Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.12.2015 w Odpowiedzi
-
Znalazłem,a właściwie polecała ten artykuł Tatrzańska Łomnica,o kosztach śnieżenia,ratrakowania itp. Daje to jakieś wyobrażenie,jakie straty ponoszą obecnie ON. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19403424,ile-kosztuje-nasniezanie-stokow-i-jak-sie-to-robi-wideo.html7 punktów
-
Zima dotarła na Chopok!Rano -3 (tak, jak zapowiadali), ale słońca nie było widać. Góry w chmurach. Na Lućky przyjechaliśmy o 8:20. Pierwsze przejście przez bramki o 8:29. Nic nie padało, ale było widać, że na górze sypie. [ATTACH]25020[/ATTACH]Mniej więcej od Záhradek w górę pruszył śnieg. Jak zwykle pierwsze dwa zjazdy przejechaliśmy na Luckach. Twardo i lodowo. Potem przejechaliśmy na Záhradky. Widać było, że śnieżą górną część Priehyba - Záhradky. Kanapą jedziemy na Rovną Holę i wracamy FISem. Warunki bardzo dobre. Lodu niewiele i bez przetarć. Niestety za drugim zjazdem lodu było już więcej. Po kolejnym wjeździe przezroczystymi/białymi/beżowymi bublinami kierujemy się na Priehybę jadąc 2a. Na początku dużo lodu, potem (gdzie w sobotę było błoto) świetnie, bez żadnych niespodzianek. Z Priehyby zjechaliśmy 2b na Koliesko. Trasa z lodem i przetarciami (ale co by nie mówić, dzisiaj lepsza niż wczoraj). [ATTACH]25021[/ATTACH] Po wjeździe na Lukovą zjeżdżamy 1a (oficjalnie otwarta) do Funitelu. O ile na początku była wyśmienita, o tyle na 2/3 długości zmrożony lodowy śnieg. Na Chopoku trochę wiało, tam też zrobiliśmy małą przerwę. Widoki z tarasu wyśmienite![ATTACH]25022[/ATTACH]5 punktów
-
No jak. Teraz q...a my. Pozdrawiam. PS: Kończmy z tą polityką, bo ja chcę bywać i pisać na tym forum :smile:5 punktów
-
Kolejny raz zamkniętą dwójkę. Niestety to ona wypróbowała nas :eek: Na zmrożonych bryłkach śniegu i świeżym sztucznym śniegiem łatwo się nie jechało. W końcu dojechaliśmy do Kolieska i dalej do gondoli. Biela Put jak zwykle - bez muld, twardo i bez przetarć. Gondolą wjechaliśmy chyba 4 razy i 2 razy górnym talerzykiem. Raz kolejka do niego była taka: Vrbicka (10) pełna lodu, a objazd ścianki na dodatek z przetarciami (mimo wszystko warunki lepsze od wczorajszych). Potem podeszliśmy do 6 minutowej kolejki do krzesła Biela Put. Po wjeździe nim oraz krzesłem na Lukovą, znaleźliśmy się na górze o 15:30. Jedyna trudność jaka przed nami została to jeszcze ta nieszczęsna 5a. Aż do miejsca z kamieniami pełno lodu (niestety pomimo kilkidziesięciometrowego hamowania, wpadłem na kamienie). Po przejściu (a właściwie zjechaniu na butach po lodzie) było już coraz lepiej Z Rovnej Holi spokojnie zjechaliśmy 5 i 14 na parking. Piątka na początku miała trochę zmrożonego betonu, ale nie było źle :wink: Jest coraz lepiej, może w końcu wyratrakują 1c z Chopka. PS Warunki takie sobie, ale widoki rekompensuja je4 punkty
-
I tu wezmę Bumera w obronę - fakt w ostatnim poście o tym pisze, choć może nie od razu to widać. Natomiast nie podoba mi się ferowanie wyrokami w stylu wiadomo czyim co ma miejsce kilka postów niżej. Panowie. Dość już złego się dzieje w kraju. Nie dokładajmy się do tego. Ja pasuję. Nie będę na TYM FORUM więcej politykować ani uderzać w polityczną nutę. Wszyscy wiedzą kto jest kto i kogo lubi. Upust swoim sympatiom politycznym daliśmy tu pół roku temu. Im (tym i tamtym) chodzi właśnie o to, żebyśmy się pożarli i skakali sobie do gardeł. Dejcie pokój.3 punkty
