Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2016 w Odpowiedzi

  1. W sobotę wyjazd do Austrii, to trzeba było coś poćwiczyć. W środę wybór padł na małą stację Mala Upa, tuż przy granicy na Przełęczy Okraj. Myślałem, że stok będzie pusty, ale Czesi chyba jeszcze mają ferie i młodzieży było jednak sporo. Za to warunki zimowe sądzę, że najlepsze jakie mnie tej zimy spotkały. Wreszcie jazda na naturalnym śniegu, całkowity brak oblodzenia, średnio twardo. Mogło być tylko trochę chłodniej, a było koło 0. Wreszcie wypróbowałem swoje nowe (czyli stare) gigantki. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że gigantowa komórka to jest to. Mimo iż krawędzi prawie brak, to prowadzenie i trzymanie genialne. A Fischer to ostatnia z czołowych firm narciarskich, której nart do tej pory nie próbowałem. Rano było równiutko, sporo sztruksu dla gigantek idealnie. W południe śnieg już nieco rozjeżdżony, ale dalej żadnych kamieni, przetarć i lodu.A Mala Upa wygląda mniej więcej tak: Pozdrawiam serdecznie.PS Jakby co to jestem od niedzieli do soboty na stokach w Maria Alm - Hochkoenig.
    8 punktów
  2. Stożek Przez cały dzień widoczność 30-70m. Do 10:45 padał drobny marznący deszcz. Na całej trasie twardo, ale lodu bardzo mało. Bez przetarć. Po południu wyszło trochę kamieni i trasa puściła. Po lewej stronie ścianki sporo luźnego, ciężkiego śniegu. Jutro niestety już bez jazdy Dłuższa relacja wieczorem. Pozdrawiam
    5 punktów
  3. JC w podróży Kierunek Dolomity - jutro ma sypnąć 50cm puchu. I tym razem jestem dooobrze przygotowany. Pod butem będzie 114mm!
    5 punktów
  4. Produkcję One of those days 3 Candide Thovex'a zapewne już wszyscy widzieli?... filmik był już wstawiony na forum. Kolejny genialny klip - i z pewnością mniej "montażowych bajerów" na filmiku zaprezentował wczoraj Léo Taillefer. Surowy, nie obrobiony filmik pełen radosnych okrzyków... A! aaA! - stąd tytuł wątka. Po prostu genialny raider w akcji na terenie Val d’lsére!!! [video=youtube;_GgVty0yOR0] A jeśli ktoś jeszcze nie widział One of those days 3 - to zapraszam :happy: :applause: [video=youtube;R1NagZN2kjY]
    3 punkty
  5. Trochę inna perspektywa filmiku z pierwszego posta w temacie. [video=vimeo;156384074] https://vimeo.com/156384074
    3 punkty
  6. zawody CZARNY GRON - jak ktos zobaczy faceta w czerwonej kurtce i oliwkowe spodnie to moze podjeść i rzec cześć ANDI - ja tez ze skionline...
    3 punkty
  7. A sam Leo? Oj wiele, wiele potrafi i niezły "wariat" jest :happy: Poniżej trochę dłuższy filmik z jego jazdy. Na początku małe kuku...a później? Końcówka filmiku i lądowanie na jednej nodze - później "dachowanie" i po "dachowaniu" normalna jazda na nartach... Doskonały Rider! [video=youtube;6Yck649UPj8]
    3 punkty
  8. [video=youtube;E3mpTx2qq-g] Nagrałem pare dni temu mój zjazd z Góry Chełm w Myślenicach. Jest to mój pierwszy film nagrany "z kasku". W przyszłym sezonie jeśli warunki pogodowe pozwolą - będę regularnie nagrywać takie filmy. W planach m.in. Mosorny Groń, Kasprowy Wierch oraz oczywiście Góra Chełm (druga trasa). Zapraszam do oglądania i oczywiście do oceny.
    2 punkty
  9. Podróż trochę trwała. Krotki odpoczynek i na stok testować nowe Blizzardy Quattro RX długość 181cm, 84mm pod butem, promień 17,5m. Warun doskonały
    2 punkty
  10. Ale za to tu widać, że trzeba pacierze znać na pamięć: [video=youtube;FNz5PWs2oYE] Akurat w tym ośrodku kto lubi mocne wrażenia się nie zawiedzie, bardzo duża reprezentacja czarnych prawdziwych czarnych tras. Ja nie tyle że wymiękam, zjadę w miarę pewnie po każdej, ale przyjemność powiedzmy średnia. Pozdrawiam. PS Trochę chłopaki mieli zagryzkę, żeby zjechać.
