Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      993


  4. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 091


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Chłopaki, pewnie czekaliście na tę produkcję? [video=youtube;LzvEzmMkJ0E]
    11 punktów
  2. Już w 1970r. w Warszawie przewidziano efekt białczański..;-) [video=youtube;wQ1Zm2B0U-U]
    10 punktów
  3. WZF Kasprowy - Część 1 - 70 Puchar PKL Były 3 powody dla których pojawiłem się w Zajeździe Górskim. Jednym z nich były 70 zawody o Puchar PKL. Okazało się, że startuje tu wiele zawodniczek i zawodników z najwyższej półki polskich alpejczyków. Dla mnie już start w takim gronie jest wielkim wyróżnieniem. Teoretycznie zawody odbyły się przy pięknej pogodzie ale dla startujących było zdecydowanie za ciepło. Trasa bardzo szybko zamieniła się w grzęzawisko. Na bardziej stromych i podkręconych bramkach porobiły się dziury i ciężko zjeżdżało się przy bramkach. Po odsłonięciu głębszych warstw śniegu ukazały się rysy i wyrwy po wcześniej ustawianych gigantach, dodatkowo utrudniając równoległe prowadzenie nart. Dlatego wielkie gratulacje dla wszystkich zawodniczek i zawodników którym udało się uzyskać czołowe lokaty ale także dla wszystkich którzy ukończyli zawody. Dzięki zawodom karnet całodzienny bez kolejki kosztował mnie 88 zł. Według mnie cena przyzwoita do tego koszulka i ciepły posiłek na górze. Dlatego przed 8 byłem już na górze i mogłem przygotować się spokojnie do startu. Jeszcze krótka fotorelacja: Dlaczego wszyscy gratulowali mi , że wylosowałem ten numer ........ zwłaszcza panie? PS Dziękuję serdecznie mojej Ani, że znalazła czas na sfotografowanie tych zawodów!!!!
    10 punktów
  4. Ta "sukienka"(jak ja mogłem o niej nie wspomnieć) to bardzo ważna rzecz. Jednak oprócz ochrony spodni spełniała jeszcze inne zadania o czym niestety sam się przekonałem. Na początku lat 70-tych w Zieleńcu wjeżdżałem sobie wyciągiem i rozmyślałem o takim patyczku jaki obecnie jest na bramkach startowych w zawodach. Wtedy to służył dla bezpieczeństwa narciarzy, gdyby się nie wypieli poruszenie go wyłączało wyciąg (taki zawór bezpieczeństwa). Rozmyślałem sobie jakim to trzeba być gamoniem , żeby się nie wypiąć przed patyczkiem i wtedy dojechałem prawie do końca wyciągu i jak tysiące razy podciągnąłem się ręką i wyjąłem klucz chcę odjechać od liny i ....... nic. Jadę dalej wpadam na patyk i wyciąg staje. Kilkudziesięciu narciarzy na wyciągu wkurzonych , że stoją (sam wiem jak mnie to wnerwiało-nie umiesz wjeżdżać to podchodź na piechotę) ja patrzę a lina wciągnęła mi spodnie i żeby się odczepić musiałem ściągać galoty a trochę to trwało. Wypiąć narty ściągnąć buty i wyjść ze spodni( takie elastodresy) Ludzie mieli niezły ubaw a ja czerwony ze wstydu już w tym dniu więcej na tym wyciągu nie jeździłem.
