Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
05.12.2016 - 05.12.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.12.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Pięknie posypało i przyszedł weekend. Trzeba by gdzieś się wybrać i rozruszać odpowiednio kości. Niestety sobota nie dla mnie (sorry Speed,spałem...), bo już wcześniej zaplanowana przez moją żonę. Natomiast niedziela zapowiadała się idealnie. No, nie przewidziałem jedynie niedyspozycji żony, pod którą planowałem wyjazd... Pewnie niektórzy dziwią się, że nie daje wcześniej znaków dokąd jadę. Nie piszę, bo zazwyczaj sam tego nie wiem do ostatniej chwili! Tak też było w tą niedzielę. Planowałem początkowo Siglany lub Zagroń, ewentualnie Korbielów. Wszystko z myślą, żeby żona dała rady, a nie przed wcześniej osiwiała. Jednak w ostatniej chwili moja lepsza połówka odpadła. Skoro tak, to mogłem popuścić wodzę fantazji (jeśli można tak powiedzieć w tym przypadku) i szybko przejrzałem kamery. Miałem wystartować dość późno, więc od razu mogłem skontrolować frekwencję. Najlepiej wyglądała na Stożku, tj. najmniej ludzi. Do tego, przy pięknym słoneczku, Stożek wydawał mi się najbardziej klimatyczny. Cel obrany, czas wyciągnąć sprzęt, spakować się, 5 razy skontrolować, czy czegoś nie zapomniałem (tak to jest na początku sezonu) i mogę ruszać. Tradycyjnie zacznę od komunikatu drogowego. Okolice Bielska-Białej: warunki do jazdy idealne. Śniegu brak, drogi suche i puste, jak to w niedzielę. Szybko przelatuję fullwypasówkę, podobnie mniej wypasioną "Wiślankę" i szybko docieram do Ustronia i Wisły. Tutaj pierwsze ślady prawdziwej zimy, nawet na drodze, choć jest ona dobrze utrzymana. Obserwuję przy okazji Czantorię, gdzie trwa naśnieżanie, ale białego jeszcze mało. Dalej Wisła i w oddali widać np. Soszów, już też biały. Przez chwilę zawahałem się, czy nie skręcić na Siglany, ale pojechałem dalej. Zjeżdżając z głównej drogi w stronę Stożka, od razu rozpoczął się "standard biały". No to było już oczywiste, że dojazd będzie trudny. Tutaj jednak jeszcze nie ma źle i można się przyzwyczaić do zimowych warunków, jakich dawno nie widziałem. Najgorsze zaczęło się na ostatnim kilometrze dojazdu do stacji. Nie chodzi o to, że lód, ślisko i takie tam, ale o innych kierowców. Utknęły 2 auta w miejscu, które wcale nie było trudne do pokonania i koniec. Przez chwilę jeszcze myślałem się wycofać, ale za mną już jechali kolejni. Szach i mat! Na szczęście dość szybko się ogarnęli i mogłem jechać dalej. Jak się później dowiedziałem od pana, który kasuję za wjazd, choć ponoć mu nie wolno, sporo matołków próbuję wjechać na letnich oponach, a nawet na slickach! Od razu widać efekty... Dość już o drogach! Jestem na miejscu i udało mi się zaparkować praktycznie pod samym wejściem na stok. Czas więc się przebrać i ruszać do kasy. Biorę dwie godzinki za 40 zł, bo na początek powinno wystarczyć. Jest piękna, słoneczna pogoda i delikatny mrozik. Warunki pogodowe wręcz idealne! Widok na stok, czy z góry na okolicę też. Szybkie fotki i czas zabrać się do roboty. Widok z góry Babia Góra - pierwszy raz ją widziałem z tego miejsca. Skrzyczne, a przed szczytem widać orczyk z SON. Nowa Osada w pełnej krasie No dobra, dość tego rozglądania się! Do roboty! Według oficjalnego komunikatu, czynna miała być jedynie trasa czerwona, która ma sztuczne naśnieżanie, więc na nią ruszam. Niestety przy starcie wąskie gardło i wyryte do ziemi. Minerały walają się niemal na całym "ujściu" na trasę narciarską. Ale jak się to przeleci, dalej już jest dobrze. Warunki do samego dołu dobre, choć coś tam na ściance ciemnego się walało. Według mnie to szyszki, liście itp..Nic groźnego. Można sobie popuścić i nabrać wiatru w żagle. Czerwoną pokonuję jeszcze kilka razy, jednocześnie przyglądając się na pozostałe... Skoro ludzie cisną też na czarną, to czemu by jej nie przetestować? Nogi jeszcze nie działają jak należy, ale nie powinno być problemów. Co prawda widać wystające pojedyncze źdźbła trawy, ale nie są one groźne. Przejechałem z przyjemnością. Warunki dobre i czuć nawet różnice pomiędzy czarnulką a czerwoną. Na pierwszej tylko naturalny śnieg i jakby bardziej miękko, na drugiej wyraźnie twardziej. Skoro tu tak dobrze, to jadę przetestować niebieską, czy też to zieloną. Śniegu dużo, warunki bardzo dobre. Jedynie na dwóch patelniach ludzie wykopali nieco żwiru. Po za tym bardzo fajnie! Jedna dla mnie trochę tu za wolno i na tym jednym przejeździe kończę. Powracam na czerwoną i czarną i tam spędzam pozostały czas. Do samego końca jazda bardzo przyjemna. Żadnych nadmiernych muld, większych przetarć, czy tłoku. Wejście na krzesło na bieżąco. Im później, tym frekwencja niższa. Ciekawe, bo patrząc na ilość samochodów na wszystkich parkingach, powinno być gęściej... To jeszcze Schronisko i trochę zimy... Czas szybko minął, czas wracać. Trochę z żalem, choć nogi nie bardzo dają jeszcze rady. Tak tak, rower to nieco inna bajka i choć kondycja jest, to jakoś tak bolały, kiedy chciałem coś więcej poszaleć. Droga powrotna już bez problemów, może po za jednym incydentem. Jakaś kobita 3 samochody przede mną nagle gwałtownie zahamowała do zera, tak po prostu na środku drogi, bez widocznego powodu. Na szczęście nikt nikomu nie spenetrował tyłka... Późniejsze jej zachowania na drodze również mocno odbiegały od rozsądnych standardów. Jedyne wyjście, dla własnego bezpieczeństwa i spokoju ducha, dodać gazu i zostawić ową damę daleko za sobą. Piękny dzień i oby takich więcej! Pozdrawiam, Johnny15 punktów
-
Wybrałem się dzisiaj skiturowo do Szczyrku, mianowicie z Solska na Małe Skrzyczne i jestem na prawdę szczęśliwy z takiego rozpoczęcia sezonu. Zima na całego i do tego świetna pogoda, nie pamiętam ani razu takich warunków w zeszłym sezonie, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość naturalnego śniegu. Nawet jeśli przyjdzie odwilż będzie już z tego solidny podkład, czyli coś czego brakowało w ostatnich latach. Golgota wyglądała z dołu bardzo przyjemnie, a siódemka jest naśnieżana, mają już konkretne kupy śniegu. Co więcej na pozostałych nienaśnieżanych trasach, np na czwórce panują co najmniej dobre warunki (ten sztruks na zdjęciach ), szczyt niestety trochę wywiany.12 punktów
-
Udało się. Dzisiaj rozpocząłem sezon narciarski 2016/17 Jeszcze wczoraj było trudno dokonać wyboru - z uwagi na dojazd i jeden dzień wolnego decyzja w grę wchodziły trzy miejsca: Białka, Słotwiny i Tylicz. Ze względu na kolejki Białka odpadła, Słotwiny dlatego, że nie za bardzo je lubię... ...padło na Master-Ski i Tylicz, w którym jeszcze nie byłem. Wyjazd o 4 nad ranem - na miejscu z uwagi na liczne remonty dróg po drodze spóźniamy się na otwarcie jesteśmy na miejscu 9:10. Ludzi kilka aut, delikatny mróz a na niebie trochę chmur. Idziemy po schodkach w górę i lądujemy przy kasie. Karnet całodniowy kosztuje nas (promocja) na cały dzień 45 zł. Cena jak dla mnie ok. Master-Ski plusuje. Jedziemy w górę. Stok