile:Nie ma tu setek kilometrów tras ale jest coś co lubie,wysokogórskie położenie,można się wyjeżdzić do bólu. Dzisiaj zawitaliśmy na Katschberg,pogoda bez zmian,niestety ilość ludzi spora,swoje trzeba odczekaćSam ośrodek warty polecenia i to nie na jeden dzionekRodziny z dzieciakami tutaj na pewno nie będą się nudzić,moc atrakcjiOczywiście dla wytrawnych narciarzy też sporo ciekawych trasŁączna ilość tras ok 70 kmPs.To był nasz, mój pierwszy tydzień w Austri z taką pogodą :cheerful:ale się chlapło :stupid:,każdemu życze :angel: Tak dla tradycji :stupid:1 punkt
-
Kolejna super wyprawa! Dzisiaj w okolicach Ustronia +11, więc nie dziwi mnie fota jaką wstawiłeś na fb z gołą klatą hahaha Maciek jesteś hardkorem!1 punkt
-
Mariusz, ja też przyłącze się do grona sceptycznie nastawionych....może jeszcze nie teraz i coś łatwiejszego?1 punkt
-
Co kto lubi - dla mnie np. Golgota czy Bieńkula to wzór najnudniejszych tras, bo nie przepadam za takimi trasami "slalomowymi", prawie jednostajnie i stromo nachylonymi i zawsze w cieniu. Dla mnie ciekawa trasa to taka pełna naturalnych garbów, zakrętów, poprowadzona grzbietem z ciekawymi widokami (ze mnie bardziej narciarz rekreacyjny) P.S. Mitek, też jestem ciekaw uzasadnienia tych Polanek, a na Palenicę chętnie bym się wybrał.1 punkt
-
A jak byś pojechał ze stoku w prawo a nie w lewo na Mały to po 500m wjechałbyś wprost pod tunel, gdzie w latach 80 "uprawialiśmy sport" - zjazd na d..ie na lodzie i hamowanie pazurami. Mieszkałem tam.1 punkt
-
:eek:jaka południowa południową to może Czesi z Nydka zrobią, gondole chcą postawić, nawet dwie Czantoria to ideał pólnocy, problemem jest, że to pierwsza górka w Beskidach, a zaczyna się raptem na 400 mnpm:sorrow:1 punkt
-
1 punkt
-
Kolejka na Jaworzynie "jak za starej polski" :stupid: No,ale to podobno tylko 5 minut stania. Za starej polski to było 30 do 40 minut jak była taka "buła" ludzi. Bardzo ładnie pokazałeś połączenie COSu z SONem. Widzę,że wzrosła skala trudności.:wink: :tongue: Bo zawsze to była trasa oznaczona na zielono.:smile: Kiedy ostatnio ją pokonywałem (kilka,lub więcej niż kilka lat temu) w towarzystwie SB (bez kijów :eek:),a niestety nie była tak pięknie przygotowana jak na fotkach shugera,...myślałem,że umrę na tym płaskim odcinku.1 punkt
-
A może telefon marznie gdzieś w śniegu? Może trzeba się wybrać jeszcze raz na poszukiwania. Ciężko będzie go znaleźć,bo biały i ciężko będzie próbować szukać poprzez wydzwanianie bo z pewnością bateria już nie wytrzymała.1 punkt
-
Ja mam trzy ulubione, razem na pierwszym miejscu. Jedynka w SONie, Goryczkowa i Nosal ale on niestety już nieczynny. Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
http://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,14-15,atomic,hawx-2-0-100-w,4785.html a może Atomic HAWX 100W1 punkt
-
Cześć Zwykły rzep z blokadą. Tam jest wiązany kapeć i to jest przy solidnym spojlerze fajne rozwiązanie tylko, że wiązanie nie ma samościągacza i to moim zdaniem minus. Wynika to z tego, że buty zakłada się na ciepło najpierw kapeć a później skorupę. Przy tego rodzaju kapciu jest to optymalna technika bo jest on bardzo miękki i przy klasycznym wkładaniu często się zakrzywia. Pozdrowienia1 punkt