    2 punkty
  11. Przez taką widoczność, nie kombinowaliśmy z jakimiś ćwiczeniami - jedynie na górze - tzw."polance", jeździliśmy jazdą synchroniczną. Poza tym długi skręt. Czasami na górze i na dole jechałem śmigiem. Według mnie warun na to był idealny. Za każdym wjazdem krzesełkiem "mierzyłem" widoczność. Na początku było widać 6 krzesełek z przodu (ze strony powrotnej). Po 12 widziałem tylko na 3 krzesełka. Zdjęć dużo nie zrobiłem, bo i nie było czemu je robić. Spotkałem się jeszcze raz z właścicielem @wp. Nie sądziłem, że prowadzenie ośrodka ciągnie ze sobą takie problemy (ze strony pogody). Stworzenie VSS nie będzie takie proste. Przede wszystkim potrzeba kasy i śniegu. Reszte się ogarnie :wink: Przed 15 wróciliśmy do schroniska. Po obiedzie poszliśmy na spacer. Jak widać mgła z marznącym deszczem mają plusy. Jak wracaliśmy, mgła opadła. Widok był genialny. Na wprost było widać Soszòw i światło z Czantorii. Teraz widać spadające gwiazdy i poświatę z PŚ w skokach na Malince. Pozdrawiam PS Teraz czekam na Górkę Szczęśliwicką albo WZF PS2 Nakręciłem niewiele, bo niewiele było widać. Za kilka dni wstawię. Jutro wieczorem albo w niedzielę wstawię filmik z Beskidu.
    2 punkty
  12. Dzisiaj rano Chopok nas bardzo zdenerwowal, mgla a raczej totalne mleko bylo ponizej Prehiby! Na szczescie pokerowa zagrywka z wjazdem na szczyt rozbila bank:) mleko skonczylo sie na ok 1900m a poludnie bylo z widocznoscia do samego dolu:) od 11 przywitalismy slonce! Jazda praktycznie caly dzien na poludniu. Warunki do 1400 doskonale, piekny naturalny snieg wylizany przez ratrakowych:) ponizej 1400 trasa 33 trzeba uwazac na pojedyncze duze kamienie, ktore mozna swobodnie ominac. Powoli xaczyna brakowac sniegu. Pozostale trasy super. Jezdzilismy do 15 do konca dnia totalne zamglenie na polnocy. Za to trasa ze szczytu, przez konski grun, 11 fis do przejazdu trawersem pod niebieskie krzeselko w idealnym stanie do konca dnia, ale to chyba przez mgle.
    2 punkty
  13. Nowa Osada Dla zainteresowanych - w niedzielę 06.03 jazda na Nowej Osadzie od 18:00 do 22:00 za free.
    2 punkty
  14. Południe wygląda na razie Ok. Przemo chyba dostaniesz rekompensatę za ostatni wyjazd :smile: Pozdr.Torres
    2 punkty
  15. Akcia GOPASS - Skipas 1d : 7.3.-24.3.2016 Po-Czw: 25E Pt-Nie: 29E
    2 punkty
  16. O 12:20 zrobiliśmy przerwę na kiełbasę z frytkami Tak jak napisałem wcześniej, po południu warunki znacznie się pogorszyły. Trzeba było jeździć BARDZO uważnie i nieeksperymentować z techniką - najlepiej długi albo średni skręt. Ćwiczyliśmy 3 techniki - krótki i długi skręt oraz śmig. Oprócz tego jeździliśmy jazdą synchroniczną w dwie, trzy lub 11 osób oraz śmig z podniesionymi kijkami (czubki do góry). Co do czarnej trasy, to nie kusiła już dzisiaj tak jak wczoraj - rozjeżdżona z wystającą gdzieniegdzie trawą. Jazdę zakończyliśmy przed 15. Do schroniska oczywiście na "turach" :biggrin: O 16:45 wybraliśmy się po raz kolejny na Mały Stożek. Świetnie się jechało na workach Gorzej z podchodzeniem (nachylenie dochodzi do 28-30 stopni. Zdjęć nie robiłem, bo weszła gęsta mgła wraz z mżawką deszczowo-śnieżną. Z wczoraj: Teraz jest +2. Martwię się o jutrzejszą ściankę - już teraz mam dwie dziury w nartach do rdzenia. Jak to mówią - pojeździmy, zobaczymy ! Jutro ostatni dzień. Pozdrawiam PS Jasiek, będziesz jutro? PS2 marcinn, nie masz czego dzisiaj żałować - warunki nie rozpieszczały :frown::