doskonale przygotowany, poza kilkoma drobnymi kamyczkami przy górnej stacji - niemalże idealnie. Twardo, w miarę równo a pogoda? Zima! Jeździmy a fotki robię dopiero jak pojawia się błękit na niebie. Trochę płasko, ale jak na początek sezonu i rozruch może być. Armaty na sąsiednich trasach atakują. Mamy wyśmienite humory. Na początku jeździmy we trzech - kumpel "Góral", ja i Bumer. Dookoła piękne widoki na Beskid Sądecki... ...gdzieś w bliższej perspektywie drugie krzesło w Tyliczu i Jaworzyna Krynicka. Cudnie!!! Micha się cieszy Ponieważ stromości na Master-Ski niewiele, to warunki przez cały dzień pozostają doskonałe. Ludzi na stoku, przy krześle? Jak widać. Jazda góra dół bez większych przestojów. Po dwóch godzinach dociera do nas Expat. Świetna atmosfera i super dzień na nartach na oczątek sezonu. Dookoła zima, błękitne niebo i słoneczko. Robimy przerwę na zdrową, polską żywność na stoku i małego grzańca. Jeździmy do ok 14... ...i kończymy ten niezwykle udany narciarski dzień W domu jestem ok 20 Było warto! Pozdrawiam marboru7 punktów
-
Góry Izerskie "Wysoka Kopa" 1126 m npm & Szklarska Poręba i wodospady - 23 wrzesień 2016 Kolejny dzień wyrypy. Tym razem ponad 24 km po Górach Izerskich i szlakach wodospadowych Szklarskiej Poręby. Wysoka Kopa 1126 m npm była naszym 26 szczytem z Korony Gór Polskich. Tego dnia odwiedziliśmy również Wodospad Kamieńczyka i Wodospad Szklarki. Zapraszam do obejrzenia małej galerii zdjęć i opisu. Auto zostawiliśmy na Polanie Jakuszyckiej i skierowaliśmy się na szlak zielony. Praktycznie całą drogę na Wysoką Kopę idzie się po łagodnych, leśnych drogach, na których wytyczone są trasy do narciarstwa biegowego. Sam szlak nie jest zbyt ciekawy...i szczerze? Góry Izerskie nie zrobiły na nas wrażenia. Oznaczenie samego szczytu? Bardzo kiepskie - strzałka i napis długopisem w miejscu na mapach nazwanym "Rozdroże pod Kopą". Oczywiście pobłądziliśmy i wyszliśmy poza docelowy punkt na punkt widokowy na polanę izerską i Świeradów Zdrój. Wróciliśmy się, odnaleźliśmy właściwą ścieżkę i po przebyciu małego mokradła... ...dotarliśmy na szczyt. Imponująca Wysoka Kopa, to nie jest. Kolejna góra z KGP odhaczona. Drogę powrotną zbiegliśmy i jeszcze tego samego dnia odwiedziliśmy niezwykłe dwa miejsca w Szklarskiej Porębie. 1. Wodospad Kamieńczyka. Niezwykle malownicze miejsce, w którym podobno kręcono "holiłódzką produkcję" "Opowieści z Narnii". Szybka fotosesja i kolejna miejscówka... 2. Wodospad Szklarki. Schronisko Kochanówka przy wodospadzie to zbiór niezwykłych - no właśnie? Czego? Sam wodospad? Oczarował nas. Miejsce i szlak ze Szklarskiej Poręby? Jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce jakie widziałem. Szum wody i niezwykłe kaskady. Pięknie! Mimo nieciekawego szlaku na Wysoką Kopę - końcówka dnia była dla nas niezwykle udana Do końca Korony Gór Polski zostało jedynie dwie Góry... CDN6 punktów
-
Cieszę się Kolego, że zaszczyciłeś mój wątek niezwykle profesjonalnymi wpisami dotyczącymi zarówno narciarstwa, sprzętu narciarskiego jak i zwyczajnie przyjaznym podejściem do ludzi, którzy mają tą samą pasję. Dziękuję za merytoryczne i niezwykle cenne uwagi. Szacun! Cieszę się również, że doskonale rozumiesz ideę World Ski Testu. Szkoda, że na stoku nie podszedłeś do nas (skoro nas rozpoznałeś) i zwyczajnie nie porozmawiałeś Ja, moi Przyjaciele, jesteśmy ludźmi bardzo otwartymi i chętnie poznalibyśmy kogoś tak niezwykłego jak Ty - Mistrza Narciarstwa. Trochę mi przykro, że