Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
18.03.2016 - 18.03.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.03.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Urodziny Mistrza.Dzisiaj Ingemar Stenmark kończy 60 lat.Będąc dzieckiem podziwiałem go jak żadnego innego narciarza. Jest do dziś moim idolem.Do dziś nie pobity jest jego rekord zwycięstw w PS.Debiutował w Pucharze Świata 8 grudnia 1973 roku, a pierwsze zwycięstwo odniósł 17 grudnia 1974 w slalomie w Madonnie.Ogółem zwyciężył w 86 zawodach 43 razy był drugi i 26 trzeci co daje niebotyczną ilość 155 miejsc na podium.Tu parę fotek z netu: Cóż więcej powiedzieć? 100 lat w zdrowiu!!!!!PS: Dla Szwecji to był dobry rocznik : Byli rówieśnikami :smile:Pozdrawiam10 punktów
-
KasprowyOd wtorku jestem w Zakopane, choć pierwszego dnia przyjechaliśmy wieczorem to dużo możliwości nie było. Jurgów tylko do 16:00, Szymoszkowa do 18:00, ale to nie mój ulubiony ośrodek, Białka pewnie dłużej, ale co z tego, więc postanowiliśmy poznać coś nowego - Ciche (do 19:00). Też nie będzie wśród odwiedzanych przez mnie obiektów (krótko, niebiesko). Śniegu mają dużo, ale teraz bardzo mocno operowało słońce, więc przez 2 dni mogło się sporo zmienić. [ATTACH=CONFIG]30130[/ATTACH]We wtorek mocno sypało, więc nad ranem mogło być około 20 cm świeżego śniegu. Na górze więcej. Poza trasami kolana zasypywał puch. Szybko pojawiały się nowe ślady na zboczach, tak że pod koniec dnia już praktycznie nie było nieprzejeżdżonego miejsca. Trzeba uważać na strażników TPN. Dzisiaj pomyślałem, że pojadę dalej w poszukiwaniu niespenetrowanych miejsc. Niestety natknąłem się na patrol. Są sympatyczni stoją na skraju żółtych tyczek (już sporo poza linią tras) i uprzedzają, że dalsza jazda może spotkać się z mandatem na dole w wysokości 500,00 (sympatyczni, bo mogli by stać na dole z druczkami). Dzisiaj już była bajka wszędzie twardo i równo. Niestety około 12:00 na Goryczkowej (znacznie lepiej utrzymanej - na Gąsienicowej zawody Politechniki Krakowskiej - 150 studentów i innych ludzi znacznie zwiększały tam frekwencje, dodatkowo wykupili pierwsze 2 wjazdy koleją - niech ich...), zaczęły się robić kolejki po 20 minut oczekiwania. Po 14:00 znowu luźniej, 14:30 pusto. Ostatnie 300 m nartostrady na piechotę, wcześniej bez obaw o narty. Temperatura w najcieplejszych momentach: 0 na górze i 6,5 na dole + słońce, ale praktycznie twardo do końca, a po 15:00 znowu twardo. W nocy na górze było ponoć -13. Teraz na dole -1. Jutro powinno być twardo, szybko, równo. Z piątku na sobotę zapowiadają opady. 2 dni patelni wyraźnie odbiło się na mojej karnacji. Na weekend ponoć planowany jest atak narciarzy. Brat kupił dzisiaj karnet na sobotę dopiero na 9:30. Właściciel domu zaciera ręce. Ja już jutro muszę wracać.10 punktów
-