    2 punkty
  17. Dzisiaj miałem okazje potestować "na sportowo" Beskid Sport Arenę. Warun był zacny .
    2 punkty
  18. Witam wszystkich, jestem narciarskim laikiem, zacząłem dopiero od tego roku, ale nieźle się wkreciłem
    1 punkt
  19. Sprecyzuję o co mi chodzi. Pewnie niejeden narciarz pamięta jak stoki wyglądały kiedyś. Sami znajdowaliśmy trasy, zwykle mniej uczęszczane były trudniejsze (gdzieś "po drugiej stronie wyciągu"), a to zjazd po muldach można było wybrać, a to pod drzewami, wąskim przesmykiem, ślizgając się po korzeniach, tu jakiś spadek, tam jakiś wąwóz. Teraz w epoce ratraków, równania jest po prostu nudno. I gdy z rozczarowaniem odkryłam że zasypano znanym mi jar na jednym stoku a z zachwytem jak cudowny jest łącznik między dwoma innymi, nowymi stokami z jazdą polem i przeprawą nad potoczkiem, to uświadomiłam sobie też jak bardzo mi tego normalnego urozmaicenia terenu BRAKUJE. Na dodatek chcę dziecku pokazać czym może być jazda na nartach. Stąd moje pytanie. W jakich ośrodkach da się znaleźć takie naturalne stoki? Może jakieś znacie (i ośrodki, i konkretne miejsca)?
    1 punkt
  20. 1 punkt
  21. Tak Kot ale 9 żyć to już na pewno nie ma :laughing: Pozdr.Torres
    1 punkt
  22. Lokiec. Ten pan w czarnym na filmie chyba nie powinien się tam znajdować :biggrin:
    1 punkt
  23. Też lubię takie filmiki Totalnie ulubiony to: [video=youtube;AGh7MwkXkUI] A jak chcesz widok jeszcze bardziej zbliżony do tego co widzisz to polecam gogle z wbudowaną kamerką. Ja mam Liquid Image All Sport http://www.liquidimageco.com/products/model-384-all-sport Mała próbka tej kamerki tutaj (wrzucałem już wcześniej): [video=youtube;eV6XUIAN0IQ]
    1 punkt
  24. Ostatni stożkowy dzień Niestety nadszedł piątek, czyli ostatni narciarski dzień na Stożku. Już od rana wisiała mgła. Na termometrze +2,5, chociaż według mnie było ok. 0. Tak jak wczoraj, na narty wsiadłem już przy schronisku. Tym razem pojechałem wąską ścieżką na górną stację krzesełka. Widoczność na ok. 80m. Na trasie ok.30. Widoków nie ma... W związku z tym, nie widzieliśmy przeszkód, żeby zrobić ostatni hop na stok! I od razu małe zaskoczenie - jest TWARDO! :shocked:: Do ścianki świetnie. Bez muld, lodu i kamieni. No to ciśniemy na ściankę (tak w stylu johnnego :wink:). O dziwo, przetarć nie ma. Kamieni tez. Widoczność trochę większa. Na dole po lewej stronie zaczęła wystawać już ziemia. Mimo tego, dało się normalnie przejechać. Widoczność dobra - było widać całą końcówkę.