nie znalazłeś dla nas choć chwili...ale rozumiem, że Twój czas jest niezwykle cenny a Twoja osoba mogłaby olśnić nas swoim blaskiem. Widzisz, dlatego jestem "cienki Bolo", bo dopiero się uczę - dobre rady, wskazówki od posiadacza papierów instruktora SITN PZN byłoby dla mnie z pewnością niezapomnianą lekcją i przygodą zarazem. Szkoda, że nie było z nami Piotra_67 - znam go od wielu lat osobiście i na tyle co go poznałem, to również chętnie by Ciebie poznał. Uwierz mi, że pomimo tego, że jest amatorem, podobnie jak ja - chętnie czegoś nowego by się nauczył od prawdziwego eksperta jakim niewątpliwie jesteś. Na koniec, w swoim i Piotra_67 imieniu, chciałem Cię przeprosić, że uczestniczyliśmy w WST...i sprostować, że nie występowaliśmy tam z ramienia Polski ale tak zwyczajnie, ze swojego ramienia na skutek zaproszenia Skionline.pl Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia gdzieś na stoku, jeśli oczywiście nie urazimy Twojego majestatu naszymi skromnymi osobami.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
To bardzo proszę o podanie jednego miejsca, dosłownie jednego, na polskim stoku, gdzie smacznie zjem, nie dostanę jedzenia w plastiku, w jakości porównywalnej z tą na włoskich stokach.3 punkty
-
No dobra, kolejny dzień w pracy . Ośrodek, który lubię najbardziej ze wszystkich, czyli ... w którym jestem pierwszy raz [emoji6] Ratschings-Jaufen Taka kanapa będzie na Julianach w Szczyrku3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Z tą stacją to bym nie przesadzał. Wszystko co jest w Tyliczu jest do objeżdżenia w dwie godziny. Z tego też względu podziwiam Was za zapał i samozapracie. Weekend spędziłem w Chęcinach i okolicy i o nartach jeszcze w ogóle nie myślę. Tym bardziej szacun. Pozdro2 punkty
-
Fajnie ze zauważyłeś ze coś się wydarzyło w ostatnim czasie jeżeli chodzi o konstrukcje nart, ale nie fajnie ze nie rozróżniasz narty z przed siedmiu lat od narty np z przed dwóch. Jest jeszcze inna kwestia. Mianowicie gdy ktoś w tamtym sezonie lubił narty Sl. w tym juz nie jest zmuszony. Może odnalazł w sobie free-ridera lub pochłonął go GS. Albo, jeszcze inaczej, ma porostu kasę i nikomu nic do tego. Mam nadzieje ze po "próbach" nowych Head napiszesz coś rozsądnego. Witaj w gronie zapaleńców. Tu tak łatwo nikt się nie poddaje.2 punkty
-
Witam. Wywołałeś mnie do „tablicy” to jestem. Szczerze ci powiem, że czytałem ten numer NTN-u i nie zauważyłem tego „artykułu”. Jestem w szoku . Zacytowali mnie w taaaaakim czasopiśmie. Dzisiaj mam sen z głowy . A tak na poważnie, to ja ten tekst odebrałem zupełnie inaczej. Nie przeceniaj mnie, panu Tomkowi po prostu moja wypowiedź świetnie podeszła do tego aby wbić szpileczkę w konkurencję i tyle. Szkoda tylko, że wypowiedź wyrwana z kontekstu. Jakby się chciało komuś czytać więcej (inne posty w tamtym temacie) to wiedziałby, że "testowaliśmy" z Mariuszem narty AR i Open Space – więc narty zupełnie cywilne, na jakich jeżdżą właśnie narciarze naszego pokroju czyli - AMATORZY. SL trafiły nam się w bonusie jako dodatkowy test w trzecim dniu (NTN pisze że są dwa dni testów, to był dodatkowy dzień i się trafiło, a „testerów” było tylko kilku)no i pogoda była faktycznie tragiczna. Na to wpływu chyba nie mieliśmy . Normalnie SL wcześniej testowali zawodnicy PŚ i zawodnicy jakichś lokalnych szkół narciarskich ze SkiWelt-u. My byliśmy tylko dodatkiem i jak widać nie mieliśmy wielkiego wpływu na wynik. No i jedno pytanko na koniec – tak wrzucając kamyczek do testu NTN-u – ilu ludzi (może być procentowo) kupujących cywilne czy inaczej sklepowe slalomki jeździ na nich tylko po twardym sztruksie i oczywiście na tyczkach? Pozdrawiam. PS: Szkoda, że piszesz o tym w temacie wyjazdów Mariusza, mogłeś to wrzucić do wątku WST 2015 czy WST 2016.2 punkty