-
Jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego naśnieżania. Mam nadzieję, że dużo się nie powtarza.2 punkty
-
Ty człowieku ledwo co wróciłeś i znowu wygadujesz te swoje prawdy oświecone. Uspokój się i pisz na temat, bo wchodząc na forum narciarskie nikt nie ma ochoty tego czytać. Znowu polecisz na banicje i będziesz miał pretensje do całego świata. Ludzie tu chcą odpocząć i porozmawiać o swojej narciarskiej pasji, a Ty z buciorami ze swoimi polityczno i pseudoeknomicznymi wypocinami.2 punkty
-
Progressor, moim zdaniem jest nartą "trudniejszą", mniej skrętną, bardziej "toporną" i chyba stabilną. Progressor lepiej wypadał przy jeżdzie z większymi prędkościami. Integrale jest bez porównania bardziej uniwersalna i "zabawowa". Nie wiem czy Ci pomogę, życzę powodzenia. Weż pod uwagę to, że dzielę się swoimi odczuciami popartymi jazdą na tych nartach. Mnie tak to pasowało, innym może zupełnie inaczej.2 punkty
-
Zmiana planu... "NEWS: Cancelled races in Zagreb (CRO) rescheduled in Santa Caterina (ITA) Due to lack of snow and unusually warm temperatures, the ladies' and men's Audi FIS Ski World Cup slaloms scheduled in Zagreb (CRO) on 3rd & 6th January 2016 are cancelled. The cancelled races from Zagreb (CRO) are rescheduled in Santa Caterina (ITA) with the following programme: Tuesday 5th January 2016: ladies' slalom Wednesday 6th January 2016: men's slalom"2 punkty
-
W jakim? Jedynie słusznym! :eek: Mostostal,ostatnio rzadko oglądam wiadomości i zdecydowanie jestem zdrowszy. Co nie oznacza,że mam w d... ostatnie wydarzenia... Obawiam się tylko,że ciągłe zamieszania woku kolejki,spowoduje ostatecznie zamknięciem tej góry dla narciarzy,jak Gubalowki... :frown:: W najlepszym przypadku,będzie brak inwestycji.2 punkty
-
Oj Marboru, Marboru :biggrin::biggrin: MAM CIĘ! :stupid: Post #117. Ale ladniej to wkleiłeś, to Ci trzeba przyzać, a im więcej osób zobacz, tym lepiej. Ja tylko dodam, że dzień później Adam zjechał 22 pkt w gigancie w mocno obsadzonych FIS-ach Także jeśli przed 15.01 uda mu się dorzucić jeszcze jeden tak dobry wynik w GS, to jest szansa na przyzwoite miejsce startowe podczas zawodów PE. Trzymamy kciuki!2 punkty
-
2 punkty
-
Trochę o PŚ i realiach polskich nart z ust Adama Chrapka po zawodach Giganta, PŚ w Alta z 20 grudnia. Materiał z kanału NTN na YT. [video=youtube;93qo2P9Ez1E]2 punkty
-
oj tam,we wloszech daja rade i jacy zadowoleni,choc kto by nie byl Ciekawi mnie co oni tam gadaja https://pl-pl.facebook.com/mauro.podini.7/videos/1243966268953405/1 punkt
-
A jednak czytasz. Ba, komentujesz, nic nie wnosząc do dyskusji o inwestycjach. Przeczytaj jeszcze raz swój komentarz i zastanów się czy jest na temat? Pozbądź się uprzedzeń i włącz myślenie. Przeczytaj mój post tyle razy aż dostrzeżesz ze piszę o budowaniu, czyli o inwestycjach.1 punkt
-
Popieram zdanie kolegów. Nie widzę sensu skupiania się na lodowcu w szczycie sezonu. Ja ostatnie trzy dni jeździłam na Gurglach, wróciłam tam po 5 latach i jestem urzeczona tym ośrodkiem, myślę, że szerokość, różnorodność i nachylenie tras by Cię satysfakcjonowały. No i można sobie posiedzieć na krzesełku albo w gondoli, a nie tłuc się na orczykach. Gdybym miała możliwość pojechać w marcu na narty to pojechałabym do Ischgl, SFL, Flachau, Schladming, Solden, Gurgli a Stubai pewnie nie był nawet w mojej pierwszej 10 :wink:1 punkt