    7 punktów
  5. Ciekawy wywiad z panią Małgorzatą: http://www.przegladsportowy.pl/sporty-zimowe/narciarstwo-alpejskie,zawsze-we-dwie-malgorzata-i-dorota-tlalka-dlugosz,artykul,68399,1,982.html Przy okazji wyjaśnia się sprawa, skąd mógł wziąć się pomysł, żeby gondolką połączyć Oravice z Witowem
    5 punktów
  6. Kilka słów o Kasprowym Z tego co zauważyłem,to od razu w naszym wątku pojawiły się wywody,czy warto,nie warto,że drogo,kiepsko itp. Stąd postanowiłem napisać kilka słów. Jak jest z,czy na Kasprowym każdy wie.Tanio nie jest,luksusów też nie ma.Ale jak dla mnie,jest to jedna z nielicznych gór,która ma wyjątkowy klimat,czy po prostu ma w sobie to coś,czego nie ma choćby Białka Tatrzańska.Mimo wielu niedogodności,chętnie raz na czas tam zaglądam.Wcale to nie oznacza,że jestem bogaty.Wolę wydać pieniądze na Kasprowego,niż np. Cyfrowy Polsat.Tym,którzy wolą odwrotnie,nie mówię: "kto bogatemu zabroni"... :wink: Po za tym,tutaj bardziej chodziło o spotkanie w większym gronie,niż akurat o konkretne miejsce. Na początku sezonu była tu też dyskusja na temat Białego Krzyża.Wtedy też były głosy,jak to w ogóle można nazwać stacją itp.Jednak,jak tu Andy-w wspomniał: "niektóre stację mają w sobie to coś wyjątkowego,za co się je lubi". Tam chodziło oczywiście o fakt,że ta mikro stacja często rusza jako pierwsza w Polsce i można się wstępnie rozruszać.Kasprowy to jedyna góra narciarska typu alpejskiego w Polsce,którą można lubić za wiele rzeczy.Ja lubię przyjeżdżać tu na majówkę,albo w sezonie pojeździć na szerokich dechach.Planuję też tury. Oczywiście wiemy,że tu drogo,komuna,za wszystko trzeba płacić,trasy niby tylko dwie,jedno stare krzesło itp.Nie wszystkie niedogodności można obejść,ale na każdą górkę można znaleźć sposób,żeby je złagodzić.Kiedyś dokładnie opisywałem sposób na Skrzyczne,zanim powstał wspólny karnet na oba ośrodki.Podobnie robię z Kasprowym. Zawsze zaczynam od terminu oraz prognoz pogody.Jeśli już się tam wybieram,to nigdy w weekend! Weekend,tj. od piątku do niedzieli. Wyjątek to obecny WZF,oraz majówka,bo wtedy i tak już nie ma chętnych. O pogodzie nie muszę się rozpisywać. Choć wspomnę o jednym przypadku,kiedy pojechałem w lutym przy bardzo niskich temperaturach. Wtedy nad ranem było równe -30 st. i ludzie się tego przestraszyli. Tego się oczywiście spodziewałem. Efekt? Na górze jeździło może kilkanaście osób,warunki były perfekcyjne,do tego piękne słoneczko. Temperatura? Tak ok. - 10 st... :tongue: Zawsze planuję podróż tak,żeby być na miejscu przed wszystkimi,żeby na spokojnie coś zjeść,skorzystać na stacji benzynowej z WC, zaparkować za darmo i spokojnym spacerkiem dojść pod kasy jako pierwszy. Zawsze zabieram ze sobą szerokie dechy z myślą,że z rana kilka zjazdów na sztruksie,a później po za trasą.Nagle się okazuję,że opcji jazdy jest nieco więcej niż dwie... :wink: Jeszcze jest parę drobnych "zabiegów",ale starczy. Cen karnetów się nie przeskoczy,no może jak trafimy na promocję. Jeść nie musimy w knajpie na górze,można przy dolnej stacji Goryczkowej (przy okazji bezpłatne WC),albo koło dolnej stacji gondoli. O ile musimy. To tak z grubsza. :wink: Możecie wierzyć lub nie,ale jak dobrze zaplanuję, wtedy nie stoję w kolejkach, jeżdżę podczas pięknej pogody i w super warunkach. Cena karnetu już tak nie boli... Co do samego Zakopanego? Nie wiem,czy jest tu klimat,nigdy się nie zastanawiałem. Nie ciągnie mnie nigdy na Krupówki,podobnie jak na inne "deptaki" w innych miastach. Wisła, Szczyrk, Brenna i inne - wszędzie są co najwyżej klimatyczne miejsca,jak dla mnie. Niewątpliwie takim miejscem jest YurtaBar. Sam Hotel też. Pewnie jeszcze parę takich miejsc się w "Zakopcu" znajdzie. Ja jednak przyjeżdżam tu zazwyczaj na narty,może przyjadę pochodzić w góry, a niemal na pewno przyjadę w okolicę na termy. :angel: Nie będę porównywał Austrii do naszych warunków,bo to nie ma sensu.Oni nie przeszli 50 lat komuny.Ale nie wszystko u nas jest gorsze.Właścicielka pensjonatu "Regina" w Zell am Ziller mogłaby się sporo nauczyć od Zajazdu Górskiego Kuźnice... No,teraz pewnie rozgorzeje dyskusja... :eek:
    5 punktów
  7. Dla wszystkich, którzy nie śledzili wątku z WZF Kasprowy, warunki narciarskie z minionego weekendu z polskich Tatr: [video=youtube;LzvEzmMkJ0E]
    5 punktów
  8. To ja,banita,dodam! Janusz trzymał całą niedzielę! ( ale ja to chyba mam jak jaki Japoniec,nie Ruski) :smile: W niedzielę była Białka i wyprowadzanie Janusza z ciała. Wszystkim forumowiczom z WZF serdecznie dziekuję. Dziękuję i mam nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości znów się spotkamy! Może na Pilsku, może w Szczyrku?