-
Grunt że ustępują dolegliwości - forma na pewno wróci, na czas :happy:1 punkt
-
Walentynka czuje się już całkiem dobrze :happy: Prawie wszystkie dolegliwości ustąpiły, humor wrócił i po zaklepaniu wyjazdu do Austrii chęć do jazdy bardzo duża. Jeszcze trochę czasu jest, więc mamy nadzieję, że forma narciarska będzie na 100% odbudowana. Mocne ciśnienie jest na nowe narty... ...nawet sobie wybrała: Rosoły Hero Elite St Ti 157cm oraz buty też Rosoły Hero WC Si ZJ+ (taki model ze względu na bardzo wąską stopę 88mm) - sam jestem sceptyczny do tego sprzętu dla mojej wybranki - myślę, że jest zbyt wymagający.1 punkt
-
Co znaczy że mapek nie będzie??? :eek: ...Już się nie śmieję.... już grzeczna jestem....:biggrin: PS. ...nie widzę fotki na leżakach - przecież to koronne miejsce w TH Wpisałam w google "Turracher Höhe " i patrzcie co mi wyskoczyło: http://www.austria.info/pl/narty-w-austrii-z-przyjaciolmi-zima-2012/turracher-hoehe-1808920.html Kojarzycie tego pana z 2 fotki?1 punkt
-
Cześć Przymierzasz za duże buty (29). Pomiędzy 28,5 a 28 nie ma żadnej różnicy w długości. 0,5 to obszerniejszy but. Prawdopodobnie masz złą pozycję i tyle - stąd oparcie się palca. Co do samego pytania to starsze buty miały inaczej rozłożoną twardość. Wtedy twardość buta była to głownie twardość w płaszczyźnie strzałkowej - but się trudniej uginał. Obecnie twardość to głownie sztywność w płaszczyźnie czołowej. Współczesne buty gdy opieramy porządnie piszczel o cholewkę po prostu się znacznie łatwiej poddają a juz ciepłe zachowują się bardzo "miękko". Opisując flexowo (pamiętając, że flex to tylko sugestia twardości a nie jakiś zunifikowany wskaźnik) dawna 100 to obecnie 130 a może i więcej - ale proszę to potrakotować jako uproszczenie. Dla osoby która szuka twardego buta w starszym rozumieniu każdy but poniżej 120 będzie miękki (twardość 50 czy 60 to buty dla początkujących dzieci) Pozdrowienia Poz1 punkt
-
1 punkt
-
SonTrochę spóźniona relacja z środowej wizyty w Szczyrku.Jako, że od niedzieli w Czyrnej urlopuje się moja koleżanka z Warszawy wraz z rodziną, postanowiłem ją odwiedzić. Wyjazd z Gliwic o 7 i parę minut po ósmej meldujemy się (jest ze mną jeszcze jeden kolega) na Julianch. Na parkingu tylko kilka samochodów. Kupujemy karnety i zaczynamy jazdę od Julianów. Na trasach sztruks ale taki fajny poddający się pod krawędzią, a nie lodowa tarka. Z Julianów udajemy się Golgotą w stronę Małego Skrzycznego.Golgota idealna, dawno już nie widziałem jej tak dobrze przygotowanej. Mamy ochotę jeszcze nią pośmigać ale przy akwarium już czeka koleżanka. Jeździmy trasami ze Małego Skrzycznego do Soliska, potem przenosimy się na trasy w kierunku Czyrnej. Tutaj warunki gorsze, w dolnych partiach teochę luźnych minerałów (jednak swobodnie do ominięcia) no i oczywiście sławetna droga przecinająca dwójkę. Bardzo fajnie jeździło się na Bieńkuli pomimo kilku luźnych kamieni na dole. Wogóle to znacznie bardziej wolę Bieńkulę od Golgoty, chyba z racji jej szerokości.Podsumowując, wyjazd na wielki plus. Trasy przygotowane bardzo dobrze (nie licząc kilku kamyków). Kolejek brak lub takie na minutę czekania. Tory pod orczykami ok :eek: Jedyne czego zabrakło do pełni szczęścia to słońca na niebie.Zrobiliśmy 40km w dół wg. iSki Trackera :happy:1 punkt