    1 punkt
  25. Pucharu swiata nie bylo widac- doslownie:) jedynie widzielismy jakis Wlochow stojacych na trasie, ale nie bylo jeszcze rozstawionych tyczek. Start gotowy, siatki gotowe, kamery rozstawione: bedzie sie jutro dzialo, pod warunkiem ze mgla odpusci...,
    1 punkt
  26. Dzięki Maćku za przypomnienie fajnego filmiku :happy: Na forum już był :cheerful: Dzięki drugi Maćku również za przypomnienie - filmik, który lubisz prezentowałem w zeszłym sezonie na forum :applause: Gość jest oryginalny i jego Aaa A! jest charakterystyczne :happy:
    1 punkt
  27. Tylko mnie utwierdziles,że taki będzie mój następny zakup!
    1 punkt
  28. Na bieżąco, nie ma kontroli
    1 punkt
  29. Tu jest rewelacyjna strona z kamerkami na autostradach. http://routenplaner.asfinag.at/bin/query.exe/dn?L=vs_asfinag&MZ=8&MLPOI=2Wygląda, że z D do A jest czysto.
    1 punkt
  30. Mariusz,a tu coś dla Ciebie http://www.skinet.com/warrenmiller/snow-kayaking
    1 punkt
  31. Owszem, owszem powrót o 2 w nocy + dzień spędzony w całości poza domem i padłem. Jutro spróbuje coś sklecić :-) Trochę materiałów mam!
    1 punkt
  32. Stożek Warunki trudne. Nasza grupa jeździła tylko na czerwonej trasie. Na początku trasy warunki w miarę normalne. Niestety rano było już +3, więc śnieg był mokry. Na ściance do 11:30 jeździło się świetnie - nie było przetarć. Trochę miękko. Niestety z biegiem czasu, pojawił się lód i sporo drobnych minerałów. Warunki trudne, raczej na długi skręt. Na dole znowu ok. Przetarć właściwie nie było. Idealnie się jeździło śmigiem i krótkim skrętem. Dłuższa relacja jak zwykle wieczorem.
    1 punkt
  33. Jest jakaś jednoznaczna definicja "testowania nart"/ "próbowania nart"? Dla mnie przejechanie się na nich jest testem/ próbą, sprawdzeniem i jak tam inaczej to zwał. Po co dzielić włos na czworo? Czyzby do udowodnienia, że opinię o tym czy narta jest np. skrętna, mógł wydać jedynie człowiek z jakąś tam legitymacją? A co mnie to obchodzi! Jeżdziłem co najmniej na 50 parach różnych nart. Na jednych jeżdziło mi się przyjemnie, na innych fatalnie. Takie mam odczucia po tych próbach i też nimi mogę się z innymi z uprzejmości podzielić.
    1 punkt
  34. Super sklep specjalistyczny którego nie znałem. Skusiłem się na lekki plecak ARVA PATROLLER 18 Kontakt telefoniczny po polsku, przesyłka 26zł za pobraniem Pocztą Polską -wysyłają paczki z Ustronia. @Nurek1974, w tej cenie to chyba lepszego dużego plecaka z tyloma patentami to nie kupisz.
    1 punkt
  35. Potwierdzam to co napisał marcinn. Niestety z upływem czasu na ściance pojawiło się sporo lodu i kilka kamyczków. Oprócz tego przed południem było sporo bryłek lodu. Na niebieskiej trasie warunki trudne. Na zakrętach fatalnie - sporo kamieni i ziemi. Na czarnej warunki dostateczne. Trasa nie była niestety ratrakowana. Jeździliśmy na niej dwa razy. Sporo przetarć. Świeży śnieg był niestety mokry. Dłuższą relację napiszę wieczorem.
    1 punkt
  36. [video=youtube;E3mpTx2qq-g] W sobotę wybrałem się na Górę Chełm do Myślenic. Warunki do jazdy, biorąc pod uwagę pogodę i lokalizację są bardzo dobrze. Moim zdaniem to najlepsza trasa w odległości do 40 minut od Krakowa.