Ja pinkole...Docieramy na miejsce o 8,06. Jak ANDI-W pisał wcześniej idą nam na rękę i o 8,30 jesteśmy już w apartamencie zamiast o 14,00.Dziewczyny idą na spacer a my z Tomkiem o 9,30 meldujemy się pod Aineck w St.Margarethen. Krzesło, dwie gondole i szczyt: Tą część ośrodka zostawiamy na koniec, wiedząc, że po nocy w aucie po 14,00 będzie siła już tylko na czerwoną A1. Śmigamy od razu na czerwoną 11a, czarną 11 zostawiając po rozgrzewce.Trzy zjazdy cudowną trasą z trawersami we wspaniałych warunkach: Przemieszczamy się na drugą górę Tschaneck aby rozpruć waszą do testów 3-czkę. A oglądając się taki oto widok na 11 i 11a: Najpierw męczymy wszystkie czerwone, bajka: W końcu trafiamy na 3, w między czasie temperatura podnosi się do 12 stopni, czarna na Tschaneck-u lekko puszcza, dwa zjazdy i trzeba się posilić. Gulaszowa oczywiście: Sączymy i spoglądamy tam, gdzie po posiłku będziemy. 11, teraz na nią pora: I jesteśmy: Bierzemy ją na raz trzy razy i dość na dziś, kawał trasy. Na deser pozostaje płaska A1, też trzy razy i koniec dnia pierwszego. No to kieliszeczek wiśniówki. Hey9 punktów
-
Dzień 1-3Poprzednio w Sölden byłem tylko jeden dzień a o Gurglach tyle już zachwytów słyszałem, że tym razem wybór kierunku nie był trudny. Wyruszyliśmy w niedzielę mając nadzieje na szybkie śmigniecie. Nic bardziej mylnego :eek: Najpierw łapiemy gwoździa tuż przed czeską granicą. W niedzielę nie jest łatwo znaleźć gumiarza. Prawie 2 godziny w plecy. :Potem korek za Solnogrodem i oczywiście nas losują do kontroli. :stupid: Ale po ponad 15 godzinach jazdy docieramy do Gries, które jest położone parę kilometrów w bok od Längenfeld i doliny Ötztal. Miejscówę mamy wypas- właściciele mają w domu sklep i wypożyczalnię; widoki powalają:biggrin:. Na początek bierzemy 3 dni w Sölden. Niestety pierwszy i drugi dzień nie powala. Trochę mgły, trochę prószy, sporadycznie słońce. Dlatego kręcimy się głównie w okolicy Gaislachkogl. Niebieska 2 jest całkiem sympatyczna. Fajne też są różne warianty z czerwoną 1 po prawej stronie. Zjazd na sam dół trasą 8 z elementami patologii (płasko). tutaj wiadomo co i kto nakręcił Dzień 3 przynosi zapowiadaną lampę. Dajemy więc na Giggijoch. Najpierw lotnisko zanim zrobi się zbyt tłumnie. Potem czerwone 11 i 12 bo warun super. Nastepnie spadamy wyżej – cel lodowce. Ciśniemy na górę Rettenbach i potem tunelem na Tiefenbach. w tle lodowce, pucharówka i "turystyczna" traska o długości 15 km (z lodowca) Po drodze zatrzymujemy się na chwilę na pustej czarnej 25 i niebieskiej 24. a tu sam Vader Tutaj jak dla mnie raj carvingowy. Dużo szerokich tras i mało ludzi. Zaliczam hardcorowy orczyk. Nachylenie robi wrażenie. Pod koniec dnia wracamy na Rettenbach i tłuczemy trasę 32 do stacji pośredniej gondoli. Jest twardo, szybko i …samotnie na hektarach pustego stoku. Czas leci więc musimy spadać. Po drodze słynna pucharówka. Genialny dzień.8 punktów
-
Tak jak pisalem wczoraj dzis PILSKO z mega warunkami.tak jak powiedzial gosc z obslugi najlepszy warun tej zimy :-)!!!!!!!Wyjezdzilismy sie na maxa choc karnet 8-12 tylko.ale bylismy jeszcze na szczycie od12 do 14...niestety widocznosc kiepska plus wiatr ale slonce non stop:-) twardo i rowno powyzej Hali.ponizej tylko poczatek troche poscil.reszta trasy do Szczawin szczegolnie po prawo przy lesie nawet przed 15 kapitalna.ludzi malutko.mozna bylo smigac gora-dol caly czas niejednokrotnie samemu na trasie:-DPiekny dzien,a teraz juz jestesmy Szczyrku wiec jutro tu :-)Kilka fot:-) O to widze Rafraf ze sie pewno nieraz mijalismy :-)8 punktów
