Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      2 318


  3. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 906


  4. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 153


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2015 w Odpowiedzi

  1. Panowie, Bapsiacz jak widać wie wszystko najlepiej, więc po co mu doradzać? Pyta, by uzyskać odpowiedź taką jaka go zadowoli, a nie jaka jest dobra dla niego. Szkoda marnować i jego i Waszego czasu... Na pocieszenie dodam, że idą mrozy i wreszcie od forum będzie się można oderwać i coś pojeździć
    6 punktów
  2. 5 punktów
  3. OK Bapsiacz gdybyś trafił do sklepu z nartami w którym ja byłbym sprzedawcą ( ale nie jestem , narty to tylko moje hobby :smile: ) to mając na uwadze poniższe informacje : poleciłbym : Fischer RC4 - narta o charakterystyce SL więc kupuj Pan 165 cm ale wg mnie lepiej 170cm Reszta to typowe AM więc minimalna długość dla Pana to ok. 170cm , ale lepiej najdłuższe czyli 175 ( Fischer Motive ) lub 177 ( Salo , Head ) Narty AM to nie gigantki ( jak ktoś nie ma pojęcia o czym mówi/pisze , to lepiej niech nie miesza innym w głowach ), inna sztywność podłużna , poprzeczna , wszystkie mają Tip Rocker , który "skraca" nartę mniej więcej o 5-10 cm , a co za tym idzie są łatwiejsze w prowadzeniu , inicjacji skrętu , zwłaszcza przy małych i średnich prędkościach . Narta zbyt krótka jest pozornie łatwiejsza , natomiast , zakładając , że masz ambicje i będziesz robił postępy , za rok/sezon okaże się , że trzeba zmienić narty na dłuższe. Generalnie , dobrze celujesz w rodzaje nart , ale nad tą długością zastanów się i tyle .
    5 punktów
  4. Nie jad, a nutka ironii, jak dla mnie jedyna słuszna reakcja na Twoje posty zdradzające spore braki w sztuce, a jednocześnie zadziwiającą pewność siebie. Zdecyduj czy chcesz robić za eksperta czy jednak jesteś tu żeby uczyć się od lepszych. Z uporem godnym lepszej sprawy bronisz absurdalnej jak dla mnie długości nart - a pisze to ja, średnio jeżdżąca narciarka, nie przecinek, wzrost 168, narty AM 163cm :wink:
    4 punkty
  5. Dzisiejszy ranek przywitał nas słońcem i temp. -10 st C, jednak szybko pojawiły się chmurki.W tym roku dojazd na parking utwardzony podobnie jak sam parking Na stoku wszystko przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Widać pracę wykonaną w nocy Warunki super! Równo i twardo
    4 punkty
  6. Spoko. Długości zaczynają się dopiero zmieniać po zmniejszeniu wzrostu do 174cm (waga stała 80kg, zaawansowanie * - czyli najniższe). Tak że masz jeszcze zapas. Możesz się kurczyć::wink: Pozdrawiam PS: tu link - https://www.fischersports.com/productfinder
    4 punkty
  7. Andrzej, teoretycznie, to ważne jest wszystko - nawet to, jaką masz budowę kolana (czy aby nie po kontuzji?), jak masz rozwinięte mieśnie nóg? itd, itp. Teoretycznie możesz mieć faceta 190 cm z wagą 75 kg, który jest wysportowanym np. biegaczem, maratończykiem z super rozwinientymi wszystkimi partiami mieśni nóg...co wtedy?...albo 175 cm wzrostu, wagę 95 kg i być anty talenciem sportowm - wówczas co? Tylko po co te całe rozważania w prostej sprawie? Wątek dotyczy narciarza z konkretnym wzrostem, wagą i umiejetnościami - tu nie ma co filozofować.
    4 punkty
  8. Nie będę tu się wdawał w pyskówki, ale mam pytanie do założyciela tego wątku. Podajesz dwa modele nart z konkretna długością (165 i 163). Odpowiedz sobie i mnie, komu twoim zdaniem dedykowane są te w długościach - Fischer 170 i 175, Head 170 i 177? Przypominam, że podałeś wzrost 188 - czyli jesteś wyyyyysoki i chcesz się rozwijać. Obie deski są dla średnio zaawansowanych - czyli dla takich jak ty. Pozdrawiam PS: proszę nie przypinaj kolegom łatek bo nie zasługują na nie.