    4 punkty
  9. Ciekawy jestem czy Mitek gdzieś tam nie mignął:wink: Co do wyciągu to jakoś dziwnie się wpinają. Jak ja takim ustrojstwem jeździłem to tak nie szarpało. No cóż wprawa czyni mistrza:rolleyes:: Nie mniej marionen tak jak piszesz - obowiązkowe wyposażenie: 1. pas strażacki 2. klucz do wpięcia (bakelitowy, aluminiowy lub stalowy) 3. rękawice robocze 4. "sukienka" ochronna na udo coby spodni nie zniszczyć Pozdrawiam PS: MOSTOSTAL - dzięki!!!!!!!!
    4 punkty
  10. Dzięki Johnny! Twój wywód nie był niepotrzebny. Dotyczy nie tylko Kasprowego , ale wydaje mi się że każdego wyjazdu. Organizacja, nastawienie i szukanie pozytywów. Nawet na płynącym potokami stopniałego śniegu stokach albo na muldach do pachy można mieć super fajne zjazdy, a w mgle o widoczności 2m ćwiczyć skręty i technikę. Wszystko rozwija i uczy. Jak wyjeżdżam do Austrii to nie czekam jak mój szwagier Austriak na lampę i sztruks, tylko jeżdżę kiedy się da i na czym mogę bo czas ucieka. Ale chyba też uciekłem od Zakopca i Kasprowego. Pozdrowienia dla forumowiczów. Dzięki za relację
    3 punkty
  11. Wasza konstrukcja kolka nie jest optymalna. Naciecie powinno byc wykonane pod katem, tak aby po napieciu liny byl prostopadle do liny co ulatwialo trzymanie :wink:
    3 punkty
  12. U nas były dębowe. W Wieżycy, Sopocie czy w Oliwie był zakaz stosowania kluczy metalowych. Na miejscu można było kupić tzw "kołek" z drewna dębowego. Na Łysej (Sopot) i na Lagrach (Oliwa) była lina cienka i tam kołek miał jedno nacięcie. Kosztował 5zł,- (na cały dzień na wypożyczenie) lub 20zł,- (na zawsze). W Wieżycy były 2 wyrwirączki i jedna z nich miała linę grubszą, toteż kołki miały dwa nacięcia pod obie liny. Ja mam jeszcze dwa takie kołki. Zasada działania na zdjęciach poniżej. Kołek jest oryginalny z wyrwirączki w Sopocie. Rzecz jasna używany - widać i czuć jeszcze zapach smaru na brudnej końcówce .. ;-) Bezcenne!