    1 punkt
  37. Wisła-StożekZ samego ranka zawitałem dzisiaj na StożekAutko zostawiłem na parkingu na dole i na rozgrzewkę spacerkiem pod kasy(15min)Standardowo jak to już ma miejsce na Stożku cała obsługa budzi się tam po 8 :Kupuje karnecik i o 8.30 wyjeżdżam do góry, z czterema osobami.Z tego też powodu lubię ten stokLekki mrozik, w miarę ładna pogoda,stok przyzwoicie przygotowany,aczkolwiek miękko,czegóż chcieć więcejTrzy i pół godzinki świetnej jazdyWprawdzie czarna przejezdna ale szkoda nart Na stoku udaje mi się dostrzec leitnera(Marcina) wraz se swoją grupą,pozdrawiam,milo było poznać młodego fanatyka nart :smile:Myślę że jutro gdy świeży śnieg dobrze się już zwiąże będą b.dobre warunki,byle tylko był mrozikPo nartkach do parkingu udaję się przez las,nie polecam :stupid: chyba że mamy szutrówki
    1 punkt
  38. Wielka szkoda LV-zatem Lara może już otwierać szampana za generalkę PS.Co powiedzą wszystkie zawistne konkurentki ze Szwajcarii i Austrii Dla Lindsey chyba był to najlepszy sezon od dłuższego czasu i mogę się mylić ale ostatni gdzie mogła zdobyć dużą kryształową kulę w generalce za rok już tak dobrze być nie będzie bo wraca inna ikona nart Austryjaczka Anna Fenninger
    1 punkt
  39. witam w ubieglym sezonie ok.40 dni na nartach, w tym i tu uwaga 30 dni w styczniu w wieżycy, przy okazji pobytu w sanatorium po stentach, i co? Można. Można.dla kogoś kto wpadł po uszy w to białe szaleństwo. Pozdrawiam. W białce śnieg i mrozik 2stopnie.jest nadzieja że jutro trochę pośmigamy w lepszych warunkach,
    1 punkt
  40. Chciałbym tylko zauważyć, że robimy to w "męski" sposób. Żółty, nazywamy żółtym, a nie cytrynowym. Zielony, nazywamy zielonym, a nie miętowym, pistacjowym. Niebieski jest niebieskim, a nie błękitem z domieszką morskiego. Chociaż ten zielony paseczek na nartach, taki bardziej limonkowy :biggrin:
    1 punkt
  41. No w porównaniu do soboty to słabo...ale nie było tak źle i ku zdziwieniu nie było tłoku.Daj chwilę bo walczę z ciemnym Sarisem :tongue:...Włączali i wyłączali krzesło z szarą "bubliną" aż w końcu zaparkowali to krzesło do garażu- za mocno wiało.No to jedziemy :smile:Sobota - Super pogoda lekki mrozik super warunki no może poza końcówką FIS bo tam lód...Jak ktoś się wybiera w weekend to 8:20 najpóźniej na parkingu Lucky ... potem albo podjazd i stanie gdzieś wzdłuż drogi na Zahradky albo zjazd na dół i ostatni parking. W sobotę byliśmy 8:40 i zajęliśmy ostatnie miejsce vis-a -vis parkingu Lucky, Lucky zamknęli dosłownie 3 auta przed nami.Teraz powinno być lepiej, my skończyliśmy ferie Słowacy za tydzień. W ten weekend duża ilość Węgrów ale to normalne oni lubią tam jeździć ale dużo tablic z Łotwy, Litwy ...A rano się nie śpieszymy :wink: bo policja czeka np. przy wjeździe do Demanovskiej po lewej stronie - szkoda kasy ...Kilka zdjęć z soboty Trasa nr 2 - tam będzie koniec slalomu i GS widok z bliska ww. trasy wygładzona, wymuskana na "cacy" prace przy trybunachCóż pisać Jasiek wszystko opisał. Dodam tylko że sobota lekki mrozik słoneczko więc warunki super. Pojeździliśmy i pogadaliśmy z Jaśkiem na Południu. Na początek 33 potem tel. do Jaśka i po spotkaniu pod gondolą przeskakujemy na 32 (chyba ulubiona Jaśka) na nie mniej ludzi niż na 33. Potem zjeżdżamy freeride obok Kamiennej Chaty i szczytu Chopoka i dalej na 32 bardzo przyjemnie i tak kilka razy...Następnie przerwa na mały Złoty Bażant i zjazd Majstrovską. Potem przeskok na Rovna Hola i zjazd na Lucky - przejechane tylko 38 km ale w super warunkach i miłym