    4 punkty
  9. no to po co pytasz na forum o poradę , skoro tacy fahofcy Ci doradzają : krótko : narta AM i jeszcze z rockerem o długości 163cm dla faceta o wzroście 188cm i wadze 85 kg -dla mnie wybór bez sensu
    4 punkty
  10. Maciek nie smutna prawda, tylko g... prawda. A dlaczego? Bo nie każdemu się chce pisać, bo nie każdy umie, bo każdy ma inny charakter. Powodów mnóstwo. A teraz to mnie zaskoczyłeś... ...tylko tyle widzisz sensu w swoim pisaniu? Jaja sobie robisz. Dzięki temu, że piszesz, to: po pierwsze – jesteś sławny hahaha A tak na serio, to poznałeś tabun świetnych i ciekawych ludzi w realu...sam motywujesz się do kolejnych wyjazdów – to powinno wystarczyć Ci jako argumenty nie do zbicia. Jasiek nie ma racji. Interesuje go tylko Chopok i ma gdzieś pisanie, relacje z innych ośrodków narciarskich poza Słowacją – to po pierwsze. A po drugie – zadaj sobie pytanie ilu ludzi jeździ w Alpy, pisze o tym, że będzie jechał, pozyskuje z forum informacje, a po przyjeździe nic... ...Maciek takie jest forum. Jedni piszą, inni czytają, jeszcze inni jeszcze co innego. Tak było i będzie – nie ma co na ten temat pisać. Pozdrawiam serdecznie. PS. A Kolega Leintner – cóż? Myślę, że go zainspirowałeś do pisania i robienia zdjęć. Czy to nie piękne?
    3 punkty
  11. Jeszcze raz pojechaliśmy do gondoli i na Chopok. W rotundzie kilkuminutowa przerwa na zakup pocztówek. Jak się okazało zatrzymali Funitel (myślałem, że ktoś nie wysiadł, ale zatrzymanie trwało zbyt długo...). Gondola z południa też stanęła. Wyłączyli też tablice, krany w łazienkach, suszarki i całe światło. Oznaczać to mogło tylko jedno. BRAK PRĄDU. Po krótkiej naradzie decydujemy się na zjazd do Lukovej. Trasa z muldami i lodem. Na Lukovej zobaczyłem, że jeździ gondola na Brhliska. No to jedziemy. Jak byliśmy na lukovej, to włączyli resztę kolei na napędzie awaryjnym (ok. 0,5- 1m/s). Trasa na Priehybę z lodem. 2b z niewielkimi przetarciami na początku, dalej w porządku. Biela Put jak zwykle w dobrym stanie. Przy gondoli bez kolejki, więc szybko zdążyliśmy obrócić dwa razy. Trasa 10 Vrbićka do wariantów z niewielką ilością lodu. Potem niebieski wariant i część do 7a z loooodem. Na wariancie leżało trochę kamieni. Dalej ok. Na Brhliskach zrobiliśmy małą przerwę. Po niej okazało się, że prąd wrócił, więc można było porzucić Brhliska na rzecz FISu, którym jeszcze nie jechaliśmy. Po odczekaniu w kolejce na Biela Put, wjechaniu na Koliesko i dalej na Lukovą, pojechaliśmy 5a. Część jak zwykle trzeba było przejść. Część trasy śnieżyli bo zostawili taką 1,5 - metrową czapę. FIS z niemal samym lodem, dlatego ludzi nie było za dużo. Żeby już się nie męczyć na nim, do końca dnia katowaliśmy 5 i 14. Lodu trochę było (najwiecej poniżej Vyhliadki), więc sporo osób się powywracało. Jutro ostatni dzień na Chopku. W tym roku Mam nadzieję, że nie w tym sezonie!
    3 punkty
  12. Bapsiacz pisałeś, że gość w wypożyczalni i instruktor dobierali ci narty. A wiesz dlaczego dobrali ci 163 cm ? Bo na takich łatwiej tobie nauczyć się nie tyle jeździć co zjeżdżać i będziesz z nich zadowolony, bo będzie ci się wydawało, że szybko opanowałeś to czy tamto. Tak samo instruktorzy, im jest wygodniej jak ktoś ma krótsze narty, bo to co pokazują i to czego się uczysz odbywa się przy małej prędkości i na łagodnym stoku. Wtedy faktycznie jazda na krótkich nartach jest dużo łatwiejsza, przyjemniejsza i szybciej robi się te pozorne postępy, a o to instruktorowi chodzi i uczącemu się zresztą też. Tylko tak jak mówię, to są czysto pozorne postępy i pozorna łatwość. Problemy na tych za krótkich nartach zaczną się kiedy będziesz chciał jeździć a nie zjeżdżać. Po przekroczeniu określonej prędkości odczujesz, że narty są niestabilne, niepewne i bardziej one kierują tobą niż ty nimi. Mam 180cm/82-85kg i mam Progressory 800 170cm. Na początku po przesiadce z miękkich slalomek Elan SL 160cm myślałem, że to jest to. Dla mnie były bomba czy to przy małej czy większej prędkości. Nieporównywalnie stabilniejsze, pewniejsze, bezpieczniejsze niż poprzednie Elany. Ale to też się już skończyło, bo niby dalej są spoko, ale mam jakiś pewien niedosyt i niedługo pewnie na przyszły sezon będzie zmiana i pewnie na tak polecane i zachwalane Heady Rally, a będę brał pod uwagę 177cm ew. 170cm. Póki co do Progressorów dokupiłem sobie slalomki Salomon 3V 165cm. A i pisałeś gdzieś, że Progressor jest lepszy poza trasy. Powiem Ci, że zdziwisz się, ale tak nie jest, bo dla mnie w kopnym śniegu czy poza trasą są słabe.