-
dla mnie zdjęcie to..... to cały dramat Stubaia ..... ilość infrastruktury w porównaniu do ilości tras przytłacza .... dlatego nie lubie tego ośrodka i już wiele razy tam wracałem jakoś tak przypadkowo by utwierdzić się w tym przekonaniu :wink: mam nadziję ze dożyję chwili kiedy zlikwidują ten orczyk oraz podpory pod tą linę ...... przecież orczyk można postawić po prawej stronie gondoli a linę podpiąć pod krzesło odrazu by było naprawdę szeroko .... a tak mimo że jest doskonałe miejsce do jazdy to środek jest nie wykorzystany a na dodatek często po prawej stronie miedzy gondola a orczykiem ustawione są tyczki na całej szerokosci wtedy po lewej stronie jest piękne muldowo bo tam tylko wszyscy jeżdżą jeżeli mam już wybierać ulubiona trasę na Stubaiu to zdecydowanie pętla 4,4a i 101 punkt
-
przecież tam jest zoo po przeszkodach chcesz jeżdzić ? czy tą boczną objazdówką .... orczyk omijasz jadac krzełem na 10 nie kazdemu musi sie podobać to samo mi Solden akurat pasuje ... może przez pizze u turka i dobre termy a może przez gigjocha ? pewne jest że bywam tam i pobliskich gurglach nie żadziej niż 2-3 razy w sezonie :biggrin:odwykłem od doradzania ośrodków bo mistrzów którzy mądrża się z mapy lub byli w jednym czy dwóch ośrodkach i te są najlepsze mam już dosyć :tongue:lecisz na 3 dni wiec możesz skoczyć np do dwóch ośrodków jeden pierwszego dnia po nocy w aucie a drugi dwa dni lub nawet 3 ośrodki w 3 dni ..... nie wiem gdzie byłeś ale skupiłbym się na austrii bo dalej nie ma sensu jechać na tak krótko - wstyd sie przyznać ale nie byłem w Austrii wiecej niż 4 dni jednorazowo.Wspomniałeś o szerokich trasach .... szerokie to pojecie względne :)Czy takie trasy są szerokie ? Zrób sobie karuzele (wszystkie ośrodki są od siebie oddalone o kilkadziesiąt kilometrów) : Ischgl , St Anton , Sfl ..... oceń co ci się podobało lub wybierz jeden z nich i też bedziesz zadowolony ..... pewnie malkontenci napiszą że w ischgl sa kolejki i jest drogo a St Anton to stary i zardzewiały ośrodek a Sfl to nic szczególnego i dużo czerwonych tras ale nie przejmuj się tym to top ośrodki :tongue: i każdy z nich w marcu jest bez porównania lepszy od Stubaia ....1 punkt
-
1 punkt
-
Rozmawiałem w zeszłym sezonie z właścielem znanej stacji Wiśle i mówił on, że naśnieżanie stoku podczas jednej nocy kosztuje 20 tysięcy zł. Wodę mają ze swojego małego zbiornika i z rzeki (nie z wodociągów miejskich jak Dębowiec w Bielsku).1 punkt
-
Artix dobrze pisze bo był tam pewnie wiele razy :tongue: Zapomnij o tym ośrodku kiedy masz do okoła otwarte kilkaset innych zdecydowanie lepszych w tym czasie ... pchanie się w marcu na lodowcowe ponad 3 tysiące metrów ... mija sie z celem. Oglądanie filmów marketingowych wypaczających charakter trasy najcześciej kończy się w szpitalu ... ze zrozumieniem polecam ten film od 3:001 punkt
-
10 sam wjazd z kanapy na trasę dla początkujących może być mało komfortowy, bo to bardzo wąska "dojazdówka", na szczęście to bardzo krótki odcinek. Potem trasa jest szeroka i łagodna, końcówka bardziej stroma. Równoległa do 10 trasa 11 jest mega. Niestety kończy się dość stromym "kilerkiem" i dla początkujących odpada. Zwłaszcza, że kilerek często bywa zmuldzony.1 punkt