towarzystwie.Niedziela: pobudka 6:45 szybkie śniadanie, parę minut po ósmej parking Lucky ...Wjazd krzesłem i w połowie drogi "fuka" strasznie...osłona zamknięta po wyjściu :smile: halny ale nic to na 11 FIS tam super równo,świeży śnieg - super szpula na sam dół do Zahradek.Na Zahradky działa tylko krzesło z pomarańczową osłoną, ludzi brak...ok. to do góry i zjazd 12 ponieważ nigdy nią nie jechaliśmy - jest ok. na górze trochę lodu a potem spoko do samego dołu ...obracamy kilka razy wyżej się nie wybieramy ponieważ Lukovej nie widać:tongue:W między czasie pada deszcz, śnieg i wychodzi słońce i tak na zmianę jedynie co się nie zmienia to wiatr który silnie wieje ...a poniżej zdjecia z dzisiaj że nie było tak tragicznie... tęcza :smile: gdzieś na trasie 10a widoki z "5" turystycznej jak zjeżdżaliśmy na parking.Podsumowując teraz bedzie tylko lepiej koniec ferii i fajna pogoda...Pozdr.Torres
    1 punkt
  42. Pec pod Sneżkou Powiedziałem A,B to musiałem C. Szlakiem nowych kanap w czeskich Karkonoszach. Po Janske Lazne, Spindleruv Mlyn, przyszedł czas na Pec. Ośrodek bardzo przez niektórych narciarzy lubiany, ale i niepozbawiony wad. Podobnie jak kiedyś Herlikovice, kłopot z parkowaniem i dotarciem pod wyciągi. Blisko wyciągów jest tylko jeden średnio duży parking. Ci co przyjadą rano mają blisko, ale w sezonie po 9 trzeba auto zostawić na dole, i albo bus, albo z buta spacerkiem do vleka Javor. Mnie wkurza też , że parking jest płatny, dzisiaj zapłaciłem 50 czk. Natomiast ja lubię tutejsze trasy, bo większość jest szeroka, a niektóre bardzo szerokie. Niestety do tego potrzeba też śniegu, o czym w tej chwili można tylko marzyć. W niedzielny poranek nie wszyscy mogli spełniać swoje pasje. Niestety tym razem szczęście było przy Ani. Przygotowanie potraw, bigos, ryby, groch z kapustą, pierogi itp.... i Ania w siódmym niebie! A ja niestety na te cholerne narty, ale na szczęście po powrocie za sałatki będę mógł się wziąć sam, osobiście (też mi się coś należy!) Jak to w podróży u mnie nie mogło obyć się bez niespodzianki. Kiedy jestem już prawie na przełęczy Okraj, między drzewami widzę Czechy, sprawdzam jeszcze dokumenty! Niestety brak dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy i dowodu osobistego. Co robić, Pec od granicy blisko, ale jak......... Wracam jednak po dokumenty, chcę mieć spokój, po to przecież wyjeżdżałem. Mimo, że sezon słabiutki, narciarzy jak na koniec grudnia mało, na parkingu jestem o 10 (2 godziny spóźnienia) i łapię się jako jeden z ostatnich. Zamiast być na końcu, czyli początku, to mam miejsce na początku czyli końcu (ci co znają Pec wiedzą o czym mówię, a ci co nie byli, niech przyjadą bo warto jeśli tylko jest śnieżna zima oczywiście). No i musiałem kawałek doginać pod wyciąg. Kolejek przy kasach brak i do wyciągów też nie stoi się długo. W najbardziej tłocznych momentach 2 minuty (20 grudnia, niedziela- normalnie byłaby rewelacja, no ale śniegu nima). Ilość tras nie była zła prawie 5 km, dla mnie super, ale dla moich nart już nie! A ja zawsze boleję nad nartami jak warunki słabe. W porównaniu z poprzednim tygodniem, to jest dużo gorzej, w Spindlu była prawdziwa zima, a tu śniegu na lekarstwo niestety. Pierwszy wjazd na Javorze i trasa mega twarda (10 godzina) narty miałem 86 pod butem, myśląc, że będzie miękko. Do tego na górze Javora trasa masakra - zobaczcie sami: Widok z Javora na Hnedy Vrch nie napawa optymizmem, chodź podkład już jakiś jest. Na Javorze czynna oczywiście tylko lewa strona-2 na jedynce śniegu zero