    3 punkty
  13. idealist , toś zamieszała teraz niektórym panom w głowach :smile: no chyba , że masz 100 kg żywej wagi to wtedy dobór długości wg jednej ze szkół właściwy :biggrin:
    3 punkty
  14. 3 punkty
  15. Dzisiaj przejechałem skrót omijający most. Niestety tu też jest ruch wahadłowy
    3 punkty
  16. Nareszcie nadszedło. Boże Narodzenie - 25.12. Po drugiej wigilii można było zacząć się pakować. Cały czas nie byłem pewien czy całosezonowy gopass będzie działać. Pomyślałem o wydrukowaniu potwierdzenia zapłaty, ale Tadeusz T mnie uspokoił - karnet będzie działać. O 18:00 byliśmy już spakowani (ja, tata i brat). Jeszcze zjeść kluski z makiem i kawałek świątecznego makowca, popić herbatą i można ruszać! Po 3 godzinach jazdy dojechaliśmy na pierwszy przystanek - motel w Częstochowie. Drogę oświetlał księżyc w pełni (pierwszy raz w BN od ponad 30 lat). Dzisiaj rano pobudka o 5:10 i o 5:45 ruszamy w jedynie słusznym kierunku (jak dla mnie jest to Słowacja :wink:). Po zagapieniu się na obwodnicy Śląska, rzucaniu okiem na Skrzyczne, pogubieniu się przy Żywcu, i dokarmieniu tam samochodu, dojechaliśmy do Jeleśni. Tam zjedliśmy śniadanie i po 30 minutowej przerwie pojechaliśmy w stronę granicy. Mijając Korbielów, wróciły wspomnienia, kiedy to przy drodze leżało pół metra śniegu... Po przekroczeniu granicy udaliśmy się w stronę Dolnego Kubinu (na około, ale za to mniej serpentyn). W oddali zobaczyliśmy snieg... Jeszcze tylko skręcić w Ruźomberoku, trafić w dobry zjazd w Liptovskim Mikulaśu i po kilkunastu kilometrach znaleźliśmy się na miejscu. Nareszcie. Po 10 miesiącach ślepienia w kamerki. Po codziennym oczekiwaniu na jakąś relację Jaśka, johnnego (albo innego fana Chopka) i szukaniu aktualnych zdjęć na słowackim forum. Ukazał się. Skromnie - z niewielką ilością śniegu. Za to jak zwykle majestatycznie. Jeszcze tylko wdrapać się na Lućky, zapiąć narty i buty i do Leitnera! Gopass całe szczęście zadziałał Kiedy tata z bratem kupowali karnety, pogadałem trochę z panem z obsługi. Powiedział, że 1a Lukova-Priehyba jest otwarte, Brhliska jeżdżą i że mnie nie wpuści do stacji kanapy :angry:. Karnety kupione, więc można wsiadać. Po prawie 5 miesiącach znowu na kanapie :biggrin: Niestety nie wszystko jest takie kolorowe - przede wszystkim poza trasami nie ma śniegu. Jako, że na trasie jednak go trochę jest, można zacząć ZIMOWY SEZON 2015/2016! Trasy 5 i 14 miękkie i z małymi muldami (była już 11.).
    2 punkty
  17. Zmarł trzy dni temu. Nieznany większości z nas... ...Stein Eriksen - zdobywca pierwszego złota Olimpijskiego w Gigancie w 1952 r. Czterokrotny Mistrz Świata. Popatrzcie jak jeździł: [video=vimeo;150288321] Narciarska historia? Imponująca. Pierwszy sukces w karierze Stein Eriksen osiągnął w 1947 roku, kiedy zwyciężył w kombinacji alpejskiej podczas zawodów Kandahar w Holmenkollen. Rok później wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Sankt Moritz, gdzie jego najlepszym wynikiem było 29. miejsce w tej samej konkurencji. W 1950 roku wziął udział w mistrzostwach świata w Aspen, gdzie wywalczył brązowy medal w slalomie. W zawodach tych wyprzedzili go jedynie Georges Schneider ze Szwajcarii oraz Włoch Zeno Colo. Na tych samych mistrzostwach wystąpił także w biegu zjazdowym, jednak nie ukończył rywalizacji. Slalom gigant był pierwszą konkurencją alpejską rozgrywaną podczas igrzysk olimpijskich w Oslo w 1952 roku. Przed własną publicznością Eriksen sięgnął po zwycięstwo, wyprzedzając bezpośrednio dwóch Austriaków: Christiana Pravdę i Toniego Spissa. Giganta rozgrywano na igrzyskach po raz pierwszy w historii, Eriksen został tym samym pierwszym mistrzem olimpijskim w tej konkurencji oraz pierwszym zawodnikiem spoza Alp, który zdobył medal olimpijski w narciarstwie alpejskim. Był to także jedyny złoty medal olimpijski w narciarstwie alpejskim dla Norwegii aż do 1992 roku, kiedy podczas igrzysk w Albertville Kjetil André Aamodt zwyciężył w supergigancie. Jeden z faworytów, ówczesny mistrz świata w tej konkurencji, Zeno Colo, zakończył zawody na czwartej pozycji. Następnym występem Eriksena na igrzyskach w stolicy Norwegii był bieg zjazdowy, który ukończył na szóstym miejscu. Był to najlepszy wynik wśród reprezentantów gospodarzy. Trzy dni później