-
2 punkty
-
nie zapomnij wziąć tego: https://www.groupon.pl/deals/stok-narciarski-stozek-wisla-12 punkty
-
2 punkty
-
Plan otwarcia kolejnych tras: Północ/Sever: W piątek: -Pretekárska 1 (Záhradky - Priehyba) -Pretekárska 1a + 2 (Luková - Priehyba - Koliesko) -W przypadku słabego wiatru w sobotę zostaną otwarte trasy 1b (Konský Grúň - Luková) i 1c (Chopok - Konsky Grúň) Południe/Juh: We wtorek: 34b i 34c (z Chopku na Kosodrevinę) W piątek: 33a (Predné Dereše) Na mapce zaznaczyłem trasy, które powinny być otwarte w następny weekend.2 punkty
-
2 punkty
-
Echhhhhhh.... A ja dopiero we wtorek odbieram deski z serwisu - "0" i te drugie z naprawy. Nawet nie wiesz jak bym już sobie pośmigał. Pozdrów Paulę, coby szybko do zdrowia wróciła bo bez niej relacja jakaś niepełna. Pozdrawiam. PS: Moja lepsza połowa wydała zgodę na Włochy w tym sezonie, więc czekam na propozycje2 punkty
-
Góral spod Skrzycznego - Darek, mam drugiego kumpla Górala... takiego spod Przehyby w Beskidzie Sądeckim, w zasadzie Przyjaciela choć bywa czasami nieznośny Mam nadzieję, że niedługo go poznasz - super Gość. Artix - pamiętaj, że Chłopaki nadal się uczą... podobnie jak TY - stąd Heady Jeszcze jednego nie wiesz Wiktor - syn Michała kupił w sobotę takie zabawki... kmarcin - Paula niestety zachorowała, dlatego jej z nami nie było zrezygnowała w ostatniej chwili. Mama nadzieję, że już niebawem spotkamy się gdzieś na świętokrzyskim stoku. conda - Master-Ski przygotowane bardzo dobrze, należą się Chłopakom brawa hucu - Marku super Ciebie znowu widzieć na forum mam nadzieję, że niebawem spotkamy się na kawie... bądź na Telegrafie właśnie. Rad bym spotkać prawdziwego "Górala" z Bieszczad2 punkty
-
Ja się już wyciszam zasadniczo w pisaniu, ale widząc, że gościnność gospodarska tu podupada coraz bardziej witaj brachu i korzystaj jak Ci najlepiej się uda2 punkty
-
Hej, już po starcie Pucharu Świata w biegach narciarskich w Ruce, to podrzucę trochę wrażeń z tegorocznego, choć w zeszłym sezonie, pobytu w Ruce na biegówkach. Pomysł wymyślił się sam - dzięki liniom lotniczym Finnair i promocyjnym biletom na łączone połączenia do Finlandii. I także faktowi, że latają własnie z Gdańska (ale też z Krakowa i Warszawy). Z listy dostępnych połączeń wewnątrz FInlandii, co ciekawe obsługiwanych większymi samolotami niż to Gdańsk-Helsinki, wybrałem Rukę, jako tę najbardziej znaną narciarską miejscówkę w Polsce. Bo i Małysz, i Kowalczyk, swoje sukcesy odnosili właśnie w Ruce, która w przypadku skoków częściej nazywana jest "Kuusamo" - bo należy administracyjnie do odległego o 30 km Kuusamo. Wrażenia z pobytu - wyjątkowe, naprawdę. Zimę, śnieg, mróz uwielbiam, pewnie jak wielu z Was, więc te kilka dni w temperaturze zwykle od -20 do -30 wspominam fantastycznie. Wrażenia z wędrowania na nartach w takiej temperaturze po pustych szlakach, zupełnie odmiennych krajobrazach, z wiatrem, który potęguje odczuwanie do pewnie i -50... wspaniałe. Jednocześnie gdzieś tam też z tyłu głowy mocno działające na wyobraźnię. Jakaś niegroźna kontuzja na jednym z kilku efektownych zjazdów na którymś z odległych odcinków mogłaby oznaczać całkiem realną szansę sporych komplikacji. A