bezwzględne. Javor przeważnie był twardy bo tam słońce operuje tylko w południe na środkowej części trasy i kieruję się w stronę Zahradki, a na Javor wrócę później. Zjeżdżam niebieską Lyżarską 5b i Smrk 6b. Tu już jest mięciutko jak w kwietniu i śniegu jakby trochę więcej, zaczyna mi się podobać. Tak wygląda Smrk i po przeciwnej Hnedy Vrch: Jeszcze krótki czas dla fotoreporterów: I melduję się pod nowym krzesłem Zahradky Express. Krzesła niby nowe, ale cała kolejka jakby stara, albo przez 2 tygodnie tak się zużyła. Tu już nie ma takiego wypasu jak w Janske i Spindleruv Mlyn. Czteroosobowe krzesło, twarde, mi to nie przeszkadza. Ważne, że jedzie szybko. Do 13 krzesła były pełne, ale w porównaniu do Spindla w ogóle nie stawało, ani nie zwalniało (co w Spindlu powtarzało się wielokrotnie). Trasa Zahradka w górnej części do asfaltowej drogi pod spodem twarda, na wierzchu miękko i fajnie się po tym zjeżdża. I widoki z Zahradky też przyjemne (Pec we mgle). W dolnej części Zahradky bardziej miękko i koło 12 już tworzą się odsypy i muldy. O 12 wyludnia się na stoku i miejsca do skręcania coraz więcej, a zaludnia się bar Kuhstall
    1 punkt
  43. Spindleruv Mlyn 12.12.15 - w poszukiwaniu zimy! Małe porównanie nowych kanap w Janske Lazne i Spindleruv Mlyn. Obie są porównywalnie szybkie. Bardzo wygodne i cieplutkie. Ta w Spindlu jednak wielokrotnie w czasie jazdy zatrzymywała się, być może spowodowane to było tym, że jeździła pod pełnym obciążeniem i nie wszyscy narciarze sobie na niej radzili. Tylko kilka razy jechałem na niej w 4 osobowym składzie, a przeważnie w 6 osób. Nie było na niej możliwości poleżeć jak na Hofmanky. Różnice wystąpiły w podnóżkach (podnartnikach:stupid:) Na kanapie w Janske narty wstawiało się z boku na szerokie podnóżki, co jest również wygodne dla snowbordzistów. Na kanapie w Spindlu pałąk z podnóżkami wąskimi, szerokości narty, brało się między nogi, co widać na zdjęciu. Dodatkowo kanapa w Spindlu ma jeszcze jeden bajer. Poręcze zabezpieczające same się podnoszą i opuszczają, co narciarzom sprawiało kłopot, gdyż wielu próbowało opuszczać i podnosić je ręcznie. Przebudowano też kasy na Svaty Petr które wyglądają teraz tak: Najważniejsza jednak rzecz na jaką zwróciłem uwagę w Spindleruv Mlyn to mapa przyszłości. Rozpisana na lata 2016-2020 i podzielona na trzy etapy. Jak uda im się je zrealizować to będzie mega ośrodek. Wreszcie będzie można jeździć bez zdejmowania nart z Medvedina na Plan. Do tego połączenie z Labską. Nowa trasa koło Bedrichova i obok Hromovki. Dla spędzających pobyt w Spinderuv Mlyn kilka dni i lubiących się popluskać, jest możliwość skorzystać z aquaparku: Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  44. Spindleruv Mlyn 12.12.15 - w poszukiwaniu zimy! Nieoczekiwanie na górze Plan zaskoczył nas nowy namiot. Myślałem, że to nowa restauracja. Okazało się, że to artyści rzeźbiarze lodowi, pokazali historyczne czeskie postacie. Warunki narciarskie, dzięki temu, że w nocy spadł śnieg zrobiły się bardzo dobre. Wymieszał się śnieg naturalny ze sztucznym i bardzo fajnie się po nim zjeżdżało. Trochę lodu było tylko w ostatniej części zjazdu. Odsypy i muldy zaczęły się tworzyć dopiero po 13 na nieco bardziej stromych odcinkach. Nie najeździłem się jak w Janskich, ale tam byłem w piątek, a tu na sobotnim otwarciu, więc ludzi zdecydowanie więcej. Trzeba było tylko zjeżdżać z przerwami i wybierać momenty kiedy na trasie było nieco bardziej pusto. Osobny temat to możliwość odpoczynku i posilenia się. O tym napiszę osobno.