    3 punkty
  13. WZF Kasprowy - Część 2 - Kasprowy Wierch Drugim powodem dla którego odwiedziłem Zajazd Górski to Kasprowy Wierch. Ta Góra to moje narciarskie marzenia od dzieciństwa. Swoją przygodę z nartami zacząłem w wieku 4 lat. Pierwsze narty Bobo. Pierwsze zjazdy to górka koło świniarni na którą rodzice przyprowadzali swoje dzieci. Przez kilka lat byłem najmłodszy na stokach coraz to większych a jak moi starsi kuzyni mówili o Kasprowym to zapragnąłem Tej Góry i ja. Męczyłem rodziców aż ulegli. Jeździliśmy tam wielokrotnie. Ostatni raz byłem tam w 1975 roku na 2 tygodniowych feriach. Mieszkaliśmy u górali za Gubałówką. Dla mnie nie ma piękniejszej góry w Polsce od Kasprowego. To mój polski Everest. Kasprowy jest dla mnie jak narciarska matka. A matkę się kocha za to , że jest. To jest uczucie subiektywne i tego nie zmienię. Wybaczam jej , że jest "brzydka"(tylko dwie trasy,brak dojazdu i przeważnie kolejki do wyciągu) , że ma "paskudny charakter"(cena karnetu 138 zł. brak karnetów godzinowych, pojedynczy wjazd kanapą 20 zł. kanapa na goryczkowej beznadziejna, przed każdym wjazdem myśl czy trafię tyłkiem w krzesełko i czy mi nie przetrąci giczołów, toaleta płatna 2.5 zł. piwo z kija w plastiku 13 zł. mała woda 8 zł. smród spalonego oleju w restauracji i odpadający tynk z sufitu, drugie danie z mięsem 72 zł.) Na szczęście jestem tam raz na 40 lat. Czy tam jeszcze przyjadę ? - chciałbym. O Zakopanem nic nie mogę powiedzieć bo z dzieciństwa nie pamiętam a z ostatniego pobytu widziałem tylko Yurtę i Zajazd Górski który mi bardzo pasował. I tu parę fotek dzięki Ani: Końcowy zjazd i wreszcie brak ludzi, mogłem się przez chwilę poczuć jak SB w Ski Amade
    2 punkty
  14. Gdyby reaktywować trasę na Moczydle, zbudować wyciąg i kilka tras na forcie Radiowo (o czym mówi się od kilku lat, ale przez zatrucie wód gruntowych pomysł upadł ), zagospodarować narciarsko okolice skoczni i skarpy wiślańskiej, a także dosypać trochę ziemi na forcie "Augustówka" i połączyć te ośrodki (razem ze Szczęśliwicami) wspólnym karnetem "Warszawa Super Skipass" to przy sprzyjających warunkach (nieodśnieżone chodniki ) z pod domu jechałbym na ferie na nartach :biggrin: :applause:
    2 punkty
  15. Też kiedyś miałem Regle... ! Dramat był na nich kiedy był śnieg odwilżowy! Lepił się do ślizgów, że zatrzymywało na stoku. Miałem też stalowe nierdzewne kijki. Buty Tatry ale krótko. Później skądś ojciec wykombinował Kastingery. Pierwsze narty nie drewniane to miałem czarne Zakopane z szachownicą - 200cm. potem Polsport Compact potem Kneissle, Head Sprt, Dynastar Course, Dynastar TXP, Elan MBX (jeżdżę na nich do teraz) a od kilku lat wypożyczam sobie czasem taliowane. Buty od 23 lat mam Dalbello i nie widzę dla siebie innych. Są miękkie wygodne i ciepłe. Mam szeroką stopę i wysokie podbicie także ciężko coś znaleźć.
    2 punkty
  16. Ja w tamtym czasie zjeżdżałem na alu 1100 i alu 3200pu a wiązania alfa i marker junior rotamat , buty alpina. Wcześniej dostałem pod choinkę piękne narty Super Schlotheimer ale po 2 tygodniach mi je ukradli. Poszedłem do baru na kubek herbaty między Rzeczką a Sokolcem i więcej już ich nie widziałem Było tydzień płaczu ale za rok dostałem alu. PS w tamtym czasie to połowa lat 70-tych
    2 punkty
  17. Ja miałem Regle 18 jak się nie mylę i buty Polsport. Narty były drewniane. :smile:
    2 punkty
  18. Zgadza się! Prawda! I takie odpowiednio nacięte ale domowej roboty mieliśmy także. Ten ze zdjęcia jest "fabryczny" czyli sprzedawany u "wujka" pod wyciągiem. Kto był kumaty ten sobie robił taki kołek o długości ok 40cm i po ogarnięciu roboczą rękawicą liny podkładał go sobie pod plecy (czasem tyłek) co dawało o niebo lepszy komfort wciągania. Taki prawie banan. Fakt, że nie każdy wyciąg miał linę na odpowiedniej wysokości. Jazda w ten sposób była jednak możliwa kiedy z wyciągu korzystało wielu narciarzy. Jak byli rozstawieni do 2m jechało się idealnie. Najgorzej kiedy nikogo nie było. Utrzymać linę to był nie lata wysiłek dla mnie (miałem tedy od 6 do 16 lat). Czasem nie dawało rady i lina z impetem spadała na nartę i cięła poszycie... Mam gdzieś takie zniszczone Polsporty Alu 3000. ;-) Tak się jeździło na "lince" :
    2 punkty
  19. Był na Goryczkowej,tylko jakoś z ujęcia czmychnął.... :wink: Patrzyłem na prognozy pogody i jest szansa,że w ten weekend będzie sypać śnieg na Pilsku! :applause:
    2 punkty
  20. Ja jeździłem trochę później na tego typu wyciągu pod koniec lat 80tych. Klucze były dębowe :smile:
    2 punkty
  21. Cześć Pozwólcie, że złoże Wam serdeczne ukłony za wspaniały pomysł i realizację. Dupek ten kto nie był - sam również się poczuwam.:wink: Jeden tylko mały zarzut do Artixa i KP...Skoro było tak super to czemu na zdjęciu macie takie nieszczęśliwe miny? :wink::smile: Jak chcesz to to był najczystszy carving na świecie. Pozdrowienia serdeczne