ja przecież przyjechałem "tylko" pobiegać na nartach. W dodatku będąc poza wysokim fińskim sezonem naprawdę na tych najbardziej atrakcyjnych, ale oddalonych szlakach nie widywałem nikogo. Co innego wokół samej Ruki - tu, w zasięgu popularnych kawiarni, biegaczy było kilkudziesięciu każdego dnia. Rukę wybrałem także dlatego, bo posiada przyjemnie rozwiniętą sieć tras, nienakładających się wzajemnie. Dających szansę na rzeczywiście poznanie okolicy, zupełnie nieznanego klimatu. I trochę ludzi, chociaż Finowie są na tyle specyficznie, że o spontaniczne nawiązanie jakiejkolwiek relacji jest dość trudno. O wyjeździe na biegówki do Finlandii piszę sporo na blogu, zapraszam, a tutaj kilka zdjęć z relacji. W Kuusamo białe jest nawet lotnisko, z cienką nitką dojazdową na pas startowy Tak wyglądają lapońskie ulice - niczym się nie sypie, polega się na oponach, umiejętnościach i rozsądku kierowców: Na szlakach zwykle jest taka zima - absolutnie prześnieżnie: Znaki - marzyłbym, by w Polsce trzeba było takie stawiać: Mapa tras w jednej z kawiarni przy szlaku narciarskim: Kawiarnie mają fajny klimacik - gdzieś na odludziu nagle pojawia się taki domek: Dzień jest krótki, kilkugodzinny, a niebo zwykle wygląda tak: ... albo płonie ferią ognistych barw... ... a niebiesko robi się na może kilkanaście minut: Wyżej jeden z rezerwatów obok Ruki - Pyhavaara, a tu kolejny - Valtavaara i odczuwalne lodowate piekło po wyjściu na wzniesienie: Dwie najcieplejsze bielizny termiczne, goretex i kurtka puchowa Yeti - zestaw fińskiego turysty: Miejsca, widoki, przeżycia - nieporównywalne do biegania w "normalnych" warunkach! Aby oszczędzić gościom hotelowym wychodzenia na zewnątrz, budynki mają specjalne łączniki - tutaj hotel sieci Sokos w Kuusamo: Biega się oczywiście po wszystkich jeziorach w okolicy - tu jezioro naprzeciw skoczni w Ruce: ... a tu sama skocznia, a pod nią stadion narciarski: To był jeden z moich na pewno bardziej wyjątkowych wyjazdów. Mam nadzieję, że w tym roku uda się wrócić do Finlandii, choć marzy mi się zalecieć jeszcze dalej. I jeszcze mroźniej... Pozdrawiam! Szy.2 punkty
-
Gratuluję rozpoczęcia sezonu i ekipy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich panów i wspominam świetne spotkania w Austrii. Tylko jedna rzecz jest nie tak. Tatm na zdjęciu z nartami Head, jakiś kundel się przyplątał2 punkty
-
Dlaczego uwielbiam Ischgl. Nie dlatego, że są imprezy, żarcie świetne, striptizy, w butach nie wolno chodzić.... uwielbiam Ischgl bo ma praktycznie nieograniczone możliwości freeridowe. Nawet jak nie ma warunków - to są warunki (trzeba tylko jeździć z Wujotem) W minionym tygodniu śniegu poza trasami niewiele, ale jak tam się jeździło... z Palinkopf okolice 80 Jest zabawa, radość, latanie, jest fun Wiesiek nie był "miły" nie wybierał łatwizny, trzeba było przedzierać się przez lawiniska, ale radość z przejazdów tym większa pod D2 przy 21 również zabawa przednia, prawie całą ekipą E4 koło 40 brak mi słów Wujot odkrywa kolejne tereny Wiesiek pod armatnim gejzerem W Alp Trida też się da Na koniec znowu koło 80, wszystkie ślady nasze Końcowy ostatni zjazd, ale jeszcze tu wrócimy.... Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
2 punkty
-
Mam nadzieję, że po inwestycjach w koleje na stokach staną restauracje w których będzie można tak zjeść jak we Włoszech2 punkty
-
2 punkty
-