zdobył także srebrny medal w slalomie, rozdzielając na podium Austriaka Othmara Schneidera i swego rodaka, Guttorma Berge. W pierwszym przejeździe uzyskał najlepszy wynik, jednak w drugim zanotował szósty czas, w wyniku czego o 1,2 sekundy przegrał walkę o złoto ze Schneiderem. W tym samym roku po raz drugi z rzędu zajął drugie miejsce w zawodach Lauberhornrennen w szwajcarskim Wengen. Największe sukcesy osiągnął na rozgrywanych w 1954 roku mistrzostwach świata w Are, gdzie zdobył trzy złote medale. Norweg był tam najlepszy w gigancie, slalomie oraz kombinacji, a w zjeździe zajął ósmą pozycję. Największą przewagę osiągnął w slalomie, w którym wyprzedził drugiego Benedikta Obermüllera z RFN o ponad 5 sekund, a trzeciego Toniego Spissa o ponad sześć sekund. W tym samym roku wygrał także slalom podczas zawodów 3-Tre we włoskim Canazei. Na tej samej imprezie zajął również drugie miejsce w gigancie, przegrywając tylko z Christianem Pravdą. Jeszcze w 1954 roku zakończył karierę. Pierwsze mistrzostwo Norwegii zdobył w 1949 roku, zwyciężając w slalomie i kombinacji. W kolejnych latach jeszcze czterokrotnie zostawał mistrzem kraju, wygrywając w slalomie i slalomie gigancie w latach 1951 i 1954. Eriksen był pierwszym sportowcem nie uprawiającym narciarstwa klasycznego, który został nagrodzony Medalem Holmenkollen. Wyróżnienie to otrzymał w 1952 roku, wspólnie z norweskim skoczkiem narciarskim Torbjornem Falkangerem, fińskim dwuboistą klasycznym Heikkim Hasu i szwedzkim biegaczem narciarskim Nilsem Karlssonem. Był wybierany sporowcem roku w Norwegii w latach 1951 i 1954, a także laureatem nagrody Aftenpostens Gullmedalje w 1951 roku. W 1997 roku król Norwegii Harald V wręczył mu Norweski Order Zasługi, jedno z najwyższych odznaczeń za zasługi dla Norwegii. Był uważany za jednego z popularyzatorów narciarstwa dowolnego, w szczególności skoków akrobatycznych. Po zakończeniu kariery był jednym z dyrektorów ośrodka narciarskiego w Deer Valley w stanie Utah, gdzie mieszkał. Źródło: Wikipedia.pl Jak jeździł? Popatrzcie, że po zakończeniu kariery, nawet poza trasą radził sobie doskonale - styl jazdy? Perfekcja. [video=youtube;6fARftZIlyk] Gdy był młody: [video=youtube;nh6D6sYBI6U] Trochę rewelacyjnej techniki. [video=youtube;Hk23mlG48pc] Akrobacja: [video=youtube;l4SREpybEXE] Sylwetka: [video=youtube;Z823pidRkmE] 88 lat - piękny wiek. RIP Steini.
    2 punkty
  18. Dzisiaj, dzięki naśnieżaniu, było generalnie lepiej... chociaż nie obyło się bez niespodzianek Przy bramkach na Lućkach znaleźliśmy się o 8:39. Chłodno (-7*C), niebo bezchmurne, wiatru całe szczęście nie ma. Jadąc kanapą, widzieliśmy, że śnieżą Chopok-Konsky Grun i Pretekarską Priehyba-Záhradky. Lucky przejechaliśmy, jak zwykle, dwa razy. Twardo, z niewielką ilością lodu (takiego pod sztucznym śniegiem), bez przetarć. Potem, inaczej niż zwykle, piątką zjechaliśmy do pomarańczowych bublin. Kanapą wciągamy się na Priehybę. Widać było, że śnieżą 2 i zaczynają Jeleni Grun. Funitelem wjechaliśmy na Chopok. Temperatura -7*C i piękne widoki! Niemalże idealnie przygotowaną 33a (cały czas śnieżyli, lodu praktycznie nie było, może 2-3 kamienie na początku). Trasa-dojazd do gondoli nawet ok. Lodu prawie nie było, podobnie z kamieniami. Z Kosodreviny zjechaliśmy 31 i 36. Obie trasy prawie świetnie przygotowane. Kilkanaście kamieni leżało na początku 31, ale poza tym super! Ścianka twarda, bez muld i lodu. Trasa na Krupovą też w dobrym stanie. Po dwukrotnym wciągnięciu się na Srdiećko, hop na krzesło i do niebieskiej 34a. Trasowers podobny jak wczoraj. Widać, że śnieżyli, ale górek śniegu nie rozgarnęli. Straciatella po raz x. Taki plus, że miejsce, z którego wczoraj leciały kamienie, zasypali :biggrin:. Potem jeszcze raz zjechaliśmy czerwoną. Następnie krótki spacer do gondolki i do 33a. Kamerkę GoPro (jak wrócę do domu, to wstawię filmiki) przymocowałem na narcie. Niemalże cały czas, kiedy jechałem czarną, patrzyłem na kamerkę. Mniej więcej za połową długości, po spojrzeniu na nartę, okazało się, że jest ona czysta. Zbyt czysta. Nagle, ni stąd ni zowąd, tuż obok nart przetoczyła się kamerka :eek: Całe szczęście udało mi się ją złapać. Wszystko się ładnie nagrało! Jak się później okazało, to nie koniec niespodzianek.