-
9 jest bardziej nachylona niż 7, ale brak na niej ścianek. Po prostu prawie równomierny spadek. To trasa czerwona, ale łatwa. Jest bardzo szeroka, bez zakrętów, jednolicie nachylona - można się nieźle rozpędzić. Jednocześnie to dobry stok do nauki. Wielu instruktorów tam szkoli. Wjazd na 9 - jest kilka wariantów. Z Gamsgarten kanapą Rotadl - przecinamy w poprzek trasę 7 i pod orczykiem wjeżdżamy na 9, wdłuż 9 orczyk. Albo wjeżdżamy gondolą na Schaufelspitze, potem niebieską 6 (trochę stromą na górze) do 2 osobowego krzesła Wildspitz. Zjazd z Wildspitz do 9 jest wąski często mocno zmuldzony. Ale potem już miodzio! Stubai warto poznać, to fajna "górka". W dolinie jest jeszcze jeden mniejszy ośrodek - Schlick 2000. Po nartach można pójść na basen albo na nocne saneczkowanie.1 punkt
-
1 punkt
-
I jeszcze choinka [ATTACH]25023[/ATTACH] Po odpoczynku jedziemy 33a - na początku wystające kamienie, jednak na większości warunki świetne. Trasę do gondoli sporo dośnieżyli. Gdzieniegdzie pojawiał się lód, ale przetarć nie było. [ATTACH]25024[/ATTACH] Zaraz wskakujemy na 31, początek może być (mniej przetatć niż wczoraj), dalej świetnie. Natomiast ścianka z kamieniami. Lepsza niż wczoraj - gdyby zaśnieżyli drugie tyle, to mineraly by nie wystawały! Dalej jedziemy 36 na Krupovą. Twardy, betonowy podkład, dlatego zjechaliśmy tam tylko raz. Potem wjechaliśmy na Kosodrevine, żeby sprawdzić niebieski trasowers. Początek wyglądał obiecująco, ale ok. połowy (100m za tym ostrym zakrętem) powtórka z wczoraj - straciatella. Koniec był dobry (zasypali wczorajsze przetarcia), za to z boku zaczęły na trasę spadać... kamienie! Widocznie po poszerzeniu trawersu nie zabezpieczyli tego fragmentu. Żeby już dalej nie niszczyć nart wracamy na Chopok. Trasami 1c, 1b i 1a dojeżdzamy do Priehyby. 1c pełna lodu i kamieni. Jak się jechało, to co chwila ktoś się przewracał. Wyglądało, to tak, jakby z tyłu ktoś strzelał do narciarzy :stupid: 1b bardzo dobra, lodu niewiele, równo bez muld.1 punkt
-
Byłem na szkoleniu narciarskim, tyczki mieliśmy na trasie nr 9, fajna trasa długa i szeroka, równolegle leci 7 ,nachylenie mają podobne. Byłem tam raz i bardzo mi się podobało. pozdro.1 punkt
-
1 punkt
-
Ale powiecie, że idealnie trafiłem z PrtSc w momencie prowadzenia tego wywiadu :proud: A ten jej uśmiech...spotykałem się z kobita która miała podobne oczy i uśmiech...Klaudyna wróć ! :sorrow:1 punkt
-
no to po co pytasz na forum o poradę , skoro tacy fahofcy Ci doradzają : krótko : narta AM i jeszcze z rockerem o długości 163cm dla faceta o wzroście 188cm i wadze 85 kg -dla mnie wybór bez sensu1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj wróciliśmy po 4 dniach jazdy w Tyrolu. Pogoda niegrudniowa - 100% słońca, ciepło, w ciągu dnia do 7,8 stopni na dole tras. W dolinie wiosennie. Jeździło się nam wybornie, pierwszy dzień w Solden, gdzie dla mnie numerem 1 jest czerwona 5 Następnego dnia pojechaliśmy do Gurgli i tam już zostaliśmy. Jest tam znacznie mniej ludzi niż w Solden, przygotowane naprawdę dużo tras, zero kolejek do wyciągów. Jeśli miałabym nad czymś pomarudzić, to oczywiście chciałabym więcej śniegu bo z każdym dniem robiło się bardziej lodowo i betoniasto, ale jak na tę zimę którą mamy, to jazda była wyborna. W Hochgurgl po lewej stronie ośrodka oddano nową gondolę i bardzo fajną czerwoną 20, a przy stacji gondoli znalazło się miejsce na świetną knajpę Crosspoint, mieszczącą również muzeum motocykli. Polecam!!!1 punkt