    1 punkt
  45. Miałem się już nie odzywać, ale po płytszych przemyśleniach jeszcze kilka wrażeń o nowej kolejce Leitnera. Nie jestem żadnym specjalistą w temacie kolejek (zwłaszcza, że na forum są wybitni specjaliści znający każdą śrubkę i blaszkę), jednak trochę z kolejek korzystam. Wiem co to wyrwirączka, wyciąg talerzykowy czy orczykowy, kanapa, gondola, a nawet odróżniam vlek od lanovki - ale na tym już koniec. Dla mnie wyciąg był tylko środkiem do osiągnięcia celu, czyli umożliwienia mi zjazdu na nartach w dół i nigdy się samymi wyciągami nie interesowałem. No ale tu miałem możliwość testowania nówki nieśmiganej. Przede wszystkim kolejka Hofmanki Express jest express. Porusza się rzeczywiści szybko, dużo szybciej od gondoli, która też daje radę. Wsiada i wysiada się z niej bardzo wygodnie. Pierwszy raz jak na niej usiadłem to przestraszyłem się, że klapnąłem na jakąś wylaną gorącą kawę, czy herbatę tak mi podgrzało momentalnie tyłek. Grzeje naprawdę mocno. Siedziska są mięciutki i wygodne do tego jeszcze kolorystycznie dopasowane, naprzemiennie czarne i niebieski, bubliny niebieskie. Jeśli chodzi o same bubliny to nie jestem ich wielbicielem, jeszcze nigdy jadąc sam jej nie opuszczałem, uważam, że ogranicza moją wolność:stupid:. Nie cierpię na klaustrofobię, ale w górach oczekuję przestrzeni i kontaktu z naturą, bez dodatkowej osłony (no i te zapachy). A na nartach marznę ewentualnie, jedynie w kolejce do wyciągu. Zauważyłem też, że dojeżdżając do końca zwalnia i spokojnie wysiadam (powinni przetestować Hofmanke właściciele i zarządcy krzeseł na goryczkowej):sorrow:, za chwilę automatycznie opuszcza się osłona, zabezpieczając siedziska przed warunkami atmosferycznymi, na dole natomiast znowu automatycznie podnosi się do góry i umożliwia nam zajęcie wygodnego miejsca. To mi się bardzo podobało. Do tej pory w innych ośrodkach (tych alpejskich też) nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Cofając się do minionego piątku to po godzinie 12 na stoku i na kanapie zrobiło się pusto. Prawie przez trzy godziny wjeżdżałem na górę sam. Zacząłem testować różne pozycje na kanapie, aż do pozycji horyzontalnej i doszedłem do wniosku, że może wymyślą nowe kanapy- np łóżkowe tylko dodatkowo zamocować jakieś uchwyty, stojaki na narty i kije i mocny dzwonek przed wysiadaniem dla śpiących w czasie wjazdu:stupid: Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  46. To nie przypadek, ani układy, tylko ciężka praca. To, że Hofmanky Express dzisiaj działał za darmo, to Czesi zrobili sobie test przed oficjalnym otwarciem plus marketing i to rozumiem. Ale fenomenem jest dla mnie Areal Mlade Buky (i wiele, wiele innych). Miejscowość położona na wysokości 670 m npm i tam jest prawie zawsze śnieg. Skąd oni go biorą nie mam pojęcia. Dzisiaj wracając podjechałem zobaczyć jak sobie radzą. I co ? Wjeżdżam na duży parking. Stoi kilka aut i na trasie przy orczyku widzę 2 (słownie dwóch narciarzy). I wyciąg działa. Było już po 15, stałem dziesięć minut i 2 gości na trasie!!! Fenomen, czy co? Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  47. To nie przypadek, ani układy, tylko ciężka praca. To, że Hofmanky Express dzisiaj działał za darmo, to Czesi zrobili sobie test przed oficjalnym otwarciem plus marketing i to rozumiem. Ale fenomenem jest dla mnie Areal Mlade Buky (i wiele, wiele innych). Miejscowość położona na wysokości 670 m npm i tam jest prawie zawsze śnieg. Skąd oni go biorą nie mam pojęcia. Dzisiaj wracając podjechałem zobaczyć jak sobie radzą. I co ? Wjeżdżam na duży parking. Stoi kilka aut i na trasie przy orczyku widzę 2 (słownie dwóch narciarzy). I wyciąg działa. Było już po 15, stałem dziesięć minut i 2 gości na trasie!!! Fenomen, czy co? Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...