    2 punkty
  19. W tym temacie zadanie było prostsze :smile: Był jeden chłop. Słusznego wzrostu i normalnej wagi (BMI w normie) Zatem odpowiedź też była tylko jedna - "celujesz w za krótkie narty":smile: A tak poważnie. Tak waga jest ważnym parametrem przy doborze nart. W "dobieraczu" Fischera jest niezbędna. Mało tego to jeszcze wiek. Czemu? Ano po to by uwzględnić zmieniające się BMI z wiekiem. Pozdrawiam Pana Inżyniera :wink: PS: ciekawe kiedy parametr długości przyrodzenia wprowadzi Fischer do "dobieraczki"
    2 punkty
  20. No tu się nie zgodzę :smile: Aklim mógłby się poczuć urażony. Świetny wyważony post w doborze nart. A tak na poważnie to tak jak wspominał marboru. Tu nie ma żadnej filozofii. Każdy ma jakieś swoje doświadczenia i wiedzę w temacie. Chcieliśmy doradzić koledze Bapsiacz-owi i tyle. Czy wykorzysta te rady to już inna sprawa. Jak mawiała moja Babcia "Słuchaj cudzych rad a rób jak uważasz" Pozdrawiam
    2 punkty
  21. Zabiorę głos,nie jako "miszcz" narciarski ale tak dla przypomnienia pewnych praw fizyki. Dobór narty jedynie do wzrostu jest niekoniecznie uzasadniony. Ważna jest także waga. Co z tego że nad nartą jest 190 cm jak waga jest np. 75 kg. Drugi przykład, wzrost 175 cmi waga 95 kg. Jakie będą jednostkowe naciski na cm kwadratowy narty i cm długości krawędzi? Oczywiscie wzrost jest głównym wyznacznikiem ale przy założeniu typowej budowy ciała i typowej, przynależnej wzrostowi wadze! Czemu wielki i lekki ma mieć mniejsze naciski na krawędż i narta ma mu słabiej trzymać w skręcie? Czemu?
    2 punkty
  22. I tu wezmę Bumera w obronę - fakt w ostatnim poście o tym pisze, choć może nie od razu to widać. Natomiast nie podoba mi się ferowanie wyrokami w stylu wiadomo czyim co ma miejsce kilka postów niżej. Panowie. Dość już złego się dzieje w kraju. Nie dokładajmy się do tego. Ja pasuję. Nie będę na TYM FORUM więcej politykować ani uderzać w polityczną nutę. Wszyscy wiedzą kto jest kto i kogo lubi. Upust swoim sympatiom politycznym daliśmy tu pół roku temu. Im (tym i tamtym) chodzi właśnie o to, żebyśmy się pożarli i skakali sobie do gardeł. Dejcie pokój.
    2 punkty
  23. Warunki... świetne! Co prawda czasami kamienie się przebijały przez śnieg, ale przynajmniej było twardo. Muldy sięgały ud, ale bez przesady - jak na zamkniętą trasę warunki były super! Ja nie wiem czego Wy chcecie od tej trasy (chyba, że teraz jest więcej śniegu, w co wątpię). Większy minus stanowił wiatr. Nie dało się skręcać w lewo, bo się stawało :stupid:. O ile do tego odcinka można się przyczepić, o tyle 1b (Konsky Grun - Lukova) była cudowna. Miód malina! Twardo, równo i bez kamieni! Mógłbym chwalić tę trasę ile się da, ale niestety trzeba było skręcić w 5a... Od połowy trasy przez kilkadziesiąt metrów błoto pomieszane z kamieniami i resztkami śniegu. Byłem pewien, że bokiem uda mi się tą breję ominąć. Nagle śnieg się z boku skończył i jadąc, co chwila podnosiłem jedną nartę, która właśnie miała najechać na kamień. Po tym tańcu śnieg znowu się pojawił. Z Rovnej Holi zjeżdżaliśmy piątką jako ostatni - jechaliśmy całą szerokością stoku :biggrin: No i udało się porzucać śnieżkami :angel: Muldy sięgały pasa, ale nigdzie nam się nie spieszyło, więc raczej urozmaicily ostatni zjazd. Na dole znaleźliśmy się o 16:00 (tak, z góry jechaliśmy pół godziny!). Pierwszy dzień na Chopoku można uznać za udany - przejechane ponad 20km. PS Tak się zastanawiałem, dlaczego mimo świąt nie am ludzi. Myślę, że to przez prognozy - jak zobaczyli, że idzie ochłodzenie, to przesunęli wyjazd na koniec grudnia/początek stycznia. Także póki jest mało narciarzy, PRZYBYWAJCIE NA CHOPOK! Trochę się rozpisałem :wink: Jutro odwiedzę południe.