-
W środę udaliśmy się do Turracher Home :smile:Ośrodka chyba nie trzeba reklamować ,kto był to wie,kto nie był polecam Ilośc tras nie powala ale wszystko jest przemyślane pod narciarza i dla narciarz Warunki na trasach bardzo dobre,ale są ferie i czasami trzeba tak koło 5 min postać w kolejce W drodze powrotnej chyba warto zaliczyć termy w Bad Kleinkirchneim Czwartek zapowiadane ocieplenie,tak więc wybraliśmy się na nartowanie w pobliże największego szczytu Austrii Grossglckner-HeiligenblutPięknie ,po prostu pięknie,może to moje subiektywne odczucie jest spowodowane tym że jednak lubię ośrodki wysokogórskie :Zresztą zobaczcie sami :smile: Ps.Prześmiewcy,szydercy czekającyna głupie mapki :tongue:,niech o nich zapomną :stupid:1 punkt
-
Jak na razie, to cały czas śpi. Głowa obolała, ruchy spowolnione, dyskomfort przy nachylaniu się, problemy z koncentracją, uczucie nie swojej głowy. Ogólnie odpoczywa i... ...i szuka swoich nowych nart w necie. Wybrała nawet coś wstępnie Rosi Hero Sl, ST :happy: Planujemy wyjazd do doliny Zillertal w okolicach 7 marca - mimo, że proponowałem, by została w domu - Ona uparcie twierdzi, że chce jechać...a nawet nie może się już doczekać tego wyjazdu. Parcie na stok ma olbrzymie.1 punkt
-
PasiekiW sobotę córka wróciła z zimowiska i oznajmiła mi, że w niedzielę rano chce jechać na szkółkę :eek:Zgarniamy po drodze koleżankę mojej pociechy i odstawiam obydwie młode damy pod autokar. Parę minut przed ósmą jestem już na A1 i pędzę w kierunku Wisły. W Żorach tradycyjna niedzielna kontrola trzeźwości. Wesoły policjant żartueje, że "muszą porawić statystyki" :wink:Reszta podróży bez przygód, ruch umiarkowany. Po drodze pstrykam fotki mijanych stacji narciarskich. Parking na Skolnity pełny. Stacja zyskuje popularność, frekwencja się zwiększa. Szkoda :tongue:Melduję się na Pasiekach przed 9. Pierwszy raz odwiedzam tą stację. Do dyspozycji mamy karnet czasowy od 9 do 11, a po tej godzinie do wieczora tylko karnety punktowe. Nie ma bramek w zamian za nie jest pan z dziurkaczem :biggrin: Teraz parę słów o warunkach. Na początku jest mega twardo. Niestety jest też nierówno, a na trasie walają się bryły lodu, od niewielkich do takich wielkości pięści. Oj chyba pan ratrakowy śpieszył się na walentynki :tongue:Naszczęście jest ciepło i grudki lodu znikają błyskawicznie :happy: Po 10 pojawiają się szkółki w tym i mój "koczkodan". Pierwszy raz nie narzekała, że jest jej zimno :eek: Ilość ludzi sytematycznie rośnie, jednak cały czas na stoku jest luźno.Wyjeżdżamy z Pasiek po 14, podczas ostatnich zjazdów nie zauważam by stok był nadmiernie zdegradowany.Podsumowując. Stok do nauki z nachyleniem podobnym jak Siglany, jednak o innej od nich charakterystyce. Na plus napewno niska frekwencja. Minus za nienajlepsze przygotowanie trasy. Powrót masakra. Odcinek od Pasiek do Skolnity w godzinę. No cóż tego można się było spodziewać :1 punkt
-