-
No jak masz trochę ośrodków Alpejskich zwiedzonych to jest argument. Pytanie na jak długo. Jak na tydzień to ja bym tam nie jechał. Dookoła masz mnóstwo ośrodków niżej położonych o wiele bardziej atrakcyjnych niż kilka tras na lodowcu. Pozdrawiam.1 punkt
-
Janek, o doborze nart mówił np T.Kurdziel. Nie zawsze chodzi o długość, wiesz chyba ,że i grubość ma znaczenie! No i nie każdy lubi szybko, prosto w dół i do góry. Są tacy którzy wolą wolniej i zakosami. Trochę w lewo, trochę w prawo, postój, w dół i znów w bok, a i od tyłu potrafią zajechać... pod wyciąg!:smile:1 punkt
-
Powiem tak, przy Twoim wzroście radziłbym chyba 170 cm, ale to Twój wybór. Ja jezdziłem właśnie na 163 cm, dwa roczniki modelowe, dłuzszych nie mieli. Byłem tą narta zainteresowany, ale po próbach stwierdziłem, że moje stare są praktycznie takie same, po co więc wydawać kasę? Nie jest to narta do pędzenia na krechę. To świetna propozycja dla amatorskiej, całodziennej jazdy na lepiej lub gorzej przygotowanym stoku. Na lodzie, czy mocno twardym moze nie trzymać jak byśmy chcieli. Narta trochę szersza pod butem, dobrze znosi miekki i zryty stok. Ja w każdym razie polecam tą uniwersalną nartę.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeździłem na tych Integrale. Narta bardzo "przyjazna' i rzekłbym "łatwa". Nie bój się, nie przerośnie Cię.1 punkt
-
Janek, 650 zł to nawet połowy kolacji u jakiegoś ptoka ni ma, a Ty się szczypiesz? Co tam, weź kredyt!:smile: A tak na poważnie, może do 22 stycznia napada śniegu i warunki będziesz miał super. Co się odwlecze, to nie uciecze. Co Ciebie trzyma, urlop, dzieci? Zobaczysz,jeszcze będziesz zadowolony ze zmiany terminu!1 punkt
-
Sprzedam Hondę Civic z 1993r wraz z 4 kompletami kół i wszystkimi zdemontowanymi częściami oryginalnymi, w którą włożyłem ponad 30 tys zł za cenę oszacowania zgodną z Eurotax ( czyli coś koło 1,5 - 2,5 tys zł). Najlepiej osobie której rodzice lub dziadkowie zmieniali nazwisko albo obcokrajowcowi. Cóż, przykład przyszedł do mnie .nowocześnie z góry! Oświeciła mnie czerwona łuna prywatyzacji kolejki na Kasprowy. Nie myślcie sobie że jestem zacofany! Cieszę się bo nowy właściciel z pewnością da zarobić tym którzy zmienią olej, ustawienie fotela. Może nawet tym, którzy usuną rysy na nadwoziu zostawione przez potrącone szykany.1 punkt
-
http://wyborcza.pl/1,75968,19403129,plan-odzyskac-kasprowy-wierch.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=wyborcza-poranny Ciekawe w jakim trybie padzik to zrobi... Pochlastało... Nie zgadzam się, aby moje pieniądze (bo jestem podatnikiem!) wyrzucać na zakup prywatnej, dobrze prosperującej spółki. Jakie "odzyskanie swojej własności"? Z taką logiką to ja też jestem własnością państwa... Oczywiście, kolejna spółka skarbu państwa to kolejna intratna posada dla czyjegoś szwagra. Ale wtedy spółka przestanie być dochodowa i zaczniemy do niej wszyscy dokładać. A panu, który uważa, że ceny są za wysokie proponuję emigrację do kraju z gospodarką centralnie planowaną (jest niedaleko). Wtedy wszystko jest tanie...! Zaczyna się od kolejki a potem będzie totalna nacjonalizacja jak w 1947 r. Do komuny już niedaleko. Policja, trybunał, sądy i media, wszystko będzie nasze, polskie, siermiężne. 30 lat żyłem w tym gó...e. Amen1 punkt