Na Białym Krzyżu warunki bardzo dobre, zima w pełni! A po takim sztruksiku jak wyżej wzdłuż podwójnego orczyka dzieciaki jeździły na sankach, zresztą nie tylko dzieciaki... :-) Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Zakładam nowy temat, który uważam jest bolączką naszych stacji narciarskich. Chciałbym w Wami porozmawiać, gdzie w polskich stacjach można dobrze i smacznie zjeść na stoku lub w jego pobliżu. Od razu zaznaczam, że dobrze nie jest u mnie rosnę z dużo. Ciekawy jestem Waszych opinii. Sam kiedyś sobie zadałem pytanie, gdzie w trakcie moich podróży, miałem okazje smacznie zjeść? Po długim zastanowieniu sam nie wierzyłem w swoją odpowiedź! Ale nie będę jej zdradzał, żeby nie ustawiać dyskusji już na samym początku.1 punkt
-
O tak! Ta góra ma urok! Szkoda, że obecnie nie można tam się wybrać na toury. Kiedyś można było... Również pozdrawiamy. Zgadnij kogo ja poznałem... Klimatyczna górka. Dzięki. Przez tego gościa Stożek sporo traci, bo mi jako klientowi nie chcę się z nikim kłócić, a w dzisiejszych czasach każda opłata za parking jest źle odbierana. Może w końcu właściciel rozwiąże ten problem raz na zawsze, po naszych dyskusjach.1 punkt
-
Trochę mało danych, proszę deczko podpowiedzi. A w ogóle to gdzie jeździcie? Z całą pewnością takie rodzaje freeridów to tylko Wujot może uprawiać. Wiesiek rozjeździł cały śnieg poza trasami i już nic nie zostało. Więc zaczął jeździć po wrzosowiskach. Jak rozjeździł wrzosowiska to wziął pod pachę armatkę i śnieżył przed sobą. Jak armatka się wyczerpała to wpadł szukać śniegu do kopalni, albo kopał w ziemi i kamieniach w poszukiwaniu zeszłorocznego śniegu. Pozdrawiam serdecznie!1 punkt
-
No właśnie, mnie też raz kasują, a raz nie... ma ktoś jakieś sprawdzone informacje? - Johnny, super fotki1 punkt
-
1 punkt
-
Mi to się nie podobają te wielkie budy gastro samoobsługowe w Austrii i we Włoszech. Tego co mi tam właśnie brakuje to swoiskich bud grillowych które są u nas. Takich prywatnych skromnych obiekcików jakich pełno na polskim stokach z grillem, kaszneczką, karkóweczką, kwaśnicą itp. Tam po prostu jest klimacik a nie ten nudny przemysł gastro w Alpach.1 punkt
-
Aby produkować własne ratraki [emoji15] [emoji4] Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Tylko, że tu koleś jedzie na narcie pewnie ze 180cm. A mnie na 150cm?? - jak na butach: Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Korzystajcie z tego co jest otwarte bo prognozy dla narciarzy coraz gorszehttp://www.wetteronline.de/wetter/wisla Niestety jestem dziennie w robocie do 15.12.16.1 punkt
-
"Banda" Francuzów zaatakowała Marcela i jednemu się udało. Ciekawe emocjonujące zawody.1 punkt
-
Jeszcze kilka słów o warunkach. Spodziewałem się jak to zazwyczaj po świeżym opadzie doskonałych warunków, ale jest spora różnica w sposobie naśnieżania pomiędzy Szczyrkiem w SON gdzie robią to rewelacyjnie a Korbielowem. Otóż pod kanapą rano twardo, w miarę upływu czasu tworzyły się lodowe kulki. Po lewej stronie na części nie ratrakowanej, tylko puch, miękko rewelacyjnie, w miarę upływu czasu robi się wąska rynna co eliminuje płynną jazdę. Za to po prawej stronie przewaga śniegu naturalnego i tam ścigamy się po kiełbasce do końca. Żonka cały czas szlifuje technikę środkiem trasy, młodzi na deskach prują non stop puch, w pewnej chwili na skuterach ktoś życzliwie wywozi ich na Buczynkę gdzie na całej trasie jest pół metra puchu. Jak zawsze na tym stoku traktuję jazdę jako kilka godzin treningu. 500m stok z trzema nieźle nachylonymi ściankami świetnie się do tego nadaje. Jutro pewnie trening wzmacniający mięśnie na skiturach gdzieś pomiędzy Skrzycznem a Wierchem Pośrednim i zjazd Golgotką. Ilość śniegu na stokach Pilska widać na filmiku. Pewnie jeśli nie przydarzy się jakaś odwilż w przyszły weekend wirtualnie "spotkamy" się na górze.1 punkt