-
7 punktów
-
Dziś miałem jechać na Soszów,ale po oględzinach widoków z kamer,wybrałem Mosorny. Do tego Jasiek słał mi MMS-y z Chopoka. Jak długo mogłem tak wytrzymać? Trza był się ruszyć!Najpierw jednak praca,a później cegła na gaz i kierunek Zawoja.Pojechałem Fullwypasówką do Żywca,stamtąd kierunek Sucha Beskidzka,skrót pokazany przez Andy-w i już jestem na parkingu.Korków gdziekolwiek brak,drogi suche,jedynie małe zaskoczenie na wspomnianym skrócie - tam resztki śniegu na drodze! Parking puściutki,zajmuje Pole Position. Mam jeszcze trochę czasu,więc fotki i mała konsumpcja. Małego niefarta mieli kończący jazdę narciarze - podjeżdżają do wyciągu,a tam wycieczka ze 30 osób... Jeździło wtedy może 5 osób,a i tak stali raz w sporej kolejce...Przy okazji swojego gapiostwa (m.in. zabrałem dwie lewe rękawiczki) dowiaduję się,że ktoś kilka dni temu zostawił kije narciarskie,do tego wyglądały na drogie!Info tutaj: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?21398&goto=newpost#post236288Biorę karnet wieczorny od 15.00 - 18.00 za 30 zł - fajna oferta.Temperatura +12 stopni,ale odczuwalnie o wiele więcej.Normalnie topię się,choć ubrałem cienkie spodnie trekingowe letnie! Trza było krótkie gacie zabrać... Stok się zawęża,ale śniegu jeszcze dość. Lampa totalna,toteż spodziewałem się,że będzie totalna pućtra. Na takie okazję zazwyczaj zabieram narty do zadań specjalnych,żeby sobie dobrze polatać ponad tym. Nie pomyliłem się,jest mega miękko.Ja to lubię,tego pewnie nie muszę dodawać,więc pełna frajda! Miękko,ale śniegu nigdzie nie brakuję. Pięknie! Jeszcze piękniej wygląda ośnieżona Babia w pełnym słońcu. Jak już pewnie widać na wcześniejszych zdjęciach,frekwencja minimalna.Dokładnie to jeździło nas czterech,licząc ze mną. Niewątpliwie fajnie kiedy tak człowiek patrzy przed siebie i za siebie,a tam pusto.Można robić co się chcę,więc ja sobie całą szerokością stoku śmigałem. Wykorzystać to na maksa! Kto inny jeździł Telemarkiem... Niestety to późnie popołudnie i słoneczko zaczęło się chować,ale od samego końca pięknie i z przyjemnością. Gdybym mógł,to dziś jeździłbym tu cały dzień i to bez przerwy,ale bajki zazwyczaj szybko się kończą.Na koniec pozostały widoki Babiej w czasie zachodzącego słońca... Piękny dzionek! Bardzo przyjemna jazda! Jednak udało się co nieco uratować z tego pięknego dnia. Na Chopok jeszcze przyjdzie pora,już niedługo... :6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Mosorny po raz drugiPowtórka z rozrywki - znowu Mosorny Groń.Pogoda się utrzymywała,więc ponownie po robocie rura do Zawoi.Tym razem MMS-ami drażnił mnie nasz Góral spod Skrzycznego... Nie rozumiem,jak możecie się tak znęcać nade mną??? Wszytko niemal identycznie jak wczoraj - parking pusty,świeci słońce itd..Dziś jednak wiał dość mocny wiatr,co dawało się odczuć.Na szczęście warun dopisywał - podobnie jak wczoraj głęboko rozmiękły śnieg,którego jest jeszcze dość. Frekwencja również podobna do wczorajszej,ale dziś w porywach bywała 3 razy większa... :tongue: Ponownie pełnym piecem po całej szerokości stoku. Ostatnia godzina jazdy to szybko zmieniająca się pogoda.Słoneczko walczyło,ale zostało zasłonięte.Miałem