-
Jak to mówią "Pożywiom uwidim". Ja nie jestem do tego nastawiony zbyt optymistycznie, to trochę pachnie "nacjonalizacją". A co do "jaj" to bójmy się raczej aby te "złote" nie zmieniły się w "kwadratowe". Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Mimo wszystko Bumer... chyba odkopu sprzed pięciu lat nie było... Wyje się, że pięknym finiszem wygrałeś w tym roku Moje gratulacje http://www.mpcforum.pl/uploads/images/621851408204561984413.jpg P.S.Chciał wkleić obraz i może komuś się to uda... mi nie.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj kolejny dzień na Chopku.Przy bramkach na Lućkach meldujemy się o 8:34. [ATTACH]24997[/ATTACH]Jest cieplej niż wczoraj, poza tym szczyt jest w chumrce. Pierwsze dwa zjazdy na Lućkach przyjemne - co prawda śnieg jest miękki, ale nie ma jeszcze muld. [ATTACH]24998[/ATTACH]Potem jedziemy 5 na Záhradky. Trasa tak samo jak Lućky - trochę miękka, ale bez kamieni. Wjeżdżamy dwa razy na Rovną Holę - za każdym razem jedziemy FIS-em. FIS był bardzo dobrze przygotowany - bez kamieni, a lodu było niewiele. Potem wjechaliśmy pomarańczowymi bublinami na Priehybę i zjechaliśmy 2b na Koliesko.[ATTACH]24999[/ATTACH] [ATTACH]25000[/ATTACH] Trasa rozorana, w niektórychmiejscach pełno ziemk i minerałów. Bardzo miękka. Z Kolieska wyjechaliśmy na Lukovą. Stamtąd 1a na Priehybę. [ATTACH]25001[/ATTACH]Było nawet twardo (w porównaniu do innych trasa), bez kamieni i lodu. Z Priehyby czerwoną 2 przedostaliśmy się na Biela Put. Czerwona była bardzo twarda - ze zmrożonym śniegiem (nie została otwarta, więc się nie czepiam). Biela Put 13 jak zwykle dobrze przygotowana - miękko, ale bez przetarć. Ludzi pełno, kolejka do krzesełka na ok.8 minut. Po dwóch zjazdach kierujemy się do gondoli. Ludzi więcej niż w sobotę, ale kolejki nie ma. Na Brhliskach dwa razy wjechaliśmy talerzykiem. Podobnie gondolą.1 punkt
-
PKL chce wydrążyć tunel pod Kasprowym Wierchem http://www.polskatimes.pl/artykul/9232551,pkl-chce-wydrazyc-tunel-pod-kasprowym-wierchem,id,t.html1 punkt
-
1 punkt
-
Zima będzie, a póki jej nie ma to jest rower, a takiej pogody jak dzisiaj była żal nie wykorzystać na kilkadziesiąt km na szosówce. Tak, że widząc prognozy pogody to dzisiejsza przejażdżka była prawdopodobnie ostatnią w 2015 roku, a teraz czas na narty :happy: 45 km zrobione na luzie, bez mocnego kręcenia, tak dla przyjemności i spalenia trochę kalorii po świętach :crazy: Temp. 13'c, a ja ubrałem się jakby z 10 stopni mniej było, ale co tam, przyjemność z jazdy najważniejsza. Z Kielc wyleciałem na południe pokręcić się po niedalekiej okolicy, gdzie jest cisza, spokój, sielanka, minimalny ruch samochodów, a asfalty równiutkie. Tak, że mimo że nie na nartach, to i tak był to całkiem fajny dzień :happy:1 punkt
-
Święta i po świetach :happy: Jutro start w jedynie słusznym kierunku Tyrol —Solden czeka :proud: Nawet moje dziewczyny się cieszą Ps.Jak ktoś będzie chętnie się spotkamy :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Anna już we właściwej pozycji:biggrin:(narciarskiej oczywiście) I ten uśmiech zadowolenia nie do przecenienia!1 punkt