    2 punkty
  24. Złoty Groń w Istebnej daje radę, czynny orczyk:-)[ATTACH]24947[/ATTACH][ATTACH]24948[/ATTACH][ATTACH]24949[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  25. Smutna prawda... Nie ukrywam,że też miałem przestać pisać,bo tak po prawdzie,to robię sobie tym tylko krzywdę... Po latach doświadczeń i obserwacji ludzkich zachowań,wiem bardzo dobrze,gdzie i kiedy warto się wybrać,żeby nie było tłumów,a warunki były przynajmniej wystarczająco dobre. : Kiedyś nawet jedna osoba na tym forum mnie upomniała,że nie powinienem zdradzać pewnych miejsc,bo później taka "oaza" szybko się zaludnia... :wink: Na tym koniec wywodów... :cheerful: Jasiek ma rację - tyle ludu tam się przewija,a żaden nawet kilka słów nie napiszę!Za to chętnie czyta nasze relację.Takie czasy,że ludzie chcą wszystko dostawać za darmo,full informacji,ale od siebie dać coś ot tak po prostu? :stupid:
    1 punkt
  26. Pięknie się to czyta! Najpierw jak lew w obronie narciarskiej sztuki walczył janek. Suchej nitki nie zostawiał na nim @artix a @bapsiacz mu wtórował. Już niemal wszystko było wiadomo, bapsiacz sprawiał wrażenie kogoś kto opiera swoją wiedzę na lekcjach pobieranych u "człowieka szkolonego w doborze nart w wypożyczalniach itd. i zatwierdzoną potem przez profesjonalnego narciarza sportowego i instruktora narciarskiego". Już wydawało się, że wszystko klepnięte, autor kupuje narty i jest happy...aż tu nagle niespodzianka...gorzej jeśli te narty już na pace u kuriera jadą...:stupid: Niestety dla autora wątku nadszedł Tadek i zadał proste lecz konkretne pytanie. Odpowiedź na nie obnażyła autora niemiłosiernie. Nieudana próba riposty została perfekcyjnie skontrowana przez @idealist. Kurcze, dawno nie czytałem tak pięknego nakreślenia zainteresowanemu w czym tkwi jego problem - idealist :applause: Teraz tak serio. Popierałem od początku stanowisko janka, narta AM 163 dla takiego chłopa jak autor to za mało. @artix - pamiętasz lato ze snu...? :laughing: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19259-Head-isupershape-rally?highlight=rally Posty od 46 w górę. Mam 178 / 75 jeżdżę na rally 170 cm i gdybym miał wybierać drugi raz, brałbym najdłuższe w tali - 177 cm. Oceniam się wyżej niż 4/5, ale jestem drobniejszy od autora. Biorąc pod uwagę powyższe, krakowskim targiem optujemy za 170 cm. Widać kto odrobił lekcje. http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20829-Dob%C3%B3r-nart...-warto-zobaczy%C4%87?highlight=dob%F3r
    1 punkt
  27. aklim do stówki brakuje mi kilkadziesiąt kilogramów, a mimo to czuję się świetnie na tych 163cm i przeżyłam w swoim kilkuletnim rozwoju narciarskim to, co opisał kmarcin: 150cm to pierwsze narty z wypożyczalni dobrane przez "specjalistów", 153cm pierwsze moje, 158cm drugie moje i teraz drugi sezon na 163cm.