obawy,czy nie popada bo ciemno się zrobiło,ale deszcz nie przyszedł.Tak więc do końca pojeździłem z przyjemnością.Jedynie Babia chowała się pod kołderką... Pozdrawiam,Johnny5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Pogoda absolutnie wspaniała, może nawet bardziej na leżak, niż na narty : - pewnie to było powodem stosunkowo dużej frekwencji na trasach i w knajpach. Warunki do 11 w mojej ocenie bardzo dobre, później coraz więcej odsypów, muld i łat lodowych. Browar na Kosodrevinie zaliczony w miłym towarzystwie - podziękowania za wspólne nartowanie dla Jaśka z Adamem i Bartka (Baartos) z Anią, pozdrawiam. Na południu zaczęli wycinkę drzew pod nową kolejkę - znaczy się... się dzieje, nie to co w Szczyrku : . Bardzo udany dzień na nartach. :smile:5 punktów
-
4 punkty
-
Rowniez dzieki za mile spotkanie.warunki opisali poprzednicy wiec sie nie bede rozpisywal,mysle ze jedne z lepszych jesli nie najlepsze jakie moga sie trafic w marcu-kwietniu...lampa totalna zero na gorze zero wiatru.Tatry ostre jak zyleta co mnie bardzo cieszylo.bo jeszcze z tej perspektywy ich nie widzial zimowa pora :-)Zdj wiekszosc mam w aparacie.wiec tu jakies dwa-trzy...my przed 20 dotarlismy do Korbielowa.akurat znalexlismy kwaterke.gdzie gosc robi przy wyciagu na Miziowej i mowi ze warun mega wypas...wiec to jutro sprawdzimy :-D3 punkty
-
Byliśmy, widzieliśmy, dochodzimy do siebie Dzisiaj będzie krócej bo trochę padnięty jestem. Wszystko było NAJ!- trasy - ich przygotowanie miażdży. Wypatrzyły mi one psychikę. Już zawsze będę je stawiał za wzór - widoki. Pozwólcie, że nic nie będę pisał - liczba ludzi...chciałbym widzieć tak "zatłoczone" stoki w Polsce. Piękne miejsce, rozumiem wasze zachwyty. W ogóle padł dzisiaj pomysł, żeby jechać tam również jutro. Niestety nogi już trochę czują przebyte kilometry. W związku z tym raczej jutro odwiedzimy Kaltenbach. Mają tam kilka delikatnych tras, które można objeżdżać do woli bez ognia w nogach. Przykro mi, że nie posmigamy po 18 :sorrow: ale nie dalibyśmy tej trasie tego na co zasługuje. Miałem pisać, że tydzień się powoli kończy, ale NIE! Bo mamy jeszcze jutro Tradycyjnie serdeczne dzięki za wszystkie miłe słowa! Mariusz dzięki za ustawienia kamery.3 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Rady kolegów którzy GS mają na nogach pierwszy czy drugi sezon sobie odpuść. Waga wzrost itd. nie ma tu nic do rzeczy. Do czego te narty? Ściganie? Może jazda trasowa szybką? Czy może po prostu do jazdy codziennej? Pozdro2 punkty
-
Ciekawostka, jak będzie zbudowany mocno ułatwi podróż na Chopok :smile: tak myślę http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/beskidy/a/blisko-zwardonia-powstaje-najwyzszy-most-na-slowacji-zdjecia-wideo,9746564/2 punkty
-
2 punkty
-
Wprawdzie chciałem coś poklikać na bieżąco ale nie dało rady(praca czasem w życiu przeszkadza :stupid:)W wyżej wymienionym terminie przebywałem w Bolzano wprawdzie nie strikte narciarsko ale o nartkach dziennie nie zapomniałem :smile:Tak czy siak udało się dziennie solidnie po parę godzinek pojeżdzićMiejsca które odwiedziłem to Alpe Cermis, Alpe Lusia,Ski Center Letemark,CarezzaWarunki narciarskie znakomite,przyjemny mrozik z dużą dawką słoneczka,ludzi umiarkowanieCzas na fotorelację :proud:1 punkt