    2 punkty
  22. To nie forum uzależnia tylko ludzie, którzy tutaj piszą!
    2 punkty
  23. Chcialbym jeszcze serdecznie podziekowac KP Dzieki Krzysztofowi moja wycieczka do Polski byla czysta przyjemnoscia ze strony logistycznej.Krzysztrof bezinteresownie odebral mnie i odstawil na lotnisko, oczywiscie zabierajac do Zakopanego.Wielkie dzieki !!!A tu ja i Mega Gosc KP :wink:
    2 punkty
  24. Też tak zaczynałem tylko trochę wcześniej. Świetny filmik przypominający dawne czasy!!! Jeśli chodzi o technikę wpięcia - to radziłbym tym narciarzom krótsza linka(sznurek) Start z ręki(złapanie ręką liny oczywiście w rękawicy grubej, najlepiej spawalniczej )lekkie odepchnięcie kijkiem i dopiero wpięcie klucza. Byłaby wtedy dużo lepsza amortyzacja i brak szarpnięcia. Jeszcze klucz bakelitowy zamiast metalowego bo mniej niszczy linę.
    2 punkty
  25. w swiatecznyponiedziałek uczyłem 2 wnuków na Białym Krzyżu . w czerwcu będa mieć 5 i 3 lata . mieszkaja w Anglii wiec dużo słów po angielsku . Tekst 1 . Alex go monday ski from Szczyrk - a wnuk odpowiada "NOŁ" dziadek nie mowi sie monday lecz manday ..... tekst 2 do malego Oliver mówie ze pozycja pług to pizza a potem pokazuje ze narty rownolegle że to niby frytki ...... maly szybko załapał i powtarza pizza frytki pizza fytki i dodaje HAMBURGER ..... tak to jest wiec z dziecmi .....pojezdzilismy 2 godz i potem schab po górlasku oraz szaszlyki i frytki .... było świetnie
    1 punkt
  26. ee... tam czepiasz się :tongue: tajemnica alkowy - zajrzyj do wiki to się rozjaśni...nie ma co tu tego roztrząsać.... a jak zerkniesz na wyniki PKl to masz ...jasność :smile: wracając do tematu to fajnie że WZF się udał gdybym nie zaplanował wyjazdu akurat na Chopok to pewnie bym pojawił :wink: ale co się odwlecze .... zresztą sezon w pełni...:biggrin: pozdr.Torres
    1 punkt
  27. Ale obie były Mogore Tapatalkiem
    1 punkt
  28. Chyba tak - ale która? W międzyczasie prawie się wyjaśniło :wink:
    1 punkt
  29. Najprawdopodobniej pani Małgorzata Tlałka-Długosz :wink: pozdr Torres
    1 punkt
  30. Dzięki za podpowiedź już nie muszę się zastanawiać jaki wybrać wzór!!!:laughing:
    1 punkt
  31. Np. na tury na Skrzycznem? :biggrin:
    1 punkt
  32. Ja co prawda nie z tych czasów narciarskich, ale znalazłem kiedyś coś takiego: Wyciąg znajduje się w Bielsku w Beskidzie Małym na przełęczy Siodło i o dziwo nie padł łupem amatorów złomu. Stoi jeszcze stacja dolna w takim małym budynku, ale niestety nie mam aktualnie jej zdjęcia (te są z resztą słabej jakości za co przepraszam). Sądząc po tym jak jest zarośnięty ten około 250 metrowy stok nie działa już dobre 15 lat. Sąsiad opowiadał, że chodził tam kiedyś co niedzielę i miał nawet swój klucz z pasem zrobionym z pasa z malucha :wink:Może ktoś z Bielskich Forumowiczów pamięta tę wyrwirączkę i mógłby napisać coś więcej...