Szwajcaria Bałtowska Kilka fotek... ...dramatyczne wydarzenia tego dnia, tutaj: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20025-Walentynka...i-dramat-na-stoku...?p=212639&viewfull=1#post212639 Andrzej - dziękuję za pomoc, którą nam okazałeś dzisiejszego dnia :applause:1 punkt
-
1 punkt
-
Słoneczna Parchatka Po wczorajszym wieczornym nartowaniu w Tumlinie, dla odmiany dzisiaj wypad w lubelskie - do Parchatki. Dlatego w to miejsce, bo zostało ono polecone przeze mnie Koleżance z Warszawy, która chciała sobie zrobić weekendowy wypad w celu odnalezienia chwili ciszy i spokoju - przy okazji pojeździć na desce. Karczma w tym miejscu oferuje noclegi, a sama miejscówka jest z daleka od cywilizacji - na uboczu, idealna na reset i naładowanie akumulatorów. Jedziemy z Radomia, w stałym trzyosobowym składzie z moją drugą połówką i expatem. Podróż jest z przygodami... ...przed Zwoleniem łapie mnie Policja... 96km/h to trochę za dużo... Ponieważ są Walentynki, to udaje się mojej Pięknej wytargować pouczenie i symboliczną karę dla mnie: 50zł i 2pkt. Nie jest źle... Docieramy na miejsce dopiero ok 11...dalej po drodze blokady rolników...i protesty - traktory jakimi przyjechali - potwory...podobno najtańszy taki wypasiony ciągnik kosztuje 500tsd zł. Z samego rana przymroziło na biało...kałuże zamarznięte... Temperatura u celu naszej podróży +2. Kupujemy karnety... ...i cieszymy się, że mimo weekendu zero kolejek do wyciągów. W świętokrzyskim ferie i pewnie trochę odmienna sytuacja? W Kazimierzu z pewnością dużo więcej narciarzy. Witamy się z Koleżanką, zamieniamy kilka słów i na górę jeździć. Start: W tym sezonie byłem już w Parchatce - w deszcz i wieczorem...dzisiaj jest inaczej - Słońce, pięknie - stok twardy i szybki, czynne obydwie tutejsze trasy. Warunki na "niebieskiej", szerszej i łagodniejszej wyglądały tak: Przybyło zabawek snowparkowych... Przez cały pobyt GoPro kręci filmik, za filmikiem...ale będę miał składania... Wczorajsza noc w Tumlinie i dzisiejsze Słoneczko w Parchatce. Jazda jest wspaniała...a ja żałuję, że nie założyłem dzisiaj cieniutkiej kurteczki, bo w temperatura wyraźnie rośnie. Czyżby niedawno były tutaj jakieś zawody? U góry ustawiony start...na dole: Kursują dzisiaj obydwa wyciągi orczykowe. Testujemy mało uczęszczaną, tutejszą, "czerwoną" trasę. Początek jest płaski i po łące - w odróżnieniu do zeszłego roku - górna stacja dłuższego talerzyka został nieco podniesiona. Jedziemy... Zakręcamy o 90 stopni i docieramy do wąskiej "ścianki"... Jest bardzo szybko i twardo - fajnie. Jeździmy raz jedną, raz drugą trasą. Bawię się kamerą, bawią się też inni. Podskoki, zakręty, krótka jazda, hamowanie i przed siebie jechanie - w kółeczko. Współtowarzyszom nie podoba się wąska trasa... ...mi się podoba! To dynamiczna trasa. Kończymy jazdę wspólnymi pogaduchami w karczmie... ...niestety kierowca piwa pić nie może - pije colę. Kolejny, 35 dzień na deskach mija w super sympatycznej atmosferze. Ja z kamerą na kasku wyglądam jak jakiś Teletubiś hahaha DYSTANS 22.16 km MAKS. PRĘDKOŚĆ 72.2 km/h KALORIE 1852 kcal MIN WYSOKOŚĆ 43 m MAKS. WYSOKOŚĆ 254 m Nie nudzę dłużej, biorę się za produkcję filmową. pozdrawiam marboru1 punkt