-
Cóż?... W piątek wyjazd, w jedyną słuszną stronę. Gdzie? Tym razem będzie wyprawa śladami Agenta 007 i ostatniego z nim filmu "Spectre". Miała być wielka wyprawa i WZF pod Materhornem ale wszystko się posypało. Będzie dolina Otztal w kameralnym składzie: ja razem z Paulą, a od przyszłego czwartku, Artix z Kolegami ze Szwecji. Może ktoś z forum wybiera się w te strony w terminie 19-26 marzec? Najbardziej żałuję tego, że nie udało się spiąć wyjazdu z johnnym narciarzem, Maćkiem. Cóż - Maćku? Odbijemy sobie wszystko na WST i w przyszłym roku. Jakie plany? Pierwsze 3 dni: Obergurgl - Hochgurgl http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-obergurgl-hochgurgl,osrodek,171.html Kolejne 3 dni: Soelden: http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-soelden,osrodek,177.html W dzień wyjazdu: Kuehtai http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-kuehtai,osrodek,1741.html Będziemy mieszkać w Langenfeldzie i mamy zamiar odwiedzić również tamtejsze termy: [video=youtube;L9oJNvSSmw4] Planując podróż, po konsultacji z mifilimem i po przeczytaniu relacji Piotra_67 (Dzięki Chłopaki!) postanowiłem wybrać wariant podróży bez wjazdu do Niemiec. Powodem są kontrole graniczne i korek. Skręcę przed Salzburgiem na Bischofshofen... przejadę przez Maria Alm, Leogang, Fieberbrunn, St. Johann in Tirol i na koniec przy ośrodku Skiwelt...a potem już tradycyjna droga przez Innsbruck. Będzie jakieś 40km dalej, dłużej o ok 1,5 godziny ale w jakich okolicznościach przyrody? :cheerful: Relacja oczywiście będzie pisana na żywo :smile: Będzie sporo kręcenia, więc po powrocie również filmiki - Artur szykuj się :applause: Jest jeszcze trochę czasu do wyjazdu, więc jeśli ktoś ma jakieś rady dla nas, coś chce doradzić, napisać - to bardzo proszę. Wszystkie wskazówki są mile widziane. Na koniec kilka filmików z YT... a ponieważ będzie to wyprawa śladami Agenta 007, to takie oto obrazy: [video=youtube;FgDgI-hrYPE] [video=youtube;KemVQmtbiSA] [video=youtube;LTDaET-JweU] PS. Podziękowania za kilka wskazówek, które dostałem od Piotra - jodka na PW. Dzięki!1 punkt
-
JONNHY - jesteś prze -- MISTRZ ... czy zona dalej ci wolne .....ja ma wile róznych zajęć po południu ..jak mam czas to tez czasem CZARNY GRON wieczorkiem1 punkt
-
Sobota zawody w wyciskaniu leżąc w Zywcu a w niedzile miałem ochote na PILSKO ale klient chce lekcje wiec BIAŁY KRZYZ w szczyrku .a ZJAZD BUCZYNKA z PILSKA w puchu to poezja ..1 punkt
-
Jonnhy -jedz do Przemysla do rodzinki daj nartom trochę odpocząć ..1 punkt
-
proponuje aby w grudniu Rzad dał dzieciom oprócz 500 zł dodatkowe 500 na zakup uzywanych nart za 300 i butów za 200. Proponuje jeszcze aby RZad wzorem budowy ORLIKA zbudował małe sztuczne stoki w kazdej gminie. Walorów zdrowotnych i korzyści dla zdrowia spoleczeństwa bezcenne . wtedy za kilka lat zmiejsza sie koszty leczenia oraz lekarstw. Kazdy bedzie zahartowany .1 punkt
-
1 punkt
-
Życzę więc pustych stoków w ten wielkanocny weekend zarówno Tobie jak i sobie :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