    1 punkt
  33. Zdrowia, szczęścia, śniegu i częstych relacji z wypadów na narty (także latem :wink:)
    1 punkt
  34. Tak, od Fernerhaus, orczyki były czynne. W sumie to jedno z moich ulubionych miejsc na Tuxie. W tym czasie są to prywatne trasy :wink:
    1 punkt
  35. Wszystkiego Najlepszego
    1 punkt
  36. Cześć Wtedy to ja jeszcze mieszkałem w Koszalinie i tylko podchodzenie przez pierwsze dwa sezony było ale pamiętam ten wyciąg jak jeszcze na Moczydle stał choć nigdy tam na nartach nie jeździłem. Marionen piękna historia. Dzięki. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  37. Cześć To kwestia naszego bezpieczeństwa. Ja lubię pouczać - więc się w tym idealnie realizuję. Nawet za cenę ewentualnej bójki ale... najpierw to by mnie musiał gość dogonić. :wink::smile: A poważniej to jak ktoś nie rozumie grzecznej rady top zapewniam Cię, że Goprowiec lub Policja albo nawet obsługa wyciągu już ma niezły posłuch. Sprawdzone nie raz. Pozdrowienia
    1 punkt
  38. Cześć E tam... Co mu tak wydzielasz. To dobry narciarz kontrola rym skręt łączony. Ale może i masz racje bo pewnie urośnie nieco. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  39. Sto lat i wszystkiego co najlepsze. I aby skionline rosło w siłę i żyło dostatnio :smile: Pozdrawiam
    1 punkt
  40. dużo zdrówka, szczęścia i słodyczy! :smile: sto lat!
    1 punkt
  41. Sto lat! Masz forum które uzależnia :happy: Tapa-talked
    1 punkt
  42. JC samych sukcesów i oby SKIONLINE pod Twoim dowództwem żył wiecznie!!!
    1 punkt
  43. 1 punkt
  44. Najlepszego ? ? ? ?.
    1 punkt
  45. Jacku jak ten czas szybko płynie... ...spełnienia marzeń, zdrowia, szczęśliwego życia wśród najbliższych, pogody ducha, samych radości i wygranej w totolotka :happy:
    1 punkt
  46. Ja tak robiłem, kiedy jeździłem w Korbielowie. Tam stawiałem swoje jedne z pierwszych kroków na nartach. Za pierwszym razem jeździłem tylko na Cypisku i Kuligówce, za drugim Cypisek, Kuligówka i pierwsze zsunięcia się ze stoków Baby. Za trzecim razem na początku Cypisek, potem Baba. Za czwartym i piątym razem po rozgrzewce na Cypisku (przez sentyment do tego stoku, wyciągu i pana, który kasował przejazdy na Cypisku - z karnetem 22 wjazdowym wjeżdżałem 24-25 razy :stupid:) jeździłem w górnych partiach Pilska. Wtedy przy moim ulubionym zjeździe z Buczynki był "Zakręt śmierci" :wink: Aż się wzruszyłem :sorrow:
    1 punkt
  47. Kuligówka i wyciąg koło Harnasia tam stawiałem pierwsze narciarskie kroki Kuligówka działała w ostatnich latach, dopiero w tym i zeszłym sezonie(choć tego nie jestem pewien na 100%)nie działała. Problemem jest duża liczba właścicieli gruntów. Wysłane za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  48. Jako że 'sezon ogórkowy' już prawie się rozpoczyna, człowiek myślami wybiega już do następnego sezonu zimowego. Na 'górskiej pustyni' jaką niewątpliwie jest region Warmii i Mazur, każda nowa inwestycja powoduje wypieki na twarzy zapaleńców białego szaleństwa. Jeśli dodać do tego, że budową zajął się sam Pan Tadeusz Gołębiewski, może z tego wyniknąć ciekawy projekt. Ślę najświeższe zdjęcia z budowy stoku przy Hotelu Gołębiewskim w Mikołajkach.
    1 punkt
  49. W latach 2007-2011 byłem w Korbielowie co roku i Kuligówka działała sporadycznie. Zawsze się zastanawiałem, czemu właściciel Kuligówki nie mógł się dogadać z właścicielem Cypiska - na Kuligówce był ratrak, ale nie było armatki śnieżnej, a na Cypisku na odwrót. Przez to na Kuligówce wystawały zamarznięte kretowiska :.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...