    1 punkt
  28. Choćbym siedział nad postem cały dzień lepiej bym tego nie ujął. Dzięki bardzo i pozdrawiam serdecznie.:happy:
    1 punkt
  29. Stary - ja smialem wyrazic opinie z linkiem - i prawie wlasciciel mnie zbanowal :-) dziwisz sie? Nelis
    1 punkt
  30. Bapsiacz, pytam tak z czystej ciekawości, możesz odpowiedzieć czy jeździsz z kijkami czy bez? Tadek
    1 punkt
  31. :biggrin:jak mu się dobrze śmigało na nartach 163cm to niech na takich śmiga,ja bym jezora nie strzępił, gs-y pewnie kupi do czoła he he:biggrin:
    1 punkt
  32. Tak bez cytatów do jednych lub drugich. Również bez zbędnego filozofowania i krótko to: Wzrost na nartach nie jeździ. Jeździ Waga. Pozdrawiam,
    1 punkt
  33. Zjawiłem się o 8 rano,by wykorzystać prognozę.Zastałem już sporo ścigantów-słowackich i polskich z Nowego Sącza,Krynicy i Gorlic.Była nawet kadra w osobie Szymona B. który przygotowywał sie do zjazdu w Pucharze Europy w Wengen.Gdy ekipy kończyły trening,ludzi zamiast ubywać,ciągle przybywało,bo drogą od Starej Lubovnej wlókł się już sznur samochodów słowackich,polskich i węgierskich,jakby dziś była jazda za darmo albo coś dawali... Warunki średnie-trochę nieubitego śniegu z armat,trochę lodowych kulek...
    1 punkt
  34. No...za tą informację nie dostaniesz dzięksa :frown:: Liczyłem razem z Paulą, że się zjawisz...a moi Koledzy jak się dowiedzieli, że ze Szwecji przylecisz, by ponartować z nami już zaczęli Ci szykować odpowiednie powitanie. Cóż...będę musiał to ja wypić za Twoje zdrowie :biggrin: Mam nadzieję, że co do marca nic się nie zmieni :happy:
    1 punkt
  35. Spokojnie dasz radę coś znaleźć nawet na początku marca. Możesz się wstrzymać z rezerwacjami do ostatniej chwili, by mieć pewność co do warunków narciarskich...chyba, że sam Hintertux spełni Twoje narciarskie oczekiwania (dla mnie Tux, to najlepszy lodowiec na wiosenne nartowanie) - z Mayrhofen niestety jest do niego kawałek autem.
    1 punkt
  36. Nie mam zamiaru się tłumaczyć, ale napiszę tylko ze nigdzie nie napisałem jakiej długości narty kolega ma wybrać Kolega nie napisał też ze muszą to być narty AM! Moje posty są reakcja na (bierz 180 bo tak musi być) Pisałem zaś o zaletach i wadach długich nart dla osoby średnio jeżdżącej. I żenujące jest postowanie bez żadnych argumentów które dają fundamenty twierdzeniu postujacego. Jedynym który się wysiliłw temacie jest BUMER. Dzięki Andrzej.
    1 punkt
  37. Dokładnie. Nie ma co chłopu na siłę pomagać. Niech kupuje jak się uparł. Będziemy przynajmniej wiedzieć, jak zobaczymy gdzieś na stoku 2-metrowego gościa na łyżwach, że to Bapsiacz.
    1 punkt
  38. Tak teraz na szybkości sprawdzam kamerki - wszędzie śnieżą. A na Białym Krzyżu i Złotym to już sezon w pełni :biggrin:: Biały Krzyż Złoty Groń
    1 punkt
  39. To ja się znów zapytam. Ile ty masz od czubka głowy do nosa? Z tego co wiem to wychodzi coś około 10-15cm. Wiec jeżeli masz 188cm wzrostu to powinno wyjść 173cm :smile: Poza tym marboru podał dobór nart AM. Jeżeli chcesz ekstremalnie krótki skręt to kupujesz nartę SL i wtedy 165 dla chłopa i basta. Do body też nie kupujesz AM-ów. Nie spinaj się tak tylko zastanów. Może inni wiedzą? Może mają większe doświadczenie? Pozdrawiam UPS, MAIKEL 1977 mnie uprzedził.
    1 punkt
  40. Armatki pracują również w Narciarskim Trójkącie Nadwiślańskim: Kazimierz - Parchatka - Rąblów. Jak znam realia i umiejętności obsługi stoków pierwszy ruszy Rąblów. Już traciłem nadzieję na jazdę na tych stokach.
    1 punkt
  41. Nie przejmuj się @johnny jakimiś kosztami. Z pewnością chodziło o cały koszt śnieżenia, nie o jeden dzień. Ale co tam, byle stok był dobrze przygotowany. Fachowcy juz wiedzą jak to zrobić. Tanio i dobrze. Niektórzy jednak czekają na ..... niebo!!!
    1 punkt
  42. FerraEnzo - tak, wiedziałeś kiedy kliknąć
    1 punkt
  43. No i po 2 tygodniach znów śnieżą... i naturalny też pada.. ;-) !
    1 punkt
  44. Kupujesz narty dla siebie czy chłpaka o wzroście 165 cm? Dla ciebie w miarę uniwersalne narty mają miec długosć 175-180cm. Niech sie wypowiedza fachowcy ,ale ten temat jest wałkowany stale tzn. odpowiedniej długości nart. Pozdrawiam
    1 punkt
  45. http://www.czarnagora.pl/osrodek-narciarski/wazne-informacje/kamery-pogoda Czarna-Góra Sienna sypią aż miło:tongue::wink:
    1 punkt
  46. W Bielsku o godz. 9.20 jest plus 11,5 stopni, a w Istebnej (60 km od BB) śnieżą czyli jest na minusie :eek:
    1 punkt
  47. Jaworzyna Krynicka 25.12.2015 Jeden z Kumpli był na Jaworzynie. Czynna jedna trasa i orczyk na szczycie. Widok na Tatry: Rano śnieg zmrożony i szybki. Ludzi jak na lekarstwo: Na razie bieda dla narciarzy.