No już jestem pewien że to dobry cel na przyszły tydzień :wink:1 punkt
-
Michałku, właśnie kładę się spać jutro doczytam dalszy ciąg Twojej świetnej relacji już z Langenfeldu. Będę podążał Twoimi śladami Dzięki za super foty z raju1 punkt
-
Ty już mnie dobiłeś tym jednym mmsem, no a teraz to już znokautowałeś :smile:1 punkt
-
Czy zdrowy, wyjątkowo dziś niefotogeniczny jestem po grypie i wszystkim co do siebie wrzuciłem by być mocny na te dwa dni. Ale super jest, po prostu narty same jadą. W życiu nie jeździłem po takim śniegu.1 punkt
-
Coś czuję, że będziemy Cię rzadziej widywać na naszych rodzimych stokach :biggrin: Warun super, narciarzy tak akurat.1 punkt
-
Johnny miej litość :eek: ja tu się w robocie męczę a ty lnie dobijasz takimi fotkami :eek: Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
Taki stok dla 4 narciarzy, Ty to masz szczęście. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku też w takich warunkach ponartuję. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Maciek trzeba było na Babią cisnąć na turach (jeśli można, bo nie wiem?) - pięknie z daleka ją widać. Czeka na nas1 punkt
-
Tak się właśnie przez chwilę rozmawiało w pracy ze znajomą - kiedy ten mężczyzna "się staje" NIM ? Czy po papierach ? Pierwsze jak 18, że "niby dorosły" ? Drugie jak 21, że niby dorosły + "wszystko może". Czy też wtedy "nie wiadomo kiedy" ? Drzewo, dom, dziecko ? Niby tak, niby nie, no bo drwal, budowlaniec albo "wolny strzelec" to mężczyzna.... Może a'la Willi Fog, że niby w 90 dni dookoła świata ? Niektórzy, wieczni chłopcy, może nigdy.....: Dlatego dziękowałem za wątek - post z wątpliwościami czy mam ku temu papiery.....:redface: Pozdrawiam,1 punkt
-
Aberg i Hintermoos - poza trasą W środę przy wspaniałej słonecznej pogodzie mogłem zrealizować swoje poza trasowe marzenia: Mój najpiękniejszy zjazd off-piste. Niestety zbliżenia nie mam. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Jeśli ktoś ma ochotę pojeździć w bardzo dobrych warunkach śniegowych polecam zdecydowanie Szrenicę.Śniegu nie brakuje na żadnej z tras poza czarną, poza trasami leży coś koło metra, nic nie płynie, mróz zarówno do góry jak i na dole. Przez cały dzień właściwie bez odsypów czy lodu (chyba 2 miejsca na Śnieżynce), kolejek brak, ludzi trochę było, ale całkiem znośnie. Jedyny minus to widoczność, która przez cały dzień była mocno ograniczona przez mgłę.1 punkt
-
cz.4 ostatniaPodsumowując - Skrzyczne,mimo wysokości,dziś ze zdecydowanie gorszymi warunkami od BSA.Tam to jakby inna bajka,ale może temu,że tam ten śnieg nie jest tak rozjeżdżany. Na Skrzycznem dziś warunki u góry całkiem niezłe (dla dobrze jeżdżących),ale w niższych partiach brązowo,do tego wala się sporo luźnych minerałów.Są też miejsca,gdzie prześwituje ziemia. Dla słabszych narciarzy warunki trudne. No ale ja twierdzę,pomijając warunki,że na Skrzycznem łatwych tras nie ma!Dziś też dała się we znaki pogoda.Jeżdżąc FIS-em,a nie przy Bublinach,dodatkowo zmokłem.Po dwóch godzinach jazdy,kurtka była jak ściera do podłogi.Zaczęło mi się robić zimno i dobrze,że wziąłem tylko 3 godzinki. Ale i tak było fajnie! :wink: A niektórzy bawią się tak: :)Dziś to był ostatni test Beskid Sport Areny. lada chwila ruszają dalsze prace budowlane i jazdy już nie będzie.Coś tam jedynie przebąkują,że może jeszcze w kwietniu kawałek uruchomią.Trzeba śledzić profil na fejsie.Fajny dzień,głównie dzięki BSA,ale na Skrzycznem też było fajnie. :proud:Pozdrawiam,Johnny1 punkt