-
JurekByd, Wujot i reszta towarzystwa śmiga sobie teraz (jak zwykle nie wiem gdzie) gdzieś w Alpach, może Ischgl, może jakiś lodowiec. Gdzie by to nie było, warun najlepszy z możliwych mają (nie jeżdżą przecież w innych - lata doświadczeń!). A ja dzisiaj komputer i telewizor do wyboru. Zerwać się dzisiaj nie mogłem z przyczyn niezależnych. Przeglądam zdjęcia z przed tygodnia, wracam myślami do chłopaków i tych pięknych miejsc w których razem byliśmy. Jakoś tak się składa, że zawsze z nimi są sami narciarscy napaleńcy, zadowoleni i nie narzekający. Wujot pewnie katuje kolejne łąki i obszary białego nietknięte "ludzką nartą czy snowboardem", a ja wspominam... pierwsza kolejka na Pitztalu, Juras, MarioJ, Wujot, Robert, Kamil, Bartek, Filip, i gdzieś zagubiony między autami Fikol. W sobotę na trasach tłok, ale nas to nie dotyczy, mamy przecież offpiściaków z Wrocławia Kiedy zrobiło się monotonnie Wujot przechodzi przez płot Razem z MarioJ deliberują, damy radę czy nie W tym samym czasie zbiera się grupa gapiów, niektórzy z aparatami i myślą zjadą, nie zjadą, przeżyją, nie przeżyją, najczęściej powtarzane słowo crazy, my jednak wiemy, spoko to trasa dla nas Dzień minął, pora wracać Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Miałem kończyć relację z wyjazdu do Ischgl, ale wciągnął mnie zjazd panów w Val d'Isere. Wyniki generalnie bez niespodzianki. Jednak co się dzieje z reprezentacją Austrii. Najlepszy z nich Matthias Mayer 17 pozycja - to prawdziwy dramat dla tej nacji. Na razie Marcel musi się spinać za całą Austrię. Dla mnie cichym bohaterem dzisiejszych zawodów oczywiście Bostjan Kline. Miejsce niby świetne 4, ale na mecie nie był zadowolony. Błąd w trakcie zjazdu kosztował Go przynajmniej podium, jeśli nie pierwszego zwycięstwa. Na czwartym punkcie pomiaru czasu jest na prowadzeniu (co prawda tylko o 0.01s) 1.15.56 Zaraz po nim wchodzi w lewy skręt, tu idzie coś nie tak, podbija zewnętrzną nartę. Praktycznie cały skręt pokonuje na wewnętrznej narcie, jedyny kontakt w czasie tego skrętu ze śniegiem, ma tylko przy pomocy lewego przedramienia. Dla mnie techniczny majstersztyk, że potrafił z tego wyjść cało. Na 5 punkcie pomiarowym ma 0.6 s straty i niższą prędkość od rywali. Na mecie strata urosła do 0.64 s. Zwróćcie uwagę jak walczył w skręcie... Na moment łapie kontakt z podłożem zewnętrzną nartą i do tego jak wytrzymało to Jego lewe kolano Ponownie kontakt tylko przedramieniem Jeszcze raz na wewnętrznej Balansuje jeszcze prawą ręką i wreszcie wychodzi na prosta Dla amatora to coś nieosiągalnego. Niestety albo na szczęście... Pozdrawiam serdecznie. PS Kto nie widział, za kilka minut retransmisja na Eurosporcie 21 punkt
-
Coś Eurosport cuduje niestety z dzisiejszymi facetami.... no ale... pewnie będzie re-live SG mężczyzn z Val d'Isere o tej 23:00. Piątek 02.12. 20:15 Lake Louise DH kobiet 23:00 Beaver Creek (???) DH (???) mężczyzn ES2 Sobota 03.12. 12:45 Val d'Isere DH mężczyzn ES2 18:00 Val d'Isere DH mężczyzn 20:15 Lake Louise DH kobiet Niedziela 04.12. 9:45 Val d'Isere GS mężczyzn 1 przejazd ES2 12:45 Val d'Isere GS mężczyzn 2 przejazd ES2 18:45 Lake Louise SG kobiet Miłego weekendu1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