    1 punkt
  48. Było trochę przetarć i minerałów, ale spokojnie dało się je ominąć zwłaszcza, że ludzi było mało. Dwa razy zjechaliśmy na Lućky, potem 5 na Záhradky i kanapą na Rovną Holę. Pretekarska jest na razie dwukolorowa :eek: Na górze wiało, więc bublina się przydała. Okazało się też,że krzesło na Konsky Grun było zamknięte. Dwa razy zjechaliśmy FIS-em (w tym raz trawersem 45 i 43 przez Vyhliadke). Muldy w dolnej części sięgały już kolan, niestety było też miękko. Trzeci raz jedziemy na Rovną Holę i ciśniemy 2a i 2b na Biela Put. Na 2a śniegu niewiele (gdzieniegdzie wystawało błoto i lód.Na Priehybie okazało się, że Lukova-Priehyba jest rzeczywiście otwarte, a czerwoną 2 na upartego dałoby się zjechać. Jadąc 2b (świetnie przygotowaną) minęliśmy zamkniętą 1, 12 i 42. Trasa 13 (Biela Put) trochę miękka, ale za to bez muld. Widok spalonego hotelu Junior był mimo wszystko przytłaczający.
    1 punkt
  49. Duch w narodzie nie ginieDzisiaj miałem okazję przejechać przez Szczyrk to znaczy celowo obrałem tą trasę jadąc do Ustronia, aby zobaczyć co się dzieje w temacie zimy.Golgota i kilku śmiałków :applause: niestety nie doczekałem ich popisów - musiałem sie zbieraćSolisko Biały Krzyż Zdjęcia mówią wszytko, niestety :sorrow:Ale na naszych narciarzy zawsze można liczyć :smile:Dzisiaj rano o 6.45 przed wschodem słońca w B-B było 11,5 stopni,o godz. 12 na drodze do Żywca +16 stopni,Na Białym Krzyżu o godz. 14, +6 stopni
    1 punkt
  50. Z delikatnym opóźnieniem, ale wrzucam relacje z 12.12.2015 (sobota). Jak już #marcinn i #johnny zdążyli napisać, na Chopoku zima mimo braku zimy :cheerful:Wyjazd 5 rano, całą drogę atakuje nas intensywny deszcz. Humory nietęgie, nadzieje dają polatujące płatki śniegu. Im wyżej tym lepiej, coraz częściej deszcze przechodzi w śnieg. UWAGA - prowadziłem wczoraj i zastanowił mnie fakt, że trawa mimo padającego deszczu miejscami jest siwa / zmrożona. Intuicyjnie zdjąłem nogę z gazu. Niewiele dalej, na poboczu jedno auto w krzakach, wokół drugiego grupa ludzi i jedna osoba macha, zacząłem hamować...na drodze szklanka. ABS od razu się włączył, pociągało nas kilkanaście metrów. Na szczęście droga w tym miejscu nie skręcała i obyło się bez wizyty w krzakach. Powyżej LUcky droga już była biała (bez lodu) i doe Biela Put dojechaliśmy bez przygód. Parking na Biela Put przed 8:00 wyglądał tak: Od razu wskakujemy na krzesło w kierunku Przechyby, następnie przesiadka na Lukowej i śmigamy 5a / 5. Trasy bardzo dobrze przygotowane, twardy podkład przykryty świeżym śniegiem - dla mnie idealnie :proud: Mimo, że 5 jest niebieska można się fajnie na niej rozgrzać, a jej długość daje ogień w udach. Następnie śmigamy na 11 - SPEŁNIENIE MARZEŃ amatorskiego narciarza. Jest stromo, twardo, dla mnie ekstra. Śmigamy tam do około 11, następnie na Funitel. Tak było na szczycie: https://drive.google.com/file/d/0B7zKpmDVSjJYZzVMSXFoTjJ4TTg/viewZe szczytu zjechaliśmy w kierunku Kosodrzewiny, tam pojeździliśmy na 31 i 36. Podobnie jak 11, obydwie są genialne. Niestety koło południa były już sporo odsypów i muld. Jeździmy tam do 13 i wracamy na 5. Na 5 jest bardzo dużo ludzi w tym dzieci, trzeba uważać. Śmigamy tam jeszcze do około 15 (w tym raz po 11 - niestety nie jest już tak dobrze jak rano). Po 15:00 wyruszamy z Biela Put, bardzo zadowoleni z rozpoczęcia sezonu. Po drodze napawamy się jeszcze pięknym widokiem na Krywań:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...