-
cz.2Dostaliśmy możliwość zjechać 4 razy i ponownie zaproszono nas na poczęstunek i herbatkę.Tym razem zaserwowano nam hod doga - pojadłem.Przy okazji dyskusję na temat powstającej stacji,ale też innych ośrodkach.Myślę,że dzięki temu zarządzający BSA mogli poznać trochę opinii co i gdzie się podoba i co można jeszcze poprawić w powstającej stacji.To miejsce to jakiś fenomen i niewątpliwy wzór do naśladowania.Nie zdziwię się,jak w pierwszym dniu otwarcia,będą kolejki do wyciągu!Jeszcze parę fotek: Dodam jeszcze,że grupa miała wyjątkowo fajny kontakt i nawet padł pomysł,żebyśmy wszyscy pojawili się na otwarciu BSA w grudniu.Zabawa też była znakomita! Pozdrowionka dla Was wszystkich oraz dla ekipy Beskid Sport Areny z Ignacym na czele! Może jeszcze o warunkach narciarskich.Śniegu,jak wcześniej pisałem,sporo.Tak około metra. Minerały? Przetarcia? Nic z tych rzeczy! Mimo ciepła i deszczu,nawet dość twardo,przynajmniej u góry. Aż żal było kończyć... No ale i tak fajnie,że nam pozwolono pośmigać. Takie rzeczy to tylko na Beskid Sport Arenie! :applause: : Jeszcze raz wielkie podziękowania dla BSA za możliwość testowania i ugoszczenie na bogato! :applause:1 punkt
-
COS we mgle.Z wiosennych dolin do zimy w pełni na szczycie: Jazda pustym Fis-em idzie prędko w nogi, zjeżdżamy więc do Józka na kiełbaskę. Właściciele po imprezie więc częstują czym tylko się da. Pozdrawiamy p. Józka z małżonką. Wracamy na puste stoki Skrzycznego, choć wiśniówka pomaga tylko duszy to na stoku mimo mgły i tak przednia jazda: Zjazd Kaskadą do kolejki po borowinach:1 punkt
-
Bardzo udany dzień na Chopoku, zarówno pod względem pogody, jak i warunków na trasach. Wspólny wyjazd z Przemkiem (przemo_narciarz) - dzięki za miłe towarzystwo i wspólne nartowanie. Dzisiaj warunki dosyć nietypowe, bo... południe dobre (czarnulka z rana trochę betonowa), ale północ jeszcze lepsza. Browar na Kosodrevine w towarzystwie Witka (koliber) - pozdrawiam, miło było poznać, a później już tylko nartowanie. Od południa w plusowych temperaturach coraz więcej odsypów i muld, miejscami spore zagęszczenie narciarzy na trasach, ale i tak było super, warunki, których mogę życzyć wybierającym się na weekend :smile:1 punkt
-
No cóż, jeśli ktoś jutro wybiera się do Szczyrku to prawdopodobnie po raz ostatni w tym sezonie. Chyba, że coś sypnie.Choć z dołu to nie wygląda tak źle: Od 17,00 do zapadnięcia zmroku tylko chwile, więc uzbrajam sprzęt i w górę: Wspinająć się powoli wzdłuż Golgoty można zwrócić uwagę, że o ile dół szybko spływa to na górze jest jeszcze nieźle: Góra we mgle, czas nagli, światła coraz mniej. No to śmigamy. Tutaj jutro się nie pościgamy, trasy trzeba szukać wyżej. To już prawdopodobnie moje przedostatnie sprawozdanie z beskidzkich stoków z sezonu 2015/16. Do zobaczenia1 punkt
-
Dzisiaj taka sytuacja na Kasprowym... Warun w Tatrach pierwsza klasa :applause: Fotki z dzisiaj. Ludzi jak widać full... :eek: :eek: :eek:1 punkt
-
Ehhh expat właśnie tam sobie śmiga po Górkach... ...a zima w Biesach? Zobaczcie... tylko brać deski i śmigać!!! Pogoda wyśmienita... Błękit nieba w Biesach? Coś pięknego! Jak widać - zima tej wiosny, niczego sobie... Idealny nocleg na Święta: ...ale nim nocleg - trochę trzeba powędrować! A śniegu napadało! Tylko brać narty i turować... Dzień się kończy... ...a w Górach się odnalazł - Bożonarodzeniowy śnieg! Pora spać w Puchatku... A jutro? Zapalić świeczkę na Kopie Bukowskiej dla Małgosi ze schroniska pod Małą Rawką...która pokochała góry i została w nich wczoraj na zawsze... Teraz na zewnątrz -13... Zima!1 punkt
-
Wejście na Tarnicę w śniegu. Część 2. Ślady... Kopa Bukowska - Tam została Małgosia. Światełko dla niej... Cel w oddali kusi niczym nagroda. Próba numer dwa z boku poza szlakiem. Fotka kiedy jeszcze dało się wyjąć telefon: Widok z sioła pod Tarnica w kierunku Wolosatego. Oszronione krzaki niczym rzeźby. Zmęczony ale szczęśliwy. Zamarznięty symbol Tarnicy. Bajkowa sceneria Biesow. Ehhh z nartami miałby Piotrek więcej zabawy... Super wyprawa!1 punkt
-
Wejście na Tarnicę w śniegu. Część 1. Piotr, expat napisał: Tarnica zrobiona. Rano ciężka pobudka bo u Lutka spotkałem trzech wariatów ze Świnoujścia, którzy porzucili swojego Hiluxa na parkingu koło "mojej" Cytryny i wnieśli na pokład piwko. 8:30 odkopuje samochód i ruszam wolno na letnich oponach w kierunku Wołosatego. Na szlaku jestem pierwszy, poprzedza mnie tylko wilk, którego świeże ślady widać na fotce. Początkowo jest bajecznie i nic nie zwiastuje, że będzie...nieco dramatycznie. Kiedy dotarłem do sioła pod szczytem i próbowałem wejść szlakiem okazało się, że zapadam się po uda w śniegu a trawers zbocza od strony Kopy Bukowskiej (tam gdzie po wpadnięciu do przerębla zamarzła Małgosia z Małej Rawki) nawisy śnieżne są tak obfite, że bałem się oberwania całość. Decyduje się wrócić z bólem serca widząc już krzyż na Tarnicy. Schodzę z duszą na ramieniu do miejsca, gdzie jest podobno a raczej powinien być szlak i spotykam...drugiego wariata z dwoma czekanami i linką (nie wiem po co). Krótka narada i decydujemy się na atak od strony skał licząc na to, że śnieg będzie tam płytszy i bardziej pewny. Biorę jeden czekan i zakładam raki z Lidla - sprawdziły się! Idziemy we dwóch prawie pionowo w górę łapiąc się czego się da, to krzaka to kawałka skały. Odcinek 300 metrów pokonujemy w godzinę. Uczucie spełnienia na zamarzniętym szczycie jest nie do opisania. Endorfiny buzują! Zdejmuje buty i rozcieram zesztywniałe nogi. Zmiana skarpet zapobiega odmrożeniu. Siadamy na kurtkach i zaśnieżonym szlakiem zjeżdżamy na tyłkach jakieś 100 metrów. O powrocie drogą, którą weszliśmy nie ma mowy. Schodzimy koszmarnie zmęczeni ale szczęśliwi do Wołosatego. Kolejna udana męska przygoda. Fotki z wyprawy. Uroczy początek trasy: Las u podnóża: Fiszbiny: Najlepsze lody na świecie: Bajkowa sceneria. To zdjęcie pokazuje jak szybko zmienia się pogoda w górach. Za ciężko chyba? Wilk expata wyprzedzał o krok: W dole las pełen przerębli. Ilość śniegu pod Tarnica. Słupek ma 2 metry... Kierunek Ustrzyki Górne.1 punkt







